news
Adam Woronowicz o stracie córki. Trudno powstrzymać łzy
Choć Adam Woronowicz od lat uchodzi za jednego z najwybitniejszych polskich aktorów i nieustannie odnosi sukcesy zawodowe, jego życie prywatne naznaczone jest bolesnym doświadczeniem, które na zawsze go zmieniło. Po długim czasie milczenia zdecydował się wrócić do tych trudnych chwil i opowiedzieć o stracie córki oraz o tym, jak ta tragedia wpłynęła na jego spojrzenie na życie. Dowiedz się więcej!
Adam Woronowicz od lat uznawany jest za jednego z najwybitniejszych aktorów swojego pokolenia. Jego dorobek artystyczny obejmuje zarówno kino, telewizję, jak i teatr, a każda kolejna rola tylko potwierdza jego ogromny talent i wszechstronność. Widzowie cenią go za autentyczność i umiejętność wcielania się w skrajnie różne postaci.
W ostatnich latach kariera Woronowicza nabrała jeszcze większego tempa. Publiczność mogła oglądać go w wielu lokalnych w produkcjach takich jak „The Office PL”, „Skazana”, „Lady Love”, „Klara” czy „Teściowie”, które zdobyły ogromną popularność i doczekały się kolejnych odsłon.
Mimo ogromnego sukcesu zawodowego, Adam Woronowicz pozostaje wierny swoim zasadom i konsekwentnie unika medialnego szumu. Rzadko pojawia się na branżowych wydarzeniach i niemal nigdy nie opowiada o swoim życiu prywatnym, co tylko zwiększa zainteresowanie jego osobą.
W zeszłym roku aktor został uhonorowany wyjątkowym wyróżnieniem. Karol Nawrocki wręczył mu Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, doceniając jego wkład w rozwój kultury.
Jest on z pewnością jednym z najlepszych polskich aktorów XXI wieku, którego mamy przyjemność podziwiać – podkreślił Nawrocki podczas uroczystości państwowych.
POLECAMY: Karol i Marta Nawroccy złożyli świąteczne życzenia. Jeden szczegół nie umknął Polakom
Adam Woronowicz o stracie córki. Te słowa łamią serca
Choć aktor rzadko mówi o sobie, tym razem zrobił wyjątek. Wystąpił w programie „Autentyczni” na antenie TVN, gdzie gwiazdy spotykają się z osobami w spektrum autyzmu. Format ten znany jest z bezpośrednich i szczerych pytań, które często wykraczają poza standardowe rozmowy.
Podczas nagrania jeden z uczestników zapytał Adama Woronowicza o jego córkę. To temat, którego aktor zwykle unika, jednak tym razem zdecydował się odpowiedzieć. Jego reakcja była szczera i pełna emocji, a wypowiedź szybko stała się jednym z najbardziej poruszających momentów programu.
Na pytanie o trudny okres w życiu aktor odpowiedział:
“To jest taki moment, który był dla mnie i dla żony… Czułem całym sobą, że to jest bardzo osobisty moment w moim życiu, którego się nie spodziewałem, który nas zaskoczył. Ale nie pomyślałem o tym, żeby się wycofać czy troszkę mniej grać” – powiedział w programie.
Nie było to jednak pierwsze tak osobiste wyznanie. Już wcześniej Woronowicz przyznał, że dziesięć lat temu stracił córkę. Choć nigdy nie ujawnił szczegółów tej tragedii, jego słowa na długo zapadły w pamięć wielu osób.
“Ola jest już w niebie […] Jest takie powiedzenie, że nie ma nikogo, kto żałowałby na łożu śmierci, że był za mało w pracy, ale jest wielu, którzy żałują, że byli za mało z dziećmi […] Na końcu nie będę rozliczany z tego, ile nagród zdobyłem, ile ról zagrałem, ile zarobiłem, ale z tego, ile miłości dałem innym” – wyznał wówczas.
Dla Adama Woronowicza rodzina pozostaje najważniejszą wartością, która daje mu siłę i sens działania. Aktor nie ukrywa, że to właśnie najbliżsi są jego największym wsparciem, niezależnie od zawodowych sukcesów czy trudnych doświadczeń.
“Wymodliłem sobie szczęśliwą rodzinę, a moje małżeństwo jest ważniejsze niż największe role, które kiedykolwiek zagrałem i kiedykolwiek zagram” – podkreślił w rozmowie z “Dobrym Tygodniem”.
Choć Woronowicz na co dzień stroni od medialnych wyznań, tym razem jego szczerość poruszyła wielu widzów. Pokazał, że nawet za największym sukcesem może kryć się historia pełna bólu, ale też siły i miłości, która pozwala iść dalej mimo wszystko.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Gwiazdy Polsatu wystąpią w „Milionerach”. Wywalczą milion złotych?
Którą rolę Adama Woronowicza lubicie najbardziej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!




Autor: Szymon Jedynak
news
Fani „Nigdy w życiu” będą wściekli. Korwin-Piotrowska dosadnie o aferze z Jabłczyńską
Kontynuacja „Nigdy w życiu!” jeszcze przed premierą wywołuje ogromne emocje. Szczególnie dużo mówi się o zmianie w obsadzie i decyzji dotyczącej roli Tosi, ale tym razem do dyskusji dołączyła Karolina Korwin-Piotrowska, która nie zamierza przyłączać się do krytyki. Dziennikarka jasno powiedziała, co sądzi o wyborze nowej aktorki. Dowiedz się więcej!
Informacja o powstaniu kontynuacji „Nigdy w życiu!” ucieszyła fanów popularnej komedii romantycznej. Od premiery pierwszej części minęły już ponad dwie dekady, a historia Judyty wciąż cieszy się dużą sympatią widzów. W nowej produkcji ponownie zobaczymy Danutę Stenkę, która wróci do jednej ze swoich najbardziej rozpoznawalnych ról.
Od początku było jednak wiadomo, że powrót na ekran nie będzie oznaczał ponownego spotkania całej obsady. Jedną z największych niespodzianek okazała się nieobecność Joanny Jabłczyńskiej, która w filmie z 2004 roku wcieliła się w Tosię, córkę głównej bohaterki.
Sama aktorka nie kryła rozczarowania takim obrotem spraw. Joanna Jabłczyńska wprost mówiła, że nie spodziewała się takiej decyzji i czuje się oszukana przez produkcję. Jej słowa spotkały się z ogromnym odzewem internautów, którzy również nie kryli niezadowolenia z faktu, że w kontynuacji zabraknie aktorki znanej z pierwszej części.
“Jest to dla mnie ogromny cios, niesprawiedliwość i cholernie mi jest ciężko się z tym pogodzić […] Kontaktowałam się z produkcją. Inaczej powiem, produkcja ze mną się kontaktowała, więc ja wiem, co tam się wydarzyło i dlaczego. Na razie zostawię to im. Jestem bardzo ciekawa co oni powiedzą, jestem bardzo ciekawa ich narracji” – wyznała aktorka na łamach Plejady.
Przez pewien czas nie było wiadomo, kto ostatecznie przejmie rolę dorosłej Tosi. Joanna Jabłczyńska zdradziła jedynie, że zna nazwisko swojej następczyni, ale nie zamierza go ujawniać. Ostatecznie informacja zaczęła pojawiać się w mediach.
Jak podał Pudelek, nową Tosię ma zagrać Agnieszka Żulewska. Informację miał potwierdzić serwisowi informator związany z produkcją.
„Z naszych informacji wynika, że w dorosłą córkę Judyty wcieli się Agnieszka Żulewska. Informację potwierdziła nam osoba z planu” – podał serwis.
POLECAMY: Nowy prowadzący „Dzień dobry TVN”. Kiedy zadebiutuje?
Karolina Korwin-Piotrowska WBIŁA SZPILĘ fanom „Nigdy w życiu!”. „Uważam za żenujące”
Wokół decyzji obsadowej ponownie zrobiło się głośno, jednak tym razem głos zabrała Karolina Korwin-Piotrowska. Dziennikarka i komentatorka życia publicznego postanowiła odnieść się zarówno do wyboru Agnieszki Żulewskiej, jak i do zamieszania, które narosło wokół kontynuacji popularnego filmu.
Karolina Korwin-Piotrowska nie kryje, że sam wybór nowej odtwórczyni roli Tosi ocenia bardzo pozytywnie. Jej zdaniem Agnieszka Żulewska należy do grona najlepszych aktorek w Polsce, dlatego wiadomość o jej udziale w produkcji przyjęła z dużym entuzjazmem.
“Jeżeli to prawda, że jedna z lepszych aktorek w Polsce, czyli Agnieszka Żulewska, ma zagrać w tym filmie, to bardzo się cieszę, tym bardziej że czyta ona wiersze w moich podcastach. Bardzo jej gratuluję” — mówiła w rozmowie z Plotkiem.
Dziennikarka nie ograniczyła się jednak wyłącznie do pochwał. Karolina Korwin-Piotrowska zdecydowanie krytycznie oceniła skalę emocji, jaka pojawiła się wokół obsady filmu. Jej zdaniem publiczna dyskusja na temat decyzji producentów poszła zdecydowanie za daleko.
“Robienie afery z obsady, ingerowanie w reżyserskie i producenckie decyzje przed premierą filmu uważam za żenujące” – stwierdziła.
W ten sposób Karolina Korwin-Piotrowska znalazła się po zupełnie innej stronie dyskusji niż część fanów pierwszej części „Nigdy w życiu!”. Wielu widzów od początku wyrażało rozczarowanie nieobecnością Joanny Jabłczyńskiej, a sama aktorka otwarcie mówiła o swoich emocjach związanych z decyzją produkcji.
Dla części fanów zmiana odtwórczyni Tosi jest bowiem czymś więcej niż zwykłą roszadą w obsadzie. Joanna Jabłczyńska była dla nich nierozerwalnie związana z tą postacią, dlatego wiadomość o tym, że w kontynuacji zastąpi ją inna aktorka, wywołała tak silne reakcje. W mediach społecznościowych nie brakowało głosów, że chcieliby zobaczyć na ekranie właśnie oryginalną obsadę.
Z kolei Karolina Korwin-Piotrowska patrzy na sprawę przede wszystkim z perspektywy artystycznej i zawodowej. Jej zdaniem udział Agnieszki Żulewskiej może być bardzo dobrą wiadomością dla filmu, a ocenianie decyzji twórców jeszcze przed premierą nie ma większego sensu.
Jedno jest pewne — wokół „Nigdy w życiu!” już teraz jest bardzo głośno, a film jeszcze nawet nie trafił do kin. Karolina Korwin-Piotrowska wyraźnie pokazuje, że nie zamierza dołączać do chóru krytyków i wręcz przeciwnie – cieszy się z wyboru Agnieszki Żulewskiej. Tym samym jej opinia zdecydowanie różni się od stanowiska dziesiątek tysięcy fanów pierwszej części, którzy liczyli na powrót Joanny Jabłczyńskiej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Piotr Gąsowski z NOWĄ FUCHĄ w Polsacie. Co dalej z “Twoja Twarz Brzmi Znajomo”?
Co uważacie o braku angażu Jabłczyńskiej do “Nigdy w życiu 2”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Nowy prowadzący „Dzień dobry TVN”. Kiedy zadebiutuje?
Odejście Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” wywołało spore zamieszanie w śniadaniówce. Od kilku tygodni widzowie zastanawiają się, kto na stałe dołączy do Sandry Hajduk-Popińskiej. Teraz dyrektorka kanałów TVN zdradziła, kiedy poznamy nowego gospodarza programu. Dowiedz się więcej!
Nadawane od 2005 roku „Dzień dobry TVN” od wielu sezonów pozostaje jednym z najważniejszych i najpopularniejszych programów śniadaniowych w polskiej telewizji. Nic więc dziwnego, że każda zmiana w ekipie gospodarzy od razu przyciąga uwagę widzów i wywołuje dyskusje w mediach społecznościowych.
Dużym wydarzeniem było odejście Macieja Dowbora, który pod koniec czerwca poinformował o swoim rozstaniu z redakcją. Prezenter dołączył do „Dzień dobry TVN” w sierpniu 2024 roku, po odejściu z Polsatu, z którym był związany przez niemal dwie dekady. W TVN stworzył duet z Sandrą Hajduk-Popińską.
Po odejściu Macieja Dowbora jego ekranowa partnerka została bez stałego współprowadzącego. W ostatnich tygodniach widzowie mogli najczęściej oglądać Sandrę Hajduk-Popińską w towarzystwie Marcina Sawickiego, który na co dzień jest reporterem „Dzień dobry TVN”.
Sama Sandra Hajduk-Popińska w ostatnich wywiadach nie ukrywała, że stacja prowadzi rozmowy dotyczące jej nowego ekranowego partnera. Tym samym coraz więcej wskazywało na to, że TVN nie zamierza na stałe pozostawić jej w obecnej sytuacji i przygotowuje kolejną zmianę w składzie gospodarzy.
POLECAMY: Piotr Gąsowski z NOWĄ FUCHĄ w Polsacie. Co dalej z “Twoja Twarz Brzmi Znajomo”?
Kto zastąpi Macieja Dowbora w “Dzień dobry TVN”?
Teraz pojawiło się oficjalne potwierdzenie. Lidia Bergel, dyrektorka kanałów TVN, w rozmowie z Wirtualnymi Mediami zdradziła, że widzowie już wkrótce poznają nowego współprowadzącego „Dzień dobry TVN”. Będzie to osoba, która zajmie miejsce Macieja Dowbora u boku Sandry Hajduk-Popińskiej.
“Pojawi się we wrześniu lub w październiku. Jeszcze chwili potrzebujemy, aby to ogłosić” – powiedziała branżowemu serwisowi.
Tym samym zakończyły się spekulacje dotyczące tego, czy TVN rzeczywiście zamierza znaleźć dla Sandry Hajduk-Popińskiej nowego stałego partnera. Wszystko wskazuje na to, że decyzja została już podjęta, jednak stacja na razie nie chce ujawniać nazwiska prezentera.
Co ciekawe, Lidia Bergel zwróciła również uwagę na wyniki oglądalności programu. Jak podkreśliła, mimo zmian personalnych „Dzień dobry TVN” utrzymuje stabilną widownię, a poszczególne duety prowadzących nie powodują znaczących różnic w wynikach.
„Mogę powiedzieć, że jestem dumna z tego, że nie dość, że wyniki „Dzień dobry TVN” są stabilne, to jeszcze nie ma różnic w widowni między parami prowadzących”.
Obecnie ekipę gospodarzy „Dzień dobry TVN” tworzą, poza Sandrą Hajduk-Popińską, również Paulina Krupińska-Karpiel i Damian Michałowski, Dorota Wellman i Marcin Prokop, Ewa Drzyzga i Krzysztof Skórzyński, a także Izabella Krzan i Jan Pirowski.
Ostatni z wymienionych duetów jest najnowszym zestawieniem w śniadaniówce. Izabella Krzan i Jan Pirowski zadebiutowali na antenie na początku lipca.
Teraz oczy widzów będą zwrócone przede wszystkim na Sandrę Hajduk-Popińską. Po odejściu Macieja Dowbora prezenterka przez kilka tygodni prowadziła program bez stałego partnera, ale sytuacja ma się zmienić już jesienią. TVN zapowiada bowiem pojawienie się nowej osoby u jej boku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Joanna Jabłczyńska nie zagra w „Nigdy w życiu!”. Jej następczyni jest już znana
Jak myślicie, kto zastąpi Macieja Dowbora? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Piotr Gąsowski z NOWĄ FUCHĄ w Polsacie. Co dalej z “Twoja Twarz Brzmi Znajomo”?
Piotr Gąsowski od lat jest jednym z ważnych nazwisk związanych z Polsatem. Tej jesieni ponownie zobaczymy go w jury „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, ale to niejedyny projekt, w którym pojawi się na antenie stacji. Aktor właśnie dostał kolejną rolę – tym razem będzie gotował, a jego bohater nie będzie miał łatwego życia. Dowiedz się więcej!
Piotr Gąsowski od lat jest mocno związany z Polsatem i regularnie pojawia się w kolejnych produkcjach stacji. Jednym z jego najbardziej charakterystycznych projektów jest „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, z którym związany jest już od 12 lat. Tej jesieni ponownie zobaczymy go w programie, tym razem w jury obok Justyny Steczkowskiej, Małgorzaty Walewskiej i Stefano Terrazzino. Nowy sezon muzycznych metamorfoz wystartuje 4 września o godz. 19:55.
Dla Piotra Gąsowskiego „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” to zresztą znacznie więcej niż kolejny program telewizyjny. Aktor przez lata stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów formatu, a sam mówił o nim jako o wyjątkowej zawodowej przygodzie. Jego obecność w jury jest więc jednym ze stałych punktów jesiennej ramówki Polsatu.
Okazuje się jednak, że tej jesieni widzowie będą mogli oglądać Piotra Gąsowskiego znacznie częściej. Aktor pojawi się bowiem również w zupełnie nowej produkcji stacji – „Wypasionej kuchni”. Tym razem nie będzie oceniał uczestników ani prowadził programu. Wcieli się w głównego bohatera komediowego miniserialu.
POLECAMY: Joanna Jabłczyńska nie zagra w „Nigdy w życiu!”. Jej następczyni jest już znana
Piotr Gąsowski z NOWĄ FUCHĄ w Polsacie
W „Wypasionej kuchni” Gąsowski gra Piotra – znanego kucharza, który prowadzi własny program kulinarny. Tuż przed wejściem na antenę próbuje skupić się na gotowaniu i przygotować wszystko tak, jak należy. Szybko okazuje się jednak, że w telewizyjnym świecie spokojne przygotowanie posiłku może być wyjątkowo trudnym zadaniem.
W kuchni dla pracowników i gości stacji nieustannie pojawiają się kolejne osoby. Rodzina, znajomi, pracownicy telewizji oraz jej goście mają do bohatera pytania, prośby i problemy, które ich zdaniem – wymagają natychmiastowego rozwiązania. Piotr zamiast skupić się na gotowaniu zostaje więc wciągnięty w rozmowy dotyczące związków, rodziny, kariery czy codziennych kłopotów.
To właśnie zderzenie profesjonalnego podejścia bohatera z kompletnie nieprzewidywalnym otoczeniem ma być źródłem komediowych sytuacji. Piotr doskonale wie, co robi i naprawdę kocha gotować, ale kolejne osoby skutecznie utrudniają mu realizację jego planu.
Kuchenna sceneria nie jest zresztą przypadkowa również w przypadku samego Piotra Gąsowskiego. Gotowanie od lat jest jedną z jego prywatnych pasji, a aktor miał już okazję pojawiać się w projektach związanych z kulinariami. Widzowie pamiętają go m.in. z roli prowadzącego „Polski turniej wypieków”, a w Polsacie zasiadał także w jury „Family Food Fight. Pojedynek na smaki”.
W serialu obok Piotra Gąsowskiego pojawią się m.in. Eliza Borowska, Katarzyna Gałązka, Przemysław Kowalski, Elżbieta Jarosik, Grzegorz Warchoł, Bartłomiej Firlet oraz Katarzyna Ankudowicz. Produkcja ma formę krótkiego, komediowego miniserialu, którego akcja rozgrywa się w świecie telewizji.
„Wypasiona kuchnia” zadebiutuje w Polsacie już 31 sierpnia. Produkcja będzie emitowana codziennie – od poniedziałku do soboty o godz. 19:25, a w niedzielę o godz. 19:15. Miniserial będzie liczył aż 91 krótkich odcinków, trwających około 3,5–4 minut.
Przed Piotrem Gąsowskim zapowiada się więc wyjątkowo intensywna jesień w Polsacie. Najpierw widzowie zobaczą go w jury „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, a chwilę wcześniej – w zupełnie innej odsłonie, jako kucharza próbującego zachować spokój w telewizyjnej kuchni.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Widzowie zachwyceni Marylą Rodowicz. Jednocześnie mają żal do TVN
Darzycie sympatią Piotra Gąsowskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!







Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Joanna Jabłczyńska nie zagra w „Nigdy w życiu!”. Jej następczyni jest już znana
Fani „Nigdy w życiu!” długo czekali na powrót kultowej historii na ekrany. Choć Danuta Stenka ponownie wcieli się w Judytę, szybko okazało się, że nie wszyscy aktorzy z pierwszej części pojawią się w kontynuacji. Teraz poznaliśmy szczegóły dotyczące jednej z najważniejszych zmian w obsadzie. Dowiedz się więcej!
Informacja o powstaniu kontynuacji „Nigdy w życiu!” ucieszyła fanów popularnej komedii romantycznej. Od premiery pierwszej części minęły już ponad dwie dekady, a mimo to historia Judyty wciąż cieszy się dużą sympatią widzów. W nowej produkcji ponownie zobaczymy Danutę Stenkę, która wróci do jednej ze swoich najbardziej rozpoznawalnych ról.
Od początku było jednak wiadomo, że powrót na ekran nie będzie oznaczał ponownego spotkania całej obsady. Jedną z największych niespodzianek okazała się nieobecność Joanny Jabłczyńskiej, która w filmie z 2004 roku wcieliła się w Tosię, córkę głównej bohaterki.
Sama aktorka nie kryła rozczarowania takim obrotem spraw. Joanna Jabłczyńska wprost mówiła, że nie spodziewała się takiej decyzji i czuje się oszukana przez produkcję. Jej słowa spotkały się z dużym odzewem internautów, którzy również nie kryli niezadowolenia z faktu, że w kontynuacji zabraknie aktorki znanej z pierwszej części.
“Jest to dla mnie ogromny cios, niesprawiedliwość i cholernie mi jest ciężko się z tym pogodzić […] Kontaktowałam się z produkcją. Inaczej powiem, produkcja ze mną się kontaktowała, więc ja wiem, co tam się wydarzyło i dlaczego. Na razie zostawię to im. Jestem bardzo ciekawa co oni powiedzą, jestem bardzo ciekawa ich narracji” – wyznała aktorka na łamach Plejady.
POLECAMY: Widzowie zachwyceni Marylą Rodowicz. Jednocześnie mają żal do TVN
Kto zastąpi Joannę Jabłczyńską w kontynuacji hitu?
Przez pewien czas nie było wiadomo, kto ostatecznie przejmie rolę dorosłej Tosi. Joanna Jabłczyńska zdradziła jedynie, że zna nazwisko swojej następczyni, ale nie zamierza go ujawniać. Informacja szybko jednak zaczęła krążyć w branży, a teraz jej tożsamość została ustalona nieoficjalnie.
Jak podał Pudelek, nową Tosię ma zagrać Agnieszka Żulewska.
„Z naszych informacji wynika, że w dorosłą córkę Judyty wcieli się Agnieszka Żulewska. Informację potwierdziła nam osoba z planu” – podał serwis.
Dla Agnieszki Żulewskiej będzie to kolejna głośna produkcja w aktorskim dorobku. Aktorka jest znana między innymi z seriali „Ślepnąc od świateł” oraz „Rojst”, gdzie miała okazję stworzyć mocno zapadające w pamięć kreacje. Teraz stanie przed zadaniem wcielenia się w postać, którą widzowie znają już z pierwszej odsłony filmu.
Co ciekawe, obie aktorki łączy także popularny serial „Na Wspólnej”. Joanna Jabłczyńska od 2003 roku występuje w produkcji TVN, gdzie wciela się w Martę Hoffer, później Konarską i Leśniewską. Jej bohaterka przez lata stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci serialu.
Agnieszka Żulewska również ma na swoim koncie udział w „Na Wspólnej”. Aktorka w latach 2008-2013 wcielała się w Maję Kochanowską, dziewczynę Igora Nowaka, którego grał Jakub Wesołowski.
Zmiana aktorki wcielającej się w Tosię z pewnością będzie jednym z elementów, na które widzowie zwrócą szczególną uwagę. Tym bardziej że Joanna Jabłczyńska pozostawiła po sobie w tej roli wyraźny ślad, a jej wypowiedzi dotyczące braku zaproszenia do kontynuacji wywołały sporo emocji. Teraz Agnieszka Żulewska będzie musiała zmierzyć się nie tylko z samą postacią, ale również z oczekiwaniami fanów pierwszego filmu.
Na razie szczegóły fabuły nowej wersji „Nigdy w życiu!” nie zostały w pełni ujawnione. Wiadomo jednak, że twórcy postanowili wrócić do historii, która przed laty zdobyła ogromną popularność. Powrót Danuty Stenki w roli Judyty z pewnością będzie dla fanów sentymentalną podróżą, ale jednocześnie nowa obsada może nadać historii zupełnie nowy charakter.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magda Gessler stanowczo o OBOWIĄZKOWYCH napiwkach. Zaskoczeni?
Co uważacie o braku angażu Jabłczyńskiej do “Nigdy w życiu 2”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuDyrektorka TVN jest już po rozwodzie. Wróciła do panieńskiego nazwiska
-
news3 dni temuTop of the Top Sopot Festival 2026. Kto ZDOBYŁ Bursztynowego Słowika?
-
news4 dni temuIzabella Krzan zakpiła z TVP? Padły wymowne słowa z Opery Leśnej
-
news4 dni temuNatasza Urbańska rozgrzała Sopot. Po tym występie internauci ruszyli z komentarzami
-
news3 dni temuKasia Sienkiewicz grzmi po nagraniu ze Skolimem. „Byłam zniesmaczona”
-
news3 dni temuSandra Hajduk-Popińska skradła show w Sopocie. Widzowie zwrócili uwagę na jedno
-
news4 dni temuMarcin Prokop powrócił do „Dzień dobry TVN”. Tak wyglądał jego wielki powrót
-
news3 dni temuCo oglądać jesienią w TVN? O tych programach będzie głośno [RAMÓWKA]

Dodaj komentarz