Śledź nas

news

Zadbaj o swój uśmiech w ten ważny dzień!

Opublikowano

w dniu

Przełom stycznia i lutego to ważny czas dla każdego maturzysty. To właśnie od tego czasu mamy przysłowiowe „sto dni” do matury i ostatni dzwonek na naukę do bardzo ważnych egzaminów. To też czas studniówek. Jak się do niej przygotować? Poniżej uniwersalne rady, nie tylko dla maturzystów, ale dla każdego, kto się wkrótce wybiera na wielki bal. W końcu trwa karnawał!

Wyśpij się

Nie od dziś wiadomo, że sen to jeden z najważniejszych stabilizatorów naszej psychofizycznej kondycji. Człowiek wyspany, ma nie tylko głowę świeżą i gotową do największych wyzwań, ale także jest kreatywny. Tym bardziej potrzebny będzie sen, jeśli już wcześniej wiesz, że następnego dnia może Ci go zabraknąć – w końcu studniówkowe szaleństwa nie kończą się o 12 w nocy, a mogą potrwać do rana.

Zadbaj o swoją cerę

Każda cera raz na jakiś czas potrzebuje odświeżenia i oczyszczenia. Właśnie dlatego najlepiej na tydzień przed imprezą wybrać się do kosmetyczki, która dobierze odpowiedni zabieg do rodzaju naszej cery. Najdelikatniejszym z zabiegów jest hydrabrazja nazywana mikrodermabrazją wodną. To zabieg oczyszczający, podczas którego używa się wody. Zalegający łój i zaskórniki usuwa się poprzez zasysanie pod ciśnieniem. Popularnym i skutecznym, choć lekko podrażniającym naszą cerę zabiegiem jest peeling kawitacyjny. Pierwszym etapem zabiegu jest zwilżenie skóry. Następnie kosmetyczka sięga po urządzenie, które wytwarza ultradźwięki. Zabieg jest odpowiedni dla każdego rodzaju skóry, nawet bardzo wrażliwej. Najbardziej tradycyjnym, jak i eksploatującym naszą cerę zabiegiem jest oczyszczanie manualne, które polega na ręcznym usunięciu zaskórników. Po usunięciu zaskórników, na twarz aplikowany jest krem lub maska o działaniu przeciwzapalnym i łagodzącym. Ostatnim etapem zabiegu jest nałożenie odpowiedniego kremu ochronnego dostosowanego do potrzeb cery. Wszystkie zabiegi najlepiej wykonać najpóźniej około tygodnia przed imprezą, by cera miała czas „dojść do siebie”.

Rozchodź obcasy

Jaki jest sekret długiego wytrzymywania na wysokich obcasach? Regularne przyzwyczajanie stóp. Przed wielkim balem staraj się coraz częściej ubierać buty na obcasach, na co dzień. Wykorzystaj to, że obcasy w zimowych butach są stabilne i wygodne. Aby przyzwyczaić stopę do obcasów, warto też regularnie ubierać obcasy w domu. Do wymarzonych, balowych butów warto też dodać żelowe poduszeczki pod palce, skórzane podpiętki oraz żelowe plastry. Ale co najważniejsze, niezależnie od tego w jak wygodnych, bądź „średnio wygodnych” szpilkach wybierasz się na bal, zawsze warto mieć też drugą, zapasową parę butów.

Zadbaj o uśmiech

Nic tak nie dodaje balowej kreacji wdzięku, jak piękny i zdrowy uśmiech. Równe i białe zęby to nie tylko zasługa genów, ale przede wszystkim efekt dbania o jamę ustną. Tydzień przed imprezą, warto spróbować samorozpuszczalnych pasków wybielających Rapid White. Dają widoczne rezultaty, które utrzymują się maksymalnie do 6 miesięcy. Wystarczy trzymać je na zębach ok. 10 minut – zarówno rano, jak i wieczorem, by już po kilku dniach uzyskać pożądany efekt. Ich zaletą jest to, że są całkowicie bezinwazyjne, a ich stosowanie nie niesie za sobą żadnych skutków ubocznych. Nadużywanie kawy, herbaty, palenie papierosów czy urazy zębów mogą prowadzić do silnych przebarwień, dlatego na co dzień warto używać produktów wybielających zęby, m.in. past zawierających technologię PVP (np. Rapid White Anti Color). 

 

 

Kliknij, aby skomentować

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Rafał Brzozowski zdradził, dlaczego na jego ślubie była potężna ochrona. „Mam stalkerkę”

Opublikowano

w dniu

przez

Ślub Rafała Brzozowskiego i Heleny miał być przede wszystkim ich prywatnym dniem, jednak uroczystość szybko wzbudziła ogromne zainteresowanie. Internauci zwracali uwagę na liczbę ochroniarzy, którzy pilnowali wydarzenia, i zastanawiali się, dlaczego nowożeńcy zdecydowali się na tak rozbudowane zabezpieczenia. Teraz muzyk w rozmowie z nami zdradził, co stało za tą decyzją. Jego słowa rzucają nowe światło na kulisy ceremonii.

Rafał Brzozowski wyjaśnił, dlaczego ślub był tak pilnie strzeżony

Rafał Brzozowski od 1 sierpnia tego roku może przedstawiać się jako mąż Heleny. Ceremonia była długo utrzymywana w tajemnicy, a para nie chciała, aby informacje o dokładnym terminie i miejscu wydarzenia trafiły do mediów jeszcze przed uroczystością. Przy tak dużym wydarzeniu i liczbie zaproszonych osób nie było to jednak łatwe zadanie. Po ślubie w internecie pojawiły się komentarze dotyczące zabezpieczenia uroczystości. Internauci zwracali uwagę na liczbę ochroniarzy i zastanawiali się, dlaczego para zdecydowała się na taką formę ochrony. Dla części osób mogło się wydawać, że przy prywatnej ceremonii jest to przesadne rozwiązanie.

Jak się okazuje, za decyzją nowożeńców stały konkretne obawy. Rafał Brzozowski w rozmowie z nami postanowił opowiedzieć o sytuacji, z którą mierzy się już od pewnego czasu.

Mam stalkerkę. Trwa już przeciwko niej postępowanie karne i ten temat już się trochę mieli – powiedział muzyk.

Artysta opowiedział również o zachowaniach, które sprawiły, że zaczął poważnie podchodzić do kwestii bezpieczeństwa swojego oraz osób z jego otoczenia.

To jest kobieta niezrównoważona psychicznie, która życzyła śmierci moim koleżankom i różnym innym osobom, z którymi pracowałem – wyznał.

To właśnie dlatego muzyk zdecydował się zachować szczególną ostrożność podczas jednego z najważniejszych dni w swoim życiu. Jak podkreślił, w takiej sytuacji trudno przewidzieć, co może się wydarzyć.

Dlatego też starałem się utrzymać ten ślub w tajemnicy i mieliśmy ochronę podczas uroczystości, bo nie wiesz, co się stanie – tłumaczył.

POLECAMY: Rafał Brzozowski jest PRZEŚLADOWANY! Obca kobieta GROZI fanom – nie uwierzysz, jak daleko się posunęła


Internauci pytali: „Po co ochrona?”. Rafał Brzozowski odpowiedział bardzo mocno

Liczba ochroniarzy obecnych podczas ślubu nie umknęła uwadze internautów. W komentarzach pojawiały się pytania, dlaczego Rafał Brzozowski i jego ukochana potrzebowali aż takiego zabezpieczenia. Muzyk przyznał, że reakcje części osób były dla niego zaskakujące. Rafał Brzozowski zwrócił uwagę, że osoby obserwujące wydarzenie z zewnątrz mogą nie zdawać sobie sprawy z tego, z jakimi sytuacjami mierzy się osoba publiczna. Jego zdaniem dopiero doświadczenie podobnej sytuacji pozwoliłoby zrozumieć, dlaczego bezpieczeństwo podczas prywatnej uroczystości było dla niego tak ważne.

Ludzie pisali: „Po co ochrona?”. To zamieńcie się państwo z nami i po prostu żyjcie sobie w taki sposób, że ktoś psychicznie chory czatuje na was pod pracą i próbuje wam zniszczyć życie – powiedział.

Muzyk podkreślił przy tym, że jego decyzja nie wynikała wyłącznie z troski o własne bezpieczeństwo. Szczególnie zależało mu na tym, aby potencjalne zagrożenie nie dotknęło osób, które znalazły się w jego najbliższym otoczeniu.

Wtedy zobaczycie, że to nie jest takie fajne, bo ja się obronię, a dlaczego ona ma obrywać? – dodał.

Jego słowa pokazują, że za kulisami medialnego wydarzenia kryły się kwestie, których goście czy internauci mogli wcześniej nie być świadomi. Dla Brzozowskiego ochrona nie była więc elementem mającym podkreślać rangę uroczystości, lecz środkiem ostrożności.

POLECAMY: Skolim wystąpił u prezydenta. Rafał Brzozowski nie gryzł się w język

Rafał Brzozowski i Helena chcieli zachować ślub dla siebie

Od początku zależało im również na tym, aby ślub odbył się z dala od medialnego zgiełku. W przypadku osoby tak rozpoznawalnej jak Rafał Brzozowski zachowanie całkowitej prywatności nie jest łatwe. Każdy szczegół dotyczący jego życia prywatnego może bowiem wzbudzić zainteresowanie internautów. Para musiała więc zadbać nie tylko o bezpieczeństwo podczas samej ceremonii, ale także o to, aby informacje dotyczące uroczystości nie rozeszły się przed czasem. Przy dużej liczbie gości wymagało to sporej dyskrecji.

Ostatecznie udało się utrzymać wiele szczegółów w tajemnicy aż do samego wydarzenia. Dopiero później informacje dotyczące ślubu zaczęły pojawiać się publicznie, a internauci mogli zobaczyć pierwsze materiały związane z uroczystością. Dziś, kiedy emocje po ślubie nieco opadły, Rafał Brzozowski zdecydował się odsłonić kolejną część kulis. Jego wyznanie sprawia, że obecność ochroniarzy podczas ceremonii można postrzegać w zupełnie innym świetle.

Dla nowożeńców najważniejsze było bowiem nie to, aby ślub wyglądał spektakularnie, lecz żeby odbył się spokojnie i bezpiecznie. Brzozowski jasno dał do zrozumienia, że w jego sytuacji dodatkowe zabezpieczenia były świadomą decyzją. A pytanie, jak udało się zachować w tajemnicy miejsce i termin ceremonii mimo dużej liczby gości, pozostaje jednym z najbardziej interesujących elementów całej historii. Szczegóły tej historii Rafał Brzozowski zdradził również w naszym materiale wideo.

POLECAMY: Brzozowski jako Wodecki. Justyna Steczkowska nie mogła powstrzymać łez

Na zdj.: Rafał Brzozowski, Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Kontynuuj czytanie

news

Kuba Wojewódzki zostanie OJCEM? Król TVN ogłosił to publicznie

Opublikowano

w dniu

przez

Kuba Wojewódzki od lat wzbudza ogromne zainteresowanie nie tylko za sprawą swojej działalności telewizyjnej, ale również życia prywatnego. Prezenter nie ma dzieci, a jego relacje uczuciowe wielokrotnie trafiały na łamy portali plotkarskich. Teraz padły słowa, które mogą być szczególnie interesujące w kontekście jego obecnego życia. Dowiedz się więcej!

Kuba Wojewódzki od lat jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiego show-biznesu. Dziennikarz, prezenter i juror kojarzony jest przede wszystkim z charakterystycznym stylem prowadzenia rozmów, ciętym humorem oraz programem „Kuba Wojewódzki”, który od 20 lat gości na antenie TVN. Jego nazwisko od dawna jest jednak obecne również w kontekście życia prywatnego.

Przez lata sporo uwagi poświęcano związkom Kuby Wojewódzkiego. Jego życie uczuciowe wielokrotnie trafiało na portale plotkarskie, a media pisały między innymi o jego relacjach z Anną Muchą, Renatą Kaczoruk czy Anną Markowską. Sam prezenter nie zawsze chętnie komentował doniesienia dotyczące prywatności, co tylko podsycało zainteresowanie jego życiem poza kamerami.

Od kilku miesięcy coraz częściej pojawiają się natomiast informacje sugerujące, że życie uczuciowe prezentera miało wejść na zupełnie nowy etap. W mediach zaczęły pojawiać się doniesienia, że Kuba Wojewódzki ma być związany z prezenterką „Dzień Dobry TVN” Żanetą Rosińską. Para była wielokrotnie widywana razem, a uwagę internautów zwracały między innymi pierścionki na ich dłoniach.

W ostatnim czasie Kuba Wojewódzki i Żaneta Rosińska coraz częściej pojawiają się również na wydarzeniach branżowych. Ich wspólne wyjścia natychmiast przyciągają uwagę fotoreporterów, a portale plotkarskie regularnie przyglądają się ich relacji. Pojawiały się nawet sugestie, że para miała zdecydować się na ślub, jednak nie zostało to przez nich oficjalnie potwierdzone.

Szczególną uwagę zwróciło ich pojawienie się na uroczystej premierze „Lalki”, która odbyła się wczoraj. Kuba Wojewódzki i Żaneta Rosińska byli obecni na wydarzeniu, a fotoreporterzy uchwycili ich podczas wspólnych chwil. Para nie szczędziła sobie czułych spojrzeń, co oczywiście nie umknęło uwadze osób obserwujących życie polskiego show-biznesu.

POLECAMY: Lech Wałęsa narzeka na swoją emeryturę. Tyle dostaje co miesiąc

Wojewódzki zostanie ojcem? “Ja będę starym ojcem”

Tymczasem najnowszy odcinek programu „Kuba Wojewódzki” przynosi zupełnie inny, ale bardzo interesujący wątek. Jednym z gości prowadzącego będzie Krzysztof Zalewski. Wokalista opowiedział o swoim ojcu, który był już dojrzałym mężczyzną w momencie jego narodzin. Ojciec artysty miał wówczas 49 lat.

To właśnie wiek ojca Krzysztofa Zalewskiego stał się punktem wyjścia do rozmowy o późnym ojcostwie. W pewnym momencie Kuba Wojewódzki sam zdecydował się odnieść do tego tematu. Jego słowa były na tyle jednoznaczne, że Krzysztof Zalewski od razu zareagował i zaczął gratulować prowadzącemu.

  • “To cudownie mieć starszego ojca. Starego nawet ojca. Ja będę starym ojcem” – mówi zachwycony Wojewódzki.

Na co wokalista odpowiedział:

  • “Przyznałeś się, tak? Brawo. Trzymam kciuki, zajebiście” – przyznał Krzysztof Zalewski.

Rozmowa chwilę później potoczyła się w dość zaskakującym kierunku. Kuba Wojewódzki dopytał, dlaczego właściwie Krzysztof Zalewski mu gratuluje.

  • “Ale czego ty mi teraz gratulujesz?” – dopytał Kuba Wojewódzki.

Po czym Krzysztof Zalewski dodał:

  • “No, że będziesz ojcem” – odparł Krzysztof Zalewski.

Wtedy Kuba Wojewódzki ponownie potwierdził swoje słowa, jednocześnie podkreślając, że jeśli rzeczywiście zostanie ojcem, będzie nim w późniejszym wieku.

  • “No będę, tak. Ale będę też starym ojcem” – podkreślił Kuba Wojewódzki.

Słowa Kuby Wojewódzkiego z pewnością przyciągną uwagę, szczególnie że prezenter do tej pory nie ma dzieci, a jego życie prywatne od lat budzi zainteresowanie. Nie wiadomo jednak, czy jego wypowiedź należy traktować jako konkretną zapowiedź, czy jako element rozmowy i charakterystycznego dla niego poczucia humoru. Jedno jest pewne – temat późnego ojcostwa został przez niego poruszony wyjątkowo bezpośrednio. Czy za jego słowami kryje się coś więcej? Tego na razie nie wiadomo.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Afera z Tosią odbiła się na „Nowej Szelągowskiej”? Są wyniki oglądalności

Zaskoczeni wyznaniem Kuby Wojewódzkiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Kuba Wojewódzki (fot. screen TVN.pl)
Kuba Wojewódzki, Żaneta Rosińska, Dawid Woliński (fot. screen Instagram Żaneta Rosińska)
Kuba Wojewódzki (fot. Wojciech Kurczewski/zdjęcie prasowe TVN)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Lech Wałęsa narzeka na swoją emeryturę. Tyle dostaje co miesiąc

Opublikowano

w dniu

przez

Lech Wałęsa należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci współczesnej historii Polski. Choć zdobył najwyższe stanowisko w państwie i otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla, jego edukacja zakończyła się na szkole zawodowej, a były prezydent nigdy nie zdał matury. Dziś uwagę zwracają również jego słowa dotyczące wysokości emerytury. Dowiedz się więcej!

Lech Wałęsa urodził się 29 września 1943 roku. Swoją edukację rozpoczął w Chalinie, gdzie ukończył szkołę podstawową. Następnie kontynuował naukę w Zasadniczej Szkole Zawodowej w Lipnie, wybierając kierunek związany z mechanizacją rolnictwa. Naukę na tym etapie zakończył w 1961 roku.

Na tym jednak zakończyła się jego formalna edukacja. Lech Wałęsa nie podszedł później do egzaminu maturalnego, dlatego nie posiada zdanej matury. Z wykształcenia jest elektrykiem. Informacje dotyczące jego edukacji i pierwszych lat pracy są również przywoływane w publikacjach opisujących jego biografię.

Po ukończeniu szkoły zawodowej Lech Wałęsa niemal od razu rozpoczął pracę. W 1961 roku został zatrudniony jako elektryk w Państwowym Ośrodku Maszynowym, gdzie pracował w Łochocinie oraz Leniach Wielkich. Spędził tam sześć lat, zdobywając doświadczenie zawodowe w swoim fachu.

Kolejnym etapem jego życia była obowiązkowa służba wojskowa. Później los skierował go na Pomorze. W 1967 roku Lech Wałęsa rozpoczął pracę w Stoczni Gdańskiej, gdzie został elektrykiem okrętowym. To właśnie z tym miejscem na wiele lat związała się jego działalność zawodowa i społeczna.

Z czasem nazwisko Lecha Wałęsy zaczęło być kojarzone nie tylko ze stocznią, ale również z działalnością opozycyjną i „Solidarnością”. Jego dalsza droga doprowadziła go do najważniejszych stanowisk państwowych, a w 1990 roku został wybrany na urząd prezydenta Polski. W 1983 roku otrzymał natomiast Pokojową Nagrodę Nobla.

Mimo tak bogatego życiorysu kwestia wykształcenia Lecha Wałęsy od lat wzbudza zainteresowanie. Były prezydent nie posiada matury ani wyższego wykształcenia, a swoją drogę zawodową rozpoczął jako elektryk. To właśnie doświadczenie zdobyte w pracy, a później działalność publiczna, stały się kolejnymi etapami jego kariery.

POLECAMY: Afera z Tosią odbiła się na „Nowej Szelągowskiej”? Są wyniki oglądalności

Jaką emeryturę otrzymuje Lech Wałęsa?

Dużo emocji wzbudza również temat pieniędzy. Według najnowszych publikacji z 2026 roku emerytura Lecha Wałęsy wynosi obecnie około 14 tys. zł brutto miesięcznie. Kwota jest efektem kolejnych waloryzacji świadczenia. Sam były prezydent od lat podkreśla jednak, że wysokość jego emerytury nie sprawia, że może całkowicie zrezygnować z aktywności zawodowej.

Jeszcze w 2024 roku Lech Wałęsa mówił o swojej emeryturze w rozmowie z o2.pl. Wówczas podawał kwotę na poziomie 11–13 tys. zł brutto i zaznaczał, że nadal zamierza pracować oraz podróżować. W tym samym wywiadzie zwracał uwagę, że jego zdaniem problemem nie jest samo podnoszenie emerytur, ale przede wszystkim koszty życia.

“Czy jestem zadowolony ze swojej emerytury? Jakbym był, tobym jeździł na grzybki czy rybki, a nadal pracuję, jeżdżąc po świecie” – wyznał wówczas Wałęsa w rozmowie z serwisem o2.pl

Jego słowa szybko zwróciły uwagę, ponieważ dla wielu osób kwota kilkunastu tysięcy złotych brutto miesięcznie jest zdecydowanie wyższa od standardowych świadczeń emerytalnych.

Dziś Lech Wałęsa nadal pozostaje aktywny. Były prezydent bierze udział w spotkaniach, wydarzeniach i wystąpieniach, a także podróżuje po świecie. Jego życiorys pokazuje więc drogę od szkoły zawodowej i pracy elektryka, przez Stocznię Gdańską i działalność publiczną, aż po urząd prezydenta oraz Pokojową Nagrodę Nobla.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Filip i Bianka Chajzerowie w „Azji Express”? Jest propozycja dla świeżo upieczonych małżonków

Według Was to dobra emerytura? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Lech Wałęsa (fot. screen YouTube TVN.pl)
Lech Wałęsa (fot. screen YouTube TVN24)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Afera z Tosią odbiła się na „Nowej Szelągowskiej”? Są wyniki oglądalności

Opublikowano

w dniu

przez

Dorota Szelągowska długo czekała na premierę swojego nowego programu, jednak debiut „Nowej Szelągowskiej” odbył się w wyjątkowo głośnej atmosferze. Jeszcze przed emisją w sieci pojawiały się komentarze dotyczące prowadzącej, a teraz wiadomo już, ilu widzów zdecydowało się sprawdzić nowy format. Wynik może być szczególnie interesujący dla TVN. Dowiedz się więcej!

Dorota Szelągowska od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVN. W niedzielę 27 września na antenie stacji zadebiutowała „Nowa Szelągowska”, która ma być kolejnym ważnym projektem prezenterki. Premiera programu przypadła jednak na okres, w którym wokół Doroty Szelągowskiej zrobiło się wyjątkowo głośno.

Źródłem medialnego zamieszania była przede wszystkim sprawa związana z kontynuacją filmu „Nigdy w życiu!”. Wszystko zaczęło się od decyzji Joanny Jabłczyńskiej, która poinformowała, że nie powróci do roli Tosi. Wokół jej deklaracji szybko rozpoczęła się publiczna dyskusja, w którą zaangażowali się również Katarzyna Grochola, producentka filmu oraz jej córka – Dorota Szelągowska.

Córka pisarki zdecydowała się stanąć w obronie swojej mamy. Dorota Szelągowska opublikowała w mediach społecznościowych emocjonalne nagranie skierowane do Joanny Jabłczyńskiej. W materiale padły bardzo mocne słowa, a prezenterka zarzuciła aktorce między innymi mściwość i określiła ją mianem „złego człowieka”.

Nagranie szybko zaczęło żyć własnym życiem. Sprawa odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych, a pod publikacjami pojawiały się liczne komentarze. Z czasem Dorota Szelągowska zdecydowała się przeprosić Joannę Jabłczyńską, jednak wcześniejsza wypowiedź nadal była przypominana przy okazji kolejnych informacji dotyczących prezenterki.

Jeszcze przed premierą „Nowej Szelągowskiej” w internecie można było znaleźć krytyczne głosy dotyczące nowego programu. Internauci komentowali między innymi: “Jako widz mam ogromną prośbę do stacji TVN o zmianę prowadzącej”, “Na pewno nie obejrzę ani jednego odcinka Doroniu”, “O nie, tej pani już dziękujemy, powiedziała już wystarczająco”, “Niestety, ale rezygnuje z oglądania programu” — pisali internauci.

W ubiegłym tygodniu pojawiły się również doniesienia dotyczące promocji nowego formatu. Jak twierdził Pudelek, TVN miał zrezygnować z organizacji oficjalnej konferencji prasowej poświęconej „Nowej Szelągowskiej”. Tego typu wydarzenia zazwyczaj służą prezentacji programu mediom i są jednym z elementów promocji nowej produkcji. Informacja ta dodatkowo przyciągnęła uwagę do premiery.

POLECAMY: Filip i Bianka Chajzerowie w „Azji Express”? Jest propozycja dla świeżo upieczonych małżonków

Ile widzów obejrzało „Nową Szelągowską”?

Ostatecznie jednak najważniejsze okazały się dane dotyczące tego, ilu widzów rzeczywiście włączyło TVN w niedzielne popołudnie. Według danych Nielsen Audience Measurement, przytoczonych przez Wirtualne Media, premierowy odcinek „Nowej Szelągowskiej” oglądało średnio 483 tys. widzów. Przełożyło się to na 4,91 proc. udziału TVN w rynku w grupie ogólnej.

W grupie widzów w wieku 16–59 lat udział stacji podczas emisji programu wyniósł 5,59 proc. W analizowanym paśmie TVN zajął czwarte miejsce w grupie ogólnej. Wyżej znalazły się Polsat, TVP1 i TVP2. Dane pokazują więc, że premierowy odcinek nie zapewnił stacji pierwszej pozycji wśród wszystkich widzów.

Nieco inaczej sytuacja wyglądała w grupach komercyjnych. W grupach 20–54 oraz 16–59 TVN zajął drugą pozycję, ustępując jedynie Polsatowi. Oznacza to, że wynik „Nowej Szelągowskiej” różnił się w zależności od analizowanej grupy widzów, co jest istotne przy ocenie oglądalności programu.

Na razie jest jednak zdecydowanie za wcześnie, aby na podstawie jednego odcinka przesądzać o przyszłości programu. Premierowy wynik pokazuje, ilu widzów zdecydowało się obejrzeć „Nową Szelągowską” w pierwszym tygodniu emisji, ale dopiero kolejne odcinki pozwolą sprawdzić, czy format utrzyma zainteresowanie publiczności. Dorota Szelągowska ma przed sobą kolejne tygodnie, w których widzowie będą mogli wyrobić sobie własne zdanie na temat programu.

Dla TVN najważniejsze będzie teraz to, czy „Nowa Szelągowska” zdoła utrzymać widownię i poprawić swoją pozycję w kolejnych tygodniach. Tym bardziej że premiera odbyła się po okresie wyjątkowo dużego zainteresowania osobą prowadzącej. Na razie jedno jest pewne – 483 tys. widzów zobaczyło pierwszy odcinek, a kolejne emisje pokażą, czy będzie to początek stabilnego wyniku, czy jedynie efekt premierowego zainteresowania.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sandra Hajduk otworzyła się na temat małżeństwa. Tego o mężu nigdy nie mówiła

Oglądacie nowy program Doroty Szelągowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Dorota Szelągowska i Dominik Ćwiek (fot. zdjęcie prasowe TVN)
Dorota Szelągowska i Dominik Ćwiek (fot. zdjęcie prasowe TVN)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością