showbiz
Ile naprawdę zarobi Beata Kozidrak za Sylwestra w Polsacie? Dawid Kwiatkowski wbija szpilę branży
Po walce z chorobą nowotworową Beata Kozidrak wróciła na scenę silniejsza niż kiedykolwiek. Choć widzowie entuzjastycznie przyjęli jej powrót, teraz głośniej niż o jej występach mówi się o rekordowych stawkach za koncerty sylwestrowe. Wokół honorariów gwiazd narosło wiele mitów i skrajnych emocji. Co o tych stawkach myśli sam Dawid Kwiatkowski? Dowiedz się więcej już teraz!
Powrót Beaty Kozidrak na scenę był jednym z najbardziej komentowanych momentów w świecie polskiej muzyki. Po tym, jak jesienią 2024 r. zniknęła z przestrzeni publicznej, odwołała koncerty i podjęła leczenie, wielu fanów obawiało się o jej zdrowie. Dopiero po kilku tygodniach artystka ujawniła, że zmagała się z chorobą nowotworową, która wymagała szybkich i zdecydowanych działań. Walka z chorobą sprawiła, że w naturalny sposób oddaliła się od pracy, jednak nie zamknęła jej drogi na scenę.
Bardzo się źle czułam. Proste przejście u mnie w domu z łóżka do toalety było dla mnie wielkim problemem i czułam, że to nie są żarty. Oczywiście zrobiłam wszystkie badania i tak jak każdy człowiek – bałam się bardzo, jaka będzie diagnoza […] Trafiłam do szpitala. Diagnoza była dość szybka, była to choroba nowotworowa – wyznała kilkanaście tygodni temu w rozmowie z Piotrem Wojtasikiem w “Dzień dobry TVN”.
Kiedy Kozidrak wróciła w sierpniu 2025 roku podczas koncertów Męskiego Grania, publiczność przyjęła ją owacjami. Jej głos, mimo trudnych miesięcy, wciąż brzmiał potężnie, a ona sama podkreślała, że choroba przewartościowała jej podejście do kariery, sceny i życia. Fani szybko zaczęli mówić o nowym rozdziale w karierze legendy polskiej muzyki.
W październiku widzowie mogli zobaczyć Beatę Kozidrak w zupełnie nowej odsłonie – jako jurorkę specjalną w „Tańcu z Gwiazdami”. Jej udział w programie był wyraźnym sygnałem, że artystka wróciła do formy, a energia i naturalna charyzma natychmiast podbiły serca publiczności. Wraz z powrotem do telewizji ruszyła też lawina nowych propozycji, które tylko potwierdziły, że gwiazda ponownie stała się jednym z najbardziej pożądanych nazwisk w branży.
Tymczasem im bliżej grudnia, tym głośniej zaczęto mówić o stawkach za występy podczas sylwestrowych koncertów telewizyjnych. Polsat i TVP prześcigają się w ogłoszeniach największych nazwisk, które mają przyciągnąć milionową publiczność przed ekrany. Widzowie traktują to jak coroczne widowisko nie tylko muzyczne, ale i finansowe.
Wczoraj Polsat oficjalnie ogłosił listę gwiazd, które wystąpią na rynku w Toruniu. Wśród nich znalazły się m.in. Edyta Górniak, Golec uOrkiestra, Alicja Majewska, Lady Pank, Big Cyc, Skolim, Smolasty i oczywiście Beata Kozidrak. Jej obecność została natychmiast skomentowana zarówno przez fanów, jak i media, które zwróciły uwagę na imponujące honorarium.
Jak ustalił portal Pudelek.pl, Kozidrak ma otrzymać za występ w noc sylwestrową aż 250 tys. zł. To kwota, która automatycznie rozpala wyobraźnię widzów, ale też wywołuje falę komentarzy – od zachwytu po krytykę. W Polsce wciąż mówi się o rzekomych milionach, jakie mają zarabiać artyści za jeden wieczór, choć branża wielokrotnie podkreślała, że wiele kwot to internetowe mity.
POLECAMY: Katarzyna Zillmann zabrała głos po burzy wokół czułości z Janją Lesar – te słowa mogą zaskoczyć
Dawid Kwiatkowski komentuje zarobki gwiazd na telewizyjnych Sylwestrach
Właśnie o te domniemane milionowe stawki zapytał nasz reporter na konferencji prasowej programu „Must Be The Music” Dawida Kwiatkowskiego. Artysta wprost przyznał, że krążące po sieci liczby są mocno oderwane od rzeczywistości.
Ja nie lubię rozmawiać o pieniądzach, większość rzeczy, które widzimy w Internecie i te wszystkie stawki są kompletnie zawyżone i tak widząc to jest mi przykro, że tak okłamujemy całą Polskę, że nie wiem, ktoś za Sylwestra zarobi milion złotych. Takich stawek nie ma, jeśli jesteś polskim artystą. Potem niestety ludzie w to wierzą i ich hejt, jakaś nienawiść rośnie, bo też by chcieli tyle zarobić, a tyle się nie zarabia, więc troszeczkę mnie to irytuje, nie bawi – wyznał.
Słowa Kwiatkowskiego idealnie pokazują, jak rozbieżne potrafią być informacje pojawiające się w przestrzeni publicznej a realne warunki finansowe w polskim show-biznesie. Branża od lat zmaga się z mitami dotyczącymi kolosalnych zarobków, które często nakręcają niepotrzebne emocje i nienawiść w komentarzach. Tymczasem większość artystów podkreśla, że stawki w Polsce są dalece niższe niż te zachodnie i nie mają nic wspólnego z sensacyjnymi liczbami, które pojawiają się w internecie.
Na koniec warto dodać, że cała medialna burza wokół rzekomych stawek i powrotu gwiazdy pokazuje jedno – Beata Kozidrak wciąż pozostaje jedną z najbardziej magnetycznych postaci polskiej sceny. Jej nazwisko natychmiast wywołuje emocje, a każdy kolejny projekt staje się tematem ogólnopolskiej dyskusji. Choć media prześcigają się w podawaniu kwot, wciąż nie ma pewności, czy artystka faktycznie otrzyma tak imponujące honorarium. Jedno jest jednak pewne – noc sylwestrowa może okazać się nie tylko jej scenicznym świętem, ale też momentem, w którym widzowie ponownie docenią jej siłę, charyzmę i wyjątkowe muzyczne dziedzictwo.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Adam Zdrójkowski demaskuje zakłamanie show-biznesu. Tylko nieliczni odważyliby się to powiedzieć?
Jak myślicie, gwiazdy faktycznie tyle zarabiają czy to są mity? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!



Autor: Szymon Jedynak
news
Bursztynowicz i Kassin znowu stworzą duet. Polsat właśnie to ogłosił
Jeszcze niedawno wspólnie walczyli o Kryształową Kulę, a teraz ponownie połączą siły na antenie Polsatu. Barbara Bursztynowicz i Michał Kassin wracają w zupełnie nowej odsłonie, która może zaskoczyć nawet ich największych fanów. Dowiedz się więcej już teraz!
Historia Barbary Bursztynowicz i Michała Kassina rozpoczęła się we wrześniu 2025 roku na planie 17. edycji „Tańca z Gwiazdami”. Aktorka i tancerz stworzyli duet, który od pierwszych odcinków zwracał na siebie uwagę nie tylko tanecznymi występami, ale również wyjątkową atmosferą współpracy. Mimo dzielącej ich 38-letniej różnicy wieku szybko nawiązali bliską, przyjacielską relację.
Przez kolejne tygodnie programu para konsekwentnie udowadniała, że potrafi świetnie odnaleźć się na parkiecie. Barbara Bursztynowicz z odcinka na odcinek robiła postępy, a Michał Kassin wspierał ją zarówno podczas treningów, jak i na żywo przed milionami widzów. Ich przygoda zakończyła się dopiero w ósmym odcinku, co oznaczało awans do ćwierćfinału i ostatecznie szóste miejsce w klasyfikacji końcowej.
Choć od zakończenia programu minęło już kilka miesięcy, sympatia między nimi nie wygasła. Fani wielokrotnie pytali w mediach społecznościowych, czy jeszcze kiedyś zobaczą ich razem na ekranie. Teraz wiadomo już, że takie plany rzeczywiście się zmaterializowały.
POLECAMY: Daniel Martyniuk zniknął bez śladu. Co robił przez ostatnie tygodnie?
Bursztynowicz i Kassin w zupełnie nowej roli
Jesienią Barbara Bursztynowicz i Michał Kassin ponownie pojawią się na antenie Polsatu. Tym razem nie będą jednak walczyć o taneczne noty jurorów. Oboje przyjęli zaproszenie do zupełnie nowego programu „Hitster. Muzyczna gra przebojów”, który zadebiutuje jesienią 2026 roku.
Informację o wspólnym powrocie przekazał sam Michał Kassin, publikując w mediach społecznościowych wpis, który błyskawicznie przyciągnął uwagę fanów.
“BIG NEWS! Nasz duet powraca! Poznaliście nas w Taniec z Gwiazdami gdzie wspólnie przeżyliśmy niesamowitą przygodę. Myślicie, że to już koniec? Nic bardziej mylnego! Już tej jesieni ponownie zobaczycie nas razem na antenie Telewizja Polsat tym razem w zupełnie nowym programie- „Hitster”! Przed nami mnóstwo śmiechu, muzycznych wyzwań, zaskoczeń i wspomnień, które na pewno obudzą niejedną nutę nostalgii. A my… zrobimy wszystko, żeby udowodnić, że dobry duet sprawdza się nie tylko na parkiecie” – czytamy na Instagramie tancerza.
Nowy format będzie znacząco różnił się od tanecznego widowiska. Zamiast choreografii, ocen jurorów i wielogodzinnych treningów uczestnicy zmierzą się z muzycznymi zagadkami. Liczyć będą się refleks, dobra pamięć oraz znajomość największych przebojów z różnych dekad.
W „Hitster. Muzyczna gra przebojów” w każdym odcinku rywalizować będą dwa duety złożone ze znanych osób. Zadaniem uczestników będzie odgadywanie roku premiery odtwarzanych utworów lub poprawne ułożenie piosenek na osi czasu. Stawką będzie nagroda w wysokości nawet 30 tysięcy złotych, która zostanie przekazana na wybrany cel charytatywny.
Gospodarzami nowego programu zostaną Ida Nowakowska oraz Piotr Kędzierski. Polsat liczy, że muzyczna rywalizacja, znani uczestnicy i sentymentalna podróż przez największe przeboje przyciągną przed telewizory szeroką publiczność. Wszystko wskazuje na to, że stacja wiąże z tym formatem duże nadzieje.
Powrót Barbary Bursztynowicz i Michała Kassina z pewnością ucieszy widzów, którzy kibicowali im podczas „Tańca z gwiazdami”. Ich relacja już raz zdobyła sympatię publiczności, dlatego wielu fanów z niecierpliwością czeka, aby ponownie zobaczyć ich razem na antenie. Czy tym razem równie skutecznie podbiją serca widzów? Odpowiedź poznamy już październiku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto zostanie nowym partnerem Sandry Hajduk-Popińskiej? Oto nasze typy [OKIEM REDAKCJI]
Będziecie oglądać nowy program Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Daniel Martyniuk zniknął bez śladu. Co robił przez ostatnie tygodnie?
Przez ostatnie tygodnie wokół Daniela Martyniuka panowała cisza, która tylko podsycała kolejne spekulacje. Po serii głośnych internetowych afer wielu zastanawiało się, co dzieje się z synem króla disco polo. Teraz wszystko stało się jasne. Dowiedz się więcej!
Nazwisko Martyniuk od lat budzi ogromne emocje i niezmiennie dzieli opinię publiczną. Dla jednych Zenon Martyniuk jest ikoną disco polo i symbolem spektakularnego sukcesu, dla innych pozostaje twarzą muzyki, która od lat wywołuje skrajne opinie. Niezależnie od ocen, trudno podważyć fakt, że wokalista zbudował jedną z najmocniejszych marek w polskim show-biznesie, a jego kariera opiera się na konsekwencji, cierpliwości i wizerunku rodzinnego człowieka.
Od dłuższego czasu ten obraz burzy jednak Daniel Martyniuk. Syn artysty wielokrotnie trafiał na pierwsze strony portali plotkarskich za sprawą kontrowersyjnych zachowań i publikacji w mediach społecznościowych. Zamiast muzycznej kariery wybrał aktywność w internecie, gdzie regularnie zamieszczał nagrania wywołujące lawinę komentarzy i dyskusji.
W ostatnich miesiącach Daniel Martyniuk był wyjątkowo aktywny w mediach społecznościowych, szczególnie w godzinach nocnych. Publikował chaotyczne relacje, mamrotał pod nosem, pokazywał obraźliwe gesty, wyzywał internautów, a nawet publicznie krytykował swojego ojca – Zenona Martyniuka. Twierdził również, że jego rodzice chcą umieścić go w zamkniętym ośrodku, gdzie miałby wrócić do zdrowia. Jednocześnie przekonywał, że wszystko miało być jedynie grą pod publiczkę.
Z czasem aktywność Daniela Martyniuka niespodziewanie ustała. Internauci szybko zauważyli jego zniknięcie z mediów społecznościowych i zaczęli zastanawiać się, co mogło być tego przyczyną. W sieci pojawiało się wiele teorii, jednak przez długi czas nikt nie znał prawdziwego powodu jego nieobecności.
POLECAMY: Kto zostanie nowym partnerem Sandry Hajduk-Popińskiej? Oto nasze typy [OKIEM REDAKCJI]
Daniel Martyniuk wystąpi w uwielbianym show TTV
Jak ustalił „Super Express”, zagadka została rozwiązana. Daniel Martyniuk wziął udział w nowym sezonie programu „Nasi w mundurach”, który jesienią trafi na antenę TTV. Zdjęcia do programu trwały kilkanaście dni, a uczestnicy na czas realizacji zostali całkowicie odcięci od świata zewnętrznego. Produkcja odebrała im smartfony, dlatego nie mogli korzystać z internetu ani kontaktować się z bliskimi.
Program „Nasi w mundurach” od lat przyciąga uwagę widzów. W poprzednich edycjach udział brali między innymi Sylwia Bomba, która właśnie na planie poznała swojego przyszłego partnera Greka Collinsa, a także Joanna Opozda. W programie pojawiali się również uczestnicy znani z produkcji TVN i TTV m.in. Mateusz Leśniak, Big Boy, Krzysztof Ufnal, Jan Pirowski oraz synowie Justyny Steczkowskiej. Tym razem to właśnie udział Daniela Martyniuka zapowiada się jako jeden z najgłośniejszych punktów nowego sezonu.
Nie ma wątpliwości, że wielu widzów będzie chciało przekonać się, jak syn Zenona Martyniuka poradził sobie w wymagających wojskowych warunkach. Uczestnicy poprzednich edycji wielokrotnie podkreślali, że program jest ogromnym wyzwaniem zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. To właśnie dlatego udział Daniela Martyniuka budzi tak duże zainteresowanie jeszcze przed premierą.
Osoba związana z produkcją przekonuje, że zachowanie Daniela Martyniuka na planie mogło zaskoczyć wiele osób. Jak usłyszał „Super Express”, uczestnik miał pokazać zupełnie inne oblicze niż to, do którego przyzwyczaił internautów.
“Daniel radził sobie bardzo dobrze, a w dodatku był naprawdę bardzo sympatyczny. Długo wytrwał w programie” – mówi na łamach SE osoba z produkcji TTV.
Nowy sezon programu ma pokazać uczestników nie tylko podczas wymagających zadań, ale również odpowiedzieć na pytanie o współczesną męskość. Jak zapowiedziała Joanna Sołdra, szefowa TTV, twórcy chcą spojrzeć na ten temat z zupełnie nowej perspektywy.
“Chcielibyśmy pójść o krok dalej i poszukać odpowiedzi na pytanie: czy w dzisiejszych czasach istnieje model “prawdziwego mężczyzny” i co on tak naprawdę oznacza?” – wyznała.
Czy udział Daniela Martyniuka okaże się dla niego szansą na zmianę wizerunku? O tym widzowie przekonają się już w nadchodzących miesiącach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim ogłosił casting do teledysku. Wiemy, ile płaci i kogo szuka
Będziecie oglądać nowy sezon “Nasi w mundurach”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Ralph Kaminski w „Dzień dobry TVN”. Widzowie jednogłośnie ocenili jego debiut
Tegoroczne wakacje w „Dzień dobry TVN” przyniosły widzom wiele niespodzianek, ale tego ruchu mało kto się spodziewał. Po sentymentalnej podróży do rodzinnych stron Ralph Kaminski pojawił się w zupełnie nowej roli i od samego rana zrobiło się o nim głośno. Dowiedz się więcej, jak ocenili go widzowie!
„Dzień dobry TVN” od 2005 roku pozostaje jednym z najchętniej oglądanych programów śniadaniowych w Polsce. Przez lata w wakacje widzowie mogli oglądać jedynie weekendowe wydania pod szyldem „Dzień dobry wakacje”, jednak w tym sezonie stacja zdecydowała się na dużą zmianę. Program jest emitowany codziennie przez całe lato, a redakcja przygotowała nowe formaty oraz specjalne projekty z udziałem znanych gwiazd.
Jednym z największych hitów wakacyjnej ramówki okazały się „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. W ramach tego cyklu znane osoby wracają do swoich rodzinnych miejscowości, pokazują miejsca związane z dzieciństwem i opowiadają historie, które miały wpływ na ich dalsze życie. Nowy format bardzo szybko zdobył sympatię widzów i stał się jedną z najczęściej komentowanych propozycji tego lata.
Jako pierwsza w sentymentalną podróż zabrała widzów Tatiana Okupnik. Artystka odwiedziła miejsca związane z dzieciństwem i opowiedziała o najważniejszych wspomnieniach ze swoich młodych lat. Zwieńczeniem jej udziału w projekcie było poprowadzenie jednego z wydań programu u boku Ewy Drzyzgi i Krzysztofa Skórzyńskiego, co spotkało się z bardzo ciepłym przyjęciem.
Następnie bohaterem został Norbi. Wokalista również wrócił do rodzinnych stron i podzielił się wspomnieniami ze swojej młodości. Na zakończenie swojej przygody z projektem zadebiutował jako prowadzący „Dzień dobry wakacje”, tworząc duet z Dorotą Wellman. Jego występ od razu wywołał burzliwą dyskusję wśród internautów. Część widzów chwaliła go za swobodę i naturalność przed kamerą, inni z kolei uważali, że nie odnalazł się w roli gospodarza śniadaniówki. Jedno jest pewne – debiut Norbiego mocno podzielił widzów i stał się jednym z najgłośniej komentowanych momentów wakacyjnej odsłony programu.
W kolejnym tygodniu swoją historię opowiedział były reprezentant Polski Michał Pazdan. Piłkarz pokazał miejsca, które odegrały ważną rolę w jego życiu, a choć nie poprowadził całego wydania programu, pojawił się na antenie razem z synem. Wspólnie gotowali w studiu, pokazując widzom swoje mniej znane, rodzinne oblicze.
POLECAMY: Kto zostanie nowym partnerem Sandry Hajduk-Popińskiej w “Dzień dobry TVN”? Oto nasze typy [OKIEM REDAKCJI]
Ralph Kaminski w „Dzień dobry TVN”. Widzowie błyskawicznie go podsumowali
Od poniedziałku bohaterem wakacyjnego cyklu został Ralph Kaminski, który zabrał widzów do rodzinnego Jasła. Artysta opowiada o swoim dzieciństwie, pokazuje miejsca, do których wraca z sentymentem, oraz zdradza historie, których wielu jego fanów wcześniej nie miało okazji poznać. Odcinki z jego udziałem od początku wzbudzały ogromne zainteresowanie.
Prawdziwą niespodziankę przygotowano jednak na środę. Ralph Kaminski pojawił się w studiu nie jako gość, lecz jako współprowadzący całe wydanie „Dzień dobry TVN”. U boku Doroty Wellman od samego rana zarażał widzów energią, humorem i spontanicznością. Między prowadzącymi nie brakowało żartów, a ich swobodna atmosfera sprawiła, że wielu widzów z zainteresowaniem śledziło program do samego końca.
W mediach społecznościowych szybko pojawiły się liczne komentarze. Internauci chwalili Ralpha Kaminskiego za naturalność i poczucie humoru, pisząc między innymi:
„Świetny duet z Dorotą Wellman, oglądało się z przyjemnością”, „Kocham luza Ralpha”, „Mega mi się podoba”, „Człowiek orkiestra”, „Jesteście wspaniali”, „Dla Ralpha mogę oglądać”, „Super dobrana para”, „Ciekawy, interesujący i bardzo zdolny człowiek”, „Chcemy więcej Ralpha”, „Radzi sobie bardzo dobrze”, „Uwielbiam Ralpha”, „Duet wyśmienity” – komentowali widzowie w social mediach TVN.
Wszystko wskazuje na to, że „Kolonie letnie Dzień dobry TVN” jeszcze nie powiedziały ostatniego słowa. Redakcja zapowiedziała już kolejnych bohaterów projektu. W najbliższym czasie widzowie będą mogli wybrać się w sentymentalną podróż razem z braćmi Golec, którzy pokażą swoje rodzinne strony, podzielą się wspomnieniami z dzieciństwa i również pojawią się w specjalnych odsłonach programu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim ogłosił casting do teledysku. Wiemy, ile płaci i kogo szuka
Ralph Kaminski mógłby zastąpić Marcina Prokopa na stałe w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Kto zostanie nowym partnerem Sandry Hajduk-Popińskiej? Oto nasze typy
Odejście Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” wywołało prawdziwe poruszenie wśród widzów. Choć stacja nie ogłosiła jeszcze, kto na stałe stanie u boku Sandry Hajduk-Popińskiej, postanowiliśmy przyjrzeć się najbardziej prawdopodobnym scenariuszom. To wyłącznie nasza redakcyjna analiza i medioznawcze spojrzenie na możliwe zmiany. Dowiedz się więcej!
Informacja o odejściu Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” błyskawicznie obiegła media i media społecznościowe. Dla wielu widzów była to jedna z największych telewizyjnych niespodzianek ostatnich miesięcy. Przez dwa lata prezenter tworzył z Sandrą Hajduk-Popińską jeden z najbardziej lubianych duetów śniadaniówki TVN, dlatego jego decyzja wywołała lawinę komentarzy.
Już podczas wydania programu z 25 czerwca poinformowano o nadchodzących zmianach w gronie prowadzących. Niedługo później sam Maciej Dowbor opublikował emocjonalny wpis, w którym podsumował swoją przygodę z programem i podziękował wszystkim współpracownikom oraz widzom.
Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami “Dzień Dobry TVN”. Dziś chcę powiedzieć “do zobaczenia…” . To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet który stworzyliśmy z moją młodszą “siostrą”, Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać” – zaczął.
Szczególne słowa skierował również do swojej ekranowej partnerki. Nie ukrywał, że współpraca z Sandrą Hajduk-Popińską była jednym z najważniejszych zawodowych doświadczeń w jego karierze.
“Sandra Hajduk, jesteś najlepszą współprowadzącą jaką spotkałem na swojej 27 letniej zawodowej drodze (Maciej Rock, Piotr Gąsowski wybaczcie)” – czytamy.
Prezenter nie zapomniał również o szefowej stacji. W swoim wpisie podziękował Lidii Kazen za zaufanie i możliwość realizowania zawodowych ambicji w jednej z najpopularniejszych śniadaniówek w Polsce.
“Lidka Kazen, dzięki za zaufanie i odważną decyzję. Od pierwszego dnia w “DDTVN” czułem się jak u siebie. To Wasza zasługa Drodzy Widzowie oraz wsparcie całego dziendobrowego zespołu, który przyjął mnie, jakbym pracował w nim od zawsze. Nigdy tego nie zapomnę” – dodał.
Na razie nie wiadomo, kto ostatecznie zajmie miejsce Macieja Dowbora w porannym paśmie TVN. Pewne jest natomiast, że Sandra Hajduk-Popińska nie znika z programu. W zeszły czwartek dziennikarka poprowadziła wydanie razem z Krzysztofem Skórzyńskim, a w sobotę z Marcinem Sawickim. Jednak sama przyznała wcześniej, że podczas wakacji będzie pojawiać się u boku różnych prowadzących. Ma to związek z sezonem urlopowym i rotacjami w zespole.
Jak ustaliły Wirtualne Media, w wakacje w roli prowadzących epizodycznie pojawią się również reporterzy programu – Mateusz Hładki, Małgorzata Tomaszewska oraz wcześniej wspominany Marcin Sawicki. I właśnie tutaj pojawia się niezwykle interesujący wątek. Czy to wyłącznie wakacyjne zastępstwa, czy może okazja do sprawdzenia różnych konfiguracji prowadzących? Tego oczywiście nie wiadomo, ale trudno nie zauważyć, że stacja będzie miała okazję zobaczyć, jak poszczególne duety wypadają na antenie.
Przypomnijmy również, że od wielu miesięcy TVN zapowiadał pojawienie się piątej pary prowadzących. Ostatecznie zostali nią Izabella Krzan i Jan Pirowski, którzy oficjalnie dołączyli do grona gospodarzy programu. Nic więc nie wskazuje na to, aby stacja chciała zrezygnować z modelu pięciu duetów. Odejście Macieja Dowbora sprawia jedynie, że konieczne będzie znalezienie nowego partnera dla Sandry Hajduk-Popińskiej.
POLECAMY: Skolim ogłosił casting do teledysku. Wiemy, ile płaci i kogo szuka
Kto MÓGŁBY poprowadzić „Dzień dobry TVN” u boku Sandry Hajduk-Popińskiej? [OKIEM REDAKCJI]
Gdybyśmy mieli wskazać redakcyjne typy, ciekawą kandydaturą wydaje się wspomniany wyżej Marcin Sawicki. Od lat związany jest z redakcją „Dzień dobry TVN”, doskonale odnajduje się przed kamerą i zna specyfikę programu od podszewki. Nie bez powodu właśnie on znalazł się w gronie reporterów, którzy tego lata sprawdzą się także w roli prowadzących.
Interesującą opcją pozostaje również Mateusz Hładki. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych reporterów show-biznesowych w Polsce, cieszący się dużą sympatią widzów. Z drugiej strony prowadzi już autorski program „Mówię Wam” w TVN7, dlatego pojawia się pytanie, czy znalazłby przestrzeń na regularne prowadzenie śniadaniówki.
Jednym z kandydatów do roli prowadzącego mógłby być Bartek Jędrzejak. Od lat jest jednym z najbardziej lubianych pogodynków „Dzień dobry TVN”, a widzowie cenią go za poczucie humoru, błyskotliwość i ogromną swobodę przed kamerą. Jego charyzma oraz doświadczenie sprawiają, że bez problemu mógłby odnaleźć się również w roli gospodarza programu.
A może TVN postawi na nazwisko spoza obecnej ekipy? Naszym zdaniem ciekawie mógłby wypaść Mikołaj Roznerski. Popularny aktor od lat świetnie odnajduje się przed kamerą, prowadzi hitowy program „The Floor”, ma ogromną swobodę wypowiedzi i naturalny kontakt z ludźmi. To kandydatura, o której na razie mówi się niewiele, ale trudno odmówić jej potencjału.
Drugim zaskakującym pomysłem jest Robert Motyka. Kabareciarz, prezenter radiowy i telewizyjny oraz gospodarz reaktywowanego „Idź na całość” od dawna pokazuje, że doskonale odnajduje się w formatach rozrywkowych. Być może właśnie ktoś z takim doświadczeniem i poczuciem humoru byłby ciekawym uzupełnieniem porannego programu?
Oczywiście wszystkie te nazwiska to wyłącznie nasze redakcyjne typy i medioznawcze rozważania, a nie informacje pochodzące od TVN. Jedno wydaje się jednak pewne – znalezienie następcy Macieja Dowbora nie będzie łatwe. Historia „Dzień dobry TVN” wielokrotnie pokazywała jednak, że stacja potrafi zaskakiwać personalnymi decyzjami. Niewykluczone więc, że ostatecznie u boku Sandry Hajduk-Popińskiej stanie osoba, której dziś nie typuje niemal nikt. A jeśli coś można powiedzieć o twórcach śniadaniówki TVN, to jedno – lubią zaskakiwać swoich widzów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Ibisz zakpił z Michała Wiśniewskiego. Wszystko przez Mandarynę
Kto według Was mógłby poprowadzić “Dzień dobry TVN” u boku Sandry Hajduk-Popińskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news3 dni temuDorota Wellman z NOWYM partnerem w „Dzień dobry TVN”. Kim jest?
-
news4 dni temu“Lato z Radiem i TVP”: Michał Szpak skradł show? Widzowie nie mieli wątpliwości
-
moda4 dni temuD’mash Boutique podbija Kielce. Nie uwierzycie, jakie gwiazdy tu zaglądają [TYLKO U NAS]
-
news3 dni temuTo, co zrobiła Shakira podczas finału MŚ, obiegło cały świat. Internauci są zgodni
-
news4 dni temuSyn Dagmary Kaźmierskiej przekazał radosną nowinę. “Królowa życia” komentuje
-
news5 dni temuMarcin Hakiel już tak nie wygląda. Zaszalał u fryzjera? [FOTO]
-
news5 dni temuMandaryna podsyciła plotki o ślubie z Wiśniewskim. Wszystko przez to nagranie
-
showbiz4 dni temuTo ona dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Polsat właśnie to potwierdził

Dodaj komentarz