Śledź nas

news

Czy warto obejrzeć serial “DODA”? Recenzja Jacka Cygana daje do myślenia

Opublikowano

w dniu

Jedna z najbardziej kontrowersyjnych i jednocześnie najgłośniejszych postaci polskiej popkultury doczekała się własnego dokumentu. Produkcja Prime Video o Dodzie już od pierwszych zapowiedzi budziła ogromne emocje – i nic dziwnego. To nie tylko historia kariery artystki, ale także opowieść o mechanizmach show-biznesu, medialnych polowaniach i cenie, jaką płaci się za życie w świetle reflektorów. Czy warto obejrzeć tę produkcję. Posłuchaj wypowiedzi Jacka Cygana!

Od miesięcy spekulowano, co tak naprawdę pokaże zapowiadany z rozmachem dokument o Dorocie „Dodzie” Rabczewskiej. Produkcja, o której mówiło się w branży od kilkudziesięciu miesięcy, wreszcie ujrzała światło dzienne 20 lutego na Prime Video. Twórcy od początku podgrzewali atmosferę, zapowiadając „dogłębny, bezkompromisowy portret” jednej z najbardziej wyrazistych postaci polskiej popkultury. Serial obiecuje pokazać nie tylko karierę artystki, ale i ceny, jakie musiała zapłacić za sławę. To próba zmierzenia się z historią gwiazdy, która przez lata balansowała między uwielbieniem fanów a nieustanną krytyką mediów i opinii publicznej.

Dla jednych była ikoną odwagi, buntu i kobiecej siły, dla innych symbolem przesady i skandalu. Serial pokazuje, jaką cenę zapłaciła za pozycję jednej z najbardziej rozpoznawalnych kobiet w Polsce. Widzowie mogą zobaczyć zarówno triumfy, jak i dramaty życia publicznego – od intensywnych tras koncertowych po publiczne konflikty, które na lata zapisały się w pamięci opinii publicznej. Twórcy starają się uchwycić nie tylko efekty jej działań, ale także kontekst, w jakim musiała funkcjonować w polskim show-biznesie.

W produkcji pojawiają się osoby, które od lat funkcjonują w orbicie życia i kariery Dody. W dokumencie wypowiadają się m.in. Justyna Steczkowska, Maja Sablewska, Maria Sadowska, Nina Terentiew, Edward Miszczak, Elżbieta Zapendowska, Janusz Józefowicz, Michał Wiśniewski oraz pierwszy chłopak artystki, Damian Pikus. Ich wspomnienia i komentarze rzucają zupełnie nowe światło na wiele głośnych wydarzeń – od medialnych konfliktów po zawodowe decyzje, które przez lata wywoływały skrajne reakcje opinii publicznej. Każda z tych osób wnosi unikalną perspektywę – jedni oceniają Dodę jako nieokiełznaną siłę natury, inni wspominają jej początkowe zagubienie i młodzieńcze błędy. Ta różnorodność opinii sprawia, że dokument staje się wielowymiarowy i nieoczywisty.

Nie brakuje w nim mocnych słów i gorzkich ocen. Padają określenia, które mogą szokować, a momentami wręcz burzyć dotychczasowy obraz artystki. Serial pokazuje również młodą dziewczynę, która wchodzi do bezlitosnego świata show-biznesu bez mapy i bez instrukcji obsługi. Widzowie mogą obserwować, jak Doda uczyła się wszystkiego w biegu, często na własnych błędach, pod ostrzałem kamer i nagłówków. Ten wątek pokazuje, że za każdym medialnym skandalem kryje się człowiek – młody, niedoświadczony, stawiający pierwsze kroki w świecie, który nigdy nie wybacza słabości.

