showbiz
Jacek Jelonek zakpił z rezygnacji Rosiewicza. Nie miał dla niego litości
Rezygnacja jednej z najbardziej komentowanych gwiazd nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” wywołała falę reakcji. Gdy produkcja potwierdziła zaskakującą zmianę, głos zabrał Jacek Jelonek, który w mocnych słowach odniósł się do całej sprawy. Dowiedz się więcej!
Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że Andrzej Rosiewicz będzie jedną z największych i najbardziej zaskakujących gwiazd 19. edycji „Tańca z Gwiazdami”. Już sam jego udział wzbudzał ogromne emocje i wywoływał gorące dyskusje wśród widzów oraz internautów.
Ostatecznie jednak do występu 82-letniego artysty na parkiecie nie dojdzie. Jak poinformował Pudelek, Andrzej Rosiewicz zrezygnował z udziału w programie jeszcze przed rozpoczęciem treningów. Powodem miały być względy zdrowotne oraz obawy przed intensywnym wysiłkiem fizycznym.
“Andrzej bardzo cieszył się na tę przygodę, jednak musiał zrezygnować z udziału w show z powodów zdrowotnych. Treningi do tego formatu wymagają gigantycznego, wielogodzinnego wysiłku fizycznego każdego dnia i artysta uznał, że zdrowie jest teraz dla niego absolutnym priorytetem. To ogromna strata dla programu, ale wszyscy w pełni rozumieją jego decyzję” – ujawnił informator Pudelka.
Jak ustalił Pudelek, trwają rozmowy z kolejnymi znanymi osobami, które mogą dołączyć do obsady i stać się jednymi z największych niespodzianek nadchodzącego sezonu.
“Trwają intensywne negocjacje z kilkoma naprawdę głośnymi nazwiskami, które mogą mocno namieszać” – dodał informator na łamach Pudelka.
Informacja o rezygnacji błyskawicznie obiegła internet. Choć część fanów wyraziła rozczarowanie, nie zabrakło również osób, które otwarcie przyznały, że z ulgą przyjęły wiadomość o wycofaniu się artysty z programu.
POLECAMY: Doda i Kwiatkowski na jednej scenie. Kiedy i gdzie wystąpią?
Jacek Jelonek skomentował rezygnację Rosiewicza. Nie gryzł się w język
Jednym z pierwszych, którzy publicznie skomentowali sprawę, był Jacek Jelonek. Model zapisał się w historii „Tańca z Gwiazdami”, tworząc wraz z Michałem Danilczukiem pierwszą w Polsce męsko-męską parę taneczną. Duet dotarł aż do finału programu, zajmując drugie miejsce. Od lat Jacek Jelonek angażuje się także w działania na rzecz społeczności LGBT+.
Na swoim profilu w mediach społecznościowych Jacek Jelonek opublikował zdjęcie Andrzeja Rosiewicza z nagłówkiem dotyczącym jego rezygnacji z programu i opatrzył je krótkim, ale bardzo mocnym komentarzem.
“Ojojoj. Ktoś chyba zrozumiał, że Internet nie zapomina i wszystkie okropne, homofobiczne wypowiedzi ponownie wypłyną i będą na ustach wszystkich… “- napisał krótko Jacek Jelonek w piątkowe południe.
Reakcja Jacka Jelonka nie była przypadkowa. W przeszłości Andrzej Rosiewicz wielokrotnie wypowiadał się na temat osób LGBT+, a jego słowa wywoływały ogromne kontrowersje i spotykały się z krytyką opinii publicznej.
Jedną z najgłośniejszych wypowiedzi artysta wygłosił w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” w 2007 roku. Do dziś jest ona szeroko komentowana i regularnie wraca w dyskusjach dotyczących jego poglądów.
“Samiec z samcem się malują, biustonosze noszą, trzymają się za dupę. I języki: “Eeeeee” – tak wywalają. Normalni ludzie nie chcą tego oglądać. […] Może gej geja uderzył. To się zdarza, oni są tak zazdrośni o swoich kochanków, że mogą nawet zabić” – mówił piosenkarz w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” w 2007 roku.
Na ten moment produkcja „Tańca z Gwiazdami” nie poinformowała, kto ostatecznie zajmie miejsce Andrzeja Rosiewicza. Wiadomo natomiast, że w nowej edycji programu wystąpią między innymi Mandaryna, Helena Englert, Matteo Brunetti, Krzysztof Kwiatkowski oraz Piotr Gumulec. Premiera 19. sezonu została zaplanowana na 6 września.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Taniec z Gwiazdami” bez kolejnej gwiazdy. To spore zaskoczenie
Zgadzacie się ze słowami Jacka Jelonka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
news
Krupińska u boku NOWEGO prowadzącego w “DDTVN”. Co z Damianem Michałowskim?
W „Dzień dobry TVN” trwa prawdziwa karuzela prowadzących. Tym razem widzowie zobaczyli Paulinę Krupińską-Karpiel bez Damiana Michałowskiego, a jego miejsce zajął dobrze znany reporter stacji. Już na początku programu wszystko zostało jednak wyjaśnione. Dowiedz się więcej!
„Dzień dobry TVN” od 2005 roku pozostaje jednym z najpopularniejszych programów śniadaniowych w Polsce. Przez wiele lat stacja w okresie wakacyjnym rezygnowała z codziennych wydań, a widzowie mogli oglądać jedynie weekendową odsłonę programu pod szyldem „Dzień dobry wakacje”. W tym roku TVN zdecydował się jednak całkowicie zmienić dotychczasową strategię.
Po raz pierwszy „Dzień dobry TVN” jest emitowane codziennie przez całe wakacje. Redakcja przygotowała z tej okazji nowe cykle, specjalnych gości oraz nietypowe konfiguracje prowadzących. Zmiana oznacza również znacznie większe zapotrzebowanie na gospodarzy, którzy każdego ranka witają widzów na antenie.
Jeszcze przed rozpoczęciem wakacji do zespołu oficjalnie dołączyła piąta para prowadzących. Tworzą ją Izabella Krzan i Jan Pirowski, którzy wcześniej byli związani z innymi projektami telewizyjnymi. Ich pojawienie się miało wzmocnić skład śniadaniówki przed rozpoczęciem intensywnego sezonu letniego.
Niedługo później doszło jednak do niespodziewanej zmiany. Z „Dzień dobry TVN” pożegnał się Maciej Dowbor, pozostawiając Sandrę Hajduk-Popińską bez stałego ekranowego partnera. W okresie wakacyjnym prezenterka pojawia się więc w różnych konfiguracjach, a stacja eksperymentuje z kolejnymi duetami.
Podobna sytuacja dotyczy obecnie Doroty Wellman. Jej wieloletni telewizyjny partner Marcin Prokop wyjechał na około półtora miesiąca do Stanów Zjednoczonych, gdzie pracuje nad nowym sezonem programu „Niezwykłe Stany Prokopa”, którego emisja wiosną 2027 roku. W związku z jego nieobecnością także Dorota Wellman pojawia się u boku innych prowadzących.
POLECAMY: BURZA po występie Skolima w TVP. Fani nie kryli rozczarowania
Krupińska dostała NOWEGO partnera w „Dzień dobry TVN”. Co dalej z Michałowskim?
Dodatkowe zamieszanie w grafikach powoduje trwający sezon urlopowy. Wakacyjne wyjazdy gospodarzy sprawiają, że widzowie coraz częściej mogą oglądać na ekranie nietypowe i wcześniej niewidziane duety. W niedzielnym wydaniu programu doszło właśnie do kolejnej takiej zmiany.
Tym razem u boku Pauliny Krupińskiej-Karpiel zabrakło jej stałego ekranowego partnera, Damiana Michałowskiego. Jego miejsce zajął Mateusz Hładki, od lat związany z „Dzień dobry TVN” jako reporter. Dziennikarz prowadzi również własny talk-show „Mówię Wam” w TVN7, który powróci z nowym sezonem już 22 sierpnia.
Nowy duet od początku programu prezentował się swobodnie, jednak gospodarze szybko wyjaśnili widzom, że nie jest to początek stałej zmiany w składzie śniadaniówki. Mateusz Hładki już na samym początku uspokoił osoby przyzwyczajone do duetu Pauliny Krupińskiej-Karpiel i Damiana Michałowskiego.
“To ta pierwsza nasza niedziela, ale już dziś się rozstaniemy, bo Damian Michałowski wraca i jutro jesteś z Damianem” – wyznał Mateusz Hładki.
Wszystko wskazuje więc na to, że niedzielne połączenie Pauliny Krupińskiej-Karpiel i Mateusza Hładkiego było jedynie wakacyjnym epizodem. Już w kolejnym wydaniu u boku prezenterki ma ponownie pojawić się Damian Michałowski, a widzowie zobaczą dobrze znany i lubiany duet.
Tegoroczne wakacje w „Dzień dobry TVN” zdecydowanie upływają pod znakiem zmian, zastępstw i nowych ekranowych konfiguracji. Odejście Macieja Dowbora, czasowa nieobecność Marcina Prokopa, gościnne występy gwiazd, sezon urlopowy oraz codzienna emisja programu sprawiają, że niemal każdego tygodnia widzowie mogą spodziewać się niespodzianki. Jak jednak pokazuje przypadek Pauliny Krupińskiej-Karpiel i Mateusza Hładkiego, nie każda zmiana oznacza początek nowego stałego duetu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kolejny POWRÓT do „Tańca z Gwiazdami”. Ma szansę na Kryształową Kulę?
Który duet prowadzących lubicie najbardziej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!









Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
BURZA po występie Skolima w TVP. Fani nie kryli rozczarowania
Sobotni koncert „Lata z Radiem i Telewizją Polską” w Ełku rozpoczął się w wyjątkowo trudnych warunkach, ale nawet ulewny deszcz nie odstraszył publiczności. Największe emocje wzbudziło jednak to, co wydarzyło się po pierwszym występie Skolima. Dowiedz się więcej, co działo się za kulisami!
Sobotni koncert „Lata z Radiem i Telewizją Polską” w Ełku od samego początku odbywał się w wyjątkowo trudnych warunkach atmosferycznych. Nad miastem przeszły intensywne opady deszczu, a pod sceną można było zobaczyć dziesiątki parasoli. Pogoda dawała się we znaki również ekipie realizującej transmisję – w telewizyjnych ujęciach dało się zauważyć krople wody znajdujące się na obiektywie kamery.
Mimo niesprzyjającej aury publiczność nie zamierzała rezygnować z muzycznej zabawy. Pod sceną pojawiło się wielu fanów, którzy czekali na występy zaproszonych artystów. Koncert otworzył Skolim, jedna z najpopularniejszych obecnie gwiazd muzyki rozrywkowej, której kalendarz koncertowy w sezonie letnim jest wypełniony niemal po brzegi.
Wokalista pojawił się na scenie i wykonał pierwszy utwór “Daj mi jedno słowo”, po czym niespodziewanie zniknął. Dla wielu widzów wyglądało to tak, jakby jego udział w wydarzeniu dobiegł końca zaledwie po jednej piosence. W mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się pytania i komentarze osób zaskoczonych tak krótkim występem.
Część publiczności mogła podejrzewać, że Skolim musiał błyskawicznie ruszyć w dalszą drogę. Artysta słynie bowiem z wyjątkowo intensywnego harmonogramu i potrafi jednego dnia występować w kilku różnych miejscowościach. Jak wynikało z jego koncertowej rozpiski, sobotni wieczór również zapowiadał się dla niego niezwykle pracowicie.
Sytuacja zmieniła się jednak w dalszej części wydarzenia. Skolim ponownie pojawił się na scenie i otworzył drugą część koncertu, wykonując jeden ze swoich największych przebojów – „Wyglądasz idealnie”. Tym samym okazało się, że jego wcześniejsze zniknięcie nie oznaczało definitywnego zakończenia udziału w imprezie.
POLECAMY: Kolejny WIELKI POWRÓT do „Tańca z Gwiazdami”. Ma szansę na Kryształową Kulę?
Widzowie MIAŻDŻĄ Skolima, a Skolim? Gra dalej
Widzowie zdążyli jednak wcześniej podzielić się swoimi emocjami w mediach społecznościowych. Pod wpisami Telewizji Polskiej pojawiły się pytania osób, które liczyły na dłuższy występ wokalisty.
„Wystąpi jeszcze?”, „Szkoda, że tylko z jedną piosenką wystąpił”, „Naprawdę? Tylko jeden utwór zaśpiewał”– pisali internauci.
Na tym nie kończyły się ostre komentarze. Kolejni internauci dodawali: „Co on tam stęka”, „Zenek 2.0”, „On nie umie śpiewać”, „Playback jak nic”. Jak widać, występ Skolima po raz kolejny mocno podzielił odbiorców – jedni czekali na jego powrót na scenę, podczas gdy inni nie ukrywali zmęczenia ogromną popularnością wokalisty.
Największe zaskoczenie może jednak budzić koncertowy harmonogram artysty. Jak wynikało z rozpiski jego trasy, po występie w Ełku Skolim miał tego samego dnia jeszcze trzy kolejne koncerty – w Grajewie, Mrągowie oraz Iławie. Oznacza to prawdziwy maraton, wymagający nie tylko ogromnej wytrzymałości, ale również perfekcyjnej logistyki i przemieszczania się między kolejnymi miejscowościami w ekspresowym tempie.
Choć Skolim pojawił się na scenie w Ełku dwukrotnie, jego krótka obecność zdążyła wywołać spore emocje wśród widzów. Jedni czuli niedosyt, inni otwarcie krytykowali artystę, a jeszcze inni mogli jedynie zastanawiać się, jak udaje mu się realizować tak napięty koncertowy grafik. Cztery występy jednego dnia brzmią jak prawdziwy wyścig z czasem, ale właśnie taki tryb życia stał się już niemal znakiem rozpoznawczym Skolima w szczycie letniego sezonu koncertowego.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Małgorzata Rozenek ma powody do świętowania. To duży sukces
Jakie macie zdanie na temat Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!









Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Kolejny POWRÓT do „Tańca z Gwiazdami”. Ma szansę na Kryształową Kulę?
Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami, a Polsat stopniowo ujawnia kolejne nazwiska związane z jesienną odsłoną show. Najnowsze ogłoszenie wywołało ogromną radość wśród widzów, a głos zabrali także znani uczestnicy programu. Dowiedz się więcej!
19. edycja „Tańca z Gwiazdami” zadebiutuje na antenie Polsatu już 6 września. Choć do premiery pozostało jeszcze trochę czasu, produkcja sukcesywnie odkrywa kolejne karty i ujawnia nie tylko nazwiska gwiazd, które zawalczą o Kryształową Kulę, ale również tancerzy odpowiedzialnych za przygotowanie ich do wymagającej rywalizacji.
Jednym z najnowszych ogłoszeń jest powrót Kamila Kuroczki. Tancerz doskonale zna parkiet „Tańca z Gwiazdami”, ponieważ na przestrzeni lat występował w programie u boku wielu znanych kobiet. Partnerował między innymi Honoracie Skarbek, Sylwii Juszczak-Arnesen, Magdalenie Lamparskiej, Joannie Opoździe, Magdzie Beredzie, Nicole Bogdanowicz oraz Wiktorii Gorodeckiej.
Kamil Kuroczko należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich tancerzy turniejowych. Może pochwalić się tytułami półfinalisty i finalisty Mistrzostw Polski PTT i FTS, a jednym z jego największych osiągnięć pozostaje zdobycie mistrzostwa Polski i świata w ShowDance Latin w parze z Sarą Janicką, którą widzowie również doskonale znają z „Tańca z Gwiazdami”. Poza występami scenicznymi tancerz dzieli się swoim doświadczeniem jako instruktor i mentor młodych adeptów tańca.
Serca widzów programu zaczął zdobywać już podczas swojego debiutu, gdy na parkiecie występował z Honoratą Skarbek. Choć ich przygoda z rywalizacją nie trwała długo, Kamil Kuroczko szybko zwrócił na siebie uwagę talentem i sceniczną charyzmą.
W kolejnych latach jego partnerkami były między innymi Magdalena Lamparska, Joanna Opozda, Magda Bereda i Nicole Bogdanowicz. Szczególnie udany okazał się duet z Magdą Beredą, z którą tancerz dotarł tuż za podium. Ich występy były doceniane zarówno za choreografie, jak i sceniczną energię, jednak największy sukces Kamila Kuroczki w programie miał dopiero nadejść.
Prawdziwym przełomem okazała się jego wspólna przygoda z Wiktorią Gorodecką. Para jesienią ubiegłego roku zachwycała jurorów niemal od pierwszych odcinków, regularnie otrzymując bardzo wysokie noty. Ich występy wielokrotnie kończyły się zdobyciem kompletu 40 punktów, a wielu widzów widziało właśnie w nich przyszłych zwycięzców całej edycji. Ostatecznie duet dotarł do wielkiego finału i zajął trzecie miejsce.
POLECAMY: Małgorzata Rozenek ma powody do świętowania. To duży sukces
Kamil Kuroczko wraca do “TzG”. Z kim zatańczy?
Po ogromnym sukcesie duetu Kamila Kuroczki i Wiktorii Gorodeckiej widzowie mogli spodziewać się, że tancerz pozostanie w programie na kolejną edycję. Ku ich zaskoczeniu zabrakło go jednak na parkiecie minionej wiosny. Jego nieobecność nie trwała na szczęście długo, ponieważ Polsat oficjalnie potwierdził właśnie, że tancerz ponownie stanie do rywalizacji o Kryształową Kulę.
Sam Kamil Kuroczko również podzielił się radosną wiadomością w mediach społecznościowych. Opublikował specjalne nagranie, w którym w charakterystyczny sposób ogłosił swój powrót do programu.
“@tanieczgwiazdami: będziesz ? Ja: „You’re all I ever wanteeeeed”. Do zobaczenia w XIX edycji “Dancing with the Stars: Taniec z Gwiazdami” – ogłosił tancerz.
Pod publikacją natychmiast pojawiły się entuzjastyczne komentarze widzów, którzy nie kryli radości z powrotu tancerza.
“Super; Najlepsza wiadomość; Bardzo się cieszę; Nie mogę się doczekać; Powodzenia; Super wieści! Będę kibicować!; Bardzo się cieszę; Oby trafił Pan na równie dobrą partnerkę jak Pani Wiktoria; OMG, ale extra news” – piszą fani Kamila.
Na ogłoszenie zareagowały również znane twarze. Dawid Kwiatkowski napisał: „Król wraca”, Michał Kassin skomentował: „Super”, a Olek Sikora dodał: „I to jest news”.
Powrót Kamila Kuroczki nie jest jedyną niespodzianką przygotowaną dla fanów tanecznego show. Po przerwie na parkiecie ponownie pojawią się również Sara Janicka i Michał Kassin, a w gronie tancerzy zobaczymy także Magdalenę Tarnowską. Wszystko wskazuje więc na to, że 19. edycja „Tańca z Gwiazdami” przyniesie widzom sporo emocji i długo wyczekiwanych powrotów. Kto tym razem stworzy najbardziej elektryzujący duet i sięgnie po Kryształową Kulę? Pierwsze odpowiedzi poznamy już 6 września.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Roksana Węgiel i Kevin Mglej uciekli do raju. Kto im towarzyszy?
Cieszycie się z powrotu Kamila do programu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Małgorzata Rozenek ma powody do świętowania. To duży sukces
Jeszcze niedawno wielu zastanawiało się, czy ten format ma szansę przetrwać dłużej niż jeden sezon. Program wywoływał ogromne emocje, dzielił widzów i nie schodził z ust internautów. Teraz TVN podjął decyzję, która nie pozostawia złudzeń co do przyszłości produkcji. Dowiedz się więcej!
Przez wiele miesięcy mówiło się, że to właśnie Małgorzata Rozenek-Majdan stanie na czele jednego z najbardziej odważnych projektów telewizyjnych ostatnich lat. Kiedy program „Bez kompleksów” zadebiutował na antenie TVN7, szybko stało się jasne, że nie będzie to kolejny lekki format poświęcony urodzie czy modzie. Produkcja od początku poruszała tematy trudne, osobiste i często bardzo bolesne dla jej uczestniczek.
Małgorzata Rozenek-Majdan idealnie odnalazła się w roli prowadzącej. Jej bezpośredni styl oraz gotowość do rozmowy na niewygodne tematy sprawiły, że szybko stała się jednym z najmocniejszych punktów programu. Widzowie mogli obserwować nie tylko spektakularne przemiany bohaterek, ale również ich emocje i wewnętrzne zmagania.
Przez osiem tygodni emisji każdy kolejny odcinek wywoływał ogromne zainteresowanie. W mediach społecznościowych trwały gorące dyskusje dotyczące metamorfoz uczestniczek. Jedni byli zachwyceni efektami i odwagą kobiet decydujących się na udział w programie, inni zwracali uwagę na kwestie związane z ingerencją w wygląd i psychikę bohaterek.
„Bez kompleksów” znacząco różnił się od większości znanych widzom programów metamorfozowych. Nie chodziło wyłącznie o nową fryzurę czy zmianę garderoby. Bohaterki przechodziły kompleksowe przemiany obejmujące chirurgię plastyczną, stomatologię estetyczną, profesjonalny makijaż oraz całkowicie nową stylizację.
Twórcy od początku stawiali na autentyczność i pokazywanie całego procesu zmian. Widzowie mogli śledzić konsultacje medyczne, rozmowy ze specjalistami, chwile niepewności oraz trudne decyzje podejmowane przez uczestniczki. Dzięki temu program zyskał bardziej dokumentalny charakter niż klasyczne show rozrywkowe.
Za przemianami kobiet stali uznani eksperci. Operacje i zabiegi wykonywał dr Marek Szczyt, jeden z najbardziej rozpoznawalnych chirurgów plastycznych w Polsce. O metamorfozy uśmiechów dbał dr Michał Nawrocki, specjalista od stomatologii estetycznej. Finałowe efekty dopełniali makijażystka Kamila Tadriyan oraz stylista fryzur Bartosz Bronowicki.
Duże emocje wzbudzały także historie samych uczestniczek. Wiele z nich przez lata zmagało się z kompleksami, problemami z samoakceptacją czy trudnymi doświadczeniami z przeszłości. Kamery towarzyszyły im nie tylko podczas zabiegów, ale również w momentach zwątpienia, łez i ogromnego stresu.
POLECAMY: Roksana Węgiel i Kevin Mglej uciekli do raju. Kto im towarzyszy?
TVN szykuje zmianę w programie Rozenek-Majdan
Program od początku budził zainteresowanie zarówno widzów, jak i mediów. Metamorfozy były szeroko komentowane w internecie, a kolejne odcinki regularnie trafiały do najgorętszych tematów w mediach społecznościowych. Jak informowały Wirtualne Media, „Bez kompleksów” oglądało średnio 241 tysięcy widzów.
Choć na pierwszy rzut oka wyniki oglądalności nie wydawały się spektakularne, należy pamiętać, że program emitowano na antenie TVN7, która ma znacznie mniejszy zasięg niż główny kanał TVN. Jednocześnie produkcja przez kilka tygodni utrzymywała się w ścisłej czołówce najchętniej oglądanych programów w streamingu, co było dla stacji bardzo ważnym sygnałem.
Już po zakończeniu pierwszego sezonu ogłoszono, że powstanie kolejna odsłona programu. Twórcy zapowiedzieli również jedną z największych zmian w historii formatu. W drugim sezonie udział mają wziąć także mężczyźni, co może jeszcze bardziej poszerzyć grupę odbiorców i otworzyć program na nowe historie.
Teraz pojawiły się najważniejsze informacje dotyczące przyszłości „Bez kompleksów”. Jak podają Wirtualne Media, drugi sezon zostanie pokazany jesienią już nie w TVN7, lecz na głównej antenie TVN. To wyraźny sygnał, że stacja dostrzegła potencjał formatu i chce walczyć o jeszcze większą widownię. Przeniesienie programu do głównego kanału oznacza znacznie większy zasięg, mocniejszą promocję i szansę na to, by „Bez kompleksów” stało się jednym z najgłośniejszych programów nadchodzącego sezonu telewizyjnego.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wulgarna AWANTURA Polek na pokładzie samolotu. “Panieński mi zj*bałaś” [WIDEO]
Wolicie “Bez kompleksów” czy “Królową przetrwania? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuMąż Sylwii Peretti ARESZTOWANY. Celebrytka zabrała głos
-
news4 dni temuNowe ustalenia ws. męża Sylwii Peretti. Kiedy może opuścić areszt?
-
showbiz4 dni temuTo nazwisko wraca do „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie będą zachwyceni
-
news3 dni temuRutkowski nie wytrzymał po słowach żony. Doszło do AWANTURY?
-
news2 dni temuMandaryna i Wiśniewski PRZYŁAPANI razem. Nie spodziewali się paparazzi?
-
news4 dni temuDo sieci trafiło NOWE nagranie z Bagim i Tarnowską. Wszystko stało się jasne
-
news3 dni temuAntoni Królikowski stracił władzę rodzicielską nad synem. Jest wyrok sądu
-
news3 dni temuNorbi poprowadził „Dzień dobry TVN”. Widzowie są mocno podzieleni

Dodaj komentarz