Śledź nas

showbiz

Czy będzie drugi sezon serialu “Szpital św. Anny”? TVN potwierdza doniesienia, które zaskoczą fanów [TYLKO U NAS]

Opublikowano

w dniu

To był jeden z najbardziej emocjonujących tytułów wiosennej ramówki TVN. Po 26 odcinkach pełnych medycznych dramatów, trudnych decyzji i siły kobiecej przyjaźni – dziś widzowie zobaczą wielki finał „Szpitala św. Anny”. Ale spokojnie – stacja już zapowiedziała kontynuację, a to, co pokazano w zapowiedziach, wzbudziło ogromne emocje. Dowiedz się więcej!

Nowa propozycja TVN-u bardzo szybko zdobyła sympatię widzów. „Szpital św. Anny”, który emitowany był od poniedziałku do środy o 17:55, wypełnił lukę popołudniowego pasma natychmiast przyciągnął fanów emocjonujących historii. Serial oparty jest na życiu silnych kobiet – lekarek z oddziału ratunkowego, które każdego dnia stawały do walki nie tylko o zdrowie pacjentów, ale i własne życie prywatne.

Każdy odcinek to osobna, mocno osadzona w realiach historia – pacjent, dramatyczna diagnoza i często nieoczywiste zakończenie. Kamera zaglądała za kulisy oddziału ratunkowego, do karetek pędzących przez zatłoczone ulice, czy sal zabiegowych, gdzie każda decyzja ważyła więcej niż życie. Choć to fikcja, widzowie czuli się, jakby oglądali prawdziwe wydarzenia. Wiele osób chwaliło serial za emocjonalną głębię i doskonałe tempo narracji.

W rolach głównych pojawiły się aktorki, które od lat budzą ogromne emocje. Julia Kamińska, Jolanta Fraszyńska, Joanna Liszowska, Marta Wierzbicka, Ada Szczepaniak i Klaudia Koścista stworzyły postacie, które z miejsca zdobyły sympatię widzów. Ich przyjaźnie, konflikty i zawodowe starcia stanowiły kręgosłup całej historii. Dzięki nim serial stał się nie tylko medycznym dramatem, ale też opowieścią o kobietach, które muszą być silne – mimo wszystko.

Choć fabuła skupiała się głównie na kobiecych bohaterkach, w serialu nie zabrakło również silnych męskich postaci. Mateusz Mosiewicz, Piotr Nerlewski i Jakub Świderski dodali opowieści wyrazistych emocji i napięcia, wnosząc męską perspektywę do świata pełnego adrenaliny i dramatycznych wyborów. Ale „Szpital św. Anny” to także serial, który nie bał się ukazać różnorodności uczuć – w tym tych, które narodziły się między samymi lekarkami. Delikatnie zarysowane, ale odważnie prowadzone wątki miłosne między bohaterkami pokazały, że uczucia nie wybierają, a emocje i bliskość są równie ważne jak diagnozy i operacje.

POLECAMY: Donald Tusk nie poleci na pogrzeb Papieża Franciszka – kulisy decyzji mogą zaskoczyć

Nowa twarz w “Szpitalu św. Anny”!

Dzisiejszy odcinek zakończył pierwszy sezon serialu i choć widzowie mogą liczyć na kilka odpowiedzi, nie wszystko zostanie zamknięte. Producenci zadbali o to, by napięcie nie opadło. Już teraz wiadomo, że serial wróci na antenę we wrześniu. I to nie z byle jakim dodatkiem.

TVN potwierdził, że Piotr Stramowski zasili obsadę drugiego sezonu serialu. Aktor, którego widzowie znają z takich produkcji jak „Przyjaciółki” czy „Tajemnica zawodowa”, wcieli się w nową postać – charyzmatycznego chirurga Macieja Bilewicza. Po dekadzie pracy w prestiżowych klinikach w USA, jego bohater wraca do Polski i osiedla się w Krakowie.

Nie tylko talent medyczny wyróżnia nowego lekarza. Maciej to człowiek pełen empatii, o niebanalnej urodzie i silnym charakterze. Ale za pewnym uśmiechem kryje się historia, której nikt się nie spodziewa. Co wydarzyło się w jego przeszłości i dlaczego wybrał powrót właśnie teraz?

Jedno jest pewne – jego obecność nie przejdzie niezauważona. Czy Bilewicz wprowadzi nową dynamikę w zespole, będzie zagrożeniem dla dotychczasowych bohaterów, czy może przyjacielem, na którego czekały niektóre z lekarek?

Choć dziś zakończył się pierwszy sezon, to fani mogą odetchnąć – to dopiero początek tej historii. Jesienią zobaczymy kolejne odcinki, w których pojawią się nowe wątki, bohaterowie i trudne wybory. Stacja już teraz zapowiada niespodzianki, więc jedno jest pewne – „Szpital św. Anny” zostanie z widzami na dłużej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Prezydent Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda pojadą na pogrzeb papieża. Czy Polska wprowadzi żałobę narodową? Znamy szczegóły

Oglądaliście pierwszy sezon serialu? Dajcie nam znać na Facebooku i Instagramie!

Piotr Stramowski
Piotr Stramowski
Ada Szczepaniak, Joanna Liszowska, Jolanta Fraszyńska, Julia Kamińska, Klaudia Koścista
Ada Szczepaniak
Jolanta Fraszyńska
Julia Kamińska, Klaudia Koścista

źródło/fot – biuro prasowe TVN Warner Bros Discovery

SJ

news

Rewolucja w “The Voice of Poland”. Ogłoszono nazwisko NOWEJ trenerki

Opublikowano

w dniu

przez

Po tygodniach spekulacji wszystko stało się jasne. Widzowie poznali pełny skład trenerów 17. edycji „The Voice of Poland”, a jedna z decyzji produkcji z pewnością zaskoczy wielu fanów muzycznego show. To jednak nie koniec niespodzianek, bo nadchodzą również zmiany w samej formule programu. Dowiedz się więcej!

„The Voice of Poland” od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych muzycznych talent show w Polsce. Program daje szansę początkującym wokalistom na zaistnienie na rynku muzycznym, a wielu uczestników właśnie dzięki niemu rozpoczęło profesjonalną karierę. To na tej scenie swoje pierwsze wielkie sukcesy odnieśli m.in. Natalia Nykiel, Krzysztof Iwaneczko, Marta Gałuszewska, Dominik Dudek czy Krystian Ochman, którzy dziś należą do grona rozpoznawalnych artystów.

Każda kolejna edycja przynosi nie tylko wielkie muzyczne emocje, ale również pytania o skład trenerów. To właśnie oni mają za zadanie odkrywać nowe talenty, przygotowywać uczestników do kolejnych etapów rywalizacji i walczyć o zwycięstwo swoich podopiecznych.

Rok temu w 16. edycji w czerwonych fotelach zasiedli Kuba Badach, Tomson i Baron, Michał Szpak oraz Margaret. Ich współpraca została bardzo dobrze oceniona przez widzów, jednak od wielu tygodni trwały spekulacje, czy produkcja zdecyduje się na zmiany przed rozpoczęciem nowego sezonu.

POLECAMY: TVN odkrył karty. Wiadomo, kto poprowadzi „Dzień dobry TVN”

Oto NOWA trenerka “The Voice of Poland”

Dziś wszystko stało się jasne. Podczas programu „Pytanie na śniadanie” oficjalnie ogłoszono skład trenerów 17. edycji „The Voice of Poland”. Okazało się, że w męskiej części ekipy nic się nie zmienia. W swoich fotelach ponownie zasiądą Kuba Badach, Tomson i Baron oraz Michał Szpak.

Największą niespodzianką okazała się jednak zmiana w kobiecym fotelu trenerskim. Margaret nie pojawi się w nowej edycji programu. Jej miejsce zajmie Edyta Bartosiewicz, która po raz pierwszy w swojej karierze zasiądzie w roli trenerki muzycznego talent show.

Edyta Bartosiewicz od ponad trzech dekad należy do grona najwybitniejszych polskich artystek. Autorka takich przebojów jak „Sen”, „Jenny”, „Ostatni” czy „Skłamałam” od lat uznawana jest za ikonę polskiej muzyki. Jej debiut w roli trenerki zapowiada się jako jedno z najważniejszych wydarzeń nadchodzącego sezonu.

To jednak nie koniec zmian. Podczas poniedziałkowego wydania „Pytania na śniadanie” Paulina Chylewska zdradziła, że produkcja przygotowała dla widzów odświeżoną oprawę graficzną programu. Zmian doczeka się również etap bitew, który ma zyskać nową formułę i jeszcze więcej emocji.

Twórcy liczą, że odświeżona odsłona programu sprawi, iż rywalizacja będzie jeszcze bardziej dynamiczna, a widzowie otrzymają jeszcze więcej muzycznych wzruszeń. Wszystko wskazuje na to, że 17. sezon będzie jedną z najbardziej odmienionych odsłon formatu od wielu lat.

Fani programu nie będą musieli długo czekać na premierę. Pierwszy odcinek 17. sezonu „The Voice of Poland” zostanie wyemitowany już w sobotę, 12 września, o godzinie 20:30 na antenie TVP2.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Edyta Górniak wyszła na scenę i się zaczęło. W sieci zawrzało [WIDEO]

Cieszycie się z udziału Bartosiewicz w “The Voice of Poland”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Kuba Badach, Michał Szpak, Margaret, Tomson, Baron (zdjęcie prasowe Telewizja Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

TVN odkrył karty. Wiadomo, kto poprowadzi „Dzień dobry TVN”

Opublikowano

w dniu

przez

Wakacyjny projekt „Dzień dobry TVN” cieszy się coraz większą popularnością, a widzowie z zainteresowaniem śledzą kolejne znane osoby, które dołączają do śniadaniówki. Tym razem stacja ogłosiła następną gwiazdę, która nie tylko wróci do wspomnień z dzieciństwa, ale również zadebiutuje w roli prowadzącej program. Dowiedz się więcej!

„Dzień dobry TVN” od 2005 roku pozostaje jednym z najchętniej oglądanych programów śniadaniowych w Polsce. Przez lata w okresie wakacyjnym emitowano jedynie weekendowe wydania pod szyldem „Dzień dobry wakacje”, jednak w tym sezonie stacja zdecydowała się na dużą zmianę. Program można oglądać codziennie przez całe lato, a redakcja przygotowała wiele nowych formatów i specjalnych projektów z udziałem znanych gwiazd.

Jednym z największych hitów wakacyjnej ramówki okazały się „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. W ramach tego cyklu znane osoby wracają do swoich rodzinnych miejscowości, odwiedzają miejsca związane z dzieciństwem i opowiadają historie, które miały wpływ na ich późniejsze życie. Każdy turnus kończy się wyjątkowym występem gwiazdy w roli współprowadzącego programu.

Jako pierwsza w sentymentalną podróż zabrała widzów Tatiana Okupnik, która odwiedziła miejsca związane ze swoim dzieciństwem. Finałem jej udziału było poprowadzenie jednego z wydań programu u boku Ewy Drzyzgi i Krzysztofa Skórzyńskiego. Jej debiut został bardzo ciepło przyjęty przez widzów.

Następnie bohaterem projektu został Norbi, który również wrócił do rodzinnych stron i podzielił się wspomnieniami z młodości. Na zakończenie swojego udziału wystąpił jako współprowadzący „Dzień dobry wakacje” razem z Dorotą Wellman. Jego występ podzielił jednak internautów – jedni byli zachwyceni jego naturalnością, inni uważali, że nie odnalazł się w nowej roli.

Kolejnym uczestnikiem projektu był były reprezentant Polski Michał Pazdan, który zabrał widzów do miejsc szczególnie ważnych w swoim życiu. Po zakończeniu reportażu pojawił się również w studiu programu razem z synem, z którym wspólnie gotował, pokazując bardziej rodzinne oblicze.

Ogromne zainteresowanie wzbudził także występ Ralpha Kaminskiego. Artysta nie pojawił się jedynie jako gość, ale współprowadził całe wydanie programu u boku Doroty Wellman. Ich duet od początku zebrał mnóstwo pozytywnych opinii, a internauci zgodnie podkreślali, że chcieliby częściej oglądać wokalistę w tej roli.

W ostatnim tygodniu lipca przyszła kolej na Barbarę Kurdej-Szatan, która zabrała widzów do miejsc związanych ze swoim dzieciństwem. Zwieńczeniem jej udziału było sobotnie wydanie programu realizowane z Pol’and’Rock Festival, gdzie aktorka poprowadziła śniadaniówkę u boku Krzysztofa Skórzyńskiego. W mediach społecznościowych niemal natychmiast pojawiły się komentarze zachwyconych widzów, z których wielu otwarcie przyznało, że chętnie widziałoby Barbarę Kurdej-Szatan jako stałą prowadzącą programu.

„Basia pasuje do Krzysztofa. Mam nadzieję, że na dłużej zostanie w ‘Dzień dobry TVN’”, „Miło Panią widzieć”, „Coś czuję, że Basia to jest odpowiednia osóbka na tym stanowisku”, „Basia zamiast Ewy to byłby sztos”, „Mam nadzieję, że zabawi tu na dłużej” – pisali w ostatni weekend lipca widzowie w social mediach TVN.

POLECAMY: Magda Gessler otworzyła NOWĄ restaurację. Tak wyglądało wielkie otwarcie

Oto kolejna prowadząca “Dzień dobry TVN”

Teraz stacja ogłosiła kolejną uczestniczkę wakacyjnego projektu. Szóstą „obozowiczką” została Majka Jeżowska – jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich wokalistek, od lat kojarzona z przebojami dla dzieci i młodzieży. Artystka zabierze widzów nad polskie morze, gdzie jako dziecko spędzała wakacyjne kolonie i wróci wspomnieniami do najpiękniejszych chwil z tamtych lat.

Na tym jednak nie koniec niespodzianek. Wiadomo już, że finałem udziału Majki Jeżowskiej będzie poprowadzenie całego wydania „Dzień dobry TVN”. W najbliższy piątek artystka zadebiutuje w roli współprowadzącej u boku Sandry Hajduk-Popińskiej i Marcina Sawickiego, dołączając tym samym do grona gwiazd, które tego lata miały okazję sprawdzić się w nowym telewizyjnym wyzwaniu.

Jak widać, wakacyjny projekt „Kolonie letnie Dzień dobry TVN” okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Przed widzami kolejne emocjonujące wydania programu, a to jeszcze nie koniec atrakcji. Wiadomo już, że w następnych tygodniach w tej wyjątkowej roli zobaczymy również braci Golec, którzy także zabiorą widzów do miejsc związanych ze swoim dzieciństwem i spróbują swoich sił jako współprowadzący śniadaniówkę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Fanka Skolima przekroczyła wszelkie granice? Straszne sceny przed koncertem

Wolicie oglądać “Halo tu Polsat” czy “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Majka Jeżowska (fot. AKPA) – “Lato z Radiem i TVP”
Wszyscy prowadzący “Dzień dobry TVN” (zdjęcie prasowe TVN)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Edyta Górniak wyszła na scenę i się zaczęło. W sieci zawrzało [WIDEO]

Opublikowano

w dniu

przez

Edyta Górniak po raz kolejny udowodniła, że jej głos wciąż robi ogromne wrażenie. W sieci pojawiło się nagranie z jednego z jej najnowszych koncertów, a internauci nie szczędzą zachwytów. Dowiedz się więcej i zobacz nagranie!

Edyta Górniak od ponad trzech dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych artystek w Polsce. Jej charakterystyczny głos, niezwykła wrażliwość muzyczna oraz sceniczna charyzma sprawiły, że na stałe zapisała się w historii rodzimej muzyki. Mimo zmieniających się trendów wokalistka niezmiennie cieszy się ogromnym zainteresowaniem fanów, a każdy jej występ wzbudza niemałe emocje.

Przełomowym momentem w karierze Edyty Górniak był bez wątpienia występ podczas Konkursu Piosenki Eurowizji w 1994 roku. Drugie miejsce zdobyte w Dublinie do dziś pozostaje największym sukcesem Polski w historii konkursu. To właśnie wtedy artystka udowodniła, że może rywalizować z największymi gwiazdami europejskiej sceny muzycznej i na dobre zapisała się w świadomości milionów słuchaczy.

W kolejnych latach Edyta Górniak konsekwentnie budowała swoją pozycję, wydając kolejne albumy i koncertując zarówno w Polsce, jak i za granicą. Wokalistka wielokrotnie podkreślała, że najważniejsza jest dla niej jakość artystyczna, dlatego bardzo starannie wybiera projekty, w które się angażuje. To właśnie ta konsekwencja sprawiła, że przez lata zyskała opinię jednej z najbardziej wymagających i profesjonalnych artystek w kraju.

Po krótkiej przerwie Edyta Górniak ponownie wróciła do intensywnego koncertowania. Fani z ogromnym entuzjazmem przyjęli możliwość ponownego usłyszenia jej na żywo, a każde kolejne wydarzenie z udziałem wokalistki przyciąga tłumy miłośników jej twórczości.

POLECAMY: Syn Michała Wiśniewskiego i Mandaryny przerwał milczenie. Tak zareagował na ich powrót

Widzowie zachwyceni występem Edyty Górniak

Podczas jednego z ostatnich koncertów artystka wykonała utwór “Forever Young”, który publiczność mogła usłyszeć również podczas ubiegłorocznej Sylwestrowej Mocy Przebojów. Wokalny popis Edyty Górniak zrobił ogromne wrażenie na zgromadzonych widzach, a nagranie z występu błyskawicznie zaczęło krążyć w mediach społecznościowych.

Film z koncertu został opublikowany przez jedną z fanek na TikToku. Wystarczyło zaledwie kilka godzin, by nagranie zaczęło zdobywać kolejne wyświetlenia i wywołało lawinę komentarzy. Internauci zgodnie podkreślali, że wokalistka wciąż imponuje formą i zachwyca możliwościami wokalnymi.

“Najlepsza; Kosmos; Ładnie śpiewa; Wspaniale Edyta; Diva; Kapitalne” – pisali użytkownicy pod opublikowanym nagraniem.

Komentarze pokazują, że mimo upływu lat Edyta Górniak nadal może liczyć na ogromne wsparcie swoich fanów. Wielu z nich podkreśla, że jej głos nie stracił nic ze swojej wyjątkowości, a każdy kolejny występ tylko utwierdza ich w przekonaniu, że wokalistka pozostaje jedną z najwybitniejszych polskich artystek.

Nie da się ukryć, że każdy koncert Edyty Górniak wciąż jest wydarzeniem, które przyciąga uwagę nie tylko publiczności zgromadzonej pod sceną, ale również internautów. Nagrania z jej występów regularnie obiegają media społecznościowe, a liczba pozytywnych komentarzy pokazuje, że gwiazda niezmiennie cieszy się ogromnym uznaniem.

Wygląda na to, że powrót Edyty Górniak do koncertowania był jedną z najbardziej wyczekiwanych wiadomości dla jej fanów. Reakcje po ostatnim występie pokazują, że artystka wciąż potrafi zachwycić publiczność swoim głosem i sceniczną klasą.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sylwia Bomba po rozstaniu znów pokazała się z Collinsem. Powrót jest możliwy?

A Wy lubicie Edytę Górniak? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

@izunia62 Queen 👑 #edytagórniak #edytagorniak #foreveryoung ♬ oryginalny dźwięk – Zunia
Edyta Górniak (fot. screen YouTube Polsat)
Edyta Górniak (fot. screen YouTube Polsat)
Edyta Górniak (fot. screen TikTik @izunia62)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Syn Wiśniewskiego i Mandaryny przerwał milczenie. Tak zareagował na ich powrót

Opublikowano

w dniu

przez

Powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny to bez wątpienia jedna z największych sensacji polskiego show-biznesu ostatnich miesięcy. Teraz głos w tej sprawie zabrała osoba, której opinii najbardziej wyczekiwali fani – ich syn Xavier Wiśniewski. Dowiedz się więcej!

Związek Michała Wiśniewskiego i Marty Mandrykiewicz, znanej szerzej jako Mandaryna, od samego początku wzbudzał ogromne zainteresowanie mediów. Ich relacja była pełna emocji i przez lata należała do najgłośniej komentowanych w polskim show-biznesie. Gdy w 2002 roku para wzięła ślub cywilny, wielu wierzyło, że przed nimi wspólna przyszłość.

Rok później zakochani ponownie powiedzieli sobie “tak”, tym razem podczas spektakularnej ceremonii pod kołem podbiegunowym w szwedzkiej Kirunie. Ślub transmitowany w telewizji przeszedł do historii polskiego show-biznesu i do dziś pozostaje jednym z najbardziej pamiętnych medialnych wydarzeń tamtych lat.

Choć z zewnątrz wszystko wyglądało idealnie, codzienność szybko zweryfikowała ich plany. Intensywna praca, koncerty, podróże i nieustanna obecność mediów sprawiły, że związek zaczął przechodzić poważny kryzys. W 2006 roku Michał Wiśniewski i Mandaryna oficjalnie zakończyli swoje małżeństwo.

Mimo rozwodu ich drogi nigdy całkowicie się nie rozeszły. Byli małżonkowie wspólnie wychowywali dwójkę dzieci – Xaviera Wiśniewskiego oraz Fabienne Wiśniewską. Z biegiem lat emocje opadły, a ich relacje stawały się coraz bardziej przyjacielskie.

Kilka tygodni temu lider Ich Troje zaskoczył wszystkich, publikując nagranie, w którym potwierdził, że ponownie jest z Mandaryną. Jednocześnie odniósł się do okoliczności narodzin ich odnowionej relacji.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

Na zakończenie swojego oświadczenia Michał Wiśniewski przyznał, że wierzy, iż ponad dwie dekady rozłąki pozwoliły im spojrzeć na dawny związek z zupełnie innej perspektywy.

“Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – dodał Wiśniewski na nagraniu.

POLECAMY: Sylwia Bomba po rozstaniu znów pokazała się z Collinsem. Powrót jest możliwy?

Xawier Wiśniewski komentuje powrót rodziców

Po tym głośnym wyznaniu wielu zastanawiało się, jak na powrót rodziców zareagowały ich dzieci. Teraz głos zabrał Xavier Wiśniewski, który w rozmowie ze Światem Gwiazd przyznał, że sam był ogromnie zaskoczony rozwojem wydarzeń.

“Nie wcale dużo przed tym, jak to faktycznie wyszło (…). Pamiętam, że tata był w natłoku tego rozwodu i kiedy oni się już rozeszli, to zaczęli się z mamą spotykać tak czysto po ziomalsku i widziałem, że i on tego potrzebuje i ona potrzebowała tego. (…) Zaczęli się coraz częściej widywać. Właśnie tak mieliśmy z siostrą takie: ‘Kurde, co się dzieje?’. Tego nie było w naszym bingo” – wyznał.

24-latek nie ukrywał również radości z tego, jak dziś wygląda relacja jego rodziców. Przyznał, że dawno nie widział ich tak szczęśliwych i wierzy, że właśnie przyjaźń, którą odbudowali po latach, stała się fundamentem ich nowego związku.

“Widać po nich bardzo, że są szczęśliwi i ja mega się cieszę, obserwując to, bo wiem, że różne mieli perypetie na swojej drodze, natomiast takich ich jeszcze nie widziałem i to super” – wspomniał.

Dodał również, że wcześniej kontakt rodziców był ograniczony przez ich kolejne związki, a dopiero odbudowanie zwykłej przyjaźni pozwoliło im ponownie się do siebie zbliżyć.

“Kontakt trochę ograniczony, bo też byli w swoich związkach i też ciężko budować nawet zwykłą znajomość między sobą budować, jak innym się to nie podoba. (…) Mi się wydaje, że to, co się wydarzyło, że oni finalnie są razem, to najpierw oni zaczęli tę przyjaźń budować na nowo i dopiero weszli w związek” – stwierdził.

Jak widać, na powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny z radością patrzą nie tylko fani, ale również ich najbliżsi. Słowa Xaviera Wiśniewskiego pokazują, że cała rodzina kibicuje tej relacji i wierzy, że tym razem historia zakończy się zupełnie inaczej niż przed laty.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mikołaj Roznerski REZYGNUJE z „M jak miłość”? Aktor przerwał milczenie

Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Mandaryna i Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube Telewizja Polska)
Xawier Wiśniewski (fot. screen YouTube Świat Gwiazd)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością