Śledź nas
'

news

Edyta Górniak wspomina Eurowizję sprzed 25 lat! Straciła głos?!

Edyta Górniak wspomina swój występ na Eurowizji w 1994 roku! Minęło już 25 lat!

W 1994 roku Edyta Górniak zajęła drugie miejsce w konkursie Eurowizja śpiewając utwór “To nie ja”. Po 25 latach wokalistka wspomina to wydarzenie w wywiadzie dla kanału eurowizja.org na YouTube. 

ZOBACZ – Popek rzuca wyzwanie Magdzie Gessler! Fani: “To może być grube”!

W wywiadzie Edyta Górniak wspomina moment, w którym otrzymała telefon z telewizji publicznej z pytaniem, czy chciałaby reprezentować Polskę na Eurowizji. 

Ja to usłyszałam i od razu pomyślałam, że to jest żart, więc się wyłączyłam […] pamiętam, że naprawdę byłam w szoku.

Edyta Górniak opowiedziała także o tym, że piosenka “To nie ja” nie była pierwszą propozycję utworu, który miała zaprezentować na konkursie Eurowizja.  Wokalistka podkreśliła, że przede wszystkich chciała, by piosenka ta budziła emocje i brzmiała autentycznie. 

POLECAMY – Gwiazdy o Mercure Fashion Night: Bovska, Gardias, Sykut-Jeżyna…

Jak to się stało, że fragment utworu Edyta Górniak zaśpiewała po angielsku? Tutaj wokalistka podkreśliła, że po pierwsze została do tego namówiona na próbie przed występem, by oszczędzić nieco struny głosowe (j. angielski ma łagodniejsze brzmienie). Gwiazda przypuszcza, że gdyby nie złamała w tej sposób regulaminu, to być może zajęłaby pierwsze miejsce.

HOT NEWS – Będzie polskie “50 twarzy Greya”! W roli głównej Doda!?

W wywiadzie z eurowizja.org Edyta Górniak wspomniała także o tym, że podczas całego występu miała na tyle nadwyrężone struny głosowe, że prawie straciła głos. Wtedy pomogła jej pewna Irlandka, która była bioenergoterapeutą:

Ona mi trzymała swoje dłonie na moim gardle i potem mi jeszcze podarowała taki maleńki kryształ jako ochronę.

Jak widać terapia ta podziałała doskonale i Edyta Górniak mogła zaśpiewać “To nie ja” i zająć drugie miejsce! Pamiętacie jej występ?

 

 


Foto. Screen instagram Edyta Górniak

news

#Dare to Be Better: Sisterhood – zobacz nową kampanię Olimpu!

Olimp Sport Nutrition startuje z nową kampanią, która z pewnością przypadnie do gustu wszystkim paniom. Szczegóły znajdziecie poniżej!

Kampania Dare to Be Better: Sisterhood zrealizowana przy udziale ambasadorek Olimpu pokazuje prawdziwą siłę kobiecości i tkwiącego w niej potencjału. Siła, kreatywność, przyjaźń, wsparcie to tylko niektóre cechy, jakie próbuje podkreślić kampania Olimpu. W ramach jej pierwszego etapu została przygotowana sesja odzwierciedlająca ideę słynnego już “girl power”. Wszystko, by pokazać, że przyszłość jest kobietą!

POLECAMY – Wellman, Romanowska i Gwit – te gwiazdy kochają swoje kilogramy

Celem ambasadorek #OlimpGirls jest pokazanie, że bycie kobietą to nie tylko uroda i wdzięk, lecz także siła i zapał do osiągania wymarzonych celów. Koniecznie zobaczcie co przygotowały dziewczyny w ramach kampanii Dare to Be Better: Sisterhood. A według Was w czym tkwi siła kobiecości?

ZOBACZ – Podwójne szczęści Pauli Tumali – jak zareagowała na bliźniaczki?

Foto. Screen Instagram

Kontynuuj czytanie

news

Poznaj finałowe projekty konkursu make me! 2020

Zobacz niesamowite projekty, które pojawią się w finale konkursu make me!

Make me! czyli konkurs dla młodych projektantów przyciągnął w tym roku wielu zainteresowanych. Na konkurs trafiło bowiem aż 268 zgłoszeń z całego świata spośród których międzynarodowe jury wybrało 23 projekty. Finaliści zmierzą się ze sobą, walcząc o zdobycie nagród z puli wynoszącej… 65 tysięcy złotych. Ich prace będzie można zobaczyć już we wrześniu w ramach czternastej edycji festiwalu Łódź Design Festival.

ZOBACZ – Kasia Dąbrowska w nowym serialu o trudnych losach Agnieszki Osieckiej – kiedy premiera?

Międzynarodowy konkurs wzorniczy, jakim jest Make me! to projekt otwarty na młode pokolenia projektantów, dający im swobodę twórczą. Podczas jesiennej edycji Łódź Design Festival organizatorzy spróbują przekonać nas do tego, że moda wcale nie musi oznaczać produkowania niezliczonej ilości produktów w szybki sposób. Zapowiada się pełen emocji finał a uczestników i pasjonatów mody z pewnością nie ominą wielkie wrażenia. Oglądający finałowe projekty przekonają się m.in. jak wygląda but wyhodowany przez bakterię czy meble dla osób, które nieszczególnie cenią sobie porządek. W galerii możecie zobaczyć kilka finałowych prac. Prawa, że robią wrażenie?

POLECAMY – Wellman, Romanowska i Gwit – te gwiazdy kochają swoje kilogramy









Info prasowa/ Foto. AKPA

Kontynuuj czytanie

news

Wellman, Romanowska i Gwit – te gwiazdy kochają swoje kilogramy

Nie każda gwiazda nosi słynny rozmiar “zero”! Zobacz piękne sławy, które mogą pochwalić się bardzo kobiecą sylwetką.

Pomimo stereotypu typowej gwiazdy show-biznesu kobiety chcące zrobić karierę na scenie czy w telewizji wcale nie muszą mieć rozmiaru XS. W show-biznesie nie brakuje pięknych kobiet, które mogą pochwalić się krągłymi kształtami. Mimo słynnej już metamorfozy Adele wiele gwiazd kocha swoje nadprogramowe kilogramy i nie zamierza za wszelką cenę się ich pozbyć. Mowa tu m.in. o modelkach plus size takich jak Tess Holliday, Hayley Hasselhoff czy nasza rodzima Ewa Zakrzewska.

POLECAMY – Gimper szczerze o przeszczepie włosów – ile kosztował go ten zabieg?

Wśród pięknych i sławnych Polek także znajdą się Panie dumnie prezentujące swoje kobiece kształty na ściankach czy podczas sesji. Wśród nich znajdziemy m.in. Elę Romanowską, Dorotę Wellman, Dominikę Gwit czy Kasię Nosowską. Oczywiście warto także wspomnieć o Ewie Farnej, która także może pochwalić się piękną sylwetką! A Wy którą z tych gwiazd lubicie najbardziej?





ZOBACZ – Ania Lewandowska karmi piersią na plaży – co na to fani?

View this post on Instagram

stay safe kids. life resumes. @parkplaza

A post shared by hayley amber hasselhoff (@hhasselhoff) on

Foto. AKPA/ Screen Instagram

Kontynuuj czytanie

news

Gimper szczerze o przeszczepie włosów – ile kosztował go ten zabieg?

Gimper zdradził jak wyglądał zabieg przeszczepu włosów. Wydał na to fortunę?

Niedawno Gimper postanowił zaskoczyć swoich fanów, zmieniając nieco swój wizerunek. Wszystko za sprawą gęstej czupryny! W jednym z najnowszych filmów Gimper zdradził bowiem, że jego dotychczasowa łysina nie była tylko i wyłącznie częścią jego “image’u”, lecz także efektem łysienia androgenowego, które to doknęło go w wieku nastoletnim. Chcąc zadbać o swój wygląd i lepsze samopoczucie YouTuber zdecydował się na zabieg przeszczepu włosów. O wszystkim oczywiście opowiedział w jednym ze swoich filmów.

POLECAMY – Tęczowy finał Męskiego Grania – artyści stają po stronie LGBT

Gimper zdradził, że zabieg ten, poza momentem znieczulenia, był raczej bezbolesny. Przeszczep włosów został przeprowadzony metodą smart craft, której przebieg Gimper zrelacjonował w swoim filmie pokazując zdjęcia z różnych etapów zabiegu. Niestety pomimo oczekiwań na pierwsze efekty Gimper musiał czekać dość długo, bo niemal 2 lata. W międzyczasie Gimper zmienił klinikę, decydując się na powtórny zabieg. Na szczęście dzięki innowacyjnej metodzie udało mu się osiągnąć wymarzony efekt, którym od razu podzielił się z fanami, prezentując się w nowym wydaniu na Instagramie.

HOT NEWS – Dawid Podsiadło skrytykował córkę prezydenta: Kinga, taki ładny apel miałaś

Ile kosztował ten zabieg? Gimper zdradził, że za pierwszy zabieg w klinice, która go rozczarowała zapłacił 15 tysięcy złotych. Z kolei za drugi tzw. “poprawkowy zabieg” w innej klinice… 35 tysięcy złotych. A Wy jak oceniacie efekty?

View this post on Instagram

Komuś balonika? ❤️🦄

A post shared by Tomasz „Gimper” Działowy (@gimperowski) on

Foto. Screen Instagram

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością przez Agencję BEOKAY.