news
Piotr „Soyers” Soyka zdradza kulisy programu „Siły Specjalne Polska”oraz co czeka rekrutów: duszeni, paleni, topieni, zrzucani z wysokości, …
3 września o godz. 20.10 na antenie Polsatu zadebiutuje najnowszy program “Siły Specjalne Polska”, którego poprowadzą byli żołnierze elitarnych jednostek wojskowych.
W środę odbyła konferencja programu “Siły Specjalne Polska” podczas której mieliśmy okazje porozmawiać z instruktorem Piotrem “Soyers” Soyką (były operator Jednostki Wojskowej Komandosów) o nowym programie i przełamywaniu granic przez rekrutów.
Zanim jednak odbędzie się projekcja pierwszego odcinka poznajcie uczestników, którzy spełnią swoje marzenia przekraczając własne granice. Poniżej zdradzamy, dlaczego zdecydowali się wziąć udział w programie “Siły Specjalne Polska”.
„Jedynka”: Justyna Christiansen
Wiek: 37 lat
Miejscowość: Łapczyca
Od 12 lat pracuje w lotnictwie cywilnym jako personel pokładowy, aktualnie na stanowisku Cabin Service Supervisor. Jej styczność ze sportem zaczęła się w podstawówce, od grup tanecznych, potem było również pływanie, cheerleading i studia na Krakowskim AWF, gdzie przewinęło się wszystko od judo, przez sporty zespołowe po zajęcia fitness. W trakcie studiów startowała również w sportach sylwetkowych – kulturystyce i fitness. Aktualnie trenuje boks i kickboxing. Są to sporty, które rozwijają na wielu płaszczyznach i porządkują głowę. W ciągu najbliższych dwóch lat chciałaby przygotować się do zawodów w kickboxingu.

„Dwójka”: Magdalena Pierzynowska
Wiek: 33 lata
Miejscowość: Warszawa
Managerka, trenerka i modelka. Miłośniczka wszelkiej aktywności i sportów ekstremalnych. Kobieta sprzeczność, łącząca artystyczną wrażliwość z męskimi zajawkami. Głodna życia, poszukiwaczka przygód, wiecznie szukająca własnych granic. Jej marzeniem jest pokazać że pot, krew i zły mogą być bardziej sexy od szpilek.

„Trójka”: Rafał Kraszewski
Wiek: 40 lat
Miejscowość: Warszawa
Lekarz Weterynarii, specjalista chirurg. Prywatnie w związku z instruktorką. Ojciec dziewięcioletniego syna Stasia. Rozwiedziony. Współwłaściciel psa Riri. Nigdy nie był w wojsku. Kategoria E- czyli ewakuacja wraz z kobietami i dziećmi. Absolwent Wydziału Medycyny Weterynaryjnej SGGW w Warszawie, który ukończył w 2009 roku. W 2014 roku uzyskał tytuł Specjalisty Chirurgii Weterynaryjnej, która stała się jego pasją już na początku studiów i aby ją rozwijać jeszcze podczas ich trwania, podjął pracę w jednej z warszawskich lecznic całodobowych. Aktywnie asystował w wielu nowatorskich zabiegach, m.in. w naprawie zastawek na otwartym sercu psich pacjentów, jak i zgłębiał tajniki zabiegów laparoskopowych i torakoskopowych . Od 2 lat współwłaściciel pierwszej w Polsce chirurgicznej kliniki ComfortVet w Warszawie. Uwielbia uczyć innych, a jego entuzjazm i uśmiech są bardzo zaraźliwe. W czasie wolnym pasjonat wspinaczki, gimnastyki i surfingu.

„Czwórka”: Grzegorz Koteluk
Wiek: 37 lat
Miejscowość: Warszawa
Ksywa: Grzenio. Ma 37 lat, pochodzi z Góry Świętej Anny. Od 7 lat mieszka w Warszawie. Wcześniej we Wrocławiu, Krakowie i Szanghaju. Obecnie pracuje jako trener personalny, najdłużej pracował w gastronomii – około 12 lat, głównie jako kelner. Był też windykatorem telefonicznym, nauczycielem angielskiego w chińskim przedszkolu, sprzedawcą bio-produktów w warzywniaku i tynków dekoracyjnych. Już jako dziecko lubił pracować: sprzedawał katalogowe kosmetyki oraz owoce zebrane z rodzinnego sadu. Po maturze wyjechał do Irlandii, gdzie pracował w restauracji typu fast food, by dorobić na studia. Studiował Turystykę i Rekreację we Wrocławiu a kilka lat później Artystyczne Projektowanie Ubioru w Krakowie. Od ponad 3 lat uprawia sport, główny nurt to kalistenika, ale lubi także treningi na wolnych ciężarach. Ostatnio zaczął też biegać. Jego największą pasją jest twórczość Christiny Aguilery, której słucha nieprzerwanie od ponad 20 już lat.

„Piątka”: Ewa Ewah
Wiek: 42 lata
Miejscowosć: Siedlce
Matka trzech córek w wieku 15, 8 i 7 lat. Na co dzień oprócz pracy zawodowej zajmuje się prowadzeniem domu oraz wychowywaniem dzieci. Z wykształcenia jest architektem. Ukończyła ekonomię w zakresie gospodarowania nieruchomościami oraz studia podyplomowe z wyceny nieruchomości. Jej pasją zawodową są głównie nieruchomości i budownictwo. Pośrednictwem w obrocie zajmuje się od 2006 roku, z przerwami na macierzyństwo, a obecnie również inwestycjami budowlanymi. W wolnym czasie lubi czytać książki, zajmować się remontami domowymi, pracami ogrodowymi, majsterkowaniem, oraz renowacją mebli. Interesuje się także medycyną naturalną i niekonwencjonalną oraz ziołolecznictwem.

„Szóstka”: Patrycja Zdrojewska
Wiek: 31 lat
Miejscowość: Trzebinia
Pochodzi z Bydgoszczy, w wieku 20 lat wyjechała do Wielkiej Brytanii, gdzie mieszkała przez 8 lat. Od 3 lat mieszka w Trzebini. Jest team liderem zespołu w korporacji w branży nuklearnej. W trakcie liceum i studiów dorabiała jako hostessa, np. chodziła po galerii przebrana za pudełko ciastek. Ze sportem jest związana od najmłodszych lat. Jeździła konno, trenowała fitness. Na wyspach przez 3 lata trenowała tajski boks, potem skupiła się na treningu ogólnorozwojowym na siłowni. W czasie pandemii przestała ćwiczyć. Do treningów wróciła zimą 2022 roku. Trenuje głównie pod zawody Hyrox i to właśnie ze startami w tych zawodach wiąże przyszłość. Jest fanką muzyki Michaela Jacksona oraz Zespołu Queen, uwielbia tatuaże. Lubi ciszę, kontakt z natura, uwielbia chodzić na grzyby i nigdy nie chodziła na imprezy.

„Siódemka”: Julita Ilczyszyn
Wiek: 41 lat
Miejscowość: Wągrowiec
Nauczycielka wychowania fizycznego i pasjonatka sportów lądowych. Pierwsza Polka z tytułem pustynnego Grand Slam (każdy z pięciu ultramaratonów na dystansie 250 km na innym kontynencie w jeden rok). Mama dwóch córek: Julii i Zuzi. Nie ustoi w miejscu, nieustannie w ruchu, w poszukiwaniu okazji do stawiania sobie wyzwań. Przełamuje blokady psychiczne, które sobie stworzyła i życie jej podarowało. Uzależniona od wychodzenia ze swojej strefy komfortu, wiedząc jak wielką satysfakcję przyniesie jej pożądany efekt. Pokonywanie przeszkód sprawia, że czuje się silniejszą i szczęśliwszą kobietą, która pokazuje innym, że warto! Marzycielka na 110 procent, która realizuje swoje pomysły i zachęca innych do uwierzenia w siebie, dbania o siebie poprzez poświęcenie dla siebie odrobiny czasu. Uśmiechnięta, otwarta, serdeczna, pomocna. Program pozwoli jej na uczucie bycia z siebie dumną.

„Ósemka”: Michał Świątek
Wiek: 45 lat
Miejscowość: Trzemeszno
Pochodzi z Trzemeszna, małego miasteczka w Wielkopolsce. Jego pasją jest sport, szczególnie biegi o charakterze wojskowym oraz biegi ultra. Pracował jako urzędnik. Jego motto: Codzienna dyscyplina, a nie motywacja doprowadzi cię tam, gdzie chcesz być.

„Dziewiątka”: Tomasz Brzózka
Wiek: 44 lata
Miejscowość: Warszawa
Sportowiec, trener fitness, motywator, coach. Propagator zdrowego stylu życia. Absolwent AWF w Warszawie oraz SWPS w Sopocie. Wieloletni reprezentant Polski w fitness i kulturystyce. Uczestnik licznych zawodów sportowych od crossfirowych, kulturystycznych, poprzez maratony, biegi uliczne i terenowe, aż po zawody triathlonowe (w tym IRONMAN), biegi OCR i militarne. Autor wielu publikacji oraz książek Fitness dla mężczyzn, Fitness dla kobiet. Od kilkunastu lat związany z Klubem Sinnet, gdzie pełni rolę Dyrektora sportowego. Reprezentant Polski w fitness gimnastycznym, multimedalista Mistrzostw Polski i Pucharu Polski, finalista Mistrzostw Europy i Świata.

„Dziesiątka”: Olena Hrudina
Wiek: 42 lata
Miejscowość: Biały Bór
Urodziła się w mieście Konotop w Ukrainie. Jest mamą trójki dzieci, które dają jej szczęście. W Ukrainie ma rodziców, siostrę i brata, a także wielu przyjaciół i znajomych. W 2016 roku z dwójką dzieci i partnerem przeprowadziła się do Polski. Wtedy jej życie zmieniło się radykalnie. Była nauka (szkoła policyjna i studia podyplomowe), a także zmiana kilku miejsc pracy, zaczynając od kuchni. Teraz pracuje jako referent w ukraińskiej Szkole Podstawowej nr 2 im Tarasa Szewczenki w Białym Borze, zarządza Fundacją PROGRES, która zajmuje się działalnością kulturalną i edukacyjną. Ma też kilka ulubionych zajęć – bieganie w terenie, wędkarstwo i podróże. Jej najdłuższy dystans to 45,5 km i +-1000 m przewyższeń, na którym zajęła 3 miejsce w swojej kategorii wiekowej. Bieganie daje jej poczucie wolności i możliwość bycia samej. W marzeniach ma domek po środku lasu w otoczeniu mnóstwa kwiatów.

„Jedenastka”: Angelika Szwed
Wiek: 33 lata
Miejscowość: Kraków
Od 18 lat handlowiec, obecnie dyrektor ds. sprzedaży w branży animacji, produkcji i post produkcji. Od zawsze zawodowo związana z ludźmi. Zaczynała od branży masażu i fizjoterapii, jednak kontuzja wykluczyła ją z tego zawodu. Pracowała w handlu stalą i wyrobami hutniczymi. Obecnie zajmuje się animacją 3D. W sercu społecznik, dlatego szkoli się z KPP i podnosi swoje kwalifikacje jako nawigator by kiedyś wstąpić w szeregi grupy poszukiwawczej. Na co dzień matka 7 letniego syna. Motto w życiu: pozostaw ten świat piękniejszym niż go zastałeś.

„Dwunastka”: Arkadiusz Gorczycki
Wiek: 40 lat
Miejscowość: Bytom
Inżynier od ponad 20 lat związany z branżą przeróbki stali. W trakcie studiów pracował na maszynach obróbczych CNC, a obecnie pracuje jako technolog w firmie zajmującej się konstrukcjami stalowymi, specjalizującej się w produkcji mostów. Od 13 lat mąż, a od 11 – tata. Jego przygoda ze sportem zaczęła się 10 lat temu od niewinnego zakładu, że przebiegnie półmaraton. Ważył wtedy ponad 20 kg więcej, niż obecnie. W ciągu 6 miesięcy schudł i nie tylko przebiegł, ale też złamał czas 1:40 h. Później pojawiły się kolejne wyzwania jak maratony czy bieg ultra, gdzie w debiucie zajął 10. miejsce w kategorii open i 4. w kategorii wiekowej. Właśnie na czterdzieste urodziny wymarzył sobie formę życia, z której obecnie jest dumny. Sport uratował mu życie, nadał sens i cel. Potrafi łączyć rodzinę, pracę i sport. Obecnie łączy bieganie i siłownię, aby wystartować w zawodach Hyrox.

„Trzynastka”: Konrad Buko
Wiek: 28 lat
Miejscowość: Siekierki Wielkie
Pracuje jako Lider produkcji w renomowanej firmie wyrobu kabin prysznicowych. Śmiało może o sobie powiedzieć – aktywny. Od lat jego zainteresowania kształtują się na sportowo – trenuje kalistenikę, biega, rozpoczyna przygodę ze sztukami walki. Hobby jakim jest survival, sprawia że docenia wszystko co ma na co dzień wokół siebie. Z żoną i psami często wędruje po górach. Uwielbia ekspozycję na zimno i techniki oddechowe. W lutym 2024 wszedł na Śnieżkę w samych szortach i udowodnił sobie, że ograniczenia są tylko w głowie, a marzenia się spełnia. Sport pomaga mu się realizować i przygotować do coraz to nowszych wyzwań jakie sobie w życiu stawia. Swoim działaniem stara się motywować innych do zmian, odważnego, bardziej aktywnego, zdrowego i szczęśliwego życia. Najbliżsi znają go z tego, że jak jest ciężko, to idzie pierwszy, a jeśli coś jest nieosiągalne, to idzie po prostu trochę szybciej by to sprawdzić.

„Czternastka”: Wiktoria Mroczyńska
Wiek: 30 lat
Miejscowość: Gdańsk
Jest wulkanem energii. Z wykształcenia higienistka stomatologiczna, ale w zawodowym życiu postanowiła zmienić ścieżkę kariery na taką, w której jej kreatywność i energia świetnie się sprawdzają. Kilka lat pracowała jako ambasadorka dla brandów alkoholowych w klubach, następnie objęła stanowisko supervisora i nadzorowała pracę kilku teamów na terenie trójmiasta. Pracowała także jako przedstawiciel handlowy w jednej z firm produkujących wyroby tytoniowe. Kontakt z ludźmi to coś, co ja daje jej energię i sprawia że czuję, że żyje. Praca zawodowa, w której kreatywność spotyka się z wolnością to zdecydowanie jej miejsce na tej ziemi. Nie usiedzi w miejscu, jeden pomysł goni drugi. Uparta i wytrwała w dążeniu do celu. Siłę w sobie znajduje dzięki samodzielnemu macierzyństwu. Zapanowanie nad dwoma synami to nie lada wyzwanie. Próbowała również swoich sił w pracach biurowych, ale to zdecydowanie nie dla niej. Kolokwialnie mówiąc: umierała z nudów. Ze sportem jest za pan brat, bo przecież rozpiera ją energia. Motocykle to jej ogromna pasja. Kocha jeździć na rowerach, quadach. Wszystko co szybkie i podnosi adrenalinę jest dla niej extra. Miłośniczka podróży, zakochana w górach.

„Piętnastka”: Hanna Hapel
Wiek: 24 lata
Miejscowość: Babkowice
Pochodzi z Głogowa. Przez ostatnie 5 lat mieszkała w Trójmieście, a teraz osiadła się na jakiś czas na wielkopolskiej prowincji, żeby zasmakować trochę wiejskiego życia. Trenuje trójbój siłowy, chociaż nie tak intensywnie jak w ubiegłych latach, kiedy przygotowywała się do zawodów. Studiuje zarządzanie zasobami ludzkimi. W wolnym czasie podróżuje, robi zdjęcia i spędza czas z psiakiem!

„Szesnastka”: Andrzej Kondraciuk
Wiek: 18 lat
Miejscowość: Białystok
Pracuje jako instruktor w parku linowym. Interesuje się sportem, trenuje crossfit, bieganie, pływanie i kalistenikę. Uwielbia biegi typu OCR gdzie zajmuje wysokie miejsca. Jednym z najważniejszych jego osiągnieć jest start na Mistrzostwach Polski na 1000 m z przeszkodami.

„Siedemnastka”: Piotr Kondraciuk
Wiek: 47 lat
Miejscowość: Białystok
Nauczyciel wychowania fizycznego i trener, pasjonat sportu, animator kultury fizycznej, niezniszczalny dziadek, organizator obozów, półkolonii. Przekazuje piękno sportu dzieciom, młodzieży oraz całym rodzinom. Codziennie od rana do wieczora trenuje i prowadzi zajęcia wychowania fizycznego. Trenują z synem Andrzejem przygotowując się do Mistrzostw Europy i Świata w HYROX. Największym sukcesem sportowym jest wygrana z synem w Mistrzostwach Polski Stormeet 2023. Chce pokazać dzieciom i młodzieży oraz ludziom w starszym wieku w jakiej można być znakomitej formie i jak naprawdę powinien wyglądać nauczyciel wychowania fizycznego.

„Osiemnastka”: Rafał Wyszyński
Wiek: 34 lata
Miejscowość: Warszawa
Urodzony w Warszawie i wychowany na Tarchominie. Zaczynał pracę od sprzedaży karnetów w sieciach siłowni. Obecnie prowadzi własną działalność, zajmuje się wykończeniem wnętrz. Interesuje się sportem i motoryzacją. Udziela się w Charytatywnej Reprezentacji Polski Disco w piłce nożnej. Walczył w boksie na Charytatywnej Gali Pełna Moc. Obecnie trenuje Football Amerykański w Dukes Ząbki gdzie mieszka od ponad dwóch lat. Rekreacyjnie gra w piłkę nożną oraz zaczyna trenować sztuki walki. W młodości wygrał sporo turniejów w tenisa stołowego, pływał, biegał i grał w siatkówkę halową. Od niedawna po 4 latach walki jest szczęśliwym ojcem, który wygrał opiekę nad dzieckiem.

news
Burza po półfinale „Mam Talent”. Występ psa podzielił widzów
To miał być wieczór pełen zachwytów i wielkich emocji, jednak po ogłoszeniu wyników w sieci rozpętała się prawdziwa dyskusja. Widzowie nie tylko ocenili decyzje jury, ale też zaczęli zadawać niewygodne pytania o granice programu. Jedno jest pewne – ten półfinał wywołał znacznie więcej niż tylko chwilowe emocje. Przeczytaj całośc już teraz!
Półfinały „Mam Talent!” od lat stanowią najbardziej wymagający etap całego show, w którym nie ma już miejsca na przypadek. Uczestnicy wychodzą na scenę z dopracowanymi występami, często będącymi efektem wielu miesięcy pracy, a każda sekunda ich prezentacji może przesądzić o dalszym losie w programie. To właśnie tutaj napięcie osiąga najwyższy poziom.
Wraz z kolejnymi występami na żywo rośnie również zaangażowanie widzów, którzy coraz uważniej przyglądają się nie tylko talentom uczestników, ale także decyzjom podejmowanym przez jury. W tym sezonie nie jest inaczej – każda werdykt wzbudza ogromne emocje i natychmiast trafia pod ocenę internautów.
W ostatnim półfinale do finału awansowały duet Liza i Dina oraz Milena Tesarska, co dla części publiczności było zaskakującym rozstrzygnięciem. Szczególnie dużo uwagi skupił występ z udziałem psa, który stał się jednym z najgłośniej komentowanych momentów wieczoru.
W rywalizacji o miejsce w finale udział brali także Maciej Pałatyński, prezentujący swoje umiejętności z jojo oraz Milena Tesarska, specjalizująca się w akrobatyce powietrznej. Ostateczna decyzja należała do jury w składzie: Julia Wieniawa, Agustin Egurrola, Marcin Prokop oraz Agnieszka Chylińska, którzy po naradzie wskazali, kto powinien przejść dalej.
Wybór Mileny Tesarskiej został przyjęty stosunkowo spokojnie, jednak to nie on stał się głównym tematem dyskusji. Najwięcej emocji wzbudził drugi finałowy występ, który błyskawicznie podzielił widzów na dwa obozy.
POLECAMY: Blanka Stajkow wywołała burzę komentarzy “Dziewczyno, co Ty robisz”
Widzowie podzieleni występem psa w “Mam Talent”
Część internautów otwarcie skrytykowała udział zwierząt w programie, podnosząc argumenty dotyczące ich komfortu i etyczności takich występów. W komentarzach nie brakowało ostrych opinii, które szybko zaczęły dominować w sieci.
“Serio ludzie? Już nie było na kogo głosować? Myślałam, że to program dla ludzi, a nie dla skaczącego pieska. Rozumiem gdyby jeszcze wykonał coś niesamowitego, ale takie rzeczy były od dawna w tym programie. Nigdy nie zrozumiem dlaczego oceniacie słodkie zwierzęta i to że właścicielka go kocha i trenuje zamiast skupić się na prawdziwych talentach i umiejętnościach” – napisała jedna z internautek.
“Żaden talent tylko tresura; Porażka. Kto tu ma talent. Pies czy człowiek?; Beznadziejne i coś przekombinowane; Nie zasługiwali na finał” – pisali inni widzowie.
Z drugiej strony pojawiło się również bardzo dużo głosów broniących występu. Widzowie zwracali uwagę, że pokaz był dopracowany, a relacja między właścicielką a psem opierała się na zaufaniu i dobrej komunikacji, co było widoczne na scenie.
“To było cudowne; Oby dziewczyny wygrały; Cudowna relacja jest między nimi; Ten piesek jest przeszczęśliwy; Nie rozumiem hejtu na zwierzęta; Ten występ był lepszy niż te wszystkie dzieciaki; Popłakałam się; Też bym chciała tak nauczyć mojego psiaka; Cudowny pies i niezwykła jego Pani; Obyście wygrały” – czytamy na Facebooku.
Cały półfinał „Mam Talent!” stał się jednym z najgłośniej komentowanych odcinków tej edycji, pokazując, jak bardzo program potrafi dzielić opinię publiczną. Granica między rozrywką a kontrowersją znów okazała się niezwykle cienka. Przed widzami kolejne emocjonujące odcinki, ponieważ półfinały emitowane są w każdą sobotę o 19:45 w TVN. Wielki finał zbliża się wielkimi krokami i wszystko wskazuje na to, że emocje będą tylko rosły.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Zapłakana Julia Wieniawa na Instagramie. Co się stało?
A Wam jak się podobał występ Lizy i Diny? Zasługiwały na finał? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!










Autor: Szymon Jedynak
news
Monika Jarosińska OSTRO o historii FANA DODY u Szalonego Reportera: TRUPÓW w SZAFIE jest WIĘCEJ!?
Monika Jarosińska OSTRO o historii FANA DODY pod Szalonego Reportera: TRUPÓW w SZAFIE jest WIĘCEJ!?
POLECAMY: Blanka Stajkow wywołała burzę komentarzy “Dziewczyno, co Ty robisz”
news
Zapłakana Julia Wieniawa na Instagramie. Co się stało?
Nagranie, które pojawiło się w sieci, natychmiast wywołało ogromne poruszenie i lawinę komentarzy. Widzowie byli przekonani, że wydarzyło się coś poważnego, jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Sama zainteresowana postanowiła wszystko wyjaśnić. O co chodzi? Przeczytaj, aby poznać szczegóły!
Julia Wieniawa od kilku lat znajduje się na szczycie popularności i nie zwalnia tempa nawet na moment. Jej kariera rozwija się w imponującym kierunku, a ona sama udowadnia, że można z powodzeniem łączyć wiele ról jednocześnie – od aktorki, przez wokalistkę, aż po osobowość telewizyjną. Taka intensywność pracy sprawia jednak, że emocje często kumulują się w najmniej spodziewanych momentach.
Nie jest tajemnicą, że Julia Wieniawa należy do grona najbardziej zapracowanych artystek młodego pokolenia. Jej grafik wypełniony jest po brzegi, a każdy dzień przynosi nowe wyzwania i zobowiązania. Mimo to gwiazda stara się zachować autentyczność i bliskość z fanami, regularnie dzieląc się z nimi fragmentami swojego życia.
W ostatnich dniach to właśnie media społecznościowe stały się miejscem, gdzie Julia Wieniawa pokazała swoją bardziej emocjonalną stronę. W sobotę opublikowała relację, na której widać, jak płacze, co natychmiast zaniepokoiło jej obserwatorów i wywołało falę spekulacji.
Widok zapłakanej Julii Wieniawy był dla wielu zaskoczeniem, szczególnie że na co dzień prezentuje się jako osoba pełna energii i pozytywnego nastawienia.Sama zainteresowana szybko rozwiała wszelkie wątpliwości. Julia Wieniawa wyjaśniła, że jej łzy nie mają nic wspólnego ze smutkiem, a wręcz przeciwnie – są efektem ogromnej radości i wzruszenia, które przyszły niespodziewanie.
“To są łzy szczęścia, jak coś. Yoga uwolniła moje wszystkie emocje i właśnie je do siebie przytulam, dopiero dochodzi do mnie, jak wspaniale było na ostatnich koncertach i jak się cieszę, że mam dla kogo tworzyć “- napisała.
Jak się okazuje, ogromny wpływ na jej stan emocjonalny miała praktyka jogi. To właśnie ona pozwoliła Julii Wieniawie na chwilę zatrzymania i głębsze przeżycie wszystkiego, co wydarzyło się w ostatnim czasie. Dopiero wtedy dotarło do niej, jak ważne są dla niej reakcje fanów i atmosfera koncertów.
POLECAMY: “Farma”: Janosik zabrał głos po odpadnięciu. Nie gryzł się w język
Julia Wieniawa podbija serca fanów
Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że ostatnie miesiące były dla Julii Wieniawy wyjątkowo intensywne. Artystka jest w trakcie trasy koncertowej „Światłocienie ReLove Tour”, która spotyka się z bardzo ciepłym przyjęciem publiczności. Każdy występ to dla niej ogromny ładunek emocji, który – jak widać – nie zawsze daje się łatwo opanować.
Równolegle Julia Wieniawa nie znika z telewizji, regularnie pojawiając się na żywo w programie „Mam Talent!”. Półfinały emitowane na żywo wymagają od niej pełnego zaangażowania i skupienia, co dodatkowo potęguje presję i zmęczenie.
Warto również przypomnieć, że drugi album studyjny Julii Wieniawy odniósł duży sukces, trafiając na szczyt zestawienia OLiS i zdobywając status złotej płyty. To tylko potwierdza, że jej muzyczna droga rozwija się równie dynamicznie, co pozostałe aspekty kariery.
Mimo ogromu obowiązków Julia Wieniawa znajduje czas, by dzielić się kulisami swojej pracy z fanami. Publikuje nagrania z przygotowań do koncertów, fragmenty występów oraz materiały od słuchaczy, co dodatkowo wzmacnia więź z jej odbiorcami.
Nagranie ze łzami pokazało jednak coś jeszcze – że nawet osoby przyzwyczajone do życia na świeczniku potrzebują momentu zatrzymania i przestrzeni na emocje. W przypadku Julii Wieniawy była to chwila szczerości, która tylko utwierdziła fanów w przekonaniu, że mają do czynienia z autentyczną artystką.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kinga Zawodnik wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła deklaracja
Podobają Wam się piosenki Julii Wieniawy? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
“Farma”: Janosik zabrał głos po odpadnięciu. Nie gryzł się w język
To miał być jeden z pewniaków do finału, a jednak wszystko potoczyło się zupełnie inaczej. Decyzja uczestników wywołała burzę wśród widzów, którzy nie kryją rozczarowania i złości. Sam zainteresowany nie milczy i odsłania kulisy tego, co naprawdę wydarzyło się na planie. Sprawdź, co wyznał Janosik z “Farmy”.
Reality-show „Farma” od dłuższego czasu utrzymuje stabilną i wysoką oglądalność, przyciągając przed ekrany widzów spragnionych autentycznych emocji i nieprzewidywalnych zwrotów akcji. Formuła programu oparta na odcięciu uczestników od świata i przeniesieniu ich do wymagających warunków sprawia, że każda decyzja nabiera szczególnego znaczenia, a napięcia szybko eskalują.
Właśnie ta surowa rzeczywistość powoduje, że relacje między uczestnikami zmieniają się dynamicznie. Sojusze, które jednego dnia wydają się trwałe, następnego potrafią się rozsypać, a decyzje podejmowane pod presją mają realny wpływ na dalszy przebieg gry. Widzowie z kolei z ogromnym zaangażowaniem analizują każdy ruch uczestników.
Na tle pozostałych wyróżniał się Łukasz „Janosik” Januszczak, który od początku budował swój wizerunek jako osoba spokojna, konkretna i lojalna wobec innych. W świecie pełnym napięć i konfliktów jego postawa była czymś wyjątkowym, co szybko przełożyło się na sympatię widzów.
To właśnie dlatego jego eliminacja okazała się dla wielu ogromnym zaskoczeniem. Łukasz „Janosik” Januszczak był typowany jako jeden z głównych kandydatów do zwycięstwa, a jego silna pozycja była dostrzegana nie tylko przez widzów, ale również przez innych uczestników programu.
W momencie, gdy przegrał pojedynek, sytuacja diametralnie się zmieniła. Pozostali farmerzy wykorzystali okazję, by wyeliminować potencjalne zagrożenie, co tylko potwierdziło, jak bardzo strategiczna potrafi być gra w tym formacie.
Po emisji odcinka Łukasz „Janosik” Januszczak zdecydował się zabrać głos i podczas transmisji na Instagramie podzielił się swoimi emocjami z widzami. Nie ukrywał, że powrót do tych wydarzeń po czasie był dla niego trudnym doświadczeniem.
“Uczucia wróciły po tym czasie. Po tym odcinku czuję te emocje, to wszystko wraca na nowo. Co Paulina czuje, no jest tak… Wcześniej tego nie widziałam, więc mocniej mnie uderzyło na nowo. Jeszcze bardziej mi smutno teraz” – wyznała.
Nie pominął również wątku swojej porażki w pojedynku, który przesądził o jego dalszym losie w programie. Jak podkreślił, choć sytuacja była trudna, stara się ją zaakceptować.
“Niby tylko minuta albo aż minuta, ale trzeba to wziąć na klatę. Stało się, jak stało” – dodał.
POLECAMY: Kinga Zawodnik wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła deklaracja
Janosik ujawnia kulisy “Farmy”. Tego nikt nie wiedział
Duże emocje wzbudził także temat sojuszy, które – jak się okazało – nie przetrwały próby czasu. Łukasz „Janosik” Januszczak odniósł się do tego wprost, wskazując, że decyzje uczestników były podyktowane strategią.
“Jak widać w ostatnich odcinkach, sojusz się unieważnił i jednak jest nieaktualny. Jednak wszyscy postawili na mnie, żeby mnie wyeliminować. Taka gra. […] Z tego, co widziałam, jednak byłem większym zagrożeniem niż pozostali do nominacji. Była okazja, żeby się mnie pozbyć to się pozbyli”- wyznał.
Szczególne kontrowersje wywołała relacja z Agnieszką, która po emisji odcinka znalazła się w centrum krytyki. Widzowie zarzucali jej złamanie wcześniejszych ustaleń, co tylko podgrzało atmosferę wokół całej sytuacji.
“Z Agnieszką nie wszystko było widać, ale mieliśmy naprawdę dobre relacje, trzymaliśmy się ze sobą, dlatego też tak poniekąd ”zdrada” mnie zabolała, bo cały czas czułem, że Agnieszka jest ze mną i z Akselem tutaj. Ale jak mówię… ja w pewnym czasie zapomniałem, że jesteśmy w programie, czułem się jak na jakimś obozie harcerskim, a tutaj każdy myśli o taktyce, więc stało się jak się stało” – stwierdził.
Mimo wszystko uczestnik podkreśla, że nie żywi urazy do pozostałych i zdaje sobie sprawę z realiów programu. Dla niego granica między relacjami a grą okazała się jednak trudniejsza do utrzymania, niż początkowo zakładał.
“Nie mam do nikogo urazy, ja się trochę zatraciłem w tym wszystkim. […] Wyszło jak wyszło. Program to program, a relacje to relacje i tyle w temacie” – dodał.
Dodatkowo Łukasz „Janosik” Januszczak pojawił się dziś w porannym programie „Halo tu Polsat”, gdzie miał okazję szerzej opowiedzieć o swoich doświadczeniach z udziału w show. W rozmowie wrócił do najtrudniejszych momentów na „Farmie”, zdradzając, jak z jego perspektywy wyglądały relacje z innymi uczestnikami oraz emocje towarzyszące eliminacji.
“Kocham klimat „Farmy”, taki kolonialny, więc naprawdę zaangażowałem się emocjonalnie. Będę kibicował młodym wilkom i mojej Paulince” – wspomniał o poranku.
Przyznał również, że dopiero po czasie w pełni uświadomił sobie, jak intensywnym przeżyciem był udział w programie i jak bardzo wpłynął on na jego podejście do ludzi i samego siebie.
“Pozostaną piękne wspomnienia, fajne chwile i super ludzie. Połączyła nas natura. Tylko ci, którzy byli w środku potrafią to poczuć” – dodał w “Halo tu Polsat”.
Nie ulega wątpliwości, że jego odejście jeszcze długo będzie tematem dyskusji wśród fanów „Farmy”. Program wciąż można oglądać od poniedziałku do czwartku o 20:30 oraz w piątki o 19:55, a wielki finał zaplanowano już na 7 maja, co oznacza, że emocje wchodzą w decydującą fazę.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Marcelina Zawadzka przerwała milczenie po „Farmie”. Wystosowała apel do widzów
Przykro Wam, że Janosik odpadł z programu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuJan Pirowski zabrał głos ws. 10-latka. Co działo się po półfinale „Mam Talent”?
-
news4 dni temuDawid Kwiatkowski stracił cierpliwość na planie „Must Be The Music”
-
showbiz3 dni temuPolsat wydał komunikat ws. „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie podzieleni
-
showbiz5 dni temuPiotr Mróz wypalił o Janachowskiej. Tak skomentował jej rolę w „TzG”
-
news4 dni temuMichał Piróg dołącza do gwiazd Polsatu? Właśnie dostał nową fuchę
-
news4 dni temuPola Wiśniewska opublikowała wymowny wpis. To aluzja do Michała?
-
news2 dni temuMarcelina Zawadzka przerwała milczenie po „Farmie”. Wystosowała apel do widzów
-
news3 dni temuPiotr Rubik na wózku inwalidzkim. Co się stało? [FOTO]

Dodaj komentarz