Byliśmy światkami piekła jakie spotkało Angelikę Zuber w ubiegłym roku. Teraz w mediach ukazało się szkolne świadectwo dziewczynki.

Córka Anny Samusionek i Krzysztofa Zubera spędziła dłuższy czas w domu dziecka, w rodzinie zastępczej, a także w pogotowiu opiekuńczym dla dzieci. Po trudnych perturbacjach rodzinnych, w ostatnim czasie opublikowała oficjalny komunikat do mediów, załączając tam podziękowania, a także szkolne świadectwo.


Szanowni Dziennikarze, piszę ten list, ponieważ chciałam podziękować: Wam, Panu Prezydentowi, Premierowi, Ministrowi, Rzecznikom, i wszystkim innym, którzy mi pomagali w tym, żebym była szczęśliwa. Myślę, że gdyby nie Wy, to nie byłabym dzisiaj z Tatusiem i nie zdobyłabym czerwonego paska na świadectwie piątej klasy, w tym strasznym, ale to strasznym roku. TO WAM DEDYKUJĘ MOJE ŚWIADECTWO JAKO DOWÓD, ŻE WARTO MI BYŁO ZAUFAĆ – napisała w liście.

 

Wierzycie, że list jest napisany przez 12-letnią dziewczynkę? My mamy wątpliwości.
Czy nie jest to aby robota Krzysztofa Zubera? Wnioski nasze są stąd, że już niedługo mają odbyć się kolejne rozprawy sądowe i naszym zdaniem ojciec działa na niekorzyść Samusionek. Chce przekazać mediom jakim jest dobrym tatusiem izolując dziecko od matki.
Nieprawdą również jest, że Anna Samusionek nie odwiedza dziecka – nie ma takiej możliwości przez ojca dziewczynki, który zabrania dziecku kontaktu z matką.

angelika

Polecamy również –> „Czy TA 12 latka potrafi pisać?” – komentarz ojca do listu córki Ani Samusionek

anna-samusionek

 


Nie ma więcej wpisów