showbiz
Szokujące doniesienia o Kaczorowskiej i Rogacewiczu przed finałem „TzG”. Nie chcą współpracować z reżyserem?
Wokół Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza narasta coraz większa burza, a zza kulis „Tańca z Gwiazdami” zaczynają wypływać kolejne, jeszcze bardziej szokujące relacje. Atmosfera wokół pary, która już wcześniej wzbudzała skrajne emocje, stała się niemal elektryczna, a nowe informacje rzucają zupełnie inne światło na ich zachowanie po eliminacji. To, czego świadkami mieli być członkowie ekipy podczas prób przed finałem, wywołało osłupienie nawet wśród najbardziej doświadczonych pracowników produkcji. Dowiedz się więcej.
7 odcinek 30. edycji show zapisał się jako jeden z najbardziej wstrząsających momentów sezonu. Eliminacja Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza była dla wielu szokiem – para była typowana bowiem do ścisłego finału, a ich występ do „Una meravigliosa creatura” Gianny Nannini zebrał wyjątkowy entuzjazm. Chociaż Rafał Maserak chwalił ich za „autentyczność i odwagę”, a emocje buzowały w całym studio, to ostateczny werdykt okazał się dla widzów prawdziwym nokautem. Całą sytuację zaognił jeszcze komentarz Ewy Kasprzyk, która rzuciła: „Zastanawiam się, co by się stało, gdybyście się sczepili językami”.
Po ogłoszeniu o eliminacji zapadła cisza, a kamera uchwyciła wyraźnie wstrząśniętą Agnieszkę Kaczorowską, która miała wrażenie, że fala hejtu, jaka się na nich wylała, stała się nie do zniesienia. Jej słowa: „Możemy schować się wreszcie przed całym tym hejtem, którego doświadczaliśmy i cholernie bolał” momentalnie stały się viralem. Fani podzielili się na dwa obozy, a dyskusja o ich postawie zaczęła narastać z godziny na godzinę.
Później okazało się, że napięcie narastało w programie od dłuższego czasu. Jak twierdziła osoba z produkcji, Agnieszka Kaczorowska miała „bardzo silną wizję wszystkiego” i niechętnie przyjmowała jakiekolwiek uwagi, zwłaszcza te dotyczące „zbyt śmiałych elementów choreografii”. W kuluarach mówiono, że jej determinacja była ogromna, ale potrafiła przechodzić w upór, który dezorganizował próby. To już wtedy zaczęły się pierwsze tarcia.
Agnieszka od początku miała silną wizję tego, jak ma wyglądać jej występ i często nie chciała słuchać sugestii. Bywała nerwowa, szczególnie wtedy, gdy ktoś zwracał jej uwagę na zbyt śmiałe elementy choreografii – zdradziła nam wówczas osoba z produkcji programu.
Na dodatek po eliminacji para odmówiła udziału w tradycyjnym live’ie organizowanym przez Polsat. Widzowie zobaczyli jedynie lakoniczny komunikat: „Kochani, emocje są tak wielkie, że dziś nie odbędzie się live z Marcinem i Agą”. To tylko zwiększyło podejrzenia, że między parą a produkcją doszło do poważnego konfliktu. Plotki uderzyły z pełną siłą, zwłaszcza że para… nie pojawiła się także w zaplanowanym występie kabaretowym Polsatu.
Jak relacjonowały osoby obecne przy nagraniach, w studiu panowała nerwowa atmosfera, a wśród ekipy mówiło się o „spontanicznym bojkocie” i „niezrozumiałym zachowaniu” pary. W zastępstwie ich duet kabaretowy K2 przygotował błyskotliwą parodię ich tańców, która rozbawiła publiczność, ale tylko dolała oliwy do spekulacji, że między gwiazdami a stacją doszło do poważnego zgrzytu.
Ku zaskoczeniu wszystkich, kilka dni później duet pojawił się razem na Instagramie, promując swój wspólny spektakl „Siedem”. Fani przecierali oczy – jeszcze chwilę temu deklarowali „ciszę i spokój”, a teraz intensywnie wrócili do aktywności medialnej. Niespodzianką była także informacja o premierze perfum Agnieszki Kaczorowskiej, którą wielu uznało za próbę odbudowania wizerunku po trudnych dniach.
POLECAMY: Janja Lesar ujawnia prawdę o relacji z Katarzyną Zillmann. Tego nie pokazano w telewizji
Kaczorowska i Rogacewicz nie potrafią się zachować?
W tym momencie do akcji wkroczył serwis Pudelek.pl, publikując swoje najnowsze ustalenia dotyczące finałowych prób. Jak ustalili ich informatorzy, atmosfera w studiu od pierwszych minut była „gęsta jak nigdy”. Według relacji ekipy, Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz mieli zachowywać się na próbach wyjątkowo zdystansowanie i unikać kontaktu z innymi uczestnikami.
Najbardziej szokujące były jednak doniesienia, że para miała nie słuchać reżysera i pracować „we własnym świecie”. Źródło Pudelka opisało sytuację dokładnie:
Marcin i Aga nie pozują do wspólnych zdjęć, nie integrują się z grupą, nie chcą nagrywać wspólnych setek, nie słuchają uwag reżysera, są w swoim świecie – tylko we dwoje. Produkcja spodziewa się po nich wszystkiego podczas jutrzejszego odcinka na żywo, ale na wszystko jest przygotowana – informuje informator serwisu Pudelek.pl.
Jak dodają osoby z planu, sytuacja eskalowała jeszcze bardziej po publikacji wpisu Marcina Rogacewicza, w którym aktor oskarżył kolegów o hejt. Wtedy pękła ostatnia bariera – według relacji uczestników atmosfera zrobiła się wręcz lodowata, a zgrana dotąd grupa nagle podzieliła się na wyraźne obozy. Dla wielu był to moment, który zmienił dynamikę finału.
Kochani. Bardzo długo milczałem patrząc na to wszystko co się dzieje „od środka”. Obserwując i doświadczając ogromnego hejtu milczałem dalej i robiłem swoje, jak to ja. Jestem twardy. Ponieważ wiem, że prawda zawsze się obroni sama i prędzej czy później wyjdzie na jaw. Tak się właśnie stało. Jesteście świadkami nieprawdopodobnego – jawnego już hejtu z imienia i nazwiska przeciwko nam, hejtu wśród uczestników i tancerzy tej „wyjątkowej, jubileuszowej” edycji. Do tej pory nie mogę w to uwierzyć co zobaczyłem i usłyszałem! Poza tym co zostało wypowiedziane, mowa ciała mówi już wszystko – napisał aktor na Instagramie.
Jak widać, zachowanie pary wywołuje skrajne emocje — zarówno wśród widzów, jak i w samej ekipie. Nikt z produkcji nie przypuszczał, że sytuacja może się aż tak zaognić tuż przed wielkim finałem. To moment szczególnie stresujący dla realizatorów, bo odcinek nadawany jest na żywo, bez możliwości cięć, poprawiania błędów czy reagowania na nieoczekiwane zachowania uczestników. Wszyscy czują, że coś wisi w powietrzu, nie wiedzą, czego mogą się spodziewać, a jednocześnie muszą utrzymać pełen profesjonalizm i przygotować show, które obejrzą miliony widzów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nocny dramat w domu Minge – ratownicy interweniowali w środku nocy. Co się stało?
Co uważacie o zachowaniu Kaczorowskiej i Rogacewicza? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!


Autor: Szymon Jedynak
-
Jak zwykle aga wini cały świat a nie widzi, że to ona jest problemem.
Pele też kochała.
Jeszcze dzień przed romansem z dzwiekowcem mówiła o tym jak bardzo jest szczęśliwa..
Potem zdrada bo ‘chcica ‘.
Potem Pela nagle zły…
Potem dźwiękowiec nie chciał.
Potem byle jaki Rogacewicz.
Potem uwodzenie Filipa by go tylko zdobyć ale ze się nie udało to ucieczka ze studia bo publicznie powiedział,że kocha żonę a ona miała nadzieję że jednak coś z tego bedzie.
Potem powrót do ROGACEWICZA, uczenie go od marca tańca mimo, że wszyscy startowali w sierpniu żeby większą mieć szansę na wygraną….cel – 300tys na wykończenie domu.
Oczywiście budowanie ‘bajki’ ze niby jest chemia jak z Gurlaczem, żeby ludzie nie widzieli różnicy między gościem męskim który wspaniale tańczy, a sztywnym Woodym…
No ale się nie udało, bo gość nie tańczył…
Odpadli.
Więc aga teraz gra Wielką miłość żeby nie zostać bardziej ośmieszona…
Ale już została bo nikt praktycznie nie nabrał się na tą sztuczną ‘milość’…
Bo tam nic nie ma, ona po prostu nie chcę być sama teraz gdy uświadomiła sobie że ludzie widzą jej obłudę więc gra rolę do końca bo musi,że niby coś do niego czuje. Ale on ja obrzydza i z każdym kolejnym momentem pewnie coraz bardziej ma go dosyć, zaczeka aż się uspokoi i go rzuci :))
news
Woners przyłapany przy butelkomacie: „Biedni artyści na butelkach muszą sobie dorabiać”!
Szymon Woner, znany fanom jako WonerS, po raz kolejny pokazał, że popularność nie przeszkadza w codziennych obowiązkach i dbaniu o środowisko. Wokalista młodego pokolenia opublikował w sieci zabawne nagranie, na którym można zobaczyć jego zmagania z butelkomatem w jednym z dyskontów.
WonerS, który wylansował takie hity jak: „Szalony weekend”, „Choć dam Ci znak” czy „Góralski weekend” to bardzo poukładany nastolatek. Wokalista jest aktywny w mediach społecznościowych, gdzie chętnie dzieli się swoją codziennością. W sieci nie brakuje jego spontanicznych filmików. Ostatnio pokazał, że recykling nie jest mu obcy, mimo że nie wszystkie oddawane do butelkomatu butelki chciały współpracować. Artysta z właściwym sobie dystansem skomentował całą sytuację. – Biedni artyści na butelkach muszą sobie dorabiać… Jeszcze nie wchodzi – rzucił ironicznie podczas oddawania opakowań do maszyny.
Choć słowa piosenkarza miały żartobliwy charakter, sam WonerS od lat samodzielnie pracuje na swój sukces i nie musi martwić się o dodatkowy zarobek. Tym bardziej godne pochwały jest to, że aktywnie wspiera recykling i stosuje się do nowych przepisów dotyczących systemu kaucyjnego, które niedawno weszły w życie w Polsce. Jak podkreśla, segregacja odpadów jest dla niego czymś naturalnym, zwłaszcza że podczas koncertowych wyjazdów zużywa się sporo opakowań po napojach. Denerwują go jednak kolejki do urządzeń. – Staram się dbać o środowisko. W trasach koncertowych pijemy dużo napojów. Szkoda wyrzucać opakowania byle gdzie. Każdy, niezależnie od statusu majątkowego ma prawo odzyskać swoją kaucję. Denerwujące są jedynie kolejki do butelkomatów, bo niektórzy uczynili sobie z tego biznes i blokują do nich dostęp. Kiedyś stałem za panem, który miał kilka worków. Na koniec maszyna wygenerowała mu voucher na ponad 200 złotych. W sumie fajny sposób, żeby sobie dorobić, jak komuś nie starcza do pierwszego, ale warto mieć na uwadze, że w kolejce czekają ludzie, którzy mają zaledwie kilka sztuk i gdzieś się spieszą – zauważa WonerS.
Fani nie kryją uznania dla postawy swojego idola. W czasach, gdy coraz więcej mówi się o ekologii i odpowiedzialnym podejściu do odpadów, takie gesty mogą stanowić inspirację dla młodych ludzi. Sam WonerS udowadnia, że niezależnie od statusu czy popularności warto pamiętać o prostych nawykach, które mają realny wpływ na środowisko.


Fot. WonerS – archiwum prywatne
Tekst – SM
news
Historyczny ruch w „Tańcu z Gwiazdami”? Tego nie było od lat
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” jeszcze nie wystartowała, a już wzbudza ogromne emocje. W kuluarach mówi się o kolejnym głośnym nazwisku, które może dołączyć do obsady hitu Polsatu. Tym razem chodzi jednak nie tylko o samego uczestnika, ale także o wyjątkowy pomysł produkcji. Dowiedz się więcej!
Kuba Szmajkowski od kilku lat konsekwentnie buduje swoją pozycję na polskiej scenie muzycznej. Widzowie po raz pierwszy poznali go szerzej dzięki udziałowi w pierwszej edycji programu „The Voice Kids”, gdzie dotarł aż do finału. Już wtedy zwracano uwagę nie tylko na jego talent wokalny, ale także naturalną swobodę przed kamerami i sceniczny charakter.
Kolejnym ważnym etapem w jego karierze była działalność w boysbandzie 4Dreamers. Zespół błyskawicznie zdobył popularność wśród młodzieży, a wydane albumy przyniosły grupie nominacje do prestiżowych nagród muzycznych. To właśnie wtedy młody wokalista zdobywał doświadczenie, które później pomogło mu rozwinąć skrzydła jako artyście solowemu.
Po zakończeniu działalności zespołu Kuba Szmajkowski postawił na własną karierę. Utwory takie jak „Lovesick”, „Do the Dance”, „You Do Me” czy „Pray” pozwoliły mu dotrzeć do jeszcze szerszego grona odbiorców. Szczególnie głośno było o nim podczas preselekcji do Eurowizji, gdzie ponownie udowodnił, że nie boi się podejmować ambitnych wyzwań.
Ogromnym sukcesem okazał się również udział wokalisty w programie „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. W 2023 roku Szmajkowski wygrał cały program, zachwycając jurorów i widzów swoimi muzycznymi metamorfozami. Wielu fanów do dziś uważa, że był to jeden z najbardziej wszechstronnych zwycięzców w historii formatu.
Nie bez znaczenia pozostaje także jego popularność w mediach społecznościowych. Na TikToku obserwuje go ponad pół miliona użytkowników, a jego profile regularnie generują setki tysięcy wyświetleń. Dzięki temu jest dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedstawicieli młodego pokolenia artystów.
POLECAMY: TYLKO U NAS: Ewa Kasprzyk odchodzi z “Tańca z Gwiazdami”. Kto ją zastąpi?
Męsko-męski duet w „Tańca z Gwiazdami”?
Teraz nazwisko Kuby Szmajkowskiego pojawiło się w kontekście kolejnej dużej telewizyjnej produkcji. Według informacji podawanych przez media plotkarskie wokalista znajduje się na liście potencjalnych uczestników nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. To jednak nie sam jego udział wzbudza największe emocje.
Jak donosi Plotek.pl, produkcja miałaby rozważać stworzenie kolejnej męsko-męskiej pary tanecznej. Taki scenariusz byłby jednym z najgłośniejszych tematów nadchodzącej edycji i z pewnością wywołałby ogromne zainteresowanie zarówno widzów, jak i mediów.
“Kuba jest na liście i rozmawiał już o swoim udziale w programie z samym Edwardem Miszczakiem. Produkcji zależy na tym, żeby w show tańczył z mężczyzną. Ma za sobą coming out, więc to dobra okazja, żeby w “Tańcu z Gwiazdami” była kolejna męsko-męska para. Wszystkim bardzo zależy, żeby o udziale Kuby rozpisywały się portale show biznesowe i było wokół tego dużo emocji” – donosi “Plotek”.
Jeśli te doniesienia się potwierdzą, byłby to drugi męski duet jednopłciowy w historii polskiej wersji programu. Pierwszym byli Jacek Jelonek i Michał Danilczuk, którzy w 2021 roku dotarli aż do finału i zajęli drugie miejsce. W ubiegłym roku widzowie oglądali natomiast kobiecą parę stworzoną przez Katarzynę Zillmann i Janję Lesar.
Na razie Polsat nie potwierdził oficjalnie udziału Kuby Szmajkowskiego w programie. Warto jednak przypomnieć, że jego kandydatura miała być rozważana już podczas jednej z wcześniejszych edycji. Czy tym razem rozmowy zakończą się podpisaniem kontraktu? Odpowiedź poznamy najprawdopodobniej w najbliższych tygodniach, gdy stacja odsłoni pełny skład uczestników jesiennej odsłony „Tańca z Gwiazdami”. Jedno jest pewne – jeśli wokalista pojawi się na parkiecie, będzie jednym z najgłośniejszych nazwisk całego sezonu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dramat w domu Laluny. Gwiazda opublikowała poruszające pożegnanie
Cieszycie się z pary męsko-męskiej w nowej serii? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!







Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
TYLKO U NAS: Ewa Kasprzyk odchodzi z “Tańca z Gwiazdami”. Kto ją zastąpi?
To koniec pewnego etapu w najpopularniejszym tanecznym show w Polsce. Po pięciu edycjach z jury „Tańca z Gwiazdami” żegna się Ewa Kasprzyk, a w kuluarach już trwa giełda nazwisk potencjalnych następców. Kto zajmie jej miejsce przy jurorskim stole i dlaczego jedno nazwisko pojawia się coraz częściej? Dowiedz się więcej!
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” jeszcze nie wystartowała, a już wywołuje ogromne emocje. Wszystko za sprawą niespodziewanej informacji dotyczącej składu jury. Po kilku sezonach z programem żegna się Ewa Kasprzyk, która od 2024 roku była jedną z najbardziej charakterystycznych twarzy show.
Informację o odejściu aktorki potwierdził sam Edward Miszczak, który nie szczędził jej ciepłych słów. Dyrektor programowy Polsatu podkreślił, że przez ostatnie lata wnosiła do programu nie tylko wiedzę artystyczną, ale także ogromną dawkę humoru i luzu.
„Dziękuje Ewie za te pięć edycji „Tańca z Gwiazdami” podczas których z pasją i ogromnym zaangażowaniem pełniła rolę jurorki. Znajomość kunsztu aktorskiego pozwoliła jej oceniać nie tylko taneczne umiejętności naszych gwiazd, ale też ogólny wyraz artystyczny ich występów. Jako jurorka zasłynęła z błyskotliwego poczucia humoru a swoimi komentarzami potrafiła rozładować każdą stresującą sytuację” – mówi dyrektor programowy Polsatu Edward Miszczak.
Jak wiadomo, decyzja o odejściu Ewy Kasprzyk ma związek przede wszystkim z jej licznymi zobowiązaniami zawodowymi. Aktorka nie zwalnia tempa i nadal angażuje się w kolejne projekty teatralne oraz telewizyjne, co znacząco utrudniałoby regularną obecność przy jurorskim stole.
POLECAMY: Dramat w domu Laluny. Gwiazda opublikowała poruszające pożegnanie
TYLKO U NAS: Kto zajmie miejsce Kasprzyk w “TzG”?
Wraz z informacją o odejściu natychmiast pojawiło się pytanie, kto zajmie jej miejsce. Według ustaleń naszego reportera Polsat nie planuje zmniejszenia liczby jurorów. Wszystko wskazuje na to, że przy stole nadal zasiadać będą cztery osoby.
“Nie ma planu ograniczania jury do trzech osób. Format przez lata przyzwyczaił widzów do czterech różnych perspektyw i tak ma pozostać. Wiadomo też, że miejsce Ewy zajmie kobieta. Taki kierunek jest obecnie najbardziej prawdopodobny” – zdradza osoba związana z produkcją.
W ostatnich tygodniach w mediach pojawiało się nazwisko Michała Piróga, który przez lata był jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekspertów tanecznych w telewizji. Jak jednak słyszymy, jego kandydatura obecnie nie jest brana pod uwagę.
“Produkcji zależy na zachowaniu równowagi. Obecny układ dwóch kobiet i dwóch mężczyzn sprawdza się bardzo dobrze, dlatego nie ma planów, by to zmieniać” – twierdzi nasz informator.
W gronie potencjalnych następczyń od początku przewija się także Agata Kulesza, która gościnnie zastępowała już Ewę Kasprzyk podczas jednego z odcinków. Jej występ został bardzo dobrze oceniony zarówno przez widzów, jak i osoby pracujące przy programie.
To jednak nie jedyne nazwisko, o którym mówi się za kulisami. Coraz częściej pojawia się również Ida Nowakowska, doskonale znana widzom z programów tanecznych i rozrywkowych. Tancerka przez lata była związana z Telewizją Polską, prowadziła „Pytanie na śniadanie”, a wcześniej występowała jako jurorka w formatach tanecznych, takich jak „Dance Dance Dance” czy „You Can Dance. Nowa Generacja”.
“Ida ma wszystko, czego oczekuje się od jurorki takiego programu. Jest profesjonalistką, zna taniec od podszewki, świetnie odnajduje się na żywo i ma ogromne doświadczenie telewizyjne. Jej nazwisko pojawia się w rozmowach bardzo często” – zdradza osoba z produkcji.
Dodatkowym argumentem może być fakt, że już jesienią Ida Nowakowska pojawi się w Polsacie jako uczestniczka programu. To sprawia, że jej relacje ze stacją są obecnie bardzo dobre, a współpraca przy kolejnych projektach wydaje się naturalnym kierunkiem.
Na ten moment oficjalnej decyzji jeszcze nie ma. Polsat konsekwentnie milczy w sprawie nowej jurorki, a produkcja nie zdradza żadnych szczegółów dotyczących prowadzonych rozmów. Jedno jest jednak pewne – po odejściu Ewy Kasprzyk widzów czeka jedna z największych zmian w jury „Tańca z Gwiazdami” od czasu powrotu programu na antenę. Czy miejsce aktorki zajmie Agata Kulesza, Ida Nowakowska, a może zupełnie inna gwiazda? Odpowiedź poznamy najprawdopodobniej wkrótce w programie „Halo tu Polsat”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tyle Doda bierze za 15 minut na scenie. Kwota zwala z nóg
Jak myślicie, kto zajmie finalnie miejsce Ewy Kasprzyk? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Dramat w domu Laluny. Gwiazda opublikowała poruszające pożegnanie
Laluna przeżywa jeden z najtrudniejszych momentów ostatnich miesięcy. Celebrytka opublikowała poruszające wyznanie, w którym opisała ogromną stratę i emocje, z jakimi musi się teraz mierzyć. Jej słowa poruszyły tysiące internautów. Dowiedz się więcej!
Dla wielu osób zwierzęta są pełnoprawnymi członkami rodziny. Towarzyszą na co dzień, dają poczucie bezpieczeństwa i bezwarunkowej miłości, a ich odejście pozostawia ogromną pustkę. O tym, jak bolesna potrafi być taka strata, przekonała się właśnie Laluna.
Celebrytka znana z programu „Królowe życia” od dłuższego czasu walczyła o zdrowie swojego ukochanego kota Hermesa. W mediach społecznościowych wielokrotnie informowała fanów o jego stanie i nie ukrywała, że robi wszystko, aby uratować swojego pupila.
Niestety, mimo starań lekarzy oraz ogromnego zaangażowania właścicielki, walki nie udało się wygrać. Hermes odszedł, a wiadomość o jego śmierci była dla Laluny ogromnym ciosem.
Gwiazda postanowiła poinformować o wszystkim za pośrednictwem Instagrama. Opublikowany przez nią wpis szybko wywołał ogromne poruszenie i pokazał, jak silna więź łączyła ją z ukochanym zwierzęciem.
W emocjonalnym pożegnaniu celebrytka nie ukrywała swojego żalu, bezradności oraz rozczarowania.
“Nie potrafię tego zrozumieć. nie potrafię opisać bólu, który nas spotkał. odeszła część nas. Hermes – kocham cię nad życie, bez Ciebie nic już nie ma sensu…” – czytamy.
Przyznała, że mimo upływu czasu wciąż nie potrafi zrozumieć, dlaczego doszło do tak tragicznego finału.
“Walczyłam o ciebie z całych sił nie potrafię zrozumieć dlaczego nie podołaliście lekarze. Nje potrafię zrozumieć nic, nie wiem co mam myśleć, nie wiem co mam mówić, jest mi bardzo ciężko. Życie straciło sens” – dodała.
POLECAMY: Tyle Doda bierze za 15 minut na scenie. Kwota zwala z nóg
Fani wspierają Lalunę: “Dasz radę, jesteś dzielna”
Słowa opublikowane przez Lalunę wyraźnie pokazują, jak ogromny ból przeżywa po stracie swojego wieloletniego towarzysza. Dla celebrytki Hermes był kimś znacznie więcej niż tylko domowym pupilem.
Osoby obserwujące gwiazdę od dawna wiedziały, jak ważne miejsce zajmował kot w jej życiu. Hermes regularnie pojawiał się na zdjęciach i nagraniach publikowanych przez celebrytkę, stając się dobrze znany również jej fanom.
Nic więc dziwnego, że pod wpisem błyskawicznie pojawiły się setki komentarzy pełnych wsparcia i współczucia. Internauci starali się dodać jej otuchy, dzieląc się również własnymi doświadczeniami związanymi z utratą ukochanych zwierząt.
- “Kochana, wiem co czujesz. Przechodziłam to tydzień temu i nadal bardzo boli”;
- “Dasz radę, jesteś dzielna”;
- “Bardzo mi przykro”;
- “Ogromne wyrazy współczucia”;
- “Mocno przytulam”;
- “Bardzo współczuję, robiłaś co mogłaś, on to wie” – pisali fani.
Wielu fanów zwracało uwagę, że strata zwierzęcia często jest równie bolesna jak pożegnanie bliskiej osoby. To właśnie dlatego wpis Laluny spotkał się z tak ogromnym odzewem i poruszył tysiące osób w całej Polsce.
Choć dziś emocje są wciąż bardzo świeże, internauci mają nadzieję, że z czasem celebrytka odnajdzie spokój po tej bolesnej stracie. Jedno jest pewne — Hermes zajmował wyjątkowe miejsce w jej sercu, a wspomnienia związane z ukochanym pupilem pozostaną z nią na zawsze.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: To on dołączy do „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie pokochali go dzięki hitowi TVP
Mierzyliście się kiedyś z podobną stratą? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news2 dni temuOto NOWA jurorka „Tańca z Gwiazdami”? Miszczak podjął decyzję
-
news5 dni temuTYLKO U NAS: Z kim Żurnalista wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Wszystko jest już jasne
-
news3 dni temuDoda przerwała milczenie ws. wypadku Łukasza Litewki. Zaskoczeni?
-
showbiz1 dzień temuTo on dołączy do „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie pokochali go dzięki hitowi TVP
-
news4 dni temuDoda przyćmiła wszystkich? Po występie w TVP ruszyła lawina komentarzy
-
PRZEłowca5 dni temuObejrzałem dwa odcinki „Proud”. Takiego serialu w Polsce dawno nie było?
-
news4 dni temuGruchnęły nowe wieści o Skolimie. Fani nie będą zachwyceni
-
news4 dni temuMaryla Rodowicz pomyliła znaną tenisistkę. Nagranie krąży po sieci

Dodaj komentarz