news
Łukasz Urbański walczy z guzem mózgu. Co dzieje się z uwielbianym fryzjerem gwiazd?
Stylizował największe gwiazdy, jego metamorfozy w „Top Model” elektryzowały widzów, a w branży fryzjerskiej uchodził za niedościgniony autorytet. Teraz dzieli się historią, która kryje w sobie zarówno dramatyczne chwile, jak i ogromną determinację oraz ujawnia diagnozę, która odmieniła jego życie. Dowiedz się więcej już teraz!
Jeszcze niedawno był na szczycie – pracował przy największych pokazach mody, na planach zdjęciowych otaczały go gwiazdy, a w telewizji zachwycał miliony widzów. Łukasz Urbański był mistrzem w swoim fachu, człowiekiem, który jednym cięciem potrafił odmienić czyjeś życie. Nikt nie przypuszczał, że w tym samym czasie toczył cichą, wyniszczającą walkę o własne zdrowie.
Błysk fleszy, gwar branżowych eventów, śmiech znanych twarzy i zapach luksusowych kosmetyków – tak wyglądała codzienność Łukasza Urbańskiego. Stylista, którego ręce potrafiły w kilka minut stworzyć zjawiskową fryzurę, od lat uchodził za ikonę polskiego fryzjerstwa. Ale gdy kamery gasły, a drzwi salonu się zamykały, zostawał sam z myślami, które były o wiele cięższe niż nożyczki, które trzymał w dłoni.
Jego nazwisko pojawiało się przy największych medialnych wydarzeniach, sesjach zdjęciowych oraz w świecie mody, gdzie uchodził za mistrza kreowania wizerunku. Publiczność pokochała go dzięki „Top Model”, gdzie jego spektakularne metamorfozy uczestników stawały się viralami w mediach społecznościowych. W 2018 roku telewizja TTV powierzyła mu autorski program „Między nami”, w którym gwiazdy spotykały się z fankami w jego salonie, a on sam zamieniał marzenia uczestniczek w rzeczywistość.
POLECAMY: Borys Szyc w życiowej formie! Aktor po metamorfozie odsłania ciało jak nigdy wcześniej [FOTO]
Diagnoza, która odmieniła życie Urbańskiego
Po dwóch latach niepewności Łukasz Urbański zdecydował się przerwać milczenie. W poruszającym wpisie na Instagramie przyznał, że od dłuższego czasu zmaga się z problemami zdrowotnymi i emocjonalnymi, które wyłączyły go z dotychczasowego trybu życia. Jego słowa nie były jedynie suchym oświadczeniem – biła z nich szczerość, ból i chęć podzielenia się historią, która może być przestrogą dla innych. To właśnie wtedy ujawnił, że lekarze zdiagnozowali u niego guza mózgu.
Ostatnio wiele osób zwróciło uwagę na to, że coś się ze mną dzieje, że wyglądam i zachowuję się inaczej niż zwykle. To prawda – dlatego choć jest to dla mnie trudne, chcę się tym podzielić. Od dwóch lat na moim Instagramie było ciszej. Potrzebowałem tego czasu, bo w moim życiu pojawiło się wyzwanie, które wymagało ode mnie całej uwagi – zdrowotne i emocjonalne. Niedawno usłyszałem diagnozę, która mogłaby przerazić każdego. W moim przypadku to guz mózgu – rozpoczął wpis.
W dalszej części wpisu Łukasz Urbański przyznał, że przez długi czas nie miał odwagi mówić publicznie o swoim stanie zdrowia. Bał się reakcji otoczenia i utraty klientów.
Długo o tym nie mówiłem, bo się bałem. I wstydziłem. To trudne przyznać, ale bałem się, że jeśli powiem prawdę, klienci zaczną rezygnować – przyznał Urbański.
POLECAMY: Gorący hit lata od Skolima i Raidera – spontaniczna współpraca, która eksplodowała energią!
Rozczarowania i brutalna selekcja znajomości
Choć Łukasz Urbański od lat współpracował z ludźmi z pierwszych stron gazet – m.in. Joanną Krupą, Wiktorią Gąsiewską, Adamem Sztabą czy Patrycją Markowską – jego wyznanie ujawniło, że w świecie show-biznesu wsparcie bywa ulotne, a choroba potrafi boleśnie zweryfikować relacje.
W mojej pracy, także z osobami znanymi, zdarzało się, że kiedy ktoś widział mój gorszy dzień, wybierał odejście, zamiast chwilę poczekać czy wesprzeć. To bolało. A kiedy jesteś w takiej sytuacji, każdy dodatkowy ból – jak odtrącenie – potrafi uderzyć jeszcze mocniej. Zrozumiałem jednak, że właśnie tacy ludzie, którzy zostają są najbardziej wartościowi. I to prawdziwe szczęście mieć ich przy sobie – czytamy w oświadczeniu.
Mimo dramatycznej diagnozy, Łukasz Urbański stara się patrzeć w przyszłość z nadzieją.
Zamiast zamknąć się w strachu, postanowiłem potraktować to jako lekcję. Dziś guz jest w takim stadium, że mam szansę walczyć, wzmacniać się i żyć jeszcze długo – napisał.
W swoim wpisie Łukasz Urbański zaapelował do wszystkich o dbanie o zdrowie i regularne badania.
Ta sytuacja pokazała mi, jak ważne jest, by nie odkładać badań na później. Bo czasami można złapać chorobę wtedy, kiedy mamy jeszcze ogromne szanse, by z niej wyjść – apeluje Urbański.
Reakcja fanów była natychmiastowa. Instagramowy profil Łukasza Urbańskiego został zalany falą ciepłych słów, życzeń powrotu do zdrowia i historii osób, które same zmierzyły się z podobną diagnozą. Niektórzy wprost pisali, że jego wpis zmotywował ich do zapisania się na badania, inni dzielili się swoimi emocjami, mówiąc, że rozumieją jego strach i samotność.
Łukasz trzymam mocno kciuki i jestem z Tobą serduchem! Jeszcze wiele przed nami! – napisała Wiktoria Gąsiewska.
Dzielny i mądry. Tak jak rozmawialiśmy. Jestem pod ogromny wrażeniem jak sobie z tym radzisz, i już nawet wiesz jak będzie po- bo ja bardzo w to wierzę i trzymam kciuki – napisała dziennikarka TVN24, Joanna Kryńska.
Choć walka z guzem mózgu to wyzwanie, które wymaga ogromnej siły psychicznej i fizycznej, Łukasz Urbański pokazuje, że nawet w obliczu tak trudnej sytuacji można zachować determinację i wiarę. Jego historia jest nie tylko poruszającym świadectwem osobistej walki, ale też mocnym głosem o tym, jak krucha bywa stabilność w świecie, w którym z pozoru wszyscy błyszczą. Dziś wie jedno – nie ma cenniejszego dobra niż zdrowie i obecność tych, którzy zostają, gdy gasną światła.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Karolina Ferenstein-Kraśko pokazała dzieci! Jeden szczegół przyciągnął całą uwagę




Autor: SJ
news
TYLKO U NAS: Z kim Żurnalista wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Wszystko jest już jasne
Choć Polsat wciąż nie ujawnił pełnej listy uczestników nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”, wokół programu już teraz narastają ogromne emocje. Kolejne nazwiska wypływają do mediów, a najnowsze ustalenia mogą okazać się prawdziwą sensacją dla fanów show. Teraz pojawiły się także informacje dotyczące tanecznej partnerki Żurnalisty. Dowiedz się więcej.
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się jako jedna z najgłośniejszych odsłon programu w ostatnich latach. Produkcja stopniowo kompletuje skład uczestników, a każde nowe nazwisko wywołuje lawinę komentarzy w mediach społecznościowych. Widzowie z niecierpliwością czekają na oficjalne potwierdzenia i kolejne niespodzianki.
W ostatnich dniach ogromne poruszenie wywołała informacja o udziale Andrzeja Rosiewicza. Doniesienia błyskawicznie obiegły internet, a wielu fanów nie kryło zaskoczenia. Jeszcze większe emocje wzbudził fakt, że artysta sam potwierdził swój udział w programie.
Andrzej Rosiewicz nie pozostawił miejsca na domysły. Zapytany przez dziennikarzy o udział w show odpowiedział krótko i konkretnie. Przy okazji przyznał również, że już teraz czuje ekscytację związaną z nowym wyzwaniem.
„Czuję dreszczyk emocji, ale tańczyłem całe życie, więc jest mi to bliskie” – powiedział na łamach “Faktu”.
Tymczasem produkcja nadal pracuje nad ostatecznym składem uczestników. Wiadomo już, że pierwszą oficjalnie ogłoszoną gwiazdą nowej edycji została Helena Englert, której udział potwierdzono na antenie programu „Halo tu Polsat”. Jej obecność wzbudziła ogromne zainteresowanie i natychmiast wywołała falę komentarzy.
Wśród nieoficjalnych nazwisk coraz częściej pojawiają się również Mandaryna oraz Izabela Kuna. Obie gwiazdy od lat należą do grona osób, które widzowie chętnie zobaczyliby na parkiecie. Szczególnie udział Mandaryny budzi emocje ze względu na jej taneczne doświadczenie i sceniczną charyzmę.
To jednak nie koniec spekulacji. W medialnych doniesieniach przewijają się także nazwiska Jessiki Mercedes oraz Ewy Chodakowskiej. Na razie żadna z nich nie została oficjalnie potwierdzona, jednak fani programu już teraz żywo komentują możliwość ich udziału.
POLECAMY: Iga Świątek zamieściła niepokojący wpis. Fani przerażeni
Z kim zatańczy Żurnalista w “Tańcu z Gwiazdami”?
Najwięcej emocji wzbudza jednak osoba, która do tej pory kojarzona była przede wszystkim z rozmowami i wywiadami, a nie występami telewizyjnymi. Jak ustalił Pudelek, w nowej edycji programu ma pojawić się Żurnalista, czyli Dawid Swakowski.
Według informacji przekazanych przez osobę związaną z produkcją obie strony są już po rozmowach i osiągnęły porozumienie dotyczące udziału podcastera w show. Choć oficjalny podpis pod kontraktem nie został jeszcze złożony, wszystko wskazuje na to, że jego występ jest bardzo prawdopodobny.
Nie da się ukryć, że udział Żurnalisty może budzić kontrowersje. Podcaster w przeszłości mierzył się z poważnym kryzysem wizerunkowym związanym z oskarżeniami dotyczącymi rozliczeń finansowych. Sam zainteresowany wielokrotnie odpierał zarzuty i zapewniał, że wszystkie sprawy zostały ostatecznie wyjaśnione.
“Nigdy nie zarządzałem takim kryzysem. Byłem pięć minut w show-biznesie. Nigdy się na tym nie znałem, nigdy nie wiedziałem, jak to funkcjonuje. Wszystkie pieniądze oddałem. Niezależnie, czy uważałem je za właściwe te roszczenia, czy nie, po prostu to oddałem, bo nie chciałem już żadnej dyskusji na ten temat” – mówił na łamach magazynu “Viva!” w listopadzie 2024 r.
Najnowsze ustalenia dotyczą jednak czegoś, co szczególnie interesuje fanów programu. Jak ustalił nasz reporter, udział Żurnalisty w nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” jest już praktycznie przesądzony, a podcaster ma wystąpić w duecie z Izą Skierską.
Co ciekawe, czujni internauci zauważyli już, że Żurnalista zaobserwował tancerkę na Instagramie, co tylko podsyciło spekulacje dotyczące ich wspólnej współpracy. Sama Iza Skierska doskonale zna realia „Tańca z Gwiazdami”. W poprzednich edycjach partnerowała między innymi Kamilowi Nożyńskiemu oraz Tomaszowi Karolakowi, zyskując sympatię widzów i uznanie za profesjonalizm. Wszystko wskazuje więc na to, że właśnie ten duet zobaczymy jesienią na parkiecie. Para już teraz budzi ogromne zainteresowanie i może stać się jednym z najgłośniejszych tandemów nadchodzącej edycji show.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Obejrzałem dwa odcinki „Proud”. Takiego serialu w Polsce dawno nie było?
Będziecie kibicować Żurnaliście w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Iga Świątek zamieściła niepokojący wpis. Fani przerażeni
Niepokojące informacje dotarły do jednej z najpopularniejszych polskich sportsmenek. W sieci pojawiły się osoby, które mają wykorzystywać jej nazwisko i zaufanie fanów do własnych celów. Teraz Iga Świątek postanowiła zabrać głos i wydała ważne ostrzeżenie. Dowiedz się więcej!
Popularność Igi Świątek od dawna wykracza daleko poza świat sportu. Polska tenisistka należy dziś do grona najbardziej rozpoznawalnych sportowców nie tylko w kraju, ale również na świecie. Jej sukcesy na kortach sprawiły, że zgromadziła wokół siebie miliony fanów, którzy z zainteresowaniem śledzą zarówno jej karierę, jak i działalność poza sportem.
Niestety ogromna popularność ma również swoją ciemną stronę. Im bardziej rozpoznawalna jest dana osoba, tym częściej jej nazwisko bywa wykorzystywane przez oszustów próbujących zdobyć zaufanie internautów. Właśnie z taką sytuacją musiała zmierzyć się teraz Iga Świątek.
Tenisistka opublikowała na swoim Instagramie pilny komunikat skierowany do fanów. Jak przyznała, od pewnego czasu docierają do niej informacje o osobach, które podszywają się zarówno pod nią samą, jak i pod jej fundację. Sprawa jest na tyle poważna, że sportsmenka postanowiła publicznie ostrzec wszystkich obserwujących.
Z przekazanych przez nią informacji wynika, że oszuści mają kontaktować się z internautami, obiecując im różnego rodzaju korzyści. Wśród nich pojawiają się między innymi propozycje finansowania wyjazdów na turnieje tenisowe, spotkań z zawodniczką czy nawet przekazania pieniędzy.
“Docierają do mnie informacje o osobach podszywających się pode mnie lub moją Fundację. Jeśli ktoś obiecuje Wam finansowanie wyjazdu na turniej, spotkanie ze mną, pieniądze lub inne korzyści – nie ufajcie takim wiadomościom – to oszustwo” – przekazała Iga we wpisie.
POLECAMY: Obejrzałem dwa odcinki „Proud”. Takiego serialu w Polsce dawno nie było?
Iga Świątek OSTRZEGA swoich fanów
Sportsmenka podkreśliła przy tym, że ani ona, ani osoby z jej najbliższego zespołu nie prowadzą tego typu działań za pośrednictwem prywatnych wiadomości. Nie kontaktują się z fanami przez WhatsAppa, TikToka, YouTube’a czy inne platformy społecznościowe w celu oferowania jakichkolwiek świadczeń lub nagród.
“Ani ja, ani mój zespół, ani Fundacja nie prowadzimy takich działań przez wiadomości prywatne, WhatsApp, YouTube, TikTok czy inne media społecznościowe” – dodała.
Iga Świątek zaznaczyła również, że wszelkie oficjalne informacje publikowane są wyłącznie na zweryfikowanych profilach oraz za pośrednictwem oficjalnych kanałów jej fundacji. Każda wiadomość pochodząca z nieznanego źródła powinna wzbudzić czujność odbiorców.
“Wszystkie oficjalne informacje publikuję wyłącznie za pośrednictwem moich oficjalnych kanałów oraz oficjalnych kanałów Fundacji” – czytamy.
Cała sytuacja jest szczególnie niebezpieczna również dlatego, że Fundacja Igi Świątek faktycznie prowadzi działalność wspierającą młodych sportowców. Organizacja została uruchomiona w ubiegłym roku, a jednym z jej najważniejszych projektów jest program stypendialny dla młodych talentów.
To właśnie ten element działalności fundacji może być wykorzystywany przez oszustów. Podszywając się pod organizację, próbują oni uwiarygodnić swoje działania i zdobyć zaufanie potencjalnych ofiar. W ten sposób mogą wyłudzać dane osobowe, informacje finansowe lub nawet pieniądze.
Na zakończenie swojego komunikatu tenisistka zwróciła się bezpośrednio do fanów z apelem o rozwagę i ostrożność podczas korzystania z internetu.
Proszę, bądźcie ostrożni i nie udostępniajcie swoich danych nieznanym osobom. Trzymajcie się! – dodała Iga.
Coraz częściej słyszy się o podobnych próbach oszustw wykorzystujących wizerunek znanych osób. Eksperci od bezpieczeństwa regularnie przypominają, aby nie klikać w podejrzane linki, nie przekazywać swoich danych osobowych nieznajomym oraz zawsze sprawdzać źródło wiadomości. Tym razem głos zabrała sama Iga Świątek, dając fanom jasny sygnał, by zachowali szczególną ostrożność i nie dali się nabrać na fałszywe obietnice.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Andrzej Rosiewicz w „Tańcu z Gwiazdami”? Sam zabrał głos
Kibicujecie Idze Świątek w jej karierze? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Andrzej Rosiewicz w „Tańcu z Gwiazdami”? Sam zabrał głos
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo emocjonująco. W mediach pojawiły się doniesienia o uczestniku, którego nazwisko natychmiast wywołało ogromne poruszenie wśród widzów. Jeśli te informacje się potwierdzą, będzie to wydarzenie bez precedensu w historii programu. Dowiedz się więcej!
Jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem pełnej listy uczestników nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” wokół programu zrobiło się wyjątkowo gorąco. Widzowie z niecierpliwością czekają na kolejne nazwiska gwiazd, które jesienią zawalczą o Kryształową Kulę. Tym razem jednak uwagę wszystkich skradła prawdziwa legenda polskiej estrady.
Według informacji, które pojawiły się w mediach, na parkiecie najpopularniejszego tanecznego show w Polsce ma pojawić się Andrzej Rosiewicz. Informacja błyskawicznie obiegła internet i wywołała lawinę komentarzy. Wielu fanów nie kryło zaskoczenia, ale równie liczna grupa internautów przyjęła te doniesienia z ogromnym entuzjazmem.
Redakcja „Faktu” postanowiła sprawdzić, czy medialne spekulacje mają pokrycie w rzeczywistości. Dziennikarze skontaktowali się bezpośrednio z samym artystą, który nie pozostawił miejsca na domysły. Na pytanie o udział w programie odpowiedział krótko i zdecydowanie.
Andrzej Rosiewicz potwierdził swój udział w show jednym słowem. W rozmowie przyznał również, że już teraz odczuwa emocje związane z nadchodzącym wyzwaniem.
„Czuję dreszczyk emocji, ale tańczyłem całe życie, więc jest mi to bliskie” – wyznał na łamach tabloidu.
Te słowa tylko podgrzały atmosferę wokół programu. Dla wielu widzów udział tak doświadczonego artysty może być jednym z najciekawszych punktów całej edycji. Nie brakuje opinii, że jego obecność wniesie do programu ogromną klasę, elegancję i sceniczne doświadczenie.
Mało kto pamięta, że Andrzej Rosiewicz przez lata był nie tylko cenionym muzykiem i satyrykiem, ale także świetnym tancerzem. Artysta występował w licznych rewiach i widowiskach scenicznych, a jego umiejętności taneczne wielokrotnie były podziwiane przez publiczność.
Nie bez powodu niektórzy określają go mianem „polskiego Freda Astaire’a”. Choć dla młodszych widzów może być to zaskoczeniem, osoby pamiętające początki kariery gwiazdora doskonale wiedzą, że ruch sceniczny od zawsze był jego ogromnym atutem.
POLECAMY: Polski influencer miał poważny wypadek. Internauci ruszyli ze wsparciem
Kto jeszcze wystąpi w nowej edycji?
Jego udział będzie miał również wymiar historyczny. Andrzej Rosiewicz ma obecnie 82 lata, co oznacza, że zostanie najstarszym uczestnikiem w historii polskiej wersji „Tańca z Gwiazdami”. Dotychczas rekord należał do 67-letniego Wojciecha Węcławowicza, znanego szerzej jako „Fit Oldboy”.
Sam artysta nie zamierza jednak występować wyłącznie symbolicznie. Jak zapewnia, jego celem jest walka o jak najlepszy wynik. Na razie nie poznał jeszcze swojej tanecznej partnerki, ale już teraz deklaruje, że chce zajść w programie jak najdalej.
Tymczasem produkcja nadal kompletuje ostateczny skład uczestników. Wiadomo już, że pierwszą oficjalnie ogłoszoną uczestniczką nowej edycji została Helena Englert, której udział potwierdzono podczas programu „Halo tu Polsat”.
Według nieoficjalnych informacji na parkiecie mają pojawić się także Mandaryna oraz Izabela Kuna, a w kuluarach coraz częściej mówi się również o możliwym udziale Żurnalisty. To jednak nie koniec spekulacji. W medialnych doniesieniach przewijają się również nazwiska Jessici Mercedes oraz Ewy Chodakowskiej, które od dawna wzbudzają zainteresowanie fanów programu. Jeśli choć część tych plotek okaże się prawdą, jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” może być jedną z najmocniejszych i najbardziej komentowanych odsłon show w ostatnich latach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Helena Englert w „Tańcu z Gwiazdami”. Co z Beatą Ścibakówną?
Cieszycie się z udziału Andrzeja Rosiewicza w nowej edycji “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Wojciech Cejrowski bez litości ocenił Karola Nawrockiego: “Żądam …”
Niewielu spodziewało się, że jeden z najbardziej wyrazistych komentatorów życia publicznego tak ostro oceni urzędującego prezydenta. Tym razem nie zabrakło gorzkich słów, zarzutów o zbytnią ostrożność i bardzo radykalnych pomysłów dotyczących bezpieczeństwa państwa. Dowiedz się więcej!
Wojciech Cejrowski od lat słynie z bezkompromisowych opinii i ciętego języka. Podróżnik, publicysta i komentator polityczny regularnie zabiera głos w sprawach publicznych, nie bojąc się wywoływać kontrowersji. Tym razem na celowniku znalazł się Karol Nawrocki, którego działania jako prezydenta zostały przez niego ocenione wyjątkowo surowo.
W trakcie rozmowy w podcaście prowadzonym przez Cypriana Majchera padło pytanie, czy zdaniem Wojciecha Cejrowskiego prezydent dobrze zajmuje się dziś sprawami Polski. Odpowiedź była natychmiastowa i nie pozostawiała miejsca na interpretacje.
„Słabo. Miękki jest”- stwierdził Wojciech Cejrowski, wywołując niemałe poruszenie wśród słuchaczy.
Prowadzący próbował zwrócić uwagę, że Karol Nawrocki korzysta z przysługujących mu narzędzi politycznych, w tym prawa weta, a także konsekwentnie prezentuje własne stanowisko wobec wielu projektów ustaw. Argument ten nie przekonał jednak podróżnika.
“Dla mnie to za mało. Jest za mało i za wolno. Oczekiwałbym, że zamknie granice. Żądam, żeby zrobił też wiele innych obietnic wyborczych” – stwierdził.
POLECAMY: Iga Świątek zamieściła niepokojący wpis. Fani przerażeni
Wojciech Cejrowski OSTRO o prezydencie Nawrockim
Najwięcej emocji wzbudziła jednak część rozmowy poświęcona ochronie granic. Wojciech Cejrowski przedstawił własną wizję działań, które jego zdaniem powinny zostać podjęte przez głowę państwa. Była to propozycja znacznie bardziej radykalna od obecnie realizowanych rozwiązań.
Publicysta przekonywał, że oczekuje od prezydenta zdecydowanego przywództwa oraz bezpośredniego zaangażowania w działania na granicach. Według niego samo zabieranie głosu w debacie publicznej nie wystarcza, jeśli za deklaracjami nie idą konkretne kroki.
“Jak może prezydent zamknąć granice? Orędzie do narodu i mówi: “wzywam wszystkich kiboli oraz obywateli do blokowania granic na wszystkie możliwe sposoby. Sprzeciw obywatelski. Ja będę waszym przywódcą. Będę jeździł od przejścia granicznego do przejścia granicznego, żebyście widzieli, że prezydent jest z wami. Proszę, żeby generałowie w miarę swoich możliwości mi pomogli, oddelegowali czołgi na granicę, żeby wysłać sygnał, żeby Niemcy nam nic nie przerzucali przez granicę i żeby tamto towarzystwo nie przechodziło do nas. Wzywam policję, proszę wysłać patrol na ulicę i kontrolować dokumenty” – mówił Cejrowski.
Wypowiedź szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych, gdzie wywołała lawinę komentarzy. Jedni chwalili podróżnika za bezkompromisowość i odwagę w wyrażaniu opinii, inni zarzucali mu przesadę oraz prezentowanie nierealistycznych rozwiązań.
To jednak nie był koniec mocnych słów. W dalszej części rozmowy Wojciech Cejrowski opisał także, jak wyobraża sobie codzienne działania służb wobec osób, które mogłyby wzbudzać podejrzenia podczas pobytu w Polsce.
“Idzie z patrolem policyjnym i sprawdza paszporty tych dwóch gości o dziesiątej rano, którzy tam robią zdjęcia. “Panowie tutaj są na wycieczce, czy co panowie tu robią? A gdzie pan mieszka? A czym pan płaci? Kto pana tu sprowadził do Polski?”. Przesłuchanie i do suki, i za granicę” – kontynuował.
Słowa podróżnika natychmiast podzieliły opinię publiczną. Zwolennicy uznali je za wyraz troski o bezpieczeństwo państwa, natomiast krytycy wskazywali, że proponowane działania budzą poważne wątpliwości dotyczące praw obywatelskich oraz swobód demokratycznych.
Nie zmienia to faktu, że wypowiedź Wojciecha Cejrowskiego stała się jednym z najgłośniejszych komentarzy dotyczących prezydentury Karola Nawrockiego w ostatnich tygodniach. Sam prezydent nie odniósł się dotąd publicznie do słów podróżnika.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Z kim Żurnalista wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Wszystko jest już jasne
Zgadzacie się ze słowami Wojciecha Cejrowskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news3 dni temuMichał Wiśniewski komentuje rozpad małżeństwa. Tak dziś mówi o Poli
-
news4 dni temuTyle Robert Lewandowski wydał na swoje nowe cacko. Dużo?
-
news4 dni temuTakie słowa Donald Trump miał skierować do Karola Nawrockiego
-
news3 dni temuZygmunt Chajzer komentuje „ustawę dla artystów”. Nagle wypalił o Skolimie
-
news3 dni temuAneta Zając i Mikołaj Krawczyk zakończą wieloletni konflikt? Padły ważne słowa
-
news4 dni temuPodejrzany o śmiertelny wypadek Łukasza Litewki chciał wrócić za kierownicę. Jest decyzja sądu
-
news2 dni temuMandaryna przerwała milczenie ws. Wiśniewskiego. Szykuje się WIELKI powrót?
-
news2 dni temuDoda pokazała za dużo? Kuba Wojewódzki nie miał litości

Dodaj komentarz