Śledź nas

showbiz

Ile naprawdę zarobi Beata Kozidrak za Sylwestra w Polsacie? Dawid Kwiatkowski wbija szpilę branży

Opublikowano

w dniu

Po walce z chorobą nowotworową Beata Kozidrak wróciła na scenę silniejsza niż kiedykolwiek. Choć widzowie entuzjastycznie przyjęli jej powrót, teraz głośniej niż o jej występach mówi się o rekordowych stawkach za koncerty sylwestrowe. Wokół honorariów gwiazd narosło wiele mitów i skrajnych emocji. Co o tych stawkach myśli sam Dawid Kwiatkowski? Dowiedz się więcej już teraz!

Powrót Beaty Kozidrak na scenę był jednym z najbardziej komentowanych momentów w świecie polskiej muzyki. Po tym, jak jesienią 2024 r. zniknęła z przestrzeni publicznej, odwołała koncerty i podjęła leczenie, wielu fanów obawiało się o jej zdrowie. Dopiero po kilku tygodniach artystka ujawniła, że zmagała się z chorobą nowotworową, która wymagała szybkich i zdecydowanych działań. Walka z chorobą sprawiła, że w naturalny sposób oddaliła się od pracy, jednak nie zamknęła jej drogi na scenę.

Bardzo się źle czułam. Proste przejście u mnie w domu z łóżka do toalety było dla mnie wielkim problemem i czułam, że to nie są żarty. Oczywiście zrobiłam wszystkie badania i tak jak każdy człowiek – bałam się bardzo, jaka będzie diagnoza […] Trafiłam do szpitala. Diagnoza była dość szybka, była to choroba nowotworowa – wyznała kilkanaście tygodni temu w rozmowie z Piotrem Wojtasikiem w “Dzień dobry TVN”.

Kiedy Kozidrak wróciła w sierpniu 2025 roku podczas koncertów Męskiego Grania, publiczność przyjęła ją owacjami. Jej głos, mimo trudnych miesięcy, wciąż brzmiał potężnie, a ona sama podkreślała, że choroba przewartościowała jej podejście do kariery, sceny i życia. Fani szybko zaczęli mówić o nowym rozdziale w karierze legendy polskiej muzyki.

W październiku widzowie mogli zobaczyć Beatę Kozidrak w zupełnie nowej odsłonie – jako jurorkę specjalną w „Tańcu z Gwiazdami”. Jej udział w programie był wyraźnym sygnałem, że artystka wróciła do formy, a energia i naturalna charyzma natychmiast podbiły serca publiczności. Wraz z powrotem do telewizji ruszyła też lawina nowych propozycji, które tylko potwierdziły, że gwiazda ponownie stała się jednym z najbardziej pożądanych nazwisk w branży.

Tymczasem im bliżej grudnia, tym głośniej zaczęto mówić o stawkach za występy podczas sylwestrowych koncertów telewizyjnych. Polsat i TVP prześcigają się w ogłoszeniach największych nazwisk, które mają przyciągnąć milionową publiczność przed ekrany. Widzowie traktują to jak coroczne widowisko nie tylko muzyczne, ale i finansowe.

Wczoraj Polsat oficjalnie ogłosił listę gwiazd, które wystąpią na rynku w Toruniu. Wśród nich znalazły się m.in. Edyta Górniak, Golec uOrkiestra, Alicja Majewska, Lady Pank, Big Cyc, Skolim, Smolasty i oczywiście Beata Kozidrak. Jej obecność została natychmiast skomentowana zarówno przez fanów, jak i media, które zwróciły uwagę na imponujące honorarium.

Jak ustalił portal Pudelek.pl, Kozidrak ma otrzymać za występ w noc sylwestrową aż 250 tys. zł. To kwota, która automatycznie rozpala wyobraźnię widzów, ale też wywołuje falę komentarzy – od zachwytu po krytykę. W Polsce wciąż mówi się o rzekomych milionach, jakie mają zarabiać artyści za jeden wieczór, choć branża wielokrotnie podkreślała, że wiele kwot to internetowe mity.

POLECAMY: Katarzyna Zillmann zabrała głos po burzy wokół czułości z Janją Lesar – te słowa mogą zaskoczyć

Dawid Kwiatkowski komentuje zarobki gwiazd na telewizyjnych Sylwestrach

Właśnie o te domniemane milionowe stawki zapytał nasz reporter na konferencji prasowej programu „Must Be The Music” Dawida Kwiatkowskiego. Artysta wprost przyznał, że krążące po sieci liczby są mocno oderwane od rzeczywistości.

Ja nie lubię rozmawiać o pieniądzach, większość rzeczy, które widzimy w Internecie i te wszystkie stawki są kompletnie zawyżone i tak widząc to jest mi przykro, że tak okłamujemy całą Polskę, że nie wiem, ktoś za Sylwestra zarobi milion złotych. Takich stawek nie ma, jeśli jesteś polskim artystą. Potem niestety ludzie w to wierzą i ich hejt, jakaś nienawiść rośnie, bo też by chcieli tyle zarobić, a tyle się nie zarabia, więc troszeczkę mnie to irytuje, nie bawi – wyznał.

Słowa Kwiatkowskiego idealnie pokazują, jak rozbieżne potrafią być informacje pojawiające się w przestrzeni publicznej a realne warunki finansowe w polskim show-biznesie. Branża od lat zmaga się z mitami dotyczącymi kolosalnych zarobków, które często nakręcają niepotrzebne emocje i nienawiść w komentarzach. Tymczasem większość artystów podkreśla, że stawki w Polsce są dalece niższe niż te zachodnie i nie mają nic wspólnego z sensacyjnymi liczbami, które pojawiają się w internecie.

Na koniec warto dodać, że cała medialna burza wokół rzekomych stawek i powrotu gwiazdy pokazuje jedno – Beata Kozidrak wciąż pozostaje jedną z najbardziej magnetycznych postaci polskiej sceny. Jej nazwisko natychmiast wywołuje emocje, a każdy kolejny projekt staje się tematem ogólnopolskiej dyskusji. Choć media prześcigają się w podawaniu kwot, wciąż nie ma pewności, czy artystka faktycznie otrzyma tak imponujące honorarium. Jedno jest jednak pewne – noc sylwestrowa może okazać się nie tylko jej scenicznym świętem, ale też momentem, w którym widzowie ponownie docenią jej siłę, charyzmę i wyjątkowe muzyczne dziedzictwo.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Adam Zdrójkowski demaskuje zakłamanie show-biznesu. Tylko nieliczni odważyliby się to powiedzieć?

Jak myślicie, gwiazdy faktycznie tyle zarabiają czy to są mity? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Beata Kozidrak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 4)
Dawid Kwiatkowski (fot. zdjęcie prywatne PrzeAmbitni.pl)
Dawid Kwiatkowski (fot. screen YouTube Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Ojciec Viki Gabor w rękach policji. Miał usłyszeć zarzuty

Opublikowano

w dniu

przez

Kariera Viki Gabor od lat rozwija się w błyskawicznym tempie, ale ostatnie wydarzenia sprawiły, że wokalistka znalazła się w centrum zupełnie innej uwagi niż dotychczas. Media coraz częściej skupiają się nie na jej muzyce, lecz na prywatnych i rodzinnych wątkach, które budzą ogromne emocje. Najnowsze ustalenia pokazują jednak, że sprawa jest znacznie poważniejsza, niż mogło się wydawać. Dowiedz się więcej!

Viki Gabor po sukcesie w „The Voice Kids” i zwycięstwie w Eurowizji Junior szybko stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych młodych artystek w Polsce. Jej popularność rosła błyskawicznie, a kolejne występy tylko umacniały jej pozycję na rynku muzycznym. W ostatnich miesiącach uwagę opinii publicznej zaczęły jednak przyciągać przede wszystkim kwestie niezwiązane bezpośrednio z jej karierą.

Duże zainteresowanie wzbudził jej głośny, romski ślub z Giovannim Trojankiem, który był szeroko komentowany w mediach i w sieci. Zdjęcia z uroczystości szybko obiegły internet, wywołując falę komentarzy i spekulacji dotyczących szczegółów wydarzenia. Fani zwrócili jednak uwagę na jeden istotny brak – nieobecność ojca artystki.

Na opublikowanych fotografiach ze ślubu zabrakło Dariusza G., który wcześniej często towarzyszył córce podczas ważnych wydarzeń medialnych i zawodowych. Jego brak od razu wzbudził pytania wśród obserwatorów, tym bardziej że do tej pory był on dość widoczną postacią w jej otoczeniu.

POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami” z nową jurorką? Sprawdź, kto dołączy do składu

Ojciec Viki Gabor został ARESZTOWANY!

Jak ustalił „Super Express”, nieobecność Dariusza G. nie była przypadkowa. Według dziennika mężczyzna został zatrzymany 23 czerwca 2025 roku i od tego czasu ma przebywać w areszcie, co całkowicie wyjaśnia jego brak na rodzinnej uroczystości.

Śledczy postawili mu bardzo poważne zarzuty. Dariusz G. miał być powiązany z grupą przestępczą zajmującą się wyłudzaniem pieniędzy metodą „na policjanta”. Według ustaleń miał on podszywać się pod funkcjonariusza i wprowadzać ofiary w błąd, doprowadzając je do przekazywania pieniędzy.

Nieoficjalne informacje sugerują, że grupa mogła działać w kilku miastach w 2024 roku, wykorzystując znane schematy oszustw określane jako „metoda na wnuczka” i „na policjanta”. Mechanizm działania miał być powtarzalny i oparty na manipulacji oraz presji psychicznej wywieranej na ofiarach.

Według prokuratury Dariusz G. miał pełnić funkcję tzw. logistyka, czyli osoby koordynującej działania innych członków grupy. Miał współpracować zarówno z osobami wykonującymi telefony do ofiar, jak i tymi, które odbierały od nich pieniądze, co miało kluczowe znaczenie dla całego procederu.

Mężczyzna ma odpowiadać m.in. za cztery przypadki doprowadzenia innych osób do strat finansowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Za takie czyny grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Jak informuje „SE”, dziś Dariusz G. ma stanąć przed sądem na kolejnej rozprawie. Redakcja próbowała uzyskać komentarz od menedżera Viki Gabor, jednak w jej imieniu odmówił on wypowiedzi, co tylko podsyca zainteresowanie sprawą i pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ewa Chodakowska w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna deklaracja

Zaskoczeni? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Dariusz. G (fot. screen “Pytanie na śniadanie” – wydanie z 16 kwietnia 2023 roku
Dariusz. G (fot. screen “Pytanie na śniadanie” – wydanie z 16 kwietnia 2023 roku
Viki Gabor (fot. zdjęcie prywatne przeAmbitni.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

„Taniec z Gwiazdami” z nową jurorką? Sprawdź, kto dołączy do składu

Opublikowano

w dniu

przez

„Taniec z Gwiazdami” wchodzi w decydującą fazę, a emocje sięgają zenitu. Widzowie już teraz typują finalistów, ale nagła zmiana w składzie jury może wszystko wywrócić do góry nogami. Kto zyska, a kto straci? Dowiedz się więcej, kto pojawi się w gronie jurorów w ćwierćfinale!

„Taniec z Gwiazdami” wkracza w najważniejszy moment tej edycji, a napięcie z odcinka na odcinek wyraźnie rośnie. Za nami już siedem tygodni rywalizacji, podczas których uczestnicy musieli zmierzyć się z coraz trudniejszymi choreografiami i rosnącymi oczekiwaniami jurorów oraz widzów. Najbliższa niedziela przyniesie jednak prawdziwy sprawdzian – ćwierćfinał, który dla wielu par może okazać się momentem przełomowym lub… końcem przygody z programem.

Na parkiecie zobaczymy sześć par, które wciąż walczą o Kryształową Kulę: Piotr Kędzierski, Magdalena Boczarska, Gamou Fall, Kacper „Jasper” Porębski, Sebastian Fabijański oraz Paulina Gałązka. Każdy z uczestników ma już na swoim koncie zarówno świetne występy, jak i momenty słabości, dlatego trudno dziś jednoznacznie wskazać faworyta. Jedno jest pewne – na tym etapie liczy się już każdy detal.

Widzowie nie kryją emocji i coraz aktywniej angażują się w dyskusje w mediach społecznościowych. Pod postami programu aż roi się od komentarzy, w których internauci typują finałową trójkę i analizują szanse poszczególnych uczestników. Najczęściej w tym gronie pojawiają się Gamou Fall, Magdalena Boczarska oraz Sebastian Fabijański, którzy zdaniem wielu prezentują najbardziej równy i wysoki poziom.

Nie oznacza to jednak, że ich miejsce w finale jest przesądzone. Historia programu wielokrotnie pokazała, że sympatie widzów potrafią diametralnie zmienić wyniki, a wysokie noty od jurorów nie zawsze idą w parze z popularnością. W „Tańcu z Gwiazdami” ostateczny werdykt to wypadkowa ocen oraz głosów telewidzów, które często potrafią wywrócić tabelę wyników do góry nogami.

POLECAMY: Ewa Chodakowska w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna deklaracja

Wielka roszada w jury tuż przed ćwierćfinałem “TzG”

Od początku tej edycji w jury zasiadają Ewa Kasprzyk, Iwona Pavlović, Tomasz Jan Wygoda oraz Rafał Maserak, tworząc skład, który zdążył już przyzwyczaić widzów do swojego stylu oceniania. W jednym z odcinków do tego grona dołączyła także Kayah, której twórczość była motywem przewodnim wieczoru, co spotkało się z bardzo pozytywnym odbiorem.

Wszystko wskazywało na to, że skład jurorski pozostanie bez zmian aż do samego finału. Tym większym zaskoczeniem okazały się doniesienia o nagłej roszadzie tuż przed ćwierćfinałem. Tego typu decyzje zawsze budzą emocje, bo mogą mieć realny wpływ na ocenę występów i ostateczne wyniki.

Jak informuje Super Express, w najbliższym odcinku zabraknie Ewy Kasprzyk, której oceny od początku edycji wzbudzały ogromne emocje. Aktorka ma nie pojawić się w studiu ze względów prywatnych. Warto zauważyć, że werdykty Kasprzyk wielokrotnie dzieliły widzów. Jedni cenili jej bezpośredniość i szczerość, inni zarzucali brak konsekwencji.

To nie pierwszy raz, kiedy Ewa Kasprzyk znika z programu. W poprzedniej edycji, w odcinku poświęconym jej twórczości, zastąpiła ją Beata Kozidrak, co również wywołało spore poruszenie i było szeroko komentowane w mediach.

Tym razem produkcja zdecydowała się ponownie sięgnąć po sprawdzone rozwiązanie. Z doniesień wynika, że miejsce Ewy Kasprzyk zajmie Małgorzata Socha, która ma już doświadczenie w roli tymczasowej jurorki. Aktorka pojawiła się w tej roli w 2024 roku, zastępując Kasprzyk w półfinale, i została wówczas dobrze przyjęta przez widzów.

Jak widać, produkcja „Tańca z Gwiazdami” nie boi się zaskakiwać i wprowadzać zmian nawet na najbardziej kluczowym etapie programu. Jedno jest pewne – ćwierćfinał zapowiada się niezwykle emocjonująco, a uczestnicy już teraz intensywnie przygotowują po dwie choreografie, które mogą zadecydować o ich dalszym losie w rywalizacji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wyciekły wyniki głosowania widzów „Tańca z Gwiazdami” z 7. odcinka. Zaskoczeni?

Cieszycie się, że Małgorzata Socha ponownie pojawi się w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Wygoda, Iwona Pavlović (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – odcinek siódmy/wiosna 2026
Rafał Maserak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – odcinek siódmy/wiosna 2026
Tomasz Jan Wygoda (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – odcinek siódmy/wiosna 2026
Ewa Kasprzyk (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – odcinek siódmy/wiosna 2026
Iwona Pavlović (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – odcinek siódmy/wiosna 2026
Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Jan Wygoda, Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – odcinek 6/wiosna 2026
Małgorzata Socha (fot. AKPA/zdjęcie prasowe Polsat) – półfinał/jesień 2024
Maserak, Socha, Wygoda, Pavlović (fot. AKPA/zdjęcie prasowe Polsat) – półfinał/jesień 2024

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Ewa Chodakowska w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna deklaracja

Opublikowano

w dniu

przez

Ewa Chodakowska pojawiła się ostatnio w specjalnym, internetowym wydaniu „Tańca z Gwiazdami” i od razu wywołała ogromne emocje. Trenerka fitness, która od lat inspiruje tysiące kobiet do zmian w życiu i pracy nad sylwetką, tym razem sama stanęła przed wyzwaniem tanecznym. Wizyta na planie przerodziła się jednak w coś więcej niż tylko gościnny występ. Dowiedz się więcej, czy zgodzi się na udział w następnej edycji!

W zeszłotygodniowym, internetowym odcinku „Tańca z Gwiazdami” Ewa Chodakowska, polska trenerka fitness i influencerka, znana z promowania zdrowego stylu życia oraz intensywnych treningów była gościem Pauliny Gałązki i Michała Bartkiewicza, którzy w trakcie przygotowań mieli okazję wspólnie z nią ćwiczyć i pokazać jej podstawy tanecznych kroków. Już od pierwszych chwil było widać, że spotkanie łączyło elementy treningu, nauki i dobrej zabawy.

Ewa Chodakowska od lat uchodzi za ekspertkę od wymagających treningów, które zmotywowały tysiące kobiet do zmiany stylu życia i walki o lepszą formę. Tym razem jednak to ona znalazła się w roli uczennicy, próbując opanować podstawowe kroki samby pod okiem doświadczonego tancerza, co dla wielu widzów było niecodziennym widokiem.

Podczas pierwszych prób Michał Bartkiewicz nie krył entuzjazmu i ocenił jej zaangażowanie bardzo pozytywnie, mówiąc: – „No, wow! Widzę potencjał”. Jego reakcja tylko podkręciła atmosferę i pokazała, że nawet osoby bez tanecznego doświadczenia mogą zrobić dobre pierwsze wrażenie.

W dalszej części programu Ewa Chodakowska pojawiła się również na widowni podczas odcinka na żywo, wspierając uczestników i towarzysząc parze na balkonie po ich występie. Jej obecność nie umknęła uwadze prowadzących, którzy postanowili wciągnąć ją w rozmowę na antenie.

POLECAMY: Wyciekły wyniki głosowania widzów „Tańca z Gwiazdami” z 7. odcinka. Zaskoczeni?

Ewa Chodakowska zgodzi się na udział w hicie Polsatu?

Mikołaj Bagiński, który w tym odcinku debiutował jako prowadzący i znany jest z bezpośredniego stylu bycia, nie wytrzymał i zapytał wprost, czy Ewa Chodakowska mogłaby kiedyś wystąpić jako uczestniczka „Tańca z Gwiazdami”. Jak sam przyznał, zrobił to bez owijania w bawełnę: – „Może tak zbyt bezpośrednio, ale ja tak wjeżdżam prosto z mostu”.

Trenerka fitness odpowiedziała jednak z dużym dystansem do siebie, przyznając: – „Ze mnie to jest taki człowiek-drewno, więc nie wiem, czy bym się nadawała”. Wypowiedź była szczera i pokazała jej autoironiczne podejście do własnych umiejętności tanecznych.

Ewa Chodakowska dodała również, że ma ogromny szacunek do uczestników programu i ich pracy, podkreślając: – „Tak naprawdę to dla was wszystkich chapeau bas. Ogromne talenty, piękne zaangażowanie. Gratuluję, wiem że to kawał ogromnej roboty. To za wysokie progi jak dla mnie”.

Mimo deklarowanej niepewności, presja ze strony prowadzącego nie ustępowała. Mikołaj Bagiński dopytywał wprost, czy istnieje szansa na jej udział w przyszłości, próbując uzyskać jednoznaczną odpowiedź, co wyraźnie wprawiło ją w zakłopotanie.

W końcu Ewa Chodakowska zdecydowała się na wymijającą, ale bardzo symboliczną odpowiedź, wykrzykując: – „Pomidor!”. Ta reakcja natychmiast wywołała śmiech i komentarze w studiu, a widzowie odebrali ją jako żartobliwe unikanie deklaracji.

Cała sytuacja sprawiła, że występ Ewy Chodakowskiej w „Tańcu z Gwiazdami” stał się jednym z bardziej komentowanych momentów odcinka. Choć nie padła jednoznaczna odpowiedź, widzowie już spekulują, czy trenerka fitness w przyszłości faktycznie zdecyduje się wejść na parkiet.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Piotr Musiałkowski ujawnił kulisy „Tańca z Gwiazdami” i zaskoczył wyznaniem o ślubie

Chcielibyście zobaczyć Ewę Chodakowską na parkiecie “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Ewa Chodakowska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Michał Bartkiewicz, Ewa Chodakowska, Paulina Gałązka (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Michał Bartkiewicz, Ewa Chodakowska, Paulina Gałązka, Mikołaj “Bagi” Bagiński (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Maria Jeleniewska, Ewa Chodakowska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Michał Bartkiewicz, Ewa Chodakowska, Paulina Gałązka (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Wyciekły wyniki głosowania widzów „Tańca z Gwiazdami” z 7. odcinka. Zaskoczeni?

Opublikowano

w dniu

przez

Siódmy odcinek „Tańca z Gwiazdami” wywołał w sieci prawdziwą burzę i wyjątkowo mocno podzielił widzów. Na parkiecie nie brakowało emocji oraz efektownych występów, jednak to właśnie wyniki i decyzje jurorów stały się głównym tematem dyskusji. Internauci masowo komentowali przebieg głosowania, a emocje po emisji szybko nie opadły. Jak rozkładały się głosy telewidzów? Oto szczegóły!

Wczorajszy odcinek „Tańca z Gwiazdami” od samego początku wzbudzał ogromne emocje. Produkcja zdecydowała się na spore urozmaicenie w postaci przemieszania par, co oznaczało, że gwiazdy tańczyły z innymi partnerami niż dotychczas. Nowy układ miał wprowadzić powiew świeżości, zwiększyć poziom trudności i sprawdzić, jak uczestnicy poradzą sobie poza swoją strefą komfortu.

Każda para zaprezentowała tego wieczoru dwa występy – jeden w zmienionym składzie oraz drugi w formule trio, gdzie do oryginalnej pary dołączał dodatkowy tancerz. Jury oceniało oba tańce, a punktacja i komentarze szybko wywołały falę dyskusji wśród widzów.

Już pierwsze tańce pokazały wyraźne różnice w poziomie występów. Wśród najwyżej ocenionych znalazła się Magdalena Boczarska i Michał Bartkiewicz, którzy za broadway jazz otrzymali 40 punktów i zachwycili jury. Bardzo wysoko oceniono także występ Sebastian Fabijański i Daria Syta, którzy za jive zdobyli 37 punktów i zebrali świetne recenzje za energię i technikę. Fenomenalnie poradził sobie również Gamou Fall w pasodoble z Magdalena Tarnowska, również zdobywając 40 punktów i zbierając pochwały za widowiskowość.

“Jaki on jest przystojny; Dawno nie było tak dobrego występu; To był spektakl; Szczęka opada. A Magda? Rewelacja!; Najlepszy występ od początku programu; Zbieram szczękę z podłogi; Magda się marnuje przy Kędzierskim; Gamou musi wygrać ten sezon” – pisali widzowie po występie Gamou z Tarnowską.

Na dole zestawienia znalazły się natomiast występy, które wywołały większe kontrowersje. Najsłabiej oceniony został charleston Piotr Kędzierski i Hania Żudziewicz (25 punktów), który podzielił widzów. Niższe noty otrzymali także Kacper „Jasper” Porębski i Julia Suryś za quickstep (36 punktów), choć ich taniec zebrał sporo pozytywnych opinii wśród widzów.

“Jasperowi służy zamiana tancerki. To był jego zdecydowanie najlepszy taniec; Za wysokie noty; Był ogień; Najpiękniejszy jive tej edycji; Za małe noty; Był ogień” – pisali widzowie.

Druga część odcinka, czyli występy w trio, przyniosła jeszcze więcej emocji i zaskoczeń. Największe wrażenie zrobiło tango Sebastian Fabijański z udziałem Daria Syta i Julia Suryś, które zdobyło 40 punktów i spotkało się z ogromnym entuzjazmem jurorów. Wysoko oceniono także walc angielski Magdalena Boczarska (40 punktów) oraz cha-chę Gamou Fall (38 punktów), które również zebrały bardzo dobre noty i pozytywne komentarze widzów.

Na koniec odcinka produkcja zdecydowała, że nikt nie odpada — punkty jurorów i głosy widzów zostały przeniesione na kolejny odcinek, co wywołało mieszane reakcje fanów programu.

“Po co było oglądać; Straciłem prawie 3 godziny; Jak ja nie lubię takich odcinków; Zamieszaliście i wyszła totalna nuda; Powinna odpaść jedna para, przecież za tydzień ćwierćfinał” – czytamy w social mediach stacji.

POLECAMY: Piotr Musiałkowski ujawnił kulisy „Tańca z Gwiazdami” i zaskoczył wyznaniem o ślubie

Jak głosowali widzowie w siódmym odcinku?

Jednak to, co wydarzyło się już po emisji odcinka, przebiło absolutnie wszystko i rozpętało kolejną falę spekulacji. Widzowie zaczęli dokładnie analizować wyniki głosowania, a w sieci bardzo szybko pojawiły się nieoficjalne ustalenia, do których dotarł Pudelek. To właśnie one sprawiły, że emocje znów sięgnęły zenitu, bo pokazały zupełnie inny obraz rywalizacji niż ten, który sugerowały oceny jurorów.

Przypomnijmy, że według Pudelka tydzień temu w czołówce głosowania widzów był Sebastian Fabijański. Tuż za nim uplasowali się Gamou Fall oraz Piotr Kędzierski, co dla wielu było sporym zaskoczeniem – zwłaszcza w kontekście ocen jurorskich. Dopiero na czwartej pozycji znalazła się Magdalena Boczarska.

Jednak z najnowszych doniesień Pudelka wynika, że w siódmym odcinku układ w czołówce głosowania widzów nie zmienił się diametralnie. Na pierwszym miejscu znalazł się Gamou Fall, który cieszy się dużym poparciem publiczności. Drugą pozycję zajął Piotr Kędzierski, określany przez część widzów i sugestie jurorów jako jeden z najsłabszych technicznie uczestników. Podium zamyka natomiast w tym tygodniu Magdalena Boczarska.

Te dane po raz kolejny pokazują, że w „Tańcu z Gwiazdami” wysokie noty od jurorów nie zawsze gwarantują sukces. Nawet uczestnicy z niższymi punktami mogą utrzymać się w programie, jeśli cieszą się dużym poparciem widzów. Ostatecznie to właśnie głosy telewidzów często okazują się decydujące i potrafią przeważyć szalę rywalizacji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Blanka Stajkow wywołała burzę komentarzy “Dziewczyno, co Ty robisz”

Kto według Was powinien wygrać wiosenną edycję “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Daria Syta i Julia Suryś (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Julia Suryś i Jasper (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Hania Żudziewicz i Piotr Kędzierski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Gamou Fall i Magda Tarnowska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jacek Jeschke i Magda Boczarska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Daria Syta i Sebastian Fabijański (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością