Śledź nas

showbiz

Przetakiewicz komentuje rozwód Wiśniewskiego. Te słowa dają do myślenia

Opublikowano

w dniu

Świat show-biznesu żyje kolejnym głośnym rozstaniem Michała Wiśniewskiego, a temat nie schodzi z nagłówków mediów. Tym razem głos w sprawie rozwodu zabrała Joanna Przetakiewicz, dzieląc się swoimi przemyśleniami na temat całej sytuacji. Jej wypowiedź wzbudziła spore zainteresowanie. Przeczytaj całość już teraz!

Joanna Przetakiewicz od lat funkcjonuje w przestrzeni medialnej jako symbol elegancji, niezależności i sukcesu. Założycielka luksusowej marki La Mania wielokrotnie udowadniała, że potrafi odnaleźć się zarówno w świecie mody, jak i w telewizji, gdzie zyskała szerokie grono odbiorców. Jej kariera to nie tylko styl i estetyka, ale także konsekwencja w działaniu oraz odwaga w podejmowaniu nowych wyzwań.

Dla wielu widzów przełomowym momentem w jej medialnej obecności był udział w programie „Project Runway”. To właśnie tam Przetakiewicz pokazała się jako wymagająca, konkretna i bezkompromisowa jurorka, która nie bała się mówić wprost, co myśli o projektach uczestników. Jej opinie bywały ostre, ale jednocześnie budowały jej wizerunek osoby profesjonalnej i pewnej siebie.

Zupełnie inną odsłonę pokazała kilka lat później, gdy zdecydowała się na udział w „Azja Express”. W duecie z Łukaszem Jakubiakiem musiała zmierzyć się z realiami dalekimi od luksusu, do którego była przyzwyczajona. Mimo to Przetakiewicz zaskoczyła widzów determinacją i dystansem do siebie, co tylko zwiększyło jej popularność.

Z czasem jej wizerunek ewoluował – coraz częściej była postrzegana nie tylko jako projektantka, ale także jako kobieta świadoma swojej wartości i potrafiąca odnaleźć się w różnych sytuacjach. Publiczność doceniła jej autentyczność, poczucie humoru i umiejętność zachowania klasy nawet w trudniejszych momentach.

POLECAMY: Przełom w Polsce? NSA decyduje w sprawie małżeństw jednopłciowych

Joanna Przetakiewicz komentuje rozwód Wiśniewskiego

Ostatnio Przetakiewicz pojawiła się na pierwszych urodzinach marki HDREY, gdzie przyciągnęła uwagę fotoreporterów swoją stylizacją. Jednak to nie tylko wygląd wzbudził zainteresowanie – podczas wydarzenia udzieliła wywiadu, w którym odniosła się do jednego z najgłośniejszych tematów ostatnich dni, czyli rozstania Wiśniewskiego z żoną.

Sam Michał Wiśniewski postanowił uprzedzić medialne spekulacje i publicznie w środe poinformował o rozpadzie swojego małżeństwa:

“Oświadczenia są po to, by uciąć spekulacje na przyszłość. To nie jest żadne tłumaczenie. To jest stwierdzenie po prostu faktu. Nie udało mi się uratować mojego małżeństwa, więc zanim wszyscy napiszą o tym, mówię o tym sam” – powiedział lider Ich Troje.

W swoim oświadczeniu Wiśniewski zwrócił się również z prośbą o uszanowanie prywatności jego rodziny i dzieci:

“To jest jedyny komentarz. Zdaję sobie sprawę, że to jest państwa praca i z tego żyjecie, żeby to komentować, ale bardzo serdecznie, gorąco państwa proszę ze względu na dwójkę moich małoletnich dzieci o wstrzemięźliwość w opiniach do czasu zakończenia postępowania. Z całego serca dziękuję i co mogę powiedzieć? Trzymam za moją jeszcze żonę i za siebie kciuki, żebyśmy przez to przeszli jak najmniej poranieni. Dziękuję bardzo” – zakończył wypowiedź.

Do tej sprawy odniosła się również Joanna Przetakiewicz w rozmowie z Kozaczek.pl, choć zaznaczyła, że nie zna osobiście artysty:

“Znaczy wiesz, ja nie znam w ogóle Michała Wiśniewskiego i nie followuję, w związku z tym trudno mi jego komentować i nie chcę też mówić niczego. […] Jest to dzisiaj dosyć gorący temat i jest to jego piąte rozstanie. Piąty rozwód, no to przyznaję, że to jest już taka sytuacja szokująca. Bo jest to pewien rodzaj, nie chcę powiedzieć drastycznych słów, ale jest to jednak jakiś wzorzec zachowania szalenie niestabilnego. I mam tylko nadzieję, że jego dzieci i żony byłe, bo już jest ich pięć rozumiem, nie wiem ile jest dzieci, że będą potrafiły znaleźć z nim wspólny język, że on będzie umiał z nimi znaleźć wspólny język. Tak żeby jak najmniej cierpienia i ofiar było po tych wszystkich sytuacjach, rozstaniach, które niewątpliwie są olbrzymią traumą i dla dzieci i dla dorosłych również” – wyjaśniła.

W trakcie rozmowy pojawił się także wątek wpływu takich doświadczeń na dzieci. Reporterka zwróciła uwagę, że najmłodsi często przejmują wzorce wyniesione z domu, co może mieć znaczenie w ich dorosłym życiu. To pytanie skłoniło Przetakiewicz do jeszcze szerszej refleksji na temat relacji i odpowiedzialności rodziców.

“Wiesz, bardzo trudno powiedzieć. […] Szczęśliwe dzieci wychowują tylko szczęśliwi rodzice i oczywiście znam też takie pary, które potrafiły się bardzo kulturalnie, wiesz, pięknie rozstać, przyjaźnić się po rozwodzie, opiekować dziećmi, ale to jest ogromna mniejszość, nie oszukujmy się. To jest naprawdę, to nie wiem, czy wątpię nawet, czy to jest 3-4% wszystkich, którzy się ostatnio rozwiedli. A przyznać trzeba, że fala rozwodów od kilkunastu latach po prostu jest coraz szybsza i coraz gęściejsza” – dodała.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kayah doprowadziła tancerkę „TzG” do łez. Nagranie trafiło do sieci

A Wy co myślicie o kolejnym rozwodzie Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Joanna Przetakiewicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – 1. urodziny marki HDREY
Joanna Przetakiewicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – 1. urodziny marki HDREY
Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube przeAmbitni.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 komentarz

1 komentarz

  1. Nowak

    20 marca 2026 at 19:15

    To po prostu jest chore.Wiśniewski zaspakaja swoje “ego” nie pacząc na konsekwencje.Jemu porzebny dobry psychiatra a tym jego żonom brak rozumu.Co one w nim widzą.Dawny narkoman,pijak,gołodupiec i poprostu brzydota.Żadnego wstydu w nim nie ma.:) Żenada.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

showbiz

Michał Wiśniewski w tarapatach? Pola wbija mu bolesną szpilę

Opublikowano

w dniu

przez

To nie są kolejne plotki ani medialne domysły – tym razem wszystko padło wprost. Michał Wiśniewski postanowił sam uprzedzić spekulacje i ujawnić prawdę o swoim związku, zanim zrobią to tabloidy. Jego szczere oświadczenie pokazuje, że czasami nawet w show-biznesie można próbować zachować kontrolę nad własną narracją. Ale to nie koniec emocji – głos drugiej strony okazał się równie wymowny i może jeszcze podgrzać atmosferę. Dowiedz się więcej!

Michał Wiśniewski od lat pozostaje jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiego show-biznesu. Jego działalność muzyczna, sceniczna charyzma i wyrazisty wizerunek sprawiły, że stał się ikoną dla wielu pokoleń, a jego nazwisko niemal zawsze przyciągało uwagę mediów. Równolegle do kariery rozwijało się jego życie prywatne, które od lat wzbudza emocje i budzi ciekawość opinii publicznej. Trudno wskazać drugą postać w polskim show-biznesie, której relacje uczuciowe byłyby tak skrupulatnie komentowane i analizowane.

Historia związków Michała Wiśniewskiego wielokrotnie przypominała scenariusz dramatycznego serialu. Intensywne emocje, szybkie zmiany nastrojów i decyzje podejmowane w ogniu chwili sprawiały, że każdy kolejny etap jego życia prywatnego przyciągał uwagę fanów i mediów. Artysta stawał na ślubnym kobiercu aż osiem razy, z czego pięć razy składał przysięgę „aż po grób”. Każde z tych wydarzeń było szeroko relacjonowane, a kolejne rozstania wywoływały lawinę komentarzy, spekulacji i opinii, które tylko potęgowały zainteresowanie jego osobą.

Tym razem jednak Michał Wiśniewski postanowił przejąć kontrolę nad narracją. W opublikowanym oświadczeniu jasno zaznaczył, że jego małżeństwo z Polą dobiega końca. W jego słowach nie było miejsca na sensację, szukanie winnych ani publiczne konflikty – dominowała próba zamknięcia pewnego etapu i ograniczenia spekulacji, które niemal zawsze pojawiają się w takich momentach w mediach.

Artysta wyjaśnił:

“Oświadczenia są po to, by uciąć spekulacje na przyszłość. To nie jest żadne tłumaczenie. To jest stwierdzenie po prostu faktu. Nie udało mi się uratować mojego małżeństwa, więc zanim wszyscy napiszą o tym, mówię o tym sam” – powiedział lider Ich Troje.

W swoim wystąpieniu Michał Wiśniewski nie zapomniał o najważniejszym aspekcie całej sytuacji – swoich dzieciach. Wyraźnie poprosił media i obserwatorów o wstrzemięźliwość w publikowaniu komentarzy, aby chronić młodszych członków rodziny przed niepotrzebnym stresem i publicznym roztrząsaniem prywatnych spraw.

“To jest jedyny komentarz. Zdaję sobie sprawę, że to jest państwa praca i z tego żyjecie, żeby to komentować, ale bardzo serdecznie, gorąco państwa proszę ze względu na dwójkę moich małoletnich dzieci o wstrzemięźliwość w opiniach do czasu zakończenia postępowania. Z całego serca dziękuję i co mogę powiedzieć? Trzymam za moją jeszcze żonę i za siebie kciuki, żebyśmy przez to przeszli jak najmniej poranieni. Dziękuję bardzo” – zakończył wypowiedź.

POLECAMY: Sylwia Bomba odsłoniła brzuch na Instagramie. Fani nie dowierzają

Wymowny wpis Poli Wiśniewskiej. Uderza w Michała?

Ale teraz na scenę wkracza druga strona historii. Pola, żona Michała Wiśniewskiego, również nie pozostaje bierna w mediach społecznościowych. Regularnie publikuje motywacyjne cytaty i przemyślenia, ale tym razem jej przekaz był szczególnie wymowny. Na Instagramie pokazała wiadomość, którą otrzymała od obserwującej ją osoby.

W treści wiadomości można przeczytać:

“Ty potrafisz uszanować prywatność dzieci i nie prać brudów publicznie, a ojciec twoich synów daje relacje z podtekstami, jaki to był nieszczęśliwy. Przykre, że dorosły mężczyzna nie rozumie, jak krzywdzi w ten sposób swoich bliskich. Tulę cię mocno, bo przechodziłam przez rozwód i na szczęście oboje byliśmy na tyle dojrzali, żeby nie wylewać swoich żalów w social mediach. Jesteś silną kobietą i matką i podziwiam cię, jak sama wszystko ogarniasz. Jeszcze masz siłę na studia i pracę. Masz cudowne dzieciaczki i za parę lat one będą widziały, ile dla nich robisz” – brzmi treść wiadomości.

Cała sytuacja pokazuje również szerszy problem w polskich mediach: jak bardzo życie prywatne celebrytów jest wystawiane na publiczne komentarze, a równocześnie, jak ważne jest zachowanie prywatności dzieci. Zarówno Michał Wiśniewski, jak i Pola pokazują różne podejścia do tego samego kryzysu – jeden decyduje się na jasne oświadczenie, druga stawia na milczenie i refleksję w mediach społecznościowych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Iwona Pavlović skrywała to przez lata. Zaskoczeni?

Co uważacie o tym wpisie Poli Wiśniewskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Michał Wiśniewski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 21 marca 2026
Pola Wiśniewska (fot. screen Instagram Stories Pola Wiśniewska) – 30 marca 2026
Pola Wiśniewska (fot. screen Instagram Pola Wiśniewska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Sylwia Bomba odsłoniła brzuch na Instagramie. Fani nie dowierzają

Opublikowano

w dniu

przez

Sylwia Bomba znów znalazła się w centrum uwagi, ale tym razem nie chodzi o telewizyjny projekt czy kolejną stylizację. Celebrytka postanowiła pokazać coś, czego zwykle gwiazdy unikają i wywołała prawdziwą burzę w sieci. Jej szczere słowa zaskoczyły fanów. Dowiedz się więcej i zobacz zdjęcia!

Sylwia Bomba to postać, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Największą popularność przyniósł jej udział w programie „Gogglebox. Przed telewizorem”, gdzie jej naturalność i bezpośrednie komentarze szybko stały się znakiem rozpoznawczym formatu. Z czasem pojawiła się także w „Nasi w mundurach”, „Orzeł czy reszka” oraz „99 gra o wszystko. VIP”, udowadniając, że potrafi odnaleźć się w różnych telewizyjnych konwencjach i nie boi się nowych wyzwań.

Jej obecność w mediach nie była przypadkowa ani krótkotrwała. Kolejnym ważnym krokiem w karierze był udział w „Tańcu z Gwiazdami”, który znacząco wpłynął na jej wizerunek. To właśnie wtedy Sylwia Bomba przestała być postrzegana wyłącznie jako uczestniczka programu rozrywkowego, a zaczęła funkcjonować jako pełnoprawna celebrytka.

Z biegiem czasu gwiazda bardzo świadomie przeniosła swoją aktywność do internetu. Media społecznościowe stały się dla niej miejscem, w którym nie tylko utrzymuje relację z fanami, ale także konsekwentnie buduje swoją markę. Publikuje tam fragmenty życia prywatnego, relacje z podróży i codzienne chwile, które dla wielu obserwatorów wyglądają jak idealna rzeczywistość.

POLECAMY: Iwona Pavlović skrywała to przez lata. Zaskoczeni?

Sylwia Bomba pokazała brzuch na Instagramie

Obecnie Sylwia Bomba przebywa na zagranicznych wakacjach, gdzie – jak sama przyznaje – stara się prowadzić zdrowy tryb życia. Jednak nawet tam nie wszystko poszło zgodnie z planem. Okazuje się, że lokalna kuchnia, mimo że uznawana za zdrową, okazała się dla niej zbyt ciężka.

Celebrytka postanowiła pokazać fanom coś bardzo osobistego – swój brzuch po kilku dniach jedzenia. W relacji na Instagramie nie ukrywała zaskoczenia tym, jak jej organizm zareagował na zmianę diety. To szczere wyznanie szybko przyciągnęło uwagę internautów i wywołało lawinę komentarzy.

Jak sama przyznała:

“Chciałam wam pokazać, jak wygląda mój brzuch po trzech dniach jedzenia. W ogóle nie jadłam jakichś niezdrowych rzeczy: jadłam fetę, jadłam warzywa, jadłam tzatziki, czyli laktozę, gyrosa. No i teraz tydzień powrotu do zdrowia” – mówiła na InstaStories.

Na tym jednak nie poprzestała. Na nagraniu dodała również:

„Nie, nie jestem w ciąży. Jadłam fetę i tzatziki, Moje jelita zaraz eksplodują” – czytamy.

To wyznanie odbiło się szerokim echem, bo Sylwia Bomba pokazała coś, czego wiele gwiazd unika – naturalność i brak idealizacji własnego ciała. W świecie filtrów i perfekcyjnych zdjęć takie podejście wciąż budzi ogromne emocje.

Warto przypomnieć, że celebrytka już wcześniej przeszła ogromną przemianę. W przeszłości zmagała się z kompleksami dotyczącymi sylwetki, które wynikały z trudnych doświadczeń z młodości. Zdecydowała się jednak na zmianę stylu życia, przeszła na dietę i schudła, osiągając wagę około 60 kilogramów.

Dzisiejsza Sylwia Bomba to osoba świadoma swojego ciała i otwarcie mówiąca o jego reakcjach. Jej ostatnie wyznanie pokazuje, że nawet osoby dbające o dietę mogą zmagać się z problemami, które dla wielu są codziennością, ale rzadko pojawiają się w przestrzeni publicznej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda nową jurorką w „Tańcu z Gwiazdami”? Widzowie już odliczają

Śledzicie Sylwię Bombę w social mediach? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen YouTube TTV)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Iwona Pavlović skrywała to przez lata. Zaskoczeni?

Opublikowano

w dniu

przez

W ostatnim odcinku „Tańca z Gwiazdami” emocje sięgnęły zenitu – nikt nie mógł czuć się bezpiecznie, a widzowie od początku wiedzieli, że z programem pożegnają się aż dwie pary. Rywalizacja była ostrzejsza niż kiedykolwiek, a parkiet zamienił się w prawdziwe pole walki o przetrwanie. Ale to nie wszystko, bo gwiazdy odsłoniły też swoje najbardziej zaskakujące sekrety. Dowiedz się więcej!

To był jeden z tych odcinków, które widzowie zapamiętają na długo. Podwójna eliminacja od początku budziła napięcie, a uczestnicy musieli dać z siebie absolutnie wszystko. Presja była ogromna, bo każdy wiedział, że nawet najmniejszy błąd może kosztować miejsce w programie. W efekcie na parkiecie zobaczyliśmy występy pełne emocji, ryzyka i walki o każdy punkt.

Największymi zwycięzcami wieczoru okazali się Gamou Fall, Hania Żudziewicz, Paulina Gałązka, Michał Bartkiewicz, Iza Miko oraz Albert Kosiński, którzy zdobyli maksymalne noty – komplet 40 punktów. Ich występy były dopracowane w najmniejszym detalu, a jurorzy nie szczędzili pochwał za technikę, energię i sceniczną charyzmę. Widzowie również nie kryli zachwytu, uznając te tańce za jedne z najlepszych w tej edycji.

Tuż za nimi znaleźli się Sebastian Fabijański i Julia Suryś, którzy zdobyli 38 punktów, oraz Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke z wynikiem 37 punktów. Choć ich występy były bardzo dobre, jurorzy zwracali uwagę na drobne niedociągnięcia – brakowało momentami większej energii i wyrazistości, które mogłyby wynieść ich na sam szczyt tabeli.

Solidne występy zaprezentowali również Kamil Nożyński i Izabela Skierska oraz Kasper Porębski i Daria Syta. W ich przypadku szczególnie widoczny był rozwój i postęp, który z odcinka na odcinek przyciąga coraz większą uwagę widzów. Choć nie zdobyli najwyższych not, udowodnili, że wciąż mają potencjał, by namieszać w rywalizacji.

Nie dla wszystkich ten wieczór był jednak udany. Najwięcej problemów mieli Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska, którzy zdobyli zaledwie 18 punktów. Jurorzy byli bezlitośni, wskazując na brak techniki i podstawowe błędy, które nie powinny się już pojawiać na tym etapie programu.

Nisko ocenieni zostali także Natalia „Natsu” Karczmarczyk i Wojciech Kucina oraz Mateusz Pawłowski i Klaudia Rąba, którzy zdobyli po 27 punktów. Choć w ich występach pojawiały się efektowne elementy, zabrakło rytmu, napięcia i precyzji, co ostatecznie miało ogromny wpływ na ich dalszy los w programie.

Decyzja była bezlitosna – z „Tańcem z Gwiazdami” pożegnały się aż dwie pary: Natalia „Natsu” Karczmarczyk i Wojciech Kucina oraz Mateusz Pawłowski i Klaudia Rąba. Dla nich była to definitywna końcówka przygody z programem, która przyszła szybciej, niż mogli się spodziewać.

To jednak nie koniec emocji. Produkcja przygotowała kolejne zaskoczenie – specjalną „dogrywkę”, w której zmierzą się Iza Miko i Albert Kosiński oraz Kamil Nożyński i Izabela Skierska. To właśnie ten pojedynek zdecyduje, która z par odpadnie już na samym początku kolejnego odcinka, co tylko podkręca napięcie przed dalszą rywalizacją.

POLECAMY: Tak głosowali w 5. odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Nie brakuje zaskoczeń

Ujawniono największe sekrety gwiazd. Zaskoczeni?

Ogromnym zaskoczeniem okazał się także motyw odcinka, czyli tzw. „guilty pleasures”. Gwiazdy zaczęły odsłaniać swoje sekretne słabości, co wywołało lawinę emocji i szczerych wyznań. Widzowie dowiedzieli się, że Gamou Fall jest fanem twórczości muzycznej Dody, a Mateusz Pawłowski skrycie pasjonuje się światem „Gwiezdnych wojen”. Z kolei Magdalena Boczarska uwielbia szybką jazdę – oczywiście nie na publicznych drogach, lecz w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach.

Największą sensację wzbudziły jednak wyznania jurorów. Rafał Maserak przyznał się do słabości do czekoladowych pianek, Ewa Kasprzyk opowiedziała o relaksującym gadżecie używanym podczas kąpieli, ale to Iwona Pavlović skradła całe show. Słynna „Czarna Mamba” wyznała, że uwielbia oglądać kolumbijskie seriale, co dla wielu widzów było ogromnym zaskoczeniem.

Ten odcinek pokazał, że „Taniec z Gwiazdami” to już nie tylko rywalizacja na parkiecie, ale także przestrzeń do poznawania gwiazd z zupełnie innej strony. To właśnie te momenty sprawiają, że widzowie wracają przed telewizory – nie tylko dla tańca, ale też dla emocji, historii i zaskakujących wyznań swoich ulubionych uczestników.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kamery przyłapały Magdę Tarnowską. Tak wygląda jej prawdziwe oblicze

A Wy jakie macie ukryte „guilty pleasures”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Iwona Pavlović i Tomasz Wygoda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Wygoda, Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Iwona Pavlović (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Ewa Kasprzyk, Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Ewa Kasprzyk, Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Iwona Pavlović (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Iwona Pavlović (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Rafał Maserak, Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Młody artysta, wielkie serce. WonerS na gali Boxing Challenge w szczytnym celu

Opublikowano

w dniu

przez

W świecie zdominowanym przez szybkie zasięgi, kontrowersje i chwilową popularność, coraz rzadziej mówi się o młodych ludziach, którzy swoją postawą realnie inspirują innych. Jednym z takich wyjątków jest Szymon Woner, szerzej znany jako WonerS. Zaledwie 17-letni artysta, który wylansował taki hity jak „Baby”, „Daj mi serce” czy „Góralski Weekend” udowadnia, że sukces muzyczny można łączyć z wrażliwością społeczną i autentycznym zaangażowaniem w pomoc innym.

Mimo napiętego grafiku i licznych koncertów, WonerS znalazł czas, by wziąć udział w charytatywnej gali boksu organizowanej przez Fundację Cancer Fighters. Wydarzenie, które odbyło się we Wrocławiu, rodzinnym mieście artysty i miało na celu wsparcie osób zmagających się z chorobami nowotworowymi. Tegoroczna edycja gali Boxing Challenge zgromadziła wielu uczestników i widzów, ale obecność młodego artysty  była szczególnie zauważalna. Nie pojawił się tam jedynie jako gość – aktywnie wsparł inicjatywę, dokładając swoją własną „cegiełkę”. Jak sam podkreślił w mediach społecznościowych:

„Wczoraj zameldowałem się na gali @boxing.challenge @fundacja_cancerfighters. A ja wraz ze sklepem WONERS.PL i albumem CIEPŁO ZIMNO byłem sponsorem @trenerka.medyczna Piękna walka i gratki wygranej”.

Do wpisu dołączył zdjęcie z zawodniczką Klaudią Lampą, której kibicował podczas walki. Gest wsparcia, zarówno finansowego, jak i medialnego, pokazuje, że młody artysta doskonale rozumie siłę swojej popularności. W czasach, gdy wielu młodych ludzi szuka wzorców wśród tzw. „patocelebrytów”, postawa WonerS-a wyróżnia się na tle współczesnej popkultury. Zamiast skupiać się wyłącznie na własnej karierze, angażuje się w akcje charytatywne i realnie wspiera potrzebujących. Wcześniej wspierał, m.in. wrocławski „Przylądek Nadziei”. To szczególnie imponujące, biorąc pod uwagę jego wiek.

POLECAMY: WonerS i legendy FC Barcelona odwiedzili Przylądek Nadziei – nie zabrakło wielkich emocji

WonerS przykładem dla młodzieży!

Historia Szymona Wonera to dowód na to, że młode pokolenie ma ogromny potencjał, by zmieniać świat na lepsze. Jego działania pokazują, że sukces i empatia mogą iść w parze, a nawet najmniejszy gest może mieć wielkie znaczenie.

WonerS dynamicznie rozwija swoją karierę muzyczną, która w ostatnich miesiącach nabrała imponującego tempa. Gwiazdor regularnie wydaje nowe single i teledyski, które zdobywają setki tysięcy, a nawet miliony odsłon w sieci. Utwory takie jak „Choć dam Ci znak” czy jego wspólny projekt z Kordianem – „Góralski weekend” szybko zyskały dużą popularność wśród słuchaczy, bijąc rekordy wyświetleń i umacniając jego pozycję na polskiej scenie muzycznej.

ZOBACZ TAKŻE: WonerS wraca z emocjonalnym uderzeniem! Nowy klip do „Zanim odejdziesz” porusza do głębi, a to dopiero początek

WonerS ma na koncie także debiutancki album „MELOPOP”, który ukazał się w 2025 roku, a jego koncertowy grafik wciąż się zapełnia. Artysta gra występ za występem, przyciągając coraz większą publiczność. Co więcej, jego najnowsze produkcje, jak emocjonalny teledysk „Zanim odejdziesz”, pokazują, że nie boi się rozwijać stylistycznie i sięgać po bardziej dojrzałe brzmienia i emocje. WonerS zapowiada również swój kolejny album, pt. „Ciepło Zimno”, który można nabyć w przedsprzedaży na stronie www.woners.pl

Tekst: SM
Fot. Archiwum prywatne WonerS

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością