news
Co nowego wiosną w TVN? Sprawdź, kiedy startują ulubione programy i seriale
Największe stacje telewizyjne wiosną ruszają do ostrej walki o widza, a TVN nie zamierza pozostawać w tyle. Ramówka na najbliższe miesiące zapowiada się wyjątkowo intensywnie – pełna powrotów uwielbianych formatów, serialowych hitów i głośnych nowości. Sprawdź, co czeka widzów tej wiosny. Poznaj szczegóły już teraz!
Wraz z nadejściem wiosny największe stacje telewizyjne tradycyjnie wchodzą w okres zaostrzonej rywalizacji o uwagę widzów. Każda z nich stara się zaprezentować ofertę, która nie tylko przyciągnie przed ekrany, ale także zatrzyma publiczność na dłużej. W ramówkach pojawiają się zarówno kontynuacje dobrze znanych formatów, jak i zupełnie nowe propozycje, mające odpowiedzieć na zmieniające się gusta i oczekiwania odbiorców.
TVN na wiosnę 2026 roku przygotował spójną i przemyślaną ofertę programową, łącząc sprawdzone hity z premierowymi tytułami. Stacja stawia na różnorodność – od rozrywki, przez programy reality, aż po seriale fabularne – tak, by każdy widz mógł znaleźć coś dla siebie. Znane formaty powracają w odświeżonej odsłonie, a nowe produkcje mają wypełnić ramówkę świeżą energią i aktualną tematyką.
Jedną z najbardziej wyczekiwanych nowości jest codzienny serial kryminalny „Młode gliny”, który skupia się na losach młodych policjantów stawiających pierwsze kroki w służbie. Bohaterowie muszą mierzyć się nie tylko z przestępcami, ale także z biurokracją, presją przełożonych i własnymi wątpliwościami. Każdy odcinek to nowa sprawa, ale również moralne dylematy i próba odnalezienia się w świecie twardych zasad. W obsadzie znaleźli się m.in. Robert Koszucki, Zofia Zborowska-Wrona, Anna Dereszowska, Aleksandra Domańska, Jerzy Bończak oraz Wiktoria Gąsiewska.
- Emisja: od poniedziałku do czwartku o 21:35 od 9 lutego w TVN i Player.pl.




POLECAMY: Robert Stockinger ujawnił, co działo się za kulisami jego debiutu w „Pytaniu na śniadanie”
Zupełnie nowy program dla fanów randkowych show
Kolejną nowością w wiosennej ramówce TVN będzie odważny format randkowy „Skok na głęboką wodę” – międzynarodowy eksperyment społeczny, który zabiera uczestników na drugi koniec świata, by sprawdzić, czy w ekstremalnych warunkach można zbudować prawdziwą relację. Bez telefonów, wygód i codziennych rozpraszaczy, pięć dobranych przez ekspertów par trafia na bezludne plaże Tajlandii, gdzie przez trzy tygodnie żyją razem w całkowitej izolacji.
Program to nie tylko emocjonujące reality, ale też komentarz do współczesnych relacji, w których samotność coraz częściej wygrywa z bliskością. „Skok na głęboką wodę” stawia na autentyczność, konfrontację z własnymi emocjami i prawdziwe spotkanie drugiego człowieka – co czyni go prawdziwą gratką dla fanów programów reality szukających czegoś więcej niż tylko lekkiej rozrywki.
- Emisja: we wtorki o 21:30 od 3 marca w TVN i HBO MAX.
POLECAMY: Michel Moran wylądował w szpitalu. Wiemy, co się stało
Spore zmiany w uwielbianym “Mam Talent”
17. edycja „Mam Talent!” zapowiada się jako jedna z najbardziej przełomowych w historii programu. Po raz pierwszy przed uczestnikami zasiądzie aż czteroosobowe jury – do Agnieszki Chylińskiej, Julii Wieniawy i Marcina Prokopa dołącza Agustin Egurrola, który wraca do formatu w roli jurora. Jak zwykle nie zabraknie czerwonych przycisków oraz golden buzzera, który zapewni wybranym uczestnikom bezpośredni awans do półfinałów.
Za kulisami i na scenie czuwać będą prowadzący – do Janka Pirowskiego dołącza Paulina Krupińska-Karpiel. Duet ma zadbać o dobrą energię programu, wsparcie dla uczestników oraz lekką, przyjazną atmosferę, która od lat jest znakiem rozpoznawczym show. To jednak nie koniec niespodzianek.
Do ekipy „Mam Talent!” wraca również Czarek Czaruje, czyli Cezary Gołębiowski – tym razem nie jako uczestnik, lecz jako specjalny korespondent zza kulis. Widzowie zobaczą, jak wygląda przygotowanie do występów od zaplecza, a sami uczestnicy zyskają mentora, który doskonale zna emocje towarzyszące wyjściu na scenę.
- Emisja: w soboty o 19:45 od 21 lutego w TVN i Player.pl.

POLECAMY: Doda wywołała poruszenie w sieci. Tym razem stawką jest życie dzieci
Jeszcze więcej atrakcji w nowej edycji “The Floor”
„The Floor” to jeden z największych hitów ostatnich lat w TVN. Program zadebiutował zaledwie rok temu, a już doczekał się czterech edycji. Wiosną stacja pokaże aż trzy kolejne sezony – łącznie 60 odcinków. Nowa odsłona to nowi gracze, nowe kategorie i jeszcze więcej emocji, które udzielają się nie tylko uczestnikom, ale też całym rodzinom przed telewizorami.
W nowych odcinkach pojawią się też istotne zmiany w zasadach gry. Po trzech wygranych pojedynkach uczestnik będzie mógł wybrać między znanym już złotym kwadratem a nowością – kradzieżą kategorii. Dodatkowo na planszy pojawi się ukryty kwadrat z bonusową nagrodą w wysokości 50 tysięcy złotych. Jego odkrycie lub przejęcie w pojedynku będzie oznaczało natychmiastową wygraną, co dodatkowo podkręci rywalizację.
Po raz pierwszy pojawi się także specjalny odcinek z udziałem gwiazd i influencerów, w którym wystąpią m.in. Iza Krzan, Maria Jeleniewska, Michel Moran, Sandra Milwiw Baron, Wiktoria Gąsiewska czy Dominik Więcek. Gospodarzem programu pozostaje Mikołaj Roznerski, który swoją charyzmą nadaje formatowi wyjątkowy charakter. Poprzednie sezony cieszyły się ogromną popularnością – finał czwartej serii oglądało ponad 1,28 miliona widzów, a średnia oglądalność odcinków sięgała niemal miliona.
- Emisja: od poniedziałku do czwartku o 20:55 od 9 lutego w TVN i Player.pl.

POLECAMY: Honorata Skarbek trafiła do szpitala i wystosowała dramatyczny apel
“The Traitors. Zdrajcy” znów wciągnie widzów
„The Traitors. Zdrajcy” to już trzecia edycja jednego z największych odkryć TVN ostatnich lat. Program podbił serca widzów już w 2024 roku, stając się synonimem telewizyjnych emocji, napięcia i nieoczywistych zwrotów akcji.
Tym razem uczestnicy trafią do tajemniczego Chateau de Bournel we Francji – pałacowej rezydencji otoczonej lasami i wzgórzami, gdzie stawką będzie nie tylko zwycięstwo, ale i przetrwanie. Ich zadaniem będzie dotrwać do finału, unikając nocnych eliminacji oraz wykluczenia przy okrągłym stole. Zwycięży tylko ten, kto najlepiej połączy strategię, sojusze, umiejętność blefowania i odrobinę szczęścia. Na końcu tej drogi czeka nagroda sięgająca nawet 500 tysięcy złotych – pytanie tylko, czy tym razem sięgną po nią Zdrajcy czy Lojalni.
Na zamku spotkają się wyjątkowo różnorodne osobowości: od studentów i wykładowców, przez policjantkę i barmana, aż po zawodowego pokerzystę, strażaka, księdza czy striptizerkę. Ich światy zderzą się przy jednym stole, choć po przeciwnych stronach barykady. Tajemnicą pozostaje również kot Jean-Pierre, którego Malwina Wędzikowska spotka tuż po przybyciu na zamek. Czy jego obecność wpłynie na przebieg gry? Jedno jest pewne – ten sezon zapowiada się jako jeden z najbardziej emocjonujących w historii programu.
- Emisja: w każdą niedzielę o 19:45 od 22 lutego w TVN i HBO MAX.


Wielki transfer “Królowych przetrwania”
Po dwóch edycjach emitowanych na TVN7 i prowadzonych przez Izu Ugonoh, „Królowa Przetrwania” trafia na główną antenę TVN w nowej odsłonie. Program zyskał świeżą oprawę i nową prowadzącą – Małgorzatę Rozenek-Majdan, która czuwa nad przebiegiem rywalizacji, wprowadzając więcej emocji i psychologicznych niuansów. Nowa edycja zachwyca rozmachem produkcji i spektakularnymi lokalizacjami, stawiając uczestniczki przed wyzwaniami wymagającymi odwagi, wytrzymałości i strategicznego myślenia.
W tegorocznej edycji do rywalizacji stanie trzynaście kobiet ze świata mediów i show-biznesu: Ilona Felicjańska, Nicol Pniewska, Dominika Serowska, Maja Rutkowski, Dominika Tajner, Monika Jarosińska, Sofi Sivokha, Natalia Sadowska „Natalisa”, Dominika Rybak, Anna Sowińska, Karolina Pajączkowska, Agnieszka Grzelak oraz Izabela Macudzińska-Borowiak. Kobiety zamieszkają w buszu, wśród dzikiej przyrody, gdzie każdy dzień stanie się testem charakteru, odporności psychicznej i umiejętności współpracy. Presja rywalizacji ujawni prawdziwe oblicza uczestniczek, narodzi się przyjaźń, pojawią konflikty, a nieoczekiwane zadania wprowadzą zaskakujące zwroty akcji.
„Królowa Przetrwania” to przede wszystkim gra charakterów, strategii i instynktu przetrwania. Wyzwania sprawdzą odwagę, spryt i zdolność podejmowania decyzji w ekstremalnych sytuacjach, a w puli nagród czeka aż 100 000 zł. Widzowie będą mogli także śledzić kulisy programu w podcaście „Bez maski”, gdzie Małgorzata Rozenek-Majdan prowadzi szczere rozmowy z uczestniczkami, odsłaniając ich emocje, strategie i historie stojące za udziałem w tej niezwykłej przygodzie.
- Emisja w każdą środę o 21:30 w TVN oraz na HBO MAX.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pamela i Mateusz z Fit Lovers ujawniają kulisy programu „Ameryka Express”. Mają żal do produkcji?
Co jeszcze widzowie zobaczą wiosną w TVN?
TVN tej wiosny nie zapomina również o fanach formatów lifestylowo-rozrywkowych. Na antenę wraca dobrze znana „Bitwa o gości”, która zeszłej jesieni biła rekordy oglądalności. W programie właściciele pensjonatów, hoteli i nietypowych miejsc noclegowych rywalizują o miano najlepszego gospodarza. Uczestnicy odwiedzają się nawzajem, testują swoje oferty i bez ogródek oceniają konkurencję – emocji, napięć i zaskakujących sytuacji zdecydowanie tu nie brakuje.
- Emisja: w każdy poniedziałek o 21:30 od 2 marca w TVN.
Tymczasem „Kuchenne Rewolucje” wracają już z 32. sezonem. Magda Gessler po raz kolejny rusza w Polskę, by ratować restauracje, które znalazły się na krawędzi upadku. Jak zwykle nie uznaje kompromisów, a jej wizyty to mieszanka kulinarnych wyzwań, trudnych rozmów, łez, kłótni i spektakularnych metamorfoz. Każdy odcinek to nie tylko zmiana menu, ale też próba odbudowania relacji i przywrócenia wiary w sens prowadzenia własnego biznesu.
- Emisja: w każdy czwartek o 21:30 od 5 marca w TVN i Player.pl.

„Szpital św. Anny” wraca już z trzecim sezonem, co tylko potwierdza, jak bardzo widzowie pokochali ten serial. Produkcja, która zadebiutowała rok temu, wciąż ewoluuje, pogłębiając losy bohaterek i ich relacje. W nowych odcinkach do obsady dołączy Piotr Cyrwus, co zapowiada kolejne emocjonujące wątki. Historia sześciu lekarek – granych przez Jolantę Fraszyńską, Joannę Liszowską, Julię Kamińską, Martę Wierzbickę, Adę Szczepaniak i Klaudię Kościstą – nadal łączy dynamiczną akcję z poruszającymi historiami pacjentów i osobistymi dramatami.
- Emisja: od poniedziałku do piątku o 16:50 od 2 marca w TVN i przedpremiero w Player.pl.

Nie zabraknie również „Detektywów” – serialu, który od lat fascynuje widzów złożonymi zagadkami i nieoczywistymi śledztwami. Każdy odcinek to osobna sprawa, w której liczy się nie tylko spryt i analityczny umysł, ale też odporność na najmroczniejsze aspekty ludzkiej natury. Produkcja konsekwentnie łączy sensację z dramatem psychologicznym, pokazując bohaterów w sytuacjach, gdzie nie ma prostych odpowiedzi ani łatwych wyborów.
- Emisja: od poniedziałku do piątku o 17:55 od 2 marca w TVN i Player.pl.

Na antenie nie zabraknie także Kuby Wojewódzkiego, który wiosną poprowadzi już 39. sezon swojego kultowego talk-show. Jak zwykle widzowie mogą spodziewać się kontrowersji, błyskotliwych ripost i największych nazwisk na kanapie. Warto też przypomnieć, że w tym roku Wojewódzki świętuje 20-lecie pracy w TVN, co czyni nadchodzące odcinki wyjątkowymi także z perspektywy jubileuszu.
- Emisja: w każdy wtorek o 22:40 od 3 marca w TVN, a “Ciąg dalszy” w Player.pl.

TVN zadba również o miłośników podróży i show-biznesu. Na antenę powróci uwielbiany Marcin Prokop w programie „Niezwykłe Stany Prokopa”, w którym odkrywa mniej znane oblicza Ameryki.
- Emisja: w każdą niedzielę o 11:30 od 1 marca tuż po “Dzień dobry TVN”.

Z kolei „Co za tydzień” pozostaje niezmiennie propozycją dla fanów mody, kultury i gwiazd – Olivier Janiak i jego zespół jak co tydzień zaprezentują najważniejsze wydarzenia z pierwszej ręki w niedzielne przedpołudnia.
Emisja: w każdą niedzielę o 12:30 w TVN i Player.pl.
Jak widać wiosenna ramówka TVN pokazuje, że stacja konsekwentnie stawia na sprawdzone hity, ale nie boi się też świeżych pomysłów i emocjonujących powrotów. Od wielkich show, przez serialowe historie, aż po formaty lifestylowe i rozrywkowe – każdy widz znajdzie tu coś dla siebie. Jedno jest pewne: tej wiosny na antenie TVN nie zabraknie emocji, niespodzianek i tematów, o których będzie się mówić jeszcze długo po zakończeniu sezonu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Dorota Szelągowska żegna się z kolejnym programem w TVN? Mamy oficjalny komentarz
Na którą propozycję TVN czekacie najbardziej tej wiosny? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!













Autor: Szymon Jedynak
news
Anna Karwan nie wytrzymała na scenie. Nagle zalała się łzami [RELACJA]
Koncert „Zostawili nam piosenki” od początku zapowiadał się jako jeden z najbardziej emocjonalnych momentów tegorocznego Polsat Hit Festiwal. W Operze Leśnej wybrzmiały największe przeboje legend polskiej muzyki, a publiczność od pierwszych minut reagowała niezwykle żywiołowo. Największe poruszenie wywołał jednak występ Anny Karwan, która po wykonaniu utworu Violetty Villas nie była w stanie ukryć wzruszenia. Dowiedz się więcej!
Koncert „Zostawili nam piosenki” był wyjątkowym muzycznym hołdem dla największych ikon polskiej sceny. Organizatorzy postawili na ponadczasowe przeboje artystów, których od lat nie ma już z nami, ale których twórczość nadal pozostaje niezwykle ważna dla kolejnych pokoleń słuchaczy. W Operze Leśnej ponownie zabrzmiały utwory takich legend jak Grzegorz Ciechowski, Marek Grechuta, Violetta Villas, Ryszard Riedel, Danuta Rinn czy Irena Jarocka.
Publiczność od początku koncertu reagowała bardzo emocjonalnie. Widzowie śpiewali razem z artystami, nagrywali występy telefonami i komentowali w mediach społecznościowych, że właśnie takie chwile tworzą prawdziwy klimat sopockiego festiwalu. Wielu internautów podkreślało, że połączenie klasycznych przebojów z nowoczesnymi aranżacjami potrafi wywołać ogromne wzruszenie.
Tegoroczna odsłona koncertu była również próbą połączenia różnych pokoleń artystów. Na scenie pojawili się młodzi wykonawcy, którzy zmierzyli się z repertuarem największych legend polskiej muzyki. Wśród nich znaleźli się między innymi Julia Wieniawa, Piotr Rogucki, Wiktor Waligóra, Andrzej Lampert oraz Ania Karwan.
Jednym z pierwszych występów wieczoru był utwór „Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał”, który wykonał Wiktor Waligóra, oddając hołd Jackowi Zielińskiemu i zespołowi Skaldowie. Chwilę później na scenie pojawił się Piotr Rogucki, który zmierzył się z utworem „Szare miraże” z repertuaru Kory. Publiczność bardzo ciepło przyjęła nowe interpretacje znanych przebojów.
Duże zainteresowanie wzbudził również występ Julii Wieniawy, która zaśpiewała „Gdzie ci mężczyźni” z repertuaru Danuty Rinn. W dalszej części koncertu artystka wykonała także legendarny utwór Kaliny Jędrusik „Bo we mnie jest seks”. Internauci szybko zaczęli komentować jej sceniczną charyzmę oraz elegancką stylizację inspirowaną klimatem starego Hollywood.
POLECAMY: Julia Wieniawa olśniła na festiwalu. Wyglądała niczym gwiazda Hollywood?
Ania Karwan zalała się łzami na scenie [FOTO]
Najbardziej poruszającym momentem wieczoru okazał się jednak występ Ani Karwan. Artystka wykonała legendarny utwór Violetty Villas „Do ciebie, mamo”. Już od pierwszych dźwięków było widać, że emocje są ogromne. Wokalistka śpiewała niezwykle przejmująco, a publiczność w Operze Leśnej momentalnie zamilkła.


Po zakończeniu występu emocje całkowicie przejęły kontrolę nad artystką. Anna Karwan nie była w stanie powstrzymać łez i zalała się płaczem na oczach publiczności. Widzowie natychmiast zaczęli reagować owacjami, a w sieci pojawiły się setki komentarzy pełnych wsparcia i wzruszenia.
Internauci pisali między innymi: „Najpiękniejszy występ wieczoru”, „To było prawdziwe i szczere”, „Ciarki przez cały utwór”, „Ania zaśpiewała to sercem” czy „Takie momenty pokazują, czym jest muzyka”. Wielu widzów podkreślało, że właśnie występ Ani Karwan był najbardziej emocjonalnym punktem całego koncertu.
W dalszej części koncertu publiczność mogła usłyszeć również „Kawiarenki” w wykonaniu Wiktora Waligóry, „Wehikuł czasu”, który zaśpiewał EMO, a także dwa wyjątkowe wykonania Andrzeja Lamperta – „Ta ostatnia niedziela” oraz „Dni, których jeszcze nie znamy”. Każdy z występów wywoływał ogromne emocje i przypominał, jak wielkie znaczenie dla polskiej muzyki mają ponadczasowe przeboje dawnych legend.
Koncert „Zostawili nam piosenki” udowodnił, że muzyka potrafi łączyć pokolenia i wywoływać emocje, których nie da się podrobić. A wzruszenie Ani Karwan na scenie Opery Leśnej bez wątpienia zostanie jednym z najbardziej pamiętnych momentów tegorocznego Polsat Hit Festiwal.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dramatyczne słowa Łatwoganga. Nie ukończy całej trasy rowerowej?
Który występ podczas tegorocznego Polsat Hit Festiwalu podobał Wam się najbardziej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!













Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Dramatyczne słowa Łatwoganga. Nie ukończy całej trasy rowerowej?
Jeszcze kilka dni temu internet żył kolejną szaloną akcją Łatwoganga, który postanowił przejechać rowerem całą Polskę, by zebrać miliony na leczenie chorego chłopca. Wszystko szło zgodnie z planem aż do momentu, gdy influencer niespodziewanie nadał dramatyczny komunikat do swoich widzów. Fani są podzieleni, a w sieci rozpętała się gorąca dyskusja. Dowiedz się więcej!
Łatwogang w ciągu ostatnich tygodni wyrósł na jedną z najgłośniejszych postaci polskiego internetu. Jeszcze niedawno mało kto spodziewał się, że młody twórca internetowy będzie w stanie porwać miliony ludzi do wspólnego działania charytatywnego. Tymczasem jego poprzednia akcja okazała się absolutnym fenomenem, o którym mówiły nawet zagraniczne media. Wydarzenia z niewielkiej kawalerki influencera śledziła cała Polska, a internet praktycznie żył tylko jednym tematem.
Po gigantycznym sukcesie poprzedniej zbiórki wielu zastanawiało się, czy Łatwogang będzie w stanie jeszcze czymkolwiek zaskoczyć swoich odbiorców. Okazało się, że influencer bardzo szybko wrócił z nowym pomysłem. Tym razem postanowił połączyć ekstremalne wyzwanie fizyczne z pomocą dla chorego dziecka. 23-latek wsiadł na rower i zapowiedział trasę przez całą Polskę, aby nagłośnić zbiórkę dla 8-letniego Maksia Tockiego.
Nowa akcja od samego początku budziła ogromne emocje. Internauci śledzili każdy kilometr trasy, regularnie wpłacając pieniądze i motywując influencera do dalszej jazdy. Widzowie szybko zauważyli jednak, że wyzwanie jest znacznie trudniejsze, niż mogło się wydawać na początku. Wielogodzinne transmisje pokazywały zmęczenie, brak snu oraz coraz większe problemy organizmu influencera.
Mimo trudności zbiórka rozwijała się w błyskawicznym tempie. Kwota rosła praktycznie z godziny na godzinę, a tysiące osób ponownie zaangażowały się w akcję charytatywną. W sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy wspierających Łatwoganga, a wielu internautów pisało wprost, że podziwia jego determinację i poświęcenie. Wszystko wskazywało na to, że influencer dopnie swego i zrealizuje ambitny plan do samego końca.
Wcześniej twórca zapowiedział, że jeśli przed dotarciem do Warszawy uda się zebrać 12 milionów złotych, pojedzie nie tylko do Gdańska, ale wróci także z nad morza aż do Zakopanego. Dla widzów była to kolejna motywacja do wpłat, a sam challenge zaczął przypominać internetowy maraton emocji, który z każdą godziną przyciągał nowych odbiorców.
„W dużym skrócie postanowiłem, że chcę przejechać całą Polskę na raz rowerem i to wszystko odbędzie się na żywo. Ale to nie koniec, ponieważ podczas całej transmisji będziemy zbierać pieniądze dla Maksa. Maks jest to 8-letni chłopak, którego dotknęła choroba, która powoduje zanik mięśni w jego organizmie. Na leczenie Maksa jest potrzebne aż 12 mln zł” – zapowiadał kilka dni temu.
POLECAMY: Polsat Hit Festiwal 2026: Kto przyciągnął największą uwagę? [FOTO]
Łatwogang przerywa nową akcję. Co się stało?
Sytuacja niespodziewanie zmieniła się jednak w sobotnie popołudnie. Około godziny 15:00 Łatwogang połączył się z fanami na streamie i przekazał wiadomość, której wielu kompletnie się nie spodziewało. Już po pierwszych słowach było widać, że influencer jest wyraźnie wyczerpany i ma problem z kontynuowaniem wyzwania.
“Taki troszeczkę cięższy temat. (…) Słuchajcie, sytuacja jest taka, że wydaje mi się, patrząc na to, jak się czuję i jak wszystko wygląda, biorąc pod uwagę, że mamy 360 kilometrów, to mam poczucie, że to, by wrócić z Gdańska do Zakopanego na cięższej trasie, będzie niemożliwe dla mnie fizycznie” – ogłosił podczas transmisji.
Influencer postanowił od razu szczerze wyjaśnić fanom, z czego wynika jego decyzja. Jak przyznał, organizm zaczął odmawiać mu posłuszeństwa. Długie godziny jazdy, brak odpowiedniej regeneracji i ogromne zmęczenie sprawiły, że dalsza część trasy mogłaby okazać się zwyczajnie zbyt niebezpieczna dla jego zdrowia.
“Chcę Wam powiedzieć to teraz, na tym etapie. Na pewno dojadę do Gdańska z Zakopanego. Dajcie znać, co o tym myślicie. Czy to jest jakkolwiek dla Was okej? (…) Przerosła mnie ta cała sytuacja, już widzę, że od trzech godzin mam problemy żołądkowe, odwadniam się bardzo silnie” – tłumaczył swoim widzom.
Po tych słowach internet momentalnie podzielił się na dwa obozy. Część internautów podkreślała, że zdrowie jest najważniejsze i nikt nie powinien oczekiwać od influencera przekraczania granic własnego organizmu. Inni zwracali jednak uwagę, że wcześniejsze deklaracje dotyczące przejazdu przez całą Polskę były bardzo konkretne i teraz czują się rozczarowani zmianą planów.
Nie zmienia to jednak faktu, że akcja Łatwoganga ponownie zgromadziła wokół siebie gigantyczną społeczność i pomogła nagłośnić zbiórkę dla chorego dziecka. Sam influencer wielokrotnie podkreślał, że najważniejszym celem całego przedsięwzięcia jest pomoc Maksiowi Tockiemu, a nie bicie rekordów czy udowadnianie czegokolwiek za wszelką cenę.
Choć dziś nie wiadomo jeszcze, jak dokładnie zakończy się cała wyprawa, jedno jest pewne – Łatwogang po raz kolejny udowodnił, że potrafi poruszyć internet i zmobilizować tysiące ludzi do działania. A emocje wokół jego rowerowego wyzwania prawdopodobnie jeszcze długo nie opadną.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Burza po występie Michała Wiśniewskiego. Widzowie nie gryzą się w język
Podobają Wam się akcje charytatywne Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Burza po występie Michała Wiśniewskiego. Widzowie nie gryzą się w język
Drugi dzień Polsat Hit Festiwal przyniósł widzom ogromną dawkę nostalgii i największych imprezowych hitów sprzed lat. To jednak właśnie występ Michała Wiśniewskiego i zespołu Ich Troje wywołał największe emocje w sieci. Jedni byli zachwyceni powrotem kultowych przebojów, inni nie zostawili na artyście suchej nitki. Dowiedz się więcej!
Drugi dzień Polsat Hit Festiwal od samego początku zapowiada się niezwykle sentymentalnie. Organizatorzy przygotowali dla widzów koncert „Gdzie się podziały tamte prywatki”, podczas którego scena Opery Leśnej ponownie zamienia się w prawdziwą muzyczną podróż do przeszłości. Publiczność już teraz może usłyszeć największe polskie imprezowe przeboje, które przez lata rozbrzmiewały na domówkach, weselach i wakacyjnych koncertach.
Na scenie pojawiają się gwiazdy doskonale znane polskim słuchaczom. Wśród wykonawców znaleźli się między innymi Wilki, HappySad, Tatiana Okupnik, Mezo, Liber, Wanda i Banda, Piersi oraz Ewelina Lisowska. Każdy z artystów przypomina utwory, które przed laty podbijały listy przebojów i do dziś wywołują ogromny sentyment wśród fanów.
Ogromne emocje budzi również koncert „Zostawili nam piosenki”. To właśnie podczas tego segmentu widzowie mogą usłyszeć nowe interpretacje utworów legend polskiej muzyki, których od lat nie ma już z nami. Na scenie wybrzmią kompozycje takich artystów jak Grzegorz Ciechowski, Marek Grechuta, Violetta Villas, Ryszard Riedel, Danuta Rinn czy Irena Jarocka.
W repertuarze koncertu pojawiają się także młodsi artyści, którzy mierzą się z ponadczasowymi przebojami największych gwiazd polskiej sceny. Publiczność będzie mogła zobaczyć między innymi Julię Wieniawę, Piotra Roguckiego, Wiktora Waligórę oraz Michała Szpaka. Już teraz wielu widzów podkreśla w sieci, że takie muzyczne połączenie pokoleń może okazać się jednym z najmocniejszych punktów tegorocznego festiwalu.
POLECAMY: Edyta Górniak zrobiła furorę na Polsat Hit Festiwal? Sieć zalała fala komentarzy
Widzowie podzieleni występem Michała Wiśniewskiego
Największy szum wywołało jednak otwarcie koncertu przez Michała Wiśniewskiego i zespół Ich Troje. Już od pierwszych sekund było wiadomo, że publiczność doskonale zna każdy wers kultowych hitów grupy. W Operze Leśnej wybrzmiały między innymi utwory “Zawsze z tobą chciałbym być” oraz “A wszystko to”, które natychmiast porwały zgromadzonych fanów do wspólnego śpiewania.
Atmosfera w Sopocie była niezwykle gorąca. Publiczność klaskała, śpiewała razem z zespołem i reagowała bardzo żywiołowo na każdy kolejny refren. Wielu widzów wyciągnęło telefony, by nagrać moment powrotu jednego z najbardziej charakterystycznych zespołów polskiej sceny muzycznej. Widać było, że dla części fanów był to prawdziwy powrót do czasów młodości.
Tuż po występie internet dosłownie zalała fala komentarzy. Pod nagraniami publikowanymi przez Polsat szybko pojawiły się setki opinii widzów. Spora część internautów nie kryła zachwytu nad tym, co wydarzyło się na scenie Opery Leśnej.
“Ta muzyka nie umiera”, “Najlepsza nuta”, “Świetny występ”, “Bombowe otwarcie drugiego dnia”, “Super”, “Szkoda, że tak mało”, “Jak za dawnych czasów” – pisali zachwyceni widzowie pod materiałami z koncertu.
Nie zabrakło jednak także głosów krytycznych. Część internautów zwracała uwagę na kwestie wokalne i problemy z nagłośnieniem. Niektórzy twierdzili nawet, że występ nie dorównywał dawnym koncertom zespołu Ich Troje, które lata temu przyciągały przed telewizory miliony Polaków.
“Położył ten występ”, “Chyba zapomniał jak się śpiewa na żywo”, “Tego się słuchać nie da”, “Gdzie to stare Ich Troje?”, “Czy Wy nie słyszycie, że coś jest nie tak z nagłośnieniem?” – komentowali krytycznie internauci w mediach społecznościowych stacji.
Mimo podzielonych opinii jedno nie ulega wątpliwości – występ Michała Wiśniewskiego i zespołu Ich Troje był jednym z najgłośniej komentowanych momentów drugiego dnia Polsat Hit Festiwal. Nostalgia, emocje i wielkie przeboje po raz kolejny pokazały, że muzyka sprzed lat nadal potrafi wywoływać ogromne emocje i przyciągać przed scenę tłumy fanów.
Tegoroczny Polsat Hit Festiwal ponownie udowodnił, że widzowie wciąż uwielbiają wracać do ponadczasowych hitów, które przez lata towarzyszyły im podczas najważniejszych momentów życia. A emocje po występie Ich Troje prawdopodobnie jeszcze długo nie ucichną w sieci.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Widzowie ZMIAŻDZYLI występ Skolima i Steczkowskiej. Słusznie?
Jak Wam się podobał występ Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!







Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Edyta Górniak zrobiła furorę na Polsat Hit Festiwal? Sieć zalała fala komentarzy
To był moment, który kompletnie przejął Operę Leśną. Gdy Edyta Górniak pojawiła się na scenie podczas Polsat Hit Festiwal 2026, emocje momentalnie sięgnęły zenitu. Publiczność oszalała już po pierwszych dźwiękach kultowego przeboju, a internet chwilę później zalała fala komentarzy. Co dokładnie wydarzyło się tego wieczoru? Dowiedz się więcej!
Występ Edyty Górniak podczas tegorocznego Polsat Hit Festiwal od początku zapowiadany był jako jeden z najważniejszych momentów całego wydarzenia. Artystka pojawiła się na scenie w ramach koncertu poświęconego twórczości Krzysztofa Krawczyka, którego piosenki mimo upływu lat wciąż wywołują ogromne emocje wśród widzów i słuchaczy. Już samo ogłoszenie jej udziału wywołało ogromne zainteresowanie fanów.
Kiedy tylko w Operze Leśnej wybrzmiały pierwsze dźwięki utworu „My Cyganie”, publiczność błyskawicznie dała się porwać atmosferze koncertu. Widzowie zaczęli klaskać, śpiewać razem z artystką i reagować niezwykle żywiołowo. Reporterzy obecni na miejscu podkreślali, że dawno nie widzieli tak gorącej reakcji publiczności podczas festiwalu w Sopocie.
Wiele osób niemal natychmiast wyciągnęło telefony, by nagrać ten wyjątkowy moment. W sieci zaczęły pojawiać się dziesiątki filmików z występu, a internauci zgodnie przyznawali, że atmosfera przypominała bardziej wielki koncert stadionowy niż telewizyjny występ transmitowany na żywo. W Operze Leśnej praktycznie nikt nie siedział spokojnie na swoim miejscu.
Sama Edyta Górniak od pierwszych sekund emanowała ogromną energią i sceniczną charyzmą. Wokalistka nie tylko zachwyciła publiczność swoim głosem, ale także kontaktem z widzami. Uśmiechy, spontaniczne reakcje i emocjonalne wykonanie sprawiły, że wielu fanów uznało ten występ za jeden z najlepszych momentów całego festiwalu.
POLECAMY: Widzowie ZMIAŻDZYLI występ Skolima i Steczkowskiej. Słusznie?
Widzowie zachwyceni występem Edyty Górniak
Ogromne poruszenie wywołały również komentarze internautów, które niemal w całości były wyjątkowo pozytywne. Pod nagraniami z koncertu błyskawicznie pojawiły się setki wpisów pełnych zachwytu nad artystką i samym wykonaniem utworu. Fani nie kryli wzruszenia i podkreślali, że właśnie dla takich chwil warto oglądać telewizyjne koncerty.
Wśród komentarzy można było przeczytać między innymi: „Dla takich występów warto oglądać jeszcze telewizję”, „Krzysiu z góry na pewno się bawił”, „Edyta wielka klasa”, „Głos cudowny”, „Ja też się bawiłam przed telewizorem”, „Zdecydowanie za krótko, Edi mogła bisować trzeci raz”, czy „Wielka klasa, wielkie brawa”. Tak zgodnych opinii internautów dawno nie było.
Dla wielu widzów szczególnie symboliczny okazał się fakt, że cały koncert poświęcony był pamięci Krzysztofa Krawczyka. Choć od śmierci artysty minęło już pięć lat, jego twórczość nadal żyje i niezmiennie łączy kolejne pokolenia słuchaczy. „My Cyganie” ponownie stało się jednym z najgłośniej śpiewanych utworów wieczoru.
Nie zabrakło również głosów, że właśnie takie występy pokazują, jak wielką siłę mają ponadczasowe przeboje. W czasach szybkich trendów i viralowych hitów to właśnie klasyczne utwory nadal wywołują największe emocje i sprawiają, że publiczność wspólnie śpiewa każdą linijkę tekstu. W Sopocie było to widać wyjątkowo mocno.
Tegoroczny Polsat Hit Festiwal już od pierwszego dnia dostarczył widzom ogromnych emocji. Obok jubileuszy i koncertów największych gwiazd polskiej sceny muzycznej, właśnie występ Edyty Górniak okazał się jednym z najmocniej komentowanych momentów całego wydarzenia. Wiele osób już teraz uważa go za jeden z symboli tegorocznej edycji.
Tymczasem przed widzami jeszcze drugi dzień festiwalu. Na scenie pojawią się m.in. artyści podczas koncertów „Gdzie się podziały tamte prywatki” oraz „Zostawili nam piosenki”, poświęconego legendom polskiej muzyki, których nie ma już wśród nas. Wystąpią między innymi Julia Wieniawa, Ania Karwan, Goya, Antek Smykiewicz, Wilki, Tatiana Okupnik i wielu innych artystów, którzy ponownie przypomną największe przeboje polskiej sceny muzycznej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Widzowie psioczą na występ Macieja Maleńczuka: „Co to miało być?”
Podobał Wam się występ Edyty Górniak? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!









Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
moda2 dni temu“Polsat Hit Festiwal”: Roxie w błękicie, Hyży z ręcznikiem na głowie, elegancki Cyms [RELACJA]
-
news1 dzień temuWidzowie ZMIAŻDZYLI występ Skolima i Steczkowskiej. Słusznie?
-
news3 dni temuTVN podjął decyzję ws. „Mam Talent”. Widzowie długo na to czekali
-
news3 dni temuInternet znów oszaleje? Łatwogang rusza z nową zbiórką [SZCZEGÓŁY]
-
moda3 dni temuMaja Sablewska, Patrycja Markowska, Agnieszka Hyży i tłum gwiazd na premierze arabskich perfum Lattafa Khamrah Waha – kto się pojawił? [ZDJĘCIA]
-
news4 dni temuIlona Felicjańska WYGRAŁA “Królową Przetrwania”? DRAMY, SPINY, i Dominika Rybak
-
showbiz4 dni temuSkolim przerwał milczenie ws. „Tańca z Gwiazdami”. Zatańczy jesienią?
-
news4 dni temuKuba Wojewódzki publicznie zakpił z Dody. Przesadził?

Dodaj komentarz