Śledź nas

news

Magdalena Stępień wspomina Oliwiera na kanapie “Dzień Dobry TVN”: On cały czas walczył

Opublikowano

w dniu

Magdalena Stępień

Magdalena Stępień była gościem w “Dzień dobry TVN”, gdzie udzieliła wywiadu Małgorzacie Ohme

Magdalena Stępień i Jakub Rzeźniczak byli rodzicami małego Oliwiera, który zmarł w lipcu tego roku po walce z guzem wątroby. Mama chłopca nie ukrywa, że wsparcie internautów bardzo pomogło jej w trudnych chwilach, a za pośrednictwem mediów społecznościowych pielęgnuje pamięć o synu. Teraz Magda zdecydowała się udzielić pierwszego wywiadu od czasu tragedii.

HOT NEWS- Maciej Panek szuka uczestniczek do programu “Młodość na zamówienie” – sprawdź szczegóły castingu

Stępień porozmawiała z Małgorzatą Ohme w studiu “Dzień Dobry TVN”, gdzie przyznała, że nowa praca daje jej motywację, by codziennie wstać z łóżka:

Po pogrzebie dostałam pomocną dłoń od osoby, która zaproponowała mi pracę. Dzięki tej pracy mam siłę, mam siłę wstać z łóżka. Ona mnie pcha do przodu. Ludzie, którzy są obok, których codziennie spotykam w pracy, dają mi szansę, żebym mogła jakoś żyć dalej.

W dalszej części wywiadu przywołała ostatnie dni życia syna. Okazuje się, że była sama, ale do końca walczyła o zdrowie Oliwiera:

Wiem, że wiele matek zmaga się z takimi chorobami, wiem, że dużo osób traci swoje dzieci, jedną z nich jestem ja, doświadczyłam tego. To prawda, byłam tam sama, odwiedziły mnie dwie koleżanki, rodzina niestety nie miała na to środków, musieliśmy najwięcej oszczędzać, żebym miała tam za co żyć. Ta walka była naprawdę bardzo trudna. Chwilami miałam takie dołujące dni, że się bałam, nie wiedziałam, co będzie dalej, nie wiedziałam, co będzie jutro, chciałam walczyć. Chwilami chciałam się już poddać, mówiłam: “Jejku już chyba nie dam rady, chyba upadnę”. Ale dalej szłam do przodu. Jego uśmiech, który miał na twarzy każdego dnia dawał mi siłę i pokazywał mi, że muszę o niego walczyć i miałam do końca nadzieję, że wygramy.

Kontynuowała:

Ja chciałam, żeby on przez ani chwilę nie odczuł, że jest chory. Zabierałam go na plac zabaw, na spacery, chciałam mu kupić jakąś zabawkę, żeby miał tę radość. I on tak samo mi nigdy nie pokazywał, że jest chory. Tak naprawdę dopiero w ciągu ostatnich trzech dni, kiedy Oliwier trafił do szpitala i odszedł, wtedy dopiero widziałam jego cierpienie.Oliwier nie cierpiał, naprawdę. On cały czas walczył. Myślę, że energię też czerpał ode mnie, bo widział silną mamę, która walczy o jego zdrowie. Teraz nie może być inaczej, muszę dalej walczyć o siebie – dla niego i siebie samej.

Dalej odniosła się do krytyki, gdzie ludzie zarzucają jej “epatowaniem” żałobą w mediach społecznościowych:

Rok po urodzeniu Oliwiera był bardzo trudny, dużo przewartościowałam w życiu. Myślę, że ten Instagram, to, co się tam pokazuje, takie cukierkowe życie… Później nagle pokazuje się smutne życie i ludzie patrzą na to dwuznacznie: “Miałeś super życie, a nagle smutek. Dlaczego to pokazujesz?”. Wielu ludzi się przyzwyczaiło do tego, żeby pokazywać to, co tylko dobre i fajne. A pokazywanie tego, jak człowiek przeżywa żałobę, jak sobie radzi, jak się podnosi, też może być wielką wartością dla tych osób, które nie są w stanie się podnieść po tak wielkiej tragedii.

Przyznała, że nie straciła wiary, ale cały czas zastawia się, dlaczego ją spotkało takie nieszczęście. Jednak czuje, że syn nad nią czuwa:

Śni mi się bardzo często i za każdym razem, jak mi się śni, to na drugi dzień wydarza się coś dobrego, więc czuwa nade mną. To jest niesamowite. To dziecko dało mi tyle radości za życia, a teraz się mną opiekuje i jestem mu za to wdzięczna – powiedziała. Odkąd odszedł, to widzę jego działania. Może działa poprzez ludzi. Ja to widzę. Jakkolwiek to brzmi, ale układa się. Mam pracę, cieszę się z niej, że mogę iść do niej. Zrobiłam wszelkie badania, jestem zdrowa, więc jestem wdzięczna za takie małe rzeczy. Że się codziennie budzę, że mogę dalej nieść dobro ludziom i im pomagać. Widzę tego mojego małego aniołka, który działa poprzez ludzi, dlatego też czerpię z tego siłę. Gdybym się załamała, byłoby o wiele gorzej.

Małgorzata Ohme zapytała o relacje, jakie teraz łączą ją z ojcem chłopca, Jakubem Rzeźniczakiem. Magda krótko odpowiedziała:

Z momentem odejścia Oliwiera przestało nas łączyć już cokolwiek, więc tego kontaktu nie ma i nie będzie 

Na pytanie o szczęście przyznała, że na razie chce przeżyć właściwie żałobę:

Na razie trzeba przeżyć tę żałobę tak, jak powinna ona wyglądać. Pomału, przeżyć każdy etap. Nie chcę od tego uciekać. Uśmiecham się też czasem, staram się dawać radość. Nie chcę uciekać od żałoby, bo ucieczka to jest najgorsze, co może być, bo ona wróci ze zdwojoną siłą, ta żałoba. Przed tym nie da się uciec. Utrata dziecka jest jedną z najgorszych tragedii.

Co sądzicie o tym wywiadzie?

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Żmijewski z żoną, wydekoltowana Chodakowska na gali Doskonałość Roku Twojego Stylu 2022

Fot. Screen Instagram

AW

news

Shakira odpowiada na selfie Pique z kochanką: Kobiety już nie płaczą

Opublikowano

w dniu

przez

Shakira

Shakira zareagowała na “upublicznienie” związku Pique z kochanką. Piłkarz zareaguje?

Od kilku tygodni świat show biznesu żyje wydarzeniami z Hiszpanii. Przypomnijmy, że piłkarz Gerard Pique zdradzał swoją ukochaną i matkę dwójki dzieci, Shakirę z młodszą kochanką. W odwecie wokalistka nagrała utwór, którzy błyskawicznie stał się hitem na całym świecie. W piosence Kolumbijka śpiewa, że Pique “zamienił Ferrari na Twingo” i “Rolexa na Casio”.

HOT NEWS- Edyta Pazura otwiera się na temat śmierci mamy Cezarego: Żałoby nie obchodzi się na Instagramie

Niedawno piłkarz po raz pierwszy pokazał kochankę publikując wspólne selfie na Instagramie. Oczywiście to nie uszło uwadze Shakirze, która w odpowiedzi opublikowała nagranie, na którym tańczy do swojego hitu. Pod filmem napisała:

Kobiety już nie płaczą, kobiety tańczą merengue! 

Merengue to taniec, który pochodzi z Dominikany. Cechuje się żywiołowością i radością.

Myślicie, że Pique zrozumie przekaz?

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Bończyk, Moro i Grabias na kociej imprezie

Fot. Screen Instagram

AW

Kontynuuj czytanie

news

Edyta Pazura otwiera się na temat śmierci mamy Cezarego: Żałoby nie obchodzi się na Instagramie

Opublikowano

w dniu

przez

Edyta Pazura

Edyta Pazura odpowiedziała na pytanie fanki o matkę Cezarego. Celebrytka stanowczo zareagowała

Dorota Chotecka kilka dni temu przekazała smutną informację o śmierci swojej teściowej, czyli matki Radosława Pazury. Aktorka wyraziła głęboki żal z powodu odejścia swojej “drugiej mamy” i poinformowała o uroczystościach pogrzebowych. Teraz okazuje się, że śmierć matki mogła jeszcze pogorszyć i tak napięte relacje między braćmi Pazurami.

HOT NEWS- Bończyk, Moro i Grabias na kociej imprezie

Najwyraźniej rodzina nie dogadała się co do wspólnego oświadczenia, bo z kolei Edyta Pazura przekazała, że Czarek nie chciał, by ta informacja pojawiła się publicznie. Podczas Q&A na Instagramie jedna z fanek zapytała ją, czy nie obchodzą żałoby. Pytanie zirytowało Edytę, która odpowiedziała:

Mój mąż nie życzył sobie, aby to była informacja do wiadomości publicznej. Wielka szkoda, że nie zostało uszanowane jego zdanie. Żałoby nie obchodzi się na Instagramie. My bardzo jasno stawiamy tu granicę. 

Kontynuowała:

Nie mamy obowiązku spowiadanie się innym, a tym bardziej robienia sobie PRu wiadomościami, które nie powinny się znaleźć w sferze publicznej. W ciągu 16 lat bycia ze sobą, przechodziliśmy wiele wspólnych tragedii i nigdy się nimi nie dzieliliśmy publicznie z innymi. Mam nadzieję, że to jest jasne i to pierwszy i ostatni raz, gdy odnoszę się do tego 

Co sądzicie?

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski pluskają się w błocie podczas podróży po Jordanii [foto]

Fot. Screen Instagram

AW

Kontynuuj czytanie

news

Bończyk, Moro i Grabias na kociej imprezie

Opublikowano

w dniu

przez

felix

Gwiazdy pojawiły się na imprezie marki Felix, która zaprosiła do współpracy miłośnika kotów – Robbie Williamsa!

25 stycznia w Warszawie odbyła się polska premiera współpracy marki Felix i Robbiego Williamsa. Wydarzenie, które poprowadziła Odeta Moro, miało formułę kociego cocktail party. Wśród zaproszonych gości znaleźli się tacy miłośnicy kotów jak Olga Bończyk, Sylwia Nowak, Rafał Grabias, Eliza Gwiazda, Monika Szczepańska czy Dagmara Czechura.

HOT NEWS- Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski pluskają się w błocie podczas podróży po Jordanii [foto]

Marka Felix zaprosiła znanego na całym świecie muzyka Robbie Williamsa do współpracy oraz nagrania utworu, który stał się częścią ogólnoeuropejskiej kampanii reklamowej „It’s Great To Be a Cat” – „Jak dobrze tak kotem być!”. Tym samym wokalista stał się jednocześnie głosem najbardziej psotnego kota w całej okolicy – Felixa.

Williams zainspirował się swoimi kocimi przyjaciółmi oraz urwisem Felixem i użyczył swojego głosu do kampanii. Muzyk tworzy w niej wspaniałą artystyczną kreację sceniczną, występując w krótkim filmie u boku słynnego kota Felixa. Duet został przyłapany na gorącym uczynku podczas przygotowań do premiery. W tym krótkim filmie, Robbie gra jednak drugie skrzypce i próbuje nagrać hit, który zagości na listach przebojów. 

Obejrzyjcie zdjęcia z wydarzenia!

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Wiktoria Gąsior z Hotelu Paradise zgłosiła się do szpitala psychiatrycznego: Już nie mam siły

Fot. Materiały prasowe

AW

Kontynuuj czytanie

news

Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski pluskają się w błocie podczas podróży po Jordanii [foto]

Opublikowano

w dniu

przez

Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski

Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski kontynuują swoją podróż po Jordanii. Tym razem zatrzymali się nas Morzem Martwym

Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski podróżują po Jordanii z okazji 50. urodzin dziennikarza. Wyprawa jest prezentem od Katarzyny i możemy zobaczyć na Instagramie, że jest pełna przygód. Para zwiedzała Petrę, spędziła noc na luksusowym campingu na pustyni Wadi Rum, a nawet nagrała teledysk o Jordanii.

HOT NEWS- Wiktoria Gąsior z Hotelu Paradise zgłosiła się do szpitala psychiatrycznego: Już nie mam siły

Kolejnym przystankiem w podróży okazały się plaże Morza Martwego. Na Instagramie Kasi pojawiły się zdjęcia pary z widokiem na akwen oraz… zaraz po zażyciu kąpieli błotnej! Zakochani poszli na całość i wysmarowali się błotem od stóp do głów. Aktorka zachwalała właściwości naturalnego kosmetyku:

Mówcie do mnie Your Mud-jesty ;). Kolejny punkt na trasie naszej jordańskiej wycieczki – Morze Martwe. Błoto z tego morza to naturalny kosmetyk. Pielęgnuje, koi i leczy dzięki bogactwu minerałów. Ktoś z Was próbował kąpieli błotnej? 

Fajnie?

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Piotr Stramowski pierwszym uczestnikiem nowej edycji “Twoja Twarz Brzmi Znajomo”

Fot. Screen Instagram

AW

Kontynuuj czytanie

HITY