POLECAMY: Zaskakujące wieści z domu Marcina Millera. Internet już huczy

Czy warto obejrzeć dokument o Dodzie? Jacek Cygan komentuje

O dokumencie głośno zrobiło się także za sprawą popularnego blogera internetowego i reportera „Dzień dobry TVN” – Jacka Cygana, który zrecenzował serial w krótkiej rolce na TikToku. Już na wstępie zaznaczył:

Nowy serial dokumentalny o Dodzie już jest i uwaga, będzie kontrowersyjnie, ale pogadajmy o tym, dlaczego moim zdaniem naprawdę warto go obejrzeć. Po primo, nawet nie musisz lubić Dody, żeby w to wjechać. Serio. Bo de facto to nie jest tylko jej historia. Ten serial to jest trochę historia polskiego showbiznesu, polskiej sławy. I chyba niezależnie od sympatii możemy powiedzieć, że Doda jest takim, najlepszym case study budowania kariery w polskim showbiznesie. Bo przerobiła wszystko co się da. Reality show, kariera w zespole, kariera solowa, publiczne związki, zdanie na niemal każdy temat i to, że przez tyle lat ona ani razu nie miała jakiejś większej przerwy. Ciągle się o niej mówiło i ona sama ciągle wypowiadała się na różne tematy – zauważył influencer.

Bloger zwrócił również uwagę na społeczny wymiar kariery Dody i na to, jak jej działania zmuszały media oraz opinię publiczną do rozmów o sprawach, które wcześniej były tabu.

Totalnie szczerze, jak się patrzy wstecz na te wszystkie lata kariery Dody, te kontrowersje, wszystko to, co jest w tym dokumencie pokazane, widzi się nagle, że w wielu z nich były naprawdę ważne tematy, o których nie mówiło się w debacie publicznej, których bały się media, których bali się dziennikarze, a przez Dodę wszyscy byliśmy trochę zmuszeni, żeby o tym gadać, no bo o tym było wszędzie – dodał Jacek Cygan.

W jego ocenie dokument obnaża także realia polskich mediów z początku lat 2000-tych.

Trochę rewolucja seksualna na polskim podwórku. Trochę o tym, co to znaczyło być kobietą i co kobietom można było wolno, a czego nie. Trochę o tym, że w Polsce lat dwutysięcznych wcale nie do końca można było być sobą, jak bardzo wąskie były te widełki normalności, ale jak media się zmieniły. Posłuchajcie tych pytań w tym serialu, posłuchajcie tych fragmentów wywiadów, tego prowadzenia rozmowy, traktowania kobiet momentami – zauważył Jacek Cygan.

Nie zabrakło też gorzkiej refleksji nad tym, jak traktowano artystkę i jakie konsekwencje miało to dla jej zachowań i publicznego wizerunku.

Zaczynamy dochodzić do wniosku, że to w sumie nic dziwnego, że Doda traktowała wszystkich czasem z takim absurdem, bo w sumie to, o co ją pytano i jak te rozmowy wyglądały, to był absurd. Twórcom udało się zaprosić sporo osób publicznych, które mają z Dodą wspólną historię, które też mają coś do powiedzenia. Padają tam o niej mocne słowa, takie jak potwór. Widzimy też wielokrotnie dziewczynę, która absolutnie nie wiedziała, co robi, która weszła do tego show biznesu i trochę, wiecie, po omacku tam błądziła. Ale myślę, że ona, i to widać w tym dokumencie, przetrenowała i Polaków i media, i instytucje publiczne i na ten szerszy obrazek patrzy się naprawdę ciekawie – wspomniał Cygan na TikToku.

Na koniec bloger podsumował całość, podkreślając, że warto zobaczyć produkcję z własnej perspektywy:

To tylko trzy odcinki, wszystko jest już dostępne w Prime Video i wydaje mi się, że warto to obejrzeć i wyrobić sobie własne zdanie na ten temat. Spojrzeć z dystansem, bo też, czy lubimy Dodę, czy nie, to wydaje mi się, że jest jedną z najważniejszych osób w polskim show biznesie – mówił Jacek Cygan w rolce zachęcającej do oglądania.

Bez względu na to, czy ktoś od lat kibicuje Dodzie, czy obserwuje jej karierę z dystansem, trudno zaprzeczyć, że jej historia jest jedną z najbardziej wyrazistych opowieści o polskim show-biznesie ostatnich dwóch dekad. Dokument pokazuje nie tylko drogę konkretnej artystki, ale też mechanizmy medialnej machiny, która potrafi wynosić na szczyt i równie szybko bezlitośnie oceniać. Wszystkie odcinki można już obejrzeć na Prime Video.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kim jest Natalia „Natsu” Karczmarczyk? Zobacz, jak trafiła do „Tańca z Gwiazdami”

Obejrzeliście już dokument o Dodzie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Jacek Cygan (fot. screen Instagram Jacek Cygan)
Jacek Cygan (fot. screen Instagram Jacek Cygan)
Jacek Cygan (fot. screen YouTube “Dzień dobry TVN”)
Doda (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – premiera serialu dokumentalnego Prime Video

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Sylwia Bomba odsłoniła brzuch na Instagramie. Fani nie dowierzają

Opublikowano

w dniu

przez

Sylwia Bomba znów znalazła się w centrum uwagi, ale tym razem nie chodzi o telewizyjny projekt czy kolejną stylizację. Celebrytka postanowiła pokazać coś, czego zwykle gwiazdy unikają i wywołała prawdziwą burzę w sieci. Jej szczere słowa zaskoczyły fanów. Dowiedz się więcej i zobacz zdjęcia!

Sylwia Bomba to postać, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Największą popularność przyniósł jej udział w programie „Gogglebox. Przed telewizorem”, gdzie jej naturalność i bezpośrednie komentarze szybko stały się znakiem rozpoznawczym formatu. Z czasem pojawiła się także w „Nasi w mundurach”, „Orzeł czy reszka” oraz „99 gra o wszystko. VIP”, udowadniając, że potrafi odnaleźć się w różnych telewizyjnych konwencjach i nie boi się nowych wyzwań.

Jej obecność w mediach nie była przypadkowa ani krótkotrwała. Kolejnym ważnym krokiem w karierze był udział w „Tańcu z Gwiazdami”, który znacząco wpłynął na jej wizerunek. To właśnie wtedy Sylwia Bomba przestała być postrzegana wyłącznie jako uczestniczka programu rozrywkowego, a zaczęła funkcjonować jako pełnoprawna celebrytka.

Z biegiem czasu gwiazda bardzo świadomie przeniosła swoją aktywność do internetu. Media społecznościowe stały się dla niej miejscem, w którym nie tylko utrzymuje relację z fanami, ale także konsekwentnie buduje swoją markę. Publikuje tam fragmenty życia prywatnego, relacje z podróży i codzienne chwile, które dla wielu obserwatorów wyglądają jak idealna rzeczywistość.

POLECAMY: Iwona Pavlović skrywała to przez lata. Zaskoczeni?

Sylwia Bomba pokazała brzuch na Instagramie

Obecnie Sylwia Bomba przebywa na zagranicznych wakacjach, gdzie – jak sama przyznaje – stara się prowadzić zdrowy tryb życia. Jednak nawet tam nie wszystko poszło zgodnie z planem. Okazuje się, że lokalna kuchnia, mimo że uznawana za zdrową, okazała się dla niej zbyt ciężka.

Celebrytka postanowiła pokazać fanom coś bardzo osobistego – swój brzuch po kilku dniach jedzenia. W relacji na Instagramie nie ukrywała zaskoczenia tym, jak jej organizm zareagował na zmianę diety. To szczere wyznanie szybko przyciągnęło uwagę internautów i wywołało lawinę komentarzy.

Jak sama przyznała:

“Chciałam wam pokazać, jak wygląda mój brzuch po trzech dniach jedzenia. W ogóle nie jadłam jakichś niezdrowych rzeczy: jadłam fetę, jadłam warzywa, jadłam tzatziki, czyli laktozę, gyrosa. No i teraz tydzień powrotu do zdrowia” – mówiła na InstaStories.

Na tym jednak nie poprzestała. Na nagraniu dodała również:

„Nie, nie jestem w ciąży. Jadłam fetę i tzatziki, Moje jelita zaraz eksplodują” – czytamy.

To wyznanie odbiło się szerokim echem, bo Sylwia Bomba pokazała coś, czego wiele gwiazd unika – naturalność i brak idealizacji własnego ciała. W świecie filtrów i perfekcyjnych zdjęć takie podejście wciąż budzi ogromne emocje.

Warto przypomnieć, że celebrytka już wcześniej przeszła ogromną przemianę. W przeszłości zmagała się z kompleksami dotyczącymi sylwetki, które wynikały z trudnych doświadczeń z młodości. Zdecydowała się jednak na zmianę stylu życia, przeszła na dietę i schudła, osiągając wagę około 60 kilogramów.

Dzisiejsza Sylwia Bomba to osoba świadoma swojego ciała i otwarcie mówiąca o jego reakcjach. Jej ostatnie wyznanie pokazuje, że nawet osoby dbające o dietę mogą zmagać się z problemami, które dla wielu są codziennością, ale rzadko pojawiają się w przestrzeni publicznej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda nową jurorką w „Tańcu z Gwiazdami”? Widzowie już odliczają

Śledzicie Sylwię Bombę w social mediach? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 30 marca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen YouTube TTV)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Młody artysta, wielkie serce. WonerS na gali Boxing Challenge w szczytnym celu

Opublikowano

w dniu

przez

W świecie zdominowanym przez szybkie zasięgi, kontrowersje i chwilową popularność, coraz rzadziej mówi się o młodych ludziach, którzy swoją postawą realnie inspirują innych. Jednym z takich wyjątków jest Szymon Woner, szerzej znany jako WonerS. Zaledwie 17-letni artysta, który wylansował taki hity jak „Baby”, „Daj mi serce” czy „Góralski Weekend” udowadnia, że sukces muzyczny można łączyć z wrażliwością społeczną i autentycznym zaangażowaniem w pomoc innym.

Mimo napiętego grafiku i licznych koncertów, WonerS znalazł czas, by wziąć udział w charytatywnej gali boksu organizowanej przez Fundację Cancer Fighters. Wydarzenie, które odbyło się we Wrocławiu, rodzinnym mieście artysty i miało na celu wsparcie osób zmagających się z chorobami nowotworowymi. Tegoroczna edycja gali Boxing Challenge zgromadziła wielu uczestników i widzów, ale obecność młodego artysty  była szczególnie zauważalna. Nie pojawił się tam jedynie jako gość – aktywnie wsparł inicjatywę, dokładając swoją własną „cegiełkę”. Jak sam podkreślił w mediach społecznościowych:

„Wczoraj zameldowałem się na gali @boxing.challenge @fundacja_cancerfighters. A ja wraz ze sklepem WONERS.PL i albumem CIEPŁO ZIMNO byłem sponsorem @trenerka.medyczna Piękna walka i gratki wygranej”.

Do wpisu dołączył zdjęcie z zawodniczką Klaudią Lampą, której kibicował podczas walki. Gest wsparcia, zarówno finansowego, jak i medialnego, pokazuje, że młody artysta doskonale rozumie siłę swojej popularności. W czasach, gdy wielu młodych ludzi szuka wzorców wśród tzw. „patocelebrytów”, postawa WonerS-a wyróżnia się na tle współczesnej popkultury. Zamiast skupiać się wyłącznie na własnej karierze, angażuje się w akcje charytatywne i realnie wspiera potrzebujących. Wcześniej wspierał, m.in. wrocławski „Przylądek Nadziei”. To szczególnie imponujące, biorąc pod uwagę jego wiek.

POLECAMY: WonerS i legendy FC Barcelona odwiedzili Przylądek Nadziei – nie zabrakło wielkich emocji

WonerS przykładem dla młodzieży!

Historia Szymona Wonera to dowód na to, że młode pokolenie ma ogromny potencjał, by zmieniać świat na lepsze. Jego działania pokazują, że sukces i empatia mogą iść w parze, a nawet najmniejszy gest może mieć wielkie znaczenie.

WonerS dynamicznie rozwija swoją karierę muzyczną, która w ostatnich miesiącach nabrała imponującego tempa. Gwiazdor regularnie wydaje nowe single i teledyski, które zdobywają setki tysięcy, a nawet miliony odsłon w sieci. Utwory takie jak „Choć dam Ci znak” czy jego wspólny projekt z Kordianem – „Góralski weekend” szybko zyskały dużą popularność wśród słuchaczy, bijąc rekordy wyświetleń i umacniając jego pozycję na polskiej scenie muzycznej.

ZOBACZ TAKŻE: WonerS wraca z emocjonalnym uderzeniem! Nowy klip do „Zanim odejdziesz” porusza do głębi, a to dopiero początek

WonerS ma na koncie także debiutancki album „MELOPOP”, który ukazał się w 2025 roku, a jego koncertowy grafik wciąż się zapełnia. Artysta gra występ za występem, przyciągając coraz większą publiczność. Co więcej, jego najnowsze produkcje, jak emocjonalny teledysk „Zanim odejdziesz”, pokazują, że nie boi się rozwijać stylistycznie i sięgać po bardziej dojrzałe brzmienia i emocje. WonerS zapowiada również swój kolejny album, pt. „Ciepło Zimno”, który można nabyć w przedsprzedaży na stronie www.woners.pl

Tekst: SM
Fot. Archiwum prywatne WonerS

Kontynuuj czytanie

news

Tak świętowano jubileusz serialu „Lombard. Życie pod zastaw”. Oglądacie?

Opublikowano

w dniu

przez

Serial „Lombard. Życie pod zastaw” osiągnął właśnie imponujący kamień milowy – 1000. odcinek. Produkcja TV Puls, która od prawie dekady wciąga widzów w codzienne perypetie bohaterów lombardu Kazimierza Barskiego, jest jednym z największych hitów stacji. Przez lata próbowano wprowadzać różne nowe seriale, testowano pomysły, jednak to właśnie „Lombard” od początku cieszy się niesłabnącą popularnością. Dowiedz się więcej o wielkim jubileuszu!

Od pierwszego klapsa w 2017 roku plan lombardu wrocławskiego stał się miejscem kultowym – nie tylko dla fanów serialu, ale też turystów z całej Polski. Miłośnicy produkcji przyjeżdżają, by zrobić zdjęcie z bohaterami i poczuć atmosferę miejsca, które na ekranie ożywa dzięki dramatom, komizmowi i codziennym zaskoczeniom. Jak mówi Henryk Gołębiewski:

“To wielka przygoda nie tylko dla mojego bohatera – Ziutka, ale także dla mnie. Ziutek skradł szklany ekran! Trzeba się z tego cieszyć, bo to nie jest takie oczywiste w tej pracy. To wielka zasługa widzów, którzy oglądają serial i doceniają naszą pracę na przestrzeni lat” – mówi Henryk Gołębiewski.

Do popularności serialu przyczyniają się także umiejętnie wprowadzane nowe postacie. Każde pojawienie się bohatera jest testem dla widzów, którzy decydują, czy zostanie na stałe w świecie lombardu. Marek Siudym podkreśla:

“Cieszę się, że dołączyłem do obsady w czasie, gdy produkcja świętuje emisję 1000 odcinka. To świadczy o tym, że serial wpisał się w oczekiwania widzów i co tu dużo mówić – odniósł sukces. Wolty i perypetie, burze i grzmoty, miłości i rozstania są na stałe wpisane w scenariusz serialu codziennego, ale kiedy pojawia się nowy bohater to jego być albo nie być na ekranie. To jak Edward został skrojony na tych pierwszych stronach tekstu oddaje potem barometr uczuć widzów. Wiem, że w przypadku “Lombardu” tworzą zaangażowaną społeczność” – wyznał.

Jubileuszowy odcinek był także okazją do świętowania relacji między aktorami i ekipą. Zbigniew Buczkowski, od lat wcielający się w Kazimierza, mówi:

“Jestem wdzięczny i wzruszony. Traktuję ekipę – jak rodzinę. Każdy zna swoje miejsce, wie co robić, ale ja zawsze staram się pomóc, wesprzeć, zaopiekować się. Jak mamy zdjęcia w sobotę czy niedzielę, to cisnę, żebyśmy skończyli szybciej, żeby ludzie mogli pójść do domu, bo przecież każdy z nas ma własne rodziny, bliskich, pasje i ważne daty w kalendarzu. Nasza serialowa rodzina dziś świętuje 1000 odcinków produkcji, która odniosła sukces i 10 lat serialowego biznesu Kazimierza. W lombardzie stawili się niemal wszyscy pracownicy, byli, obecni, przyjaciele. To wiele mówi o Kazimierzu, jako szefie” – wspominał Buczkowski.

POLECAMY: Tak głosowali w 5. odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Nie brakuje zaskoczeń

“Lombard. Życie pod zastaw” największy hit TV Puls

Sukces produkcji to także zasługa kilkuset statystów oraz aktorów drugoplanowych, którzy przez lata uzupełniali świat lombardu. Wśród nich są m.in. Małgorzata Szeptycka, Teodor Gonera, Sylwester Maciejewski, Małgorzata Ostrowska-Królikowska, Michał Chorosiński, Dominik Dąbrowski, Marcin Borchardt i Emilia Walus. Ich wkład sprawił, że widzowie czuli, że każdy kąt lombardu żyje własnym życiem.

Popularność „Lombardu” potwierdzają także nagrody. Serial zdobył pięć Telekamer „Tele Tygodnia”, w tym Złotą, oraz wyróżnienie na 25-lecie Plebiscytu. Produkcja przyciągała również gwiazdy gościnne, które wnosiły humor i świeżą energię. Widzowie mogli oglądać m.in. Julię Szeremetę, Jana Tomaszewskiego, DJ Wikę, Zespół Pectus, Ewę Brodnicką, Pawła Nastulę, Katarzynę Pakosińską, Radka Liszewskiego, Zenona Martyniuka, Bogdana Kalusa czy Wandę Kwietniewską.

Jubileuszowy odcinek, którego emisja przewidziana jest na 11 maja o 19:00 w TV Puls, to idealna okazja, by przypomnieć sobie tysiące historii, emocji i przygód, które sprawiły, że „Lombard” stał się jednym z najważniejszych i najpopularniejszych seriali w polskiej telewizji. Produkcja udowadnia, że mimo prób tworzenia nowych formatów w stacji, to właśnie ona od dekady króluje w sercach widzów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda nową jurorką w „Tańcu z Gwiazdami”? Widzowie już odliczają

Lubicie oglądać “Lombard. Życie pod zastaw” w TV Puls? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Małgorzata Szeptycka, Zbigniew Buczkowski (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Małgorzata Szeptycka, Zbigniew Buczkowski (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Aleksandra Szwed i Alan Andersz (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Zbigniew Buczkowski (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Zbigniew Buczkowski, Małgorzata Szeptycka, Alan Andersz, Aleksandra Szwed (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Tort na jubileusz serialu (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Sebastian Wątroba, Hanna Kochańska (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Alan Andersz, Aleksandra Szwed (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Urszula Kamińska (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Jadwiga Iwona Domaszewicz, Henryk Gołębiewski (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Aleksandra Szwed (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Aleksandra Szwed (fot. Łukasz Telus/AKPA)
Małgorzata Szeptycka, Dominik Dąbrowski (fot. Łukasz Telus/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska: NATSU niesłusznie ODPADŁA z “Tańca z Gwiazdami”? Zrobiła POSTĘP!

Opublikowano

w dniu

przez

Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska: NATSU niesłusznie ODPADŁA z TzG? Zrobiła POSTĘP!

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nie uwierzysz, co usłyszała Justyna Steczkowska od lekarza

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością