Śledź nas

news

Ida Nowakowska ujawniła to, na co wszyscy czekali – gratulacje płyną strumieniem

Opublikowano

w dniu

Ida Nowakowska ogłosiła, że dołącza do kolejnej edycji hitowego programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Choć telewizyjna kariera prezenterki trwa już od lat, tym razem czeka ją zupełnie nowa rola – wcielanie się w największe gwiazdy muzyki światowej. Dowiedz się więcej o jej emocjach i przygotowaniach do występów!

Ida Nowakowska swoją przygodę z mediami zaczynała od tańca, a nie od telewizji. Mając zaledwie 17 lat, zdobyła pierwsze miejsce w kategorii tańca współczesnego w Ogólnopolskim Konkursie Tańca, co natychmiast zwróciło na nią uwagę środowiska artystycznego. To właśnie dzięki temu sukcesowi trafiła do pierwszej edycji legendarnego programu „You Can Dance – Po prostu tańcz” emitowanego na TVN. Tam pokazała nie tylko swoje umiejętności, ale i charyzmę, która miała stać się jej znakiem rozpoznawczym w polskich mediach.

Wkrótce Ida Nowakowska wróciła do programu już jako jurorka w dziewiątej edycji, a jej opinie i oceny były szeroko komentowane w mediach. Jej kariera nabrała tempa, a kolejnym etapem było przejście do Telewizji Polskiej, gdzie przez kilka lat stała się jedną z najważniejszych twarzy stacji. Prowadziła programy takie jak „The Voice Kids”, „Pytanie na śniadanie” czy „You Can Dance – Nowa generacja”. Jej obecność na antenie była gwarancją profesjonalizmu, ale także pewnej dawki emocji i autentyczności, której widzowie nie mogli się oprzeć.

Nie tylko programy rozrywkowe zyskały dzięki niej na popularności. Ida Nowakowska była współprowadzącą największych wydarzeń Telewizji Polskiej, w tym noworocznych koncertów „Sylwester marzeń z Dwójką” oraz finałów Konkursu Piosenki Eurowizji Junior. Widzowie pokochali ją również w roli jurorki „Dance Dance Dance” i prowadzącej „Bake Off. Ale ciacho” czy „Szlak Nadziei”. Jej kariera w TVP wydawała się stabilna, ale w 2023 roku zmiany polityczne i personalne sprawiły, że musiała pożegnać się z pracą dla stacji.

POLECAMY: Tyle kosztują bilety na koncert Dody na PGE Narodowym. Skusicie się?

Ida Nowakowska w “Twoja Twarz Brzmi Znajomo”

Podczas dzisiejszego wydania programu „Halo tu Polsat” oficjalnie ogłoszono, że Ida Nowakowska zostanie uczestniczką „Twoja twarz brzmi znajomo”. To decyzja, która z jednej strony cieszy jej fanów, a z drugiej rodzi wiele pytań o dalszy kierunek jej kariery w mediach. Co więcej, w programie udział weźmie również jej dawny kolega z TVP – Rafał Brzozowski, co dodatkowo podgrzewa atmosferę rywalizacji i medialnych spekulacji. Wiele osób zastanawia się, czy to tylko jednorazowy projekt, czy dopiero początek nowego etapu w karierze Idy Nowakowskiej w Polsacie, który może w przyszłości przynieść jej kolejne znaczące role i programy w stacji.

Podczas rozmowy w „Halo tu Polsat” z Tomaszem Wolnym i Paulina Sykut-Jeżyną, Ida Nowakowska podkreśliła swoje emocje związane z nowym wyzwaniem:

Trochę widziałam w swoim życiu telewizyjnym i scenicznym to, co robi ekipa i chciałabym podkreślić pracę ludzi, którzy często pracują na planie, ale ich nie widać. […] To są naprawdę najlepsi z najlepszych według mnie. Nawet bym powiedziała, że geniusze w tym, co robią. To zespół ludzi, którzy mają pasję, którzy wkładają całe serce w każdy detal i dlatego wychodzi coś wyjątkowego – wyznała.

Pomimo wieloletniego doświadczenia scenicznego, Ida Nowakowska nie ukrywa stresu związanego z nową rolą.

Ja się tak boję. Stresuję się tym, dlatego, że śpiewanie to jest dla mnie nowość. Oczywiście muzyka towarzyszy mi całe życie i śpiewałam, bo rzeczywiście w „Upiorze w Operze”. Miałam rolę śpiewającą i zagrałam nawet 156 spektakli, ale to było tak dawno i to jest zupełnie coś innego -dodała.

Ida Nowakowska zawsze była perfekcjonistką, a jej podejście do pracy cechuje niezwykła organizacja i zaangażowanie. W rozmowie podkreśliła:

Naprawdę wewnętrznie jestem bardzo zorganizowana i dlatego ten program, ale właśnie tu podkreślając znowu niemałe wyzwanie, ale również dla osób, które przy tym pracują, bo to te osoby pracują nad tym, żeby zmienić mój głos twarz i wszystko – wytłumaczyła.

Dla widzów i fanów najważniejsze jest jednak pytanie, kiedy będą mogli zobaczyć efekty pracy Idy Nowakowskiej. Na razie udało się nagrać tylko jeden odcinek, a występy prezenterki zostaną pokazane dopiero we wrześniu. Już samo oczekiwanie wzbudza ogromne emocje i spekulacje w mediach społecznościowych, a fani intensywnie dyskutują o tym, w kogo wcieli się była gwiazda TVP.

Nie można też zapominać o życiu prywatnym Idy Nowakowskiej, które od lat fascynuje media. Od ponad dekady jest żoną Jacka Herndona, z którym studiowała aktorstwo w Los Angeles, a w 2021 roku powitali na świecie syna Maksymiliana. Jej historia pokazuje, że mimo intensywnej kariery medialnej potrafi zachować równowagę między życiem zawodowym a rodzinnym, co czyni ją jeszcze bardziej inspirującą postacią dla młodszych pokoleń.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kim jest Jeremi Sikorski? Tak powstały „Cienie przeszłości” na Eurowizję 2026

Cieszycie się z udziału Idy Nowakowskiej w “Twoja Twarz Brzmi Znajomo”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Jack Herndon, Ida Nowakowska-Herndon, Maksymilian Herndon (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jack Herndon, Ida Nowakowska-Herndon, Maksymilian Herndon (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Sykut-Jeżyna i Tomasz Wolny (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Sykut-Jeżyna i Tomasz Wolny (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Ida Nowakowska-Herndon (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Tomasz Wolny i Ida Nowakowska-Herndon (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jack Herndon, Ida Nowakowska-Herndon, Maksymilian Herndon (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jack Herndon, Ida Nowakowska-Herndon, Maksymilian Herndon (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jack Herndon, Ida Nowakowska-Herndon, Maksymilian Herndon (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

„Farma 5”: Co wydarzyło się w premierowym odcinku? Te zmiany zaskoczyły widzów

Opublikowano

w dniu

przez

Nowy sezon wystartował i już w pierwszym odcinku nie było miejsca na sentymenty. Uczestnicy szybko przekonali się, że to nie wakacyjny obóz, a brutalna gra o przetrwanie i realne pieniądze. Czy piąta odsłona okaże się najbardziej bezwzględna w historii? Dowiedz się więcej, co wydarzyło się w premierowym odcinku!

„Farma” od czterech lat pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych reality-show Polsatu. Format, w którym uczestnicy rezygnują z wygód cywilizacji i trafiają do surowego gospodarstwa bez internetu, kontaktu z bliskimi i codziennych udogodnień, konsekwentnie przyciąga setki tysięcy widzów. To właśnie odcięcie od świata i konieczność funkcjonowania w prymitywnych warunkach sprawiły, że program stał się telewizyjnym fenomenem.

Ostatnia edycja tylko potwierdziła, że widzowie wciąż łakną tej formy rozrywki. Zwycięstwo Bronisława Bandyjka, znanego jako „Bandi”, stało się symbolem czwartej odsłony show. Jego determinacja, spryt i umiejętność odnalezienia się w trudnych warunkach podbiły media społecznościowe. Według danych przytaczanych przez Wirtualne Media średnia oglądalność wyniosła 1,14 miliona widzów, co oznacza wzrost o 187 tysięcy. To wyraźny sygnał, że „Farma” nie słabnie – wręcz przeciwnie, rośnie w siłę.

Tym razem jednak widzowie musieli uzbroić się w cierpliwość. Choć nagrania odbyły się latem zeszłego roku, program nie wystartował jak zwykle – na początku stycznia. Piąty sezon stał się flagowym show wiosennej ramówki i zadebiutował dziś, 16 lutego o 20:30. Oczekiwania były ogromne, a apetyt fanów wyraźnie podsycony zapowiedziami większej stawki i jeszcze trudniejszych warunków.

POLECAMY: Taka prywatnie jest Sanah. Alicja Majewska nie gryzła się w język

Co wydarzyło się w pierwszym odcinku?

Już pierwszy odcinek pokazał, że producenci nie zamierzają oszczędzać uczestników. Widzowie poznali nowych śmiałków, którzy dobrowolnie zamienili wygodne łóżka na słomiane posłania, a poranną pielęgnację – na miskę zimnej wody i zapach obory o świcie. Pierwsze rozmowy ujawniły ambicje, strategie i ukryte napięcia, które zaczęły buzować niemal od progu gospodarstwa.

Nowi Farmerzy szybko zderzyli się z rzeczywistością. Teoria okazała się czymś zupełnie innym niż życie w rytmie zwierząt i codziennych obowiązków. Już w premierowym epizodzie pojawiły się pierwsze zadania, podział pracy oraz pierwsze zgrzyty. Kontakt ze zwierzętami, karmienie, sprzątanie i organizacja dnia obnażyły, kto faktycznie ma doświadczenie, a kto liczył wyłącznie na spryt i dobrą autoprezentację.

W pierwszym odcinku uczestnicy stanęli przed wyzwaniem i pojedynkiem, który choć z pozoru techniczny – w rzeczywistości odsłonił ich strategie oraz ambicje. Nieświadomie zdradzili swoje podejście do gry, pokazując, kto chce budować autorytet, a kto zamierza działać po cichu. Już na starcie było widać, że waluta w tej edycji nie będzie opierać się wyłącznie na sile fizycznej czy pracowitości, lecz na zdolności budowania wpływu.

Tym razem zmienił się również jeden z kluczowych elementów gry – czas spędzony na gospodarstwie został wydłużony. To oznacza większe zmęczenie, więcej konfliktów i większą presję psychiczną. W takich warunkach nawet najlepiej funkcjonująca grupa może zacząć się rozpadać, a drobne nieporozumienia szybko urosnąć do rangi poważnych sporów. O tym, jak bardzo ta zmiana wpłynie na relacje i strategie uczestników, widzowie zapewne przekonają się w kolejnych odcinkach, gdy zmęczenie zacznie zbierać swoje żniwo, a emocje wezmą górę nad rozsądkiem.

Motywacja jest również potężniejsza niż zwykle. W grze znajdują się Złote Widły, tytuł Farmera Roku oraz 100 tysięcy złotych – z możliwością podwojenia tej kwoty. „Farma zarabia!” – to hasło wybrzmiało wyjątkowo mocno w zapowiedziach. Pieniądze stały się realnym czynnikiem napędzającym rywalizację, a wizja wyższej wygranej może okazać się zapalnikiem dla jeszcze ostrzejszej walki między uczestnikami.

Piąty sezon rozpoczął się z przytupem i już teraz widać, że emocje będą tylko rosnąć. Wydłużony czas pobytu oraz większa stawka finansowa sprawiają, że gra od samego początku nabiera zupełnie innego ciężaru. Choć w pierwszym odcinku uczestnicy dopiero się poznawali i starali się odnaleźć w nowej rzeczywistości, nad farmą od początku unosiło się napięcie związane z tym, jak wymagająca okaże się ta edycja.

Jeśli premierowy epizod był jedynie wstępem do tego, co czeka Farmerów w najbliższych tygodniach, widzowie powinni przygotować się na sezon pełen presji, trudnych decyzji i zwrotów akcji, które pokażą, kto naprawdę potrafi przetrwać w surowych warunkach i zawalczyć o najwyższą stawkę w historii programu. Warto więc oglądać kolejne odcinki programu od poniedziałku do czwartku o 20:30, a także w piątki “Finały tygodnia” o 19:55.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Andżelika Wójcik oskarża kadrę o brak wsparcia. Prezes PZŁS odpowiada na zarzuty

Oglądaliście premierowy odcinek “Farmy”? Jeśli tak, to jakie są Wasze pierwsze wrażenia? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Ilona i Milena Krawczyńskie (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Taka prywatnie jest Sanah. Alicja Majewska nie gryzła się w język

Opublikowano

w dniu

przez

Plotki krążyły od dawna, a w branży szeptano różne scenariusze. Czy między divą z ogromnym dorobkiem a współczesną królową stadionów mogło dojść do napięcia? Teraz wszystko stało się jasne, a słowa, które padły zaskoczyły nawet największych sceptyków. Dowiedz się więcej, jaka naprawdę jest Sanah!

Sanah, czyli Zuzanna Grabowska, w ciągu zaledwie kilku lat przeszła drogę, na którą inni artyści pracują całe dekady. Od spektakularnego debiutu w 2020 roku konsekwentnie buduje swoją markę, łącząc popową przebojowość z literacką wrażliwością i charakterystyczną estetyką. Jej utwory momentalnie wspinają się na szczyty list przebojów, a kolejne albumy rozchodzą się w imponującym tempie. Dziś trudno wskazać drugą artystkę młodego pokolenia, która równie skutecznie połączyłaby mainstream z ambitniejszym repertuarem.

Najlepszym dowodem jej fenomenu są koncerty na PGE Narodowym. Ponad 65 tysięcy osób zgromadzonych na stadionie, wspólny śpiew od pierwszych minut i atmosfera niemal muzycznego misterium – to obrazy, które na stałe zapisały się w historii polskiej sceny. Wydarzenia te pokazały, że Sanah nie jest jedynie gwiazdą internetu czy radia, ale artystką zdolną porwać tłumy w skali porównywalnej z największymi światowymi nazwiskami.

Jednak jej ambicje wykraczają daleko poza tworzenie chwytliwych singli. Jednym z ostatnich projektów była niecodzienna kolekcja poezji śpiewanej w duetach z ikonami polskiej muzyki. Na albumie znalazły się interpretacje tekstów Tadeusza Różewicza, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Adama Mickiewicza czy Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. To odważny ruch, który dla jednych był artystycznym objawieniem, dla innych ryzykowną próbą zmierzenia się z klasyką.

Do współpracy zaprosiła prawdziwe legendy – wśród nich znalazła się Alicja Majewska, a także inne uznane nazwiska sceny w tym m.in. Michał Bajor, Kasia Kowalska czy Kasia Nosowska. Szczególne emocje wzbudził utwór „Oczyszczenie”, czyli wokalna wersja wiersza Tadeusza Różewicza nagrana właśnie z Alicją Majewską. Spotkanie dwóch pokoleń artystek zostało odebrane jako symboliczny dialog tradycji z nowoczesnością, doświadczenia z młodzieńczą wrażliwością.

POLECAMY: Andżelika Wójcik oskarża kadrę o brak wsparcia. Prezes PZŁS odpowiada na zarzuty

Alicja Majewska ujawnia prawdę o Sanah

Wielu zastanawiało się jednak, co naprawdę myśli o niej 77-letnia legenda. Czy w branży, gdzie konkurencja bywa bezwzględna, mogło pojawić się napięcie? W rozmowie z reporterem Pomponika podczas finału „The Voice Senior” Alicja Majewska rozwiała wszelkie wątpliwości i nie zostawiła miejsca na niedomówienia.

Urocza dziewczyna, bardzo kulturalna, dobrze wychowana. I to, czego gratuluję jej czy jej otoczeniu, jej rodzinie, to że mimo osiągnięcia takiego sukcesu, bo ona osiągnęła ogromny sukces, te wyprzedawane stadiony i tak dalej, wydaje mi się w kontakcie z nią, że nie zmieniło to jej osobowości, jej hierarchii wartości – wyznała.

Te słowa wybrzmiały szczególnie mocno, bo w świecie show-biznesu komplementy między artystkami z różnych pokoleń nie zawsze przychodzą łatwo. Alicja Majewska nie tylko doceniła sukces Sanah, ale też podkreśliła jej skromność i stabilność wartości mimo ogromnej popularności. To rzadkość w czasach, gdy błyskawiczna kariera potrafi zmienić nawet najbardziej poukładane osobowości. Legenda sceny spróbowała także odpowiedzieć na pytanie, skąd bierze się fenomen młodej gwiazdy.

Nie wiadomo, co sprawia, że ktoś robi karierę, bo to kariera ogromna. Podstawa jest taka, że Sanah jest bardzo muzykalną osobą, jest muzykiem. […] Sama sobie komponuje bardzo zgrabne melodie. Mnie się wydaje, […] że ona się wyróżniła stylem, zewnętrznością również wśród dużego grona świetnie śpiewających młodych piosenkarek. Wyróżniła się jakąś taką prostotą, skromnością – dodała.

Nie zabrakło również oceny wokalnych umiejętności młodszej artystki.

Ona ma skalę, dużą skalę. Jest muzykalna, nie popisuje się jakimiś melizmatami […] wyszukanymi. Śpiewa dosyć prosto. Ma specyficzną barwę głosu, która jak to u każdego z nas – jednego może zachwycić, a drugiego w ogóle nie pociągnąć i odrzucać. To jest zjawisko rzeczywiście, na temat którego myślę, że powstaną prace – wyjaśniła.

Co istotne, Alicja Majewska odniosła się także do plotek o rzekomo trudnym charakterze Sanah za kulisami. W jej opinii profesjonalizm i wymagania wobec współpracowników nie są niczym złym, o ile towarzyszy im kultura osobista.

Ona się okazuje taką zosią samosią trochę. […] Może na etapie pracy jest rygorystyczna i ma opinię wymagającej. Natomiast właśnie o czym powiedziałam – to się nazywa dobre wychowanie: w stosunku do nas, kolegów, i […] myślę, że rówieśników również, absolutnie żadnego cienia zastrzeżenia nie mogłabym zgłosić – dodała.

W świecie pełnym medialnych spięć i domniemanych konfliktów taka wypowiedź ma ogromną wagę. Dwie divy – jedna z wieloletnim dorobkiem i statusem legendy, druga będąca symbolem nowego pokolenia – pokazały, że możliwy jest dialog oparty na szacunku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Steczkowska chwyciła za telefon. Tak wyglądała jej ostra rozmowa z Wojewódzkim

Którą artystkę cenicie bardziej – Alicję Majewską czy Sanah? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Alicja Majewska (zdjęcie prasowe Telewizja Polska) – “The Voice Senior 7”
Sanah (fot. screen YouTube Empik)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Tomasz Wygoda odpowiada Sebastianowi Fabijańskiemu – pokaże siebie w „Tańcu z Gwiazdami”?

Opublikowano

w dniu

przez

Tomasz Wygoda odpowiada Sebastianowi Fabijańskiemu – pokaże siebie w „Tańcu z Gwiazdami”?

POLECAMY: Taka prywatnie jest Sanah. Alicja Majewska nie gryzła się w język

Kontynuuj czytanie

news

Piotr Mróz ANALIZUJE działania DODY – to przez DEFRAUDACJE?

Opublikowano

w dniu

przez

Piotr Mróz ANALIZUJE działania DODY – to przez DEFRAUDACJE?

POLECAMY: Andżelika Wójcik oskarża kadrę o brak wsparcia. Prezes PZŁS odpowiada na zarzuty

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością