Śledź nas

news

Roztańczony PGE Narodowy 2025: Doda, Steczkowska i Martyniuk – poznaj listę gwiazd i sprawdź, gdzie oglądać

Opublikowano

w dniu

Już w przyszyłym tygodniu Warszawa zamieni się w stolicę muzycznych emocji. PGE Narodowy znów otworzy swoje bramy, by pomieścić tysiące fanów, którzy wspólnie zatańczą i zaśpiewają największe hity ostatnich dekad. Organizatorzy zapowiadają gigantyczną produkcję, pełną zaskoczeń, premierowych utworów i widowiskowych efektów. Co wydarzy się 27 września, kto wystąpi i poprowadzi koncert? Dowiedz się więcej i poznaj całą plejadę gwiazd!

27 września stadion narodowy zamieni się w gigantyczny parkiet, na którym spotkają się dziesiątki tysięcy uczestników. Trybuny wypełnią fani muzyki tanecznej, popowej, rockowej i rapowej, a ogromna scena stanie się centrum emocji dla całego kraju. Polsat zapewnia transmisję na żywo od 19:55, a ci, którzy nie będą mogli być na stadionie, przeżyją tę muzyczną ucztę przed telewizorami. Po godzinie 23:20 zabawa przeniesie się do Polo TV, by fani mogli bawić się do rana.

Na scenie pojawi się prawdziwa plejada gwiazd, a wśród nich nie zabraknie artystki, której nazwisko od lat elektryzuje publiczność. Justyna Steczkowska to bez wątpienia jedna z najbarwniejszych postaci polskiej estrady. Jej koncerty łączą perfekcyjny wokal, niesamowitą charyzmę i teatralny rozmach. Tym razem również zapowiada widowisko, które – jak podkreślają organizatorzy – ma być jedną z najbardziej magicznych części całego wieczoru.

Publiczność czeka także spotkanie z królem polskiej muzyki tanecznej. Zenek Martyniuk po raz kolejny udowodni, że jest niekwestionowanym liderem disco polo. W duecie z zespołem Łobuzy zaprezentuje premierowy hit „Mandacik”, który już teraz jest typowany na przebój jesieni.

Tegoroczna edycja to jednak nie tylko disco polo. Organizatorzy zadbali, by repertuar był naprawdę zróżnicowany. Na scenie pojawią się ikony rocka – Big Cyc, Kombii i Perfect, które przypomną swoje największe przeboje, a także artyści młodszego pokolenia, jak Lanberry, Feel, Antek Smykiewicz czy duet Liber & Mezo. Do tego dochodzą przedstawiciele sceny tanecznej: Boys, MIG, Piękni i Młodzi, Sławomir, After Party, Defis, MiłyPan i Topky. Lista nazwisk robi ogromne wrażenie i pokazuje, że każdy widz znajdzie tu coś dla siebie.

Największym zaskoczeniem ma być jednak udział legendy światowej sceny disco. Gościem specjalnym wydarzenia będzie Boney M, zespół, którego piosenki od dekad królują na parkietach całego świata. To spotkanie polskiej publiczności z muzycznym gigantem, który z pewnością zaśpiewa swoje największe hity i sprawi, że PGE Narodowy zamieni się w jedną wielką dyskotekę.

Na szczególną uwagę zasługuje również udział artystów, których fani Polsatu jeszcze nie mieli okazji oglądać na żywo w ramach tej imprezy. Po raz pierwszy wystąpią Tede, Tymek oraz duet Kalwi & Remi, którzy wspólnie z zespołem Guzowianki przygotowali remix folkowego „Ech Poleczko”. Ten niezwykły miks hip-hopu, rapu, elektroniki i ludowej tradycji ma być jednym z najbardziej zaskakujących momentów całego wieczoru.

Koncert otworzy widowiskowa parada, która ma przejść do historii. Weźmie w niej udział blisko 700 osób – chór liczący aż 350 głosów, wyłoniony przez Radio ZET, a także 100 par tanecznych, które zwyciężyły w ogólnopolskim konkursie. To będzie największy i najbardziej spektakularny początek, jaki kiedykolwiek widzieliśmy w historii „Roztańczonego PGE Narodowego”, zapewniają producenci.

POLECAMY: Maja Bohosiewicz oddała całą gażę z „Tańca z Gwiazdami”! Olga Frycz komentuje gest koleżanki

Kto poprowadzi i wystąpi podczas koncertu?

Nie można zapomnieć o najbardziej wyczekiwanej gwieździe wieczoru. Doda, która od lat nie schodzi z czołówki polskiego show-biznesu, przygotowuje spektakularny występ z elementami teatralnymi, nową oprawą sceniczną i niespodziankami. Organizatorzy zapowiadają, że jej koncert stanie się punktem kulminacyjnym całej imprezy i wydarzeniem, które będzie długo wspominane.

Oprócz występów solistów i zespołów widzowie będą świadkami kilku absolutnych premier. Po sukcesie ubiegłorocznego hitu „Złoto” nadszedł czas na nowe kompozycje. Po raz pierwszy usłyszymy „Lato w Polsce”, wykonane wspólnie przez Skolima, Stachursky’ego i Tede. To wyjątkowy projekt, który łączy disco, pop i hip-hop w jeden muzyczny hymn. Organizatorzy zapewniają, że to właśnie ten numer stanie się symbolem tegorocznej edycji.

Podczas koncertu zadebiutuje także utwór „Ten świat należy do nas”, który wykona prawdziwa elita sceny disco polo. Na jednej scenie spotkają się MIG, Defis, Sławomir, Kajra, Marcin Miller, Magda Narożna, Topky, Łobuzy, Zenek Martyniuk i Skolim.

Rok 2025 to także czas jubileuszy. Wydarzenie będzie okazją do świętowania 35-lecia Radia ZET, a także 20-lecia zespołu Pectus. Bracia Szczepanikowie szykują wyjątkowy koncert, w którym przypomną swoje największe przeboje i podziękują fanom za dwie dekady wspólnej muzycznej podróży. Jak podkreśla lider grupy Tomasz Szczepanik, najważniejsze wartości, jakie zawsze im towarzyszyły, to miłość, szacunek i rodzina – i właśnie te emocje mają wybrzmieć w ich jubileuszowym występie.

To, że jesteśmy w świadomości polskich słuchaczy już tyle lat, to dla nas wielka duma. Tworząc jedyny taki braterski skład, zawsze powtarzamy o prostych, ale jakże ważnych wartościach, które nas ukształtowały. Miłość, szacunek, rodzina, były i będą w naszym przekazie najsilniejsze. Za nami piękne artystyczne momenty, wzruszenia, spotkania z fanami a przed nami kolejne wyzwania muzyczne i życiowe – zapowiada Tomasz Szczepanik.

Na scenie nie zabraknie również prowadzących, którzy swoimi osobowościami nadadzą całości tempa i humoru. Publiczność zobaczy siostry Milena i Ilona Krawczyńskie (prowadzące program “Farma”), uwielbianego prezentera Olka Sikorę (gospodarza “Halo tu Polsat”), showmana Rafała Maseraka (jurora “Tańca z Gwiazdami”) oraz pełnego energii radiowca Kamila Baleję. To właśnie oni będą czuwali nad tym, by atmosfera przez cały wieczór nie opadła ani na chwilę.

Olek Sikora, który zdobył serca publiczności już podczas poprzednich edycji, także w tym roku stanie się jedną z twarzy wydarzenia. Choć obecnie intensywnie trenuje do programu „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”, nie wyobraża sobie, by mogło go zabraknąć na tej scenie. Jak sam podkreśla, 27 września to dzień, w którym zapominamy o zegarkach, kalendarzach i obowiązkach – liczy się tylko radość i wspólna zabawa.

27 września zapominamy o zegarkach, kalendarzach, poniedziałkach i wszystkich obowiązkach, bo Roztańczony PGE Narodowy 25 to jedyne miejsce, gdzie znajdziecie czystą radość […] A już dziś daję słowo, że nie mogę się doczekać, żeby po raz kolejny spotkać się z Wami na tym stadionie i wspólnie zamienić go w największy parkiet w Polsce. Coś czuję, że będziecie jeszcze latami opowiadać znajomym, co robiliście z nami tego wieczoru w Warszawie lub przed telewizorami – powiedział.

Patronem medialnym imprezy jest Radio ZET, a organizatorem Krysiak Polska. To właśnie dzięki współpracy tych podmiotów udało się stworzyć wydarzenie, które ma szansę przejść do historii polskiej muzyki. Wszystko wskazuje na to, że tegoroczna edycja Roztańczonego PGE Narodowego będzie rekordowa – zarówno pod względem liczby artystów, premierowych utworów, jak i liczby widzów przed telewizorami.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Damian Ukeje, zwycięzca “The Voice of Poland”, usłyszał diagnozę: nowotwór! Teraz mówi całą prawdę o walce o zdrowie

Będziecie oglądać koncert na żywo na PGE Narodowym czy przed telewizorami? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Doda (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Justyna Steczkowska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Kombii (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Zenek Martyniuk (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Pectus (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Skolim (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Stachursky (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Tede (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Ola Filipek i Olek Sikora (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat

źródło/fot – informacja prasowa Telewizja Polsat

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

TYLKO U NAS: Bagi z kolejną FUCHĄ w Polsacie? Znamy szczegóły

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze niedawno był „tym z internetu”, dziś coraz mocniej zaznacza swoją obecność w największych projektach telewizyjnych. Za kulisami mówi się o konkretnych rozmowach i pierwszych ustaleniach, które mogą wynieść go na zupełnie inny poziom. Wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek większego ruchu. Dowiedz się więcej!

Zwycięstwo Mikołaja Bagińskiego w poprzedniej edycji „Tańca z Gwiazdami” dla wielu było ogromnym zaskoczeniem, ale jednocześnie stało się momentem przełomowym w jego karierze. Influencer, który wcześniej funkcjonował głównie w przestrzeni internetowej, błyskawicznie zaczął przebijać się do świata telewizji, udowadniając, że jego ambicje sięgają znacznie dalej.

Od tamtego momentu Mikołaj Bagiński konsekwentnie buduje swoją pozycję w branży rozrywkowej. Jego obecność przestała być jednorazowym epizodem, a zaczęła przybierać formę przemyślanej strategii. Coraz częściej pojawia się w produkcjach telewizyjnych, a jego nazwisko zaczyna funkcjonować w zupełnie nowym kontekście.

Dwa tygodnie temu widzowie mogli zobaczyć Mikołaja Bagińskiego ponownie na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”, jednak tym razem w roli, która dla wielu była sporym zaskoczeniem. Zamiast walczyć o kolejne punkty, stanął obok prowadzących jako współgospodarz odcinka, co było dla niego prawdziwym sprawdzianem.

Presja była ogromna, bo oczekiwania wobec zwycięzcy programu automatycznie rosną. Tym bardziej że na planie towarzyszyli mu doświadczeni profesjonaliści, tacy jak Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna, którzy od lat są twarzami największych formatów Polsatu. W takiej konfiguracji każdy błąd był natychmiast widoczny.

Reakcje widzów nie pozostawiły wątpliwości – było gorąco. Część internautów doceniła naturalność i świeżość, jaką wniósł do programu Mikołaj Bagiński, inni jednak bez skrupułów wytykali brak doświadczenia i telewizyjnej ogłady. W sieci szybko rozpętała się burza, która tylko zwiększyła zainteresowanie jego osobą.

POLECAMY: Rafał Maserak powiedział to wprost. Tego tematu długo unikał

Mikołaj Bagiński z kolejnym projektem w Polsacie?

I właśnie w momencie, gdy emocje po jego występie jeszcze nie opadły, pojawiły się kolejne doniesienia. Mikołaj Bagiński został zauważony na planie programu „Must Be The Music”, który wchodzi właśnie w kluczową fazę półfinałów na żywo. To wyraźny sygnał, że jego obecność w Polsacie nie jest przypadkowa.

Na ściance pojawił się nie sam, a w towarzystwie swojej siostry Matyldy, którą widzowie mieli już okazję poznać wcześniej. To właśnie z nią Mikołaj Bagiński zatańczył w jednej z odsłon „Tańca z Gwiazdami”, co zostało bardzo ciepło przyjęte przez publiczność.

Dodatkowo sam zainteresowany podgrzał atmosferę wokół swojej osoby. Na swoim kanale nadawczym na Instagramie opublikował głosówkę, w której zasugerował, że już w sobotę 2 maja pojawi się ważna informacja dotycząca jego dalszych działań w telewizji. To tylko dolało oliwy do ognia.

Według ustaleń naszej redakcji przeAmbitni.pl wszystko wskazuje na to, że Mikołaj Bagiński może zostać zaangażowany do współprowadzenia jednego z największych wydarzeń muzycznych w Polsce, czyli „Polsat Hit Festifal”. Impreza, która odbędzie się w dniach 22–24 maja, co roku przyciąga miliony widzów.

Jeśli te informacje się potwierdzą, będzie to dla Mikołaja Bagińskiego kolejny ogromny krok w karierze i jednocześnie dowód na to, że stacja widzi w nim potencjał na nową twarz swoich największych produkcji. To także sygnał, że jego droga z internetu do telewizji dopiero się rozpędza.

Jedno jest pewne – wokół nazwiska Mikołaja Bagińskiego robi się coraz głośniej, a każdy jego ruch wywołuje lawinę komentarzy. Czy faktycznie stanie się jednym z głównych filarów Polsatu, czy to tylko chwilowy medialny szum? Odpowiedź poznamy już w najbliższych tygodniach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Paulina Gałązka wycofa się z „Tańca z Gwiazdami”? Poznaj niepokojące kulisy

Chcielibyście zobaczyć Bagiego w nowym programie Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Krzysztof Ibisz, Paulina Sykut-Jeżyna, Mikołaj Bagiński (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Rafał Maserak powiedział to wprost. Tego tematu długo unikał

Opublikowano

w dniu

przez

Na parkiecie twardy i wymagający, prywatnie – zupełnie inny człowiek. Tym razem Rafał Maserak odsłonił kulisy swojego życia, o których mówi niezwykle rzadko. Jego słowa pokazują, jak bardzo wszystko się zmieniło. Dowiedz się więcej już teraz!

Na co dzień Rafał Maserak funkcjonuje w świadomości widzów jako bezkompromisowy juror „Tańca z Gwiazdami”, który potrafi być surowy i konkretny w ocenach. Jednak za kulisami jego życie wygląda dziś zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu. Sam przyznaje, że wszystko przewartościowało się w momencie, gdy został ojcem.

Narodziny syna Leonarda w 2020 roku okazały się dla Rafała Maseraka momentem granicznym. To wtedy – jak sam sugeruje – zmienił nie tylko codzienne nawyki, ale też sposób myślenia o przyszłości. Dziś priorytety są zupełnie inne, a życie zawodowe musi ustępować miejsca rodzinie.

W programie „Halo tu Polsat” tancerz otwarcie przyznał, że ojcostwo wymusiło na nim reorganizację całego życia.

“Wydaje mi się, że całkowicie inaczej to życie sobie teraz układam i też całkowicie inaczej do niego podchodzę. Staram się zmieniać plany i dostosowywać je do syna. Na pewno nie robię takich rzeczy, które wpływałyby na to, że relacja z nim by się zaburzyła” – wyznał.

To, co kiedyś było dla niego naturalne – intensywna praca, szybkie tempo i brak czasu na odpoczynek – dziś zeszło na dalszy plan. Rafał Maserak podkreśla, że dopiero teraz odnalazł coś, czego wcześniej brakowało mu najbardziej – wewnętrzną równowagę.

“Na pewno w moim życiu nastała większa równowaga albo inaczej, bardzo teraz popularne słowo “dobrostan”, o którym gdzieś tam zapominałem. Czuję teraz po prostu niesamowitą energię, całkiem inną, niż zanim pojawił się Leonard” – wyjasnił.

POLECAMY: Paulina Gałązka wycofa się z „Tańca z Gwiazdami”? Poznaj niepokojące kulisy

Jakim ojcem jest Rafał Maserak?

Jeszcze kilka lat temu jego styl życia był zupełnie inny. Sam nie ukrywa, że potrzebował czasu, by „się wyszaleć” i dojść do momentu, w którym będzie gotowy na tak odpowiedzialną decyzję. Dziś patrzy na to z zupełnie innej perspektywy.

W rozmowie z Krzysztofem Ibiszem i Ewą Wachowicz zaznaczył, że ojcostwo nie było przypadkiem ani presją otoczenia.

“Potomstwo to nie jest plan do odhaczenia. To jest decyzja świadoma, decyzja z miłości. Musiałem chyba do tego dojrzeć i przeżyć już w swoim życiu jakieś chwile, które doprowadziły do tego momentu, że się zdecydowałem” – wytłumaczył.

Choć wielu mogłoby przypuszczać, że jako ojciec będzie rozpieszczał syna, Rafał Maserak ma zupełnie inne podejście. Stawia na zasady i konsekwencję, co – jak sam podkreśla – jest dla niego bardzo ważne.

“Ja jestem dosyć zasadniczy. Może by się wydawało, że rozpieszczam, ale raczej mam swoje zasady. Nie chciałbym być też takim tatą, jak był mój tata dla mnie” – przyznał o poranku.

W jego słowach wybrzmiewa również osobista historia związana z relacją z własnym ojcem. Długie godziny pracy sprawiły, że nie było go często w domu, co odcisnęło ślad na dzieciństwie tancerza. Dziś Rafał Maserak świadomie chce iść inną drogą.

Mimo że dziś ich relacje są uporządkowane, a przeszłość została zamknięta, doświadczenia z młodości wpłynęły na jego obecne decyzje. Tancerz podkreśla, że obecność w życiu dziecka jest dla niego absolutnym priorytetem.

Najbardziej poruszające są jednak jego codzienne wybory, które pokazują, jak bardzo angażuje się w rolę ojca.

“Każde nawet pięć minut, nawet to, że w nocy wracam z drugiej strony naszego kraju do domu po to, żeby przespać się dwie, trzy godziny i rano odprowadzić mojego syna. I te pięć minut to jest dla mnie czasem jak 24 godz. Każda minuta dla mnie jest bardzo ważna, bo chcę mu ją poświęcić” – dodał na antenie.

Historia Rafała Maseraka to dowód na to, że nawet najbardziej uporządkowane życie może zostać całkowicie przewartościowane przez jedno wydarzenie. Ojcostwo zmieniło go nie tylko jako człowieka, ale także jako mężczyznę, który dziś stawia na obecność, relacje i świadome decyzje.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Małgorzata Rozenek-Majdan ujawnia, jak zabezpieczyła przyszłość Henia. Zazdrościcie?

Lubicie Rafała Maseraka jako jurora w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Rafał Maserak (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Taniec z Gwiazdami” – odcinek 8
Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ewa Wachowicz i Krzysztof Ibisz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Krzysztof Ibisz i Jurek Sobieniak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Gosia Ohme (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Gosia Ohme (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Jurek Sobieniak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ewa Wachowicz i Krzysztof Ibisz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ewa Wachowicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ewa Wachowicz i Krzysztof Ibisz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Małgorzata Rozenek ujawnia, jak zabezpieczyła przyszłość Henia. Zazdrościcie?

Opublikowano

w dniu

przez

W najnowszym podcaście Małgorzata Rozenek odsłoniła kulisy swojego podejścia do wychowania dzieci i finansów w rodzinie. W szczerej rozmowie opowiedziała nie tylko o kieszonkowym i codziennych zasadach, ale też o zaskakującym szczególe dotyczącym przyszłości najmłodszego syna. Jej słowa już wywołały szeroką dyskusję w sieci. Przeczytaj całość już teraz!

Małgorzata Rozenek-Majdan w ostatnich miesiącach wyraźnie udowadnia, że jej działalność nie ogranicza się do obecności na salonach. Intensywnie pracuje przy kolejnych projektach telewizyjnych, a jej nazwisko coraz częściej pojawia się w kontekście dużych produkcji. Każdy jej ruch – zarówno zawodowy, jak i prywatny – szybko staje się szeroko komentowany w mediach.

Jednym z najważniejszych etapów jej kariery stał się program “Bez kompleksów”, realizowany dla TVN7. Format przyciągnął uwagę widzów dzięki spektakularnym metamorfozom uczestników oraz ich poruszającym historiom związanym z walką z kompleksami i własnymi ograniczeniami.

Sukces pierwszej edycji sprawił, że szybko zdecydowano o kontynuacji. Ogłoszono casting do kolejnego sezonu, który ma przynieść jeszcze więcej emocji i zaskoczeń – tym razem z udziałem także mężczyzn, co znacząco rozszerzy formułę programu.

Równolegle Małgorzata Rozenek-Majdan prowadziła reality-show “Królowa przetrwania”, nagrywany na Sri Lance. W produkcji wystąpiły m.in. Monika Jarosińska, Izabela Macudzińska, Ilona Felicjańska, Nicol Pniewska oraz Dominika Serowska, a program – pełen rywalizacji i emocjonujących relacji – dodatkowo zwiększył jej rozpoznawalność.

POLECAMY: Sensacyjne doniesienia przed półfinałem „Tańca z Gwiazdami”. Zaskoczeni?

Małgorzata Rozenek-Majdan wprost o finansach dzieci

Mimo intensywnego tempa pracy Małgorzata Rozenek-Majdan pozostaje bardzo aktywna medialnie i regularnie udziela wywiadów. Chętnie komentuje zarówno swoje projekty zawodowe, jak i życie prywatne, podtrzymując stały kontakt z odbiorcami. Ostatnio pojawiła się jako gościni w podcaście “Call Me Mommy”, prowadzonym przez Agata Reszko-Boguszewska. W rozmowie poruszyła tematy związane z macierzyństwem, codziennością oraz kulisami swojej pracy, co spotkało się z dużym zainteresowaniem słuchaczy.

Szczególne emocje wzbudziło jednak jej wyznanie dotyczące najmłodszego syna. Małgorzata Rozenek przyznała wprost, że jego przyszłość została zabezpieczona bardzo wcześnie:

“To ważne, co powiem, ale taka jest prawda. Henio w trakcie pierwszego pół roku swojego życia zarobił na swoje studia. […[ I żeby było jasne te pieniądze na tego Henia czekają” – powiedziała.

Jak podkreśliła, nie chodzi o symboliczne kwoty, ale realne środki, które już teraz mają konkretny cel:

“To nie są te wyimaginowane pieniądze z komunii […]. Tylko to są realne środki odłożone na realnym koncie na realne cele edukacyjne. […] Mam poczucie dumy, że dostrzegłam tę okazję, że to zrobiłam i że spokojnie będę mogła planować tak jego szkołę, żeby on był zadowolony” – dodała.

W rozmowie Małgorzata Rozenek otworzyła się także na temat wychowania dzieci i podejścia do pieniędzy, zdradzając szczegóły, które dla wielu mogą być zaskakujące. Już na początku podkreśliła, że kwestie finansowe od najmłodszych lat są obecne w życiu jej synów, choć dostosowane do ich wieku i możliwości zrozumienia. W jej podejściu nie chodzi o kontrolę, ale o stopniowe oswajanie dzieci z realnym światem.

Na pytanie Agaty Reszko o stosunek dzieci do pieniędzy, Małgorzata Rozenek bez wahania przyznała, że wprowadza konkretne zasady już od najmłodszych lat:

“Tak, oni mają kieszonkowe, oczywiście. Henio ma swój portfelik. On jeszcze nie rozumie, bo tam oczywiście babcia mu daje. Wiesz, on kocha te postaci z bajek i niestety w jednym sklepie, który jest po drodze z przedszkola te postacie są, więc on nagle zaczął marzyć o tym, czy on sobie pójdzie i kupi. Uczymy go też: “dzień dobry, proszę, ile to kosztuje. Dziękuję, do widzenia”. Wiesz, takich rzeczy. Nie możesz tego nauczyć dziecka, jeżeli nie dajesz mu szansy do tego” – powiedziała.

Celebrytka zwróciła uwagę, że choć jej najmłodszy syn ma już własne pieniądze, to wciąż nie rozumie ich wartości – i to jest zupełnie naturalne na tym etapie rozwoju. Jak sama podkreśla, najważniejsze jest oswajanie z procesem, a nie oczekiwanie natychmiastowego zrozumienia:

“Więc on ma te pieniądze. On jeszcze nie rozumie różnicy. Patrzy na pieniądze i mimo, że zna cyfry, to nie wie, że nie rozumie tych wartości. Nie rozumie jeszcze. No ale ma ten portfelik.” – dodała.

W dalszej części rozmowy Małgorzata Rozenek podzieliła się osobistą historią, która szczególnie ją wzrusza i pokazuje, jak ważne są dla niej rodzinne symbole i ciągłość między dziećmi:

„I uwaga, ten portfelik to portfelik, który dostał Stasio. O tak, najpierw miał Stasio, potem miał Tadzio, a teraz ma Henio. Naprawdę. I tak mnie to rozczula, naprawdę bardzo. On był dołączony do gazetki, tak jak były kiedyś, do tej pory są i on był w tej gazetce i po prostu ja mówię “Boże, tyle fajnych rzeczy po drodze się gubiło, te przeprowadzki, to wszystko. A ten portfelik Henio cały czas go ma” – wyznała.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mija rok od śmierci Tomasza Jakubiaka. Te słowa chwytają za serca

Lubicie oglądać Małgorzatę Rozenek-Majdan w programach TVN? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Małgorzata Rozenek-Majdan (fot. screen YouTube “Call Me Mommy”)
Małgorzata Rozenek-Majdan (fot. screen Instagram Stories Małgorzata Rozenek-Majdan) – 29 kwietnia 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Mija rok od śmierci Tomasza Jakubiaka. Te słowa chwytają za serca

Opublikowano

w dniu

przez

To miała być kolejna kulinarna droga pełna pasji i energii, a zakończyła się dramatem, który wstrząsnął całą Polską. Choć od jego odejścia minęło już 12 miesięcy, emocje wciąż są żywe, a wspomnienia wracają ze zdwojoną siłą. Kim był naprawdę i dlaczego jego strata nadal tak boli? Dowiedz się więcej!

Tomasz Jakubiak był nie tylko cenionym kucharzem i autorem książek kulinarnych, ale przede wszystkim człowiekiem, który swoją osobowością przyciągał ludzi. Jako juror „MasterChef Junior” wniósł do programu autentyczność, luz i ogromne serce, które widzowie natychmiast pokochali. Jego obecność na ekranie była naturalna, niewymuszona i pełna energii, co sprawiło, że szybko stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w swoim środowisku.

Wiosną 2024 roku życie Tomasza Jakubiaka zmieniło się w sposób, którego nikt się nie spodziewał. Diagnoza niezwykle rzadkiego i agresywnego nowotworu jelita cienkiego i dwunastnicy była szokiem nie tylko dla niego, ale również dla jego bliskich i fanów. Mimo ogromnego ciosu nie zamknął się w sobie – wręcz przeciwnie, podjął natychmiastową walkę, pokazując determinację, która dla wielu stała się inspiracją.

W tym najtrudniejszym czasie ogromną rolę odegrała jego żona, Anastazja Jakubiak, która nie odstępowała go na krok. Wspierała go zarówno w codziennych zmaganiach, jak i w decyzjach dotyczących leczenia, które zaprowadziło ich nawet do specjalistycznej kliniki w Atenach. Obok nich był również ich kilkuletni syn – Tomasz Junior, który dodawał siły w momentach największego zwątpienia.

Pomimo wyczerpującej terapii i ogromnego bólu, Tomasz Jakubiak nie odciął się od świata. Pozostawał w kontakcie z fanami, publikował wpisy i dziękował za każde słowo wsparcia. Jego postawa pokazywała, że nawet w najtrudniejszych chwilach można zachować godność i wdzięczność wobec innych.

Niestety choroba postępowała na tyle szybko, że musiał zrezygnować z udziału w nagraniach drugiego sezonu „MasterChef Nastolatki”. Mimo to do samego końca interesował się programem i jego uczestnikami, co tylko potwierdzało, jak bardzo był związany z tym projektem i ludźmi, którzy go tworzyli.

Jego ostatni wpis w mediach społecznościowych, opublikowany na kilka dni przed śmiercią, poruszył tysiące osób. 30 kwietnia 2025 roku pojawiła się informacja o jego odejściu, która momentalnie obiegła cały kraj. Internet zalała fala wspomnień, a profile społecznościowe zamieniły się w miejsca pełne emocjonalnych pożegnań.

Dziś, rok po tych wydarzeniach, pamięć o Tomaszu Jakubiaku wciąż jest niezwykle silna. Jego historia nie została zapomniana, a wiele osób nadal wraca do jego wypowiedzi, programów i działań, które zostawił po sobie. To dowód na to, jak ogromny wpływ miał na ludzi.

W tym czasie coraz częściej publicznie pojawia się Anastazja Jakubiak, która pokazuje niezwykłą siłę i determinację. Wydała książkę, angażuje się w inicjatywy związane z edukacją kulinarną, organizuje konkursy w szkołach gastronomicznych i udziela wywiadów, w których opowiada nie tylko o stracie, ale także o dalszym życiu i budowaniu nowej rzeczywistości.

POLECAMY: Doda kontra firma po akcji Łatwoganga. Jest oficjalna odpowiedź

Taki był Tomasz Jakubiak. Oto wspomnienia gwiazd:

Kilka miesięcy temu o Tomaszu Jakubiaku w poruszający sposób mówiła również Dorota Szelągowska. W rozmowie z portalem Jastrząb Post wróciła wspomnieniami do ich relacji, podkreślając jej wyjątkowy charakter.

“Myśmy mieli bardzo specyficzną relację. Ja nigdy nie byłam żadną najbliższą przyjaciółką Tomka, natomiast kumplowaliśmy się serdecznie i w ważnych momentach tak się zdarzało, że byliśmy dla siebie, obok siebie. Myślę, tęsknie za nim” – powiedziała wówczas.

Równie emocjonalnie wspominał go jego wieloletni przyjaciel, Michel Moran, z którym współpracował na planie „MasterChefa” i „MasterChefa Juniora”. W wywiadzie dla portalu Świat Gwiazd nie krył, że wspomnienia wciąż wywołują w nim silne emocje.

“To był wulkan. Kiedy mówię o Tomku gdzieś tam krwawi serce dalej naprawdę, bo byliśmy serdecznymi przyjaciółmi i dalej nimi jesteśmy. Z uśmiechem zawsze przypominam Tomka. Kiedy wpadł czasami na plan 7:20, każdy pół śpiący, jeszcze nie pił drugiej kawy, a Tomek był pełen energii. Mówiłem czasami: “Tomek zamknij się, błagam, jest 7:20, poczekaj jeszcze trochę”, a on swoje. I to było piękne. To był gość, to przyjaciel bez żadnej bariery, bez żadnych hamowań” – opowiadał Michel w rozmowie z portalem.

Dla wielu osób Tomasz Jakubiak pozostanie kimś więcej niż tylko kucharzem czy osobowością telewizyjną. Był symbolem autentyczności, pasji i ogromnego serca, które potrafiło jednoczyć ludzi wokół siebie.

Choć minął już rok od jego odejścia, jego obecność wciąż jest odczuwalna – w programach, wspomnieniach i działaniach tych, którzy kontynuują jego misję. Jedno jest pewne – na zawsze pozostanie w pamięci tych, którzy mieli okazję go poznać lub choć przez chwilę obserwować jego niezwykłą drogę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wpłaciłeś na akcję Łatwoganga i Cancer Fighters dla dzieci? Urząd Skarbowy odda Ci część pieniędzy

A Wy jak wspominacie Tomasza Jakubiaka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Tomasz Jakubiak (fot. screen Instagram Tomasz Jakubiak)
Tomasz Jakubiak (fot. screen Instagram Tomasz Jakubiak)
Anastazja Jakubiak i Tomasz Jakubiak (fot. screen Instagram Tomasz Jakubiak)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością