news
Powiększanie i modelowanie ust – doradza specjalista z AGKlinik
Wiele kobiet marzy o pięknych, kształtnych ustach. Niestety nie każdą z Pań natura obdarzyła harmonią kształtu ust, poza tym z wiekiem niestety problem narasta. Usta nieco się zmieniają, opadają ich kąciki, stają się mniej jędrne, a pojawiające się wokół nich zmarszczki należą do jednych z najbardziej nie lubianych. W klinikach stosuje się różne metody powiększania i modelowania ust tj. poprzez przeszczep własnej tkanki tłuszczowej, podanie miejscowe preparatu kwasu hialuronowego jak np. Restylane, Juvederm, Theosyal.
Najmniej inwazyjną, a zarazem najbezpieczniejszą, metodą jest zastosowanie własnego tłuszczu oraz kwasu hialuronowego. Dzięki niemu można doskonale powiększyć usta lub też je uwydatnić, poprawić kontur, nawilżyć oraz usunąć zmarszczki wokół nich. Kwas hialuronowy występuje we wszystkich żywych organizmach, jego najważniejszą funkcją jest wiązanie i magazynowanie wody w tkankach. Jest substancją wykorzystywaną w wielu dziedzinach medycyny np. w ortopedii podaje się go w zastrzykach do uszkodzonych stawów, aby je nawilżyć, zmniejszyć bolesność i zregenerować chrząstkę. W okulistyce produkuje się z niego sztuczne soczewki, wszczepiane operacyjnie. Można go także stosować do regeneracji blizn np. po cięciu cesarskim. W ginekologii i urologii wykonywane są zastrzyki z kwasu hialuronowego np. do wzmacniania ściany pęcherza u kobiet przy nie trzymaniu moczu. W naszej klinice używamy tylko preparatów najwyższej jakości renomowanych firm, które gwarantują bezpieczeństwo zabiegu i maksymalną trwałość efektu. Wybór odpowiedniego preparatu uzależniony jest od oczekiwanych efektów zabiegu i od preferencji pacjenta.
Korzyści
- wymodelowanie kształtu ust (korekcja nierównych warg)
- powiększenie ust
- wygładzenie zmarszczek wokół ust
- natychmiastowe efekty
Dla kogo
- dla osób z małymi, nierównymi ustami
- dla osób ze zmarszczkami wokół ust, opadającymi kącikami
Przeciwwskazania bezwzględne do zabiegu powiększania ust przy użyciu kwasu hialuronowego:
- Ciąża i okres karmienia piersią
- Choroby nowotworowe
- Tendencja do bliznowców
- Aktualnie istniejące infekcje – np. opryszczka
- Permanentne i semipermanentne wypełniacze – czyli – sylikon, aquamid itd.
- Niewyrównana cukrzyca
Zabieg trwa ok. 15 min, jest prawie bezbolesny, zawsze stosuje się znieczulenie miejscowe (kremem lub takie jak u dentysty). Okres utrzymywania się efektu początkowego zabiegu można przedłużyć kolejnymi wstrzyknięciami. Po wstrzyknięciu żelu w linię zmarszczki lub w usta preparat wiąże wodę i powiększa objętość danej okolicy – tym samym wygładza zmarszczki, modeluje kontur ust. Bezpośrednio po zabiegu mogą wystąpić reakcje typowe dla każdej iniekcji tj. obrzęk, zaczerwienienie i zasinienie, ból i świąd oraz nadmierna wrażliwość na dotyk w miejscu implantacji żelu. Objawy te ustępują zwykle samoistnie w ciągu 2-3 dni po wstrzyknięciu preparatu.
Czas utrzymywania się efektu to ok. 6-9 miesięcy, zależny od rodzaju użytego preparatu i od tego jak szybko dany organizm wchłania kwas hialuronowy.
PRZECZYTAJ – Jak się pozbyć tatuażu? Sprawdź!
Powiększenie ust poprzez przeszczep własnej tkanki tłuszczowej
Można też powiększyć usta za pomocą własnej tkanki tłuszczowej. Najlepszymi kandydatami do tej metody są pacjenci z bardzo wąskimi ustami lub pacjenci u których z biegiem lat nastąpiła atrofia tkanek. Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym. Pobieramy tkankę tłuszczową z innego miejsca a następnie przeszczepiamy ją w okolicę ust. Wynik zabiegu jest częściowo trwały, tzn. część przeszczepionej tkanki tłuszczowej ulegnie resorpcji a pozostała wgojeniu. Zabieg zwykle wykonujemy powtórnie po okresie pół roku. Dzięki nowoczesnej metodzie pobierania materiału i jego przeszczepu duży odsetek przeszczepionej tkanki utrzymuje się. Po dwóch zabiegach zwykle efekt jest trwały.
Powiększenie wargi górnej przy użyciu techniki: Bullhorn Lip Lift
Trwałym zabiegiem powiększenia ust a zarazem zabiegiem z doskonałym efektem kosmetycznym jest metoda Bullhorn Lip Lift czyli metoda cięcia pod nosem. Drobne usunięcie paska skóry pod nosem, na krawędzi nozdrzy daje niewidoczną bliznę ukrytą na krawędzi otworu nosowego. Metoda ta szczególnie jest dedykowana tym pacjentom, którzy oczekują zarówno powiekszenia czerwieni wargowej jak też skrócenia wargi górnej (od brzegu czerwieni wargowej do dolnej krawędzi nosa). Podczas zabiegu dbamy, aby łuk Kupidyna został zachowany co daje najbardziej naturalny i seksowny kształt ust. Zabieg wykonujemy w znieczuleniu miejscowym.
Usta powiększane metodą zwaną Korium
Innym zabiegiem chirurgicznego uwydatnienia ust jest metoda przeszczepu paska skóry właściwej – korium. Zabieg wykonujemy w znieczuleniu miejscowym. Korium pozyskujemy zwykle z blizn. Po uzyskaniu korium poprzez drobne nacięcia w kącikach ust wprowadza się pasek skóry na krawędzi czerwieni wargowej. W ten sposób uzyskujemy naturalne, trwałe powiększenie ust własną tkanką.
Cena brutto: 1599 zł za jedną ampułkę wypełniacza
Cena brutto: 2460 zł – własnym tłuszczem
Cena brutto: 3690 zł – metodą Bullhorn Lip Lift
Cena brutto: 3690 zł – metodą Korium
Więcej informacji znajdziecie TUTAJ!
news
Natalia Kukulska poruszajaco o hołdzie dla Mamy, czyli Anny Jantar i jubileuszu podczas KFPP w Opolu
Natalia Kukulska o hołdzie dla Mamy, czyli Anny Jantar i jubileuszu podczas Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu.
POLECAMY: Opole 2026: Doda skradła show? Widzowie zwrócili uwagę na jedno
news
TYLKO U NAS! Doda GRZMI: 30% ludzi z ZAKAZEM posiadania DZIECI!?
Doda GRZMI na okrucieństwo ludzi! 30% z ZAKAZEM posiadania DZIECI!?
Za nami już przegłosowana ustawa dot. zwierząt – czy przed nami walka o nową ustawę dotyczącą posiadania dzieci?
POLECAMY: Opole 2026: Doda skradła show? Widzowie zwrócili uwagę na jedno
news
Barbara Bursztynowicz pogrążona w żałobie. Właśnie przekazała smutną wiadomość
Ostatnie miesiące przyniosły Barbarze Bursztynowicz wiele zawodowych zmian i nowych wyzwań. Tym razem jednak aktorka zwróciła się do swoich fanów z niezwykle osobistym i poruszającym przekazem. Krótki wpis opublikowany w mediach społecznościowych wystarczył, by wywołać falę emocji i słów wsparcia. Dowiedz się więcej!
Barbara Bursztynowicz od wielu lat należy do grona najbardziej cenionych i rozpoznawalnych polskich aktorek. Dla milionów widzów na zawsze pozostanie przede wszystkim Elżbietą Chojnicką z serialu „Klan”, w którym występowała od pierwszego odcinka. Przez dekady stała się jedną z najbardziej lubianych twarzy Telewizji Polskiej, a jej zawodowe wybory regularnie budziły zainteresowanie mediów i fanów.
W ostatnim czasie o aktorce było szczególnie głośno za sprawą decyzji o odejściu z kultowej produkcji. Informacja o rozstaniu z serialem „Klan” wywołała ogromne poruszenie wśród widzów, którzy przez lata przyzwyczaili się do jej obecności na ekranie. Sama gwiazda podkreślała jednak, że chciała otworzyć nowy rozdział w swoim życiu zawodowym i spróbować sił w zupełnie nowych projektach.
Po zakończeniu wieloletniej przygody z telenowelą Barbara Bursztynowicz nie zamierzała odpoczywać. Wręcz przeciwnie – szybko zaczęła realizować kolejne zawodowe plany. Aktorka dołączyła do obsady serialu „Szpital św. Anny”, a także przyjęła propozycję udziału w programie „Taniec z Gwiazdami”, pokazując, że mimo wielu lat kariery nadal chętnie podejmuje nowe wyzwania.
W tanecznym show stworzyła duet z Michałem Kassinem, a ich występy przez wiele tygodni były szeroko komentowane przez widzów. Para dotarła aż do ćwierćfinału programu, a sama aktorka udowodniła, że nie boi się opuszczać swojej strefy komfortu. Wielu fanów podkreślało, że udział w programie pozwolił im zobaczyć ją w zupełnie nowym świetle.
POLECAMY: Maryla Rodowicz wbija szpilę gwiazdom? „Dla mnie to jest słabe”
Bursztynowicz przekazała smutną wiadomość
Niestety tym razem powodem medialnego zainteresowania nie są sukcesy zawodowe ani nowe projekty aktorki. W nocy z środy na czwartek Barbara Bursztynowicz opublikowała w mediach społecznościowych wpis, który natychmiast zaniepokoił jej obserwatorów. Już po kilku chwilach stało się jasne, że gwiazda przeżywa niezwykle trudny moment w swoim życiu prywatnym.
Aktorka zdecydowała się przekazać smutną wiadomość w bardzo oszczędny sposób. Na swoim profilu zamieściła archiwalne zdjęcie brata, nie dodając żadnych szczegółowych wyjaśnień. Do fotografii dołączyła jedynie krótki podpis, który jednak powiedział więcej niż długie oświadczenie.
“Braciszku kochany♥️🦋🥀” – czytamy.
Ten prosty wpis wystarczył, by internauci zrozumieli, że aktorka pożegnała bardzo bliską sobie osobę. W komentarzach niemal natychmiast pojawiły się setki reakcji. Fani, przyjaciele i osoby śledzące jej działalność zaczęli przesyłać słowa wsparcia, współczucia i otuchy, starając się choć w ten sposób okazać solidarność w trudnym czasie.
Pod postem szybko zaroiło się od poruszających wiadomości. Internauci nie kryli smutku i podkreślali, że doskonale rozumieją ból związany z utratą rodzeństwa. Wielu z nich dziękowało również aktorce za szczerość i odwagę w dzieleniu się tak osobistymi chwilami z obserwatorami.
“Pani Basiu przytulamy i prosimy przyjąć wyrazy współczucia; Wyrazy współczucia; Łączę się w bólu; Bardzo mi przykro” – komentowali fani aktorki.
Choć Barbara Bursztynowicz nie ujawniła żadnych dodatkowych informacji na temat śmierci brata, reakcje internautów pokazują, jak wielką sympatią cieszy się od lat. W czasach, gdy media społecznościowe często są miejscem sporów i krytyki, pod wpisem aktorki pojawiły się przede wszystkim słowa wsparcia, szacunku i empatii.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magdalena Tarnowska przekazała radosną nowinę. Posypały się gratulacje
Oglądacie “Szpital św. Anny” z udziałem Barbary Bursztynowicz? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
news
Maryla Rodowicz wbija szpilę gwiazdom? „Dla mnie to jest słabe”
Nieobecność Maryli Rodowicz w tegorocznym Opolu wywołała falę komentarzy i spekulacji. Teraz legenda polskiej sceny muzycznej zdradziła, dlaczego zrezygnowała z występu na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej. Jej słowa o festiwalach i konkurencyjnych stacjach z pewnością wywołają dyskusję. Dowiedz się więcej już teraz!
Maryla Rodowicz od dekad pozostaje jedną z najważniejszych postaci polskiej muzyki rozrywkowej. Jej przeboje, takie jak „Małgośka”, „Niech żyje bal” czy „Ale to już było”, zna kilka pokoleń słuchaczy, a koncerty artystki niezmiennie przyciągają tłumy fanów. Trudno wyobrazić sobie historię polskiej sceny bez jej charakterystycznego głosu, energii i scenicznej charyzmy.
W ostatnich latach wokalistka nie zwalnia tempa. W maju ubiegłego roku premierę miał album „Niech żyje bal”, na którym klasyczne utwory zostały odświeżone we współpracy z młodszym pokoleniem artystów. Na płycie znalazły się m.in. duet z Mrozem w utworze „Sing Sing”, „Damą być” nagrana z Roksaną Węgiel oraz „Wielka woda” z Dawidem Kwiatkowskim.
Album spotkał się z dużym zainteresowaniem i przyniósł nowe życie wielu kultowym piosenkom. Dzięki współpracy z młodszymi wykonawcami twórczość Maryli Rodowicz dotarła także do słuchaczy, którzy wcześniej kojarzyli ją głównie z największymi przebojami sprzed lat.
Niedawno wokalistka znalazła się również w centrum uwagi za sprawą nominacji do Fryderyków. Płyta „Niech żyje bal” została wyróżniona w kategorii Album Roku Pop, co dla samej artystki było dużym zaskoczeniem. Wśród nominowanych znaleźli się także Igo, Kuba Badach, Wiktor Dyduła oraz Zalia, która ostatecznie zdobyła statuetkę.
Maryla Rodowicz przyznała później w rozmowie z Plejadą, że bardzo przeżyła moment ogłoszenia wyników.
„Było mi bardzo przykro, bo wiadomo, że każdy nominowany liczy na to, że dostanie tego Fryderyka. Byłam na koncercie w Poznaniu i miałam odpaloną transmisję z Fryderyków. Widziałam na żywo, że nie dostałam statuetki, więc przykro było” – powiedziała.
Artystka nie ukrywała również rozczarowania sposobem oceniania płyt przez głosujących.
„To ogromne uznanie. Byłam nominowana pierwszy raz, więc było to dla mnie ogromne wydarzenie. Wcześniej byłam bardzo rozczarowana, bo nagrywałam dobre płyty produkowane przez najlepszych: Smolika, Bogdana Dąbrowskiego. Niestety te płyty były niezauważone. Mam taką teorię, zresztą potwierdza to wielu moich znajomych z branży, że tych płyt w ogóle nie słuchają ci, co głosują. Dlatego często powtarzają się te same nazwiska i co roku dostają statuetki. Może to wynika z lenistwa, że nie chce im się słuchać tych płyt?” – wyznała rozczarowana.
POLECAMY: Magdalena Tarnowska przekazała radosną nowinę. Posypały się gratulacje
Opole bez Maryli. Gdzie teraz wystąpi Rodowicz?
Teraz jednak najwięcej emocji budzi nie Fryderyk, lecz nadchodzący festiwal w Opolu. Od 4 do 7 czerwca miasto ponownie stanie się muzycznym sercem Polski, a Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej ma przyciągnąć największe gwiazdy rodzimej sceny. W programie znalazły się jubileusze, koncerty premier i występy artystów reprezentujących różne pokolenia.
Internauci szybko zauważyli jednak, że na liście wykonawców zabrakło Maryli Rodowicz, która przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy opolskiej imprezy. Pojawiły się pytania, czy to efekt konfliktu ze stacją, zmian programowych, czy może świadoma decyzja samej artystki.
W rozmowie z Plejadą wokalistka rozwiała wszelkie wątpliwości.
„Nie pojawię się na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, ponieważ zgodziłam się wystąpić na festiwalu TVN-u w Sopocie pod koniec sierpnia” – wyjaśniła krótko.
Zapytana, czy udział w wydarzeniu organizowanym przez konkurencyjną stację był przeszkodą, odpowiedziała jeszcze bardziej zdecydowanie:
„Nie chcę się powtarzać. Chcę być atrakcją na jednym festiwalu, a nie na wszystkich. Są artyści, którzy przyjmują wszystkie propozycje, festiwale. Dla mnie to jest słabe” – dodała.
Jednocześnie Maryla Rodowicz podkreśliła, że do Sopotu ma wyjątkowy sentyment.
„Sopot nazywało się kiedyś oknem na świat. Jak się pojechało do Sopotu na festiwal, to wtedy mówili, że zrobi się karierę światową. Wszyscy na to liczyli. W moim wypadku tak się stało, bo jak pojechałam na pierwszy festiwal do Sopotu w 1969 r., to dostałam kontrakt w Anglii. Kariera stała otworem, ale z niej zrezygnowałam, bo mnie ówczesny narzeczony namówił. Była straszna afera, Anglicy chcieli odszkodowanie. Tym bardziej z wielkim sentymentem wrócę do Sopotu” – wspominała.
W praktyce oznacza to, że legenda polskiej estrady pojawi się w tym roku na Top Of The Top Sopot Festival organizowanym przez TVN. Wydarzenie odbędzie się w ostatnim tygodniu sierpnia w Operze Leśnej i zapowiada się jako jeden z największych muzycznych festiwali końcówki lata. Co ciekawe, będzie to pierwszy występ Maryli Rodowicz na sopockim festiwalu TVN od 2019 roku. Po kilkuletniej przerwie artystka ponownie zaśpiewa przed publicznością Top Of The Top, co z pewnością ucieszy jej fanów i będzie jednym z najmocniejszych punktów tegorocznej imprezy.
Choć dla wielu fanów brak Maryli Rodowicz w Opolu będzie dużym zaskoczeniem, sama artystka jasno daje do zrozumienia, że świadomie wybiera projekty, w których chce uczestniczyć. Jej decyzja pokazuje, że nawet po dekadach na scenie potrafi wywoływać emocje i wciąż pozostaje jedną z najbardziej komentowanych postaci polskiej muzyki.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Monika Richardson w nowym show TVP? Nagle usłyszała decyzję
Planujecie wybrać się do Sopotu na festiwal TVN-u? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuSkolim szaleje z cenami paliw. Kierowcy nie wierzą własnym oczom
-
news4 dni temuDoda MIAŻDŻY Skolima: „Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy”
-
news3 dni temuRoxie Węgiel przekazała radosną nowinę. Gratulacji nie ma końca
-
news3 dni temuMacudzińska ODPOWIADA Pajączkowskiej po „Królowej Przetrwania”. Ostro?
-
news5 dni temuJulia Wieniawa zaśpiewała hit Grechuty. Widzowie TVP wydali werdykt
-
news3 dni temuAnna Mucha zabrała głos ws. Cichopek. Padły nieoczekiwane słowa
-
news2 dni temuMajka Jeżowska UDERZA w Skolima: „To prostak”. Ma rację?
-
news10 godzin temuBarbara Bursztynowicz pogrążona w żałobie. Właśnie przekazała smutną wiadomość

Dodaj komentarz