showbiz
Burza przed premierą „TzG”. Potocka nie dogaduje się Masłowskim? Znamy kulisy
Jej udział w „Tańcu z Gwiazdami” miał być jedną z największych atrakcji sezonu, ale zamiast tanecznej euforii pojawiły się napięcia i sensacyjne doniesienia zza kulis. W grę wchodzą emocje, ambicje i rzekomy konflikt z młodszym partnerem. Co naprawdę wydarzyło się na parkiecie i poza nim? Dowiedz się więcej!
Małgorzata Potocka od lat uchodzi za jedną z najbardziej charakterystycznych i bezkompromisowych postaci polskiego show-biznesu. Jej nazwisko niezmiennie budzi emocje, bo aktorka nigdy nie należała do grona osób, które idą na kompromisy lub podporządkowują się cudzym oczekiwaniom. Odwaga, temperament i gotowość do mówienia wprost sprawiają, że każda jej medialna obecność automatycznie staje się wydarzeniem. Nic więc dziwnego, że jej udział w „Tańcu z Gwiazdami” od samego początku wzbudził ogromne zainteresowanie i zapowiedź sezonu pełnego napięć.
Dorobek artystyczny Małgorzaty Potockiej obejmuje imponujące role filmowe, teatralne i serialowe, które przez dekady budowały jej silną pozycję w polskiej kulturze. Widzowie pamiętają ją z wielu wyrazistych kreacji kobiet silnych, niejednoznacznych i wymykających się schematom. Szczególne miejsce w jej karierze zajmują „Barwy szczęścia”, gdzie od 2009 roku gra jedną z najbardziej charakterystycznych postaci w historii serialu. Jej role nigdy nie były jedynie tłem – zawsze stanowiły oś emocjonalną wielu wątków.
Nie można też pominąć jej udziału w kultowym serialu „Matki, żony i kochanki”, który przyniósł jej ogromną popularność i ugruntował pozycję aktorki potrafiącej unieść role wymagające emocjonalnej głębi. W ostatnim czasie Małgorzata Potocka dotarła także do młodszej publiczności za sprawą serialu Netflixa „Gang zielonej rękawiczki”. Produkcja ta otworzyła ją na zupełnie nowe grono odbiorców, którzy szybko docenili jej charyzmę, bezpośredniość i wyrazisty sposób bycia. Dzięki temu aktorka ponownie znalazła się w gronie najczęściej komentowanych postaci polskiego show-biznesu. Teraz cała ta energia miała przenieść się na parkiet „Tańca z Gwiazdami”.
Wydawało się, że udział Małgorzaty Potockiej w tanecznym show będzie jednym z najmocniejszych punktów sezonu. Dojrzała, doświadczona artystka konfrontująca się z młodszymi gwiazdami mogła stać się symbolem tego, że w telewizji wciąż jest miejsce dla silnych osobowości niezależnie od wieku. Tym bardziej zaskakujące okazały się informacje, że jeszcze przed oficjalnym startem programu pojawiły się poważne zakulisowe napięcia, które mogą wpłynąć na dalszy przebieg show.
POLECAMY: Karolina Gilon komentuje casting do „Mam Talent”. Ma żal do Lidii Kazen?
Potocka ma konflikt z tancerzem? Jest już komentarz
„Taniec z Gwiazdami” od lat przyzwyczaja widzów do tego, że za kulisami często dzieje się więcej niż na parkiecie. Treningi, przypisania partnerów i pierwsze próby bywają źródłem stresu, frustracji i konfliktów. Wszystkich uczestników połączono już w pary, a produkcja przypisała im trenerów, którzy poprowadzą ich przez program. 72-letniej Małgorzacie Potockiej przypadł 28-letni Mieszko Masłowski, co od razu wzbudziło zainteresowanie ze względu na ogromną różnicę wieku. Przypomnijmy, że tancerz partnerował m.in. Beacie Oldze Kowalskiej czy Blance Stajkow.
Choć aktorka początkowo nie była sceptyczna wobec takiego rozwiązania, pierwsze wspólne treningi szybko wszystko zweryfikowały. Jak donosiły kilka tygodni temu media, między partnerami nie zaiskrzyło i to w sposób, który trudno zignorować. Według informatora „Super Expressu” sytuacja stała się na tyle poważna, że Małgorzata Potocka zaczęła otwarcie wyrażać swoje niezadowolenie i obawy dotyczące dalszej współpracy.
Między nimi nie ma chemii. Owszem, Małgosia uważa, że Mieszko to miły chłopak, prywatnie nie ma nic do niego, ale zupełnie nie czuje się dobrze w tańcu w jego towarzystwie i nie wyobraża sobie, by najbliższe tygodnie spędzać po wiele godzin z kimś, z kimś nie wierzy się w żaden sukces. On według niej dobrze jej nie poprowadzi. A chciałaby być długo w programie, przynajmniej tyle co Barbara Bursztynowicz, która odpadła w ćwierćfinale – zdradził wówczas informator tabloidu.
Według tych samych doniesień Małgorzata Potocka nie pozostawiła tej sprawy bez reakcji i natychmiast zwróciła się do produkcji. Aktorka miała poprosić o zmianę partnera, argumentując swoją prośbę zarówno komfortem pracy, jak i dobrem programu.
Poprosiła stanowczo o zmianę partnera na ciut starszego i bardziej charyzmatycznego. Niestety usłyszała, że inne gwiazdy nie zgłaszają uwag, więc nikt nie jest wolny, a Mieszko jest już niby zakontraktowany. No i klops. Wszyscy nie wiedzą, jak rozwiązać tę sytuację, bo Małgorzata jest bardzo niezadowolona i to trochę od początku psuje pracę w tym duecie i w ogóle przy całym programie. Wyglądała na bardziej wyluzowaną, ale ona ciągle wszystko argumentuje, że walczy o swoje, co też będzie lepsze dla programu – dodał jakiś czas temu informator Super Expressu.
Przełom w tej historii nastąpił dopiero wtedy, gdy do medialnych doniesień odniósł się sam Mieszko Masłowski. W rozmowie z reporterką Jastrząb Post został wprost zapytany o rzekome napięcia z Małgorzatą Potocką. Jego reakcja nie pozostawiała wątpliwości – stanowczo zaprzeczył, jakoby między nimi miało dochodzić do jakichkolwiek zgrzytów.
Tancerz przyznał, że informacje o konflikcie były dla niego kompletnym zaskoczeniem, zwłaszcza że pojawiły się w momencie, gdy para nie miała jeszcze za sobą nawet pełnoprawnych treningów. Podkreślił, że od pierwszego spotkania złapali dobry kontakt, a współpraca przebiega w przyjaznej atmosferze.
Jestem ciekawy, kto to wypuścił, bo jak zobaczyliśmy te artykuły w internecie, to sami się zdziwiliśmy. Nie mieliśmy jeszcze ani jednego treningu, zobaczyliśmy się tylko raz, kręcąc spot i od razu się polubiliśmy, mieliśmy super kontakt. Nagle ktoś mi mówi o tym artykule, wysyłam jej [czyt. Małgorzacie Potockiej] i ona też nie wie o co chodzi. Dopiero zaczęliśmy treningi, jesteśmy po pierwszym tygodniu i jest super. Dlatego jestem ciekawy, skąd takie info bo to nieprawda. […] Też sami zobaczycie, program to zweryfikuje – stwierdził Mieszko Masłowski.
Jak widać, sytuacja wokół Małgorzaty Potockiej i jej tanecznego partnera stała się jednym z najgłośniejszych tematów jeszcze przed emisją pierwszego odcinka. Czy były to jedynie medialne wymysły, czy może rzeczywiście doszło do napięć, które udało się zażegnać? Jedno jest pewne – emocje już teraz sięgają zenitu, a widzowie z niecierpliwością czekają, aż parkiet „Tańca z Gwiazdami” zweryfikuje wszystkie relacje par.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda odpaliła bombę o północy. Wybuchła lawina komentarzy [WIDEO]
Komu będziecie najbardziej kibicować w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!




Autor: Szymon Jedynak
news
Antoni Królikowski stracił władzę rodzicielską nad synem. Jest wyrok sądu
Po latach medialnych sporów i sądowych batalii zapadło rozstrzygnięcie w jednej z najgłośniejszych spraw polskiego show-biznesu. Joanna Opozda przekazała w mediach społecznościowych, że usłyszała wyrok, na który czekała od czterech lat. Dowiedz się więcej!
Historia związku Joanny Opozdy i Antka Królikowskiego od początku wzbudzała ogromne emocje. Para zaczęła spotykać się w 2020 roku, krótko po rozstaniu aktora z Kasią Dąbrówką. Początkowo wszystko wskazywało na to, że tworzą jedną z najgorętszych par polskiego show-biznesu i coraz częściej pojawiali się razem na branżowych wydarzeniach.
Choć po kilku miesiącach ich relacja niespodziewanie się zakończyła, zakochani szybko dali sobie drugą szansę. W lutym 2021 roku ponownie byli razem, a Antek Królikowski próbował odzyskać zaufanie ukochanej romantycznymi gestami. Kilka miesięcy później para stanęła na ślubnym kobiercu.
Joanna Opozda i Antek Królikowski powiedzieli sobie sakramentalne „tak” w sierpniu 2021 roku. Ich małżeństwo nie przetrwało jednak próby czasu. Zaledwie po kilku miesiącach media zaczęły rozpisywać się o kryzysie w związku, a sprawa szybko przerodziła się w jeden z najgłośniejszych konfliktów w polskim show-biznesie.
W lutym 2022 roku na świat przyszedł ich syn Vincent. W tym czasie relacje między małżonkami były już bardzo napięte. Rozwód oraz kolejne spory sądowe trwały przez następne lata i regularnie wracały na łamy mediów.
Teraz Joanna Opozda poinformowała na Instagramie, że sąd wydał prawomocny wyrok w sprawie rozwodowej. Aktorka nie ukrywała ogromnych emocji i przyznała, że po czterech latach walki wreszcie poczuła ulgę.
“Po czterech latach nieustannej walki, szarpaniny, ogromnego bólu oraz kosztów emocjonalnych i finansowych w końcu nadszedł ten dzień. Przez te lata przyszło mi mierzyć się nie tylko z batalią sądową, ale również z publicznym ocenianiem, zarzutami, że to ja ponoszę winę za rozpad małżeństwa, oraz z czytaniem wielu krzywdzących publikacji i komentarzy na swój temat. To był niezwykle trudny czas, który odcisnął piętno na mnie i moich najbliższych. Nie potrafię opisać ulgi, jaką dziś czuję. Płaczę ze szczęścia, bo ten niezwykle trudny rozdział mojego życia dobiegł końca. Chcę już zostawić go za sobą i iść przez życie w spokoju, nie wracając do tego, co było” – napisała Joanna w czwartkowe południe.
POLECAMY: Nie żyje Bonnie Tyler. Na co chorowała ikona lat 80.?
To koniec wieloletniej batalii. Antoni Królikowski stracił władzę rodzicielską
W kolejnym fragmencie swojego oświadczenia Joanna Opozda ujawniła najważniejsze ustalenia sądu dotyczące rozwodu.
“Sąd wyrokiem z dnia 7 lipca 2026 r. orzekł rozwód z wyłącznej winy Antoniego Królikowskiego” – czytamy.
Aktorka przekazała również, że sąd podjął decyzję dotyczącą władzy rodzicielskiej nad ich synem.
“Sąd pozbawił Antoniego Królikowskiego władzy rodzicielskiej nad naszym synem, powierzając wykonywanie władzy rodzicielskiej wyłącznie mnie” – dodała.
Jak podkreśliła, nie odbiera wyroku jako osobistego zwycięstwa. Najważniejsze było dla niej dobro dziecka oraz zakończenie wieloletniego sporu.
“Dla mnie to nie jest powód do triumfu. To przede wszystkim ogromna ulga i poczucie, że po latach zostałam wysłuchana, a dobro mojego dziecka zostało postawione na pierwszym miejscu” – czytamy.
Joanna Opozda zaznaczyła jednocześnie, że orzeczenie nie zamyka Antkowi Królikowskiemu drogi do kontaktów z synem. Jak wyjaśniła, sąd szczegółowo określił zasady takich spotkań.
“Jednocześnie chcę jasno powiedzieć, że wyrok nie zamyka drogi do kontaktu ojca z dzieckiem. Na nasz wniosek sąd szczegółowo uregulował zasady kontaktów ojca z dzieckiem. Mogą one odbywać się dopiero po ukończeniu przez Antoniego Królikowskiego warsztatów kompetencji wychowawczych oraz wyłącznie w obecności psychologa, na warunkach określonych przez sąd. Wierzę, że każda relacja rodzica z dzieckiem powinna opierać się przede wszystkim na odpowiedzialności, zaangażowaniu i dobru dziecka” – zwróciła uwagę Opozda.
Na zakończenie swojego wpisu aktorka podziękowała wszystkim osobom, które wspierały ją przez ostatnie cztery lata. Podkreśliła, że zamyka ten trudny rozdział i chce skupić się na spokojnym życiu oraz wychowaniu syna.
“Dziękuję wszystkim, którzy byli przy mnie przez te cztery lata. Wasze wsparcie dawało mi siłę wtedy, gdy sama już jej nie miałam. Dziś zamykam ten rozdział. Chcę żyć spokojnie, wychowywać mojego syna i patrzeć wyłącznie w przyszłość” – zakończyła wpis.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Norbi poprowadził „Dzień dobry TVN”. Widzowie są mocno podzieleni


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Nie żyje Bonnie Tyler. Na co chorowała ikona lat 80.?
To wiadomość, która poruszyła fanów muzyki na całym świecie. Odeszła jedna z największych ikon lat 80., a jej charakterystyczny głos na zawsze zapisał się w historii światowej muzyki. Dowiedz się więcej!
To smutny dzień dla miłośników muzyki na całym świecie. Nie żyje Bonnie Tyler, jedna z najbardziej rozpoznawalnych wokalistek lat 80. Informację o śmierci artystki przekazała jej rodzina oraz zespół, publikując oficjalne oświadczenie. Wiadomość błyskawicznie obiegła media i poruszyła miliony fanów.
Bonnie Tyler, znana z takich przebojów jak „Total Eclipse of the Heart”, „It’s a Heartache” czy „Holding Out for a Hero”, przez dekady pozostawała jedną z najbardziej charakterystycznych postaci światowej sceny muzycznej. Jej zachrypnięty głos i niepowtarzalny styl sprawiły, że zdobyła uznanie słuchaczy na całym świecie.
Rodzina artystki poinformowała o jej śmierci w krótkim, ale niezwykle poruszającym komunikacie. Bliscy poprosili jednocześnie o uszanowanie ich prywatności w tym trudnym czasie.
“Rodzina i zespół Bonnie z ogromnym bólem informują, że Bonnie niespodziewanie zmarła ubiegłej nocy w szpitalu w Portugalii w wyniku choroby, z powodu której była leczona. Wkrótce wydamy kolejne oświadczenie, ale na razie prosimy o uszanowanie naszej prywatności, abyśmy mogli przeżyć tę tragedię” – przekazano w oficjalnym komunikacie.
POLECAMY: Norbi poprowadził „Dzień dobry TVN”. Widzowie są mocno podzieleni
Na co chorowała i z czego zasłynęła Bonnie Tyler?
Problemy zdrowotne Bonnie Tyler rozpoczęły się kilka miesięcy wcześniej. Wokalistka trafiła do szpitala w Portugalii, gdzie przeszła pilną operację po perforacji jelita. Z powodu poważnych komplikacji lekarze zdecydowali o wprowadzeniu artystki w śpiączkę farmakologiczną. Podczas pierwszej próby wybudzenia doszło jednak do zatrzymania akcji serca, w związku z czym konieczna była natychmiastowa reanimacja. Jej stan przez długi czas pozostawał bardzo ciężki i wymagał intensywnej opieki medycznej.
Ostatnia aktualizacja dotycząca zdrowia artystki pojawiła się w połowie czerwca. Wówczas poinformowano, że Bonnie Tyler została wybudzona ze śpiączki farmakologicznej. Choć lekarze podkreślali, że jej stan nadal jest poważny, wierzyli, że uda jej się wrócić do zdrowia.
“Lekarze pozostają przekonani, że Bonnie wróci do zdrowia, ale zajmie to trochę czasu” – informowano wówczas.
W związku z leczeniem podjęto również decyzję o odwołaniu zaplanowanych koncertów. Organizatorzy przekazali, że wszystkie występy do końca sierpnia zostaną odwołane lub – jeśli będzie to możliwe – przełożone na przyszły rok.
“W związku z tym z przykrością informujemy, że wszystkie nasze pozostałe koncerty tego lata zostaną odwołane lub, jeśli to możliwe, przełożone na przyszły rok. Dotyczy to wszystkich koncertów do końca sierpnia. W tej chwili wciąż mamy nadzieję, że nasze jesienne koncerty odbędą się zgodnie z planem” – napisano wówczas.
Bonnie Tyler, a właściwie Gaynor Hopkins, urodziła się w Walii i swoją muzyczną karierę rozpoczęła w latach 70. Światową sławę przyniósł jej charakterystyczny głos oraz niezwykła charyzma sceniczna, dzięki którym szybko stała się jedną z największych gwiazd muzyki pop i rock.
Największym sukcesem w jej dorobku pozostaje wydany w 1983 roku utwór „Total Eclipse of the Heart”, który zdobył szczyty list przebojów na całym świecie i do dziś uznawany jest za jeden z najważniejszych hitów tamtej dekady. Ogromną popularność zdobyły także piosenki „It’s a Heartache” oraz „Holding Out for a Hero”, które na stałe zapisały się w historii światowej muzyki.
Przez ponad cztery dekady Bonnie Tyler nieprzerwanie koncertowała i nagrywała kolejne albumy, pozostając aktywną zawodowo. Jej twórczość inspirowała kolejne pokolenia artystów, a charakterystyczny głos sprawił, że stała się ikoną rozpoznawalną niemal na całym świecie.
Odejście Bonnie Tyler to ogromna strata dla świata muzyki. Choć artystki nie ma już wśród nas, jej ponadczasowe przeboje i wyjątkowy dorobek na zawsze pozostaną częścią historii muzyki, a kolejne pokolenia słuchaczy wciąż będą wracać do utworów, które uczyniły ją prawdziwą legendą.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Rutkowski nie wytrzymał po słowach żony. Doszło do AWANTURY?
Lubiliście piosenki Bonnie Tyler? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Norbi poprowadził „Dzień dobry TVN”. Widzowie są mocno podzieleni
TVN postawił na odważny eksperyment i oddał poranny program w ręce dobrze znanego artysty. Reakcje widzów pojawiły się błyskawicznie, a komentarze nie pozostawiają wątpliwości – emocji nie brakuje. Dowiedz się więcej!
„Dzień dobry TVN” od 2005 roku pozostaje jednym z najchętniej oglądanych programów śniadaniowych w Polsce. Przez lata w okresie wakacyjnym widzowie mogli oglądać jedynie weekendowe wydania pod szyldem „Dzień dobry wakacje”, jednak w tym roku stacja zdecydowała się na dużą zmianę. Program jest emitowany codziennie przez całe wakacje, a redakcja przygotowała wiele nowych formatów i niespodzianek.
Jednym z najciekawszych projektów tegorocznego lata są „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. W ramach cyklu znane osoby wracają do miejsc swojego dzieciństwa, dzielą się wspomnieniami i opowiadają o wydarzeniach, które miały wpływ na ich życie. To właśnie ten pomysł stał się jedną z największych nowości wakacyjnej ramówki.
Jako pierwsza bohaterką letniego cyklu została Tatiana Okupnik. Wokalistka przez kilka dni zabierała widzów w sentymentalną podróż, a zwieńczeniem jej udziału było wydanie programu, które poprowadziła wspólnie z Ewą Drzyzgą i Krzysztofem Skórzyńskim.
Od poniedziałku pałeczkę przejął Norbi, który w kolejnych odcinkach pokazuje miejsca związane ze swoim dzieciństwem i wspomina najważniejsze momenty z młodości. Kulminacją jego udziału w projekcie było dzisiejsze wydanie „Dzień dobry wakacje”, podczas którego po raz pierwszy w karierze poprowadził całe wydanie programu.
Na planie towarzyszyła mu Dorota Wellman, która podczas wakacji tworzy nowe telewizyjne duety. Jej wieloletni ekranowy partner, Marcin Prokop, w tym czasie realizuje zdjęcia do kolejnego sezonu programu „Niezwykłe Stany Prokopa”, dlatego TVN postawił na wakacyjne eksperymenty z udziałem gości specjalnych.
POLECAMY: Krzysztof Rutkowski nie wytrzymał po słowach żony. Doszło do AWANTURY?
Norbi w roli prowadzącego „Dzień dobry TVN”. Internauci nie są zgodni
Dla Norbiego był to wyjątkowy debiut w roli prowadzącego najpopularniejszą śniadaniówkę stacji. Od samego rana widzowie dzielili się swoimi opiniami w mediach społecznościowych. Wielu z nich pozytywnie oceniło jego energię oraz naturalność przed kamerą.
“Zabawnie od samego rana i o to chodzi; Bardzo fajnie się ogląda gwiazdy w roli prowadzących, na raz to fajny pomysł; Dajcie mu szansę, a nie tylko narzekacie; Norbi jest ekstra gość, super się Ciebie ogląda; Coś innego i pozytywnie z samego rana, mi się podoba; Wesoło jest; Super, mi się podoba, przynajmniej nudno nie jest” – czytamy na social mediach programu.
Nie zabrakło jednak również krytycznych komentarzy. Część internautów uznała, że Norbi nie odnalazł się w nowej roli i wskazywała na sposób prowadzenia programu oraz dynamikę rozmów z Dorotą Wellman.
“On jest okropny; Ciężko się ogląda i słucha; Mówi szybko i niewyraźnie, mamrocze pod nosem, cały czas przerywa pani Dorocie; Norbi nie nadaje się na prowadzącego; Ogólnie to porażka; Gada cały czas, przerywa innym, wtrąca się; No strzał w kolano z Norbim; Tatiana Okupnik w zeszłym tygodniu była rewelacyjna, powinna na stałe prowadzić program” – komentowali niezadowoleni widzowie.
Podzielone opinie pokazują, że wakacyjne zmiany w „Dzień dobry TVN” wywołują duże emocje. Jedni chwalą świeże podejście i możliwość zobaczenia znanych artystów w zupełnie nowej roli, inni zdecydowanie wolą tradycyjny skład prowadzących.
To jednak dopiero początek wakacyjnych atrakcji przygotowanych przez TVN. W kolejnych tygodniach bohaterami „Kolonii letnich Dzień dobry TVN” będą również Bracia Golec, Michał Pazdan oraz Ralph Kaminski. Każdy z nich zabierze widzów do miejsc swojego dzieciństwa, a następnie pojawi się także w roli współprowadzącego poranny program.
Jedno jest pewne – tegoroczne wakacje w „Dzień dobry TVN” będą pełne eksperymentów, nowych telewizyjnych duetów i niespodzianek. Czy pomysł z zapraszaniem znanych gości do prowadzenia programu na stałe wpisze się w format śniadaniówki? O tym przekonamy się niebawem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: 100 gwiazd w NOWYM programie Polsatu. Kto pojawi się na ekranie?
Cieszycie się, że Norbi poprowadzi “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Rutkowski nie wytrzymał po słowach żony. Doszło do AWANTURY?
Kilka lat temu wyznanie Mai Rutkowski odbiło się szerokim echem i wywołało ogromne emocje. Teraz do tamtej sytuacji wrócił sam Krzysztof Rutkowski, który postanowił wyjaśnić, jak naprawdę wyglądała cała historia. Dowiedz się więcej, co wyznał u Żurnalisty!
Krzysztof Rutkowski był gościem najnowszego podcastu Żurnalisty, w którym poruszono wiele tematów związanych zarówno z jego życiem zawodowym, jak i prywatnym. W pewnym momencie rozmowa zeszła na pamiętny wywiad sprzed kilku lat, w którym Maja Rutkowski opowiedziała o zachowaniu swojego męża po alkoholu. Jej słowa odbiły się wówczas szerokim echem i stały się jednym z najgłośniejszych momentów medialnych w ich związku.
Przez lata Krzysztof Rutkowski dał się poznać nie tylko jako właściciel biura detektywistycznego, ale również jako jedna z najbardziej barwnych postaci polskiego show-biznesu. Charakterystyczny wizerunek, zamiłowanie do luksusu i częsta obecność na branżowych wydarzeniach sprawiły, że regularnie trafiał na pierwsze strony portali plotkarskich. W przeszłości próbował swoich sił także w programie „Taniec z Gwiazdami”.
To właśnie podczas udziału w tanecznym show doszło do sytuacji, o której do dziś mówi się w mediach. W trakcie jednego z wywiadów Maja Rutkowski szczerze opowiedziała o problemach, z jakimi musiała mierzyć się w swoim małżeństwie. Jej wyznanie zaskoczyło wielu widzów.
“To było bardzo trudne. Krzysztof mnie błagał, abym nie chciała do tego wracać. Ja mówiłam: “Krzysztof, jak z tego nie zrezygnujesz, będzie tragedia”, bo kiedy Krzysztof jest trzeźwy, to ja się nie martwię. Kiedy jest piwo, drink, to jest innym człowiekiem. Traci kontrolę. Powiedziałam mu kilka miesięcy temu, że nie ma piwa, nie ma drinka, jak coś, to klamka jest po drugiej stronie drzwi, bo ja już na pewno nie będę tak żyła” – wyznała kilka lat temu Maja Rutkowski w rozmowie z dziennikarzem Pudelka.
POLECAMY: 100 gwiazd w NOWYM programie Polsatu. Kto pojawi się na ekranie?
Słowa Mai Rutkowski wyprowadziły Krzysztofa z równowagi? “Żono, jak jest to możliwe”
Do tamtych wydarzeń po niemal czterech latach postanowił wrócić Żurnalista. Prowadzący zapytał swojego gościa między innymi o to, czy można przestać być kobieciarzem i czy dziś patrzy na swoje dawne zachowanie inaczej niż kiedyś.
W odpowiedzi Krzysztof Rutkowski stanowczo zapewnił, że wyciągnął wnioski z przeszłości i nauczył się znacznie większej ostrożności w kontaktach z innymi ludźmi. Jak podkreślił, dziś unika sytuacji, które mogłyby zostać błędnie zinterpretowane lub wykorzystane przeciwko niemu.
“Ja się tego wyszkoliłem, bo to każdy może w jakikolwiek sposób wykorzystać. Mało tego, nawet w swobodnej rozmowie, jeśli jesteś zbyt miły, szarmancki i zbyt chętny na to spotkanie, ktoś to nagra i puści. Po co mi potrzebne problemy skoro ja mam cudownie, fantastycznie ułożone życie zawodowe, rodzinne, osobiste i moje morale są na absolutnie dobrym poziomie” – wyznał detektyw.
Prowadzący rozmowę wrócił również do głośnych słów Mai Rutkowski, która przed laty przyznała, że po alkoholu jej mąż stawał się „innym człowiekiem”. Krzysztof Rutkowski postanowił wyjaśnić, jak z jego perspektywy wyglądała tamta sytuacja i dlaczego wypowiedź żony była dla niego tak dużym zaskoczeniem.
“Powiedziała to w momencie kiedy podchodzi do niej dziennikarz, atakuje ją i zadaje pytanie: “Jak się czuje zdradzana kobieta?”. Jesteś w “Tańcu z Gwiazdami”, trzymasz inną kobietę za rękę, bo robisz zdjęcia, bo z nią tańczysz, ta kobieta, która ciebie zna nie ma wątpliwości w stosunku do ciebie, ale widzi to. (…) Mai wtedy nie wytrzymało ciśnienie. Ja też jej zadałem to pytanie: “Żono, jak jest to możliwe, że ty mnie publicznie obciążasz czymś, co w ogóle nie wchodzi w pewne normy naszego życia?”. No halo, a co ja złego zrobiłem? Po wypiciu alkoholu jeden śpiewa, inny się bije, trzeci jest agresywny, czwarty idzie spać. Ja jestem towarzyskim facetem” – stwierdził.
Celebryta podkreślił, że nie zgadza się z opinią, jakoby jego zachowanie po alkoholu miało świadczyć o niewierności czy braku szacunku wobec żony. W jego ocenie tamta sytuacja została wyolbrzymiona, a emocje towarzyszące wywiadowi sprawiły, że padły słowa, które później były szeroko komentowane w mediach.
Jedno jest pewne – mimo upływu kilku lat temat wciąż budzi ogromne zainteresowanie. Powrót do głośnego wywiadu Mai Rutkowski pokazał, że niektóre medialne wypowiedzi na długo zapisują się w pamięci widzów, a ich bohaterowie jeszcze po latach czują potrzebę odniesienia się do wydarzeń z przeszłości.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Do sieci trafiło NOWE nagranie z Bagim i Tarnowską. Wszystko stało się jasne
Lubicie małżeństwo Rutkowkich? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuDowbor zakpił z odejścia z „DDTVN”. Koroniewska pokazała wszystko w sieci
-
news5 dni temuDrożdżówka z poziomkami za 60 zł? Rozkoszny pokazał rozwiązanie [PRZEPIS]
-
news3 dni temuDowbor i Krupińska pochwalili się swoimi pociechami. Rzadki widok
-
news4 dni temuŁukasz “Luka” Trochowicz wrócił do tematu ORIENTACJ. Detektywi TikToka mieli rację?
-
news4 dni temuSebastian Fabijański z mocnym przesłaniem. Fani nie kryją wzruszenia
-
news4 dni temuDorota Wellman stworzy NOWY duet w „Dzień dobry TVN”. Kiedy debiut?
-
news4 dni temuCiężarna Dominika Serowska pokazała się pod kroplówką. Wiemy, co się stało
-
news5 dni temu„Lato z Radiem i TVP” w Zakopanem. Kto skradł show tego wieczoru?

Dodaj komentarz