news
Robert Kozyra w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Przez lata milczał o tym, co spotkało go podczas „Mam Talent”
Stalking to jedna z najbardziej bagatelizowanych, a jednocześnie najbardziej niebezpiecznych form przemocy. W studiu „Dzień Dobry TVN” Robert Kozyra oraz Katarzyna Dacyszyn przerwali milczenie i opowiedzieli o doświadczeniach, które zmieniły ich życie na zawsze. Ich relacje pokazują, jak dramatycznie nieskuteczny potrafi być system, któremu mają ufać ofiary. Dowiedz się więcej!
Stalking nie jest „niewinną natarczywością”, lecz realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia. W Polsce wciąż brakuje narzędzi prawnych, realnej ochrony ofiar i świadomości społecznej, jak poważne konsekwencje niesie za sobą uporczywe nękanie. W programie „Dzień Dobry TVN” głos zabrały dwie osoby, które przeszły przez piekło — Katarzyna Dacyszyn, projektantka brutalnie zaatakowana przez prześladowcę oraz Robert Kozyra, były juror „Mam Talent!” i dziennikarz, któremu grożono śmiercią.
Historia Katarzyny Dacyszyn należy do najbardziej wstrząsających przykładów stalkingu w Polsce. Przez kilka lat była nękana przez obcego mężczyznę, który konsekwentnie przekraczał kolejne granice. W pewnym momencie nękanie zamieniło się w horror. Stalker napadł ją w miejscu publicznym i oblał kwasem, powodując ciężkie poparzenia. Jak przyznała:
Przeżyłam atak stalkera, który na całe szczęście nie zakończył się moją śmiercią, chociaż otarłam się o nią. W ostatniej chwili uratowałam swoje życie, a potem w procesie wielomiesięcznego leczenia zajmowali się tym specjaliści – wspomniała w śniadaniówce.
Projektantka wróciła pamięcią do dnia, który zniszczył jej poczucie bezpieczeństwa i na długo zmienił jej życie. Do ataku doszło w miejscu, które powinno gwarantować ochronę – w budynku sądu.
To się zdarzyło w miejscu publicznym, teoretycznie chronionym – w Sądzie Rejonowym dla Łodzi-Śródmieścia – gdzie zostałam wezwana jako poszkodowana w sprawie, w której, człowiek zupełnie mi obcy, został oskarżony o stalking. Cały system bezpieczeństwa zawiódł. Ja wyjechałam ledwo przytomna w karetce i zostałam przewieziona śmigłowcem ratunkowym na Śląsk do Centrum Leczenia Oparzeń – opowiadała w “Dzień dobry TVN”.
To właśnie jej dramat stał się impulsem do publicznej debaty o stalkingu. Katarzyna Dacyszyn podkreśliła, że jej historia powinna uruchomić zmiany w prawie.
Miałam takie poczucie misji, że na kanwie tego wydarzenia możemy dokonać pewnych zmian w przepisach stalkingu, które wcześniej były przepisem martwym. Dopiero mój przykład pokazał publicznie, jak bardzo niebezpieczny był stalking – dodała.
W rozmowie wyznała również, jak dramatycznie atak wpłynął na jej psychikę. Utrata zaufania do instytucji i ludzi była na tyle głęboka, że na wiele lat zamknęła się w domu.
Moje zaufanie społeczne i do instytucji, i do prawa, i do przepisów w Polsce, do bezpieczeństwa, zostało mocno zachwiane. Przez wiele lat nie wychodziłam z domu – wspominała.
POLECAMY: Szokujące doniesienia o Kaczorowskiej i Rogacewiczu przed finałem „TzG”. Nie chcą współpracować z reżyserem?
Robert Kozyra padł ofiarą stalkingu – grożono mu śmiercią
Drugim gościem programu był Robert Kozyra, który również padł ofiarą stalkera. Jego historia pokazuje, jak łatwo osoby publiczne stają się celem niebezpiecznych ludzi. Jak wyznał, wszystko zaczęło się od telefonu podczas okresu, gdy był jurorem w „Mam Talent!”
Któregoś dnia zadzwonił do mnie, kiedy byłem jurorem “Mam talent!”, jakiś mężczyzna i powiedział, że chce mnie zabić – relacjonował dziennikarz.
Pierwsza reakcja policji była dla niego szokiem. Zamiast pomocy – usłyszał kpinę.
Najpierw myślałem, że to jest żart i jakiś wygłup, ale ponieważ on był bardzo agresywny i uporczywy w dzwonieniu i pisaniu SMS-ów, ja po drugim telefonie powiedziałem mu, że jeżeli jeszcze raz się ze mną skontaktuje, to pójdę na policję. I rzeczywiście to zrobiłem […] Policjant, który siedział w recepcji, zapytał mnie, co się stało. Ja powiedziałem: “Wie pan, jakiś facet chce mnie zabić”. Wtedy ten policjant powiedział: “No i co, boi się pan?” – opowiedział.
Na szczęście w przypadku dziennikarza pojawił się funkcjonariusz, który potraktował sprawę poważnie. Jak wspominał Robert Kozyra, drugi policjant rozpoznał go i natychmiast podjął działania.
Z tyłu przechodził drugi policjant, który był szefem tej komendy. Rozpoznał mnie z “Mam talent!” i zapytał: “Panie Robercie, co się stało? No nie, musimy się tym zająć. Moja żona pana uwielbia, zabiłaby mnie, gdyby pana ktoś zabił – powiedział w “Dzień dobry TVN”.
Służby wykazały się skutecznością dopiero po interwencji tego policjanta. W ciągu 24 godzin ustalono dane mężczyzny i sposób jego działania. Okazało się, że stalker specjalnie przyjeżdżał z Trójmiasta do Warszawy, by krążyć w okolicy siedziby stacji TVN.
W ciągu 24 godzin policja ustaliła, kto to jest, gdzie był, jak się poruszał. Okazało się, że w momencie, kiedy “Mam talent!” był wydawany na żywo, a ten facet jest z Trójmiasta, przyjeżdżał specjalnie do Warszawy i jeździł wokół Wiertniczej. Dla tych z Państwa, którzy nie wiedzą, jak wygląda kombinacja logistyczna TVN-u, powiem, że na Wiertniczej akurat są biura i jest TVN24, a program “Mam talent!” jest zawsze nadawany gdzieś z małej wsi pośrodku lasu ze studia. On nie wiedział tego i jeździł wokół Wiertniczej – opowiadał swoją historię.
Historia Kozyry to również dowód na to, że stalking nie zawsze wygląda spektakularnie. Często zaczyna się od SMS-ów czy telefonów, które eskalują dopiero później. W przypadku znanych osób ryzyko jest większe – dostępność ich danych i publiczna obecność sprawiają, że stają się celem ludzi obsesyjnych, zaburzonych lub agresywnych.
Obie relacje – Katarzyny Dacyszyn i Roberta Kozyry – obnażają ogromną lukę w systemie bezpieczeństwa. Mimo że stalking jest przestępstwem, w praktyce ofiary często spotykają się z bagatelizowaniem i muszą udowodnić, że są w realnym niebezpieczeństwie. Tymczasem stalkerzy potrafią działać w sposób obsesyjny, nieprzewidywalny i skrajnie niebezpieczny.
Ich wspólne wystąpienie w „Dzień Dobry TVN” może być jednym z ważniejszych kroków w nagłaśnianiu problemu stalkingu w Polsce. Pokazuje, że tragedie nie dzieją się jedynie w „ciemnych zaułkach”, ale często w miejscach publicznych, a ofiary to nie tylko anonimowe osoby, lecz także znani ludzie, którzy mimo rozpoznawalności muszą walczyć o swoje bezpieczeństwo.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Janja Lesar ujawnia prawdę o relacji z Katarzyną Zillmann. Tego nie pokazano w telewizji
Spotkaliście się kiedyś z podobnymi sytuacjami? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!





Autor: Szymon Jedynak
news
„Farma”: Aksel Rumenov zdradził kulisy. Widzowie tego nie widzieli
Jeszcze kilka tygodni temu mało kto stawiał na jego zwycięstwo, a dziś mówi o nim cały internet. Po emocjonującym finale „Farmy” Aksel nie tylko zgarnął główną nagrodę, ale także zdradził, co zamierza zrobić po zakończeniu programu. Jego słowa i reakcja rodziny wywołały ogromne poruszenie. Dowiedz się więcej!
Finał 5. sezonu „Farmy” okazał się jednym z najbardziej emocjonujących momentów tej edycji. Po miesiącach rywalizacji, trudnych zadań i napiętych relacji to właśnie Aksel został zwycięzcą programu i zdobył sympatię ogromnej części widzów. Dla wielu osób jego wygrana była ogromnym zaskoczeniem, bo początek jego przygody w show wcale nie zapowiadał tak spektakularnego sukcesu.
Uczestnik od samego początku budził skrajne emocje. Jedni zarzucali mu niedojrzałość i impulsywność, inni widzieli w nim ogromny potencjał oraz autentyczność, której często brakuje w reality-show. Z czasem jednak Aksel zaczął przechodzić wyraźną przemianę, a widzowie coraz częściej stawali po jego stronie.
W wielkim finale farmer nie tylko zdobył „Złote Widły” i 160 tysięcy złotych, ale również otrzymał specjalne wyróżnienie od internautów. „Złoty Kłos”, przyznawany ulubieńcowi widzów, tylko potwierdził, że pod koniec programu stał się jedną z najpopularniejszych postaci całej edycji.
Tuż po zakończeniu finału Aksel pojawił się wraz z rodziną w studiu „Halo tu Polsat”. Emocji nie brakowało już od pierwszych minut rozmowy. Zwycięzca przyznał, że udział w programie był dla niego ogromnym przełomem i doświadczeniem, które zmieniło jego podejście do życia.
- “Dla mnie to jest bardzo ważny moment w moim życiu” – przyznał.
W trakcie rozmowy wyszło na jaw, że wygrana to dla niego dopiero początek nowego etapu. Aksel zdradził, że część pieniędzy chce przeznaczyć na wsparcie rodziców, ale nie ukrywa również, że marzy o medialnej karierze i chce wykorzystać popularność zdobytą dzięki programowi.
- “Na pewno pomogę rodzicom. Chciałbym też na swoją karierę odłożyć, coś tam zaplanowałem. Mam plany, żeby pociągnąć to dalej. Chciałbym pójść w telewizję, występować, może zostać aktorem, może zagrać w jakimś filmie fajnym” – ujawnił Aksel Rumenov.
POLECAMY: Filip Chajzer zakochany? Prezenter zdradził szczegóły nowej relacji z 20-latką
Aksel ujawnia kulisy udziału w “Farmie” Polsatu
Największe emocje wywołał jednak moment, gdy uczestnik zaczął wspominać swoje początki w programie. Jak przyznał, jeszcze przed wejściem na farmę był przekonany, że bardzo szybko odpadnie. Trudne warunki i ciężka praca wydawały mu się czymś kompletnie obcym.
- “Radość, po prostu byłem tak z siebie dumny. Nigdy w życiu nie byłem z siebie tak dumny jak wtedy. Poczułem, że mogę, a nie sądziłem, że dojdę do finału. Chciałem wygrać, ale mówiłem, że nie dam rady. Tam trzeba pracować, sprzątać. Nigdy w życiu nie robiłem takich rzeczy. Mówiłem, że odpadnę po dwóch tygodniach” – dodał.
Sporo emocji wywołały także słowa dotyczące jego ojca. Zwycięzca ujawnił, że tata początkowo sceptycznie podchodził do jego udziału w programie i nie wierzył, że syn wytrzyma do końca rywalizacji.
- “Tata nie wierzył do końca. Mówił, że pojadę, wrócę szybko. Ale ja dotrwałem” – wyznał.
Ojciec Aksela nie ukrywał jednak dumy po zwycięstwie syna i krótko podsumował jego sukces słowami:
- “Tak. Dumny jestem z niego” – powiedział ojciec Aksla.
Rodzina zgodnie podkreślała, że udział w „Farmie” bardzo zmienił młodego zwycięzcę. Szczególnie mocno zauważyła to jego siostra, która przyznała, że wcześniej brat był znacznie bardziej impulsywny i szalony.
- “Bardzo się zmienił. On był taki wariat, a tak się zmienił na spokojnego i to mnie szokuje. Bardzo się cieszę, tak wydoroślał” – wyznała siostra zwycięzcy.
Kobieta dodała również, że jej zdaniem Aksel świetnie odnalazłby się przed kamerami i ma wszystko, by zrobić karierę w show-biznesie.
- “Brata widzę jako aktora. On umie też udawać, myślę że wszystko mu się uda, wierzę w niego” – stwierdziła siostra.
POLECAMY: Anna Lewandowska żali się fanom. Nie uwierzycie, co ją spotkało. Przykre?
Jak wyglądają relacja Aksla z Henrykiem?
W rozmowie wrócono także do głośnych spięć z Henrykiem, które w trakcie programu budziły ogromne emocje wśród widzów. Choć na ekranie dochodziło między nimi do ostrych wymian zdań, dziś sytuacja wygląda już zupełnie inaczej.
- “Pogodziliśmy się. Henryk mi powiedział, że nie jest na co dzień takim gościem, jakim był na „Farmie” i rzeczywiście nie jest. Jest spokojniejszy i normalniejszy” – wyznał Aksel.
Aksel przyznał również, że pierwsze tygodnie były dla niego najtrudniejsze psychicznie. Nie potrafił odnaleźć się w nowej rzeczywistości, przez co często reagował emocjonalnie i wdawał się w konflikty z pozostałymi uczestnikami.
- “Najtrudniejsze były pierwsze dwa tygodnie, bo nie byłem tym Akselem, którym się stałem. Nie mogłem się odnaleźć, kłóciłem się z każdym. Na początku drażniłem wszystkich, ale jak się rozkręciłem byłem dobry chłopak” – powiedział o poranku.
Choć 5. edycja „Farmy” dobiegła już końca, emocje wokół programu nadal są ogromne. Historia Aksela pokazała, że reality-show potrafi całkowicie odmienić życie uczestników. Tymczasem produkcja nie zwalnia tempa — wiadomo już, że kolejny sezon programu powróci na antenę Polsatu w lutym 2027 roku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Eurowizja 2026: Wyciekło NAGRANIE z prób Alicji Szemplińskiej. Polacy ocenili
Czy Aksel zasłużył na wygraną “Farmy”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Filip Chajzer zakochany? Prezenter zdradził szczegóły nowej relacji z 20-latką
Wokół życia prywatnego Filipa Chajzera od tygodni narastały plotki, ale teraz wszystko stało się jasne. Prezenter po raz pierwszy tak otwarcie zabrał głos na temat nowej relacji i zdradził kulisy znajomości, o której mówi dziś cały internet. Nie zabrakło też zaskakujących wyznań i komentarzy dotyczących ogromnego zamieszania wokół jego życia uczuciowego. Dowiedz się więcej!
Od pewnego czasu media coraz częściej rozpisywały się o nowej relacji Filipa Chajzera. Prezenter konsekwentnie unikał jednak publicznego komentowania doniesień i nie pokazywał swojej partnerki w mediach społecznościowych. Mimo to plotki przybierały na sile, szczególnie po premierze jego książki „Szczęście na kreskę”, gdzie według medialnych doniesień – miał pojawić się w towarzystwie nowej sympatii.
Sporo emocji wywołały także informacje dotyczące samego spotkania autorskiego. Według relacji Pudelka podczas wydarzenia dojść miało do zaskakującej sytuacji z udziałem matki nowej partnerki prezentera. To właśnie wtedy internauci zaczęli jeszcze intensywniej spekulować na temat życia prywatnego gwiazdora i jego nowego związku.
Teraz sam Filip Chajzer postanowił przerwać milczenie i oficjalnie w rozmowie z Plotkiem potwierdził, że jest zakochany. Prezenter nie tylko odniósł się do relacji, ale też zdradził, w jakich okolicznościach poznał swoją obecną partnerkę. Jak się okazuje, wszystko zaczęło się całkiem spontanicznie.
- “Poznałem w pracy dziewczynę. Poprosiłem o numer. Chodzimy na kolacje i do kina. Do kościoła też. Spędziliśmy razem święta. U cioci Stasi. To siostra taty Zygmunta. Byliśmy też razem na urodzinach mojego taty. Moja rodzina wspaniale przyjęła moją sympatię. Mama oraz tata są oczarowani, co chyba sami mogą potwierdzić” – wyznał Chajzer.
POLECAMY: Co za zaskoczenie! Wiemy, kto wygrał 5. edycję “Farmy”
Filip Chajzer ujawnia prawdę o nowej 20-letniej miłości
Prezenter przyznał również, że bardzo ceni sobie normalność tej relacji i nie zamierza ingerować w prywatne sprawy swojej partnerki bardziej, niż jest to konieczne. Podkreślił jednocześnie, że dziewczyna utrzymuje dobre relacje z rodziną i regularnie spotyka się ze swoimi najbliższymi.
- “Nie znam szczegółów życia rodzinnego partnerki, bo zwyczajnie nie czuję się w obowiązku, żeby je znać. Wiem natomiast, że sympatia dość regularnie widzi się z mamą, babcią, czy tatą. Mają chyba zatem dobry kontakt” – dodał.
Największe poruszenie wywołały jednak jego słowa dotyczące reakcji internautów. Filip Chajzer nie ukrywa, że ogrom krytyki i komentarzy pod jego adresem jest dla niego trudny do zrozumienia. Szczególnie że jak podkreśla – nikomu nie zrobił krzywdy i po prostu chce być szczęśliwy.
- “Nie wiem, dlaczego wylewa się na mnie wiadro pomyj. Nic nikomu nie zawiniłem. Jestem zwykłym gościem, który stara się żyć szczęśliwie. Dziewczyna ma 20 lat, precyzując. Jeśli to oburzające, to trudno” – stwierdził.
Prezenter zdradził także, że miał już okazję poznać mamę swojej partnerki, choć – jak sam przyznał – okoliczności tego spotkania były dość nietypowe. Nie chciał jednak zdradzać wszystkich szczegółów i jedynie tajemniczo zasugerował, że w jego życiu „nie ma nudy”.
- “Świetnie spędza nam się czas. Faktycznie mamę dziewczyny poznałem w dość zaskakujących okolicznościach, ale przyzwyczaiłem się, że w moim życiu nie ma nudy. Odbyliśmy dobrą rozmowę” – wyznał prezenter.
Co ciekawe, mimo ogromnego zainteresowania mediów Filip Chajzer nadal nie publikuje wspólnych zdjęć z partnerką na Instagramie. Wielu fanów zastanawia się jednak, czy wkrótce to się zmieni. Tym bardziej że już w sobotę prezenter pojawi się w programie „Halo tu Polsat”, gdzie może zdecydować się na kolejne szczere wyznania dotyczące nowego etapu swojego życia.
Warto przypomnieć, że marzec tego roku był dla prezentera momentem ważnego zawodowego powrotu. Po przerwie Filip Chajzer ponownie pojawił się w telewizji i dołączył do ekipy programu „Halo tu Polsat” jako reporter. Wszystko wskazuje na to, że zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym rozpoczął właśnie zupełnie nowy rozdział.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Eurowizja 2026: Wyciekło NAGRANIE z prób Alicji Szemplińskiej. Polacy ocenili
Zaskoczeni jesteście tym wyznaniem Chajzera? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Skolim w objęciach pięknej brunetki. Dokąd razem odjechali pod osłoną nocy?
Fanki będą załamane. Gwiazdor znany z hitów „Wyglądasz idealnie”, „Temperatura” czy „Kiss me Baby”, a także aktor „Barw szczęścia” prawdopodobnie już nie jest singlem. Konrad Skolimowski, czyli popularny Skolim spędził wieczór w towarzystwie uroczej dziewczyny. Widziano ich razem w Warszawie. Wyglądali na zakochanych.
Na ulicach Warszawy znów zrobiło się gorąco za sprawą Skolim. Artysta, który od miesięcy wzbudza ogromne emocje wśród fanek, został przyłapany późnym wieczorem w centrum miasta. Tym razem jednak nie był sam. U boku wokalisty pojawiła się tajemnicza brunetka, z którą wyglądał wyjątkowo blisko.
Para opuściła jeden z warszawskich hoteli w doskonałych humorach. Świadkowie nie mieli wątpliwości, że między nimi wyraźnie iskrzyło. Skolim i piękna kobieta niemal przez cały czas szli wtuleni w siebie, wymieniając znaczące spojrzenia i czułe gesty. Nie przeszkadzała im nawet walizka, którą prowadzili przez chodnik, jakby kompletnie nie zwracali uwagi na otoczenie.
Artysta wyglądał na niezwykle zrelaksowanego i wyraźnie skupionego wyłącznie na swojej towarzyszce. W pewnym momencie oboje skierowali się w stronę charakterystycznego auta muzyka, które fani bez problemu rozpoznaliby z daleka. Kiedy spakowali bagaże, wsiedli do różowej fury i odjechali razem. – Byli bardzo skupieni na sobie, co chwilę patrzyli sobie w oczy. Nie brakowało czułych gestów – relacjonuje nam świadek, od którego redakcja otrzymała zdjęcia. – Ta dziewczyna towarzyszyła niedawno Skolimowi podczas nagrań do programu – zdradza osoba związana z produkcją w dużej stacji telewizyjnej.
Kim jest tajemnicza brunetka? Tego na razie nie wiadomo. Sam Skolim od dawna bardzo chroni swoje życie prywatne i rzadko komentuje sprawy sercowe. Jedno jest jednak pewne, ten nocny spacer po Warszawie z pewnością wywoła lawinę spekulacji wśród jego fanów.







Fot. MR Studio
Tekst: SM
news
Co za zaskoczenie! Wiemy, kto wygrał 5. edycję “Farmy”
To był wieczór pełen emocji, napięcia i niespodziewanych zwrotów akcji. Po tygodniach ciężkiej pracy, konfliktów i walki o przetrwanie widzowie w końcu poznali zwycięzcę najgłośniejszego reality-show ostatnich miesięcy. Finał „Farmy” zaskoczył nie tylko atmosferą, ale też decyzją publiczności. Dowiedz się więcej, kto wygrał jubileuszową edycję!
„Farma” od lat utrzymuje pozycję jednego z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce. Widzowie pokochali format przede wszystkim za autentyczność i emocje, których próżno szukać w wielu innych reality-show. Surowe warunki życia, brak wygód oraz ciągła rywalizacja sprawiają, że uczestnicy bardzo szybko pokazują swoje prawdziwe charaktery.
Każda edycja programu przynosi ogromne emocje, jednak tegoroczny sezon był wyjątkowy nawet dla najbardziej wiernych fanów. Konflikty między uczestnikami, niespodziewane zwroty akcji i trudne zadania sprawiły, że media społecznościowe regularnie rozgrzewały się do czerwoności po kolejnych odcinkach. Widzowie bardzo mocno angażowali się w rywalizację i otwarcie wskazywali swoich faworytów.
Ogromne znaczenie miała również całkowita izolacja uczestników od świata zewnętrznego. Brak telefonów, internetu czy kontaktu z bliskimi powodował ogromną presję psychiczną. To właśnie przez takie warunki emocje często brały górę, a relacje między farmerami zmieniały się praktycznie z dnia na dzień.
Tegoroczna edycja przyniosła również sporą zmianę dla samej produkcji. Po raz pierwszy „Farma” została przeniesiona na wiosenną ramówkę, co dla wielu było ryzykownym eksperymentem. Jak się jednak okazało, decyzja okazała się sukcesem. Program przyciągnął przed telewizory ogromną publiczność i ponownie stał się jednym z najgłośniej komentowanych formatów w kraju.
POLECAMY: Eurowizja 2026: Wyciekło NAGRANIE z prób Alicji Szemplińskiej. Polacy ocenili
Kto wygrał piątą edycję programu “Farma”?
Dziś, po aż 58 odcinkach nadszedł moment, na który czekali wszyscy fani programu. Wielki finał „Farmy” został pokazany na żywo od godziny 20:30 w Polsacie. O tytuł najlepszego farmera, „złote widły” oraz nagrodę w wysokości 160 tysięcy złotych walczyli Karolina, Aksel oraz Wojtek. To właśnie ta trójka dotarła do samego końca niezwykle wymagającej rywalizacji.
Dodatkowe emocje wzbudziło głosowanie SMS-owe, które trwało podczas finału na żywo. Widzowie do ostatnich chwil wysyłali wiadomości, wspierając swoich ulubieńców. W sieci pojawiały się tysiące komentarzy, a internauci gorąco debatowali o tym, kto najbardziej zasłużył na zwycięstwo.
Ostatecznie zwycięzcą 5. edycji programu został 24-letni Aksel Rumenov. Uczestnik pochodzący z Kudowy-Zdroju od początku wzbudzał ogromne emocje i szybko zyskał sporą grupę fanów. Widzowie docenili jego charyzmę, opanowanie i sposób, w jaki radził sobie z presją podczas programu.
Aksel dał się poznać również jako osoba niezwykle wrażliwa i bardzo zaangażowana w życie gospodarstwa. Prywatnie jest pasjonatem sztuk walki i posiada bułgarskie korzenie. Wraz z rodzicami prowadzi rodzinny biznes, a udział w programie przyniósł mu ogromną rozpoznawalność. Wielu widzów zauważyło także jego sporą metamorfozę wizerunkową po zakończeniu nagrań.
Tuż za zwycięskim Akslem uplasował się niezwykle pracowity i konsekwentny Wojtek, który ostatecznie zajął drugie miejsce. Podium zamknęła charyzmatyczna Karolina, która przez cały sezon wzbudzała ogromne emocje i należała do najbardziej wyrazistych uczestniczek tej edycji „Farmy”.
Finał po raz pierwszy został zrealizowany bezpośrednio z farmy, a nie ze studia telewizyjnego. Produkcja postawiła na bardziej autentyczną atmosferę i jeszcze większe emocje. Taki ruch spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem widzów, którzy chwalili wyjątkowy klimat finałowego odcinka i bardziej naturalną oprawę wydarzenia.
Choć 5. edycja programu właśnie dobiegła końca, produkcja nie zwalnia tempa. Już teraz trwają castingi do kolejnego sezonu „Farmy”, który ma pojawić się na antenie w lutym przyszłego roku. Nagrania do nowej edycji ruszą lada moment, a wszystko wskazuje na to, że twórcy szykują kolejne niespodzianki, które ponownie mogą zaskoczyć widzów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Lewandowska żali się fanom. Nie uwierzycie, co ją spotkało. Przykre?
Cieszycie się z wygranej Aksela? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuRafał Ura z „Farmy” przerwał milczenie. Ujawnił kulisy programu
-
news2 dni temuWiadomo, kto wpłacił kaucję za kierowcę, który potrącił Łukasza Litewkę
-
showbiz4 dni temuGamou Fall bliski rezygnacji z „Tańca z Gwiazdami”? Prawda wyszła na jaw
-
news3 dni temuSą nowe fakty ws. wypadku Łukasza Litewki? Prokuratura ujawnia szczegóły
-
showbiz5 dni temuPilne doniesienia o Sebastianie Fabijańskim tuż przed półfinałem „Tańca z Gwiazdami”
-
news5 dni temuGamou Fall zdradza kulisy REZYGNACJI Piotra Kędzierskiego – to dlatego!?
-
showbiz4 dni temuJak głosowali widzowie „TzG” w półfinale? Nie brakuje zaskoczeń
-
news4 dni temuViki Gabor zdaje maturę? Fani zaskoczeni nowymi informacjami

Dodaj komentarz