Zmiany w Project Runway. Jeden z jurorów zrezygnował!
O kim mowa?
W wiosennej ramówce stacji TVN, ponownie zagości program ,,Project Runway”. Pierwsza edycja cieszyła się dużą popularnością, więc decyzja o powrocie programu z drugim sezonem nie jest ogromnym zaskoczeniem. Zaskakująca jest natomiast decyzja Mariusza Przybylskiego, który zdecydował się odejść z programu.
Dla mnie, jako projektanta rok 2015 jest bardzo ważny, bo na ten okres wyznaczyłem sobie nowe zawodowe cele, które bardzo chcę zrealizować i im poświęcę ten rok.
O czym już wkrótce będę was informował
Ale równocześnie to powoduje, że, pomimo pojawiających się już informacji na ten temat, nie będę mógł uczestniczyć w nagraniach nowej edycji programu Project Runway.
Moje nowe projekty kolidują z okresem produkcji Runwaya i możliwością bycia jurorem.
Współpraca z całą ekipą programu i TVN-u była dla mnie nowym, ciekawym doświadczeniem.Mimo to obiecuję, że na pewno odwiedzę nową edycję programu!
Żałujecie, że Przybylski odchodzi?
Zobacz również: Ruszają castingi do Project Runway!
[youtube https://www.youtube.com/watch?v=gKfPXtNELAo]
Zdj – Screen z Facebook
moda
Patrycja Kujawa pokaże kolekcję na Warsaw Fashion Week. Klaudia Halejcio pojawi się na pokazie?
Jeszcze niedawno ich współpraca wzbudzała ogromne zainteresowanie, a kreacje przygotowane przez Patrycję Kujawę dla Klaudii Halejcio zachwycały podczas jednego z najważniejszych dni w życiu aktorki. Teraz projektantka przenosi swoje umiejętności na wybieg i szykuje kolejną dużą premierę. Czy w pierwszym rzędzie ponownie zobaczymy Klaudię Halejcio? Przeczytaj całość już teraz!
Ślub Klaudii Halejcio i Oskara Wojciechowskiego był jednym z najgłośniejszych wydarzeń tego roku. Uwagę przyciągała nie tylko sama ceremonia, ale również oprawa uroczystości oraz spektakularne stylizacje panny młodej. Wśród osób odpowiedzialnych za modową stronę tego wyjątkowego dnia znalazła się Patrycja Kujawa.
Projektantka przygotowała dla Klaudii Halejcio aż cztery kreacje, a dodatkowo stworzyła również miniaturową sukienkę dla jej córki Nel. Nad projektami pracowano przez wiele miesięcy, a wykonanie jednej z kreacji pochłonęło około 2000 godzin pracy. Skala przedsięwzięcia pokazuje, że nie były to przypadkowe stylizacje, ale projekty wymagające ogromnego zaangażowania i precyzji.
Każda z kreacji miała swój charakter i została dopasowana do konkretnego momentu uroczystości. Klaudia Halejcio kilkukrotnie zmieniała stylizacje, prezentując zarówno bardziej klasyczne rozwiązania, jak i spektakularne suknie wieczorowe. Misterna koronka, ręczne wykonanie i dopracowane detale sprawiły, że kreacje były jednym z elementów, które szczególnie przyciągały uwagę.
Teraz nazwisko Patrycji Kujawy ponownie pojawi się w centrum zainteresowania. Projektantka już 4 września zaprezentuje swoją najnowszą kolekcję podczas Warsaw Fashion Week. Będzie to okazja, aby zobaczyć znacznie więcej jej projektów niż tylko te, które mogliśmy oglądać podczas ślubu Klaudii Halejcio.
Pokaz będzie szczególnie interesujący właśnie ze względu na ostatnią współpracę projektantki z aktorką. Jeszcze niedawno Patrycja Kujawa pracowała nad kreacjami na jeden z najważniejszych dni w życiu Klaudii Halejcio, a teraz sama stanie w centrum wydarzenia, prezentując autorską kolekcję na wybiegu.
Twórczość Patrycji Kujawy opiera się na couture, ręcznym wykonaniu i efektownych detalach. Projektantka stawia na mocno kobiecy charakter swoich kreacji, a jej projekty mają przyciągać uwagę zarówno formą, jak i ogromem pracy włożonej w ich przygotowanie. Nic więc dziwnego, że jej pokaz może być jednym z ciekawszych punktów tegorocznego wydarzenia.
W tym miejscu pojawia się jednak pytanie, które może dodatkowo podgrzać atmosferę przed pokazem. Czy wśród gości Warsaw Fashion Week znajdzie się Klaudia Halejcio? Według informacji organizatorów aktorka może pojawić się podczas tegorocznej edycji wydarzenia, choć jej obecność nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona.
POLECAMY: Poruszona Agnieszka Hyży po decyzji prezydenta. Zadała niewygodne pytanie
Kreacje na ślub Halejcio zrobiły furorę. Teraz Patrycja Kujawa pokaże nową kolekcję
Nie wiadomo również, czy jeśli Klaudia Halejcio rzeczywiście pojawi się na Warsaw Fashion Week, zasiądzie właśnie w pierwszym rzędzie podczas pokazu Patrycji Kujawy. Byłoby to jednak wyjątkowo symboliczne spotkanie. Projektantka, która jeszcze niedawno przygotowywała dla aktorki ślubne kreacje, tym razem zaprezentowałaby jej swoje najnowsze projekty już na profesjonalnym wybiegu.
Można też zadać inne pytanie: czy Klaudia Halejcio ponownie zdecyduje się założyć kreację autorstwa Patrycji Kujawy? Na razie nie ma żadnych oficjalnych informacji na ten temat. Pewne jest natomiast, że obie panie łączy już wyjątkowa współpraca, a ich ewentualne spotkanie podczas modowego wydarzenia z pewnością przyciągnęłoby uwagę fotografów i gości.
Tegoroczny Warsaw Fashion Week odbędzie się 3, 4 i 5 września, a każdy dzień wydarzenia zostanie zorganizowany w innej przestrzeni Warszawy. Organizatorzy zapowiadają pokazy, wydarzenia towarzyszące oraz obecność przedstawicieli świata mody i show-biznesu. Lista zaproszonych gwiazd jest sukcesywnie odkrywana, dlatego kolejne nazwiska mogą jeszcze wzbudzić spore zainteresowanie.
Dla Patrycji Kujawy pokaz 4 września będzie ważnym momentem. Po głośnej współpracy przy ślubnych kreacjach Klaudii Halejcio projektantka otrzyma możliwość zaprezentowania własnej wizji w znacznie szerszym formacie. Tym razem nie będzie to pojedyncza stylizacja dla jednej gwiazdy, lecz cała kolekcja pokazująca jej charakterystyczny styl.
Jeżeli Klaudia Halejcio rzeczywiście pojawi się podczas Warsaw Fashion Week, może dojść do wyjątkowego spotkania dwóch kobiet, które jeszcze niedawno współpracowały przy jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu aktorki. Tym razem sceneria będzie jednak zupełnie inna – zamiast ślubnego kobierca pojawi się wybieg, światła i publiczność złożona z przedstawicieli świata mody oraz show-biznesu. Na odpowiedź, czy Halejcio rzeczywiście pojawi się na pokazie Kujawy, trzeba jeszcze poczekać.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Natasza Urbańska poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Interesujecie się obecnymi trendami modowymi? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


moda
Warszawa zamieni się w stolicę mody? Znamy harmonogram Fashion Week
12 milionów wyświetleń po pierwszej edycji pokazało, że Warszawa jest gotowa na modowe wydarzenie z prawdziwego zdarzenia. Teraz organizatorzy Warsaw Fashion Week podnoszą poprzeczkę i zapowiadają aż trzy dni pokazów, wydarzeń oraz spotkań z przedstawicielami świata mody i show-biznesu. Stolica ponownie stanie się centrum modowych emocji. Dowiedz się więcej!
Pierwsza edycja Warsaw Fashion Week odbyła się w 2025 roku i od początku miała ambicję wyjść poza schemat klasycznego wydarzenia modowego. Organizatorzy szybko przekonali się, że zainteresowanie jest znacznie większe, niż można było zakładać. Wydarzenie wygenerowało aż 12 milionów wyświetleń, przyciągając uwagę zarówno branży fashion, jak i szerokiej publiczności.
Tak imponujący wynik stał się dla organizatorów nie tylko powodem do satysfakcji, ale również wyzwaniem. Druga edycja musi bowiem sprostać oczekiwaniom, które pojawiły się po ubiegłorocznym sukcesie. Tym razem postawiono więc na jeszcze większą skalę i przede wszystkim format, który pozwoli Warszawie mocniej zaistnieć na modowej mapie Polski.
Tegoroczny Warsaw Fashion Week potrwa aż trzy dni – 3, 4 i 5 września. Każdy z nich zostanie zorganizowany w innej przestrzeni Warszawy. Oznacza to, że wydarzenie nie będzie ograniczało się do jednego wybiegu czy jednej lokalizacji. Moda ma dosłownie wyjść na ulice miasta i stać się częścią jego przestrzeni.
Zmiana lokalizacji każdego dnia ma również nadać poszczególnym wydarzeniom odmienny charakter. Inna przestrzeń oznacza inną scenografię, atmosferę, energię i możliwości organizacyjne. Warszawa nie będzie więc jedynie tłem dla pokazów – ma stać się jednym z bohaterów całego przedsięwzięcia.
POLECAMY: Poruszona Agnieszka Hyży po decyzji prezydenta. Zadała niewygodne pytanie
Warsaw Fashion Week zagości na dłużej [SZCZEGÓŁY]
Najważniejszym elementem pozostaną oczywiście projektanci i prezentowane przez nich kolekcje. Warsaw Fashion Week ma być miejscem zarówno dla twórców, którzy zdążyli już zbudować swoją pozycję, jak i dla nazwisk dopiero rozpoczynających drogę w branży. Organizatorzy chcą stworzyć przestrzeń, w której różne pokolenia i style będą mogły spotkać się na jednym wydarzeniu.
Nie zabraknie również show-biznesu. Tegoroczna edycja ma przyciągnąć plejadę gwiazd, które pojawią się wśród zaproszonych gości. W przypadku współczesnych wydarzeń modowych obecność znanych nazwisk jest zresztą niemal równie ważna jak same kolekcje. Gwiazdy przyciągają uwagę mediów, a ich stylizacje często żyją w internecie jeszcze długo po zakończeniu pokazu.
To właśnie połączenie mody i popkultury może być jednym z największych atutów wydarzenia. Dla profesjonalistów najważniejsze będą projekty i kolekcje, dla szerokiej publiczności równie interesujące może okazać się to, kto pojawi się w pierwszym rzędzie. Warsaw Fashion Week chce wykorzystać oba te światy i stworzyć wydarzenie, które będzie interesujące nie tylko dla branży.
Pytanie o to, czy Warszawa ma swój fashion week z prawdziwego zdarzenia, jeszcze niedawno pozostawało otwarte. Wynik pierwszej edycji pokazał jednak, że zainteresowanie tego typu wydarzeniem jest ogromne. 12 milionów wyświetleń to sygnał, którego trudno nie zauważyć, szczególnie w branży, w której obecność w mediach społecznościowych stała się jednym z najważniejszych mierników zainteresowania.
Druga edycja ma więc być czymś więcej niż powtórzeniem ubiegłorocznego sukcesu. 3, 4 i 5 września stolica stanie się sceną dla pokazów, projektantów, modeli, przedstawicieli branży kreatywnej oraz gwiazd. Organizatorzy wyraźnie pokazują, że chcą budować wydarzenie, które będzie regularnie pojawiało się w kalendarzu najważniejszych imprez modowych w Polsce.
Jeżeli pierwsza edycja była sprawdzianem, druga może okazać się momentem, w którym Warsaw Fashion Week na dobre zaznaczy swoją pozycję. Trzy dni, trzy przestrzenie, kolekcje, projektanci i plejada znanych gości mają stworzyć wydarzenie, o którym będzie głośno nie tylko w środowisku fashion. Po ubiegłorocznych 12 milionach wyświetleń poprzeczka została zawieszona wysoko – teraz pozostaje sprawdzić, czy tegoroczna edycja zdoła ją przeskoczyć.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Natasza Urbańska poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Interesujecie się obecnymi trendami modowymi? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Dodaj komentarz
showbiz
Żona Gurłacza była ZAZDROSNA o Kaczorowską? Padły mocne słowa
Filip Gurłacz po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o kulisach plotek dotyczących jego relacji z Agnieszką Kaczorowską. Aktor przyznał, że medialne doniesienia nie pozostały bez wpływu na jego małżeństwo i wywołały trudne emocje w domu. Co dokładnie działo się za zamkniętymi drzwiami? Dowiedz się więcej!
Wiosną 2025 roku Filip Gurłacz i Agnieszka Kaczorowska dotarli aż do finału „Tańca z Gwiazdami”. Para ostatecznie zajęła drugie miejsce, jednak ich występy wzbudzały ogromne emocje. Widzowie zwracali uwagę nie tylko na poziom prezentowanych choreografii, ale również na wyjątkową chemię, którą było widać między aktorem a tancerką.
Wkrótce w sieci zaczęły pojawiać się plotki sugerujące, że relacja Gurłacza i Kaczorowskiej może wykraczać poza parkiet. Kolejne publikacje podsycały zainteresowanie ich znajomością, mimo że oboje wielokrotnie podkreślali, że łączy ich przede wszystkim relacja zawodowa. Temat jednak nie znikał, a medialne doniesienia zaczęły mieć konsekwencje również poza programem.
Filip Gurłacz w rozmowie na kanale „PRZEmiana” zdecydował się opowiedzieć o tym, jak cała sytuacja wpłynęła na jego życie prywatne. Aktor nie ukrywał, że plotki nie były dla niego obojętne, szczególnie że dotknęły również jego żony, Małgorzaty Patryn-Gurłacz.
“Media plotkarskie skutecznie zasiały w mojej żonie wątpliwość. Skutecznie to zrobiły i to powoduje ogień w człowieku. To powoduje, że człowiek zaczyna tracić grunt pod nogami. Wkradają się emocje” – wyznał aktor.
POLECAMY: Poruszona Agnieszka Hyży po decyzji prezydenta. Zadała niewygodne pytanie
Plotki o romansie Gurłacza i Kaczorowskiej odbiły się na jego małżeństwie. Padły mocne słowa
Aktor przyznał, że medialne doniesienia były dla obojga bardzo trudnym doświadczeniem. Gurłacz podkreślił, że sytuacja nie była czymś, obok czego można było po prostu przejść obojętnie. Wręcz przeciwnie – wymagała od małżonków wielu rozmów i zmierzenia się z emocjami, które pojawiły się w związku.
“My bardzo przeżywaliśmy tę sytuację z moją żoną. To po nas nie spływało” – przyznał Filip Gurłacz.
Prowadząca rozmowę postanowiła dopytać aktora o szczegóły. Zapytała wprost, kiedy plotki dotyczące Agnieszki Kaczorowskiej zaczęły realnie wpływać na jego małżeństwo. Filip Gurłacz potwierdził, że taki moment rzeczywiście nastąpił.
Aktor nie pamiętał dokładnie, kto pierwszy rozpoczął rozmowę na ten temat, ale zaznaczył, że temat pojawił się stosunkowo szybko i regularnie powracał w czasie trwania programu.
“Po prostu dosyć szybko się pojawił. Trwał do końca programu. Rozmawialiśmy regularnie, nie codziennie” – dodał.
Mimo ogromnej presji i zainteresowania mediów małżeństwo Filipa Gurłacza i Małgorzaty Patryn-Gurłacz przetrwało ten trudny okres. Wydaje się, że kluczowe znaczenie miała właśnie szczera rozmowa i wzajemne zaufanie. Aktor nie ukrywał przy tym, że jego żona była dla niego ogromnym wsparciem w całej przygodzie z tanecznym show.
Szczególnie wymowny był finał „Tańca z Gwiazdami”. Po zakończeniu występu Gurłacz podbiegł do siedzącej na widowni żony, uklęknął przed nią i wyznał jej miłość. Ten gest został odebrany jako bardzo osobiste podkreślenie tego, kto był dla niego najważniejszy w całym okresie rywalizacji.
Ostatecznie zarówno Filip Gurłacz, jak i Małgorzata Patryn-Gurłacz przetrwali medialną burzę, a aktor nie pozostawił wątpliwości, jak ważną rolę w jego życiu odegrała żona. Choć „Taniec z Gwiazdami” zakończył się dla niego drugim miejscem, emocje związane z programem długo nie ustępowały. Dziś Gurłacz po raz pierwszy tak szczegółowo opowiedział o ich kulisach, pokazując, że za medialnymi nagłówkami kryły się również prawdziwe emocje i trudne rozmowy w jego małżeństwie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Natasza Urbańska poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Polubiliście Filipa Gurłacza? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Poruszona Agnieszka Hyży po decyzji prezydenta. Zadała niewygodne pytanie
Agnieszka Hyży zabrała głos w sprawie nowych przepisów dotyczących ochrony wizerunku dzieci. Prezenterka Polsatu zwróciła uwagę na problem, który jej zdaniem wciąż pozostaje nierozwiązany, mimo zmian wprowadzonych przez państwo. Padły pytania, które mogą rozpocząć kolejną gorącą dyskusję. Dowiedz się więcej!
Agnieszka Hyży od lat bardzo konsekwentnie chroni prywatność swoich dzieci. Na jej profilach w mediach społecznościowych próżno szukać wyraźnych zdjęć przedstawiających twarze pociech. Prezenterka wielokrotnie pokazywała tym samym, że kwestia ochrony wizerunku najmłodszych jest dla niej wyjątkowo ważna.
Tym razem Hyży postanowiła odnieść się do szeroko komentowanych zmian dotyczących ochrony dzieci. W mediach społecznościowych podzieliła się swoimi przemyśleniami po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który podpisał ustawę dotyczącą zaostrzenia przepisów w zakresie ochrony wizerunku oraz danych osobowych dzieci w placówkach opiekuńczych.
Nowe regulacje zakładają bardziej rygorystyczne zasady dotyczące publikowania zdjęć i nagrań dzieci przez żłobki i przedszkola. Placówki nie mogą już robić tego w dowolny sposób, a publikacja materiałów wymaga spełnienia określonych wymogów oraz uzyskania odpowiednich zgód. Dla wielu osób to ważny krok w kierunku większej ochrony najmłodszych.
Agnieszka Hyży również doceniła fakt, że problem bezpieczeństwa wizerunku dzieci został zauważony. Prezenterka zwróciła jednak uwagę, że jej zdaniem sama zmiana przepisów dotyczących placówek nie rozwiązuje całego problemu. Jej refleksja poszła znacznie dalej – w stronę zachowania samych rodziców.
“Żłobek już nie może, a rodzic?” – zapytała Hyży.
W ten sposób Hyży zwróciła uwagę na zjawisko sharentingu, czyli masowego publikowania przez rodziców informacji, zdjęć i nagrań dotyczących własnych dzieci w internecie. W jej ocenie problem nie kończy się bowiem na tym, co mogą publikować przedszkola czy żłobki. Równie istotne jest to, co rodzice sami umieszczają w mediach społecznościowych.
POLECAMY: Natasza Urbańska poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Agnieszka Hyży reaguje na decyzję Karola Nawrockiego. Padły MOCNE słowa
Dziennikarka zastanawia się również, gdzie właściwie powinna przebiegać granica między prawem rodzica do decydowania o dziecku a prawem samego dziecka do prywatności. Wątpliwości jest tym więcej, że cyfrowy ślad pozostawiony w internecie może pozostać dostępny przez wiele lat, kiedy dziecko jest już dorosłe i może mieć zupełnie inne zdanie na temat publikowanych materiałów.
Hyży postawiła także szereg konkretnych pytań dotyczących przyszłości ochrony dzieci w sieci. Jej zdaniem potrzebna jest szersza dyskusja, która obejmie nie tylko żłobki i przedszkola, ale również szkoły oraz codzienne decyzje podejmowane przez rodziców.
“Mam jednak nadzieję, że to dopiero początek większej rozmowy i kolejnych zmian w prawie. Bo co dalej? Co z przedszkolem i szkołą? Od jakiego wieku dziecko powinno samo decydować o swoim wizerunku? Czy rodzic zawsze może zdecydować za nie? Co, jeśli jeden rodzic zgadza się na publikację, a drugi nie? Szczególnie kiedy rodzice nie są razem? Internet i media społecznościowe stały się częścią życia dzieci szybciej, niż prawo zdążyło za nimi nadążyć. Zdjęcie opublikowane dziś może zostać zapisane, skopiowane, przerobione i wrócić za wiele lat” – rozpisała się Hyży.
Te pytania pokazują, że dla prezenterki nowe przepisy są dopiero początkiem znacznie większej dyskusji. Agnieszka Hyży zwraca uwagę na sytuacje, w których rodzice mają odmienne zdanie dotyczące publikowania zdjęć dziecka. W przypadku rozstania rodziców kwestia zgody na wykorzystanie wizerunku może stać się dodatkowo skomplikowana.
Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że sama Agnieszka Hyży od lat bardzo świadomie podchodzi do obecności swoich dzieci w internecie. Jej decyzja o niepokazywaniu ich twarzy jest wyraźnym przykładem tego, jak można ograniczać cyfrową ekspozycję najmłodszych. Tym bardziej stanowczo brzmią jej pytania o to, czy obecne przepisy wystarczająco chronią dzieci przed konsekwencjami decyzji dorosłych.
Na koniec Hyży zaapelowała do internautów o większą rozwagę. Jej zdaniem warto zastanowić się, zanim kolejne zdjęcie lub nagranie dziecka trafi do internetu. To, co dla rodzica jest niewinną pamiątką albo sposobem na podzielenie się ważnym momentem, dla dorastającego dziecka może w przyszłości stać się niechcianą częścią jego publicznego wizerunku.
“Potrzebujemy więc rozmowy. Spokojnej, mądrej, czasem niewygodnej, ale bardzo potrzebnej. Bo czy zgoda rodzica zawsze oznacza zgodę w imieniu dziecka?” – zakończyła wpis.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Michał Wiśniewski pomaga Mandarynie przed „Tańcem z Gwiazdami”? Do sieci trafiło nagranie
Co uważacie o publikowaniu zdjęć dzieci przez rodziców? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuSkolim szuka pracownika. Taką stawkę oferuje za kilka godzin pracy
-
showbiz3 dni temuKolejna REWOLCUJA w „Tańcu z Gwiazdami”. Polsat potwierdził zmiany
-
news4 dni temuDaniel Martyniuk zaatakował rodziców. Włos się jeży na głowie od jego słów
-
news1 dzień temuKolejny TRANSFER z Polsatu do TVN? Właśnie dostał nową fuchę
-
news4 dni temuZmiany w „The Voice Kids”. Do programu dołącza NOWA trenerka
-
news4 dni temuAnia Wyszkoni zaatakowana na scenie. Wszystko nagrały kamery [WIDEO]
-
news4 dni temuTribbs i Blanka zostają w „The Voice Kids”? Wszystko jest już jasne
-
news2 dni temuMartyniuk pod lupą uczestników „Nasi w mundurach”. Pela i Rzeźniczak komentują
Dodaj komentarz