news
Agata Młynarska zabrała głos po wizycie Dody w bytomskim schronisku. Fani nie kryją emocji
Skandal wokół schroniska w Bytomiu nabiera tempa, a do sprawy włączyły się największe gwiazdy. Doda nie kryła oburzenia, a Agata Młynarska w poruszającym wpisie nazwała to „piekłem na ziemi”. Co naprawdę dzieje się za murami schroniska i dlaczego emocje sięgają zenitu? Dowiedz się więcej już teraz!
Od kilku dni nie milkną echa wokół działalności operatora schroniska dla bezdomnych zwierząt w Bytomiu. Miejscy radni przygotowali raport, który wstrząsnął opinią publiczną, wskazując na wieloletnie nieprawidłowości. Wśród zarzutów pojawiają się nie tylko zaniedbania w opiece nad zwierzętami i fatalny stan sanitarny obiektu, ale również eutanazje przeprowadzane bez wyraźnych powodów. Do sprawy dołączają społecznicy i wolontariusze, którzy od lat alarmowali o dramatycznych warunkach, jednak ich głos pozostawał bez odpowiedniej reakcji.
Sprawa nabrała zupełnie nowego wymiaru w piątek, 16 stycznia, gdy do Bytomia przyjechała Doda. Artystka nie kryła szoku po tym, co zobaczyła na miejscu. Przyznała, że już tydzień wcześniej wysłała do schroniska ubrania dla zwierząt, jednak do momentu jej przyjazdu nie zostały one wykorzystane. To właśnie ten fakt szczególnie ją poruszył i skłonił do publicznego zabrania głosu.
Moi fani to również są mieszkańcy Bytomia. Zawsze pomagam swoim fanom, bo oni też mi pomagają. Zwierzęta są dla mnie numer jeden. Pani Ania, która jest kierowniczką nie ma ani pół emocji na twarzy – mówiła Doda w schronisku w Bytomiu.
Piosenkarka podkreśliła, że mieszkańcy miasta powinni natychmiast zareagować i domagać się zmian. Jej zdaniem schronisko nie może być prowadzone przez osobę, która nie okazuje empatii wobec zwierząt, lecz przez kogoś, kto naprawdę je kocha i rozumie ich potrzeby. W jej ocenie obecny model funkcjonowania placówki jest sprzeczny z ideą pomocy bezdomnym zwierzętom.
To powinno być miejsce, w którym zwierzęta nie wegetują, nie cierpią, nie są narzędziem do interesów, tylko gdzie mogą znaleźć ukojenie i adopcję. A ja wysyłam ciuchy tydzień temu, a ona ich jeszcze nie ubrała. Teraz na szybko je ubiera – dodała.
POLECAMY: Niedziele handlowe 2026: sprawdź, kiedy zrobisz zakupy w nowym roku. Oto pełen kalendarz
Agata Młynarska dziękuje Dodzie za zaangażowanie
Jej zaangażowanie nie ograniczyło się jedynie do wizyty w schronisku. Artystka udała się również na rozmowy z prezydentem miasta oraz kierowniczką placówki, domagając się natychmiastowych działań i realnych zmian. To właśnie ta determinacja sprawiła, że sprawą zainteresowały się kolejne znane osoby, w tym dziennikarka Agata Młynarska, która opublikowała poruszający wpis w mediach społecznościowych.
Na początku swojego posta Agata Młynarska wyraziła ogromne uznanie dla działań Dody i jej bezkompromisowego podejścia do tematu:
Śledzę z zapartym tchem to, co robi Doda w związku ze schroniskiem dla bezdomnych zwierząt w Bytomiu. Jestem pod wielkim wrażeniem – przede wszystkim tego, jak mówi prosto z mostu, nie ceregieli się z urzędnikami czy władzą. Patrzy w oczy i nie owija w bawełnę. Bo sprawa jest tragiczna i potrzebowała rzecznika – napisała.
Dziennikarka podkreśliła, że to, co robi artystka, wymaga ogromnej odwagi, determinacji i przygotowania:
To, co robi nie jest łatwe, ale jest przygotowana i zdeterminowana. Wzięła się za sprawę z hukiem. I dobrze! Pokazuje koszmar zwierząt, piekło na ziemi i prawdziwą inercję urzędniczą. Bez ściemy i prawdziwie, od serca – dodała Młynarska.
W kolejnej części wpisu Agata Młynarska wyraziła nadzieję, że działania Dody realnie przyczynią się do zmian:
Wierzę, że jej determinacja pociągnie za sobą zmiany, które już dawno powinny nastąpić. Doda! Trzymam za Ciebie kciuki! Dziękuję, że Ci się chce chcieć! Nie zatrzymuj się! – czytamy.
Następnie dziennikarka wróciła wspomnieniami do swojej pracy przy programie „Animals” w TVP2, pokazując, że problem schronisk i adopcji zwierząt od lat był jej bliski:
Kiedyś prowadziłam program Animals w TVP2, rozpoczęliśmy w nim coś, czego wcześniej nie było w Polsce – adopcję psów ze schronisk. Na pomysł wpadła autorka cyklu Ewa Banaszkiewicz. Prowadziłam aukcje psów, wspieraliśmy schroniska i tropiliśmy nadużycia – wspominała.
Jednak nawet ona przyznała, że skala okrucieństwa w Bytomiu jest dla niej czymś bezprecedensowym:
Mam jednak wrażenie, że z okrucieństwem na taką skalę jak w Bytomiu nie mieliśmy do czynienia. Nie wiem czy mieliśmy szczęście, czy świat tak się zmienił? Zło i podłość ludzka nie ma granic dlatego potrzeba odważnych, którzy jeńców nie biorą. A Doda jest jednym z nich! Dziękuję Doda – zakończyła.
Sprawa schroniska w Bytomiu stała się symbolem walki o prawa zwierząt i pokazuje, jak ogromną rolę odgrywają osoby publiczne w nagłaśnianiu takich tematów. Zaangażowanie Dody i wsparcie Agaty Młynarskiej sprawiły, że temat przestał być lokalny, a stał się ogólnopolskim problemem społecznym.
Czy działania artystki doprowadzą do realnych zmian i poprawy losu zwierząt? Czy odpowiedzialni za sytuację poniosą konsekwencje? Jedno jest pewne — tej sprawy nie da się już zamieść pod dywan.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nie uwierzysz, kto wraca na parkiet „Tańca z Gwiazdami”. Te tancerki od lat zachwycają widzów
Jesteście pod wrażeniem tego co robi Doda? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!


Autor: Szymon Jedynak
-
Doda jest bezkompromisowa, co wiadomo od dawna. Szczera i prawdziwa. Nie dba o zasięgu, bo od lat ma ogromne. Szczęście w nieszczęściu, że to ona trafiła do schroniska, bo nie poprzestała na wręczeniu sweterków w świetle kamer. Swetry wysłała a pojechała sprawdzić. Jej się nie da zagadać, oszukać, zamydlić oczu. Ona jest konkret.
Sprawa jest już ogólnopolska. Wszyscy powinniśmy jej w tym dziele dla dobrostanu zwierząt pomagać, jak umiemy i jak możemy.
Szczególnie, że w tych schroniskach a i wielu fundacjach pieniądze są ogromne. To będzie wielki opór, możliwe ataki na Dodę, więc pomoc jest wręcz konieczna. -
Dziękuję Dodzie za to co zrobiła na reszcie ktoś się wziął za tych oszustów i potworów. Powinni być surowo ukarani ,a ludzie poinformowani jak to się skończy. To co oni zrobili to nie ludzie lecz potwory.
-
Oby takich osób jak Doda odważnych, zdeterminowanych było więcej. Bo potrzeb w naszym okrutnym kraju jest więcej. Pamiętajmy ze pies, czy kot to nasi mniejsi przyjaciele. Chyle czoła przed takimi ludźmi jak Doda❣️😘
-
Dziekuje p.Dorocie i wszystkim ludziom, dla ktorych zycie tych psow jest wazne. Od dawna wiem ze sa weterynarze/ kaci , ktorzy dla forsy zabija psa i zarzadzajacy dla ktorych to jest sposob na dostatnie zycie calej rodziny…zycie psow juz i tak sponiewieranych.przez zycie to tylko droga do pieniedzy. Nie wolno nam odpuszcxac sprawy…te pieniadze wydane na ubranka nie moga byc jedyna pomocą…dzieki Dodzie cos sie moze zmienic. Trzeba zniszczyc uklady!!! Gmina i wladciciele prywatnych schronow!
-
Doda jesteś cudowną osobą o wielkim serduchu dziękuję ci w imieniu swoim jak i naszych mniejszych braci to co robisz dla nich jest naprawdę niesamowite pokazałaś też innym bardziej medialnym ludziom że można coś w tej kwestii uczynić i rozgłośnić to co dzieje się a nie powinno może i wierzę że teraz coś się ruszy w tej sprawie że dobro zwierząt przestanie być tematem tabu dla urzędników i polityków jeszcze raz dziękuję i trzymam kciuki 🤞🤞🤞🤞🤞🤞🤞❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️
-
Doda jesteś wspaniała oby więcej było takich osób morze pan Nawrocki Ci pomorze ale to jest marzenie albo pan Czarnek który chce jeździć bezpiecznie na rowerze
-
Okrucieństwo tych piesków wstrząsnęło mnie Bardzo to przeżyłam i jestem wdzięczna Dodzie i Pani Agacie za nagłaśnianie .Uwazam ze osoby odpowiedzialne będą ukarane i nigdy już w naszym kraju nie będzie takiego okrucieństwa !
news
Antoni Królikowski stracił władzę rodzicielską nad synem. Jest wyrok sądu
Po latach medialnych sporów i sądowych batalii zapadło rozstrzygnięcie w jednej z najgłośniejszych spraw polskiego show-biznesu. Joanna Opozda przekazała w mediach społecznościowych, że usłyszała wyrok, na który czekała od czterech lat. Dowiedz się więcej!
Historia związku Joanny Opozdy i Antka Królikowskiego od początku wzbudzała ogromne emocje. Para zaczęła spotykać się w 2020 roku, krótko po rozstaniu aktora z Kasią Dąbrówką. Początkowo wszystko wskazywało na to, że tworzą jedną z najgorętszych par polskiego show-biznesu i coraz częściej pojawiali się razem na branżowych wydarzeniach.
Choć po kilku miesiącach ich relacja niespodziewanie się zakończyła, zakochani szybko dali sobie drugą szansę. W lutym 2021 roku ponownie byli razem, a Antek Królikowski próbował odzyskać zaufanie ukochanej romantycznymi gestami. Kilka miesięcy później para stanęła na ślubnym kobiercu.
Joanna Opozda i Antek Królikowski powiedzieli sobie sakramentalne „tak” w sierpniu 2021 roku. Ich małżeństwo nie przetrwało jednak próby czasu. Zaledwie po kilku miesiącach media zaczęły rozpisywać się o kryzysie w związku, a sprawa szybko przerodziła się w jeden z najgłośniejszych konfliktów w polskim show-biznesie.
W lutym 2022 roku na świat przyszedł ich syn Vincent. W tym czasie relacje między małżonkami były już bardzo napięte. Rozwód oraz kolejne spory sądowe trwały przez następne lata i regularnie wracały na łamy mediów.
Teraz Joanna Opozda poinformowała na Instagramie, że sąd wydał prawomocny wyrok w sprawie rozwodowej. Aktorka nie ukrywała ogromnych emocji i przyznała, że po czterech latach walki wreszcie poczuła ulgę.
“Po czterech latach nieustannej walki, szarpaniny, ogromnego bólu oraz kosztów emocjonalnych i finansowych w końcu nadszedł ten dzień. Przez te lata przyszło mi mierzyć się nie tylko z batalią sądową, ale również z publicznym ocenianiem, zarzutami, że to ja ponoszę winę za rozpad małżeństwa, oraz z czytaniem wielu krzywdzących publikacji i komentarzy na swój temat. To był niezwykle trudny czas, który odcisnął piętno na mnie i moich najbliższych. Nie potrafię opisać ulgi, jaką dziś czuję. Płaczę ze szczęścia, bo ten niezwykle trudny rozdział mojego życia dobiegł końca. Chcę już zostawić go za sobą i iść przez życie w spokoju, nie wracając do tego, co było” – napisała Joanna w czwartkowe południe.
POLECAMY: Nie żyje Bonnie Tyler. Na co chorowała ikona lat 80.?
To koniec wieloletniej batalii. Antoni Królikowski stracił władzę rodzicielską
W kolejnym fragmencie swojego oświadczenia Joanna Opozda ujawniła najważniejsze ustalenia sądu dotyczące rozwodu.
“Sąd wyrokiem z dnia 7 lipca 2026 r. orzekł rozwód z wyłącznej winy Antoniego Królikowskiego” – czytamy.
Aktorka przekazała również, że sąd podjął decyzję dotyczącą władzy rodzicielskiej nad ich synem.
“Sąd pozbawił Antoniego Królikowskiego władzy rodzicielskiej nad naszym synem, powierzając wykonywanie władzy rodzicielskiej wyłącznie mnie” – dodała.
Jak podkreśliła, nie odbiera wyroku jako osobistego zwycięstwa. Najważniejsze było dla niej dobro dziecka oraz zakończenie wieloletniego sporu.
“Dla mnie to nie jest powód do triumfu. To przede wszystkim ogromna ulga i poczucie, że po latach zostałam wysłuchana, a dobro mojego dziecka zostało postawione na pierwszym miejscu” – czytamy.
Joanna Opozda zaznaczyła jednocześnie, że orzeczenie nie zamyka Antkowi Królikowskiemu drogi do kontaktów z synem. Jak wyjaśniła, sąd szczegółowo określił zasady takich spotkań.
“Jednocześnie chcę jasno powiedzieć, że wyrok nie zamyka drogi do kontaktu ojca z dzieckiem. Na nasz wniosek sąd szczegółowo uregulował zasady kontaktów ojca z dzieckiem. Mogą one odbywać się dopiero po ukończeniu przez Antoniego Królikowskiego warsztatów kompetencji wychowawczych oraz wyłącznie w obecności psychologa, na warunkach określonych przez sąd. Wierzę, że każda relacja rodzica z dzieckiem powinna opierać się przede wszystkim na odpowiedzialności, zaangażowaniu i dobru dziecka” – zwróciła uwagę Opozda.
Na zakończenie swojego wpisu aktorka podziękowała wszystkim osobom, które wspierały ją przez ostatnie cztery lata. Podkreśliła, że zamyka ten trudny rozdział i chce skupić się na spokojnym życiu oraz wychowaniu syna.
“Dziękuję wszystkim, którzy byli przy mnie przez te cztery lata. Wasze wsparcie dawało mi siłę wtedy, gdy sama już jej nie miałam. Dziś zamykam ten rozdział. Chcę żyć spokojnie, wychowywać mojego syna i patrzeć wyłącznie w przyszłość” – zakończyła wpis.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Norbi poprowadził „Dzień dobry TVN”. Widzowie są mocno podzieleni


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Nie żyje Bonnie Tyler. Na co chorowała ikona lat 80.?
To wiadomość, która poruszyła fanów muzyki na całym świecie. Odeszła jedna z największych ikon lat 80., a jej charakterystyczny głos na zawsze zapisał się w historii światowej muzyki. Dowiedz się więcej!
To smutny dzień dla miłośników muzyki na całym świecie. Nie żyje Bonnie Tyler, jedna z najbardziej rozpoznawalnych wokalistek lat 80. Informację o śmierci artystki przekazała jej rodzina oraz zespół, publikując oficjalne oświadczenie. Wiadomość błyskawicznie obiegła media i poruszyła miliony fanów.
Bonnie Tyler, znana z takich przebojów jak „Total Eclipse of the Heart”, „It’s a Heartache” czy „Holding Out for a Hero”, przez dekady pozostawała jedną z najbardziej charakterystycznych postaci światowej sceny muzycznej. Jej zachrypnięty głos i niepowtarzalny styl sprawiły, że zdobyła uznanie słuchaczy na całym świecie.
Rodzina artystki poinformowała o jej śmierci w krótkim, ale niezwykle poruszającym komunikacie. Bliscy poprosili jednocześnie o uszanowanie ich prywatności w tym trudnym czasie.
“Rodzina i zespół Bonnie z ogromnym bólem informują, że Bonnie niespodziewanie zmarła ubiegłej nocy w szpitalu w Portugalii w wyniku choroby, z powodu której była leczona. Wkrótce wydamy kolejne oświadczenie, ale na razie prosimy o uszanowanie naszej prywatności, abyśmy mogli przeżyć tę tragedię” – przekazano w oficjalnym komunikacie.
POLECAMY: Norbi poprowadził „Dzień dobry TVN”. Widzowie są mocno podzieleni
Na co chorowała i z czego zasłynęła Bonnie Tyler?
Problemy zdrowotne Bonnie Tyler rozpoczęły się kilka miesięcy wcześniej. Wokalistka trafiła do szpitala w Portugalii, gdzie przeszła pilną operację po perforacji jelita. Z powodu poważnych komplikacji lekarze zdecydowali o wprowadzeniu artystki w śpiączkę farmakologiczną. Podczas pierwszej próby wybudzenia doszło jednak do zatrzymania akcji serca, w związku z czym konieczna była natychmiastowa reanimacja. Jej stan przez długi czas pozostawał bardzo ciężki i wymagał intensywnej opieki medycznej.
Ostatnia aktualizacja dotycząca zdrowia artystki pojawiła się w połowie czerwca. Wówczas poinformowano, że Bonnie Tyler została wybudzona ze śpiączki farmakologicznej. Choć lekarze podkreślali, że jej stan nadal jest poważny, wierzyli, że uda jej się wrócić do zdrowia.
“Lekarze pozostają przekonani, że Bonnie wróci do zdrowia, ale zajmie to trochę czasu” – informowano wówczas.
W związku z leczeniem podjęto również decyzję o odwołaniu zaplanowanych koncertów. Organizatorzy przekazali, że wszystkie występy do końca sierpnia zostaną odwołane lub – jeśli będzie to możliwe – przełożone na przyszły rok.
“W związku z tym z przykrością informujemy, że wszystkie nasze pozostałe koncerty tego lata zostaną odwołane lub, jeśli to możliwe, przełożone na przyszły rok. Dotyczy to wszystkich koncertów do końca sierpnia. W tej chwili wciąż mamy nadzieję, że nasze jesienne koncerty odbędą się zgodnie z planem” – napisano wówczas.
Bonnie Tyler, a właściwie Gaynor Hopkins, urodziła się w Walii i swoją muzyczną karierę rozpoczęła w latach 70. Światową sławę przyniósł jej charakterystyczny głos oraz niezwykła charyzma sceniczna, dzięki którym szybko stała się jedną z największych gwiazd muzyki pop i rock.
Największym sukcesem w jej dorobku pozostaje wydany w 1983 roku utwór „Total Eclipse of the Heart”, który zdobył szczyty list przebojów na całym świecie i do dziś uznawany jest za jeden z najważniejszych hitów tamtej dekady. Ogromną popularność zdobyły także piosenki „It’s a Heartache” oraz „Holding Out for a Hero”, które na stałe zapisały się w historii światowej muzyki.
Przez ponad cztery dekady Bonnie Tyler nieprzerwanie koncertowała i nagrywała kolejne albumy, pozostając aktywną zawodowo. Jej twórczość inspirowała kolejne pokolenia artystów, a charakterystyczny głos sprawił, że stała się ikoną rozpoznawalną niemal na całym świecie.
Odejście Bonnie Tyler to ogromna strata dla świata muzyki. Choć artystki nie ma już wśród nas, jej ponadczasowe przeboje i wyjątkowy dorobek na zawsze pozostaną częścią historii muzyki, a kolejne pokolenia słuchaczy wciąż będą wracać do utworów, które uczyniły ją prawdziwą legendą.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Rutkowski nie wytrzymał po słowach żony. Doszło do AWANTURY?
Lubiliście piosenki Bonnie Tyler? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Norbi poprowadził „Dzień dobry TVN”. Widzowie są mocno podzieleni
TVN postawił na odważny eksperyment i oddał poranny program w ręce dobrze znanego artysty. Reakcje widzów pojawiły się błyskawicznie, a komentarze nie pozostawiają wątpliwości – emocji nie brakuje. Dowiedz się więcej!
„Dzień dobry TVN” od 2005 roku pozostaje jednym z najchętniej oglądanych programów śniadaniowych w Polsce. Przez lata w okresie wakacyjnym widzowie mogli oglądać jedynie weekendowe wydania pod szyldem „Dzień dobry wakacje”, jednak w tym roku stacja zdecydowała się na dużą zmianę. Program jest emitowany codziennie przez całe wakacje, a redakcja przygotowała wiele nowych formatów i niespodzianek.
Jednym z najciekawszych projektów tegorocznego lata są „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. W ramach cyklu znane osoby wracają do miejsc swojego dzieciństwa, dzielą się wspomnieniami i opowiadają o wydarzeniach, które miały wpływ na ich życie. To właśnie ten pomysł stał się jedną z największych nowości wakacyjnej ramówki.
Jako pierwsza bohaterką letniego cyklu została Tatiana Okupnik. Wokalistka przez kilka dni zabierała widzów w sentymentalną podróż, a zwieńczeniem jej udziału było wydanie programu, które poprowadziła wspólnie z Ewą Drzyzgą i Krzysztofem Skórzyńskim.
Od poniedziałku pałeczkę przejął Norbi, który w kolejnych odcinkach pokazuje miejsca związane ze swoim dzieciństwem i wspomina najważniejsze momenty z młodości. Kulminacją jego udziału w projekcie było dzisiejsze wydanie „Dzień dobry wakacje”, podczas którego po raz pierwszy w karierze poprowadził całe wydanie programu.
Na planie towarzyszyła mu Dorota Wellman, która podczas wakacji tworzy nowe telewizyjne duety. Jej wieloletni ekranowy partner, Marcin Prokop, w tym czasie realizuje zdjęcia do kolejnego sezonu programu „Niezwykłe Stany Prokopa”, dlatego TVN postawił na wakacyjne eksperymenty z udziałem gości specjalnych.
POLECAMY: Krzysztof Rutkowski nie wytrzymał po słowach żony. Doszło do AWANTURY?
Norbi w roli prowadzącego „Dzień dobry TVN”. Internauci nie są zgodni
Dla Norbiego był to wyjątkowy debiut w roli prowadzącego najpopularniejszą śniadaniówkę stacji. Od samego rana widzowie dzielili się swoimi opiniami w mediach społecznościowych. Wielu z nich pozytywnie oceniło jego energię oraz naturalność przed kamerą.
“Zabawnie od samego rana i o to chodzi; Bardzo fajnie się ogląda gwiazdy w roli prowadzących, na raz to fajny pomysł; Dajcie mu szansę, a nie tylko narzekacie; Norbi jest ekstra gość, super się Ciebie ogląda; Coś innego i pozytywnie z samego rana, mi się podoba; Wesoło jest; Super, mi się podoba, przynajmniej nudno nie jest” – czytamy na social mediach programu.
Nie zabrakło jednak również krytycznych komentarzy. Część internautów uznała, że Norbi nie odnalazł się w nowej roli i wskazywała na sposób prowadzenia programu oraz dynamikę rozmów z Dorotą Wellman.
“On jest okropny; Ciężko się ogląda i słucha; Mówi szybko i niewyraźnie, mamrocze pod nosem, cały czas przerywa pani Dorocie; Norbi nie nadaje się na prowadzącego; Ogólnie to porażka; Gada cały czas, przerywa innym, wtrąca się; No strzał w kolano z Norbim; Tatiana Okupnik w zeszłym tygodniu była rewelacyjna, powinna na stałe prowadzić program” – komentowali niezadowoleni widzowie.
Podzielone opinie pokazują, że wakacyjne zmiany w „Dzień dobry TVN” wywołują duże emocje. Jedni chwalą świeże podejście i możliwość zobaczenia znanych artystów w zupełnie nowej roli, inni zdecydowanie wolą tradycyjny skład prowadzących.
To jednak dopiero początek wakacyjnych atrakcji przygotowanych przez TVN. W kolejnych tygodniach bohaterami „Kolonii letnich Dzień dobry TVN” będą również Bracia Golec, Michał Pazdan oraz Ralph Kaminski. Każdy z nich zabierze widzów do miejsc swojego dzieciństwa, a następnie pojawi się także w roli współprowadzącego poranny program.
Jedno jest pewne – tegoroczne wakacje w „Dzień dobry TVN” będą pełne eksperymentów, nowych telewizyjnych duetów i niespodzianek. Czy pomysł z zapraszaniem znanych gości do prowadzenia programu na stałe wpisze się w format śniadaniówki? O tym przekonamy się niebawem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: 100 gwiazd w NOWYM programie Polsatu. Kto pojawi się na ekranie?
Cieszycie się, że Norbi poprowadzi “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Rutkowski nie wytrzymał po słowach żony. Doszło do AWANTURY?
Kilka lat temu wyznanie Mai Rutkowski odbiło się szerokim echem i wywołało ogromne emocje. Teraz do tamtej sytuacji wrócił sam Krzysztof Rutkowski, który postanowił wyjaśnić, jak naprawdę wyglądała cała historia. Dowiedz się więcej, co wyznał u Żurnalisty!
Krzysztof Rutkowski był gościem najnowszego podcastu Żurnalisty, w którym poruszono wiele tematów związanych zarówno z jego życiem zawodowym, jak i prywatnym. W pewnym momencie rozmowa zeszła na pamiętny wywiad sprzed kilku lat, w którym Maja Rutkowski opowiedziała o zachowaniu swojego męża po alkoholu. Jej słowa odbiły się wówczas szerokim echem i stały się jednym z najgłośniejszych momentów medialnych w ich związku.
Przez lata Krzysztof Rutkowski dał się poznać nie tylko jako właściciel biura detektywistycznego, ale również jako jedna z najbardziej barwnych postaci polskiego show-biznesu. Charakterystyczny wizerunek, zamiłowanie do luksusu i częsta obecność na branżowych wydarzeniach sprawiły, że regularnie trafiał na pierwsze strony portali plotkarskich. W przeszłości próbował swoich sił także w programie „Taniec z Gwiazdami”.
To właśnie podczas udziału w tanecznym show doszło do sytuacji, o której do dziś mówi się w mediach. W trakcie jednego z wywiadów Maja Rutkowski szczerze opowiedziała o problemach, z jakimi musiała mierzyć się w swoim małżeństwie. Jej wyznanie zaskoczyło wielu widzów.
“To było bardzo trudne. Krzysztof mnie błagał, abym nie chciała do tego wracać. Ja mówiłam: “Krzysztof, jak z tego nie zrezygnujesz, będzie tragedia”, bo kiedy Krzysztof jest trzeźwy, to ja się nie martwię. Kiedy jest piwo, drink, to jest innym człowiekiem. Traci kontrolę. Powiedziałam mu kilka miesięcy temu, że nie ma piwa, nie ma drinka, jak coś, to klamka jest po drugiej stronie drzwi, bo ja już na pewno nie będę tak żyła” – wyznała kilka lat temu Maja Rutkowski w rozmowie z dziennikarzem Pudelka.
POLECAMY: 100 gwiazd w NOWYM programie Polsatu. Kto pojawi się na ekranie?
Słowa Mai Rutkowski wyprowadziły Krzysztofa z równowagi? “Żono, jak jest to możliwe”
Do tamtych wydarzeń po niemal czterech latach postanowił wrócić Żurnalista. Prowadzący zapytał swojego gościa między innymi o to, czy można przestać być kobieciarzem i czy dziś patrzy na swoje dawne zachowanie inaczej niż kiedyś.
W odpowiedzi Krzysztof Rutkowski stanowczo zapewnił, że wyciągnął wnioski z przeszłości i nauczył się znacznie większej ostrożności w kontaktach z innymi ludźmi. Jak podkreślił, dziś unika sytuacji, które mogłyby zostać błędnie zinterpretowane lub wykorzystane przeciwko niemu.
“Ja się tego wyszkoliłem, bo to każdy może w jakikolwiek sposób wykorzystać. Mało tego, nawet w swobodnej rozmowie, jeśli jesteś zbyt miły, szarmancki i zbyt chętny na to spotkanie, ktoś to nagra i puści. Po co mi potrzebne problemy skoro ja mam cudownie, fantastycznie ułożone życie zawodowe, rodzinne, osobiste i moje morale są na absolutnie dobrym poziomie” – wyznał detektyw.
Prowadzący rozmowę wrócił również do głośnych słów Mai Rutkowski, która przed laty przyznała, że po alkoholu jej mąż stawał się „innym człowiekiem”. Krzysztof Rutkowski postanowił wyjaśnić, jak z jego perspektywy wyglądała tamta sytuacja i dlaczego wypowiedź żony była dla niego tak dużym zaskoczeniem.
“Powiedziała to w momencie kiedy podchodzi do niej dziennikarz, atakuje ją i zadaje pytanie: “Jak się czuje zdradzana kobieta?”. Jesteś w “Tańcu z Gwiazdami”, trzymasz inną kobietę za rękę, bo robisz zdjęcia, bo z nią tańczysz, ta kobieta, która ciebie zna nie ma wątpliwości w stosunku do ciebie, ale widzi to. (…) Mai wtedy nie wytrzymało ciśnienie. Ja też jej zadałem to pytanie: “Żono, jak jest to możliwe, że ty mnie publicznie obciążasz czymś, co w ogóle nie wchodzi w pewne normy naszego życia?”. No halo, a co ja złego zrobiłem? Po wypiciu alkoholu jeden śpiewa, inny się bije, trzeci jest agresywny, czwarty idzie spać. Ja jestem towarzyskim facetem” – stwierdził.
Celebryta podkreślił, że nie zgadza się z opinią, jakoby jego zachowanie po alkoholu miało świadczyć o niewierności czy braku szacunku wobec żony. W jego ocenie tamta sytuacja została wyolbrzymiona, a emocje towarzyszące wywiadowi sprawiły, że padły słowa, które później były szeroko komentowane w mediach.
Jedno jest pewne – mimo upływu kilku lat temat wciąż budzi ogromne zainteresowanie. Powrót do głośnego wywiadu Mai Rutkowski pokazał, że niektóre medialne wypowiedzi na długo zapisują się w pamięci widzów, a ich bohaterowie jeszcze po latach czują potrzebę odniesienia się do wydarzeń z przeszłości.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Do sieci trafiło NOWE nagranie z Bagim i Tarnowską. Wszystko stało się jasne
Lubicie małżeństwo Rutkowkich? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuDowbor zakpił z odejścia z „DDTVN”. Koroniewska pokazała wszystko w sieci
-
news5 dni temuDrożdżówka z poziomkami za 60 zł? Rozkoszny pokazał rozwiązanie [PRZEPIS]
-
news3 dni temuDowbor i Krupińska pochwalili się swoimi pociechami. Rzadki widok
-
news4 dni temuSebastian Fabijański z mocnym przesłaniem. Fani nie kryją wzruszenia
-
news4 dni temuŁukasz “Luka” Trochowicz wrócił do tematu ORIENTACJ. Detektywi TikToka mieli rację?
-
news4 dni temuDorota Wellman stworzy NOWY duet w „Dzień dobry TVN”. Kiedy debiut?
-
news4 dni temuCiężarna Dominika Serowska pokazała się pod kroplówką. Wiemy, co się stało
-
news2 dni temuMąż Sylwii Peretti ARESZTOWANY. Celebrytka zabrała głos

Dodaj komentarz