Śledź nas

showbiz

Groźby śmierci wobec Edyty Pazury? Cezary Pazura nie owija w bawełnę

Opublikowano

w dniu

Jedno nagranie wystarczyło, by rozpętać prawdziwą burzę w sieci i postawić Edytę Pazurę w centrum ostrej dyskusji. Sprawa szybko wymknęła się spod kontroli, a emocje sięgnęły zenitu. Głos zabrał także Cezary Pazura, ujawniając kulisy i konsekwencje całej sytuacji. Dowiedz się więcej!

W ostatnich dniach wokół Edyty Pazury zrobiło się wyjątkowo głośno, a wszystko zaczęło się od krótkiego nagrania opublikowanego w internecie. Materiał, który początkowo miał jedynie dokumentować codzienną sytuację drogową, bardzo szybko przerodził się w temat szeroko komentowany zarówno przez internautów, jak i media.

Autorem nagrania jest twórca znany w sieci jako „Konfitura”, który od dłuższego czasu zajmuje się rejestrowaniem wykroczeń drogowych na ulicach Warszawy. Tym razem jego kamera uchwyciła moment, w którym Edyta Pazura zatrzymuje samochód na chodniku w pobliżu szkoły, do której uczęszcza jej córka.

Choć podobne sytuacje zdarzają się w wielu miejscach, to właśnie obecność znanej osoby sprawiła, że nagranie zaczęło żyć własnym życiem. Internauci natychmiast podzielili się na dwa obozy – jedni krytykowali celebrytkę za łamanie przepisów, inni zwracali uwagę na szerszy kontekst i realia panujące w okolicy szkoły.

Z relacji wynika bowiem, że problem z parkowaniem w tym miejscu nie jest nowy. Wielu rodziców, chcąc uniknąć blokowania ruchu i chaosu na drodze, decyduje się na rozwiązania, które formalnie nie są zgodne z przepisami, ale w ich ocenie pozwalają zachować większe bezpieczeństwo dzieci.

Sytuacja szybko przeniosła się na poziom bezpośredniej konfrontacji. Edyta Pazura postanowiła odnieść się do nagrania i weszła w dyskusję z jego autorem, podnosząc kwestie związane z prywatnością oraz publikowaniem materiałów, na których mogą pojawiać się dzieci i dokładna lokalizacja szkoły.

Z czasem jednak emocje zaczęły narastać, a wymiana zdań przestała mieć wyłącznie merytoryczny charakter. W trakcie rozmowy padły słowa, które jeszcze bardziej podgrzały atmosferę i sprawiły, że sprawa zaczęła być komentowana na znacznie szerszą skalę niż początkowo.

W odpowiedzi na rosnące zainteresowanie Edyta Pazura opublikowała oświadczenie, w którym podkreśliła, że jej zdaniem problem wykracza poza samo parkowanie. Zwróciła uwagę na sposób działania twórców internetowych, którzy – jak twierdzi – często prowokują napięte sytuacje, a następnie publikują je w formie materiałów przyciągających uwagę widzów.

POLECAMY: Odmówił udziału w „Tańcu z Gwiazdami”. Powód daje do myślenia

Cezary Pazura komentuje całą sytuację

Do sprawy odniósł się także Cezary Pazura, który w rozmowie z Pudelkiem wyraźnie stanął po stronie swojej żony. Aktor zaznaczył, że kwestia ewentualnego wykroczenia powinna być rozpatrywana przez odpowiednie służby, a nie przez osoby prywatne działające na własną rękę.

“Moja żona już napisała, że zaparkowała na chodniku przed szkołą i przyjmie mandat – od tego są jednak służby: policja oraz straż miejska. Nie ulega jednak wątpliwości, że działania oraz praktyki tego pana (Konfitury, przyp. red.) bardzo mocno wykraczają poza prawo i są nie do przyjęcia. Codzienne stanie pod szkołami i nagrywanie dzieci oraz rodziców, do tego publikowanie adresów placówek wychowawczych jest nie do przyjęcia i nie ma na to zgody. Do tego ten pan zapewne dobrze zdaje sobie sprawę, że rodzic widzący jak obcy mężczyzna nagrywa jego dziecko, zostanie łatwo sprowokowany. Przestrzeganie prawa dotyczy każdego: nas oraz również tego pana” – wyznał.

W tej samej rozmowie Cezary Pazura ujawnił, że sprawa ma także poważniejsze konsekwencje. Po publikacji nagrania jego żona zaczęła otrzymywać liczne wiadomości pełne agresji, a część z nich zawierała groźby kierowane nie tylko wobec niej, ale również ich dzieci.

“Od kilku dni moja żona dostaje wiadomości z wyzwiskami, groźbami śmierci w stosunku do niej oraz naszych dzieci, groźby zniszczenia samochodu i prześladowania głównie od mężczyzn – pewnie wyznawców tego pana. Wszystkie te materiały zostały zebrane i przesłane do kancelarii prawnej” – wspomniał.

Aktor zwrócił również uwagę na realny problem infrastrukturalny w okolicy szkoły. Podkreślił, że brak odpowiedniej liczby miejsc parkingowych powoduje chaos, a kierowcy – chcąc uniknąć blokowania drogi – podejmują decyzje, które nie zawsze są zgodne z przepisami, ale wynikają z konkretnej sytuacji.

“W tej okolicy sytuacja parkingowa jest fatalna, a blokowanie prawego pasa ruchu tuż przy szkole w porannych godzinach skutkuje korkami oraz wyzwiskami i trąbieniem ze strony innych kierowców i również stwarza niebezpieczeństwo przede wszystkim dla dzieci. To jest nasz ostatni komentarz w tej sprawie” – stwierdził.

Sprawa z udziałem Edyty Pazury pokazuje, jak cienka jest granica między społecznym reagowaniem na wykroczenia a naruszeniem prywatności i eskalacją konfliktu. Jedno nagranie uruchomiło lawinę emocji, która przeniosła się daleko poza miejsce zdarzenia i wciąż budzi skrajne opinie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maciej Pela komentuje „ciążę” Agnieszki Kaczorowskiej. Powiedział to wprost

Kto ma rację w tym konflikcie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Edyta Pazura (fot. screen Facebook Konfitura)
Cezary Pazura (fot. screen YouTube Cezary Pazura)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

5 komentarzy

1 komentarz

  1. Anonim

    27 kwietnia 2026 at 14:15

    Drogi Panie Czarki,lubię Pana jako aktora i człowieka ale tutaj nie ma Pan racji.Pana żona złamała prawo i powinna być świadoma tego jakie mogą być konsekwencje,akurat trafiła na Maxima którego oglądam długo i widzę jaka robi robotę za policję.Nie bez powodu jazda po chodniku jest zakazana tym bardziej pod przedszkolem i nie ma na to wytłumaczenia.Gdyby Pańska żona nie zachowywała się arogancko i by przeprosiła to nie było by tego wszystkiego.Pamietajmy że prawo jest równe dla wszystkich.

  2. Anonim

    10 kwietnia 2026 at 10:31

    Pantofel i jego pustak nie mają racji

  3. Anonim

    9 kwietnia 2026 at 06:52

    Konfitura to pedofil

  4. Ewa

    7 kwietnia 2026 at 16:04

    A wystarczyło myśleć i przeprosić za zachowanie. Cezary znalazłbyś sobie mądrzejszą żone

  5. Jessica z Biedronki

    4 kwietnia 2026 at 13:16

    Nagranie osób w przestrzeni publicznej jest legalne. Rozjeżdżanie chodników pojazdem powyżej 2,5 tony legalne nie jest. Przeproście celebryty i nie udawajcie ofiary.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

showbiz

Z kim Iza Kuna zatańczy w „Tańcu z Gwiazdami”? Właśnie WYPŁYNĘŁO nazwisko

Opublikowano

w dniu

przez

19. edycja „Tańca z Gwiazdami” jeszcze nie wystartowała, a emocje wokół programu rosną z każdym kolejnym ogłoszeniem. Zaledwie dzień po potwierdzeniu udziału Izabeli Kuny pojawiły się informacje o tym, kto ma zostać jej tanecznym partnerem. To nazwisko doskonale znają fani programu. Dowiedz się więcej!

Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami, a produkcja regularnie podgrzewa atmosferę przed premierą. Widzowie stopniowo poznają nazwiska kolejnych uczestników oraz tancerzy, którzy jesienią pojawią się na słynnym parkiecie i rozpoczną walkę o Kryształową Kulę. Lista wciąż nie jest kompletna, dlatego każde kolejne ogłoszenie natychmiast wywołuje ogromne zainteresowanie fanów show.

Do tej pory oficjalnie potwierdzono, że w nowej edycji zatańczą między innymi Mandaryna, Helena Englert, Krzysztof Kwiatkowski oraz Matteo Brunetti. Pierwotnie jednym z uczestników nowej edycji miał być również 82-letni Andrzej Rosiewicz. Jak dowiedział się Pudelek, artysta zrezygnował jednak z udziału w programie z powodów zdrowotnych. Intensywne i wielogodzinne treningi wymagają ogromnego wysiłku fizycznego, dlatego wokalista miał zdecydować, że zdrowie jest obecnie dla niego najważniejsze.

“Andrzej bardzo cieszył się na tę przygodę, jednak musiał zrezygnować z udziału w show z powodów zdrowotnych. Treningi do tego formatu wymagają gigantycznego, wielogodzinnego wysiłku fizycznego każdego dnia i artysta uznał, że zdrowie jest teraz dla niego absolutnym priorytetem. To ogromna strata dla programu, ale wszyscy w pełni rozumieją jego decyzję” – ujawnił informator Pudelka.

Do tego grona dołączyła właśnie kolejna bardzo popularna aktorka, której nazwisko od kilku tygodni pojawiało się w medialnych spekulacjach. Teraz jej udział jest już oficjalnie potwierdzony.

POLECAMY: Michał Wiśniewski i Mandaryna przyłapani na POCAŁUNKU. Nowe zdjęcie obiegło media

Z kim Iza Kuna stworzy duet w “Tańcu z Gwiazdami”?

W niedzielę produkcja przekazała za to kolejną radosną wiadomość. Oficjalnie potwierdzono, że o Kryształową Kulę powalczy Izabela Kuna. Tym samym potwierdziły się medialne doniesienia, które krążyły już od kilku tygodni. Jej nazwisko natychmiast wywołało ogromne poruszenie wśród widzów, którzy od dawna chcieli zobaczyć aktorkę w zupełnie nowej roli.

Izabela Kuna jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek i przez lata udowodniła, że doskonale odnajduje się zarówno w produkcjach komediowych, jak i dramatycznych. Widzowie mogą znać ją między innymi z takich tytułów jak „Lejdis”, „Teściowie”, „Klara”, „Krew z krwi” czy „Nieobecni”. Teraz zamiast filmowego planu, przygotowanego scenariusza i kolejnej roli aktorskiej czekają ją tygodnie intensywnych treningów oraz występy na żywo przed jurorami i telewidzami.

Pierwsze reakcje internautów pokazują, że wybór Izabeli Kuny okazał się strzałem w dziesiątkę. Fani nie kryją entuzjazmu, a niektórzy już teraz deklarują, że będą głosować właśnie na aktorkę.

“Wow!; Już wiem na kogo będę wysyłać SMS-y; Ale czad; Nareszcie! Będzie ogień; Na tę wiadomość czekałam; Ekstra! W końcu; Widzę Panią w finale; Ależ się cieszę” – piszą fani aktorki.

Zaledwie dzień po oficjalnym ogłoszeniu udziału Izabeli Kuny pojawiły się kolejne informacje. Jak ustalił Pudelek, wiadomo już, kto ma stworzyć z aktorką taneczny duet. Według tych doniesień jej partnerem ma zostać Michał Bartkiewicz – tancerz, który doskonale zna smak zwycięstwa w „Tańcu z Gwiazdami” i ma na swoim koncie dwa triumfy w programie.

“Michał to niezwykle utalentowany tancerz, który ma na koncie dwa zwycięstwa w programie. Zawsze jest chwalony za to, jak podchodzi do gwiazdy z którą ma trenować. Vanessa, która miała namawiać Izę na udział w show, bardzo go chwaliła” – ujawnia informator Pudelka.

Mowa oczywiście o Vanessie Aleksander, która wspólnie z Michałem Bartkiewiczem sięgnęła po Kryształową Kulę. Aktorka ma bardzo dobrą relację z Izabelą Kuną, dlatego jej doświadczenia z programu mogły mieć znaczenie przy podejmowaniu decyzji o udziale w tanecznym show. Jeśli informacje o połączeniu Izabeli Kuny i Michała Bartkiewicza się potwierdzą, widzowie mogą otrzymać jeden z najbardziej interesujących duetów nadchodzącej edycji.

Na oficjalne potwierdzenie wszystkich tanecznych par trzeba jeszcze poczekać aż do oficjalnej ramówki stacji, ale emocje wokół 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” już teraz sięgają zenitu. Izabela Kuna ma ogromne wsparcie fanów, a potencjalny partner z dwoma zwycięstwami na koncie z pewnością dodatkowo podniesie oczekiwania wobec ich występów. Czy aktorka rzeczywiście stworzy duet z Michałem Bartkiewiczem i okaże się jedną z faworytek do Kryształowej Kuli? Pierwsze odpowiedzi poznamy już 6 września, kiedy nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” zadebiutuje na antenie Polsatu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magdalena Stużyńska schudła 10 kg. Nie uwierzycie, czego NIE robiła

Cieszycie się z udziału Izy Kuny w hicie Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Vanessa Aleksander, Michał Bartkiewicz (fot. AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat – finał 2024 (jesień)
Vanessa Aleksander, Michał Bartkiewicz (fot. AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat – finał 2024 (jesień)
Iza Kuna (fot. screen YouTube Dzień Dobry TVN)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Wiśniewski i Mandaryna przyłapani na POCAŁUNKU. Nowe zdjęcie obiegło media

Opublikowano

w dniu

przez

Michał Wiśniewski wywołał prawdziwą burzę, oficjalnie potwierdzając, że ponownie jest związany z Mandaryną. Teraz pojawił się kolejny dowód na to, że byli małżonkowie rzeczywiście dali sobie drugą szansę. Do mediów trafiło zdjęcie, które może zakończyć wszelkie spekulacje. Dowiedz się więcej!

Jeszcze kilka miesięcy temu mało kto spodziewał się takiego obrotu wydarzeń. Małżeństwo Poli Wiśniewskiej i Michała Wiśniewskiego nie przetrwało próby czasu, a w marcu para oficjalnie poinformowała o zakończeniu związku. O kryzysie w ich relacji mówiło się już wcześniej, jednak początkowo oboje unikali publicznego komentowania szczegółów rozstania.

“To jest jedyny komentarz. Zdaję sobie sprawę, że to jest państwa praca i z tego żyjecie, żeby to komentować, ale bardzo serdecznie, gorąco państwa proszę ze względu na dwójkę moich małoletnich dzieci o wstrzemięźliwość w opiniach do czasu zakończenia postępowania. Z całego serca dziękuję i co mogę powiedzieć? Trzymam za moją jeszcze żonę i za siebie kciuki, żebyśmy przez to przeszli jak najmniej poranieni. Dziękuję bardzo” – mówił Wiśniewski kilka miesięcy temu.

Z czasem sytuacja zaczęła się jednak wyraźnie zaostrzać. Odbyły się już dwie rozprawy rozwodowe, a między małżonkami pojawiły się kolejne publiczne rozbieżności. Pola Wiśniewska miała zaskoczyć męża obszernym pozwem rozwodowym liczącym, według medialnych doniesień, około 700 stron. Zapadło również rozstrzygnięcie dotyczące alimentów na ich dzieci – 5-letniego Falco Amadeusa oraz 3-letnią Noël Cloé.

Prawdziwa bomba wybuchła jednak w niedzielę. Michał Wiśniewski opublikował nagranie, w którym oficjalnie potwierdził to, o czym od pewnego czasu spekulowano. Lider Ich Troje i Mandaryna, czyli jego druga żona, ponownie są razem. Informacja błyskawicznie obiegła media i wywołała ogromne poruszenie.

Historia Michała Wiśniewskiego i Mandaryny od lat fascynuje fanów polskiego show-biznesu. Przed laty tworzyli jedną z najgłośniejszych par w kraju, a ich spektakularny ślub w lodowej scenerii do dziś pozostaje jednym z najbardziej pamiętnych wydarzeń w historii rodzimego świata celebrytów. Choć ich małżeństwo ostatecznie się rozpadło, byli partnerzy pozostali związani ze sobą również jako rodzice.

Teraz, po ponad dwóch dekadach, postanowili dać swojej relacji kolejną szansę. Michał Wiśniewski sam potwierdził, że jest z Mandaryną, jednocześnie odnosząc się do pojawiających się zarzutów i przedstawiając własną wersję chronologii wydarzeń.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

Na zakończenie swojego oświadczenia Michał Wiśniewski wrócił do historii relacji z Mandaryną. Para była przed laty jednym z najgłośniejszych małżeństw polskiego show-biznesu, a teraz, po ponad dwóch dekadach, postanowiła dać sobie kolejną szansę. Wokalista zasugerował, że długa rozłąka mogła pozwolić im spojrzeć na dawny związek z zupełnie innej perspektywy.

“Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – dodał Wiśniewski na nagraniu.

POLECAMY: Magdalena Stużyńska schudła 10 kg. Nie uwierzycie, czego NIE robiła

Mandaryna i Wiśniewski PRZYŁAPANI na pocałunku

Na samym oświadczeniu wokalisty jednak się nie skończyło. Niemal równocześnie w przestrzeni medialnej pojawiło się pierwsze zdjęcie, na którym Mandaryna i Michał Wiśniewski okazują sobie czułość już jako para w 2026 roku. Fotografię opublikował magazyn „Twoje Imperium”.

Na zdjęciu byli małżonkowie obdarowują się pocałunkiem, co dla wielu może być ostatecznym potwierdzeniem, że ich ponowne zejście się nie jest jedynie plotką czy chwilowym zbliżeniem. Po oficjalnym wyznaniu Michała Wiśniewskiego fotografia natychmiast nabrała zupełnie nowego znaczenia i stała się kolejnym szeroko komentowanym elementem tej historii.

Relacja Michała Wiśniewskiego i Mandaryny z pewnością będzie jeszcze długo wywoływać ogromne emocje, szczególnie że sprawa rozwodowa wokalisty z Polą Wiśniewską nadal trwa. Jedno jest jednak pewne – po głośnym oświadczeniu lidera Ich Troje zainteresowanie jego relacją z drugą żoną tylko wzrosło. Po 21 latach od rozstania znów znaleźli się w centrum uwagi, a pierwsze zdjęcie ich pocałunku pokazuje, że w tej historii nie kończy się wyłącznie na słowach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Małgorzata Rozenek-Majdan ma powody do świętowania. To duży sukces

Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Okładka magazynu “Twoje Imperium” – wydanie z dnia 13 lipca 2026
Mandaryna (fot. screen YouTube Żurnalista)
Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube Kanał Zero)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Pola Wiśniewska przerwała milczenie. Tak reaguje na związek Michała z Mandaryną

Opublikowano

w dniu

przez

Konflikt między Polą Wiśniewską a Michałem Wiśniewskim wchodzi na kolejny poziom. Po tym, jak lider Ich Troje oficjalnie potwierdził, że jest związany z Mandaryną, jego wciąż jeszcze żona postanowiła odpowiedzieć. W jej komentarzu pojawiła się sugestia dotycząca postępowania rozwodowego i rozbieżności w datach. Dowiedz się więcej!

Konflikt między Michałem Wiśniewskim a jego piątą żoną, Polą Wiśniewską, wyraźnie przybiera na sile. Choć małżonkowie są w trakcie rozstania i ich sprawa rozwodowa nie została jeszcze zakończona, coraz więcej szczegółów dotyczących ich prywatnego życia trafia do przestrzeni publicznej. Teraz w centrum zainteresowania znalazła się relacja lidera Ich Troje z jego byłą żoną, Mandaryną.

Wszystko nabrało tempa po ostatnim „lajwie” Poli Wiśniewskiej. 41-latka zaskoczyła obserwatorów, odnosząc się do pojawiających się w sieci sugestii, że Michał Wiśniewski miał wrócić do Mandaryny. W swojej wypowiedzi zasugerowała, że wiedziała o tej relacji już wcześniej, a byli małżonkowie mieli zacząć się spotykać w styczniu.

W niedzielę głos w sprawie zabrał sam Michał Wiśniewski. Artysta opublikował w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie, w którym odniósł się zarówno do wypowiedzi Poli Wiśniewskiej, jak i spekulacji dotyczących jego życia uczuciowego. Wokalista nie krył niezadowolenia z publicznego komentowania ich prywatnych spraw i zwrócił uwagę na dobro dzieci.

Największe emocje wywołał jednak moment, w którym Michał Wiśniewski oficjalnie potwierdził swój związek z Mandaryną. Lider Ich Troje odniósł się również do sugestii dotyczących zdrady Poli Wiśniewskiej i przedstawił własną wersję wydarzeń.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

Na zakończenie swojego oświadczenia Michał Wiśniewski wrócił do historii relacji z Mandaryną. Para była przed laty jednym z najgłośniejszych małżeństw polskiego show-biznesu, a teraz, po ponad dwóch dekadach, postanowiła dać sobie kolejną szansę. Wokalista zasugerował, że długa rozłąka mogła pozwolić im spojrzeć na dawny związek z zupełnie innej perspektywy.

“Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – dodał Wiśniewski na nagraniu.

POLECAMY: Magdalena Stużyńska schudła 10 kg. Nie uwierzycie, czego NIE robiła

Pola Wiśniewska ODPOWIADA na oświadczenie Michała

Po tych rewelacjach redakcja Pudelka skontaktowała się z Polą Wiśniewską, mamą Falco i Noëla, prosząc ją o komentarz do słów męża. 41-latka nie wycofała się ze swoich wcześniejszych wypowiedzi. Podkreśliła, że podtrzymuje przedstawioną wcześniej wersję wydarzeń, a jej zdaniem spór dotyczy obecnie przede wszystkim daty rozpoczęcia relacji Michała Wiśniewskiego i Mandaryny.

Pola Wiśniewska zasugerowała również, że kwestia chronologii może mieć znaczenie w trwającym postępowaniu rozwodowym. Jednocześnie zaznaczyła, że ostateczną ocenę pozostawia sądowi oraz dowodom zgromadzonym w sprawie.

“Podtrzymuję wszystko, co powiedziałam wcześniej. Dzisiejsze oświadczenie mojego męża potwierdza, że spotyka się z Mandaryną. Rozbieżność dotyczy jedynie daty rozpoczęcia tej relacji. Rozumiem, że przyznanie, iż trwała ona wcześniej, mogłoby pozostawać w sprzeczności z jego linią obrony w postępowaniu rozwodowym, dlatego tę ocenę pozostawiam sądowi i zgromadzonym dowodom. To mój ostatni komentarz w tej sprawie. Cieszę się, że choć w tej jednej kwestii prawda w końcu wybrzmiała publicznie” – wyjaśniła Pudelkowi.

Słowa Poli Wiśniewskiej pokazują, że między małżonkami nadal istnieją poważne rozbieżności dotyczące chronologii wydarzeń. Michał Wiśniewski twierdzi, że jego relacja z Mandaryną rozpoczęła się pod koniec czerwca, podczas gdy jego żona podtrzymuje wcześniejsze sugestie, według których o sytuacji miała wiedzieć już od stycznia. Na tym etapie są to dwie różne wersje przedstawiane publicznie przez strony konfliktu.

Choć Pola Wiśniewska zapowiedziała, że jest to jej ostatni komentarz w tej sprawie, wszystko wskazuje na to, że temat jeszcze długo będzie wzbudzał ogromne emocje. Przed małżonkami wciąż pozostaje postępowanie rozwodowe, a relacja Michała Wiśniewskiego i Mandaryny właśnie została oficjalnie potwierdzona. Czy na tym zakończy się publiczna wymiana zdań? Czas pokaże, jednak już teraz wiadomo, że jedna z najgłośniejszych historii ostatnich tygodni w polskim show-biznesie zyskała zupełnie nowy rozdział.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat potwierdził kolejną GWIAZDĘ „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie: „Nareszcie”

Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Pola Wiśniewska (fot. screen Instagram Pola Wiśniewska)
Pola Wiśniewska (fot. screen Instagram Pola Wiśniewska)
Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube Telewizja Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Michał Wiśniewski POTWIERDZIŁ związek z Mandaryną. Wydał specjalne oświadczenie

Opublikowano

w dniu

przez

W życiu prywatnym Michała Wiśniewskiego doszło do kolejnego nieoczekiwanego zwrotu. Choć jego małżeństwo z Polą Wiśniewską formalnie wciąż nie zostało zakończone, wokalista postanowił publicznie zabrać głos w sprawie najnowszych spekulacji. Na końcu padło wyznanie, którego wielu fanów mogło się nie spodziewać. Dowiedz się więcej, co powiedział!

Pola Wiśniewska i Michał Wiśniewski wciąż formalnie pozostają małżeństwem. Była para po raz pierwszy spotkała się w sądzie w połowie czerwca, choć lider Ich Troje potwierdził rozstanie już trzy miesiące wcześniej. Od tego czasu zainteresowanie ich relacją nie słabnie, a każda kolejna wypowiedź byłych partnerów wywołuje ogromne emocje.

W ostatnim czasie w sieci zaczęły pojawiać się spekulacje dotyczące życia uczuciowego Michała Wiśniewskiego. Internauci zastanawiali się, czy wokalista ponownie zbliżył się do Mandaryny, z którą był związany ponad dwie dekady temu. Jeden z użytkowników sieci zasugerował nawet, że lider Ich Troje miał powiedzieć pewnej osobie, iż „wraca do Mandaryny”.

Największe emocje wywołała jednak odpowiedź Poli Wiśniewskiej. Odnosząc się do tych doniesień, napisała krótko: „Wiem o tym już od stycznia”. Te słowa natychmiast wywołały lawinę komentarzy i kolejnych pytań dotyczących tego, kiedy tak naprawdę miała rozpocząć się nowa relacja wokalisty.

POLECAMY: Magdalena Stużyńska schudła 10 kg. Nie uwierzycie, czego NIE robiła

Wiśniewski i Mandaryna WRÓCILI DO SIEBIE

Michał Wiśniewski zdecydował, że tym razem nie będzie milczał. Artysta opublikował w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie, w którym odniósł się do całej sytuacji. Jak zaznaczył, początkowo nie zamierzał komentować prywatnych spraw, jednak uznał, że przekroczono granicę, po której musi zareagować.

“Nie mogę milczeć dlatego, że ja nie jestem małym chłopcem do bicia, którego można szturchać za każdym razem” – wyznał.

Następnie Michał Wiśniewski zwrócił się bezpośrednio do Poli Wiśniewskiej. Podkreślił, że ze względu na ich wspólne dzieci nie zamierza publicznie ujawniać szczegółów konfliktu ani komentować wszystkich okoliczności rozpadu małżeństwa. Jednocześnie zaznaczył, że tym razem nie może pozostawić pojawiających się sugestii bez odpowiedzi.

“Ze względu na to, że (…) jest mamą moich dzieci. Nie będę się odzywał, nie będę komentował szczegółów tej sprawy, ale nie mogę sobie pozwolić na to. Przecież moja rodzina nie składa się tylko z samego Michała Wiśniewskiego. (…) Bardzo często milczę, nie odzywam się, nie komentuję, ale tym razem – absolutnie nie” – dodał.

Wokalista zaznaczył również, że kwestie dotyczące jego małżeństwa z Polą Wiśniewską powinny zostać rozstrzygnięte przed sądem. Według niego to właśnie tam powinny zostać przedstawione fakty dotyczące całej sprawy.

“Bardzo bym prosił, żeby trzymać się jednak bardzo prostej zasady: te sprawy zostaną rozwiązane w sądzie. Tam nie będzie przestrzeni na kłamstwo, oszustwo. Tam nie będzie przestrzeni na to, żeby wymyślać sobie niestworzone rzeczy. Tam liczą się fakty” – dodał Wiśnia.

Michał Wiśniewski zaapelował również, aby konflikt nie przerodził się w publiczną wojnę, której konsekwencje mogłyby w przyszłości dotknąć ich dzieci. Wokalista przypomniał, że materiały publikowane w internecie pozostają tam na długo, dlatego jego zdaniem obie strony powinny zachować ostrożność.

“I może tak jak przy poprzedniej sprawie — dajmy sobie szansę? Dajmy sobie szansę, żeby dzieci nie musiały tego później oglądać, żeby to się czasami źle nie zestarzało, bo żyje się trochę dłużej niż sprawa, która trwa” – wtrącił.

Największa bomba padła jednak pod koniec nagrania. Michał Wiśniewski potwierdził, że jest obecnie związany z Mandaryną. Jednocześnie odniósł się do sugestii dotyczących zdrady i przedstawił własną wersję chronologii wydarzeń.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

Na zakończenie Michał Wiśniewski odniósł się do historii swojej relacji z Mandaryną i zasugerował, że wieloletnia przerwa mogła pozwolić im spojrzeć na wspólną przyszłość z zupełnie innej perspektywy.

 “Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – słyszymy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat potwierdził kolejną GWIAZDĘ „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie: „Nareszcie”

Jesteście zaskoczeni tą wiadomością? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Agnieszka Hyży, Maciej Rock, Mandaryna (fot. Dariusz Gałązka/AKPA)
Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube Michał Wiśniewski)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością