Śledź nas

showbiz

Wstrząsające wieści! Joanna Kołaczkowska nie żyje. Kabaret Hrabi wydał oświadczenie: “Walczyła dzielnie z godnością”

Opublikowano

w dniu

W nocy z 16 na 17 lipca środowisko artystyczne pogrążyło się w głębokim smutku. Zmarła Joanna Kołaczkowska – charyzmatyczna gwiazda kabaretu Hrabi, której talent i obecność na scenie od lat były źródłem radości dla milionów widzów. Przyjaciele i fani nie mogą pogodzić się z jej odejściem. Poznaj wstrząsające szczegóły!

Tragiczne wieści spadły na fanów kabaretu Hrabi jak grom z jasnego nieba. W nocy ze środy 16 lipca na czwartek 17 lipca ogłoszono śmierć Joanny Kołaczkowskiej, jednej z najbardziej utalentowanych i kochanych artystek polskiej sceny kabaretowej. Jej śmierć nastąpiła po długiej, cichej walce z rakiem, którą prowadziła z niezwykłą determinacją, ale też daleko od świateł reflektorów. Jeszcze niedawno widzowie śmiali się z jej tekstów i ekspresji scenicznej, nie mając pojęcia, że Kołaczkowska stawia czoła najgroźniejszemu przeciwnikowi – chorobie nowotworowej.

Jeszcze w kwietniu 2025 roku Kabaret Hrabi oficjalnie zawiesił działalność artystyczną. Wówczas pojawiło się oświadczenie, że Joanna Kołaczkowska zmaga się z poważną chorobą. Wiadomość ta była szokiem, choć przekazano ją z godnością i ostrożnością. Odwołano trasę „Potemowe Piosenki”, wszystkie zobowiązania sceniczne zostały anulowane. W tamtym momencie nikt jeszcze nie spodziewał się, że to pożegnanie z występami okaże się tak ostateczne.

Fani i przyjaciele szybko zareagowali – ruszyła fala wsparcia, modlitw i ciepłych słów. Kilkanaście dni przed śmiercią artystki, Dariusz Kamys, najbliższy sceniczny partner Kołaczkowskiej, zamieścił poruszający apel:

Niech ten wspólny strumień dobra, miłości i nadziei uderzy z całą mocą w Jej chorobę. Niech wie, że jesteśmy z Nią. Niech poczuje, że nie jest sama – czytamy.

POLECAMY: Jakub Zdrójkowski wywołał BURZĘ w sieci – jego metamorfoza podzieliła internautów: “Wyglądasz jak businessman”

Joanna Kołaczkowska nie żyje!

W nocy z 16 na 17 lipca, tuż po północy, pojawiła się tragiczna wiadomość, która momentalnie obiegła media społecznościowe i portale informacyjne. Kabaret Hrabi opublikował poruszający komunikat, który złamał serca tysięcy fanów w całej Polsce. Było jasne, że nie chodzi jedynie o informację — to był pełen bólu i niedowierzania hołd dla osoby, która przez lata rozświetlała scenę.

Z ogromnym bólem i smutkiem zawiadamiamy, że odeszła Joanna Kołaczkowska…Nasza Asia. Przyszło Jej zmierzyć się z najgorszym i najbardziej agresywnym przeciwnikiem. Walczyła dzielnie, z godnością, z nadzieją. My razem z Nią. Wyczerpaliśmy niestety wszystkie dostępne formy leczenia. Wierzyliśmy w cud. Cud nie nastąpił – napisał Kabaret Hrabi.

Dla tych, którzy znali Joannę Kołaczkowską prywatnie, jej odejście to niewyobrażalna strata. Artystka zmarła w otoczeniu tych, którzy kochali ją najbardziej.

Asia odeszła spokojnie, bez bólu. W otoczeniu najbliższych i przyjaciół – wśród tych, których kochała i którzy kochali Ją bezgranicznie. Zostawiła po sobie ogromną wyrwę, której niczym nie da się zapełnić – czytamy w komunikacie.

Scena była jej domem, a publiczność jej rodziną. Trudno zrozumieć rozmiar tej straty bez świadomości, kim była Kołaczkowska dla polskiego kabaretu. Jej ekspresja sceniczna, głos, błyskotliwość, niezwykłe wyczucie komizmu – były niepowtarzalne.

Jej talentu nie da się porównać – był zjawiskiem. Jej obecność – darem. Jej odejście – stratą nie do ogarnięcia – czytamy.

Niewielu jednak wiedziało, że artystka od lat żyła z ogromnym lękiem. Joanna Kołaczkowska w wywiadach mówiła otwarcie o swojej kancerofobii – panicznym strachu przed rakiem. Okazuje się, że nie był to lęk bezpodstawny. W czasie ciąży wykryto u niej czerniaka. Tamte wydarzenia odcisnęły się na jej psychice i powracały echem przez lata. Jej najgorsze obawy stały się rzeczywistością – i właśnie z tą rzeczywistością przyszło jej się zmierzyć.

Śmierć Joanny Kołaczkowskiej zjednoczyła środowisko artystyczne. W emocjonalny sposób pożegnał ją także Artur Andrus, z którym przez lata współpracowała na scenie.

Aśka, nie da się napisać wesołej piosenki o sercu rozerwanym na kawałki. Straszny ból – napisał w social-mediach.

Kabaret Hrabi zapamiętamy jako drużynę, której siłą była wzajemna bliskość. Ale to Joanna Kołaczkowska była jego sercem. Fani przez lata darzyli ją bezwarunkową sympatią – za autentyczność, ciepło i inteligentny humor.

Dziękujemy Ci, Asiu. Za śmiech, za wzruszenie, za piękno i dobro, które nosiłaś w sobie i dawałaś światu. Za dobro. Zostajesz z nami – w każdym wspomnieniu, w każdym wersie, w każdej ciszy, która dziś boli bardziej niż kiedykolwiek. Wierzymy, że gdziekolwiek teraz jesteś – roześmiana, jasna, wolna – niesiesz innym swój śmiech, tak jak nam niosłaś nadzieję i radość, nawet w najciemniejsze dni – zakończył wpis Kabaret Hrabi.

Nie ma słów, które mogłyby w pełni oddać znaczenie tej straty. Joanna Kołaczkowska nie była tylko aktorką kabaretową – była zjawiskiem kulturowym, ikoną pokolenia, inspiracją dla młodych twórców i bezcenną częścią polskiej sceny.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: TTV reaktywuje program „Ostre Cięcie” – wypłynęło zdjęcie sprzed siedziby stacji! Wiemy, kiedy premiera

Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube TVN.pl) – wywiad w “Dzień dobry TVN”
Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube TVN.pl) – wywiad w “Dzień dobry TVN”

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Ogłoszono NOWĄ prowadzącą “Dzień dobry TVN”. Z kim stworzy duet?

Opublikowano

w dniu

przez

Wakacyjne wydania „Dzień dobry TVN” nie przestają zaskakiwać widzów. Po serii nietypowych duetów i specjalnych wydań stacja przygotowała kolejną niespodziankę, która już teraz wywołuje spore emocje. Dowiedz się więcej już teraz!

Tegoroczne wakacje przyniosły widzom „Dzień dobry TVN” prawdziwą rewolucję. Po raz pierwszy od wielu lat śniadaniówka emitowana jest codziennie przez całe lato, a redakcja niemal każdego tygodnia przygotowuje nowe atrakcje i niestandardowe wydania programu. Dzięki temu format zyskał zupełnie nową dynamikę i stał się jednym z najczęściej komentowanych programów porannych.

Jednym z największych hitów wakacyjnej ramówki okazał się cykl „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. Znani artyści, sportowcy i osobowości telewizyjne wracają do swoich rodzinnych miejscowości, pokazują miejsca, z którymi wiążą najpiękniejsze wspomnienia, i opowiadają historie, których wielu widzów wcześniej nie miało okazji usłyszeć.

Jako pierwsza do swojego rodzinnego świata zaprosiła widzów Tatiana Okupnik. Wokalistka oprowadziła kamery po miejscach ważnych dla swojego dzieciństwa, a zwieńczeniem jej udziału w projekcie było poprowadzenie jednego z wydań programu wspólnie z Ewą Drzyzgą i Krzysztofem Skórzyńskim.

Następnie bohaterem wakacyjnego cyklu został Norbi. Artysta również wrócił do rodzinnych stron, a po zakończeniu swojej podróży zadebiutował jako współprowadzący programu u boku Doroty Wellman. Jego występ mocno podzielił widzów. Część internautów chwaliła go za naturalność i swobodę, inni twierdzili, że rola gospodarza śniadaniówki nie do końca do niego pasuje.

W kolejnych dniach swoją historię opowiedział były reprezentant Polski Michał Pazdan. Piłkarz pokazał miejsca, które odegrały ważną rolę w jego dzieciństwie, a podczas wizyty w studiu pojawił się również razem z synem, odsłaniając widzom bardziej prywatną stronę swojego życia.

Od początku tego tygodnia bohaterem cyklu został natomiast Ralph Kaminski, który zabrał widzów do rodzinnego Jasła. Artysta z dużą szczerością opowiadał o dorastaniu, wspomnieniach i wydarzeniach, które ukształtowały jego drogę artystyczną.

Największym zaskoczeniem okazała się jednak środa. Ralph Kaminski zadebiutował w roli współprowadzącego „Dzień dobry TVN”, tworząc duet z Dorotą Wellman. Ich wspólne prowadzenie zostało bardzo ciepło przyjęte przez widzów, którzy niemal od razu zaczęli domagać się kolejnych występów wokalisty w roli gospodarza programu.

W mediach społecznościowych szybko pojawiły się liczne komentarze zachwyconych internautów. Widzowie pisali między innymi: „Świetny duet z Dorotą Wellman”, „Chcemy więcej Ralpha”, „Radzi sobie bardzo dobrze”, „Duet wyśmienity” oraz „Mega mi się podoba”. Wszystko wskazuje na to, że eksperyment z udziałem artysty okazał się prawdziwym sukcesem.

POLECAMY: Pola Wiśniewska nie wytrzymała. Padły gorzkie słowa o Michale

Oto kolejna niespodzianka w “Dzień dobry TVN”

To jednak nie koniec wakacyjnych niespodzianek przygotowanych przez TVN. Podczas dzisiejszego wydania programu Iza Krzan i Jan Pirowski ogłosili, że już w przyszły piątek i sobotę ekipa „Dzień dobry TVN” przeniesie się do Czaplinka, skąd będzie nadawać program prosto z Pol’and Rock Festival. To jedno z największych wydarzeń muzycznych w Europie, dlatego widzowie mogą spodziewać się nie tylko wyjątkowej festiwalowej atmosfery, ale także licznych rozmów z artystami, uczestnikami imprezy oraz relacji zza kulis wydarzenia.

Produkcja zapowiada, że wyjazdowe wydania będą pełne muzycznych emocji, niespodziewanych spotkań i specjalnych materiałów przygotowanych wyłącznie z myślą o festiwalu. Organizatorzy liczą na to, że plenerowa odsłona śniadaniówki pozwoli widzom poczuć klimat Pol’and Rock Festival bez wychodzenia z domu. Takie wydania od lat cieszą się dużą popularnością, dlatego oczekiwania wobec tegorocznej realizacji są naprawdę spore.

Największym zaskoczeniem okazała się jednak zapowiedź dotycząca sobotniego wydania programu. W roli współprowadzącej pojawi się Barbara Kurdej-Szatan, która dołączy do ekipy „Dzień dobry TVN” podczas specjalnej, plenerowej odsłony śniadaniówki. Dla wielu widzów będzie to jedna z największych atrakcji wakacyjnej ramówki. Wszystko wskazuje na to, że TVN nie zamierza zwalniać tempa i do końca lata będzie stawiać na kolejne nietypowe lokalizacje, specjalnych gości oraz zaskakujące duety prowadzących.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rozłam w PiS. Jarosław Kaczyński przerwał milczenie ws. Mateusza Morawieckiego

Cieszycie się z udziału Barbary Kurdej-Szatan w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Dorota Chotecka, Karolina Gorczyca, Barbara Kurdej Szatan, Michał Koterski (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Dorota Wellman, Marcin Prokop (fot. Michał Woźniak/zdjęcie prasowe TVN)
Wszyscy obecni prowadzący (fot. zdjęcie prasowe TVN)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Pola Wiśniewska nie wytrzymała. Padły gorzkie słowa o Michale

Opublikowano

w dniu

przez

Choć ich małżeństwo dobiega końca, emocje wokół Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej wciąż nie opadają. Po głośnym wpisie lidera Ich Troje głos zabrała jego żona, która otwarcie powiedziała, co myśli o całej sytuacji. Dowiedz się więcej!

Rozstanie Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej od wielu tygodni pozostaje jednym z najgłośniejszych tematów w polskim show-biznesie. Zamiast ciszy wokół rozwodu pojawiają się kolejne publiczne komentarze, które tylko podsycają zainteresowanie. Najpierw swoje stanowisko przedstawił wokalista, a teraz na jego słowa zdecydowała się odpowiedzieć także jego żona.

Początkiem kolejnej medialnej burzy było obszerne oświadczenie opublikowane przez Michała Wiśniewskiego. Artysta poruszył w nim nie tylko kwestie związane z rozwodem, ale również odniósł się do życia prywatnego i potwierdził, że ponownie związał się z Martą “Mandaryną” Wiśniewską.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

Na tym jednak się nie skończyło. Lider Ich Troje skierował także kilka słów bezpośrednio do swojej żony. Zarzucił jej nadmierną obecność w mediach i zaapelował o większy spokój ze względu na dobro dzieci.

“Ja zdaję sobie sprawę, że to jest trudne w momencie, kiedy szuka się atencji, kiedy udzieliło się już wszystkich wywiadów tego świata, kiedy wzięło się udział we wszystkich podcastach możliwych i wypowiedziało się na każdy możliwy temat. (…) Ale mówię temu dość. I zwracam się z uprzejmą prośbą o odrobinę klasy dla dzieci z poprzednich związków i dla naszych dzieci” – dodał wówczas Wiśniewski.

POLECAMY: Rozłam w PiS. Jarosław Kaczyński przerwał milczenie ws. Mateusza Morawieckiego

Pola Wiśniewska o kulisach głośnego oświadczenia

Wypowiedź muzyka odbiła się szerokim echem. Niedługo później stanowisko przedstawiła pełnomocniczka Poli Wiśniewskiej, która zakwestionowała część informacji zawartych w oświadczeniu i odniosła się do kwestii finansowych poruszonych przez artystę.

Teraz głos zabrała również sama Pola Wiśniewska. W rozmowie z portalem Kozaczek przyznała, że sposób poprowadzenia całej narracji był – jej zdaniem – dokładnie przemyślany i nie wynikał z przypadku.

“Jeżeli chodzi o narracje, która została przyjęta, to jest to faktycznie dla mnie dużym zaskoczeniem. Oświadczenie Michała nie było przypadkowe, tam celowo pojawiła się kwota, która została zdementowana później przez moją pełnomocnik. Ale też moje nazwiska, wzmianka na temat studiów to są rzeczy, które zapadają w pamięć i one nie muszą być prawdziwe, żeby później się o tym mówiło” – stwierdziła Pola Wiśniewska.

Jak podkreśliła, najbardziej niepokoi ją fakt, że pewne informacje zostają w świadomości odbiorców nawet wtedy, gdy później są prostowane. Według niej właśnie na tym opiera się sposób budowania przekazu, z którym obecnie musi się mierzyć.

Żona wokalisty nie ukrywa także, że nie wierzy już, iż kolejne wyjaśnienia zmienią nastawienie części opinii publicznej. Zwróciła jednak uwagę, że dostrzega również komentarze osób próbujących spojrzeć na sprawę z większym dystansem.

“Mam wrażenie, że to nie ma znaczenia, co ja powiem więcej, bo i tak w świadomości ludzi to nic nie zmieni. Bardziej cieszą mnie te niepopularne opinie osób, które nie zgadzają się na romantyzowanie tej sytuacji” – dodała jeszcze żona Wiśniewskiego.

Od chwili, gdy Michał Wiśniewski ogłosił powrót do Mandaryny, niemal każda nowa wypowiedź którejkolwiek ze stron staje się szeroko komentowana. Internauci uważnie śledzą rozwój wydarzeń, a temat nie znika z pierwszych stron portali.

Na razie nic nie wskazuje na to, by medialny spór miał szybko się zakończyć. Rozwód wciąż budzi ogromne zainteresowanie, a kolejne publiczne komentarze pokazują, że obie strony mają zupełnie inne spojrzenie na przebieg i sposób przedstawiania całej historii. Pozostaje więc czekać, czy następne etapy tej sprawy przyniosą więcej spokoju, czy wręcz przeciwnie – kolejne głośne oświadczenia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowa twarz w „Tańcu z Gwiazdami”. Czy sięgnie po Kryształową Kulę?

Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Pola Wiśniewski (fot. screen YouTube Gosia Ohme)
Michał Wiśniewski (fot. screen Instagram Michał Wiśniewski)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Rozłam w PiS. Jarosław Kaczyński przerwał milczenie ws. Morawieckiego

Opublikowano

w dniu

przez

Prawo i Sprawiedliwość znalazło się w centrum jednego z największych kryzysów ostatnich lat. Jarosław Kaczyński potwierdził informacje, które od kilku dni elektryzowały polityczne kulisy, i ujawnił skalę zmian wewnątrz ugrupowania. Dowiedz się więcej!

Jarosław Kaczyński przekazał, że z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości zrezygnowało trzydziestu kilku posłów. To wydarzenie wywołało ogromne poruszenie na scenie politycznej i może mieć wpływ na przyszłość ugrupowania. Prezes PiS zapowiedział jednocześnie, że w przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego, który formalnie przyjmie ten fakt do wiadomości.

Do całej sytuacji doszło po upływie terminu ultimatum postawionego parlamentarzystom PiS. W czwartek o północy minął czas na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń, pod groźbą wykluczenia z partii. Sprawa dotyczyła przede wszystkim członków Stowarzyszenia Rozwój Plus, związanego z Mateuszem Morawieckim.

Podczas krótkiego oświadczenia wygłoszonego w piątek po godzinie 12 Jarosław Kaczyński poinformował o decyzjach podjętych przez część parlamentarzystów.

“Trzydziestu kilku posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa. W związku z tym we wtorek w przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego, który po prostu przyjmie ten fakt do wiadomości” – zapowiedział.

Prezes PiS wyjaśnił, że źródłem konfliktu nie było wyłącznie funkcjonowanie stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Jak zaznaczył, znacznie poważniejszym problemem była propozycja podziału partii, która – według jego relacji – pojawiła się już wiele tygodni wcześniej.

“W tej sytuacji my nie mogliśmy patrzeć na stowarzyszenie inaczej niż na jako element właśnie tego planu, planu podziału partii” – dodał.

POLECAMY: Nowa twarz w „Tańcu z Gwiazdami”. Czy sięgnie po Kryształową Kulę?

Rozłam w PiS stał się faktem. Jarosław Kaczyński wydał oświadczenie

Jarosław Kaczyński podkreślił również, że propozycja podziału miała pochodzić od osoby odgrywającej ważną rolę w ugrupowaniu. Jak zaznaczył, temat był poruszany wielokrotnie podczas długich rozmów, w tym także podczas spotkań w cztery oczy.

“I ta propozycja padła ze strony osoby wiarygodnej, bardzo istotnej w naszej partii. I była powtarzana co najmniej w trzech długich rozmowach. Dwie z nich były w cztery oczy […] Oczywiście na to zgody w żadnym wypadku być nie mogło” – wtrącił Kaczyński.

Według Jarosława Kaczyńskiego kierownictwo partii próbowało znaleźć kompromis z Mateuszem Morawieckim. Jak zaznaczył, zrezygnowano nawet z postulatu rozwiązania stowarzyszenia, oczekując jedynie czasowego zawieszenia jego działalności do czasu wyborów.

“Zrezygnowaliśmy z żądania rozwiązania tego stowarzyszenia, chodziło tylko o to, żeby do wyborów jego działalność została zamrożona” – tłumaczył prezes PiS.

Na zakończenie swojego wystąpienia Jarosław Kaczyński podkreślił, że wszyscy zainteresowani znali konsekwencje swojej decyzji. Jednocześnie zapewnił, że mimo rozstania nie zamierza budować atmosfery wzajemnej wrogości.

“Wszyscy wiedzieli, co mają podpisać i jednocześnie wszyscy wiedzieli, jakie są skutki niepodpisania – przypomniał prezes PiS i dodał, że “dziwne, a niekiedy zabawne wytłumaczenia nic tutaj nie zmieniają”. – Podjęli taką decyzję, jaką podjęli. W żadnym wypadku nie chcemy się rozstawać w jakiejś niechęci, czy tym bardziej w jakichś silniejszych uczuciach negatywnych. Tak się po prostu ułożyło” – dodał Kaczyński.

Po wygłoszeniu oświadczenia Jarosław Kaczyński nie odpowiadał na pytania dziennikarzy i opuścił miejsce konferencji. Najbliższe dni pokażą, jakie skutki polityczne przyniesie odejście kilkudziesięciu parlamentarzystów oraz jak wpłynie ono na dalsze funkcjonowanie Prawa i Sprawiedliwości. Wiele wskazuje na to, że jest to jeden z najpoważniejszych kryzysów wewnętrznych, z jakimi partia musiała zmierzyć się w ostatnich latach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: TVN sięga po gwiazdora Polsatu. Wystąpi u boku Macieja Peli

Jesteście zaskoczeni tym rozłamem? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Mateusz Morawiecki (fot. screen YouTube w Polsce24)
Mateusz Morawiecki (fot. screen YouTube Polsat News)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Nowa twarz w „Tańcu z Gwiazdami”. Czy sięgnie po Kryształową Kulę?

Opublikowano

w dniu

przez

Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami, a produkcja nie przestaje zaskakiwać. Do grona uczestników dołączają kolejne osoby, a najnowsze ogłoszenia pokazują, że nadchodzący sezon może być jednym z najbardziej odświeżonych od lat. Dowiedz się więcej o składzie tancerek i tancerzy!

Jesienna odsłona „Tańca z Gwiazdami” wystartuje już 6 września, a emocje wokół programu rosną z każdym kolejnym dniem. Produkcja stopniowo ujawnia nazwiska gwiazd oraz tancerzy, którzy powalczą o Kryształową Kulę. Choć skład uczestników wciąż nie jest jeszcze zamknięty, już teraz wiadomo, że nowy sezon zapowiada się niezwykle interesująco.

Do tej pory oficjalnie potwierdzono udział Mandaryny, Heleny Englert, Krzysztofa Kwiatkowskiego, Joanny Jędrzejczyk, Moniki Borzym oraz Matteo Brunettiego. Szczególnie wiele emocji wzbudził właśnie udział włoskiego tancerza, który po raz pierwszy wystąpi w roli uczestnika walczącego o Kryształową Kulę. Dla wielu fanów programu będzie to jedno z najciekawszych wydarzeń nadchodzącej edycji.

Przygotowaniom do programu towarzyszyły także nieoczekiwane zmiany. Jak wcześniej ustalił Pudelek, w tanecznym show miał wystąpić również Andrzej Rosiewicz. Ostatecznie artysta zrezygnował jednak z udziału jeszcze przed rozpoczęciem treningów, czym zaskoczył zarówno produkcję, jak i widzów.

Powodem tej decyzji okazały się względy zdrowotne. Intensywne treningi wymagają od uczestników ogromnego wysiłku fizycznego, dlatego Andrzej Rosiewicz postanowił postawić swoje zdrowie na pierwszym miejscu.

“Andrzej bardzo cieszył się na tę przygodę, jednak musiał zrezygnować z udziału w show z powodów zdrowotnych. Treningi do tego formatu wymagają gigantycznego, wielogodzinnego wysiłku fizycznego każdego dnia i artysta uznał, że zdrowie jest teraz dla niego absolutnym priorytetem. To ogromna strata dla programu, ale wszyscy w pełni rozumieją jego decyzję” – ujawnił informator Pudelka.

POLECAMY: TYLKO U NAS: TVN sięga po gwiazdora Polsatu. Wystąpi u boku Macieja Peli

Poznaj skład tancerek i tancerzy “Tańca z Gwiazdami”

Coraz ciekawiej prezentuje się również skład profesjonalnych tancerzy. Produkcja potwierdziła już udział Magdaleny Tarnowskiej, Michała Kassina, Kamila Kuroczki, Sary Janickiej, Darii Syty-Grobelnej, Michała Bartkiewicza, Julii Suryś-Stromeckiej oraz Izabeli Skierskiej. To właśnie oni będą wspierać gwiazdy podczas wielotygodniowej rywalizacji na parkiecie. Jak ustalił nasz reporter, Izabela Skierska ma stworzyć taneczny duet z Matteo Brunettim.

Po wielu latach do „Tańca z Gwiazdami” wraca także Roman Osadchiy. Choć od jego ostatniego występu w programie minęło sporo czasu, wielu fanów z pewnością pamięta jego taneczne występy z Mają Włoszczowską. Produkcja postawiła tym samym nie tylko na zupełnie nowe twarze, ale także na powrót tancerzy, którzy przed laty byli częścią formatu.

Jednym z największych zaskoczeń okazało się jednak ogłoszenie nowego tancerza wyłonionego w otwartym castingu. Produkcja poinformowała, że do ekipy dołącza Kacper Rutka, który tej jesieni po raz pierwszy pojawi się na parkiecie programu.

“Po wygranym castingu tej jesieni na parkiecie pojawi się Kacper Rutka, wielokrotny mistrz Polski w tańcach standardowych i latynoamerykańskich, który tańczy od dziecka i uwielbia adrenalinę” – czytamy.

Nowe nazwiska w gronie tancerzy są przez wielu widzów odbierane jako potrzebne odświeżenie programu. Połączenie debiutantów, powracających ulubieńców oraz znanych gwiazd może sprawić, że nadchodząca edycja będzie wyjątkowo różnorodna i pełna niespodzianek. Wszystko wskazuje na to, że już od 6 września widzowie będą świadkami jednej z najbardziej emocjonujących odsłon „Tańca z Gwiazdami” w ostatnich latach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Aktywiści przesadzili? Policja ujawniła, co im grozi po akcji u Andziaks i Małgorzaty Rozenek-Majdan

Będziecie oglądać nową edycję “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Kacper Rutka (fot. screen Instagram Kacper Rutka)
Ogłoszenie nowego tancerza (fot. screen kanał nadawczy na Instagramie “Tańca z Gwiazdami”)
Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Wygoda, Iwona Pavlović (fot. AKPA/zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością