Śledź nas

showbiz

Czy będzie drugi sezon serialu “Szpital św. Anny”? TVN potwierdza doniesienia, które zaskoczą fanów [TYLKO U NAS]

Opublikowano

w dniu

To był jeden z najbardziej emocjonujących tytułów wiosennej ramówki TVN. Po 26 odcinkach pełnych medycznych dramatów, trudnych decyzji i siły kobiecej przyjaźni – dziś widzowie zobaczą wielki finał „Szpitala św. Anny”. Ale spokojnie – stacja już zapowiedziała kontynuację, a to, co pokazano w zapowiedziach, wzbudziło ogromne emocje. Dowiedz się więcej!

Nowa propozycja TVN-u bardzo szybko zdobyła sympatię widzów. „Szpital św. Anny”, który emitowany był od poniedziałku do środy o 17:55, wypełnił lukę popołudniowego pasma natychmiast przyciągnął fanów emocjonujących historii. Serial oparty jest na życiu silnych kobiet – lekarek z oddziału ratunkowego, które każdego dnia stawały do walki nie tylko o zdrowie pacjentów, ale i własne życie prywatne.

Każdy odcinek to osobna, mocno osadzona w realiach historia – pacjent, dramatyczna diagnoza i często nieoczywiste zakończenie. Kamera zaglądała za kulisy oddziału ratunkowego, do karetek pędzących przez zatłoczone ulice, czy sal zabiegowych, gdzie każda decyzja ważyła więcej niż życie. Choć to fikcja, widzowie czuli się, jakby oglądali prawdziwe wydarzenia. Wiele osób chwaliło serial za emocjonalną głębię i doskonałe tempo narracji.

W rolach głównych pojawiły się aktorki, które od lat budzą ogromne emocje. Julia Kamińska, Jolanta Fraszyńska, Joanna Liszowska, Marta Wierzbicka, Ada Szczepaniak i Klaudia Koścista stworzyły postacie, które z miejsca zdobyły sympatię widzów. Ich przyjaźnie, konflikty i zawodowe starcia stanowiły kręgosłup całej historii. Dzięki nim serial stał się nie tylko medycznym dramatem, ale też opowieścią o kobietach, które muszą być silne – mimo wszystko.

Choć fabuła skupiała się głównie na kobiecych bohaterkach, w serialu nie zabrakło również silnych męskich postaci. Mateusz Mosiewicz, Piotr Nerlewski i Jakub Świderski dodali opowieści wyrazistych emocji i napięcia, wnosząc męską perspektywę do świata pełnego adrenaliny i dramatycznych wyborów. Ale „Szpital św. Anny” to także serial, który nie bał się ukazać różnorodności uczuć – w tym tych, które narodziły się między samymi lekarkami. Delikatnie zarysowane, ale odważnie prowadzone wątki miłosne między bohaterkami pokazały, że uczucia nie wybierają, a emocje i bliskość są równie ważne jak diagnozy i operacje.

POLECAMY: Donald Tusk nie poleci na pogrzeb Papieża Franciszka – kulisy decyzji mogą zaskoczyć

Nowa twarz w “Szpitalu św. Anny”!

Dzisiejszy odcinek zakończył pierwszy sezon serialu i choć widzowie mogą liczyć na kilka odpowiedzi, nie wszystko zostanie zamknięte. Producenci zadbali o to, by napięcie nie opadło. Już teraz wiadomo, że serial wróci na antenę we wrześniu. I to nie z byle jakim dodatkiem.

TVN potwierdził, że Piotr Stramowski zasili obsadę drugiego sezonu serialu. Aktor, którego widzowie znają z takich produkcji jak „Przyjaciółki” czy „Tajemnica zawodowa”, wcieli się w nową postać – charyzmatycznego chirurga Macieja Bilewicza. Po dekadzie pracy w prestiżowych klinikach w USA, jego bohater wraca do Polski i osiedla się w Krakowie.

Nie tylko talent medyczny wyróżnia nowego lekarza. Maciej to człowiek pełen empatii, o niebanalnej urodzie i silnym charakterze. Ale za pewnym uśmiechem kryje się historia, której nikt się nie spodziewa. Co wydarzyło się w jego przeszłości i dlaczego wybrał powrót właśnie teraz?

Jedno jest pewne – jego obecność nie przejdzie niezauważona. Czy Bilewicz wprowadzi nową dynamikę w zespole, będzie zagrożeniem dla dotychczasowych bohaterów, czy może przyjacielem, na którego czekały niektóre z lekarek?

Choć dziś zakończył się pierwszy sezon, to fani mogą odetchnąć – to dopiero początek tej historii. Jesienią zobaczymy kolejne odcinki, w których pojawią się nowe wątki, bohaterowie i trudne wybory. Stacja już teraz zapowiada niespodzianki, więc jedno jest pewne – „Szpital św. Anny” zostanie z widzami na dłużej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Prezydent Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda pojadą na pogrzeb papieża. Czy Polska wprowadzi żałobę narodową? Znamy szczegóły

Oglądaliście pierwszy sezon serialu? Dajcie nam znać na Facebooku i Instagramie!

Piotr Stramowski
Piotr Stramowski
Ada Szczepaniak, Joanna Liszowska, Jolanta Fraszyńska, Julia Kamińska, Klaudia Koścista
Ada Szczepaniak
Jolanta Fraszyńska
Julia Kamińska, Klaudia Koścista

źródło/fot – biuro prasowe TVN Warner Bros Discovery

SJ

moda

„Must Be The Music”: To działo się za kulisami pierwszego półfinału [FOTO]

Opublikowano

w dniu

przez

Pierwszy półfinał „Must Be The Music” przyniósł nie tylko muzyczne emocje, ale też sporo zamieszania wokół tego, co działo się poza sceną. W centrum uwagi znaleźli się nie tylko uczestnicy, ale również jurorzy, którzy tym razem postawili na odważne stylizacje i wyraziste wejścia na antenę. Sprawdź, co działo się za kulisami i zobacz galerię zdjęć!

Najlepsi z najlepszych stanęli dziś do walki o upragniony finał „Must Be The Music”. Punktualnie o 21:00 na antenie Polsatu wystartował pierwszy półfinał na żywo, który dostarczył widzom ogromnych emocji i muzycznych wrażeń. To właśnie ten etap programu często okazuje się najbardziej wymagający – tutaj nie ma już miejsca na przypadek, liczy się charyzma, talent i umiejętność porwania publiczności.

Na scenie zaprezentowało się ośmiu wyjątkowych artystów, którzy wcześniej zachwycili zarówno jury, jak i widzów. Każdy z nich miał jeden cel – zdobyć miejsce w wielkim finale i zrobić kolejny krok w stronę głównej nagrody. Występy pełne pasji, różnorodnych stylów i emocji sprawiły, że rywalizacja była niezwykle zacięta, a decyzja o tym, kto przejdzie dalej, wcale nie należała do łatwych.

POLECAMY: TYLKO U NAS: Bagi z kolejną FUCHĄ w Polsacie? Znamy szczegóły

Tak zaprezentowały się gwiazdy na ściance [FOTO]

Dziś Dawid Kwiatkowski postawił na elegancję z nutą retro. Artysta zaprezentował się w stylowym, dwurzędowym garniturze w odcieniu przygaszonego błękitu, ozdobionym subtelnymi prążkami. Klasyczny krój został przełamany nowoczesnym podejściem do stylizacji – marynarka o lekko oversize’owym fasonie nadała całości swobodnego, ale wciąż bardzo szykownego charakteru.

Do garnituru dobrał białą koszulę oraz wzorzysty krawat w ciepłych, brązowych tonach, który dodał stylizacji wyrazistości. Całość uzupełnił starannie ułożoną fryzurą i delikatnym zarostem, co podkreśliło jego dojrzały, sceniczny wizerunek.

POLECAMY: Rafał Maserak powiedział to wprost. Tego tematu długo unikał

Edyta Górniak była dziś gościnią muzyczną i na scenie zaprezentowała się w energetycznej, młodzieżowej stylizacji z nutą scenicznego pazura. Artystka postawiła na krótką, plisowaną spódnicę w jasnym odcieniu oraz dopasowany top w kolorze różu z wyraźnym, sportowym nadrukiem „96”, który nadał całości nowoczesnego, nieco streetwearowego charakteru.

Całość uzupełniła jasna, jeansowa kurtka oraz szeroki, czerwony pasek z ozdobnymi detalami, który podkreślił talię i dodał stylizacji wyrazistości. Najmocniejszym akcentem były jednak błyszczące, srebrne botki na obcasie, które idealnie wpisały się w sceniczny klimat i przyciągały wzrok przy każdym ruchu.

Natalia Szroeder na pierwszy półfinał wybrała nowoczesną, mocno sceniczną stylizację łączącą prostotę z błyskiem i wyrazistym przekazem. Artystka miała na sobie dopasowany, biały top bez rękawów z czarnym napisem „ROCK ROYALTY” ułożonym w dekoracyjny, niemal biżuteryjny sposób. Góra stylizacji była minimalistyczna w kroju, ale przyciągała uwagę detalem i scenicznym charakterem.

Całość przełamywała srebrna, mocno połyskująca oversize’owa marynarka oraz szerokie, luźne spodnie w tym samym materiale. Tkanina odbijała światła sceniczne, nadając stylizacji futurystyczny, koncertowy efekt.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Paulina Gałązka wycofa się z „Tańca z Gwiazdami”? Poznaj niepokojące kulisy

Lubicie oglądać “Must Be The Music”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Mioush, Natalia Szroeder, Dawid Kwiatkowski, Sebastian Karpiel-Bułecka (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Sebastian Karpiel-Bułecka (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Mioush (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Allan Enso (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Maciej Rock (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Adam Zdrójkowski (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

TYLKO U NAS: Bagi z kolejną FUCHĄ w Polsacie? Znamy szczegóły

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze niedawno był „tym z internetu”, dziś coraz mocniej zaznacza swoją obecność w największych projektach telewizyjnych. Za kulisami mówi się o konkretnych rozmowach i pierwszych ustaleniach, które mogą wynieść go na zupełnie inny poziom. Wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek większego ruchu. Dowiedz się więcej!

Zwycięstwo Mikołaja Bagińskiego w poprzedniej edycji „Tańca z Gwiazdami” dla wielu było ogromnym zaskoczeniem, ale jednocześnie stało się momentem przełomowym w jego karierze. Influencer, który wcześniej funkcjonował głównie w przestrzeni internetowej, błyskawicznie zaczął przebijać się do świata telewizji, udowadniając, że jego ambicje sięgają znacznie dalej.

Od tamtego momentu Mikołaj Bagiński konsekwentnie buduje swoją pozycję w branży rozrywkowej. Jego obecność przestała być jednorazowym epizodem, a zaczęła przybierać formę przemyślanej strategii. Coraz częściej pojawia się w produkcjach telewizyjnych, a jego nazwisko zaczyna funkcjonować w zupełnie nowym kontekście.

Dwa tygodnie temu widzowie mogli zobaczyć Mikołaja Bagińskiego ponownie na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”, jednak tym razem w roli, która dla wielu była sporym zaskoczeniem. Zamiast walczyć o kolejne punkty, stanął obok prowadzących jako współgospodarz odcinka, co było dla niego prawdziwym sprawdzianem.

Presja była ogromna, bo oczekiwania wobec zwycięzcy programu automatycznie rosną. Tym bardziej że na planie towarzyszyli mu doświadczeni profesjonaliści, tacy jak Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna, którzy od lat są twarzami największych formatów Polsatu. W takiej konfiguracji każdy błąd był natychmiast widoczny.

Reakcje widzów nie pozostawiły wątpliwości – było gorąco. Część internautów doceniła naturalność i świeżość, jaką wniósł do programu Mikołaj Bagiński, inni jednak bez skrupułów wytykali brak doświadczenia i telewizyjnej ogłady. W sieci szybko rozpętała się burza, która tylko zwiększyła zainteresowanie jego osobą.

POLECAMY: Rafał Maserak powiedział to wprost. Tego tematu długo unikał

Mikołaj Bagiński z kolejnym projektem w Polsacie?

I właśnie w momencie, gdy emocje po jego występie jeszcze nie opadły, pojawiły się kolejne doniesienia. Mikołaj Bagiński został zauważony na planie programu „Must Be The Music”, który wchodzi właśnie w kluczową fazę półfinałów na żywo. To wyraźny sygnał, że jego obecność w Polsacie nie jest przypadkowa.

Na ściance pojawił się nie sam, a w towarzystwie swojej siostry Matyldy, którą widzowie mieli już okazję poznać wcześniej. To właśnie z nią Mikołaj Bagiński zatańczył w jednej z odsłon „Tańca z Gwiazdami”, co zostało bardzo ciepło przyjęte przez publiczność.

Dodatkowo sam zainteresowany podgrzał atmosferę wokół swojej osoby. Na swoim kanale nadawczym na Instagramie opublikował głosówkę, w której zasugerował, że już w sobotę 2 maja pojawi się ważna informacja dotycząca jego dalszych działań w telewizji. To tylko dolało oliwy do ognia.

Według ustaleń naszej redakcji przeAmbitni.pl wszystko wskazuje na to, że Mikołaj Bagiński może zostać zaangażowany do współprowadzenia jednego z największych wydarzeń muzycznych w Polsce, czyli „Polsat Hit Festifal”. Impreza, która odbędzie się w dniach 22–24 maja, co roku przyciąga miliony widzów.

Jeśli te informacje się potwierdzą, będzie to dla Mikołaja Bagińskiego kolejny ogromny krok w karierze i jednocześnie dowód na to, że stacja widzi w nim potencjał na nową twarz swoich największych produkcji. To także sygnał, że jego droga z internetu do telewizji dopiero się rozpędza.

Jedno jest pewne – wokół nazwiska Mikołaja Bagińskiego robi się coraz głośniej, a każdy jego ruch wywołuje lawinę komentarzy. Czy faktycznie stanie się jednym z głównych filarów Polsatu, czy to tylko chwilowy medialny szum? Odpowiedź poznamy już w najbliższych tygodniach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Paulina Gałązka wycofa się z „Tańca z Gwiazdami”? Poznaj niepokojące kulisy

Chcielibyście zobaczyć Bagiego w nowym programie Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Krzysztof Ibisz, Paulina Sykut-Jeżyna, Mikołaj Bagiński (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Rafał Maserak powiedział to wprost. Tego tematu długo unikał

Opublikowano

w dniu

przez

Na parkiecie twardy i wymagający, prywatnie – zupełnie inny człowiek. Tym razem Rafał Maserak odsłonił kulisy swojego życia, o których mówi niezwykle rzadko. Jego słowa pokazują, jak bardzo wszystko się zmieniło. Dowiedz się więcej już teraz!

Na co dzień Rafał Maserak funkcjonuje w świadomości widzów jako bezkompromisowy juror „Tańca z Gwiazdami”, który potrafi być surowy i konkretny w ocenach. Jednak za kulisami jego życie wygląda dziś zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu. Sam przyznaje, że wszystko przewartościowało się w momencie, gdy został ojcem.

Narodziny syna Leonarda w 2020 roku okazały się dla Rafała Maseraka momentem granicznym. To wtedy – jak sam sugeruje – zmienił nie tylko codzienne nawyki, ale też sposób myślenia o przyszłości. Dziś priorytety są zupełnie inne, a życie zawodowe musi ustępować miejsca rodzinie.

W programie „Halo tu Polsat” tancerz otwarcie przyznał, że ojcostwo wymusiło na nim reorganizację całego życia.

“Wydaje mi się, że całkowicie inaczej to życie sobie teraz układam i też całkowicie inaczej do niego podchodzę. Staram się zmieniać plany i dostosowywać je do syna. Na pewno nie robię takich rzeczy, które wpływałyby na to, że relacja z nim by się zaburzyła” – wyznał.

To, co kiedyś było dla niego naturalne – intensywna praca, szybkie tempo i brak czasu na odpoczynek – dziś zeszło na dalszy plan. Rafał Maserak podkreśla, że dopiero teraz odnalazł coś, czego wcześniej brakowało mu najbardziej – wewnętrzną równowagę.

“Na pewno w moim życiu nastała większa równowaga albo inaczej, bardzo teraz popularne słowo “dobrostan”, o którym gdzieś tam zapominałem. Czuję teraz po prostu niesamowitą energię, całkiem inną, niż zanim pojawił się Leonard” – wyjasnił.

POLECAMY: Paulina Gałązka wycofa się z „Tańca z Gwiazdami”? Poznaj niepokojące kulisy

Jakim ojcem jest Rafał Maserak?

Jeszcze kilka lat temu jego styl życia był zupełnie inny. Sam nie ukrywa, że potrzebował czasu, by „się wyszaleć” i dojść do momentu, w którym będzie gotowy na tak odpowiedzialną decyzję. Dziś patrzy na to z zupełnie innej perspektywy.

W rozmowie z Krzysztofem Ibiszem i Ewą Wachowicz zaznaczył, że ojcostwo nie było przypadkiem ani presją otoczenia.

“Potomstwo to nie jest plan do odhaczenia. To jest decyzja świadoma, decyzja z miłości. Musiałem chyba do tego dojrzeć i przeżyć już w swoim życiu jakieś chwile, które doprowadziły do tego momentu, że się zdecydowałem” – wytłumaczył.

Choć wielu mogłoby przypuszczać, że jako ojciec będzie rozpieszczał syna, Rafał Maserak ma zupełnie inne podejście. Stawia na zasady i konsekwencję, co – jak sam podkreśla – jest dla niego bardzo ważne.

“Ja jestem dosyć zasadniczy. Może by się wydawało, że rozpieszczam, ale raczej mam swoje zasady. Nie chciałbym być też takim tatą, jak był mój tata dla mnie” – przyznał o poranku.

W jego słowach wybrzmiewa również osobista historia związana z relacją z własnym ojcem. Długie godziny pracy sprawiły, że nie było go często w domu, co odcisnęło ślad na dzieciństwie tancerza. Dziś Rafał Maserak świadomie chce iść inną drogą.

Mimo że dziś ich relacje są uporządkowane, a przeszłość została zamknięta, doświadczenia z młodości wpłynęły na jego obecne decyzje. Tancerz podkreśla, że obecność w życiu dziecka jest dla niego absolutnym priorytetem.

Najbardziej poruszające są jednak jego codzienne wybory, które pokazują, jak bardzo angażuje się w rolę ojca.

“Każde nawet pięć minut, nawet to, że w nocy wracam z drugiej strony naszego kraju do domu po to, żeby przespać się dwie, trzy godziny i rano odprowadzić mojego syna. I te pięć minut to jest dla mnie czasem jak 24 godz. Każda minuta dla mnie jest bardzo ważna, bo chcę mu ją poświęcić” – dodał na antenie.

Historia Rafała Maseraka to dowód na to, że nawet najbardziej uporządkowane życie może zostać całkowicie przewartościowane przez jedno wydarzenie. Ojcostwo zmieniło go nie tylko jako człowieka, ale także jako mężczyznę, który dziś stawia na obecność, relacje i świadome decyzje.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Małgorzata Rozenek-Majdan ujawnia, jak zabezpieczyła przyszłość Henia. Zazdrościcie?

Lubicie Rafała Maseraka jako jurora w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Rafał Maserak (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Taniec z Gwiazdami” – odcinek 8
Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ewa Wachowicz i Krzysztof Ibisz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Krzysztof Ibisz i Jurek Sobieniak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Gosia Ohme (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Gosia Ohme (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Jurek Sobieniak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ewa Wachowicz i Krzysztof Ibisz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ewa Wachowicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Ewa Wachowicz i Krzysztof Ibisz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Paulina Gałązka wycofa się z „Tańca z Gwiazdami”? Poznaj niepokojące kulisy

Opublikowano

w dniu

przez

Za kulisami jednego z najgorętszych programów rozrywkowych w Polsce dzieją się rzeczy, o których widzowie nie mają pojęcia. Tuż przed kluczowym odcinkiem pojawiły się niepokojące informacje, które mogą wywrócić przebieg rywalizacji do góry nogami. Emocje sięgają zenitu, a sytuacja staje się coraz bardziej napięta. Dowiedz się więcej już teraz!

Za nami osiem intensywnych tygodni programu „Taniec z Gwiazdami”, które dostarczyły widzom ogromnych emocji, nieprzewidywalnych zwrotów akcji i coraz wyższej poprzeczki dla uczestników. Każdy odcinek był kolejnym testem nie tylko umiejętności tanecznych, ale również odporności psychicznej i fizycznej. Rywalizacja stawała się coraz bardziej zacięta, a każdy błąd mógł kosztować miejsce w programie.

Ćwierćfinałowy odcinek pokazał jednak jasno, że w tym sezonie nie ma miejsca na sentymenty. Największym szokiem była eliminacja Kacpra „Jaspera” Porębskiego i Darii Sytej, którzy przez wiele tygodni uchodzili za jednych z mocniejszych uczestników. Ich odpadnięcie tuż przed półfinałem wywołało lawinę komentarzy i niedowierzania wśród widzów.

Nie mniej emocji wzbudziła niespodziewana zmiana w jury. W miejsce Ewy Kasprzyk pojawiła się Agata Kulesza, której obecność natychmiast została zauważona i szeroko komentowana. Jej oceny i styl wypowiedzi wniosły do programu zupełnie nową dynamikę, co tylko podkręciło atmosferę rywalizacji.

“Agata powinna zostać na stałe; Kobieta z klasą; O wiele lepsza niż Kasprzyk, Bardzo ładne i rzeczowe wypowiedzi; Widać, że się zna” – pisali widzowie po ćwierćfinale.

Do półfinału dotarło pięć par, które teraz staną przed najtrudniejszym wyzwaniem w tej edycji. O Kryształową Kulę walczą Sebastian Fabijański i Julia Suryś, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz, Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska, Gamou Fall i Hanna Żudziewicz, a także Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke. Każda z tych par ma potencjał, by znaleźć się w finale, ale też każda ma swoje słabsze momenty.

POLECAMY: Małgorzata Rozenek-Majdan ujawnia, jak zabezpieczyła przyszłość Henia. Zazdrościcie?

Paulina Gałązka wycofa się z programu przed finałem?

Największe poruszenie wywołały jednak najnowsze doniesienia serwisu Pudelek.pl dotyczące Pauliny Gałązki. Według informacji zza kulis, aktorka zmaga się z poważną kontuzją, która może wpłynąć na jej dalszy udział w programie. Sytuacja jest tym bardziej napięta, że mówimy o etapie tuż przed półfinałem.

“Paulina od ponad tygodnia zmaga się z poważną kontuzją. Ma złamane żebro. Problemy zaczęły się jeszcze przed ćwierćfinałem, gdy trenowała z Jackiem Jeschke. Za kulisami pojawiają się żartobliwe komentarze, że Jacek ma na swoim koncie wiele złamanych żeber u swoich partnerek” – przekazała osoba z produkcji na łamach Pudelka.

Mimo poważnych problemów zdrowotnych, Paulina Gałązka nie zamierza się poddawać. Jak wynika z relacji osób z produkcji, aktorka od dni funkcjonuje na silnych lekach przeciwbólowych, a każdy trening jest dla niej ogromnym wyzwaniem i walką z własnym ciałem.

“Od ćwierćfinału jest na silnych lekach przeciwbólowych. Mimo dużego bólu nie poddaje się i kontynuuje treningi. Może też liczyć na wsparcie ekipy z Atlas Tower, gdzie trenuje, w tym swojego partnera Michała, Madzi Tarnowskiej, Michała Kędzierskiego oraz Gamou. Na ten moment produkcja nie zakłada jej wycofania z programu, szczególnie że zbliża się walka o finał. Jednak jej stan zdrowia nie jest najlepszy i każdy trening wiąże się dla niej z dużą walką z bólem” – dodała osoba ze stacji na łamach tabloidu.

Półfinał „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się jako jeden z najbardziej emocjonujących odcinków tej edycji. Dwie choreografie, dogrywka i eliminacja aż dwóch par sprawiają, że presja jest większa niż kiedykolwiek wcześniej. Każdy ruch, każdy krok i każda decyzja mogą przesądzić o wszystkim.

Nie wiadomo, czy Paulina Gałązka będzie w stanie wystąpić w pełni sił i zawalczyć o finał. Jedno jest pewne – nadchodzący odcinek może przejść do historii programu jako jeden z najbardziej dramatycznych. Emocje sięgają zenitu, a widzowie z niecierpliwością czekają na to, co wydarzy się na parkiecie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sensacyjne doniesienia przed półfinałem „Tańca z Gwiazdami”. Zaskoczeni?

Kto według Was zasługuje na finał w tej edycji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Daria Syta, Jasper, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Krzysztof Ibisz, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością