Śledź nas

showbiz

Wstrząsające wieści! Joanna Kołaczkowska nie żyje. Kabaret Hrabi wydał oświadczenie: “Walczyła dzielnie z godnością”

Opublikowano

w dniu

W nocy z 16 na 17 lipca środowisko artystyczne pogrążyło się w głębokim smutku. Zmarła Joanna Kołaczkowska – charyzmatyczna gwiazda kabaretu Hrabi, której talent i obecność na scenie od lat były źródłem radości dla milionów widzów. Przyjaciele i fani nie mogą pogodzić się z jej odejściem. Poznaj wstrząsające szczegóły!

Tragiczne wieści spadły na fanów kabaretu Hrabi jak grom z jasnego nieba. W nocy ze środy 16 lipca na czwartek 17 lipca ogłoszono śmierć Joanny Kołaczkowskiej, jednej z najbardziej utalentowanych i kochanych artystek polskiej sceny kabaretowej. Jej śmierć nastąpiła po długiej, cichej walce z rakiem, którą prowadziła z niezwykłą determinacją, ale też daleko od świateł reflektorów. Jeszcze niedawno widzowie śmiali się z jej tekstów i ekspresji scenicznej, nie mając pojęcia, że Kołaczkowska stawia czoła najgroźniejszemu przeciwnikowi – chorobie nowotworowej.

Jeszcze w kwietniu 2025 roku Kabaret Hrabi oficjalnie zawiesił działalność artystyczną. Wówczas pojawiło się oświadczenie, że Joanna Kołaczkowska zmaga się z poważną chorobą. Wiadomość ta była szokiem, choć przekazano ją z godnością i ostrożnością. Odwołano trasę „Potemowe Piosenki”, wszystkie zobowiązania sceniczne zostały anulowane. W tamtym momencie nikt jeszcze nie spodziewał się, że to pożegnanie z występami okaże się tak ostateczne.

Fani i przyjaciele szybko zareagowali – ruszyła fala wsparcia, modlitw i ciepłych słów. Kilkanaście dni przed śmiercią artystki, Dariusz Kamys, najbliższy sceniczny partner Kołaczkowskiej, zamieścił poruszający apel:

Niech ten wspólny strumień dobra, miłości i nadziei uderzy z całą mocą w Jej chorobę. Niech wie, że jesteśmy z Nią. Niech poczuje, że nie jest sama – czytamy.

POLECAMY: Jakub Zdrójkowski wywołał BURZĘ w sieci – jego metamorfoza podzieliła internautów: “Wyglądasz jak businessman”

Joanna Kołaczkowska nie żyje!

W nocy z 16 na 17 lipca, tuż po północy, pojawiła się tragiczna wiadomość, która momentalnie obiegła media społecznościowe i portale informacyjne. Kabaret Hrabi opublikował poruszający komunikat, który złamał serca tysięcy fanów w całej Polsce. Było jasne, że nie chodzi jedynie o informację — to był pełen bólu i niedowierzania hołd dla osoby, która przez lata rozświetlała scenę.

Z ogromnym bólem i smutkiem zawiadamiamy, że odeszła Joanna Kołaczkowska…Nasza Asia. Przyszło Jej zmierzyć się z najgorszym i najbardziej agresywnym przeciwnikiem. Walczyła dzielnie, z godnością, z nadzieją. My razem z Nią. Wyczerpaliśmy niestety wszystkie dostępne formy leczenia. Wierzyliśmy w cud. Cud nie nastąpił – napisał Kabaret Hrabi.

Dla tych, którzy znali Joannę Kołaczkowską prywatnie, jej odejście to niewyobrażalna strata. Artystka zmarła w otoczeniu tych, którzy kochali ją najbardziej.

Asia odeszła spokojnie, bez bólu. W otoczeniu najbliższych i przyjaciół – wśród tych, których kochała i którzy kochali Ją bezgranicznie. Zostawiła po sobie ogromną wyrwę, której niczym nie da się zapełnić – czytamy w komunikacie.

Scena była jej domem, a publiczność jej rodziną. Trudno zrozumieć rozmiar tej straty bez świadomości, kim była Kołaczkowska dla polskiego kabaretu. Jej ekspresja sceniczna, głos, błyskotliwość, niezwykłe wyczucie komizmu – były niepowtarzalne.

Jej talentu nie da się porównać – był zjawiskiem. Jej obecność – darem. Jej odejście – stratą nie do ogarnięcia – czytamy.

Niewielu jednak wiedziało, że artystka od lat żyła z ogromnym lękiem. Joanna Kołaczkowska w wywiadach mówiła otwarcie o swojej kancerofobii – panicznym strachu przed rakiem. Okazuje się, że nie był to lęk bezpodstawny. W czasie ciąży wykryto u niej czerniaka. Tamte wydarzenia odcisnęły się na jej psychice i powracały echem przez lata. Jej najgorsze obawy stały się rzeczywistością – i właśnie z tą rzeczywistością przyszło jej się zmierzyć.

Śmierć Joanny Kołaczkowskiej zjednoczyła środowisko artystyczne. W emocjonalny sposób pożegnał ją także Artur Andrus, z którym przez lata współpracowała na scenie.

Aśka, nie da się napisać wesołej piosenki o sercu rozerwanym na kawałki. Straszny ból – napisał w social-mediach.

Kabaret Hrabi zapamiętamy jako drużynę, której siłą była wzajemna bliskość. Ale to Joanna Kołaczkowska była jego sercem. Fani przez lata darzyli ją bezwarunkową sympatią – za autentyczność, ciepło i inteligentny humor.

Dziękujemy Ci, Asiu. Za śmiech, za wzruszenie, za piękno i dobro, które nosiłaś w sobie i dawałaś światu. Za dobro. Zostajesz z nami – w każdym wspomnieniu, w każdym wersie, w każdej ciszy, która dziś boli bardziej niż kiedykolwiek. Wierzymy, że gdziekolwiek teraz jesteś – roześmiana, jasna, wolna – niesiesz innym swój śmiech, tak jak nam niosłaś nadzieję i radość, nawet w najciemniejsze dni – zakończył wpis Kabaret Hrabi.

Nie ma słów, które mogłyby w pełni oddać znaczenie tej straty. Joanna Kołaczkowska nie była tylko aktorką kabaretową – była zjawiskiem kulturowym, ikoną pokolenia, inspiracją dla młodych twórców i bezcenną częścią polskiej sceny.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: TTV reaktywuje program „Ostre Cięcie” – wypłynęło zdjęcie sprzed siedziby stacji! Wiemy, kiedy premiera

Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube TVN.pl) – wywiad w “Dzień dobry TVN”
Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube TVN.pl) – wywiad w “Dzień dobry TVN”

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Magdalena Ogórek odchodzi z wPolsce24. Jej decyzja zaskoczyła stację

Opublikowano

w dniu

przez

z telewizją wPolsce24. Decyzję o odejściu miała podjąć sama prezenterka, a informacja ta miała być zaskoczeniem dla pracowników stacji. Co ciekawe, wszystko dzieje się w momencie, gdy jej program cieszy się dużą oglądalnością. Dowiedz się więcej!

Zanim Magdalena Ogórek związała się z wPolsce24, przez ponad siedem lat była związana z Telewizją Polską. W tym czasie prowadziła między innymi „W tyle wizji”, „Studio Polska”, „O co chodzi” oraz „W kontrze”. W 2022 roku otrzymała także własny program „Plan dnia” w TVP Info, a rok później współprowadziła „Arenę poglądów” w TVP1. Z Telewizją Polską rozstała się pod koniec grudnia 2023 roku, po zmianie władz stacji.

Doświadczenie Magdaleny Ogórek w mediach sięga jednak jeszcze wcześniejszych lat. Dziennikarka pracowała między innymi w TVN24 oraz TVN24 Biznes i Świat, gdzie zajmowała się tematyką międzynarodową. Była także związana z Polskim Radiem, prowadząc audycję „Utracone odzyskane” w Polskim Radiu 24 oraz „Rozmowy pod krawatem” w Radiu Szczecin. Współpracowała również z „Do Rzeczy”.

Po odejściu z TVP Magdalena Ogórek dołączyła do nowo uruchomionej telewizji wPolsce24. Jej współpraca ze stacją rozpoczęła się we wrześniu 2024 roku, czyli już na początku działalności kanału. Początkowo została jedną z prowadzących „Poranka”, który współtworzyła z Rafałem Porzezińskim.

Z czasem Magdalena Ogórek pojawiała się również w kolejnych formatach wPolsce24. Prowadziła między innymi „Minęła 20:05”, „Rozmowę polityczną” oraz „Teorię spiskową?”. Ostatni z wymienionych programów był realizowany na żywo z udziałem publiczności, a jego gospodyni rozmawiała z politykami i ekspertami o bieżących wydarzeniach społecznych i politycznych.

Jednym z bardziej charakterystycznych projektów prezenterki stało się również „Studio Magdaleny Ogórek”. Program emitowany jest w niedziele o godzinie 21:00. Według danych przywołanych przez Wirtualne Media w sierpniu audycja przyciągała średnio ponad 326 tysięcy widzów, co czyniło ją najpopularniejszym programem wPolsce24.

Obecnie Magdalena Ogórek nadal pojawia się na antenie stacji. Oprócz swojego niedzielnego programu współprowadzi również emitowaną codziennie wieczorem „Politykę na deser”. Mimo to jej przyszłość w wPolsce24 ma wyglądać inaczej niż dotychczas.

POLECAMY: Dorota Szelągowska wraca z nowym programem. Internauci bezlitośnie komentują

Magdalena Ogórek ŻEGNA SIĘ z telewizją wPolsce24

Jak ustaliły Wirtualne Media, Magdalena Ogórek ma niebawem zakończyć współpracę z telewizją wPolsce24. Informację miały potwierdzić dwa niezależne źródła. Sama prezenterka nie przekazała jednak konkretnego stanowiska w sprawie powodów swojej decyzji, a przedstawiciele stacji nie odpowiedzieli na pytania portalu dotyczące planowanego rozstania.

Według anonimowego informatora cytowanego przez Wirtualne Media decyzja Magdaleny Ogórek miała być dla pracowników stacji dużym zaskoczeniem. Źródło określiło ją jako „szok” dla wPolsce24 i zwróciło uwagę na znaczenie jej programu emitowanego o godzinie 21:00. To jednak stanowisko anonimowego pracownika stacji, a nie oficjalny komunikat nadawcy.

“Dla wPolsce24 decyzja Magdy jest szokiem. Nikt się jej nie spodziewał. Jej odejście jest wizerunkowym tąpnięciem. A to z powodu oglądalności programu o 21:00 (“Studio Magdaleny Ogórek” – red.)” – mówi portalowi Wirtualne Media dziennikarz stacji, który poprosił o zachowanie anonimowości.

Na ten moment Magdalena Ogórek wciąż realizuje swoje obowiązki na antenie. Nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie miałoby dojść do zakończenia współpracy ani jakie będą dalsze zawodowe plany prezenterki. Jej odejście byłoby kolejną zmianą w karierze dziennikarki, która w ostatnich latach pracowała zarówno w Telewizji Polskiej, jak i wPolsce24.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Natasza Urbańska choruje na nowotwór. Menedżerka przekazała NOWE wieści

Oglądacie programy w stacji wPolsce24? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Magdalena Ogórek (fot. screen YouTube wPolsce24)
Magdalena Ogórek (fot. screen YouTube wPolsce24)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Rodzice Presleya Gerbera mieli obawiać się najgorszego. „Walczyli, by utrzymać go przy życiu”

Opublikowano

w dniu

przez

Śmierć 27-letniego Presleya Gerbera wstrząsnęła jego rodziną. Syn Cindy Crawford i Rande’a Gerbera zmarł 20 września w ośrodku w Santa Monica, a oficjalna przyczyna jego śmierci wciąż nie została ustalona. W mediach pojawiły się jednak nowe, nieoficjalne informacje dotyczące jego problemów z uzależnieniem i ostatnich miesięcy życia. 

Śmierć 27-letniego Presleya Gerbera wstrząsnęła jego rodziną i fanami na całym świecie. Syn Cindy Crawford i Rande’a Gerbera od pewnego czasu miał mierzyć się z poważnymi problemami związanymi z uzależnieniem, a jego bliscy mieli robić wszystko, by zapewnić mu profesjonalną pomoc. Model został znaleziony martwy w ośrodku w Santa Monica, do którego miał zgłosić się w związku z potrzebą leczenia. Pojawiły się nowe informacje dotyczące jego ostatnich miesięcy, a także obaw, jakie mieli mieć jego rodzice.

Według anonimowego źródła szczególnie bali się możliwości śmiertelnego przedawkowania fentanylu. Oficjalna przyczyna śmierci Presleya Gerbera pozostaje jednak nieustalona, a ostateczne odpowiedzi mają przynieść dodatkowe badania toksykologiczne.

POLECAMY: Jarosław Kukulski nigdy nie pogodził się ze śmiercią Anny Jantar. Poruszające słowa biografa

„Walczyli, by utrzymać go przy życiu”

Według informacji opublikowanych przez „Daily Mail”, Presley Gerber od dłuższego czasu zmagał się z problemem uzależnienia. Tabloid, powołując się na anonimowe źródło przedstawiane jako osoba bliska rodzinie, opisuje ostatnie miesiące życia 27-latka jako okres pogorszenia jego sytuacji. Źródło twierdzi, że Cindy Crawford i Rande Gerber mieli aktywnie szukać dla syna pomocy i wspierać go w kolejnych próbach leczenia. Jednocześnie miało im bardzo zależeć na tym, aby Presley pozostawał pod profesjonalną opieką.

W relacji przywołanej przez „Daily Mail” pojawia się również twierdzenie, że model w ostatnim czasie miał ponownie sięgnąć po substancje psychoaktywne. Są to jednak informacje pochodzące od anonimowego rozmówcy, a nie oficjalne ustalenia śledczych. Szczególnie mocno wybrzmiewa fragment dotyczący obaw rodziców. Według źródła mieli oni bać się, że ich syn może przypadkowo przyjąć niebezpieczną mieszankę substancji.

Ich największym strachem było to, że zażyje niebezpieczną mieszankę narkotyków i umrze — przekazała osoba cytowana przez „Daily Mail”.

Źródło twierdzi również, że rodzice wielokrotnie rozmawiali z synem o fentanylu. Nie oznacza to jednak, że substancja ta miała związek ze śmiercią Presleya. Oficjalne wyniki badań toksykologicznych nie zostały jeszcze przedstawione.

Presley Gerber / IG
Presley Gerber / IG

POLECAMY: Kim Kardashian, Billie Eilish, Blake Lively na gali MET 2022 [dużo zdjęć]

Śledczy wciąż ustalają przyczynę śmierci

Presley Gerber został znaleziony martwy 20 września w placówce w Santa Monica. Policja prowadzi postępowanie w kierunku podejrzenia przedawkowania, ale na obecnym etapie nie ma dowodów na udział osób trzecich. Koroner hrabstwa Los Angeles przeprowadził sekcję zwłok, jednak przyczyna oraz sposób zgonu zostały odroczone. Konieczne są dodatkowe badania, w tym toksykologiczne. Dopiero ich wyniki pozwolą odpowiedzieć na pytanie, co doprowadziło do śmierci 27-latka.

To szczególnie istotne w kontekście informacji pojawiających się obecnie w zagranicznych mediach. Anonimowe źródła mogą przedstawiać własną wiedzę lub interpretację wydarzeń, ale nie zastępują oficjalnych ustaleń lekarza sądowego. W publikacji „Daily Mail” pojawia się również informacja o wcześniejszych próbach leczenia Presleya. Według cytowanego źródła rodzina miała finansować jego terapię i poszukiwać różnych sposobów na pomoc. Wspomniano także o terapii ibogainą w Meksyku. Te informacje również pochodzą od anonimowego rozmówcy i nie zostały przedstawione jako oficjalne ustalenia dotyczące śmierci modela.

Rodzina Presleya przeżywa obecnie ogromną tragedię. Cindy Crawford i Rande Gerber stracili jedynego syna, a jego siostra Kaia Gerber — brata. Bliscy poprosili o uszanowanie ich prywatności. Najważniejsze pytanie dotyczące śmierci 27-latka pozostaje jednak bez odpowiedzi. Na tym etapie nie wiadomo oficjalnie, jaka substancja lub jakie okoliczności doprowadziły do jego śmierci. Ostateczne wnioski będą możliwe dopiero po zakończeniu badań toksykologicznych.

POLECAMY; Nie żyje 27-letni syn Cindy Crawford. Wiadomo, co robiła policja na miejscu

Presley Gerber / IG
Presley Gerber / IG
Presley Gerber / IG
Presley Gerber / IG
Kontynuuj czytanie

moda

Tłum gwiazd na LuNiche Warsaw Experience: Jabłczyńska, Sablewska, Warnke, Rosati… [RELACJA]

Opublikowano

w dniu

przez

Warszawa na jeden wieczór zamieniła się w prawdziwą stolicę perfum, mody i show-biznesu. Na 41. i 42. piętrze Look Up! odbyło się wyjątkowe wydarzenie LuNiche Warsaw Experience – Avant Garden, podczas którego nie zabrakło znanych nazwisk, wyjątkowych zapachów i efektownej oprawy. Dowiedz się więcej o wyjątkowej premierze!

W czwartek, 24 września 2026 roku, w samym centrum Warszawy odbyła się premiera LuNiche Warsaw Experience – Avant Garden. Goście spotkali się na 41. i 42. piętrze Look Up! w Warszawie, skąd mogli podziwiać panoramę stolicy. Wydarzenie poświęcone było pięciu zapachom z kolekcji perfum Aziza, które zaprezentowano w wyjątkowej, kwiatowej scenografii.

Organizatorzy zadbali o to, aby premiera nie była wyłącznie klasyczną prezentacją perfum. Każda z pięciu kompozycji została przedstawiona w otoczeniu specjalnie przygotowanych instalacji kwiatowych, nawiązujących do charakteru danego zapachu. Dzięki temu goście mogli poznawać kolejne propozycje LuNiche nie tylko poprzez ich aromat, ale również poprzez stworzoną wokół nich atmosferę.

Jednym z najważniejszych punktów wieczoru było spotkanie z Danielem René – twórcą zapachów i gościem specjalnym wydarzenia. Urodzony w Houston i wychowany w Miami artysta ma za sobą niezwykle różnorodną karierę. Zaczynał jako dziecięcy model, później został wokalistą legendarnego boysbandu Menudo, rozwijał karierę solową, a następnie mocno związał się ze światem perfum.

Daniel René jest dziś rozpoznawalną postacią w branży zapachowej. Artysta współtworzył kompozycje dla różnych marek, a jeden z zapachów sygnowanych jego nazwiskiem – Mouillé – miał wyprzedać się zaledwie 18 minut po premierze. W kolekcji Aziza odpowiada za zapach Fig Yourself, łączący między innymi figę, sycylijską mandarynkę, różowy pieprz, czarną herbatę oraz mleczną, sandałową bazę.

Podczas wieczoru nie zabrakło również mocnego akcentu modowego. Goście mogli zobaczyć autorski pokaz Mariusza Przybylskiego, który doskonale wpisał się w charakter całego wydarzenia. Moda, perfumy, kwiatowe instalacje i imponujący widok na Warszawę stworzyły razem oprawę, która zdecydowanie wyróżniała tę premierę na tle standardowych eventów branżowych.

POLECAMY: Helena Englert przekazała ważną wiadomość przed 4. odcinkiem „TzG”. „Mam poczucie winy”

Tak wyglądała premiera LuNiche Warsaw Experience

Szczególną rolę podczas wydarzenia odegrał Maks Behr, który poprowadził cały wieczór. To właśnie on czuwał nad przebiegiem wydarzenia i wprowadzał gości w kolejne punkty programu. Jego obecność nadała premierze dodatkowego, telewizyjnego charakteru, a prowadzenie wydarzenia pozwoliło płynnie połączyć część poświęconą perfumom z pokazem mody i spotkaniem z gościem specjalnym.

Na premierze nie zabrakło również znanych twarzy. Wśród zaproszonych gości pojawili się między innymi Kasia Warnke, Weronika Rosati, Emilia Dankwa, Maja Sablewska, Joanna Jabłczyńska, Ada Fijał, Zosia Ślotała, Ola Ciupa, Dawid Koczur, Kuba Szmajkowski, Misheel Jargalsaikhan, Daniel Stelmach, Dosia Brzozowska oraz uczestniczki 15 edycji TOP MODEL Julia Ueda i Helena Pszczoła . Ich obecność sprawiła, że wydarzenie szybko przyciągnęło uwagę nie tylko osób zainteresowanych światem perfum, ale również mediów i show-biznesu.

Sama kolekcja Aziza składa się z pięciu zapachów, z których każdy ma zupełnie inny charakter. Aziza łączy między innymi kokos, nektar brzoskwiniowy, kwiat tiare i drzewo sandałowe. Aziza Blushed opiera się na nutach truskawki, liczi, jabłka, jaśminu i róży, natomiast Aziza Strawbelle zdecydowanie mocniej skręca w stronę słodkich, deserowych akordów truskawki, maliny, żurawiny, wanilii i śmietanki.

Nieco bardziej wyrazisty charakter ma Aziza Forte, w którym pojawiają się między innymi szafran, cynamon, agarwood, ambra i kadzidło. Piątą kompozycją jest wspomniany Aziza Fig Yourself, sygnowany przez Daniela René. Wszystkie zapachy są dostępne w Polsce w sieci Hebe, która jest partnerem wydarzenia.

LuNiche to marka perfumeryjna z Dubaju, która łączy bliskowschodnią tradycję perfumeryjną z francuskim podejściem do tworzenia zapachów. Jej filozofia opiera się na traktowaniu perfum jako osobistej formy ekspresji, związanej z emocjami i wspomnieniami. Warszawska premiera kolekcji Aziza była więc nie tylko prezentacją nowych kompozycji, ale przede wszystkim próbą stworzenia wokół nich całego doświadczenia – od scenografii, przez modę, aż po obecność gwiazd.

Wieczór na 41. i 42. piętrze Look Up! połączył świat perfum, mody i polskiego show-biznesu. Obecność znanych nazwisk, spotkanie z Danielem René, pokaz Mariusza Przybylskiego oraz prowadzenie Maksa Behra sprawiły, że premiera LuNiche Warsaw Experience – Avant Garden miała wyjątkowo efektowną oprawę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: 20-letnia Bianka Chajzer zdradziła PRAWDĘ o pierwszej randce z Filipem. Zaskoczeni?

Ola Ciupa (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Kasia Warnke (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Daniel Rene – fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Maja Sablewska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Joanna Jabłczyńska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Emilia Dankwa (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Maks Behr (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Maja Sablewska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Joanna Jabłczyńska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Joanna Jabłczyńska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Joanna Jabłczyńska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Joanna Jabłczyńska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Katarzyna Warnke (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Katarzyna Warnke (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Zofia Ślotała (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Ada Fijał (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Ada Fijał (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Emilia Dankwa (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Ada Fijał (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Zofia Ślotała (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Dorota Goldmann Olfaktoria (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Na zdj.: Mateusz Ćwiek, Fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Daniel Rene z partnerem – fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Uczestniczki 15 edycji TOP MODEL Julia Ueda i Helena Pszczoła – fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Daniel Stelmach – fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Dawid Koczur – fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Dosia Brzozowska i Anrika Anna Kolbusz – fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Na zdj.: Ola Ciupa, Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Maks Behr – fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Ada i Michał Tyszkowie ukrywali JĄ przez 2 lata. Fani są w szoku

Opublikowano

w dniu

przez

Ada i Michał Tyszkowie ponownie znaleźli się w centrum zainteresowania widzów „Rolnik szuka żony”. Wszystko za sprawą zwiastuna odcinka, który wywołał lawinę komentarzy w sieci. Fani programu zaczęli składać małżonkom gratulacje, choć część internautów przekonywała, że o sprawie wiedziała już od dawna. Okazuje się, że informacje docierały również do innych uczestników programu. Wobec licznych pytań Ada Tyszka zdecydowała się zabrać głos i zapowiedziała, że na szczegóły przyjdzie jeszcze czas.

Ada i Michał Tyszkowie przez dwa lata trzymali tę część swojego życia z dala od kamer i mediów. Teraz za sprawą zwiastuna nowego odcinka programu „Rolnik szuka żony” tajemnica wyszła na jaw, a w sieci natychmiast pojawiła się lawina komentarzy. Widzowie zaczęli składać małżonkom gratulacje i dopytywać, dlaczego zdecydowali się tak długo milczeć. Okazuje się jednak, że nie wszyscy byli zaskoczeni. Część fanów przekonuje, że informacje krążyły już od dawna, a o wszystkim wiedzieli także niektórzy uczestnicy programu. Ada Tyszka, widząc ogromne zainteresowanie, postanowiła zabrać głos. Nie zdradziła jeszcze wszystkich szczegółów, ale zapowiedziała, że po emisji odcinka odpowie na nurtujące widzów pytania.

Fani komentują zwiastun „Rolnika”

Po publikacji zwiastuna odcinka z udziałem Ady i Michała Tyszków w komentarzach szybko zrobiło się tłoczno. Wielu widzów przyznało, że przedstawione informacje były dla nich sporym zaskoczeniem. Nie zabrakło gratulacji kierowanych do małżonków, choć część fanów zwróciła uwagę, że pojawiają się one z dużym opóźnieniem. Nie wszyscy byli jednak zdziwieni. Wśród komentujących znalazły się osoby przekonane, że informacje dotyczące życia Tyszków od dawna krążyły wśród fanów programu. Co więcej, okazuje się, że wiedzieli o nich także inni uczestnicy „Rolnik szuka żony”. Jedna z uczestniczek programu, Magda, kandydatka Rafała z 11. edycji, napisała wprost:

My, uczestnicy, wiedzieliśmy.

W komentarzach pojawiły się również krótkie reakcje internautów: „Wszyscy wiedzieli” oraz „Już dawno krążyła taka informacja”.Niektórzy widzowie zaczęli jednak zastanawiać się, dlaczego Ada i Michał przez tak długi czas nie mówili publicznie o sprawie. Pojawiły się pytania o to, dlaczego zdecydowali się zachować tę część swojego życia wyłącznie dla siebie.

POLECAMY: To koniec programu „Rolnik szuka żony”? TVP podjęła decyzję – widzowie będą zaskoczeni

Ada i Michał Tyszka, fot. Instagram

Ada Tyszka zabrała głos

W związku z rosnącym zainteresowaniem Ada Tyszka postanowiła odpowiedzieć na pytania widzów. Rolniczka nie zdradziła jednak szczegółów i poprosiła internautów o cierpliwość. Wyraźnie zaznaczyła, że najpierw chce poczekać na emisję odcinka.

Wiem, że macie milion pytań i zero odpowiedzi, ale spokojnie – na wszystko przyjdzie czas. Na wszystko postaram się odpowiedzieć, ale najpierw doczekajmy się emisji odcinka, a wtedy będziemy sobie dużo rozmawiać — zapowiedziała.

Jej słowa tylko podsyciły ciekawość widzów. Fani programu będą musieli więc poczekać na emisję, aby poznać więcej szczegółów i dowiedzieć się, o czym dokładnie Ada i Michał zdecydują się opowiedzieć. Jednocześnie nie brakuje osób, które chwalą małżonków za konsekwentne chronienie prywatności. Widzowie przypominają, że udział w popularnym programie telewizyjnym nie oznacza obowiązku ujawniania wszystkich szczegółów życia rodzinnego.W komentarzach pojawiają się głosy, że Ada i Michał mieli prawo zachować ważne dla siebie wydarzenia poza zainteresowaniem mediów.

Nie wszystko jest na pokaz — podkreślają internauci.

Dla części fanów właśnie taka postawa jest dowodem na to, że małżonkom zależało przede wszystkim na zachowaniu własnej prywatności. Teraz pozostaje czekać na emisję odcinka, po której Ada zapowiedziała szerszą rozmowę z widzami.

POLECAMY: Nowa odsłona „Rolnik szuka żony” – co przyniesie 11. edycja i czy nadal z Martą Manowską jako prowadzącą?

Ada i Michał Tyszka, fot. Instagram
Ada i Michał Tyszka, fot. Instagram
Ada i Michał Tyszka, fot. Instagram
Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością