Opiekę nad dziećmi porównuje do zarządzania wielką korporacją. Żona Oliwiera Janiaka nie uważa macierzyństwa za świętość. Mówi, jak jest naprawdę. Nie ubarwia rzeczywistości, na trudne pytania daje zawsze odpowiedź.

W rozmowie z portalem Newseria Lifestyle bez ogródek, szczere, aż do bólu opowiada o tym, co czuje matka trójki dzieci i że każda kobieta ma prawo do tego, by powiedzieć sobie “dość, jestem zmęczona”! – Kreowanie takiego sztucznego świata, który jest bardzo piękny, ale nieprawdziwy, nie przynosi niczego dobrego. Macierzyństwo jest równie piękne, jak trudne. To, że kobieta, która czasami jest zmęczona i ma najzwyczajniej w świecie dość, nie znaczy, że nie kocha swoich dzieci, bo je kocha najbardziej na świecie i zrobiłaby dla nich wszystko – powiedziała agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Karolina Malinowska.

Modelka uważa, że kobiety powinny wyłączyć tzw.”wewnętrznego krytyka”. Mają prawo być zmęczone, rozczarowane i niezadowolone. – Każda z nas ma prawo do tego, by powiedzieć: „Mam dość, jestem zmęczona, potrzebuję na chwileczkę wyjść”. Nawet nie macie państwo pojęcia, ile kobiet odwiedza na przykład gabinety psychiatryczne właśnie z tego powodu, że nie wolno im głośno powiedzieć, że są zmęczone, bo zazwyczaj słyszą w odpowiedzi: „Ale co ty takiego robisz, siedzisz tylko w domu, miliony kobiet by się z tobą zamieniły – opowiada Malinowska.

Karolina porównuje macierzyństwo do etatu. To ciężka praca, ale praca, która daje satysfakcję. – To jest naprawdę misja, misja mama. To jest zawód, który absolutnie powinien być doceniany, a my często tak machamy na to ręką i sobie myślimy: „chciała mieć dzieci, to ma i niech teraz nie narzeka”. Chodzi o to, żeby powiedzieć: Tak, czasami jest trudno, ale tak, to wszystko, co dostajemy w zamian, jest absolutnie tego warte – wyjaśnia celebrytka.

Gwiazdka uważa, że ojciec także w równym stopniu, co mama powinien uczestniczyć w wychowywaniu dziecka. Karolina przyznaje, iż jest szczęściarą, bo Olivier opiekuje się synami, kiedy tylko może. – Rola taty według mnie powinna być równie duża jak rola mamy. U mnie w domu tak jest. Kiedy mój mąż nie pracuje, zawsze mogę na niego liczyć. Mało tego, on sam pragnie tego czasu spędzonego z dzieciakami. My, kobiety, często popełniamy jeden błąd. Wydaje nam się, że jesteśmy niezastąpione i nikt nie zrobi czegoś lepiej niż my, a to jest bardzo zła droga. Bo ojcowie są wspaniali, bardzo wyedukowani i wiedzą, jak się zajmować dzieckiem – dodaje Karolina.

malinowska

 


Nie ma więcej wpisów