Śledź nas

showbiz

Iza Miko straciła zęby. Co teraz z udziałem aktorki w „Tańcu z Gwiazdami”?

Opublikowano

w dniu

Powrót wielkiej gwiazdy do Polski miał być triumfalny i dopracowany w każdym detalu. Tymczasem kilka dni po oficjalnej konferencji internet obiegło nagranie, które wywołało lawinę komentarzy. Co naprawdę stoi za szerokim, ale zaskakującym uśmiechem aktorki? Dowiedz się więcej i zobacz zdjęcia!

Powrót Izy Miko do polskiego show-biznesu to jedno z najgłośniejszych wydarzeń tej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Aktorka i producentka, od lat pracująca w Stanach Zjednoczonych, ma na koncie ponad 60 produkcji filmowych i serialowych. Polscy widzowie pamiętają ją z takich tytułów jak „Wygrane marzenia” czy „Kochaj i tańcz”, jednak jej kariera już dawno wykroczyła poza krajowe ramy. Teraz wraca w roli uczestniczki tanecznego show, a na parkiecie partnerować jej będzie Albert Kosiński.

Jej nazwisko od początku budziło emocje. Nie tylko dlatego, że to gwiazda z międzynarodowym doświadczeniem, ale również ze względu na taneczną przeszłość. Iza Miko ukończyła szkołę baletową i jako 15-latka wyjechała na prestiżowe stypendium do American Ballet Association w Nowym Jorku. Jej talent został tam szybko dostrzeżony, a drzwi do wielkiej kariery stały otworem. Niestety poważna kontuzja pleców brutalnie przerwała marzenia o profesjonalnym balecie.

Choć taniec zszedł na dalszy plan, nie zniknął z jej życia całkowicie. To właśnie dyscyplina i artystyczna wrażliwość wyniesiona z sali baletowej miały ukształtować ją jako aktorkę i producentkę. Dziś jednak dla wielu widzów jej przeszłość to nie atut, a powód do wątpliwości. W sieci zawrzało – czy osoba z takim doświadczeniem nie ma zbyt dużej przewagi nad pozostałymi uczestnikami programu?

Podczas konferencji ramówkowej Polsatu Iza Miko postanowiła odnieść się do tych emocji w rozmowie z naszym reporterem Szymonem Jedynakiem. Aktorka nie unikała trudnych tematów i przyznała, że propozycja udziału w show pojawiała się w jej życiu już wcześniej. Jak sama podkreśliła, ostateczną decyzję podjęła intuicyjnie.

Ta propozycja, już jakby rozmowy o “Tańcu z Gwiazdami” przez parę lat, tam gdzieś mi to w głowie chodziło, ale jakoś tak w zeszłym roku żeśmy zaczęli pod koniec roku o tym rozmawiać, to już jakoś tak poczułam, że to jest ten moment, że to jest teraz i że to powinnam zrobić. Ja zawsze się sugeruję swoją intuicją i intuicyjnie tak poczułam, że to jest ten właściwy moment, mimo tego, że to jest jednak sporo czasu, tak? No bo to nie jest tak, że przyjadę tylko na parę tygodni […] Ale udało się i strasznie się cieszę […] Serce mi się cieszy – wyznała.

Decyzja zapadła sercem, ale jak się okazuje – nie bez lęku. Iza Miko otwarcie przyznała, że najbardziej obawia się nie ocen jurorów, lecz własnego ciała. Wieloletnia przerwa od intensywnego tańca i dawna kontuzja sprawiają, że powrót na parkiet to dla niej ogromne wyzwanie.

Mam nadzieję, że nie zawiodę widzów, bo to takie jest. Bardzo, bardzo się tego boję, mam nadzieję, że wniosę coś niesamowitego, coś pięknego, że wzruszę, czy może coś pokażę, coś innego, tak? Jakiś inny świat […] Osobiście boję się troszeczkę kontuzji. Jak moje ciało zareaguje na treningi. Przestałam tańczyć jak miałam siedemnaście lat, bo miałam kontuzję, więc tego się troszeczkę boję, ale zrobię wszystko, żeby tak się nie zdarzyło – powiedziała.

POLECAMY: Nie żyje Bożena Dykiel. Odeszła legenda serialu „Na Wspólnej”

Izabella Miko straciła zęby. Co się stało?

I kiedy wydawało się, że największe emocje będą dotyczyć jej tanecznej przeszłości, wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał. Zaledwie kilka dni po konferencji aktorka opublikowała na swoim profilu relację, w której zaprezentowała szeroki uśmiech. Uważni obserwatorzy natychmiast zauważyli, że brakuje jej… kilku zębów.

Nagranie błyskawicznie stało się tematem plotek i domysłów. Czy to efekt wypadku? Kontuzji? A może przygotowań do programu? Iza Miko nie zostawiła miejsca na spekulacje i z charakterystycznym dystansem wyjaśniła sytuację.

Nic się nie martwcie, jutro zakładają mi tymczasowy most, a za 3 miesiące implanty, ale do tej pory będę się bawić moim nowym „lookiem” – napisała Miko na InstaStories.

Choć relacja została opublikowana w formie, która uniemożliwiała komentowanie, w sieci zawrzało. Wielu fanów było zaskoczonych odwagą aktorki, inni docenili jej poczucie humoru i naturalność. W świecie, w którym wizerunek gwiazd bywa perfekcyjnie wyreżyserowany, taki gest można odczytać jako manifest autentyczności – nawet jeśli oznacza on pokazanie się bez kilku zębów tuż przed startem w jednym z najpopularniejszych programów w kraju.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda zaskakuje wyznaniem: „Jakoś zgłupiałam z czasem”. Co miała na myśli?

Będziecie kibicować Izabelli Miko w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Izabella Miko (fot. screen Instagram Stories Izabella Miko) – 12 luty 2026
Izabella Miko (fot. screen Instagram Stories Izabella Miko) – 12 luty 2026
Izabella Miko (fot. screen Instagram Stories Izabella Miko) – 12 luty 2026
Iza Miko (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Aneta Zając pokazała się w BIKINI. Internauci przecierają oczy

Opublikowano

w dniu

przez

Aneta Zając po raz kolejny udowodniła, że jej spektakularna metamorfoza nie była dziełem przypadku. Aktorka opublikowała wakacyjne zdjęcie, które błyskawicznie przyciągnęło uwagę fanów i wywołało lawinę komentarzy. Dowiedz się więcej!

Aneta Zając od lat cieszy się ogromną sympatią widzów. Swoją przygodę z show-biznesem rozpoczęła już jako kilkuletnia dziewczynka, występując w słynnym dziecięcym zespole Fasolki. W młodości pasjonowała się również akrobatyką i tańcem nowoczesnym, jednak ostatecznie postawiła na aktorstwo.

Gwiazda ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Filmową, Telewizyjną i Teatralną im. Leona Schillera w Łodzi, a na ekranie zadebiutowała w 2000 roku. Choć ma na swoim koncie wiele serialowych ról, największą rozpoznawalność przyniosła jej postać Marysi Radosz w serialu „Pierwsza miłość”, w którą wciela się już od 22 lat.

W ostatnich miesiącach o Anecie Zając zrobiło się wyjątkowo głośno. Wszystko za sprawą jej spektakularnej metamorfozy. Aktorka znacząco schudła i nie ukrywa, że osiągnięcie wymarzonej sylwetki wymagało od niej wiele pracy. Dziś chętnie opowiada o swojej przemianie i motywuje innych do dbania o zdrowie.

Tym razem gwiazda postanowiła podzielić się z fanami nieco bardziej wakacyjnym kadrem. Na swoim profilu na Instagramie opublikowała zdjęcie w bikini, które jak wyjaśniła – zostało wykonane podczas tegorocznych ferii zimowych spędzonych w ciepłych krajach.

Przy okazji aktorka nawiązała do kapryśnej pogody w Polsce i przyznała, że z utęsknieniem czeka na prawdziwe lato. W swoim wpisie napisała:

“Jakby co, to ja cały czas wypatruję słońca i prawdziwego letniego ciepełka. Zdjęcie jest z początku roku, z ferii zimowych. A dziś? Tak jak pewnie większość z Was, siedzę w Polsce i zastanawiam się… czy lato gdzieś się zagubiło? Mam nadzieję, że w końcu do nas dotrze!” – napisała aktorka.

POLECAMY: Mandaryna i Wiśniewski PRZYŁAPANI razem. Nie spodziewali się paparazzi?

Fani zachwyceni figurą Anety Zając [FOTO]

Choć wpis dotyczył przede wszystkim pogody, największą uwagę internautów przyciągnęło samo zdjęcie. Aneta Zając zaprezentowała smukłą sylwetkę, a pod publikacją niemal natychmiast pojawiły się dziesiątki komplementów od zachwyconych fanów.

Internauci nie szczędzili aktorce miłych słów, podkreślając, że wygląda znakomicie po swojej metamorfozie. W komentarzach można przeczytać między innymi:

“Przepięknie wyglądasz; Przepiękna figura; Piękna; Kobieta jak wino; Figura idealna; Anetko wyglądasz bosko; Forma top; Sexy figura” – komentowali fani aktorki.

To kolejny raz, gdy publikacja Anety Zając wywołała tak pozytywny odzew w mediach społecznościowych. Od czasu swojej metamorfozy aktorka regularnie otrzymuje mnóstwo słów uznania od obserwatorów, którzy doceniają nie tylko jej wygląd, ale także konsekwencję w dążeniu do celu.

Jedno jest pewne – Aneta Zając nie zwalnia tempa. Aktorka zachwyca zarówno na ekranie, jak i w mediach społecznościowych, a jej najnowsze zdjęcie tylko potwierdziło, że jest w świetnej formie. Fani nie mają wątpliwości, że gwiazda „Pierwszej miłości” przechodzi obecnie jeden z najlepszych okresów w swojej karierze.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Antoni Królikowski stracił władzę rodzicielską nad synem. Jest wyrok sądu

Zazdrościcie takiej figyry Anecie Zając? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Aneta Zając (fot. screen Instagram Aneta Zając)
Aneta Zając (fot. screen Instagram Aneta Zając)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Mandaryna i Wiśniewski PRZYŁAPANI razem. Nie spodziewali się paparazzi?

Opublikowano

w dniu

przez

Choć od ich rozstania minęło już wiele lat, najnowsze zdjęcia byłych małżonków wywołały spore poruszenie. Wszystko za sprawą ich wspólnego projektu, który już jesienią trafi na antenę Polsatu. Dowiedz się więcej!

Michał Wiśniewski od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu. Lider zespołu Ich Troje regularnie wzbudza zainteresowanie nie tylko swoją muzyką, ale również życiem prywatnym. Ostatnio media szeroko rozpisywały się o jego rozstaniu z Polą Wiśniewską, przez co ponownie zaczęto wracać do jego wcześniejszych związków.

Jednym z najgłośniejszych rozdziałów w życiu wokalisty było małżeństwo z Martą “Mandaryną” Wiśniewską. Przez lata uchodzili za jedną z najpopularniejszych par polskiego show-biznesu, a ich życie prywatne nie schodziło z czołówek kolorowych magazynów. Mimo rozstania dziś utrzymują dobre relacje, co po raz kolejny udowodnili.

Niedawno okazało się, że byli małżonkowie ponownie staną razem przed kamerami. Mandaryna i Michał Wiśniewski stworzą duet w nowym programie Polsatu „Hitster. Muzyczna gra przebojów”. W formacie zobaczymy również między innymi Justynę Steczkowską i Leona Myszkowskiego, Katarzynę Skrzynecką i Piotra Gąsowskiego, Tamarę Arciuch i Bartłomieja Kasprzykowskiego, Edytę Górniak i Allana Enso, a także Roksanę Węgiel i Kevina Mgleja.

To właśnie podczas nagrań do nowego teleturnieju byli małżonkowie zostali sfotografowani przez paparazzi. Mandaryna i Michał Wiśniewski wspólnie opuszczali studio Polsatu, uśmiechali się i sprawiali wrażenie, jakby świetnie czuli się w swoim towarzystwie. Zdjęcia szybko obiegły media i ponownie zwróciły uwagę na ich relację.

POLECAMY: Antoni Królikowski stracił władzę rodzicielską nad synem. Jest wyrok sądu

Mandaryna i Michał Wiśniewski nadal darzą się sympatią?

Choć ich małżeństwo zakończyło się wiele lat temu, dziś nie ukrywają, że potrafią ze sobą normalnie rozmawiać i współpracować. Wszystko wskazuje na to, że czas pozwolił im zamknąć trudny rozdział i zbudować relację opartą na wzajemnym szacunku.

O swoim kontakcie z byłym mężem Mandaryna opowiedziała niedawno w podcaście „P.S. I Love You by Ama” prowadzonym przez Annę-Marię Sieklucką. Wokalistka przyznała, że nadal bardzo ceni Michała Wiśniewskiego, również jako artystę.

“Bardzo go cenię, również jako artystę. W wielu sytuacjach dalej słucham tego, co ma do powiedzenia. Nie zawsze się zgadzam, ale inna perspektywa zawsze jest cenna. Generalnie nie mam kosy z nikim, to dlaczego mam mieć z Michałem?” – mówiła jakiś czas temu Mandaryna w wywiadzie.

Artystka podkreśliła również, że od samego początku najważniejsze było dla niej dobro ich wspólnych dzieci. Jak przyznała, właśnie ono pozwoliło jej z czasem spojrzeć na ich relację z zupełnie innej perspektywy.

“Dla mnie od zawsze najważniejsze było to, żeby dzieci miały tatę. Z czasem emocje opadają i zaczynasz patrzeć na drugiego człowieka szerzej. Michała znam trzydzieści lat i nie chciałam go stracić” – stwierdziła.

Słowa Mandaryny pokazują, że mimo zakończenia małżeństwa byli partnerzy potrafili zachować wzajemny szacunek i znaleźć wspólny język. Dziś bez większych problemów spotykają się przy zawodowych projektach i nie unikają wspólnych występów.

Już jesienią widzowie będą mogli przekonać się, jak Mandaryna i Michał Wiśniewski poradzą sobie jako duet w programie „Hitster. Muzyczna gra przebojów”. Ich wspólny występ zapowiada się jako jedna z największych atrakcji nowego formatu Polsatu i z pewnością będzie uważnie śledzony przez fanów byłej pary.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nie żyje Bonnie Tyler. Na co chorowała ikona lat 80.?

Lubicie Mandarynę i Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Mandaryna (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – “Halo tu Polsat” – 21 czerwca 2026
Mandaryna (fot. screen YouTube Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Antoni Królikowski stracił władzę rodzicielską nad synem. Jest wyrok sądu

Opublikowano

w dniu

przez

Po latach medialnych sporów i sądowych batalii zapadło rozstrzygnięcie w jednej z najgłośniejszych spraw polskiego show-biznesu. Joanna Opozda przekazała w mediach społecznościowych, że usłyszała wyrok, na który czekała od czterech lat. Dowiedz się więcej!

Historia związku Joanny Opozdy i Antka Królikowskiego od początku wzbudzała ogromne emocje. Para zaczęła spotykać się w 2020 roku, krótko po rozstaniu aktora z Kasią Dąbrówką. Początkowo wszystko wskazywało na to, że tworzą jedną z najgorętszych par polskiego show-biznesu i coraz częściej pojawiali się razem na branżowych wydarzeniach.

Choć po kilku miesiącach ich relacja niespodziewanie się zakończyła, zakochani szybko dali sobie drugą szansę. W lutym 2021 roku ponownie byli razem, a Antek Królikowski próbował odzyskać zaufanie ukochanej romantycznymi gestami. Kilka miesięcy później para stanęła na ślubnym kobiercu.

Joanna Opozda i Antek Królikowski powiedzieli sobie sakramentalne „tak” w sierpniu 2021 roku. Ich małżeństwo nie przetrwało jednak próby czasu. Zaledwie po kilku miesiącach media zaczęły rozpisywać się o kryzysie w związku, a sprawa szybko przerodziła się w jeden z najgłośniejszych konfliktów w polskim show-biznesie.

W lutym 2022 roku na świat przyszedł ich syn Vincent. W tym czasie relacje między małżonkami były już bardzo napięte. Rozwód oraz kolejne spory sądowe trwały przez następne lata i regularnie wracały na łamy mediów.

Teraz Joanna Opozda poinformowała na Instagramie, że sąd wydał prawomocny wyrok w sprawie rozwodowej. Aktorka nie ukrywała ogromnych emocji i przyznała, że po czterech latach walki wreszcie poczuła ulgę.

“Po czterech latach nieustannej walki, szarpaniny, ogromnego bólu oraz kosztów emocjonalnych i finansowych w końcu nadszedł ten dzień. Przez te lata przyszło mi mierzyć się nie tylko z batalią sądową, ale również z publicznym ocenianiem, zarzutami, że to ja ponoszę winę za rozpad małżeństwa, oraz z czytaniem wielu krzywdzących publikacji i komentarzy na swój temat. To był niezwykle trudny czas, który odcisnął piętno na mnie i moich najbliższych. Nie potrafię opisać ulgi, jaką dziś czuję. Płaczę ze szczęścia, bo ten niezwykle trudny rozdział mojego życia dobiegł końca. Chcę już zostawić go za sobą i iść przez życie w spokoju, nie wracając do tego, co było” – napisała Joanna w czwartkowe południe.

