news
Co nowego wiosną w TVN? Sprawdź, kiedy startują ulubione programy i seriale
Największe stacje telewizyjne wiosną ruszają do ostrej walki o widza, a TVN nie zamierza pozostawać w tyle. Ramówka na najbliższe miesiące zapowiada się wyjątkowo intensywnie – pełna powrotów uwielbianych formatów, serialowych hitów i głośnych nowości. Sprawdź, co czeka widzów tej wiosny. Poznaj szczegóły już teraz!
Wraz z nadejściem wiosny największe stacje telewizyjne tradycyjnie wchodzą w okres zaostrzonej rywalizacji o uwagę widzów. Każda z nich stara się zaprezentować ofertę, która nie tylko przyciągnie przed ekrany, ale także zatrzyma publiczność na dłużej. W ramówkach pojawiają się zarówno kontynuacje dobrze znanych formatów, jak i zupełnie nowe propozycje, mające odpowiedzieć na zmieniające się gusta i oczekiwania odbiorców.
TVN na wiosnę 2026 roku przygotował spójną i przemyślaną ofertę programową, łącząc sprawdzone hity z premierowymi tytułami. Stacja stawia na różnorodność – od rozrywki, przez programy reality, aż po seriale fabularne – tak, by każdy widz mógł znaleźć coś dla siebie. Znane formaty powracają w odświeżonej odsłonie, a nowe produkcje mają wypełnić ramówkę świeżą energią i aktualną tematyką.
Jedną z najbardziej wyczekiwanych nowości jest codzienny serial kryminalny „Młode gliny”, który skupia się na losach młodych policjantów stawiających pierwsze kroki w służbie. Bohaterowie muszą mierzyć się nie tylko z przestępcami, ale także z biurokracją, presją przełożonych i własnymi wątpliwościami. Każdy odcinek to nowa sprawa, ale również moralne dylematy i próba odnalezienia się w świecie twardych zasad. W obsadzie znaleźli się m.in. Robert Koszucki, Zofia Zborowska-Wrona, Anna Dereszowska, Aleksandra Domańska, Jerzy Bończak oraz Wiktoria Gąsiewska.
- Emisja: od poniedziałku do czwartku o 21:35 od 9 lutego w TVN i Player.pl.




POLECAMY: Robert Stockinger ujawnił, co działo się za kulisami jego debiutu w „Pytaniu na śniadanie”
Zupełnie nowy program dla fanów randkowych show
Kolejną nowością w wiosennej ramówce TVN będzie odważny format randkowy „Skok na głęboką wodę” – międzynarodowy eksperyment społeczny, który zabiera uczestników na drugi koniec świata, by sprawdzić, czy w ekstremalnych warunkach można zbudować prawdziwą relację. Bez telefonów, wygód i codziennych rozpraszaczy, pięć dobranych przez ekspertów par trafia na bezludne plaże Tajlandii, gdzie przez trzy tygodnie żyją razem w całkowitej izolacji.
Program to nie tylko emocjonujące reality, ale też komentarz do współczesnych relacji, w których samotność coraz częściej wygrywa z bliskością. „Skok na głęboką wodę” stawia na autentyczność, konfrontację z własnymi emocjami i prawdziwe spotkanie drugiego człowieka – co czyni go prawdziwą gratką dla fanów programów reality szukających czegoś więcej niż tylko lekkiej rozrywki.
- Emisja: we wtorki o 21:30 od 3 marca w TVN i HBO MAX.
POLECAMY: Michel Moran wylądował w szpitalu. Wiemy, co się stało
Spore zmiany w uwielbianym “Mam Talent”
17. edycja „Mam Talent!” zapowiada się jako jedna z najbardziej przełomowych w historii programu. Po raz pierwszy przed uczestnikami zasiądzie aż czteroosobowe jury – do Agnieszki Chylińskiej, Julii Wieniawy i Marcina Prokopa dołącza Agustin Egurrola, który wraca do formatu w roli jurora. Jak zwykle nie zabraknie czerwonych przycisków oraz golden buzzera, który zapewni wybranym uczestnikom bezpośredni awans do półfinałów.
Za kulisami i na scenie czuwać będą prowadzący – do Janka Pirowskiego dołącza Paulina Krupińska-Karpiel. Duet ma zadbać o dobrą energię programu, wsparcie dla uczestników oraz lekką, przyjazną atmosferę, która od lat jest znakiem rozpoznawczym show. To jednak nie koniec niespodzianek.
Do ekipy „Mam Talent!” wraca również Czarek Czaruje, czyli Cezary Gołębiowski – tym razem nie jako uczestnik, lecz jako specjalny korespondent zza kulis. Widzowie zobaczą, jak wygląda przygotowanie do występów od zaplecza, a sami uczestnicy zyskają mentora, który doskonale zna emocje towarzyszące wyjściu na scenę.
- Emisja: w soboty o 19:45 od 21 lutego w TVN i Player.pl.

POLECAMY: Doda wywołała poruszenie w sieci. Tym razem stawką jest życie dzieci
Jeszcze więcej atrakcji w nowej edycji “The Floor”
„The Floor” to jeden z największych hitów ostatnich lat w TVN. Program zadebiutował zaledwie rok temu, a już doczekał się czterech edycji. Wiosną stacja pokaże aż trzy kolejne sezony – łącznie 60 odcinków. Nowa odsłona to nowi gracze, nowe kategorie i jeszcze więcej emocji, które udzielają się nie tylko uczestnikom, ale też całym rodzinom przed telewizorami.
W nowych odcinkach pojawią się też istotne zmiany w zasadach gry. Po trzech wygranych pojedynkach uczestnik będzie mógł wybrać między znanym już złotym kwadratem a nowością – kradzieżą kategorii. Dodatkowo na planszy pojawi się ukryty kwadrat z bonusową nagrodą w wysokości 50 tysięcy złotych. Jego odkrycie lub przejęcie w pojedynku będzie oznaczało natychmiastową wygraną, co dodatkowo podkręci rywalizację.
Po raz pierwszy pojawi się także specjalny odcinek z udziałem gwiazd i influencerów, w którym wystąpią m.in. Iza Krzan, Maria Jeleniewska, Michel Moran, Sandra Milwiw Baron, Wiktoria Gąsiewska czy Dominik Więcek. Gospodarzem programu pozostaje Mikołaj Roznerski, który swoją charyzmą nadaje formatowi wyjątkowy charakter. Poprzednie sezony cieszyły się ogromną popularnością – finał czwartej serii oglądało ponad 1,28 miliona widzów, a średnia oglądalność odcinków sięgała niemal miliona.
- Emisja: od poniedziałku do czwartku o 20:55 od 9 lutego w TVN i Player.pl.

POLECAMY: Honorata Skarbek trafiła do szpitala i wystosowała dramatyczny apel
“The Traitors. Zdrajcy” znów wciągnie widzów
„The Traitors. Zdrajcy” to już trzecia edycja jednego z największych odkryć TVN ostatnich lat. Program podbił serca widzów już w 2024 roku, stając się synonimem telewizyjnych emocji, napięcia i nieoczywistych zwrotów akcji.
Tym razem uczestnicy trafią do tajemniczego Chateau de Bournel we Francji – pałacowej rezydencji otoczonej lasami i wzgórzami, gdzie stawką będzie nie tylko zwycięstwo, ale i przetrwanie. Ich zadaniem będzie dotrwać do finału, unikając nocnych eliminacji oraz wykluczenia przy okrągłym stole. Zwycięży tylko ten, kto najlepiej połączy strategię, sojusze, umiejętność blefowania i odrobinę szczęścia. Na końcu tej drogi czeka nagroda sięgająca nawet 500 tysięcy złotych – pytanie tylko, czy tym razem sięgną po nią Zdrajcy czy Lojalni.
Na zamku spotkają się wyjątkowo różnorodne osobowości: od studentów i wykładowców, przez policjantkę i barmana, aż po zawodowego pokerzystę, strażaka, księdza czy striptizerkę. Ich światy zderzą się przy jednym stole, choć po przeciwnych stronach barykady. Tajemnicą pozostaje również kot Jean-Pierre, którego Malwina Wędzikowska spotka tuż po przybyciu na zamek. Czy jego obecność wpłynie na przebieg gry? Jedno jest pewne – ten sezon zapowiada się jako jeden z najbardziej emocjonujących w historii programu.
- Emisja: w każdą niedzielę o 19:45 od 22 lutego w TVN i HBO MAX.


Wielki transfer “Królowych przetrwania”
Po dwóch edycjach emitowanych na TVN7 i prowadzonych przez Izu Ugonoh, „Królowa Przetrwania” trafia na główną antenę TVN w nowej odsłonie. Program zyskał świeżą oprawę i nową prowadzącą – Małgorzatę Rozenek-Majdan, która czuwa nad przebiegiem rywalizacji, wprowadzając więcej emocji i psychologicznych niuansów. Nowa edycja zachwyca rozmachem produkcji i spektakularnymi lokalizacjami, stawiając uczestniczki przed wyzwaniami wymagającymi odwagi, wytrzymałości i strategicznego myślenia.
W tegorocznej edycji do rywalizacji stanie trzynaście kobiet ze świata mediów i show-biznesu: Ilona Felicjańska, Nicol Pniewska, Dominika Serowska, Maja Rutkowski, Dominika Tajner, Monika Jarosińska, Sofi Sivokha, Natalia Sadowska „Natalisa”, Dominika Rybak, Anna Sowińska, Karolina Pajączkowska, Agnieszka Grzelak oraz Izabela Macudzińska-Borowiak. Kobiety zamieszkają w buszu, wśród dzikiej przyrody, gdzie każdy dzień stanie się testem charakteru, odporności psychicznej i umiejętności współpracy. Presja rywalizacji ujawni prawdziwe oblicza uczestniczek, narodzi się przyjaźń, pojawią konflikty, a nieoczekiwane zadania wprowadzą zaskakujące zwroty akcji.
„Królowa Przetrwania” to przede wszystkim gra charakterów, strategii i instynktu przetrwania. Wyzwania sprawdzą odwagę, spryt i zdolność podejmowania decyzji w ekstremalnych sytuacjach, a w puli nagród czeka aż 100 000 zł. Widzowie będą mogli także śledzić kulisy programu w podcaście „Bez maski”, gdzie Małgorzata Rozenek-Majdan prowadzi szczere rozmowy z uczestniczkami, odsłaniając ich emocje, strategie i historie stojące za udziałem w tej niezwykłej przygodzie.
- Emisja w każdą środę o 21:30 w TVN oraz na HBO MAX.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pamela i Mateusz z Fit Lovers ujawniają kulisy programu „Ameryka Express”. Mają żal do produkcji?
Co jeszcze widzowie zobaczą wiosną w TVN?
TVN tej wiosny nie zapomina również o fanach formatów lifestylowo-rozrywkowych. Na antenę wraca dobrze znana „Bitwa o gości”, która zeszłej jesieni biła rekordy oglądalności. W programie właściciele pensjonatów, hoteli i nietypowych miejsc noclegowych rywalizują o miano najlepszego gospodarza. Uczestnicy odwiedzają się nawzajem, testują swoje oferty i bez ogródek oceniają konkurencję – emocji, napięć i zaskakujących sytuacji zdecydowanie tu nie brakuje.
- Emisja: w każdy poniedziałek o 21:30 od 2 marca w TVN.
Tymczasem „Kuchenne Rewolucje” wracają już z 32. sezonem. Magda Gessler po raz kolejny rusza w Polskę, by ratować restauracje, które znalazły się na krawędzi upadku. Jak zwykle nie uznaje kompromisów, a jej wizyty to mieszanka kulinarnych wyzwań, trudnych rozmów, łez, kłótni i spektakularnych metamorfoz. Każdy odcinek to nie tylko zmiana menu, ale też próba odbudowania relacji i przywrócenia wiary w sens prowadzenia własnego biznesu.
- Emisja: w każdy czwartek o 21:30 od 5 marca w TVN i Player.pl.

„Szpital św. Anny” wraca już z trzecim sezonem, co tylko potwierdza, jak bardzo widzowie pokochali ten serial. Produkcja, która zadebiutowała rok temu, wciąż ewoluuje, pogłębiając losy bohaterek i ich relacje. W nowych odcinkach do obsady dołączy Piotr Cyrwus, co zapowiada kolejne emocjonujące wątki. Historia sześciu lekarek – granych przez Jolantę Fraszyńską, Joannę Liszowską, Julię Kamińską, Martę Wierzbickę, Adę Szczepaniak i Klaudię Kościstą – nadal łączy dynamiczną akcję z poruszającymi historiami pacjentów i osobistymi dramatami.
- Emisja: od poniedziałku do piątku o 16:50 od 2 marca w TVN i przedpremiero w Player.pl.

Nie zabraknie również „Detektywów” – serialu, który od lat fascynuje widzów złożonymi zagadkami i nieoczywistymi śledztwami. Każdy odcinek to osobna sprawa, w której liczy się nie tylko spryt i analityczny umysł, ale też odporność na najmroczniejsze aspekty ludzkiej natury. Produkcja konsekwentnie łączy sensację z dramatem psychologicznym, pokazując bohaterów w sytuacjach, gdzie nie ma prostych odpowiedzi ani łatwych wyborów.
- Emisja: od poniedziałku do piątku o 17:55 od 2 marca w TVN i Player.pl.

Na antenie nie zabraknie także Kuby Wojewódzkiego, który wiosną poprowadzi już 39. sezon swojego kultowego talk-show. Jak zwykle widzowie mogą spodziewać się kontrowersji, błyskotliwych ripost i największych nazwisk na kanapie. Warto też przypomnieć, że w tym roku Wojewódzki świętuje 20-lecie pracy w TVN, co czyni nadchodzące odcinki wyjątkowymi także z perspektywy jubileuszu.
- Emisja: w każdy wtorek o 22:40 od 3 marca w TVN, a “Ciąg dalszy” w Player.pl.

TVN zadba również o miłośników podróży i show-biznesu. Na antenę powróci uwielbiany Marcin Prokop w programie „Niezwykłe Stany Prokopa”, w którym odkrywa mniej znane oblicza Ameryki.
- Emisja: w każdą niedzielę o 11:30 od 1 marca tuż po “Dzień dobry TVN”.

Z kolei „Co za tydzień” pozostaje niezmiennie propozycją dla fanów mody, kultury i gwiazd – Olivier Janiak i jego zespół jak co tydzień zaprezentują najważniejsze wydarzenia z pierwszej ręki w niedzielne przedpołudnia.
Emisja: w każdą niedzielę o 12:30 w TVN i Player.pl.
Jak widać wiosenna ramówka TVN pokazuje, że stacja konsekwentnie stawia na sprawdzone hity, ale nie boi się też świeżych pomysłów i emocjonujących powrotów. Od wielkich show, przez serialowe historie, aż po formaty lifestylowe i rozrywkowe – każdy widz znajdzie tu coś dla siebie. Jedno jest pewne: tej wiosny na antenie TVN nie zabraknie emocji, niespodzianek i tematów, o których będzie się mówić jeszcze długo po zakończeniu sezonu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Dorota Szelągowska żegna się z kolejnym programem w TVN? Mamy oficjalny komentarz
Na którą propozycję TVN czekacie najbardziej tej wiosny? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!













Autor: Szymon Jedynak
news
Obowiązkowe napiwki? Bosacka NIE WYTRZYMAŁA po słowach Gesslera
Temat napiwków ponownie wywołał gorącą dyskusję. Tym razem wszystko za sprawą mocnych słów Mateusza Gesslera, który uważa, że dodatkowe wynagrodzenie dla obsługi powinno być obowiązkiem każdego gościa restauracji. Na jego stanowisko zdecydowała się odpowiedzieć Katarzyna Bosacka, a jej słowa mogą zaskoczyć. Dowiedz się więcej!
Kwestia napiwków od lat dzieli Polaków. W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, gdzie pozostawienie dodatkowego wynagrodzenia dla kelnera jest mocno zakorzenione w kulturze, w Polsce napiwek wciąż traktowany jest przede wszystkim jako dobrowolny wyraz uznania za dobrą obsługę. Jedni uważają, że należy go zostawiać niemal zawsze, inni są zdania, że klient powinien sam decydować, czy i ile pieniędzy chce dodatkowo przekazać pracownikom lokalu.
Głos w tej dyskusji zabrał ostatnio Mateusz Gessler w rozmowie z Pudelkiem. Restaurator, który od lat związany jest z branżą gastronomiczną, podczas ramówki Polsatu opowiedział o własnych doświadczeniach z pracy w restauracji. Podkreślił, że sam doskonale zna realia pracy zarówno na kuchni, jak i na sali, dlatego napiwki mają dla niego szczególne znaczenie.
„Ja zawsze zostawiam napiwek z jednego prostego powodu. Jestem wychowany w gastronomii, także też pracowałem, nie tylko na kuchni, ale pracowałem na sali. Dzięki tym napiwkom mogłem na przykład zapłacić szkołę mojego syna albo przeprowadzać się, mogłem żyć trochę lepiej” – powiedział Mateusz Gessler na ramówce Polsatu.
Na tym jednak Mateusz Gessler nie poprzestał. Restaurator zdecydował się na znacznie bardziej stanowczą opinię dotyczącą tego, jak jego zdaniem powinni zachowywać się klienci restauracji. W jego ocenie napiwek nie powinien być wyłącznie kwestią indywidualnej decyzji gościa, ale stałym elementem wizyty w lokalu gastronomicznym.
„Także tipy są bardzo bardzo ważne. Napiwki są i powinny być obowiązkiem dla każdego gościa, który jest w restauracji” – stwierdził Gessler.
POLECAMY: Skolim BRONI Martyniuka? Wokalista ostro reaguje na aferę z Jackiem Kawalcem
Katarzyna Bosacka odpowiada na pomysł Gesslera
Wypowiedź Mateusza Gesslera szybko zwróciła uwagę Katarzyny Bosackiej. Ekspertka zajmująca się tematyką konsumencką przyznała, że doskonale rozumie trudną sytuację osób pracujących w gastronomii. Ma również wśród znajomych restauratorów i od lat obserwuje pracę osób zatrudnionych w restauracjach. Mimo to nie zgodziła się z twierdzeniem, że napiwek powinien być obowiązkowy.
Katarzyna Bosacka podkreśliła, że sama zostawia dodatkowe pieniądze wtedy, kiedy rzeczywiście jest zadowolona z poziomu obsługi. Jej zdaniem napiwek powinien pozostać formą dobrowolnego podziękowania, a nie obowiązkową opłatą, której klient nie może uniknąć. Szczególnie mocno zwróciła uwagę na sytuacje, w których dodatkowa opłata za obsługę jest już doliczona do rachunku.
„Choć zdanie Mateusza szanuję, to jednak się z nim nie zgadzam. Napiwki zostawiam zawsze w zależności od stopnia zadowolenia z obsługi, ale do szewskiej pasji doprowadza mnie fakt, gdy serwis jest ukryty, tzn. doliczany do każdego rachunku (nawet w przypadku pojedynczego klienta), choć kelner nas o tym nie informuje i takiej notatki często nie ma w karcie! W efekcie zostawiamy podwójny napiwek często nieświadomi tej sytuacji i czujemy się oszukani” – czytamy na Instagramie.
To właśnie kwestia tak zwanego ukrytego serwisu wydaje się najbardziej irytować Katarzynę Bosacką. Jej zdaniem klient powinien mieć jasną informację o wszystkich dodatkowych kosztach jeszcze przed dokonaniem zamówienia. Jeśli opłata za obsługę zostaje doliczona do rachunku bez wyraźnego komunikatu, gość może nieświadomie zostawić kolejny napiwek, sądząc, że wcześniejsza kwota obejmowała wyłącznie koszt zamówionych dań i napojów.
W swoim wpisie Bosacka zwróciła również uwagę na presję, jaką restauracje mogą wywierać na klientów. Jej zdaniem napiwek powinien wynikać z satysfakcji z obsługi, a nie z poczucia obowiązku czy zakłopotania przy płaceniu rachunku. Jeśli klient ma wrażenie, że jest zmuszany do dodatkowej opłaty, może to przynieść restauracji skutek zupełnie odwrotny od zamierzonego.
„U mnie presja wywierana w ten sposob na kliencie działa odwrotnie proporcjonalnie do apetytu na tę konkretną restaurację” – zakończyła.
Wypowiedzi Mateusza Gesslera i Katarzyny Bosackiej pokazują, że kwestia napiwków wciąż nie ma jednej oczywistej odpowiedzi. Z jednej strony pracownicy gastronomii często liczą na dodatkowe wynagrodzenie, które może stanowić istotną część ich zarobków. Z drugiej strony klienci chcą mieć pewność, że sami decydują o tym, czy nagrodzą obsługę za dobrze wykonaną pracę. Jedno pozostaje pewne – słowa restauratora i odpowiedź Bosackiej ponownie rozpaliły dyskusję o tym, gdzie kończy się dobry zwyczaj, a zaczyna obowiązek.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Kalczyńska bez litości o Dodzie. Padła mocna diagnoza
Myślicie, że napiwki powinny być obowiązkowe? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Skolim BRONI Martyniuka? Wokalista ostro reaguje na aferę z Jackiem Kawalcem
Afera wokół Zenona Martyniuka i Jacka Kawalca wciąż nie cichnie. Do trwającego konfliktu dołączyła kolejna znana postać, która zdecydowała się jasno opowiedzieć po jednej ze stron. Skolim nie miał wątpliwości, kogo należy wesprzeć. Dowiedz się więcej!
Wszystko zaczęło się od kontrowersyjnej sytuacji z udziałem Jacka Kawalca, który sparodiował Zenona Martyniuka, jednocześnie sugerując, że gwiazdor disco polo korzysta podczas występów z playbacku. Sprawa szybko nabrała rozgłosu i wywołała reakcje kolejnych przedstawicieli branży muzycznej. Głos w dyskusji zabrali artyści, którzy nie pozostali obojętni wobec sposobu, w jaki potraktowano jednego z najbardziej rozpoznawalnych wokalistów disco polo.
Iwona Węgrowska skomentowała sprawę pisząc:
“Jacek, przesadziłeś. Jak możesz?! On jedyny od wielu lat jest na rynku i zrobił karierę w stylu disco. Dopiero po nim wielu innych artystów. Z całym szacunkiem do ciebie, bo też cię bardzo lubię i szanuję jak każdego, ale powinieneś go przeprosić […]”To było tak słabe, że mi się płakać chce. Przepraszam za tak zazdrosnych ludzi w tym kraju. Jacku wybacz! Słabe na maksa” – napisała Iwona Węgrowska
POLECAMY: Anna Kalczyńska bez litości o Dodzie. Padła mocna diagnoza
Teraz do grona osób komentujących aferę dołączył Skolim. Muzyk zna Zenona Martyniuka nie tylko z medialnych doniesień, ale również z pracy przy programie „Disco Star”, gdzie obaj zasiadają przy jednym stole jurorskim. Wokalista postanowił wykorzystać serię pytań i odpowiedzi na Instagramie, aby powiedzieć, co naprawdę sądzi o starszym koledze z branży.
Wypowiedź Skolima nie pozostawiła większych wątpliwości. Artysta mówił o Zenonie Martyniuku wyłącznie w pozytywnych słowach i podkreślił, że darzy go ogromnym szacunkiem. Co więcej, muzyk zdecydowanie sprzeciwił się żartom i krytyce, które pojawiły się w ostatnim czasie pod adresem króla disco polo.
“”I teraz wam powiem bardzo ważną rzecz. (…) To jest cudowny człowiek. On w każdym wywiadzie mówi: »Skolim robi z*******e piosenki. Każda piosenka to hit. Lubię Skolimka«. Ja też za niego trzymam kciuki. Zenek to jest cudowny człowiek. Człowiek kocha muzykę, robi to, co uwielbia i daje z siebie wszystko. On jest jak Skolim” – porównał do siebie starszego kolegę po fachu.
Słowa Skolima pokazują, że jego relacja z Martyniukiem wykracza poza zwykłą zawodową znajomość. Młodszy artysta nie tylko docenia dorobek starszego kolegi, ale również podkreśla jego podejście do muzyki. Zdaniem Skolima Zenon Martyniuk robi dokładnie to, co kocha, i przez lata konsekwentnie daje publiczności to, co potrafi najlepiej.
Nie zabrakło również bezpośredniego odniesienia do samej afery. Skolim przyznał, że nie rozumie, dlaczego Zenon Martyniuk stał się obiektem tego rodzaju żartów. Jego zdaniem wieloletni dorobek artysty i jego pozycja na polskiej scenie muzycznej powinny być wystarczającym powodem, by odnosić się do niego z szacunkiem.
“Nie rozumiem tego naśmiewania się. Nie rozumiem tego umniejszania. (…) Zawsze murem stanę za nim. Całym sercem jestem za nim” – dodał Skolim.
To zdecydowana deklaracja lojalności wobec Zenona Martyniuka. Skolim nie próbował tonować swoich słów ani szukać kompromisu. Wprost zaznaczył, że w sytuacji, gdy jego starszy kolega jest atakowany lub wyśmiewany, zamierza stanąć po jego stronie. Tym samym dołączył do grona artystów, którzy publicznie okazali wsparcie gwiazdorowi disco polo.
Nie wiadomo, czy słowa Skolima zakończą medialną burzę wokół Jacka Kawalca i Zenona Martyniuka. Jedno jest jednak pewne – młodszy gwiazdor jasno określił swoje stanowisko. W obliczu krytyki nie zamierza odwracać się od kolegi, z którym współpracuje przy „Disco Star”, a jego publiczna deklaracja wsparcia może jeszcze bardziej podgrzać atmosferę wokół całej sprawy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skandal na koncercie Skolima? Majka Jeżowska nie wytrzymała: „PO***ANI są słuchacze”
Miło ze strony Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Anna Kalczyńska bez litości o Dodzie. Padła mocna diagnoza
Anna Kalczyńska po raz kolejny udowodniła, że nie boi się mówić tego, co myśli. W nowym wywiadzie dziennikarka gorzko oceniła sposób, w jaki media i publiczność traktują Dodę, zarzucając Polakom „krótką pamięć” i pobłażliwość wobec celebrytów. Dowiedz się więcej!
Anna Kalczyńska przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVN i współprowadzącą „Dzień Dobry TVN”. To właśnie ona w 2023 roku miała okazję powitać Dodę na antenie śniadaniówki po jej wieloletniej nieobecności w stacji. Dziś jednak okazuje się, że dziennikarka nie należy do grona osób zachwyconych medialnym powrotem wokalistki i otwarcie mówi o swoim rozczarowaniu tym, jak funkcjonuje świat show-biznesu.
W rozmowie z Wiktorem Słojkowskim dla serwisu Kozaczek Anna Kalczyńska podzieliła się wyjątkowo gorzką refleksją na temat współczesnych celebrytów. Jej zdaniem osoby z kontrowersyjną przeszłością zbyt łatwo wracają na szczyt popularności, a kolejne medialne afery nie mają dla nich niemal żadnych konsekwencji. Dziennikarka nie kryła zdziwienia, że takie postacie wciąż trafiają na okładki gazet i pozostają jednymi z najgłośniejszych nazwisk polskiego show-biznesu.
“Dziwi mnie fakt, że takie osoby mimo wszystkich swoich win, przewinień i tego, co niosą z całym swoim świadomym udziałem – nikt nie każe im robić rzeczy, które robią i które powinny się odkładać i być ciężarem dla nich, skutkować jakimś medialnym ostracyzmem, tak się nie dzieje i te osoby dalej lądują na czołówkach gazet” – stwierdziła ex gwiazda TVN.
POLECAMY: Skandal na koncercie Skolima? Majka Jeżowska nie wytrzymała: „PO***ANI są słuchacze”
Anna Kalczyńska nie oszczędziła Dody. Padła wyjątkowo gorzka diagnoza
Choć wypowiedź Anny Kalczyńskiej dotyczyła szerszego zjawiska, nie miała wątpliwości, że jednym z najbardziej wyrazistych przykładów jest właśnie Doda. Dziennikarka podkreśliła, że nie kwestionuje talentu wokalistki ani jej umiejętności scenicznych, ale uważa, że publiczność zbyt łatwo oddziela artystę od jego kontrowersyjnych działań poza sceną.
Zdaniem byłej gwiazdy TVN ogromną rolę odgrywa tu postawa odbiorców. To właśnie widzowie i fani – według niej – decydują o tym, kto pozostaje na szczycie popularności. Nawet jeśli wokół danej osoby przez lata narastały liczne medialne konflikty czy kontrowersje, wystarczy charyzma, uroda i talent, by znów zdobyć sympatię milionów.
“Nie sposób pani Dorocie Rabczewskiej odmówić talentu. Ma głos, którego potrafi użyć. Ludzie nie oddzielają tego, kim ta pani jest w prywatnym życiu, od tego, co sobą prezentuje jako potencjał wokalny. Doceniają jej wokal, jej ładną twarz i to wystarczy, żeby wszystko inne jej wybaczyć, twierdząc, że cała jej działalność prywatna jest jej prywatną sprawą” – dodała dziennikarka.
Słowa Anny Kalczyńskiej wywołały ogromne emocje, ponieważ dotknęły tematu, który od lat dzieli opinię publiczną. Dla jednych artysta powinien być oceniany wyłącznie przez pryzmat swojej twórczości, dla innych – popularność wiąże się również z odpowiedzialnością za własny wizerunek i zachowanie. Dziennikarka wyraźnie opowiedziała się po tej drugiej stronie.
Była prowadząca „Dzień Dobry TVN” zwróciła uwagę, że podobna pobłażliwość nie dotyczy wszystkich zawodów. Jej zdaniem politycy, dziennikarze czy zwykli ludzie znacznie częściej ponoszą konsekwencje swoich błędów, podczas gdy celebryci potrafią niemal bez przeszkód odbudować swoją pozycję w mediach.
To właśnie kwestia podwójnych standardów najmocniej wybrzmiała w całej rozmowie. Anna Kalczyńska nie ukrywała, że jej zdaniem świat show-biznesu rządzi się zupełnie innymi zasadami niż pozostałe obszary życia publicznego. W efekcie osoby znane często otrzymują kolejne szanse, których inni nigdy by nie dostali.
“Są osoby, które są wyjęte spod wielu reguł, które obowiązują zwykłych śmiertelników, polityków, dziennikarzy… Ale celebrytów nie. To jest smutne”- wtrąciła prowadząca “Wydarzenia” w Polsacie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Żona Filipa Gurłacza była ZAZDROSNA o Kaczorowską? Padły mocne słowa
Zgadzacie się ze słowami Anny Kalczyńskiej Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Skandal na koncercie Skolima? Jeżowska nie wytrzymała: „PO***ANI są słuchacze”
Nagranie z koncertu Skolima wywołało w sieci prawdziwą burzę. Wszystko za sprawą słów piosenki, które – zdaniem wielu internautów – zdecydowanie nie powinny padać w obecności najmłodszych. Sprawę ostro skomentowali Mariusz Kałamaga i Majka Jeżowska. Dowiedz się więcej!
Skolim bez wątpienia przeżywa jeden z najbardziej intensywnych okresów w swojej karierze. Muzyk jest obecnie jednym z najczęściej zapraszanych artystów na koncerty plenerowe, festiwale i miejskie imprezy. Tylko tego lata ma zagrać ponad 160 koncertów, co pokazuje skalę jego popularności. Gwiazdor może liczyć na ogromną publiczność, ale jego twórczość od dawna wzbudza również sporo emocji. Tym razem granica została – zdaniem części odbiorców – przekroczona w szczególnie kontrowersyjny sposób.
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z jednego z występów Skolima, które opublikował serwis ASZ:dziennik. Na materiale widać muzyka wykonującego utwór “Kamikaze”, zawierający niecenzuralne i przeznaczone dla dorosłych treści, podczas gdy tuż obok niego znajdują się dzieci. To właśnie ich obecność sprawiła, że fragment koncertu szybko zaczął wywoływać dyskusję w internecie. Wiele osób zaczęło zastanawiać się, czy tego typu repertuar powinien być wykonywany w sytuacji, gdy na scenie lub tuż przy niej znajdują się najmłodsi.
Nagranie nie przeszło bez echa również wśród przedstawicieli polskiego show-biznesu. Materiał przekazał dalej Mariusz Kałamaga, który zdecydował się na bardzo mocny komentarz. Komik nie ograniczył swojej krytyki wyłącznie do samego Skolima. Oberwało się również rodzicom, którzy – jego zdaniem – dopuścili do sytuacji, w której dzieci znalazły się tak blisko wykonawcy śpiewającego tego rodzaju tekst.
“Skolim z dziećmi na rękach śpiewa: (przyp. red. – fragment piosenki nie nadaje się do cytowania). Co za rzyg i te jego wszystkie ckliwe wypowiedzi o wartościach, jakie wyniósł z domu. Patotwór, patorodzice. Stop skolimoskopii”– napisał Kałamaga.
Wpis Mariusza Kałamagi szybko przyciągnął uwagę internautów. Jego słowa były wyjątkowo dosadne i nie pozostawiały wątpliwości, że komik zdecydowanie nie akceptuje sytuacji pokazanej na nagraniu. Szczególnie mocno wybrzmiała krytyka rodziców, ponieważ to właśnie oni – jak sugerował artysta – powinni zadbać o to, jakie treści docierają do ich dzieci podczas imprez masowych.
POLECAMY: Żona Gurłacza była ZAZDROSNA o Kaczorowską? Padły mocne słowa
Majka Jeżowska UDERZA w słuchaczy Skolima
Na tym jednak kontrowersje się nie skończyły. Pod publikacją pojawił się również komentarz Majki Jeżowskiej, która od lat kojarzona jest z twórczością kierowaną przede wszystkim do młodszej publiczności. Wokalistka również nie próbowała łagodzić swojego stanowiska i bardzo ostro oceniła zarówno twórczość Skolima, jak i osoby, które ją śledzą i wspierają.
“Poj****i są słuchacze i fani tej twórczości” – napisała Jeżowska.
Słowa Majki Jeżowskiej natychmiast zwróciły uwagę internautów. Jej komentarz był krótki, ale niezwykle dosadny. Wokalistka wprost wyraziła swoje zdanie na temat odbiorców muzyki Skolima, czym sama również wywołała kolejną falę dyskusji. Część komentujących przyznała jej rację, inni uznali natomiast, że artystka poszła zdecydowanie za daleko, oceniając nie tylko muzyka, lecz także jego fanów.
W komentarzach pod nagraniem pojawiło się mnóstwo głosów oburzenia. Internauci zwracali uwagę przede wszystkim na obecność dzieci oraz fakt, że najmłodsi – jak wynika z nagrania – mogą znać słowa kontrowersyjnego utworu.
„Naprawdę rodzice pozwalają dzieciom słuchać takich piosenek?”, „To miała być rodzinna impreza?”, „Nie wszystko, co bawi dorosłych, powinno być kierowane do dzieci”, „Trudno uwierzyć, że nikt nie widzi w tym problemu”, „Brak słów” – czytamy w komentarzach.
Nie wszyscy jednak uważali, że odpowiedzialność za tę sytuację powinien ponosić przede wszystkim Skolim. Część internautów wskazywała, że koncerty i festyny miejskie są wydarzeniami, na które przychodzą całe rodziny, dlatego to rodzice powinni wcześniej ocenić, czy repertuar danego wykonawcy jest odpowiedni dla ich dzieci. W tej perspektywie problemem nie jest wyłącznie sam tekst piosenki, ale również świadoma decyzja o zabraniu najmłodszych na wydarzenie, podczas którego można spodziewać się treści przeznaczonych dla dorosłych.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Poruszona Agnieszka Hyży po decyzji prezydenta. Zadała niewygodne pytanie
Co uważacie o tej sytuacji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news3 dni temuKolejny TRANSFER z Polsatu do TVN? Właśnie dostał nową fuchę
-
showbiz5 dni temuKolejna REWOLCUJA w „Tańcu z Gwiazdami”. Polsat potwierdził zmiany
-
news4 dni temuMartyniuk pod lupą uczestników „Nasi w mundurach”. Pela i Rzeźniczak komentują
-
news5 dni temuDaniel Martyniuk zniknął z planu „Nasi w mundurach”? TTV ma poważny problem
-
news5 dni temuDoda spotkała Kędzierskiego po słynnej aferze. Tak wyglądało ich spotkanie
-
news4 dni temuAnna Kalczyńska z NOWĄ FUCHĄ. Polsat powierzył jej ważną rolę
-
showbiz2 dni temuŻona Gurłacza była ZAZDROSNA o Kaczorowską? Padły mocne słowa
-
news3 dni temuJanja Lesar nie ukrywa poczucia winy. Wszystko przez związek z Zillmann?

Dodaj komentarz