Śledź nas

news

Piotr „Soyers” Soyka zdradza kulisy programu „Siły Specjalne Polska”oraz co czeka rekrutów: duszeni, paleni, topieni, zrzucani z wysokości, …

Opublikowano

w dniu

3 września o godz. 20.10 na antenie Polsatu zadebiutuje najnowszy program “Siły Specjalne Polska”, którego poprowadzą byli żołnierze elitarnych jednostek wojskowych.

W środę odbyła konferencja programu “Siły Specjalne Polska” podczas której mieliśmy okazje porozmawiać z instruktorem Piotrem “Soyers” Soyką (były operator Jednostki Wojskowej Komandosów) o nowym programie i przełamywaniu granic przez rekrutów.

Zanim jednak odbędzie się projekcja pierwszego odcinka poznajcie uczestników, którzy spełnią swoje marzenia przekraczając własne granice. Poniżej zdradzamy, dlaczego zdecydowali się wziąć udział w programie “Siły Specjalne Polska”.

„Jedynka”: Justyna Christiansen

Wiek: 37 lat
Miejscowość: Łapczyca

Od 12 lat pracuje w lotnictwie cywilnym jako personel pokładowy, aktualnie na stanowisku Cabin Service Supervisor. Jej styczność ze sportem zaczęła się w podstawówce, od grup tanecznych, potem było również pływanie, cheerleading i studia na Krakowskim AWF, gdzie przewinęło się wszystko od judo, przez sporty zespołowe po zajęcia fitness. W trakcie studiów startowała również w sportach sylwetkowych – kulturystyce i fitness. Aktualnie trenuje boks i kickboxing. Są to sporty, które rozwijają na wielu płaszczyznach i porządkują głowę. W ciągu najbliższych dwóch lat chciałaby przygotować się do zawodów w kickboxingu.

„Dwójka”: Magdalena Pierzynowska

Wiek: 33 lata
Miejscowość: Warszawa

Managerka, trenerka i modelka. Miłośniczka wszelkiej aktywności i sportów ekstremalnych. Kobieta sprzeczność, łącząca artystyczną wrażliwość z męskimi zajawkami. Głodna życia, poszukiwaczka przygód, wiecznie szukająca własnych granic. Jej marzeniem jest pokazać że pot, krew i zły mogą być bardziej sexy od szpilek.

„Trójka”: Rafał Kraszewski

Wiek: 40 lat
Miejscowość: Warszawa

Lekarz Weterynarii, specjalista chirurg. Prywatnie w związku z instruktorką. Ojciec dziewięcioletniego syna Stasia. Rozwiedziony. Współwłaściciel psa Riri. Nigdy nie był w wojsku. Kategoria E- czyli ewakuacja wraz z kobietami i dziećmi. Absolwent Wydziału Medycyny Weterynaryjnej SGGW w Warszawie, który ukończył w 2009 roku. W 2014 roku uzyskał tytuł Specjalisty Chirurgii Weterynaryjnej, która stała się jego pasją już na początku studiów i aby ją rozwijać jeszcze podczas ich trwania, podjął pracę w jednej z warszawskich lecznic całodobowych. Aktywnie asystował w wielu nowatorskich zabiegach, m.in. w naprawie zastawek na otwartym sercu psich pacjentów, jak i zgłębiał tajniki zabiegów laparoskopowych i torakoskopowych . Od 2 lat współwłaściciel pierwszej w Polsce chirurgicznej kliniki ComfortVet w Warszawie. Uwielbia uczyć innych, a jego entuzjazm i uśmiech są bardzo zaraźliwe. W czasie wolnym pasjonat wspinaczki, gimnastyki i surfingu.

„Czwórka”: Grzegorz Koteluk

Wiek: 37 lat
Miejscowość: Warszawa

Ksywa: Grzenio. Ma 37 lat, pochodzi z Góry Świętej Anny. Od 7 lat mieszka w Warszawie. Wcześniej we Wrocławiu, Krakowie i Szanghaju. Obecnie pracuje jako trener personalny, najdłużej pracował w gastronomii – około 12 lat, głównie jako kelner. Był też windykatorem telefonicznym, nauczycielem angielskiego w chińskim przedszkolu, sprzedawcą bio-produktów w warzywniaku i tynków dekoracyjnych. Już jako dziecko lubił pracować: sprzedawał katalogowe kosmetyki oraz owoce zebrane z rodzinnego sadu. Po maturze wyjechał do Irlandii, gdzie pracował w restauracji typu fast food, by dorobić na studia. Studiował Turystykę i Rekreację we Wrocławiu a kilka lat później Artystyczne Projektowanie Ubioru w Krakowie. Od ponad 3 lat uprawia sport, główny nurt to kalistenika, ale lubi także treningi na wolnych ciężarach. Ostatnio zaczął też biegać. Jego największą pasją jest twórczość Christiny Aguilery, której słucha nieprzerwanie od ponad 20 już lat.

„Piątka”: Ewa Ewah

Wiek: 42 lata
Miejscowosć: Siedlce

Matka trzech córek w wieku 15, 8 i 7 lat. Na co dzień oprócz pracy zawodowej zajmuje się prowadzeniem domu oraz wychowywaniem dzieci. Z wykształcenia jest architektem. Ukończyła ekonomię w zakresie gospodarowania nieruchomościami oraz studia podyplomowe z wyceny nieruchomości. Jej pasją zawodową są głównie nieruchomości i budownictwo. Pośrednictwem w obrocie zajmuje się od 2006 roku, z przerwami na macierzyństwo, a obecnie również inwestycjami budowlanymi. W wolnym czasie lubi czytać książki, zajmować się remontami domowymi, pracami ogrodowymi, majsterkowaniem, oraz renowacją mebli. Interesuje się także medycyną naturalną i niekonwencjonalną oraz ziołolecznictwem.

„Szóstka”: Patrycja Zdrojewska

Wiek: 31 lat
Miejscowość: Trzebinia

Pochodzi z Bydgoszczy, w wieku 20 lat wyjechała do Wielkiej Brytanii, gdzie mieszkała przez 8 lat. Od 3 lat mieszka w Trzebini. Jest team liderem zespołu w korporacji w branży nuklearnej. W trakcie liceum i studiów dorabiała jako hostessa, np. chodziła po galerii przebrana za pudełko ciastek. Ze sportem jest związana od najmłodszych lat. Jeździła konno, trenowała fitness. Na wyspach przez 3 lata trenowała tajski boks, potem skupiła się na treningu ogólnorozwojowym na siłowni. W czasie pandemii przestała ćwiczyć. Do treningów wróciła zimą 2022 roku. Trenuje głównie pod zawody Hyrox i to właśnie ze startami w tych zawodach wiąże przyszłość. Jest fanką muzyki Michaela Jacksona oraz Zespołu Queen, uwielbia tatuaże. Lubi ciszę, kontakt z natura, uwielbia chodzić na grzyby i nigdy nie chodziła na imprezy.

„Siódemka”: Julita Ilczyszyn

Wiek: 41 lat
Miejscowość: Wągrowiec

Nauczycielka wychowania fizycznego i pasjonatka sportów lądowych. Pierwsza Polka z tytułem pustynnego Grand Slam (każdy z pięciu ultramaratonów na dystansie 250 km na innym kontynencie w jeden rok). Mama dwóch córek: Julii i Zuzi. Nie ustoi w miejscu, nieustannie w ruchu, w poszukiwaniu okazji do stawiania sobie wyzwań. Przełamuje blokady psychiczne, które sobie stworzyła i życie jej podarowało. Uzależniona od wychodzenia ze swojej strefy komfortu, wiedząc jak wielką satysfakcję przyniesie jej pożądany efekt. Pokonywanie przeszkód sprawia, że czuje się silniejszą i szczęśliwszą kobietą, która pokazuje innym, że warto! Marzycielka na 110 procent, która realizuje swoje pomysły i zachęca innych do uwierzenia w siebie, dbania o siebie poprzez poświęcenie dla siebie odrobiny czasu. Uśmiechnięta, otwarta, serdeczna, pomocna. Program pozwoli jej na uczucie bycia z siebie dumną.

„Ósemka”: Michał Świątek 

Wiek: 45 lat
Miejscowość: Trzemeszno

Pochodzi z Trzemeszna, małego miasteczka w Wielkopolsce. Jego pasją jest sport, szczególnie biegi o charakterze wojskowym oraz biegi ultra. Pracował jako urzędnik. Jego motto: Codzienna dyscyplina, a nie motywacja doprowadzi cię tam, gdzie chcesz być.

„Dziewiątka”: Tomasz Brzózka

Wiek: 44 lata
Miejscowość: Warszawa

Sportowiec, trener fitness, motywator, coach. Propagator zdrowego stylu życia. Absolwent AWF w Warszawie oraz SWPS w Sopocie. Wieloletni reprezentant Polski w fitness i kulturystyce. Uczestnik licznych zawodów sportowych od crossfirowych, kulturystycznych, poprzez maratony, biegi uliczne i terenowe, aż po zawody triathlonowe (w tym IRONMAN), biegi OCR i militarne. Autor wielu publikacji oraz książek Fitness dla mężczyzn, Fitness dla kobiet. Od kilkunastu lat związany z Klubem Sinnet, gdzie pełni rolę Dyrektora sportowego. Reprezentant Polski w fitness gimnastycznym, multimedalista Mistrzostw Polski i Pucharu Polski, finalista Mistrzostw Europy i Świata.

„Dziesiątka”: Olena Hrudina

Wiek: 42 lata
Miejscowość: Biały Bór

Urodziła się w mieście Konotop w Ukrainie. Jest mamą trójki dzieci, które dają jej szczęście. W Ukrainie ma rodziców, siostrę i brata, a także wielu przyjaciół i znajomych. W 2016 roku z dwójką dzieci i partnerem przeprowadziła się do Polski. Wtedy jej życie zmieniło się radykalnie. Była nauka (szkoła policyjna i studia podyplomowe), a także zmiana kilku miejsc pracy, zaczynając od kuchni. Teraz pracuje jako referent w ukraińskiej Szkole Podstawowej nr 2 im Tarasa Szewczenki w Białym Borze, zarządza Fundacją PROGRES, która zajmuje się działalnością kulturalną i edukacyjną. Ma też kilka ulubionych zajęć – bieganie w terenie, wędkarstwo i podróże. Jej najdłuższy dystans to 45,5 km i +-1000 m przewyższeń, na którym zajęła 3 miejsce w swojej kategorii wiekowej. Bieganie daje jej poczucie wolności i możliwość bycia samej. W marzeniach ma domek po środku lasu w otoczeniu mnóstwa kwiatów.

„Jedenastka”: Angelika Szwed

Wiek: 33 lata
Miejscowość: Kraków

Od 18 lat handlowiec, obecnie dyrektor ds. sprzedaży w branży animacji, produkcji i post produkcji. Od zawsze zawodowo związana z ludźmi. Zaczynała od branży masażu i fizjoterapii, jednak kontuzja wykluczyła ją z tego zawodu. Pracowała w handlu stalą i wyrobami hutniczymi. Obecnie zajmuje się animacją 3D. W sercu społecznik, dlatego szkoli się z KPP i podnosi swoje kwalifikacje jako nawigator by kiedyś wstąpić w szeregi grupy poszukiwawczej. Na co dzień matka 7 letniego syna. Motto w życiu: pozostaw ten świat piękniejszym niż go zastałeś.

„Dwunastka”: Arkadiusz Gorczycki

Wiek: 40 lat
Miejscowość: Bytom

Inżynier od ponad 20 lat związany z branżą przeróbki stali. W trakcie studiów pracował na maszynach obróbczych CNC, a obecnie pracuje jako technolog w firmie zajmującej się konstrukcjami stalowymi, specjalizującej się w produkcji mostów. Od 13 lat mąż, a od 11 – tata. Jego przygoda ze sportem zaczęła się 10 lat temu od niewinnego zakładu, że przebiegnie półmaraton. Ważył wtedy ponad 20 kg więcej, niż obecnie. W ciągu 6 miesięcy schudł i nie tylko przebiegł, ale też złamał czas 1:40 h. Później pojawiły się kolejne wyzwania jak maratony czy bieg ultra, gdzie w debiucie zajął 10. miejsce w kategorii open i 4. w kategorii wiekowej. Właśnie na czterdzieste urodziny wymarzył sobie formę życia, z której obecnie jest dumny. Sport uratował mu życie, nadał sens i cel. Potrafi łączyć rodzinę, pracę i sport. Obecnie łączy bieganie i siłownię, aby wystartować w zawodach Hyrox.

„Trzynastka”: Konrad Buko

Wiek: 28 lat
Miejscowość: Siekierki Wielkie

Pracuje jako Lider produkcji w renomowanej firmie wyrobu kabin prysznicowych. Śmiało może o sobie powiedzieć – aktywny. Od lat jego zainteresowania kształtują się na sportowo – trenuje kalistenikę, biega, rozpoczyna przygodę ze sztukami walki. Hobby jakim jest survival, sprawia że docenia wszystko co ma na co dzień wokół siebie. Z żoną i psami często wędruje po górach. Uwielbia ekspozycję na zimno i techniki oddechowe. W lutym 2024 wszedł na Śnieżkę w samych szortach i udowodnił sobie, że ograniczenia są tylko w głowie, a marzenia się spełnia. Sport pomaga mu się realizować i przygotować do coraz to nowszych wyzwań jakie sobie w życiu stawia. Swoim działaniem stara się motywować innych do zmian, odważnego, bardziej aktywnego, zdrowego i szczęśliwego życia. Najbliżsi znają go z tego, że jak jest ciężko, to idzie pierwszy, a jeśli coś jest nieosiągalne, to idzie po prostu trochę szybciej by to sprawdzić.

„Czternastka”: Wiktoria Mroczyńska

Wiek: 30 lat
Miejscowość: Gdańsk

Jest wulkanem energii. Z wykształcenia higienistka stomatologiczna, ale w zawodowym życiu postanowiła zmienić ścieżkę kariery na taką, w której jej kreatywność i energia świetnie się sprawdzają. Kilka lat pracowała jako ambasadorka dla brandów alkoholowych w klubach, następnie objęła stanowisko supervisora i nadzorowała pracę kilku teamów na terenie trójmiasta. Pracowała także jako przedstawiciel handlowy w jednej z firm produkujących wyroby tytoniowe. Kontakt z ludźmi to coś, co ja daje jej energię i sprawia że czuję, że żyje. Praca zawodowa, w której kreatywność spotyka się z wolnością to zdecydowanie jej miejsce na tej ziemi. Nie usiedzi w miejscu, jeden pomysł goni drugi. Uparta i wytrwała w dążeniu do celu. Siłę w sobie znajduje dzięki samodzielnemu macierzyństwu. Zapanowanie nad dwoma synami to nie lada wyzwanie. Próbowała również swoich sił w pracach biurowych, ale to zdecydowanie nie dla niej. Kolokwialnie mówiąc: umierała z nudów. Ze sportem jest za pan brat, bo przecież rozpiera ją energia. Motocykle to jej ogromna pasja. Kocha jeździć na rowerach, quadach. Wszystko co szybkie i podnosi adrenalinę jest dla niej extra. Miłośniczka podróży, zakochana w górach.

„Piętnastka”: Hanna Hapel

Wiek: 24 lata
Miejscowość: Babkowice

Pochodzi z Głogowa. Przez ostatnie 5 lat mieszkała w Trójmieście, a teraz osiadła się na jakiś czas na wielkopolskiej prowincji, żeby zasmakować trochę wiejskiego życia. Trenuje trójbój siłowy, chociaż nie tak intensywnie jak w ubiegłych latach, kiedy przygotowywała się do zawodów. Studiuje zarządzanie zasobami ludzkimi. W wolnym czasie podróżuje, robi zdjęcia i spędza czas z psiakiem!

„Szesnastka”: Andrzej Kondraciuk

Wiek: 18 lat
Miejscowość: Białystok

Pracuje jako instruktor w parku linowym. Interesuje się sportem, trenuje crossfit, bieganie, pływanie i kalistenikę. Uwielbia biegi typu OCR gdzie zajmuje wysokie miejsca. Jednym z najważniejszych jego osiągnieć jest start na Mistrzostwach Polski na 1000 m z przeszkodami.

„Siedemnastka”: Piotr Kondraciuk

Wiek: 47 lat 
Miejscowość: Białystok

Nauczyciel wychowania fizycznego i trener, pasjonat sportu, animator kultury fizycznej, niezniszczalny dziadek, organizator obozów, półkolonii. Przekazuje piękno sportu dzieciom, młodzieży oraz całym rodzinom. Codziennie od rana do wieczora trenuje i prowadzi zajęcia wychowania fizycznego. Trenują z synem Andrzejem przygotowując się do Mistrzostw Europy i Świata w HYROX. Największym sukcesem sportowym jest wygrana z synem w Mistrzostwach Polski Stormeet 2023. Chce pokazać dzieciom i młodzieży oraz ludziom w starszym wieku w jakiej można być znakomitej formie i jak naprawdę powinien wyglądać nauczyciel wychowania fizycznego.

„Osiemnastka”: Rafał Wyszyński

Wiek: 34 lata
Miejscowość: Warszawa

Urodzony w Warszawie i wychowany na Tarchominie. Zaczynał pracę od sprzedaży karnetów w sieciach siłowni. Obecnie prowadzi własną działalność, zajmuje się wykończeniem wnętrz. Interesuje się sportem i motoryzacją. Udziela się w Charytatywnej Reprezentacji Polski Disco w piłce nożnej. Walczył w boksie na Charytatywnej Gali Pełna Moc. Obecnie trenuje Football Amerykański w Dukes Ząbki gdzie mieszka od ponad dwóch lat. Rekreacyjnie gra w piłkę nożną oraz zaczyna trenować sztuki walki. W młodości wygrał sporo turniejów w tenisa stołowego, pływał, biegał i grał w siatkówkę halową. Od niedawna po 4 latach walki jest szczęśliwym ojcem, który wygrał opiekę nad dzieckiem.

news

Doda alarmuje po skandalicznym oszustwie. Chodzi o jej mamę

Opublikowano

w dniu

przez

W sieci pojawiły się treści, które wywołały ogromne poruszenie nie tylko wśród fanów, ale również samej zainteresowanej. Tym razem sprawa dotyczyła rodziny jednej z najpopularniejszych polskich wokalistek. Doda postanowiła zareagować natychmiast i zaapelowała do swoich obserwatorów o pomoc. Dowiedz się więcej!

W ostatnich latach internet stał się miejscem, w którym coraz częściej pojawiają się niebezpieczne oszustwa wykorzystujące wizerunki znanych osób. Fałszywe informacje, spreparowane nagrania czy podszywanie się pod celebrytów to zjawiska, które przybierają coraz większą skalę. Niestety, ich ofiarami regularnie padają również gwiazdy polskiego show-biznesu.

Rozwój sztucznej inteligencji oraz łatwy dostęp do narzędzi umożliwiających tworzenie fałszywych materiałów sprawiają, że internauci coraz częściej mają problem z odróżnieniem prawdy od fikcji. W efekcie nieprawdziwe informacje błyskawicznie rozprzestrzeniają się w mediach społecznościowych, wywołując niepotrzebny niepokój i zamieszanie.

Niedawno o podobnych problemach mówiła również Maryla Rodowicz, której wizerunek został wykorzystany do stworzenia fałszywego materiału krążącego w sieci. Tym razem jednak sytuacja dotknęła bezpośrednio rodzinę Doroty Rabczewskiej, znanej wszystkim jako Doda.

POLECAMY: Majka Jeżowska UDERZA w Skolima: „To prostak, żaden artysta”. Ma rację?

Uśmiercono mamę Dody. Artystka nie kryje oburzenia

Kilka dni temu w mediach społecznościowych pojawił się profil przypominający oficjalny fanpage wokalistki. Na stronie opublikowano wpis stylizowany na nekrolog, informujący o rzekomej śmierci matki artystki, Wandy Rabczewskiej. Do publikacji dołączono wspólne zdjęcie matki i córki, co dodatkowo mogło wprowadzać odbiorców w błąd.

Fałszywa informacja bardzo szybko zaczęła krążyć po sieci. Część internautów początkowo uwierzyła w opublikowaną wiadomość, co tylko spotęgowało skalę zamieszania. Wiele osób nie kryło szoku, widząc rzekomy nekrolog osoby bliskiej jednej z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd w Polsce.

Na reakcję Dody nie trzeba było długo czekać. Wokalistka opublikowała na swoim oficjalnym profilu na Facebooku zrzut ekranu przedstawiający fałszywy wpis i postanowiła publicznie zaapelować do swoich fanów o pomoc w walce z kontem rozpowszechniającym nieprawdziwe treści.

Bardzo proszę o zgłaszanie tej strony. Podszywa się pod moją osobę oraz publikuje niepokojące, wstrętne treści fałszywe” – napisała.

Słowa artystki wywołały natychmiastową reakcję jej obserwatorów. Pod wpisem szybko pojawiły się setki komentarzy od osób, które nie kryły oburzenia całą sytuacją. Wielu fanów przyznało, że przez chwilę uwierzyło w opublikowaną informację i poczuło prawdziwy niepokój.

W komentarzach można było przeczytać liczne głosy wsparcia dla wokalistki oraz jej rodziny. Internauci zgodnie podkreślali, że publikowanie takich treści przekracza wszelkie granice przyzwoitości i powinno spotykać się z surowymi konsekwencjami.

“Ludzie to szm**y; Masakra; Co ludzie mają w głowie?; Ja nie mogę, ludzie są głupi; Co za debile; Nie chce się wierzyć; Komuś się ewidentnie nudzi; Poniżej jakiejkolwiek krytyki; Dramat totalny” – pisali fani Dody.

Cała sytuacja pokazuje, jak niebezpieczne mogą być fałszywe informacje rozpowszechniane w internecie. W przypadku osób publicznych ich skutki często dotykają nie tylko samych gwiazd, ale również ich najbliższych. Doda postanowiła nagłośnić sprawę i ostrzec swoich fanów, a internauci liczą, że strona odpowiedzialna za publikację zostanie szybko usunięta. Jedno jest pewne – granice internetowej manipulacji po raz kolejny zostały boleśnie przekroczone.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maryla Rodowicz nie kryje smutku. Jej słowa poruszają

Spotkaliście się kiedyś z takimi informacjami? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Doda z mamą Wandą Rabczewską (fot. screen Facebook Doda)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Majka Jeżowska UDERZA w Skolima: „To prostak”. Ma rację?

Opublikowano

w dniu

przez

Burza wokół słów Skolima wciąż nie cichnie, a kolejne gwiazdy show-biznesu zabierają głos w głośnej sprawie dotyczącej wsparcia dla artystów. Tym razem na temat wokalisty wypowiedziała się Majka Jeżowska. Jej słowa z pewnością nie spodobają się fanom „króla latino”. Przeczytaj całość już teraz!

W ostatnich dniach temat wsparcia dla artystów zdominował media społecznościowe i branżowe dyskusje. Wszystko za sprawą Skolima, który podczas jednego ze swoich występów postanowił publicznie skomentować pomysł współfinansowania emerytur dla twórców. Nagranie błyskawicznie obiegło internet i wywołało ogromne emocje.

Muzyk nie szczędził mocnych słów, a jego wypowiedź podzieliła opinię publiczną. Część internautów poparła jego stanowisko, jednak wielu przedstawicieli środowiska artystycznego uznało jego słowa za krzywdzące i niesprawiedliwe wobec osób związanych z kulturą.

“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.

Jedną z pierwszych osób, które postanowiły odpowiedzieć na te słowa, była Anna Rusowicz. Wokalistka opublikowała w mediach społecznościowych obszerny wpis, w którym przypomniała, że pojęcie artysty obejmuje znacznie więcej zawodów niż tylko popularnych wokalistów czy celebrytów.

Artystka zwróciła uwagę na fakt, że w środowisku kultury funkcjonują tysiące ludzi wykonujących swoją pracę z pasji, często za niewielkie wynagrodzenie. Jej zdaniem nie można wszystkich twórców oceniać przez pryzmat kilku najbardziej rozpoznawalnych nazwisk.

Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wokalistka.

Na tym jednak nie koniec. Do dyskusji dołączył także Krzysztof Skiba, który opublikował obszerny wpis zatytułowany „DO SKOLIMA, CO WSTYDU NI MA”. Lider zespołu Big Cyc nie ukrywał, że jest oburzony słowami młodszego kolegi po fachu i postanowił szczegółowo przedstawić własne argumenty.

Krzysztof Skiba przypomniał, że sukces finansowy osiąga jedynie niewielki procent osób związanych z branżą artystyczną. W swoim wpisie zwrócił uwagę na sytuację aktorów, muzyków czy ludzi teatru, którzy mimo wieloletniego wykształcenia i doświadczenia często funkcjonują na niestabilnych umowach i nie mogą liczyć na wysokie dochody.

“Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło” – napisał lider Big Cyc.

POLECAMY: Maryla Rodowicz nie kryje smutku. Jej słowa poruszają

Majka Jeżowska nie ma litości dla Skolima

Teraz do grona osób komentujących sprawę dołączyła również Majka Jeżowska. W rozmowie z „Faktem” piosenkarka została zapytana nie tylko o samą wypowiedź Skolima, ale także o fakt, że padła ona podczas wydarzenia, na którym obecne były również dzieci.

Dziennikarze zapytali artystkę, czy jej zdaniem wokalista powinien powstrzymywać się od używania wulgaryzmów podczas imprez rodzinnych i wydarzeń, w których uczestniczą najmłodsi. Odpowiedź Majki Jeżowskiej była krótka, ale niezwykle dosadna.

“Powinien [czyt. powstrzymać się], ale Skolim to niestety prostak, żaden artysta. Podoba się dzieciom, zarabia miliony…” – powiedziała Jeżowska.

Słowa Majki Jeżowskiej błyskawicznie odbiły się szerokim echem w mediach społecznościowych. Internauci ponownie podzielili się na dwa obozy – jedni przyznają rację wokalistce, inni stają w obronie Skolima i jego prawa do wyrażania własnych poglądów.

Jedno jest pewne – burza wywołana przez wypowiedź Skolima nie zamierza wygasać. Wręcz przeciwnie, do dyskusji dołączają kolejne znane osoby, a temat wsparcia dla artystów staje się jednym z najgorętszych sporów polskiego show-biznesu. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych dniach możemy spodziewać się kolejnych mocnych komentarzy i jeszcze większych emocji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim doczekał się odpowiedzi z ministerstwa: „Kim on de facto jest…”

Zgadzacie się ze słowami Majki Jeżowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Skolim, Justyna Steczkowska (fot. Przemysław Świderski/AKPA)
Majka Jeżowska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska/The Voice Senior)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Skolim doczekał się odpowiedzi z ministerstwa: „Kim on de facto jest…”

Opublikowano

w dniu

przez

Burza wokół słów Skolima wciąż nie cichnie. Po fali komentarzy ze strony artystów, muzyków i internautów do dyskusji włączyła się teraz osoba odpowiedzialna za politykę kulturalną państwa. Jej stanowisko może zaskoczyć tych, którzy uważali, że temat szybko ucichnie. Warto przeczytać do końca!

W ostatnich dniach trudno było znaleźć w polskim show-biznesie temat, który wzbudzałby większe emocje niż dyskusja o wsparciu dla artystów. Wszystko zaczęło się od głośnej wypowiedzi Skolima, który podczas jednego ze swoich występów postanowił publicznie skomentować pomysł współfinansowania emerytur dla twórców. Nagranie błyskawicznie rozeszło się po sieci i wywołało prawdziwą lawinę komentarzy.

Muzyk nie przebierał w słowach, a jego wypowiedź spotkała się zarówno z poparciem części internautów, jak i ostrą krytyką ze strony ludzi związanych z kulturą. Szczególne kontrowersje wzbudziły słowa, w których bardzo surowo ocenił środowisko artystyczne i zasadność udzielania mu wsparcia finansowego.

“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.

Wypowiedź błyskawicznie wywołała reakcję wielu osób ze świata kultury. Jedną z pierwszych była Anna Rusowicz, która postanowiła publicznie odnieść się do słów wokalisty. Artystka zwróciła uwagę, że pojęcie „artysta” obejmuje znacznie więcej zawodów niż tylko gwiazdy obecne na pierwszych stronach gazet.

Na swoim profilu przypomniała, jak różnorodne jest środowisko twórców i jak wiele osób każdego dnia pracuje na rzecz kultury, często nie osiągając wielkich zarobków. Jej zdaniem wrzucanie wszystkich przedstawicieli branży do jednego worka jest nie tylko niesprawiedliwe, ale również krzywdzące.

“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wokalistka.

Na tym jednak nie koniec. Do dyskusji dołączył także Krzysztof Skiba, który opublikował obszerny wpis zatytułowany „DO SKOLIMA, CO WSTYDU NI MA”. Lider zespołu Big Cyc nie ukrywał, że jest oburzony słowami młodszego kolegi po fachu i postanowił szczegółowo przedstawić własne argumenty.

Krzysztof Skiba przypomniał, że sukces finansowy osiąga jedynie niewielki procent osób związanych z branżą artystyczną. W swoim wpisie zwrócił uwagę na sytuację aktorów, muzyków czy ludzi teatru, którzy mimo wieloletniego wykształcenia i doświadczenia często funkcjonują na niestabilnych umowach i nie mogą liczyć na wysokie dochody.

“Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło” – napisał lider Big Cyc.

POLECAMY: Maryla Rodowicz nie kryje smutku. Jej słowa poruszają

Ministra kultury zabrała głos na antenie Polsat News

Teraz do sprawy odniosła się również Marta Cienkowska, wiceminister kultury, która pojawiła się w programie „Graffiti” na antenie Polsat News. To właśnie jej wypowiedź jest najnowszym głosem w coraz bardziej gorącej debacie dotyczącej wsparcia dla twórców i osób pracujących w sektorze kultury.

W rozmowie polityczka wyjaśniła, że proponowane rozwiązania nie są skierowane do najbogatszych gwiazd show-biznesu, lecz do osób, które przez lata pracują na umowach o dzieło lub realizują projekty bez stabilnego zabezpieczenia społecznego. Jej zdaniem obecny system pozostawia wiele takich osób bez odpowiedniej ochrony.

“W związku z tym, że mamy również w środowisku kultury, w środowisku sektorów kreatywnych takie osoby, które pracują na umowę o dzieło, pracują projektowo i wypadają z systemu ubezpieczeń społecznych, co de facto daje większe koszty dla budżetu państwa, to zaproponowaliśmy taki system, który pomaga tym najmniej zarabiającym osobom w sektorze kultury i w sektorach kreatywnych, po to, żeby ten system usprawnić, żeby zapewnić im podstawowe bezpieczeństwo, tak jak zapewniamy innym grupom społecznym” – powiedziała ministra.

W dalszej części swojej wypowiedzi Marta Cienkowska podkreśliła również znaczenie kultury dla budowania narodowej tożsamości. Zwróciła uwagę, że twórczość artystyczna od pokoleń odgrywa ważną rolę w życiu społecznym i historycznym kraju, dlatego wsparcie dla osób związanych z kulturą nie powinno być traktowane wyłącznie jako koszt.

“Przypomnę, że gdyby nie nasza kultura, gdyby nie nasza tożsamość zbudowana wokół również dzieł kultury, to pewnie nie byłoby tego narodu. Polska zniknęła z mapy na wiele lat, a jednak utrzymaliśmy się dzięki naszym wartościom, dzięki naszej tożsamości, która była budowana również i głównie przez środowisko kultury” – wspomniała na antenie Polsat News.

Po czym dodała:

“Tego typu słowa są niedopuszczalne i to, że ktoś w publicznie używa takich słów w ten sposób, obrażając innych ludzi, jednocześnie starając się być w tym środowisku, choć nie wiem, czy pan Skolim jest przedsiębiorcą, czy kim on de facto jest. Po prostu według mnie to jest zwykłe mówienie pod publiczkę, żeby zyskać większy pogłos” – wtrąciła.

Jak widać, burza wywołana przez słowa Skolima wciąż nabiera rozpędu. Do dyskusji włączają się kolejne osoby ze świata kultury, polityki i mediów, a temat wsparcia dla artystów pozostaje jednym z najgorętszych zagadnień ostatnich dni. Wszystko wskazuje na to, że spór wokół planowanych zmian jeszcze długo nie ucichnie, a kolejne reakcje mogą tylko podgrzać atmosferę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Skiba punktuje Skolima: “Grasz koncerty w każdej dziurze”

Jakie macie zdanie na temat całej tej medialnej burzy? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Marta Cienkowska (fot. screen YouTube Polsat News)
Marta Cienkowska (fot. screen YouTube Polsat News)
Skolim i Justyna Steczkowska (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – 17 maja 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Krzysztof Skiba punktuje Skolima: “Grasz koncerty w każdej dziurze”

Opublikowano

w dniu

przez

Dyskusja o wsparciu dla artystów zamienia się w jedną z najgorętszych afer ostatnich tygodni. Po kontrowersyjnej wypowiedzi Skolima głos zabierają kolejne gwiazdy polskiej sceny muzycznej. Teraz do sprawy odniósł się Krzysztof Skiba, który opublikował mocny wpis i nie szczędził gorzkich słów pod adresem młodszego kolegi. Dowiedz się więcej!

W ostatnich dniach temat planowanych zmian dotyczących wsparcia dla artystów zdominował media społecznościowe i branżowe dyskusje. Wszystko za sprawą Skolima, który podczas jednego ze swoich występów postanowił publicznie skomentować pomysł współfinansowania emerytur dla twórców. Jego wypowiedź błyskawicznie obiegła internet i wywołała ogromne emocje zarówno wśród fanów, jak i przedstawicieli środowiska artystycznego.

“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.

Muzyk nie przebierał w słowach, a jego wypowiedź spotkała się z bardzo skrajnymi reakcjami. Część internautów przyklasnęła jego stanowisku, inni uznali jednak, że przekroczył granicę i niesprawiedliwie uderzył w całe środowisko twórców. Szczególnie dużo kontrowersji wzbudził sposób, w jaki odniósł się do artystów korzystających lub potencjalnie mogących korzystać z państwowego wsparcia.

Wśród osób, które postanowiły odpowiedzieć na słowa wokalisty, znalazła się między innymi Ania Rusowicz. Artystka opublikowała obszerny wpis, w którym przypomniała, jak szerokim pojęciem jest zawód artysty i jak wiele profesji obejmuje. Jej zdaniem wrzucanie wszystkich twórców do jednego worka jest krzywdzące i nie oddaje realiów funkcjonowania wielu ludzi kultury.

“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wokalistka.

POLECAMY: Maryla Rodowicz nie kryje smutku. Jej słowa poruszają

Krzysztof Skiba UDERZA w Skolima. Ostro?

Na tym jednak nie koniec. Głos w sprawie postanowił zabrać również Krzysztof Skiba z zespołu Big Cyc. Muzyk opublikował obszerny wpis zatytułowany „DO SKOLIMA, CO WSTYDU NI MA”, w którym odniósł się bezpośrednio do słów młodszego kolegi. Już pierwsze zdania nie pozostawiały wątpliwości, że lider Big Cyca nie zgadza się z jego stanowiskiem.

“Powiedziałeś, o swoich koleżankach i kolegach ze sceny, że artyści to ku..y i ćpuny i żadne emerytury im się nie należą” – napisał.

W dalszej części wpisu muzyk przypomniał, że sukces finansowy jest udziałem jedynie niewielkiej grupy twórców.

“Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło” – kontynuował.

Krzysztof Skiba zwrócił również uwagę na aspekt społeczny całej dyskusji. Jego zdaniem osoby osiągające wysokie dochody nie powinny szydzić z tych, którym się nie powiodło. W swoim wpisie podkreślił, że zarówno on, jak i Skolim nie potrzebują dodatkowego wsparcia, jednak wielu mniej znanych artystów znajduje się w zupełnie innej sytuacji życiowej.

“To nie jest fajne, gdy bogaty naśmiewa się z biednych. Spytaj swojej babci. Tak, tej co ostatnio po naszym koncercie w Krakowie, robiła sobie ze mną zdjęcie. Ona ci to potwierdzi. Ja i Ty nie potrzebujemy żadnych emerytur. Ja sprzedałem miliony płyt, a Ty grasz koncerty w każdej dziurze, bo jesteś na fali. Ale są tacy artyści, którzy nie odnieśli sukcesu. Swoją niemądrą wypowiedzią naszczułeś na biedaków. Zrobiłeś prezent głupiej gawiedzi, która zawsze się cieszy z takich populistycznych, ostrych wysrywów” – czytamy.

W kolejnych fragmentach muzyk odniósł się do kwestii państwowych dopłat dla różnych grup zawodowych. Przypomniał, że w Polsce od lat funkcjonują liczne programy wsparcia dla różnych sektorów gospodarki, a proponowane rozwiązania dla artystów miałyby objąć stosunkowo niewielką grupę osób. W jego ocenie debata nie powinna opierać się na emocjach, lecz na konkretnych danych i liczbach.

“Do górników, zdrowych, silnych chłopów, co roku Polska dopłaca aż 9 miliardów. A jest tych górników w Polsce tylko 75 tysięcy. Tymczasem oblicza się, że artystów objętych tymi emeryturami byłoby 64 tysiące. A suma dopłat, to nie żadne miliardy, tylko kilkaset milionów rocznie. Księży w Polsce jest 30 tysięcy. Kler nie wytwarza żadnego PKB, czyli dochodu dla Polski, oprócz wątpliwego wsparcia duchowego, a kosztuje Polskę rocznie dwa miliardy dopłat. Takich przykładów można by mnożyć. Czemu nie wyśmiewasz tych dopłat, tego trwonienia kasy na inne branże, a sprzeciwiasz się emeryturom dla mniej znanych artystów?” – dodał Krzysztof Skiba.

Na zakończenie lider Big Cyca podkreślił, że w jego opinii wartość artysty nie zawsze idzie w parze z popularnością czy wysokimi zarobkami.

„Bywa, że ci mniej znani są bardziej wartościowi, niż ci, którzy śpią na kasie” – podsumował.

Jedno jest pewne – dyskusja dotycząca emerytur i wsparcia dla artystów dopiero się rozkręca, a kolejne wypowiedzi gwiazd pokazują, jak bardzo podzielone jest środowisko muzyczne. Czy głos zabiorą następni artyści? Wszystko wskazuje na to, że ten temat jeszcze długo nie zniknie z nagłówków.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda zabrała głos ws. emerytur artystów. Padły mocne słowa

Zgadzacie się ze słowami Krzysztofa Skiby? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Krzysztof Skiba, Karolina Skiba (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Krzysztof Skiba (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Skolim (fot. Marcin Gadomski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością