lifestyle
#FETYSZLIGHT: Kate Moss X Reserved, czyli najlepsza supermodelka i rolowanie
Kocham Kate Moss. Kokainowa raszpla zawsze była moją ulubioną top modelką, bo przypominała mi ludzką postać. Kaśka ma krzywe zęby i nogi, małe cycki, lekkiego strita i jest ludzka. Nie wygląda tak, jakby sfotoszopowało ją życie. Kiedy na nią patrzę „chcę eksajtować się”. Ona przez to życie jest pomięta, a zrolować się potrafi. Jej diler, z którym często przesiadywała w The Box, na Soho, naprawdę sprzedaje najmocniejszą działkę w mieście. Po kresce jesteś normalnie „boginią z bajki”.
Życie, życie jest nowelą, ale czasami dostaje się od niego dary losu. Kate dostała fotogeniczność i zdolność przeinaczania się, to kobieta kameleon, żywa ikona modelingu. „Never complain, never explain”. Tym mottem zdobyła szczyty nieosiągalne dla innych. Mimo ciągłej obecności w mediach, nie pierdoli bzdur, nie wali sobie selfie (ma anonimowe konto na Instagramie do podglądania znajomych), ogranicza się do bycia modelką, ambasadorką, bywa projektantką, a ostatnio i szefową własnej agencji modelek Kate Moss Agency. Klasa. Czasami bywa DJką i pije szampana z gwinta. Na bogato. Nasza Anja, z wiecznym ustnym rozwarciem, jak spragnione wody dzieci z Etiopii, mogłaby ewentualnie podawać jej Marlboro w trakcie lunchu. To zresztą ciekawe, że taka ikona mody nigdy z Kate nie współpracowała. Ewentualnie przejmowała po niej robotę. Jak już produkt się opatrzył, można było wynająć tańszą wersję luksusu. Ale to nie tekst o lekturach szkolnych i „Naszej Szkapie” tylko o modzie. Pozwólmy Konopnickiej odpoczywać w grobie.
Polecam – #FETYSZlight: wywiad z Karolina Korwin-Piotrowską – “Recenzowanie stało się sportem, który …”
Kiedy usłyszałem, że polski dom mody, atelier z siedzibą w Gdańsku, Reserved, otwiera sklep w Londynie, lekko mnie zamiotło. Zawsze miałem „zero temptation” żeby robić tam zakupy, to była dla mnie taka marka jak Carry, Diverse albo Top Secret. Czyli ubrania dla nikogo. Taki bardziej styl chcę mieć bezpieczne „lajki na fejsie” dla rybaka amatora niż „oldskulowego Jo” z „dziarami ho ho”. Ale jako że ja jestem ciekawy świata jak pies myśliwski, postanowiłem obadać teren i udałem się tam na zakupy, też z nosem przy glebie, żeby mnie nikt nie rozpoznał. Co więcej, misję zakończyłem sukcesem (brawo Ty!), wynalazłem kilka bluz, które przypomniały mi sielankę stylistyczną z lat 90-tych i dumnie w nich teraz paraduje. Odwołuję więc tego rybaka amatora. Nie będę z siebie idioty robił. Rybak szuka żony. Nad jeziorem Bajer. O tak. Nie boli mnie to porównanie. Ale wracając do tematu, oni otwierają sklep, ja się czaję na jakieś newsy jak mucha przy krowim gównomacie odbytu i nagle news spada na mnie jak to krowie łajno na tę muchę – uderzenie śmiertelne – death drop. Reserved wybrało sobie Kate Moss na twarz marki. I widzę zdjęcie promujące to kulturalne wydarzenie w modzie polskiej, wydarzenie stulecia, „KATE MOSS X RESERVED backstage” i obiecuje mi ono orgazm. Kaśka, artystycznie rozmazana zjazdem, ma na sobie lśniący płaszcz kolorze bordowym i on jest niby z lateksu, a tak naprawdę z takiej najmodniejszej od paru sezonów tkaniny, która wygląda jak przeciwdeszczowy baldachim na rynku warzywnym, a tak naprawdę jest bardzo miękki w dotyku i błyszczy… Taki Matrix i Kobieta Kot, ale rozgotowane. Rok temu Versus Versace robiło z tego kolekcję, więc wiem co to, ale nazwy nie pamiętam. Pewnie Poliester tajwański, ale na tę chwilę, co innego chodzi mi po głowie. Zdjęcie. Zdjęcia. KAMPANIA. Zatem ja, wazelinka, renia gotowa, będzie masturbando. Specjalnie nie zabawiałem się przez kilka dni, żeby doznania były silniejsze. Jak już strzelać to turbo, stereo, nigdy nie mono. Tego nauczyła mnie w liceum Gretkowska i tego się trzymać będę do końca życia.
Polecam – #FETYSZlight: #Sława Karoliny Korwin-Piotrowskiej na grillu
Wczoraj, już nieco sfrustrowany i stremowany, przebierałem palcami na klawiaturze i szukałem obiecanej sesji zdjęciowej. Znalazłem na Instagramie. Momentalnie opuchlizna palców zeszła, a junior kompletnie się oderekcjonował, bunt członka i emocji. Moja pierwsza myśl brzmiała co to za „face demolation”?! Owszem, jest Kate, są zdjęcia, jest płaszczyk, są spodnie i kiecunia z tego samego materiału, ale czy to zdjęcia z jakiegoś „rolowania blanta na bekstejdżu”? Kaśka przyszła i zawołała, hej, dajta „jakąś sodę, jakiś juice” z tej Polski, „chcę zresetować się”. I oni zamiast jej jebnąć Chopina czy tam Żołądkową Gorzką podali jej przecier z marchwi… bo coś poszło nie tak. Bo to jest artystyczny Kubuś. Niby samo zdrowie, owoce, warzywka, a cukrów tyle, że dawka zabiłaby diabetyka. No ale Kate to Kate. Fenomen tej kobiety polega na tym, że ona się obroni, nawet na zdjęciu z wiatrakiem, który pewnie pożyczono z koncertu od Beyonce. Mimo że wygląda jak po kresce, albo od razu wypisaną ma na twarzy świeżość jednego grama, wygląda cool. Z gęby trochę ciocia Grażyna, ale po pierwszej kresce zawsze nieco wykrzywia. Szukam zatem innego winnego. Daniel Jackson, brytyjski fotograf. Wbijam mu się w portfolio. No i chłop niegłupi, kampanie dla Helmuta Langa, Jimmy Choo, Diora, a tu odpierdolił jakieś foto żelki bez żelatyny. Wyszedł kisiel. Ni to smaczne ni śmieszne. Drogie Reserved, pytam, jak można mieć na planie najlepszą na świecie top modelkę i zrobić najbrzydszą na świecie kampanię reklamową? Bo ona wygląda jak relacja z backstage ’u. Sesja zdjęciowa z Polsatowskich „Pamiętników z wakacji” byłaby bardziej zjawiskowa, mięsny jeż prezentowałby się przy tym gównie iście jak szczyt fotografii, photo couture! I mimo śmieszności całej sytuacji, widzę tu jeszcze jedną sprawę, którą chyba starano się bardzo zatuszować, a mianowicie, zrzynkę. No, ale Viola Piekut aka Tom Ford po polsku udowodniła już, że w tym kraju wszystko można i wszystko się może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń, wystarczy tylko ściągnąć, wystarczy chcieć, oho, wszystko zerżnąć zdarza się. Otóż całe to przedsięwzięcie, które zapewne kosztowało fortunę, Kate Moss x Reserved, wygląda nieco jak sesja, którą znakomity Peter Lindbergh zrobił dla VOGUE Italia (https://www.kaltblut-magazine.com/kate-moss-unphotoshoped-by-peter-lindbergh ) dwa lata temu. Peter słynie z tego, że niczego nie retuszuje. Była więc Kaśka z nieodłącznym papierosem, potargana, nogi koziołka Matołka, chłopięca budowa ciała, żadnego wcięcia w talii, zezik, słynne spojrzenie po zajebaniu kreski no i podobnie wyglądający wyżej wspomniany płaszczyk. Kokainowa Kasieńka w najlepszym wydaniu. Bez zbytnich grymasów, bez cudowania, po prostu – naturalne światło dla genialnie odbijającej go gwiazdy.
Polecam – #FETYSZlight: Villas. Nic przecież nie mam do ukrycia
Widziałem w życiu wiele sesji zdjęciowych. W kilku nawet uczestniczyłem. I proszę mi uwierzyć, naprawdę trzeba mieć talent do tego, aby wszystko spieprzyć, kiedy ma się dobry team. A przede wszystkim taki budżet. Nie wiem, czy jest to już oficjalny Kate Moss X Reserved, ale hula w mediach. Zastanawiam się też nad jeszcze innym faktorem. Dlaczego, polska marka, która przebija się zagranicę, zamiast promować zdolnego Polaka, zamiast zatrudnić taką Zuzkę Krajewską, Bartka Wieczorka czy nawet Alexiego Lubomirskiego (Tyszki nie wspominam z premedytacją), zatrudnia kogoś cudzego, pożyczonego i autoryzuje taki szajs? Miało być z rozmachem i ZAGRANICO, a wyszło jak zwykle, „o co kaman no”, „zrobię Ci hardcore”. Reserved miało szansę mieć kampanię o której mówić będzie cały świat, przy okazji otwarcia ich pierwszego butiku w Londynie. Niestety, ten obraz nędzy i rozpaczy sprawia, że nadal nie eksajtuję się, ale „podniósł mi się floor, chce zresetować się”. I ponownie czuję „zero temptation” aby iść i zostawić tam moje pieniądze.
Więcej – TU.
[ngg_images source=”galleries” container_ids=”578″ display_type=”photocrati-nextgen_basic_imagebrowser” ajax_pagination=”0″ ngg_triggers_display=”never” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”500″]Tekst: Bartek Fetysz z Londynu.
lifestyle
Ochrona przed słońcem przez cały rok – jak skutecznie dbać o skórę
Promienie słoneczne docierają do twojej twarzy nawet wtedy, gdy za oknem kłębią się gęste chmury. Choć ciepłe światło poprawia nastrój, niesie ze sobą promieniowanie niszczące głębokie struktury skóry. Brak odpowiedniego zabezpieczenia szybko skutkuje bolesnymi podrażnieniami, przebarwieniami oraz przedwczesnymi zmarszczkami. Świadoma pielęgnacja pozwala cieszyć się słońcem bez obaw o przyspieszone starzenie.
Czym różni się promieniowanie UVA od UVB?
Większość z nas kojarzy słońce głównie z wakacyjną opalenizną lub pieczeniem po zbyt długim leżakowaniu na plaży. Za te natychmiastowe reakcje odpowiada promieniowanie UVB, którego natężenie zmienia się w zależności od pory dnia czy roku. Prawdziwe zagrożenie stanowi jednak promieniowanie UVA, które przenika przez chmury oraz szyby okienne z niezmienną siłą przez okrągły rok. Wnika ono bardzo głęboko, uszkadzając włókna kolagenowe i prowadząc do powstawania trudnych do usunięcia plam pigmentacyjnych. Długotrwała ekspozycja bez właściwej tarczy ochronnej może wywołać także groźne zmiany nowotworowe.
Jaki krem z filtrem sprawdzi się najlepiej na co dzień?
Dobry kosmetyk ochronny powinien odpowiadać na specyficzne potrzeby twojej cery, aby codzienne nakładanie było przyjemnością. Jeśli twoja skóra ma tendencję do błyszczenia i zatykania porów, wybierz lekką formułę matującą. Dobry krem do opalania potrafi skutecznie chronić przed słońcem, a jednocześnie doskonale współpracuje z codziennym makijażem. Warto pamiętać o prostej kolejności podczas porannej rutyny, w której filtr ląduje na twarzy dopiero po wchłonięciu kremu nawilżającego. Nakładaj go obficie przynajmniej pół godziny przed wyjściem na zewnątrz, nie zapominając o uszach i szyi.
Dlaczego regularna reaplikacja ma tak duże znaczenie?
Nawet najwyższy wskaźnik SPF 50 traci swoją moc w miarę upływu kolejnych godzin. Kosmetyk ściera się w kontakcie z ubraniami, zmywa podczas kąpieli oraz spływa razem z potem podczas uprawiania sportu. Jeśli spędzasz aktywnie czas na świeżym powietrzu, nakładaj kolejną warstwę filtra co dwie lub trzy godziny. Zabieraj ze sobą tubkę ochronną na rower, górski szlak i spacer po parku. W godzinach największego nasłonecznienia, czyli między jedenastą a szesnastą, połącz kosmetyki z okularami przeciwsłonecznymi oraz przewiewnym kapeluszem.
Kiedy zacząć chronić przed słońcem najmłodszych?
Dziecięca skóra jest znacznie cieńsza i bardziej bezbronna niż skóra dorosłego człowieka. Każde oparzenie słoneczne zdobyte w dzieciństwie zwiększa ryzyko problemów dermatologicznych w dorosłym życiu. Wybierając kosmetyk dla niemowląt i starszych maluchów, szukaj formuł o najwyższym poziomie protekcji oraz bezpiecznych składach. Smaruj całe ciało dziecka przed wyjściem na dwór, także pod lekkimi ubrankami. Zimą również nie chowaj tubki do szafy, ponieważ promienie odbijają się od śniegu z podwójną siłą.
Prawidłowa fotoochrona to prosty nawyk, który przynosi widoczne korzyści przez długie lata. Wybierając produkty o szerokim spektrum działania, zabezpieczasz skórę przed niewidocznym promieniowaniem niszczącym jej elastyczność. Nie musisz rezygnować ze spacerów ani z aktywności na świeżym powietrzu, by zachować świeży i zdrowy wygląd. Wystarczy regularność, dopasowana formuła oraz pamiętanie o dokładnym zmywaniu kosmetyków podczas wieczornego oczyszczania twarzy. Twoja cera odwdzięczy się gładkością, jednolitym kolorytem i brakiem przedwczesnych zmarszczek.
showbiz
Jak mieszka Joanna Przetakiewicz? W jej willi króluje luksus. Marmur, złoto i lustra robią wrażenie
Joanna Przetakiewicz od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego świata mody i biznesu. Projektantka i bizneswoman znana jest z zamiłowania do luksusu, które widać nie tylko w jej stylizacjach, ale również w aranżacji domu. Jej willa w Konstancinie pod Warszawą urządzona została w charakterystycznym, eleganckim stylu. Od czasu do czasu Przetakiewicz pokazuje w mediach społecznościowych fragmenty swojej prywatnej przestrzeni. Na zdjęciach uwagę zwracają przede wszystkim marmur, złote akcenty, czerń i efektowne lustra.
Joanna Przetakiewicz to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich projektantek i bizneswoman. Założyła markę modową La Mania, a przez lata zbudowała swoją pozycję nie tylko w branży fashion, ale również w świecie mediów i show-biznesu. Jest także założycielką ruchu Era Nowych Kobiet, który skupia się na wspieraniu i aktywizowaniu kobiet.
Prywatnie Joanna Przetakiewicz jest żoną producenta filmowego Rinke Rooyensa. Para mieszka w podwarszawskim Konstancinie, a projektantka od czasu do czasu pokazuje w mediach społecznościowych fragmenty swojej codzienności. Dzięki publikowanym zdjęciom można zajrzeć również do jej imponującej willi.

POLECAMY: Przetakiewicz komentuje rozwód Wiśniewskiego. Te słowa dają do myślenia
Marmur, czerń, złoto i efektowne lustra
Dom Joanny Przetakiewicz został urządzony w bardzo charakterystycznym, luksusowym stylu. W pomieszczeniach dominują czarne meble, marmurowe powierzchnie, złote i srebrne dodatki oraz duże lustra. Projektantka nie postawiła na minimalizm we wnętrzach znajduje się wiele dekoracji, designerskich przedmiotów i efektownego oświetlenia.

Szczególną uwagę zwracają duże okna z czarnymi ramami, przez które do środka wpada sporo naturalnego światła. Za nimi rozciąga się pełen zieleni ogród. W jadalni ustawiono długi stół z czarnymi krzesłami, nad którym zawisła okazała lampa. Z kolei kuchnia zachwyca dużą wyspą z marmurowym blatem, ciemną zabudową i przeszklonymi szafkami wypełnionymi elegancką zastawą i kieliszkami.

Nie brakuje również połyskujących powierzchni. Lustra pojawiają się w różnych częściach domu, a ich obecność w połączeniu z metalicznymi dekoracjami i odpowiednim oświetleniem tworzy efekt pełen blasku. W salonie uwagę przyciągają natomiast duże czarne sofy, dekoracyjne fotele, kominek oraz podświetlane półki z licznymi dodatkami.
Luksusowa willa ma również bardziej domowe oblicze
Mimo bardzo eleganckiego charakteru willa nie wygląda wyłącznie jak pokazowy dom. Joanna Przetakiewicz od czasu do czasu publikuje kadry z codziennego życia, na których widać, że przestrzeń jest normalnie użytkowana przez domowników. W jej mediach społecznościowych pojawiają się również psy, które swobodnie poruszają się po wnętrzach.

Na zdjęciach można zobaczyć zwierzęta między innymi w pobliżu kuchni czy stołu w jadalni. Ich obecność przełamuje nieco bardzo wystawny charakter aranżacji i pokazuje bardziej prywatną stronę domu.

Równie efektownie prezentuje się ogród. Posesję otacza bujna zieleń, drzewa i zadbana roślinność. Wśród nich znalazło się także miejsce na dekoracyjne rzeźby. Duże przeszklenia sprawiają, że ogród jest dobrze widoczny z wnętrza domu i stanowi ważną część całej aranżacji. Całość tworzy przestrzeń, w której luksusowy wystrój łączy się z miejscem do codziennego życia i odpoczynku.

lifestyle
Toaletka z lustrem podświetlanym – czy warto zainwestować?
Poranna krzątanina przed wyjściem do pracy potrafi odebrać ci spokój już na samym początku dnia. Często nakładasz krem w pośpiechu przy ciemnym lustrze łazienkowym, a błędy w makijażu dostrzegasz dopiero w lusterku samochodowym. Brak dedykowanego kącika do pielęgnacji wprowadza chaos do twojej przestrzeni i utrudnia wyrobienie dobrych nawyków higienicznych. Meble łączące funkcję blatu z profesjonalnym źródłem światła diametralnie zmieniają jakość tych codziennych czynności. Warto więc przyjrzeć się bliżej temu, jak taki element wyposażenia wspiera twoją urodową rutynę.
Dlaczego odpowiednie oświetlenie twarzy decyduje o sukcesie pielęgnacji?
Prawidłowe oświetlenie eliminuje cienie i pozwala ci natychmiast zauważyć rzeczywiste potrzeby twojej cery. Kiedy widzisz każdy detal w neutralnym blasku diod, aplikacja podkładu staje się niezwykle precyzyjna i wolna od nieestetycznych smug. Tradycyjne żyrandole sufitowe zniekształcają proporcje twarzy, ponieważ rzucają ciemne refleksy pod oczy oraz podbródek. Dobre lampy zamontowane bezpośrednio wokół tafli chronią twój wzrok przed nadmiernym zmęczeniem podczas precyzyjnych zabiegów kosmetycznych. Zyskujesz w ten sposób pewność, że twój makijaż prezentuje się nienagannie w promieniach słońca i przy sztucznym świetle biurowym.
Jak toaletka z lustrem podświetlanym ułatwia codzienną organizację?
Wprowadzenie dedykowanego blatu do sypialni definitywnie uwalnia cię od porannej walki o wolną łazienkę z pozostałymi domownikami. Wszystkie kosmetyki, pędzle oraz akcesoria do stylizacji włosów zyskują swoje stałe, uporządkowane miejsce w pojemnych szufladach. Jeśli poszukujesz inspiracji i sprawdzonych modeli, bogatą ofertę znajdziesz na stronie https://www.mediaexpert.pl/dom/meble/toaletki, gdzie łatwo dopasujesz gabaryty mebla do metrażu swojego pokoju. Posiadanie własnej przestrzeni sprzyja wyciszeniu i zamienia monotonne nakładanie kremu w relaksujący rytuał. Taki mebel uczy cię również systematyczności w dbaniu o skórę, dając ci poczucie pełnego komfortu.
Wybierając idealny model do swojego wnętrza, zwróć uwagę na poniższe udogodnienia:
- Regulacja natężenia światła – umożliwia płynne dopasowanie jasności żarówek do pory dnia lub stopnia nasłonecznienia pokoju.
- Neutralna barwa diod – oddaje naturalne kolory kosmetyków i zapobiega powstawaniu plam pigmentacyjnych na twarzy.
- Ergonomiczna głębokość szuflad – pomaga zachować nienaganny porządek wśród drobnych paletek cieni oraz pędzli.
- Odporny blat – ułatwia sprawne czyszczenie powierzchni po ewentualnym rozlaniu fluidu czy toniku.
Czym kierować się podczas dopasowywania mebla do wnętrza?
Dopasowanie mebla do stylu twojego mieszkania wymaga przede wszystkim uwzględnienia wymiarów sypialni oraz odległości od gniazdka elektrycznego. Zanim dokonasz ostatecznego wyboru, dokładnie zmierz wolną przestrzeń pod ścianą i zaplanuj swobodne wysuwanie krzesła bądź tapicerowanego pufa. Zwróć uwagę na jakość samej tafli szklanej, która powinna gwarantować wierne odbicie bez żadnych zniekształceń optycznych. Stabilna konstrukcja z laminowanej płyty lub litego drewna zapewni ci spokój oraz bezpieczeństwo użytkowania przez długie lata. Zadbaj także o to, aby stylistyka mebla harmonizowała z ramą łóżka, szafą nocną i kolorem ścian.
Samodzielne stanowisko do makijażu zintegrowane ze źródłem światła to ogromne ułatwienie twojego codziennego harmonogramu. Dzięki takiemu rozwiązaniu oszczędzasz cenny czas, który dotychczas uciekał ci na poszukiwaniu zagubionego tuszu w łazienkowych szafkach. Każdy krok w zabiegach pielęgnacyjnych staje się znacznie bardziej świadomy, dokładny i przyjemny. Twój pokój zyskuje elegancki element wystroju, który zachęca do chwili wytchnienia wyłącznie dla siebie. Zyskujesz wygodę, na którą w pełni zasługujesz w zaciszu własnego domu.
lifestyle
Ewa Farna schudła 10 kg. Te produkty wyeliminowała ze swojej diety
Ewa Farna od lat zachwyca fanów nie tylko kolejnymi muzycznymi sukcesami, ale również sceniczną charyzmą. W ostatnich miesiącach internauci zwrócili jednak uwagę na coś jeszcze – wyraźną metamorfozę wokalistki. Z okazji jej 33. urodzin przypominamy, co pomogło artystce zrzucić kilogramy. Dowiedz się więcej!
Ewa Farna to jedna z najpopularniejszych polsko-czeskich wokalistek, która od kilkunastu lat z powodzeniem rozwija karierę po obu stronach granicy. Jej koncerty przyciągają tysiące fanów, a kolejne albumy regularnie osiągają wysokie miejsca na listach sprzedaży. Ostatnio artystka podbija także największe stadiony w Czechach, a w miniony weekend wystąpiła przed warszawską publicznością podczas festiwalu Erste Letnie Brzmienia.
12 sierpnia 2026 roku Ewa Farna świętuje swoje 33. urodziny. Choć od lat zachwyca talentem i sceniczną energią, w ostatnim czasie równie dużo mówi się o jej imponującej metamorfozie. Internauci nie kryją zachwytu nad zmianą wyglądu wokalistki.
Na początku 2024 roku fani zaczęli zauważać, że artystka wyraźnie schudła. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się komentarze, że ma nawet 10 kilogramów mniej, a przy okazji wygląda zdecydowanie młodziej. Wielu internautów podkreślało, że promienieje i emanuje jeszcze większą pewnością siebie.
POLECAMY: TVP podjęła decyzję ws. „The Voice Senior”. Będą ZMIANY wśród trenerów?
W jaki sposób Ewa Farna dba o swoją sylwetkę?
Sama Ewa Farna od początku podkreślała jednak, że nie korzystała z żadnych cudownych diet ani ekspresowych sposobów na odchudzanie. Jak wielokrotnie zaznaczała, zależało jej przede wszystkim na lepszym samopoczuciu i zdrowszym stylu życia.
W rozmowie z „Dzień Dobry TVN” wokalistka zdradziła, jakie zmiany wprowadziła do swojej codzienności.
“Unikam cukru. Alkoholu też nie piję często. Lubię dobre wino, ale bardzo rzadko piję. Miałam taki okres, że albo byłam w ciąży, albo karmiłam piersią i nie piłam wcale. Jakoś mi tego nie brakowało. (…) Więc to prawda, że w sumie alkohol i cukier staram się eliminować” – stwierdziła.
Jak sama tłumaczyła, najważniejsze było dla niej poprawienie jakości życia i codziennego funkcjonowania. Spadek wagi okazał się jedynie efektem ubocznym zdrowych nawyków, które konsekwentnie wprowadzała do swojego życia.
Artystka nie ukrywa również, że ogromne znaczenie ma dla niej aktywny tryb życia. Intensywne koncerty, próby i liczne występy sprawiają, że niemal nieustannie pozostaje w ruchu, co również pomaga jej utrzymać dobrą formę.
Fani od razu zauważyli metamorfozę swojej idolki. W sieci nie brakowało komplementów dotyczących jej wyglądu, a wielu internautów podkreślało, że wokalistka wygląda zdrowo, naturalnie i emanuje pozytywną energią.
Mimo licznych obowiązków zawodowych Ewa Farna nie zwalnia tempa. Wciąż koncertuje zarówno w Polsce, jak i w Czechach, gdzie od lat cieszy się statusem jednej z największych gwiazd muzyki pop. Wszystko wskazuje na to, że kolejne miesiące będą dla niej równie intensywne.
Przyszły rok zapowiada się dla Ewy Farnej wyjątkowo emocjonująco. Wokalistka ma już w planach dwa koncerty na warszawskim Torwarze, które z pewnością przyciągną tłumy fanów. Patrząc na jej obecną formę i popularność, nic nie wskazuje na to, by miała zwolnić tempo – wręcz przeciwnie, przed artystką kolejne wielkie muzyczne wyzwania.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Premier Marcinkiewicz UDERZA w Prezydenta: „Nawrocki ĆPA”. Prosty szantaż obcych służb?
Lubicie piosenki Ewy Farnej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
-
showbiz4 dni temuPiotr Mróz OCENIŁ Julię Wieniawę w „TzG”. Na to zwrócił szczególną uwagę
-
showbiz4 dni temuTo będzie HIT nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Zgodzi się na udział?
-
news2 dni temuAnna Mucha ZNIKNIE z „M jak miłość”? Jest oficjalny komentarz
-
news3 dni temuTarnowska i Bagi wygrali milion w „Milionerach”? Zobacz, kiedy oglądać [WIDEO]
-
showbiz4 dni temuKamil Kuroczko zdradził prawdę o Ewie Kasprzyk za kulisami „TzG”. Zaskoczeni?
-
news4 dni temuMargareta i Mohamed robią furorę w TTV? Wyniki programu dają do myślenia
-
news3 dni temuEstelle François zdradziła prawdę o „Tańcu z Gwiazdami”. Nie każdy dałby sobie radę?
-
news2 dni temuMichał Szpak ROZCZAROWANY występem w „Voice of Poland” [PRZED PREMIERĄ]

Dodaj komentarz