Śledź nas

news

Doda ostro o Jarosińskiej. Te słowa miały doprowadzić do bójki?

Opublikowano

w dniu

Po ponad dekadzie znów wraca temat jednej z najbardziej komentowanych afer polskiego show-biznesu. Dorota Rabczewska w szczerym wywiadzie opowiedziała o kulisach głośnego incydentu z Moniką Jarosińską, do którego doszło w warszawskim klubie „Show”. Piosenkarka nie tylko wspomina tamtą noc, ale też ostro ocenia zachowanie swojej rywalki. Dowiedz się więcej!

Ponad dziesięć lat po wydarzeniach w warszawskim klubie „Show” temat bójki między Dorotą Rabczewską a Moniką Jarosińską znów wrócił do mediów. Sprawa, która swego czasu była szeroko komentowana w show-biznesie, do dziś budzi ogromne emocje i wciąż pojawia się w rozmowach o największych konfliktach gwiazd w Polsce. Tym razem do incydentu postanowiła wrócić sama Doda, która w rozmowie ze „Światem Gwiazd” opowiedziała o tamtej nocy z własnej perspektywy i bez owijania w bawełnę skomentowała zachowanie aktorki.

Piosenkarka przyznała, że spotkanie z Moniką Jarosińską w klubie było dla niej pierwszym bezpośrednim kontaktem z aktorką. Według relacji Doroty Rabczewskiej atmosfera od początku była napięta, a rozmowa szybko przybrała nieprzyjemny obrót. Artystka twierdzi, że jej rozmówczyni była już wtedy pod wpływem alkoholu, mimo że impreza dopiero się zaczynała. W pewnym momencie sytuacja miała stać się na tyle trudna, że interweniować musiała ochrona lokalu.

“Pierwszy raz się z nią wtedy zapoznałam. Była pijana, a był to początek imprezy. Wynosiła ją ochrona, […] a wyniosła ją ochrona dlatego, że okej, gadka była niezbyt przyjemna. Ludzie czasami się kłócą, ale ja naprawdę wtedy byłam w strasznym stanie psychicznym ze względu na miłość mojego życia, która umierała. I robiłam wszystko, żeby go jakkolwiek postawić na nogi i znaleźć dla niego szpik. To była jedna z niewielu imprez, gdzie mogłam jakkolwiek odpocząć od tego głową. Każda osoba, która cierpi na chorego onkologicznie członka rodziny, zrozumie mnie w tym momencie” – wyznała Doda.

Jak podkreśla Dorota Rabczewska, w tamtym czasie przeżywała bardzo trudny moment w życiu prywatnym. Jej partner zmagał się z poważną chorobą, co sprawiało, że była w wyjątkowo złym stanie psychicznym. Właśnie dlatego – jak mówi – szczególnie dotknęły ją słowa, które miały paść ze strony Moniki Jarosińskiej podczas kłótni w klubie.

Doda w wywiadzie przytoczyła również wypowiedź, która – według niej – była jednym z najbardziej szokujących momentów tamtej sytuacji. Piosenkarka twierdzi, że aktorka miała w bardzo wulgarny sposób nawiązać do jej życia prywatnego oraz choroby partnera. Artystka podkreśla, że słowa te padły przy świadkach i do dziś dobrze pamięta ich treść.

“Dokładnie tak powiedziała i są na to świadkowie – “A co ty jesteś taka nerwowa? Nergalowi nie staje po chemii i cię nie r*cha? Żeś taka nerwowa?”. I ten naj*bany ktoś ma czelność używać takiego argumentu?” – wspomniała Doda.

Po głośnym incydencie sprawa trafiła do organów ścigania, ponieważ Monika Jarosińska oskarżyła Dodę o pobicie. Konflikt szybko stał się tematem licznych publikacji w mediach, a obie strony przedstawiały własne wersje wydarzeń. Ostatecznie jednak postępowanie zostało umorzone przez prokuraturę z powodu braku wystarczających dowodów.

Do tej decyzji odniosła się także sama Dorota Rabczewska, która w wywiadzie nie ukrywała swojego zdania na temat całej sprawy. Piosenkarka twierdzi, że sytuacja została wyolbrzymiona, a relacje przedstawiane przez jej przeciwniczkę nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością.

“Oczywiście, poszarpałyśmy się, ale to ją ochrona wyprowadziła z lokalu. Jej obdukcja jest żenująca. I wiesz, dlaczego policja nie wzięła jej pod uwagę i nigdy ta sprawa nie poszła dalej? Bo to jest kolejne kłamstwo, które ona powiela i za to będę wyciągnęła konsekwencje, powiedziałam, koniec już z tym. Po prostu koniec” – stwierdziła.

POLECAMY: Natsu unika treningów do „Tańca z Gwiazdami”? Wypłynęły szokujące wieści

Doda bez ogródek o Monice Jarosińskiej

W dalszej części rozmowy Doda poszła jeszcze dalej i oskarżyła Monikę Jarosińską o to, że od lat wykorzystuje tamten incydent do budowania swojej obecności w mediach. Według piosenkarki aktorka regularnie wraca do tej historii w wywiadach i wypowiedziach publicznych, dzięki czemu – jak twierdzi Rabczewska – próbuje przypominać o sobie opinii publicznej.

“Ta laska używa tylko mnie jako trampoliny od 15 lat. Nie zrobiła absolutnie nic. Jest kompletnym beztalenciem. Jak ona wykorzystała 15 lat życia artystycznego przez ten czas? Co ona zrobiła? Oprócz tego, że ciągle opowiada tę jedną historię i to jeszcze kłamiąc. Nie opowiadając egzegezy i powodu, dla którego się poszarpaliśmy, bo trochę to nie jest jej w smak. Lepiej udawać, że ma przeze mnie depresję od kilkunastu lat. Otóż nie, Monika. Wszyscy, cały show-biznes wie, że depresję miałaś wcześniej, twój menadżer cię wydał i do tego powiedział, że łączysz alkohol z antydepresantami i już byłaś pijana, zanim jeszcze mi podałaś rękę wtedy. […] Laska cały czas wykorzystuje ten sam incydent, bazuje na tym, robi sobie “Doda boosting”, bo wszystkie jej wywiady, zobacz, 5 tysięcy, 6 tysięcy. Gada o mnie – od razu 156 tysięcy” – powiedziała Doda dla Świata Gwiazd.

Piosenkarka wspomniała także o sytuacji z dnia incydentu, kiedy – jak twierdzi – Monika Jarosińska miała publikować w internecie obraźliwe komentarze na jej temat. Zdaniem Doroty Rabczewskiej to właśnie te wpisy miały podważyć wiarygodność aktorki w oczach służb zajmujących się sprawą.

“Wiesz dlaczego policja to umorzyła i potraktowała ją jako wariatkę, mimo że przyniosła jakąś obdukcję? Dlatego, bo tego samego dnia pijana wróciła do domu i zostawiła serię komentarzy na Facebooku, które wszystkie mam, gdzie mówiła o mnie. Tak się odzywa ofiara? Policja powiedziała: proszę pani, my się w wasze celebryckie szarpaniny mieszać nie będziemy. I bardzo dobrze powiedzieli. Więc nie było żadnej rozprawy, ja nie zostałam ukarana, nie zostałam osądzona i nie miałam żadnych z tego powodu nieprzyjemności” – dodała Doda.

Choć od głośnego incydentu minęło już wiele lat, temat wciąż budzi ogromne emocje i wraca przy okazji kolejnych wywiadów czy publikacji o kulisach polskiego show-biznesu. Wypowiedzi Doroty Rabczewskiej ponownie rozgrzały dyskusję w mediach i wśród fanów, którzy do dziś spierają się o to, jak naprawdę wyglądała tamta noc w klubie „Show”. Jedno jest pewne – konflikt między gwiazdami wciąż pozostaje jednym z najbardziej pamiętnych sporów w historii polskiej sceny rozrywkowej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sylwia Peretti opisuje śmierć syna. Jak wyglądało jej życie po tragedii?

Pamiętacie ten incydent między Dodą a Jarosińską? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Monika Jarosińska (fot. screen YouTube przeAmbitni.pl)
Doda (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – “Doda” – premiera serialu dokumentalnego Prime Video (18 luty 2026)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Sylwia Bomba odsłoniła brzuch na Instagramie. Fani nie dowierzają

Opublikowano

w dniu

przez

Sylwia Bomba znów znalazła się w centrum uwagi, ale tym razem nie chodzi o telewizyjny projekt czy kolejną stylizację. Celebrytka postanowiła pokazać coś, czego zwykle gwiazdy unikają i wywołała prawdziwą burzę w sieci. Jej szczere słowa zaskoczyły fanów. Dowiedz się więcej i zobacz zdjęcia!

Sylwia Bomba to postać, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Największą popularność przyniósł jej udział w programie „Gogglebox. Przed telewizorem”, gdzie jej naturalność i bezpośrednie komentarze szybko stały się znakiem rozpoznawczym formatu. Z czasem pojawiła się także w „Nasi w mundurach”, „Orzeł czy reszka” oraz „99 gra o wszystko. VIP”, udowadniając, że potrafi odnaleźć się w różnych telewizyjnych konwencjach i nie boi się nowych wyzwań.

Jej obecność w mediach nie była przypadkowa ani krótkotrwała. Kolejnym ważnym krokiem w karierze był udział w „Tańcu z Gwiazdami”, który znacząco wpłynął na jej wizerunek. To właśnie wtedy Sylwia Bomba przestała być postrzegana wyłącznie jako uczestniczka programu rozrywkowego, a zaczęła funkcjonować jako pełnoprawna celebrytka.

Z biegiem czasu gwiazda bardzo świadomie przeniosła swoją aktywność do internetu. Media społecznościowe stały się dla niej miejscem, w którym nie tylko utrzymuje relację z fanami, ale także konsekwentnie buduje swoją markę. Publikuje tam fragmenty życia prywatnego, relacje z podróży i codzienne chwile, które dla wielu obserwatorów wyglądają jak idealna rzeczywistość.

POLECAMY: Iwona Pavlović skrywała to przez lata. Zaskoczeni?

Sylwia Bomba pokazała brzuch na Instagramie

Obecnie Sylwia Bomba przebywa na zagranicznych wakacjach, gdzie – jak sama przyznaje – stara się prowadzić zdrowy tryb życia. Jednak nawet tam nie wszystko poszło zgodnie z planem. Okazuje się, że lokalna kuchnia, mimo że uznawana za zdrową, okazała się dla niej zbyt ciężka.

Celebrytka postanowiła pokazać fanom coś bardzo osobistego – swój brzuch po kilku dniach jedzenia. W relacji na Instagramie nie ukrywała zaskoczenia tym, jak jej organizm zareagował na zmianę diety. To szczere wyznanie szybko przyciągnęło uwagę internautów i wywołało lawinę komentarzy.

Jak sama przyznała:

“Chciałam wam pokazać, jak wygląda mój brzuch po trzech dniach jedzenia. W ogóle nie jadłam jakichś niezdrowych rzeczy: jadłam fetę, jadłam warzywa, jadłam tzatziki, czyli laktozę, gyrosa. No i teraz tydzień powrotu do zdrowia” – mówiła na InstaStories.

Na tym jednak nie poprzestała. Na nagraniu dodała również:

„Nie, nie jestem w ciąży. Jadłam fetę i tzatziki, Moje jelita zaraz eksplodują” – czytamy.

To wyznanie odbiło się szerokim echem, bo Sylwia Bomba pokazała coś, czego wiele gwiazd unika – naturalność i brak idealizacji własnego ciała. W świecie filtrów i perfekcyjnych zdjęć takie podejście wciąż budzi ogromne emocje.

Warto przypomnieć, że celebrytka już wcześniej przeszła ogromną przemianę. W przeszłości zmagała się z kompleksami dotyczącymi sylwetki, które wynikały z trudnych doświadczeń z młodości. Zdecydowała się jednak na zmianę stylu życia, przeszła na dietę i schudła, osiągając wagę około 60 kilogramów.

Dzisiejsza Sylwia Bomba to osoba świadoma swojego ciała i otwarcie mówiąca o jego reakcjach. Jej ostatnie wyznanie pokazuje, że nawet osoby dbające o dietę mogą zmagać się z problemami, które dla wielu są codziennością, ale rzadko pojawiają się w przestrzeni publicznej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda nową jurorką w „Tańcu z Gwiazdami”? Widzowie już odliczają

Śledzicie Sylwię Bombę w social mediach? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen YouTube TTV)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Młody artysta, wielkie serce. WonerS na gali Boxing Challenge w szczytnym celu

Opublikowano

w dniu

przez

W świecie zdominowanym przez szybkie zasięgi, kontrowersje i chwilową popularność, coraz rzadziej mówi się o młodych ludziach, którzy swoją postawą realnie inspirują innych. Jednym z takich wyjątków jest Szymon Woner, szerzej znany jako WonerS. Zaledwie 17-letni artysta, który wylansował taki hity jak „Baby”, „Daj mi serce” czy „Góralski Weekend” udowadnia, że sukces muzyczny można łączyć z wrażliwością społeczną i autentycznym zaangażowaniem w pomoc innym.

Mimo napiętego grafiku i licznych koncertów, WonerS znalazł czas, by wziąć udział w charytatywnej gali boksu organizowanej przez Fundację Cancer Fighters. Wydarzenie, które odbyło się we Wrocławiu, rodzinnym mieście artysty i miało na celu wsparcie osób zmagających się z chorobami nowotworowymi. Tegoroczna edycja gali Boxing Challenge zgromadziła wielu uczestników i widzów, ale obecność młodego artysty  była szczególnie zauważalna. Nie pojawił się tam jedynie jako gość – aktywnie wsparł inicjatywę, dokładając swoją własną „cegiełkę”. Jak sam podkreślił w mediach społecznościowych:

„Wczoraj zameldowałem się na gali @boxing.challenge @fundacja_cancerfighters. A ja wraz ze sklepem WONERS.PL i albumem CIEPŁO ZIMNO byłem sponsorem @trenerka.medyczna Piękna walka i gratki wygranej”.

Do wpisu dołączył zdjęcie z zawodniczką Klaudią Lampą, której kibicował podczas walki. Gest wsparcia, zarówno finansowego, jak i medialnego, pokazuje, że młody artysta doskonale rozumie siłę swojej popularności. W czasach, gdy wielu młodych ludzi szuka wzorców wśród tzw. „patocelebrytów”, postawa WonerS-a wyróżnia się na tle współczesnej popkultury. Zamiast skupiać się wyłącznie na własnej karierze, angażuje się w akcje charytatywne i realnie wspiera potrzebujących. Wcześniej wspierał, m.in. wrocławski „Przylądek Nadziei”. To szczególnie imponujące, biorąc pod uwagę jego wiek.

POLECAMY: WonerS i legendy FC Barcelona odwiedzili Przylądek Nadziei – nie zabrakło wielkich emocji

WonerS przykładem dla młodzieży!

Historia Szymona Wonera to dowód na to, że młode pokolenie ma ogromny potencjał, by zmieniać świat na lepsze. Jego działania pokazują, że sukces i empatia mogą iść w parze, a nawet najmniejszy gest może mieć wielkie znaczenie.

WonerS dynamicznie rozwija swoją karierę muzyczną, która w ostatnich miesiącach nabrała imponującego tempa. Gwiazdor regularnie wydaje nowe single i teledyski, które zdobywają setki tysięcy, a nawet miliony odsłon w sieci. Utwory takie jak „Choć dam Ci znak” czy jego wspólny projekt z Kordianem – „Góralski weekend” szybko zyskały dużą popularność wśród słuchaczy, bijąc rekordy wyświetleń i umacniając jego pozycję na polskiej scenie muzycznej.

ZOBACZ TAKŻE: WonerS wraca z emocjonalnym uderzeniem! Nowy klip do „Zanim odejdziesz” porusza do głębi, a to dopiero początek

WonerS ma na koncie także debiutancki album „MELOPOP”, który ukazał się w 2025 roku, a jego koncertowy grafik wciąż się zapełnia. Artysta gra występ za występem, przyciągając coraz większą publiczność. Co więcej, jego najnowsze produkcje, jak emocjonalny teledysk „Zanim odejdziesz”, pokazują, że nie boi się rozwijać stylistycznie i sięgać po bardziej dojrzałe brzmienia i emocje. WonerS zapowiada również swój kolejny album, pt. „Ciepło Zimno”, który można nabyć w przedsprzedaży na stronie www.woners.pl

Tekst: SM
Fot. Archiwum prywatne WonerS

Kontynuuj czytanie

news

Tak świętowano jubileusz serialu „Lombard. Życie pod zastaw”. Oglądacie?

Opublikowano

w dniu

przez

Serial „Lombard. Życie pod zastaw” osiągnął właśnie imponujący kamień milowy – 1000. odcinek. Produkcja TV Puls, która od prawie dekady wciąga widzów w codzienne perypetie bohaterów lombardu Kazimierza Barskiego, jest jednym z największych hitów stacji. Przez lata próbowano wprowadzać różne nowe seriale, testowano pomysły, jednak to właśnie „Lombard” od początku cieszy się niesłabnącą popularnością. Dowiedz się więcej o wielkim jubileuszu!

Od pierwszego klapsa w 2017 roku plan lombardu wrocławskiego stał się miejscem kultowym – nie tylko dla fanów serialu, ale też turystów z całej Polski. Miłośnicy produkcji przyjeżdżają, by zrobić zdjęcie z bohaterami i poczuć atmosferę miejsca, które na ekranie ożywa dzięki dramatom, komizmowi i codziennym zaskoczeniom. Jak mówi Henryk Gołębiewski:

“To wielka przygoda nie tylko dla mojego bohatera – Ziutka, ale także dla mnie. Ziutek skradł szklany ekran! Trzeba się z tego cieszyć, bo to nie jest takie oczywiste w tej pracy. To wielka zasługa widzów, którzy oglądają serial i doceniają naszą pracę na przestrzeni lat” – mówi Henryk Gołębiewski.

Do popularności serialu przyczyniają się także umiejętnie wprowadzane nowe postacie. Każde pojawienie się bohatera jest testem dla widzów, którzy decydują, czy zostanie na stałe w świecie lombardu. Marek Siudym podkreśla:

“Cieszę się, że dołączyłem do obsady w czasie, gdy produkcja świętuje emisję 1000 odcinka. To świadczy o tym, że serial wpisał się w oczekiwania widzów i co tu dużo mówić – odniósł sukces. Wolty i perypetie, burze i grzmoty, miłości i rozstania są na stałe wpisane w scenariusz serialu codziennego, ale kiedy pojawia się nowy bohater to jego być albo nie być na ekranie. To jak Edward został skrojony na tych pierwszych stronach tekstu oddaje potem barometr uczuć widzów. Wiem, że w przypadku “Lombardu” tworzą zaangażowaną społeczność” – wyznał.

Jubileuszowy odcinek był także okazją do świętowania relacji między aktorami i ekipą. Zbigniew Buczkowski, od lat wcielający się w Kazimierza, mówi:

“Jestem wdzięczny i wzruszony. Traktuję ekipę – jak rodzinę. Każdy zna swoje miejsce, wie co robić, ale ja zawsze staram się pomóc, wesprzeć, zaopiekować się. Jak mamy zdjęcia w sobotę czy niedzielę, to cisnę, żebyśmy skończyli szybciej, żeby ludzie mogli pójść do domu, bo przecież każdy z nas ma własne rodziny, bliskich, pasje i ważne daty w kalendarzu. Nasza serialowa rodzina dziś świętuje 1000 odcinków produkcji, która odniosła sukces i 10 lat serialowego biznesu Kazimierza. W lombardzie stawili się niemal wszyscy pracownicy, byli, obecni, przyjaciele. To wiele mówi o Kazimierzu, jako szefie” – wspominał Buczkowski.

POLECAMY: Tak głosowali w 5. odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Nie brakuje zaskoczeń

“Lombard. Życie pod zastaw” największy hit TV Puls

Sukces produkcji to także zasługa kilkuset statystów oraz aktorów drugoplanowych, którzy przez lata uzupełniali świat lombardu. Wśród nich są m.in. Małgorzata Szeptycka, Teodor Gonera, Sylwester Maciejewski, Małgorzata Ostrowska-Królikowska, Michał Chorosiński, Dominik Dąbrowski, Marcin Borchardt i Emilia Walus. Ich wkład sprawił, że widzowie czuli, że każdy kąt lombardu żyje własnym życiem.

Popularność „Lombardu” potwierdzają także nagrody. Serial zdobył pięć Telekamer „Tele Tygodnia”, w tym Złotą, oraz wyróżnienie na 25-lecie Plebiscytu. Produkcja przyciągała również gwiazdy gościnne, które wnosiły humor i świeżą energię. Widzowie mogli oglądać m.in. Julię Szeremetę, Jana Tomaszewskiego, DJ Wikę, Zespół Pectus, Ewę Brodnicką, Pawła Nastulę, Katarzynę Pakosińską, Radka Liszewskiego, Zenona Martyniuka, Bogdana Kalusa czy Wandę Kwietniewską.

Jubileuszowy odcinek, którego emisja przewidziana jest na 11 maja o 19:00 w TV Puls, to idealna okazja, by przypomnieć sobie tysiące historii, emocji i przygód, które sprawiły, że „Lombard” stał się jednym z najważniejszych i najpopularniejszych seriali w polskiej telewizji. Produkcja udowadnia, że mimo prób tworzenia nowych formatów w stacji, to właśnie ona od dekady króluje w sercach widzów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda nową jurorką w „Tańcu z Gwiazdami”? Widzowie już odliczają

Lubicie oglądać “Lombard. Życie pod zastaw” w TV Puls? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Małgorzata Szeptycka, Zbigniew Buczkowski (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Małgorzata Szeptycka, Zbigniew Buczkowski (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Aleksandra Szwed i Alan Andersz (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Zbigniew Buczkowski (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Zbigniew Buczkowski, Małgorzata Szeptycka, Alan Andersz, Aleksandra Szwed (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Tort na jubileusz serialu (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Sebastian Wątroba, Hanna Kochańska (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Alan Andersz, Aleksandra Szwed (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Urszula Kamińska (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Jadwiga Iwona Domaszewicz, Henryk Gołębiewski (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Aleksandra Szwed (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Aleksandra Szwed (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Małgorzata Szeptycka, Dominik Dąbrowski (fot. Łukasz Telus/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska: NATSU niesłusznie ODPADŁA z “Tańca z Gwiazdami”? Zrobiła POSTĘP!

Opublikowano

w dniu

przez

Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska: NATSU niesłusznie ODPADŁA z TzG? Zrobiła POSTĘP!

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nie uwierzysz, co usłyszała Justyna Steczkowska od lekarza

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością