showbiz
Iza Miko straciła zęby. Co teraz z udziałem aktorki w „Tańcu z Gwiazdami”?
Powrót wielkiej gwiazdy do Polski miał być triumfalny i dopracowany w każdym detalu. Tymczasem kilka dni po oficjalnej konferencji internet obiegło nagranie, które wywołało lawinę komentarzy. Co naprawdę stoi za szerokim, ale zaskakującym uśmiechem aktorki? Dowiedz się więcej i zobacz zdjęcia!
Powrót Izy Miko do polskiego show-biznesu to jedno z najgłośniejszych wydarzeń tej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Aktorka i producentka, od lat pracująca w Stanach Zjednoczonych, ma na koncie ponad 60 produkcji filmowych i serialowych. Polscy widzowie pamiętają ją z takich tytułów jak „Wygrane marzenia” czy „Kochaj i tańcz”, jednak jej kariera już dawno wykroczyła poza krajowe ramy. Teraz wraca w roli uczestniczki tanecznego show, a na parkiecie partnerować jej będzie Albert Kosiński.
Jej nazwisko od początku budziło emocje. Nie tylko dlatego, że to gwiazda z międzynarodowym doświadczeniem, ale również ze względu na taneczną przeszłość. Iza Miko ukończyła szkołę baletową i jako 15-latka wyjechała na prestiżowe stypendium do American Ballet Association w Nowym Jorku. Jej talent został tam szybko dostrzeżony, a drzwi do wielkiej kariery stały otworem. Niestety poważna kontuzja pleców brutalnie przerwała marzenia o profesjonalnym balecie.
Choć taniec zszedł na dalszy plan, nie zniknął z jej życia całkowicie. To właśnie dyscyplina i artystyczna wrażliwość wyniesiona z sali baletowej miały ukształtować ją jako aktorkę i producentkę. Dziś jednak dla wielu widzów jej przeszłość to nie atut, a powód do wątpliwości. W sieci zawrzało – czy osoba z takim doświadczeniem nie ma zbyt dużej przewagi nad pozostałymi uczestnikami programu?
Podczas konferencji ramówkowej Polsatu Iza Miko postanowiła odnieść się do tych emocji w rozmowie z naszym reporterem Szymonem Jedynakiem. Aktorka nie unikała trudnych tematów i przyznała, że propozycja udziału w show pojawiała się w jej życiu już wcześniej. Jak sama podkreśliła, ostateczną decyzję podjęła intuicyjnie.
Ta propozycja, już jakby rozmowy o “Tańcu z Gwiazdami” przez parę lat, tam gdzieś mi to w głowie chodziło, ale jakoś tak w zeszłym roku żeśmy zaczęli pod koniec roku o tym rozmawiać, to już jakoś tak poczułam, że to jest ten moment, że to jest teraz i że to powinnam zrobić. Ja zawsze się sugeruję swoją intuicją i intuicyjnie tak poczułam, że to jest ten właściwy moment, mimo tego, że to jest jednak sporo czasu, tak? No bo to nie jest tak, że przyjadę tylko na parę tygodni […] Ale udało się i strasznie się cieszę […] Serce mi się cieszy – wyznała.
Decyzja zapadła sercem, ale jak się okazuje – nie bez lęku. Iza Miko otwarcie przyznała, że najbardziej obawia się nie ocen jurorów, lecz własnego ciała. Wieloletnia przerwa od intensywnego tańca i dawna kontuzja sprawiają, że powrót na parkiet to dla niej ogromne wyzwanie.
Mam nadzieję, że nie zawiodę widzów, bo to takie jest. Bardzo, bardzo się tego boję, mam nadzieję, że wniosę coś niesamowitego, coś pięknego, że wzruszę, czy może coś pokażę, coś innego, tak? Jakiś inny świat […] Osobiście boję się troszeczkę kontuzji. Jak moje ciało zareaguje na treningi. Przestałam tańczyć jak miałam siedemnaście lat, bo miałam kontuzję, więc tego się troszeczkę boję, ale zrobię wszystko, żeby tak się nie zdarzyło – powiedziała.
POLECAMY: Nie żyje Bożena Dykiel. Odeszła legenda serialu „Na Wspólnej”
Izabella Miko straciła zęby. Co się stało?
I kiedy wydawało się, że największe emocje będą dotyczyć jej tanecznej przeszłości, wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał. Zaledwie kilka dni po konferencji aktorka opublikowała na swoim profilu relację, w której zaprezentowała szeroki uśmiech. Uważni obserwatorzy natychmiast zauważyli, że brakuje jej… kilku zębów.
Nagranie błyskawicznie stało się tematem plotek i domysłów. Czy to efekt wypadku? Kontuzji? A może przygotowań do programu? Iza Miko nie zostawiła miejsca na spekulacje i z charakterystycznym dystansem wyjaśniła sytuację.
Nic się nie martwcie, jutro zakładają mi tymczasowy most, a za 3 miesiące implanty, ale do tej pory będę się bawić moim nowym „lookiem” – napisała Miko na InstaStories.
Choć relacja została opublikowana w formie, która uniemożliwiała komentowanie, w sieci zawrzało. Wielu fanów było zaskoczonych odwagą aktorki, inni docenili jej poczucie humoru i naturalność. W świecie, w którym wizerunek gwiazd bywa perfekcyjnie wyreżyserowany, taki gest można odczytać jako manifest autentyczności – nawet jeśli oznacza on pokazanie się bez kilku zębów tuż przed startem w jednym z najpopularniejszych programów w kraju.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda zaskakuje wyznaniem: „Jakoś zgłupiałam z czasem”. Co miała na myśli?
Będziecie kibicować Izabelli Miko w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!




Autor: Szymon Jedynak
news
Wyszkoni, Mlynkova i Szemplińska pokazały swoje mamy. Podobne? [FOTO]
Już jutro Polsat wyemituje wyjątkowy koncert z okazji Dnia Matki, który ma poruszyć widzów do łez. Na scenie pojawią się największe gwiazdy polskiej muzyki, ale tym razem nie będą same – towarzyszyć im będą ich mamy, z którymi podzielą się osobistymi historiami i wspomnieniami. Emocji, rodzinnych wyznań i zaskakujących momentów ma nie zabraknąć. Dowiedz się więcej i sprawdź, kto wystąpi!
Już 26 maja widzowie Polsatu zobaczą niezwykłe muzyczne wydarzenie przygotowane specjalnie z okazji Dnia Matki. Tym razem twórcy koncertu postawili nie tylko na największe przeboje o mamach, ale przede wszystkim na emocje i rodzinne historie, które mają stworzyć wyjątkową atmosferę przed telewizorami. Organizatorzy zapowiadają wieczór pełen wzruszeń, wspomnień i momentów, które na długo zostaną w pamięci fanów.
Na scenie pojawią się największe gwiazdy polskiej estrady, jednak tym razem w zupełnie innej odsłonie niż zwykle. Artyści wystąpią razem ze swoimi mamami, pokazując widzom niezwykłą więź, jaka ich łączy. Widzowie będą mogli zobaczyć rodzinne rozmowy, wspomnienia z dzieciństwa oraz usłyszeć osobiste życzenia składane swoim mamom na oczach całej Polski.
W wydarzeniu udział wezmą między innymi Doda, Alicja Szemplińska, Anna Wyszkoni, Halina Mlynkova, Viki Gabor, Michał Wiśniewski, Piotr Kupicha, Rafał Brzozowski oraz zespół Pectus. Towarzyszyć będą im ich mamy, które po raz pierwszy tak otwarcie opowiedzą o swoich sławnych dzieciach i kulisach ich drogi do kariery.
Ogromne emocje mają wywołać rodzinne opowieści przygotowane specjalnie na ten wieczór. Widzowie dowiedzą się między innymi, jakim uczniem był Piotr Kupicha, na co Doda wydała swoje pierwsze honorarium z teatru Buffo czy też czy mama Michała Wiśniewskiego rzeczywiście załatwiała koleżankom autografy syna. Organizatorzy zapowiadają także niepublikowane wcześniej zdjęcia artystów z dzieciństwa.
Koncert poprowadzi Tomasz Wolny, któremu również będzie towarzyszyć jego mama Danuta. Już sam prowadzący zapowiadał, że będzie to jeden z najbardziej osobistych i rodzinnych koncertów w historii Polsatu. Wszystko wskazuje na to, że widzowie zobaczą gwiazdy od zupełnie prywatnej strony.
POLECAMY: Po miesiącach ciszy Ewelina Lisowska powiedziała TO wprost. Zaskoczeni?
Jakie piosenki wybrzmią podczas koncertu?
Wielu fanów szczególnie czeka na występ Dody, która wykona utwory „Pamiętnik” oraz „Cudownych rodziców mam”. W sieci już pojawiają się komentarze, że właśnie ten moment może być jednym z najbardziej wzruszających punktów całego koncertu. Artystka od lat podkreśla, jak ważną rolę w jej życiu odgrywa rodzina, dlatego jej występ budzi ogromne zainteresowanie.
Nie zabraknie również emocjonalnych wykonań w wykonaniu Alicji Szemplińskiej. Wokalistka zaśpiewa między innymi utwór „Mamo” z repertuaru Violetty Villas, a na scenie pojawi się razem ze swoją mamą Izabelą. Dla wielu widzów może być to jeden z najbardziej poruszających momentów całego wieczoru.
Podczas koncertu usłyszymy:
- Gromee & WAC TOJA – „Nie ma jak u mamy” ;
- Michał Wiśniewski – „A wszystko to bo Ciebie kocham” i „Dziecięce lata”;
- Alicja Szemplińska – „Pray” i „Mamo”;
- Halina Mlynkova – „Czerwone korale” i „Wielka miłość”;
- Doda – „Pamiętnik” i „Cudownych rodziców mam”;
- Pectus – „Barcelona” i „Kochać jak to łatwo powiedzieć”;
- Anna Wyszkoni – „Czy ten Pan i Pani” i „Prywatna Madonna”;
- Rafał Brzozowski – „Tak blisko” i „Sailing”;
- Piotr Kupicha – „Jak anioła głos” i „Nie jesteś sama”;
- Viki Gabor – „Superhero” i „Skyfall”
Wszystko wskazuje na to, że będzie to jeden z najbardziej emocjonalnych koncertów tej wiosny. Polsat po raz kolejny postawił nie tylko na muzykę, ale także na autentyczne emocje i rodzinne historie, które mogą poruszyć miliony widzów przed telewizorami. Emisja koncertu już we wtorek, 26 maja o godz. 20:35 w Polsacie, tuż po programie „Milionerzy”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Łatwogang zebrał 12 MILIONÓW dla 8-letniego Maksia. Tak wyglądały kulisy
Będziecie oglądać koncert w Polsacie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Po miesiącach ciszy Ewelina Lisowska powiedziała TO wprost. Zaskoczeni?
Ewelina Lisowska znów znalazła się w centrum uwagi po występie na scenie Polsat Hit Festiwal w Sopocie. Tym razem emocje wzbudził jednak nie tylko jej koncert, ale również wyjątkowo szczere wyznania dotyczące życia prywatnego i relacji z partnerem. Artystka otworzyła się także na temat nowych zawodowych planów, które mogą mocno zaskoczyć fanów. Dowiedz się więcej!
Ewelina Lisowska od ponad dekady utrzymuje mocną pozycję na polskiej scenie muzycznej. Choć wielu widzów pamięta ją jeszcze z czasów programu „X Factor”, wokalistka bardzo szybko udowodniła, że nie jest jedynie kolejną uczestniczką talent show. Mimo że nie wygrała programu, jej kariera nabrała ogromnego rozpędu, a kolejne single regularnie podbijały listy przebojów i zdobywały miliony odsłon w sieci.
Podczas tegorocznego Polsat Hit Festiwal artystka ponownie przypomniała o sobie szerokiej publiczności. W sobotni wieczór pojawiła się na scenie Opery Leśnej w Sopocie i wykonała jeden ze swoich największych hitów – „W stronę słońca”. Już od pierwszych sekund publiczność reagowała bardzo żywiołowo, śpiewając razem z wokalistką i nagrywając jej występ telefonami. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się komentarze zachwyconych fanów, którzy podkreślali, że wokalistka od lat utrzymuje świetną formę sceniczną.
W rozmowie z reporterką Pomponika Ewelina Lisowska nie ukrywała wdzięczności za możliwość występu na sopockiej scenie. Dla wielu artystów Polsat Hit Festiwal jest jednym z najważniejszych muzycznych wydarzeń roku, a występ w Operze Leśnej wciąż pozostaje ogromnym wyróżnieniem. Sama wokalistka przyznała, że takie koncerty zawsze wiążą się z wielkimi emocjami i sentymentem do początków kariery.
Artystka wróciła również wspomnieniami do swojego udziału w programie „Taniec z gwiazdami”, gdzie kilka lat temu zdobyła Kryształową Kulę. Jak przyznała, do dziś z ogromnym sentymentem śledzi kolejne edycje show i doskonale pamięta emocje towarzyszące jej podczas treningów oraz występów na żywo.
“To była niesamowicie piękna przygoda i taki program, który zostaje już chyba tak na zawsze w człowieku” – wyznała.
To jednak nie jedyny telewizyjny format, który odegrał ważną rolę w jej życiu zawodowym. Ewelina Lisowska brała udział także w programie „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, gdzie wielokrotnie zachwycała widzów swoimi metamorfozami i umiejętnościami wokalnymi. Jak sama podkreśla, właśnie ten program pozwolił jej rozwinąć się artystycznie i odkryć zupełnie nowe możliwości swojego głosu.
“Bo kiedy wychodzimy z naszych butów i musimy udawać kogoś innego, wtedy uczymy się najwięcej. Ten program dał mi taki fajny progres wokalny, dużo się podszkoliłam i ja w ogóle jestem taką osobą, która uwielbia się rozwijać” – dodała.
Fani artystki mogą mieć też powody do ekscytacji, bo Ewelina Lisowska zdradziła, że pracuje obecnie nad zupełnie nowym muzycznym projektem. Jak się okazuje, będzie to duet z popularnym raperem. Choć wokalistka nie chciała jeszcze zdradzać szczegółów dotyczących współpracy, zapewniła, że utwór jest już praktycznie gotowy i może być sporym zaskoczeniem dla słuchaczy.
“Piosenka jest skończona. Myślę, że będzie ciekawym zaskoczeniem i mam nadzieję, że zostanie dość szybko wydana, bo już jesteśmy na etapie końcowym. Jeszcze chwila cierpliwości” – powiedziała w rozmowie z Pomponikiem.
POLECAMY: Roxie Węgiel zdobyła się na wyznanie. Chodzi o Boga i wiarę
Kim jest partner Eweliny Lisowskiej?
Jeszcze większe emocje wzbudziły jednak jej szczere wyznania dotyczące życia prywatnego. Od blisko sześciu lat wokalistka związana jest z Andim Mancinim, kierowcą rajdowym o polsko-włoskich korzeniach. Między partnerami jest 15 lat różnicy wieku, jednak jak podkreśla sama artystka – nigdy nie miało to dla nich większego znaczenia. Obecnie spędzają sporo czasu we Włoszech, co sprawiło, że gwiazda zaczęła intensywnie uczyć się języka włoskiego.
Jak się jednak okazuje, ukochany nie należy do osób, które łatwo rozdają komplementy. Ewelina Lisowska zdradziła, że mimo dużych postępów w nauce języka nie może liczyć na szczególne pochwały ze strony partnera.
“On mnie nigdy nie chwali, bo jemu się wydaje, że powinnam mówić tak jak on praktycznie. Mówię: “No ale mylisz się, bo ty miałeś włoski od najmłodszych lat, więc to jest zupełnie inaczej, dla ciebie to jest naturalne, dla mnie nie, więc ja muszę być czujna i się wszystkiego nauczyć” – powiedziała w rozmowie z Pudelkiem.
Największe poruszenie wywołały jednak jej słowa o charakterze i relacji w związku. Wokalistka bez ogródek przyznała, że to właśnie ona najczęściej przejmuje kontrolę i lubi mieć ostatnie słowo. Jak podkreśliła, od zawsze była kobietą o bardzo silnym charakterze i nie wyobraża sobie całkowitego podporządkowania drugiej osobie.
“Jestem rzeczywiście taką kobietą z charakterem, ja nie dam sobie w kaszę dmuchać. Tak, no taka już jestem, ja jestem taką trochę szefową, kierowniczką, ja muszę zarządzać, musi być po mojemu” – wspomniała Lisowska w tej samej rozmowie.
Na pytanie o reakcję partnera odpowiedziała z rozbrajającą szczerością i humorem.
“Myślę, że już nie ma wyboru, po prostu mi się poddaje” – dodała z uśmiechem.
Choć Ewelina Lisowska od lat obecna jest w show-biznesie, wciąż potrafi zaskakiwać fanów zarówno sceniczną energią, jak i szczerością w wywiadach. Jej występ na Polsat Hit Festiwal ponownie przypomniał widzom, dlaczego od tylu lat utrzymuje się w czołówce polskich wokalistek. A wszystko wskazuje na to, że nowe muzyczne projekty i kolejne odważne wyznania sprawią, że o artystce jeszcze długo będzie głośno.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Łatwogang zebrał 12 MILIONÓW dla 8-letniego Maksia. Tak wyglądały kulisy
Lubicie piosenki Eweliny Lisowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!












Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Roxie Węgiel zdobyła się na wyznanie. Chodzi o Boga i wiarę
Roksana Węgiel po raz kolejny udowodniła, że nie zamierza dostosowywać się do zasad show-biznesu. Podczas swojego występu na Polsat Hit Festiwal artystka niespodziewanie zwróciła się do publiczności i otwarcie opowiedziała o wierze oraz o tym, komu tak naprawdę dedykowała jeden ze swoich największych utworów. Jej słowa natychmiast wywołały poruszenie w sieci. Dowiedz się więcej!
Roksana Węgiel od dawna pokazuje, że nie boi się mówić publicznie o sprawach, które dla wielu gwiazd pozostają tematem tabu. Młoda wokalistka wielokrotnie podkreślała w wywiadach, że ogromną rolę w jej życiu odgrywa wiara i duchowość. Choć podobne deklaracje często spotykają się z krytyką lub kontrowersjami, artystka konsekwentnie pozostaje wierna swoim przekonaniom i otwarcie mówi o wartościach, którymi kieruje się na co dzień.
Podczas piątkowego koncertu Polsat Hit Festiwal emocji zdecydowanie nie brakowało. Na scenie pojawiły się największe gwiazdy polskiej muzyki, jednak to właśnie występ Roksany Węgiel wywołał ogromne poruszenie wśród widzów i internautów. Wszystko za sprawą piosenki „Błękit”, którą wokalistka wykonała w wyjątkowo osobisty sposób.
Jeszcze przed rozpoczęciem utworu artystka zwróciła się bezpośrednio do publiczności. Jej słowa natychmiast przyciągnęły uwagę widzów zgromadzonych w Operze Leśnej oraz osób oglądających koncert przed telewizorami. Roksana Węgiel zdecydowała się wyjaśnić prawdziwe znaczenie utworu „Błękit”, które dla wielu fanów mogło okazać się zaskoczeniem.
“(…) Opowiada ona o sile wyższej, o Bogu. Wiem, że wiele osób interpretuje ją jako piosenkę o miłości, tak że cieszę się, że ona trafiła do waszych serc. Życzę wam udanego odbioru i mam nadzieję, że będziecie wszyscy razem śpiewać ze mną “Błękit” – wyznała Roxie Węgiel.
POLECAMY: Łatwogang zebrał 12 MILIONÓW dla 8-letniego Maksia. Tak wyglądały kulisy
Roxie Węgiel wprost o wierze w Boga
Wyznanie artystki szybko odbiło się szerokim echem w mediach społecznościowych. Widzowie zaczęli komentować nie tylko sam występ, ale także odwagę wokalistki, która zdecydowała się tak otwarcie mówić o wierze podczas jednego z największych muzycznych wydarzeń w Polsce. Dla części internautów było to niezwykle autentyczne i poruszające, inni przyznawali, że nie spodziewali się tak osobistego wyznania.
Sama Roksana Węgiel już wcześniej tłumaczyła w rozmowach z mediami, że utwór „Błękit” od początku miał dla niej wyjątkowe znaczenie. Jak podkreśliła w rozmowie z Plejadą, piosenka powstała właśnie z myślą o Bogu i była dla niej bardzo osobistym projektem, związanym z jej duchowością i życiowymi wartościami.
“Jest to zawsze bardzo miłe, bo to są moje wartości i nigdy tego nie ukrywałam. “Błękit” naprawdę powstał z taką myślą, że chcę napisać tę piosenkę dla Boga, o Bogu. Dostałam bardzo dużo feedbacku takiego, że ludzie sobie to dopisywali do różnych historii, ale faktycznie też wysyłają mi fani świadectwa wiary” – powiedziała.
Artystka przyznała również, że ogromnie poruszają ją wiadomości otrzymywane od fanów. Jak zdradziła, wiele osób dzieli się z nią własnymi historiami i doświadczeniami związanymi z wiarą. To właśnie takie reakcje mają utwierdzać ją w przekonaniu, że warto mówić głośno o swoich wartościach, nawet jeśli nie wszystkim się to spodoba.
“Ludzie piszą do mnie od siebie takie świadectwo i to też mnie umacnia w tym wszystkim, że są jeszcze młodzi ludzie, którzy naprawdę szczerze wierzą. Żyję tymi wartościami, chcę o tym mówić głośno” – stwierdziła.
Występ Roksany Węgiel podczas Polsat Hit Festiwal pokazał, że młoda gwiazda nie zamierza ograniczać się wyłącznie do muzyki i scenicznego wizerunku. Coraz częściej wykorzystuje swoją popularność także do mówienia o sprawach, które uważa za ważne i bliskie swojemu sercu. Dla jednych to odważne i inspirujące, dla innych kontrowersyjne – jednak trudno przejść obok jej słów obojętnie.
W sieci szybko pojawiły się setki komentarzy. Wielu fanów pisało, że ceni wokalistkę za autentyczność i brak obawy przed oceną innych. Internauci zwracali uwagę, że w świecie show-biznesu coraz rzadziej można spotkać artystów, którzy tak otwarcie mówią o wierze i duchowości, szczególnie wśród młodego pokolenia gwiazd.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Karwan nie wytrzymała na scenie. Nagle zalała się łzami [RELACJA]
Dobrze, że Roxie Węgiel mówi publicznie o duchowości? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!















Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Łatwogang zebrał 12 MILIONÓW dla 8-letniego Maksia. Tak wyglądały kulisy
To miała być kolejna internetowa akcja charytatywna, ale bardzo szybko zamieniła się w wydarzenie, którym żyły tysiące ludzi w całym kraju. Łatwogang ponownie udowodnił, jak ogromną siłę mają media społecznościowe i internetowa społeczność. Tym razem influencer postawił sobie cel, który wielu wydawał się wręcz nierealny. Dowiedz się więcej o efektach końcowych!
Łatwogang jeszcze kilka tygodni temu zapowiadał, że zamierza zniknąć z internetu i zrobić sobie dłuższą przerwę od mediów społecznościowych. Po gigantycznym sukcesie poprzedniej zbiórki wielu fanów wierzyło, że rzeczywiście na chwilę odetnie się od sieci i odpocznie po ogromnym emocjonalnym wysiłku. Stało się jednak zupełnie inaczej.
23-letni influencer bardzo szybko wrócił z nowym pomysłem, który od pierwszych godzin przyciągnął gigantyczne zainteresowanie internautów. Tym razem Piotr Hancke, bo tak naprawdę nazywa się Łatwogang, postanowił wsiąść na rower i przejechać niemal całą Polskę, by pomóc choremu chłopcu. Akcja błyskawicznie zaczęła rozchodzić się po internecie.
Celem zbiórki była pomoc dla 8-letniego Maksia Tockiego, który choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a. To niezwykle ciężka choroba genetyczna prowadząca do stopniowego zaniku mięśni i pogarszania się stanu zdrowia dziecka. Szansą dla chłopca jest bardzo kosztowna terapia genowa w Stanach Zjednoczonych, której koszt wynosi aż 12 milionów złotych.
Właśnie tę astronomiczną kwotę postanowił zebrać Łatwogang. Influencer wystartował z Zakopanego i ruszył rowerem w stronę Gdańska. Cała trasa liczyła około 700 kilometrów i od początku była ogromnym wyzwaniem fizycznym oraz psychicznym. Internauci niemal bez przerwy śledzili transmisję na żywo, dopingując influencera w mediach społecznościowych.
„W dużym skrócie postanowiłem, że chcę przejechać całą Polskę na raz rowerem i to wszystko odbędzie się na żywo. Ale to nie koniec, ponieważ podczas całej transmisji będziemy zbierać pieniądze dla Maksa. Maks jest to 8-letni chłopak, którego dotknęła choroba, która powoduje zanik mięśni w jego organizmie. Na leczenie Maksa jest potrzebne aż 12 mln zł” – zapowiadał kilka dni temu.
Z każdą kolejną godziną akcja robiła się coraz większa. Na trasie zaczęły pojawiać się tłumy kibiców, którzy wspierali influencera okrzykami, transparentami i wspólną jazdą na rowerach. W wielu miejscowościach ludzie wychodzili z domów tylko po to, by choć przez chwilę zobaczyć przejeżdżającego Łatwoganga i okazać wsparcie całej akcji.
W sieci pojawiały się dziesiątki nagrań pokazujących skalę zainteresowania zbiórką. Internauci publikowali filmy, zdjęcia i relacje z przejazdu influencera przez kolejne miasta. Wiele osób pisało, że dawno żadna akcja internetowa nie zjednoczyła ludzi w tak ogromnym stopniu. Dla wielu widzów był to kolejny dowód na to, że internet może mieć ogromną siłę także w pomaganiu.
Nie brakowało jednak bardzo trudnych momentów. Podczas nocnej jazdy stan zdrowia influencera zaczął budzić niepokój zarówno ekipy, jak i widzów oglądających transmisję. Łatwogang zaczął skarżyć się na problemy z oddychaniem, ogromne zmęczenie i złe samopoczucie. W pewnym momencie musiał nawet zejść z roweru.
“Chwile po 2:30 w nocy Łatwogangowi zrobiło się lekko niedobrze na rowerze. Jak mówi, ciężko brało mu się oddech, więc zsiadł z roweru i przez dłuższą chwilę go prowadził. W trakcie pieszej wędrówki zmierzył sobie tętno, które wyszło bardzo dobrze. Po godzinie 3:00 Łatwogang powiedział, że jest już w porządku, ale ludzie zarówno towarzyszący mu, jak i oglądający transmisję zaczęli się o niego martwić” – przekazał na Facebooku Jakub Charchalis.
POLECAMY: Anna Karwan nie wytrzymała na scenie. Nagle zalała się łzami [RELACJA]
Łatwogang zabrał 12 milionów dla 8-letniego Maksia!
Jeszcze wcześniej influencer zapowiadał, że jeśli przed dotarciem do celu uda się zebrać pełne 12 milionów złotych, podejmie się dodatkowego wyzwania i ruszy dalej w trasę. Ostatecznie jednak przyznał, że jego organizm jest już skrajnie wyczerpany i nie będzie w stanie kontynuować jazdy po zakończeniu podstawowej trasy.
Mimo ogromnego zmęczenia finał akcji zakończył się wielkim sukcesem. O godzinie 8:44 licznik zbiórki pokazał upragnione 12 milionów złotych. W sieci natychmiast wybuchła fala komentarzy, gratulacji i wzruszenia. Wielu internautów pisało, że to jedna z najbardziej poruszających internetowych akcji charytatywnych ostatnich lat.
Sam Łatwogang nie krył emocji po zakończeniu zbiórki. Influencer podziękował wszystkim osobom, które wsparły akcję i zaangażowały się w pomoc dla chorego chłopca. Jego słowa szybko zaczęły krążyć po mediach społecznościowych.
“Piękna rzecz, że udało się tyle uzbierać” – mówił influencer.
Po czym dodał:
“Piękne macie serducha. Maks na pewno to ogląda albo obejrzy. Masa miłości dla ciebie, jesteś niesamowitym chłopakiem. To piękny dzień. Jestem dumny z nas. Brawa dla wszystkich. Pamiętajcie, zrobiliśmy to wszyscy razem. Zjednoczyliśmy się” – wyznał Łatwogang.
Cała akcja ponownie pokazała, że internetowe społeczności potrafią jednoczyć się w ważnych sprawach i realnie zmieniać ludzkie życie. Historia Łatwoganga i Maksia Tockiego już teraz nazywana jest jedną z najbardziej niezwykłych charytatywnych inicjatyw ostatnich miesięcy w Polsce.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Julia Wieniawa olśniła na festiwalu. Wyglądała niczym gwiazda Hollywood?
Podobała Wam się nowa akcja Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
moda3 dni temu“Polsat Hit Festiwal”: Roxie w błękicie, Hyży z ręcznikiem na głowie, elegancki Cyms [RELACJA]
-
news3 dni temuWidzowie ZMIAŻDZYLI występ Skolima i Steczkowskiej. Słusznie?
-
news5 dni temuTVN podjął decyzję ws. „Mam Talent”. Widzowie długo na to czekali
-
moda4 dni temuMaja Sablewska, Patrycja Markowska, Agnieszka Hyży i tłum gwiazd na premierze arabskich perfum Lattafa Khamrah Waha – kto się pojawił? [ZDJĘCIA]
-
news5 dni temuIlona Felicjańska WYGRAŁA “Królową Przetrwania”? DRAMY, SPINY, i Dominika Rybak
-
news4 dni temuInternet znów oszaleje? Łatwogang rusza z nową zbiórką [SZCZEGÓŁY]
-
news2 dni temuEdyta Górniak zrobiła furorę na Polsat Hit Festiwal? Sieć zalała fala komentarzy
-
news4 dni temuDominika Tajner OSTRO o Karolinie Pajączkowskiej i sojuszu WIARY z Iloną Felicjańską: TO jej największy WRÓG!

Dodaj komentarz