POLECAMY: Nie żyje Bonnie Tyler. Na co chorowała ikona lat 80.?

To koniec wieloletniej batalii. Antoni Królikowski stracił władzę rodzicielską

W kolejnym fragmencie swojego oświadczenia Joanna Opozda ujawniła najważniejsze ustalenia sądu dotyczące rozwodu.

“Sąd wyrokiem z dnia 7 lipca 2026 r. orzekł rozwód z wyłącznej winy Antoniego Królikowskiego” – czytamy.

Aktorka przekazała również, że sąd podjął decyzję dotyczącą władzy rodzicielskiej nad ich synem.

“Sąd pozbawił Antoniego Królikowskiego władzy rodzicielskiej nad naszym synem, powierzając wykonywanie władzy rodzicielskiej wyłącznie mnie” – dodała.

Jak podkreśliła, nie odbiera wyroku jako osobistego zwycięstwa. Najważniejsze było dla niej dobro dziecka oraz zakończenie wieloletniego sporu.

“Dla mnie to nie jest powód do triumfu. To przede wszystkim ogromna ulga i poczucie, że po latach zostałam wysłuchana, a dobro mojego dziecka zostało postawione na pierwszym miejscu” – czytamy.

Joanna Opozda zaznaczyła jednocześnie, że orzeczenie nie zamyka Antkowi Królikowskiemu drogi do kontaktów z synem. Jak wyjaśniła, sąd szczegółowo określił zasady takich spotkań.

“Jednocześnie chcę jasno powiedzieć, że wyrok nie zamyka drogi do kontaktu ojca z dzieckiem. Na nasz wniosek sąd szczegółowo uregulował zasady kontaktów ojca z dzieckiem. Mogą one odbywać się dopiero po ukończeniu przez Antoniego Królikowskiego warsztatów kompetencji wychowawczych oraz wyłącznie w obecności psychologa, na warunkach określonych przez sąd. Wierzę, że każda relacja rodzica z dzieckiem powinna opierać się przede wszystkim na odpowiedzialności, zaangażowaniu i dobru dziecka” – zwróciła uwagę Opozda.

Na zakończenie swojego wpisu aktorka podziękowała wszystkim osobom, które wspierały ją przez ostatnie cztery lata. Podkreśliła, że zamyka ten trudny rozdział i chce skupić się na spokojnym życiu oraz wychowaniu syna.

“Dziękuję wszystkim, którzy byli przy mnie przez te cztery lata. Wasze wsparcie dawało mi siłę wtedy, gdy sama już jej nie miałam. Dziś zamykam ten rozdział. Chcę żyć spokojnie, wychowywać mojego syna i patrzeć wyłącznie w przyszłość” – zakończyła wpis.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Norbi poprowadził „Dzień dobry TVN”. Widzowie są mocno podzieleni

Joanna Opozda z synem (fot. screen Instagram Joanna Opozda)
Antoni Królikowski (fot. screen Instagram Antoni Królikowski)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Nie żyje Bonnie Tyler. Na co chorowała ikona lat 80.?

Opublikowano

w dniu

przez

To wiadomość, która poruszyła fanów muzyki na całym świecie. Odeszła jedna z największych ikon lat 80., a jej charakterystyczny głos na zawsze zapisał się w historii światowej muzyki. Dowiedz się więcej!

To smutny dzień dla miłośników muzyki na całym świecie. Nie żyje Bonnie Tyler, jedna z najbardziej rozpoznawalnych wokalistek lat 80. Informację o śmierci artystki przekazała jej rodzina oraz zespół, publikując oficjalne oświadczenie. Wiadomość błyskawicznie obiegła media i poruszyła miliony fanów.

Bonnie Tyler, znana z takich przebojów jak „Total Eclipse of the Heart”, „It’s a Heartache” czy „Holding Out for a Hero”, przez dekady pozostawała jedną z najbardziej charakterystycznych postaci światowej sceny muzycznej. Jej zachrypnięty głos i niepowtarzalny styl sprawiły, że zdobyła uznanie słuchaczy na całym świecie.

Rodzina artystki poinformowała o jej śmierci w krótkim, ale niezwykle poruszającym komunikacie. Bliscy poprosili jednocześnie o uszanowanie ich prywatności w tym trudnym czasie.

“Rodzina i zespół Bonnie z ogromnym bólem informują, że Bonnie niespodziewanie zmarła ubiegłej nocy w szpitalu w Portugalii w wyniku choroby, z powodu której była leczona. Wkrótce wydamy kolejne oświadczenie, ale na razie prosimy o uszanowanie naszej prywatności, abyśmy mogli przeżyć tę tragedię” – przekazano w oficjalnym komunikacie. 

POLECAMY: Norbi poprowadził „Dzień dobry TVN”. Widzowie są mocno podzieleni

Na co chorowała i z czego zasłynęła Bonnie Tyler?

Problemy zdrowotne Bonnie Tyler rozpoczęły się kilka miesięcy wcześniej. Wokalistka trafiła do szpitala w Portugalii, gdzie przeszła pilną operację po perforacji jelita. Z powodu poważnych komplikacji lekarze zdecydowali o wprowadzeniu artystki w śpiączkę farmakologiczną. Podczas pierwszej próby wybudzenia doszło jednak do zatrzymania akcji serca, w związku z czym konieczna była natychmiastowa reanimacja. Jej stan przez długi czas pozostawał bardzo ciężki i wymagał intensywnej opieki medycznej.

Ostatnia aktualizacja dotycząca zdrowia artystki pojawiła się w połowie czerwca. Wówczas poinformowano, że Bonnie Tyler została wybudzona ze śpiączki farmakologicznej. Choć lekarze podkreślali, że jej stan nadal jest poważny, wierzyli, że uda jej się wrócić do zdrowia.

“Lekarze pozostają przekonani, że Bonnie wróci do zdrowia, ale zajmie to trochę czasu” – informowano wówczas.

W związku z leczeniem podjęto również decyzję o odwołaniu zaplanowanych koncertów. Organizatorzy przekazali, że wszystkie występy do końca sierpnia zostaną odwołane lub – jeśli będzie to możliwe – przełożone na przyszły rok.

 “W związku z tym z przykrością informujemy, że wszystkie nasze pozostałe koncerty tego lata zostaną odwołane lub, jeśli to możliwe, przełożone na przyszły rok. Dotyczy to wszystkich koncertów do końca sierpnia. W tej chwili wciąż mamy nadzieję, że nasze jesienne koncerty odbędą się zgodnie z planem” – napisano wówczas.

Bonnie Tyler, a właściwie Gaynor Hopkins, urodziła się w Walii i swoją muzyczną karierę rozpoczęła w latach 70. Światową sławę przyniósł jej charakterystyczny głos oraz niezwykła charyzma sceniczna, dzięki którym szybko stała się jedną z największych gwiazd muzyki pop i rock.

Największym sukcesem w jej dorobku pozostaje wydany w 1983 roku utwór „Total Eclipse of the Heart”, który zdobył szczyty list przebojów na całym świecie i do dziś uznawany jest za jeden z najważniejszych hitów tamtej dekady. Ogromną popularność zdobyły także piosenki „It’s a Heartache” oraz „Holding Out for a Hero”, które na stałe zapisały się w historii światowej muzyki.

Przez ponad cztery dekady Bonnie Tyler nieprzerwanie koncertowała i nagrywała kolejne albumy, pozostając aktywną zawodowo. Jej twórczość inspirowała kolejne pokolenia artystów, a charakterystyczny głos sprawił, że stała się ikoną rozpoznawalną niemal na całym świecie.

Odejście Bonnie Tyler to ogromna strata dla świata muzyki. Choć artystki nie ma już wśród nas, jej ponadczasowe przeboje i wyjątkowy dorobek na zawsze pozostaną częścią historii muzyki, a kolejne pokolenia słuchaczy wciąż będą wracać do utworów, które uczyniły ją prawdziwą legendą.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Rutkowski nie wytrzymał po słowach żony. Doszło do AWANTURY?

Lubiliście piosenki Bonnie Tyler? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Bonnie Tyler (fot. screen Instagram Bonnie Tyler)
Bonnie Tyler (fot. screen Instagram Bonnie Tyler)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością