news
„Farma 5”: Kolejne zadanie tygodnia. Co wydarzyło się w 27. odcinku?
„Farma” od lat przyciąga uwagę widzów, ale ostatnie odcinki pokazały, że na gospodarstwie napięcie sięga zenitu. Odpadnięcie jednej z uczestniczek zmieniło układ sił i ujawniło nowe sojusze, a emocje wśród farmerów osiągnęły krytyczny poziom. Dowiedz się więcej o tym, co wydarzyło się w 27 odcinku programu!
„Farma” od czterech lat utrzymuje status jednego z najpopularniejszych reality-show w Polsce. Uczestnicy każdego dnia muszą zmagać się z ciężką pracą fizyczną, psychologiczną presją i brakiem kontaktu z bliskimi oraz podstawowych udogodnień. Wczorajszy odcinek wprowadził prawdziwą rewolucję – po odpadnięciu Lamii podział na mieszkańców domu i stodoły oficjalnie dobiegł końca, co wywołało ogromne zaskoczenie wśród farmerów.
Podczas rady farmy okazało się, że Lamia została zdyskwalifikowana, przez co nie napisała listu ani nie wskazała nowego farmera tygodnia. Ostatni mieszkańcy stodoły – Karolina, Łukasz i Ewa – zostali zmuszeni do rywalizacji o ten prestiżowy tytuł. Równocześnie podsumowano rządy ustępującego Andrzeja, który sam przyznał sobie piątkę w sześciopunktowej skali. Pozostali farmerzy również ocenili go bardzo wysoko.
Nie obyło się jednak bez tarć. Podczas dyskusji padły mocne słowa wobec Ewy, która wciąż popełniała błędy i nie angażowała się w obowiązki.
Henryk stwierdził: „Nie robi wszystkiego do końca, zajmujesz się czymś trochę, mówisz, że umiesz, a nie umiesz. […] Wszyscy pracują, a ty nadal siedzisz przy lustereczku”.
Z kolei Karolina dodała: „Ewa, każdy daje cię do dojenia krów, bo niczego innego nie potrafisz. Idziesz wydoić tę krowę i bimbasz cały boży dzień”. Krytyka wyjątkowo mocno dotknęła Ewę, która po wszystkim zalała się łzami. „Kiedy słyszę coś takiego, to mi krwawi serce” – wyznała przed kamerami.
Następnie przyszedł czas na pojedynek o tytuł nowego farmera tygodnia. W konkurencji „zaplątani” uczestnicy musieli rozplątać liny, rozwiązać zagadkę i ułożyć odpowiednie hasło z rozsypanych kamieni. Ku zaskoczeniu wszystkich na początku prowadzenie objęła Ewa, co wywołało komentarz Andrzeja: „Jeżeli farmerem tygodnia zostanie Ewa, to farma upadnie”.
Ostatecznie to Karolina ułożyła hasło szybciej i zdobyła tytuł nowego farmera tygodnia, po raz drugi w swojej farmerskiej karierze. Jej zwycięstwo zmieniło układ sił na gospodarstwie, co od razu wpłynęło na relacje między uczestnikami.
POLECAMY: Karol Nawrocki zaatakował dziennikarza TVN24. Reporter zabrał głos
Co wydarzyło się w dzisiejszym, 27 odcinku?
W dzisiejszym odcinku sytuacja stała się jeszcze bardziej napięta. Aksel zauważył, że Karolina bierze go pod swoje skrzydła i postanowił spróbować ugrać swoje, kosztem Wojtka i Henryka. Obecność Wikingów na farmie stawała się dla niego coraz mniej wygodna, a uczestnicy zaczęli tworzyć ciche układy.
Nowe zadanie tygodnia podzieliło farmerów na grupy. Jedni wyruszyli na wykopki, gdzie wspólna praca sprzyjała szeptanym rozmowom i układom, inni w mleczarni musieli zmagać się z presją czasu, co wywołało niepewność i napięcie. W samym środku chaosu uczestnicy odkryli działanie tajemniczego naparu, który miał ukoić nerwy, ale równocześnie zaczął mieszać w relacjach i wywoływać nieprzewidziane konsekwencje.
Kolejne dni pokażą, kto naprawdę potrafi odnaleźć się w trudnych warunkach i wytrzymać presję. Jedno jest pewne – emocji nie zabraknie, a widzowie mogą spodziewać się jeszcze większych zwrotów akcji w nadchodzących odcinkach. Program można oglądać od poniedziałku do czwartku o 20:30, a w piątki w ramach „Finałów tygodnia” o 19:55.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dlaczego Agnieszka Kaczorowska znika z „Klanu”? Poznaj kulisy decyzji
Jak myślicie, kto ma największe szanse na wygraną w tej edycji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!





Autor: Szymon Jedynak
news
Nowa twarz WonerSa. Jego najnowsze nagranie wbija w fotele. Czy nastoletni wokalista zostanie królem polskiego K-POPU?
WonerS szykuje muzyczną niespodziankę, która może zaskoczyć nawet jego najwierniejszych fanów! Na TikToku i Instagramie młodego wokalisty pojawiły się fragmenty utworu „RAZ, DWA, TRZY”. Tym razem artysta stawia na taneczne układy, efektowną oprawę i inspiracje koreańskim popem. Czy właśnie tak rozpocznie się nowy rozdział w jego karierze?
WonerS, czyli Szymon Woner, zdążył już przyzwyczaić słuchaczy do muzycznych niespodzianek. Choć ma dopiero 17 lat, na scenie czuje się jak ryba w wodzie, a jego repertuar obejmuje utwory, które doskonale znają fani młodego pokolenia. „Choć, dam Ci znak”, „Perfekcyjna”, „Góralski weekend” nagrany z Kordianem, „Zanim odejdziesz”, „Baby” czy „Daj mi serce” z Malubą to tylko niektóre z piosenek, dzięki którym artysta zbudował swoją pozycję na polskiej scenie muzycznej. Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że wokalista postanowił wyjść poza dotychczasowe muzyczne schematy. Fragmenty jego najnowszego nagrania, zatytułowanego „RAZ, DWA, TRZY”, pojawiły się w mediach społecznościowych i już sam ich charakter zapowiada sporą zmianę. Na opublikowanych filmikach WonerS nie tylko śpiewa, ale również wykonuje choreografię w towarzystwie pięknych dziewcząt. Jest energia, taniec i wyraźny nacisk na wizualną stronę występu.
WonerS stawia na K-POP. Polska doczeka się własnej odpowiedzi na koreańskie hity?
Tym razem inspiracją dla młodego artysty ma być K-POP, czyli koreański pop, który od lat zdobywa fanów na całym świecie. To gatunek, w którym liczą się nie tylko chwytliwe melodie, ale również dopracowane układy taneczne, charakterystyczny wizerunek i widowiskowe teledyski. Właśnie w takim kierunku zdaje się podążać WonerS. Jedna z rolek opublikowanych w sieci została opatrzona wymownym wpisem: „Oficjalnie: Polska doczekała się swojego własnego K-POPU! Data premiery zależy od was i waszej aktywności, więc wiecie co robić”. To jasny sygnał, że Szymon Woner chce zaangażować fanów w promocję nowego projektu jeszcze przed jego oficjalnym debiutem. Czy internauci pomogą mu rozkręcić zainteresowanie na tyle, by premiera stała się jednym z głośniejszych muzycznych wydarzeń w jego dotychczasowej karierze?
„RAZ, DWA, TRZY” może otworzyć nowy rozdział w karierze wokalisty
Sam artysta nie ukrywa, że nadchodząca propozycja będzie czymś innym niż jego dotychczasowe wydawnictwa. Już niedługo świeża premiera od WonerSa pt. „RAZ DWA TRZY”. – Jest to całkowicie nowe spojrzenie na muzykę w Polsce, inspirowane koreańskim popem – uchyla rąbka tajemnicy WonerS. Już teraz na social mediach artysty można usłyszeć fragment nowego wydania. Data premiery pozostaje na razie tajemnicą. Jedno jest pewne: WonerS nie zamierza stać w miejscu. Zamiast bezpiecznie trzymać się sprawdzonego repertuaru, eksperymentuje i szuka nowych sposobów na dotarcie do odbiorców. A że od najmłodszych lat konsekwentnie rozwija swoją karierę, taka zmiana może okazać się kolejnym ważnym krokiem na jego muzycznej drodze. Czy „RAZ, DWA, TRZY” rzeczywiście rozpocznie w Polsce modę na K-POP w wydaniu WonerSa? Na razie fani muszą uzbroić się w cierpliwość i uważnie śledzić profile artysty. Jedno pytanie pozostaje otwarte: czy nastolatek, który już dziś potrafi przyciągnąć uwagę publiczności, ma szansę zostać królem polskiego K-POPU? W latino disco poradził sobie doskonale!





Fot. archiwum prywatne
Tekst: SM
news
Anna Mucha jest w CIĄŻY? Pokazała test, posypały się gratulacje
Anna Mucha opublikowała na Instagramie zdjęcie, które błyskawicznie przyciągnęło uwagę fanów i gwiazd. Tajemniczy wpis aktorki wywołał lawinę reakcji, a niektórzy od razu zaczęli składać jej gratulacje. Prawda okazała się jednak zupełnie inna, niż mogło się wydawać. Dowiedz się więcej!
Anna Mucha doskonale wie, jak wzbudzić zainteresowanie w mediach społecznościowych. Tym razem aktorka opublikowała na Instagramie zdjęcie z testem ciążowym, na którym widoczne były dwie kreski. Do fotografii dołączyła krótki, ale bardzo wymowny podpis: „Zawsze trzeba mieć nadzieję. Coming soon…”. Wpis natychmiast przyciągnął uwagę internautów, którzy zaczęli zastanawiać się, czy gwiazda właśnie przekazała im wyjątkową wiadomość. Tajemniczy charakter publikacji sprawił, że w komentarzach szybko pojawiły się gratulacje i pytania o to, co tak naprawdę chciała zasugerować.
Nie jest tajemnicą, że Anna Mucha ma już dwoje dzieci, urodzonych w 2011 i 2014 roku. Aktorka od lat chroni część swojego życia prywatnego, dlatego każda publikacja mogąca sugerować ważne zmiany w jej rodzinie budzi szczególne zainteresowanie. Zdjęcie testu ciążowego i hasło o nadziei sprawiły, że część obserwatorów mogła pomyśleć, iż gwiazda szykuje się do ogłoszenia kolejnej ciąży. Tymczasem za zagadkowym wpisem kryje się zupełnie inna historia, związana z jedną z najpopularniejszych polskich produkcji telewizyjnych.
Anna Mucha od lat wciela się w Magdę Budzyńską w serialu „M jak miłość”. Jej bohaterka należy do najważniejszych postaci produkcji, a jej losy regularnie wywołują emocje wśród widzów. Tym razem na pierwszy plan wysunie się temat, który może całkowicie odmienić życie Magdy. Po długich staraniach i licznych trudnościach bohaterka w końcu dowie się, że jest w ciąży. To właśnie ten wątek stoi za zdjęciem, które aktorka opublikowała w mediach społecznościowych.
W 1951. odcinku „M jak miłość”, którego emisję zaplanowano na 26 października, widzowie dowiedzą się, że Magda spodziewa się dziecka. Informacja ta może być sporym zaskoczeniem, zwłaszcza dla osób, które śledzą jej dotychczasowe perypetie. Bohaterka przez długi czas mierzyła się z problemami zdrowotnymi, które sprawiały, że myśl o macierzyństwie stawała się coraz trudniejsza. Teraz jednak scenarzyści przygotowali dla niej zwrot akcji, który może otworzyć zupełnie nowy rozdział w jej życiu.
Co ciekawe, czujni internauci szybko połączyli publikację Anny Muchy z nadchodzącymi wydarzeniami w serialu. Choć aktorka nie wyjaśniła od razu, co oznacza fotografia, wielu obserwatorów domyśliło się, że chodzi o losy Magdy Budzyńskiej. W sieci pojawiły się komentarze sugerujące, że nie jest to prywatne ogłoszenie gwiazdy, lecz zapowiedź ważnego momentu w fabule „M jak miłość”. Jedni od razu rozpoznali serialowy trop, inni dali się ponieść emocjom i potraktowali wpis jak osobistą wiadomość aktorki.
POLECAMY: Edyta Górniak przerwała milczenie o dziewczynie Allana. To ich naprawdę łączy
Anna Mucha zostanie mamą po raz trzeci? Fani ruszyli z gratulacjami
W komentarzach pod zdjęciem Anny Muchy szybko pojawiły się gratulacje. Część internautów najwyraźniej nie zorientowała się, że fotografia może dotyczyć wydarzeń z serialu, i zareagowała tak, jakby aktorka rzeczywiście przekazywała prywatną nowinę. „Gratulacje; Dużo radości; Co za informacja” – pisali obserwatorzy. Wśród reakcji nie brakowało także entuzjastycznych komentarzy osób ze świata show-biznesu. Wpis aktorki błyskawicznie stał się tematem rozmów, a niepozorna fotografia testu ciążowego wywołała znacznie większe poruszenie, niż można było się spodziewać.
Swoją reakcję zostawiła również Marcelina Zawadzka, która nie kryła entuzjazmu. Prezenterka napisała: „ooo juhuuuuuuu BRAWOOOOOO LECIMY W KOSMOS ZE SZCZĘŚCIA”. Jej komentarz dodatkowo podkręcił atmosferę wokół publikacji i pokazał, jak łatwo tajemniczy wpis może zostać odebrany jako prawdziwe ogłoszenie. Dopiero zestawienie zdjęcia z informacjami o nadchodzącym odcinku „M jak miłość” pozwala zrozumieć, że chodzi o serialowy wątek, a nie potwierdzenie kolejnej ciąży aktorki.
Co więcej, już w 1950. odcinku „M jak miłość”, emitowanym na antenie TVP2 o godz. 20:50, Magda wykona test ciążowy. Wcześniej odbędzie rozmowę z Anitą, graną przez Melanię Grzesiewicz, która również stara się o dziecko. Spotkanie i późniejsze wydarzenia sprawią, że żona Andrzeja stanie przed niespodziewaną sytuacją. Wynik testu mocno ją zaskoczy, a widzowie będą mogli zobaczyć, jak bohaterka zareaguje na wiadomość, która jeszcze niedawno wydawała się mało prawdopodobna.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Joanna Krupa OSTRZEGA Margaretę przed Mohamedem. Padły mocne słowa
Śmieszny żart? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Edyta Górniak przerwała milczenie o dziewczynie Allana. To ich naprawdę łączy
Życie uczuciowe Allana Krupy Enso od dawna wzbudza zainteresowanie, a po głośnym rozstaniu z Nicol Pniewską młody artysta znalazł szczęście u boku tajemniczej Kornelii. Teraz głos w sprawie nowej relacji syna zabrała Edyta Górniak. Jej słowa mogą zaskoczyć tych, którzy nie znają kulis tej znajomości. Dowiedz się więcej
Życie prywatne Allana Krupy Enso od lat przyciąga uwagę opinii publicznej. Syn Edyty Górniak i Dariusza Krupy nie ukrywał wcześniej swoich uczuć, a jego związek z Nicol Pniewską odbił się szerokim echem w mediach. Relacja zakończyła się jednak w dość chłodnej atmosferze, a 22-latek postanowił ułożyć sobie życie na nowo. Tym razem jego wybranką została Kornelia, która stroni od show-biznesu i nie zabiega o medialny rozgłos. Choć para nie należy do najbardziej wylewnych w kwestii życia prywatnego, zainteresowanie ich relacją nie słabnie.
W ostatnim czasie o życiu uczuciowym syna opowiedziała sama Edyta Górniak. Piosenkarka pojawiła się w programie „Taniec z Gwiazdami” jako gość specjalny i zasiadła w jury, wzbudzając zainteresowanie widzów. Po zakończeniu programu udzieliła wywiadów, a w rozmowie z „Faktem” poruszono również temat nowej partnerki jej syna. Edyta Górniak nie unikała odpowiedzi i zdradziła, jak układają się jej relacje z Kornelią. Jej wypowiedź pokazała, że nowa dziewczyna Allana nie jest dla niej obcą osobą.
Artystka przyznała, że ma dobry kontakt nie tylko z ukochaną syna, ale również z jej mamą. Co więcej, obie kobiety potrafią porozumiewać się w codziennych sprawach, gdy Allan czegoś zapomni lub trzeba coś ustalić. Nie oznacza to jednak, że Edyta Górniak zamierza ingerować w związek młodych. Jak podkreśliła, stara się zachować dystans i pozwolić synowi samodzielnie podejmować decyzje.
„Mam bardzo dobre relacje z Kornelią i jej mamą. Jak Allan coś zapomni, to do siebie dzwonimy. Ale to takie drobne rzeczy. Staram się jednak nie wtrącać w jego decyzje. W ich życie w ogóle” – powiedziała gwiazda w rozmowie z Faktem.
POLECAMY: Joanna Krupa OSTRZEGA Margaretę przed Mohamedem. Padły mocne słowa
Edyta Górniak szczerze o nowej ukochanej syna. Zdradziła zaskakujące kulisy
Słowa Edyty Górniak pokazują, że relacja z Kornelią ma szansę rozwijać się w spokojnej atmosferze, bez niepotrzebnych napięć na linii partnerka–teściowa. Piosenkarka nie próbowała przejmować kontroli nad życiem uczuciowym syna ani narzucać mu własnych oczekiwań. Zamiast tego podkreśliła znaczenie samodzielności i szacunku dla jego wyborów. Dla Allana Krupy Enso może to być szczególnie istotne po wcześniejszym związku, który był szeroko komentowany w mediach. Tym razem młody artysta związał się z osobą, która nie szuka rozgłosu, co może ułatwiać im zachowanie prywatności.
W rozmowie z „Faktem” Edyta Górniak zwróciła uwagę również na coś znacznie głębszego niż dobre relacje między rodzinami. Jak zdradziła, życiorysy Allana i Kornelii mają ze sobą wiele wspólnego. Oboje byli wychowywani przez samodzielne matki, z dala od ojców. Zdaniem artystki takie doświadczenia mogły wpłynąć na ich sposób patrzenia na świat, budowania relacji i rozumienia własnych emocji. To właśnie podobne przeżycia mogą sprawiać, że młodzi ludzie łatwiej odnajdują wspólny język i lepiej rozumieją swoje potrzeby.
„Obie mamy pomagają. Bo oni są oboje wychowani przez matki tylko, więc mają bardzo dużo zrozumienia wzajemnego. Ten brak ojca na pewno odbił się w ich charakterach i to ich też trzyma bardzo mocno razem i zbliża do siebie” – dodała Edyta.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Robert Makłowicz wypalił o programie Magdy Gessler. Nie wszystkim się to spodoba
Za co najbardziej lubicie Edytę Górniak? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!







Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Joanna Krupa OSTRZEGA Margaretę przed Mohamedem. Padły mocne słowa
Związek Margarety i młodszego o 32 lata Mohameda od początku budzi ogromne emocje. Choć para planowała wspólną przyszłość, kolejne spięcia pokazują, że ich relacja daleka jest od ideału. Teraz głos w sprawie zabrała nawet Joanna Krupa, która nie gryzła się w język. Dowiedz się więcej!
Historia Małgorzaty „Margarety” Jurczak i Mohameda od początku przyciągała uwagę widzów programu TTV. Dzieli ich nie tylko odległość, ale przede wszystkim aż 32 lata różnicy wieku. Margareta ma 58 lat, a jej ukochany zaledwie 26. Mimo licznych komentarzy i wątpliwości pojawiających się w sieci zakochani deklarowali, że chcą budować wspólną przyszłość. Przygotowania do ślubu miały być kolejnym krokiem w ich relacji. Najnowsze wydarzenia pokazują jednak, że droga do szczęśliwego zakończenia może okazać się znacznie bardziej wyboista, niż zakładali.
Ich historia rozpoczęła się podczas wakacji w Tunezji. Margareta wypoczywała w hotelu, w którym pracował Mohamed, i początkowo nie przypuszczała, że wakacyjna znajomość przerodzi się w coś poważniejszego. Po powrocie do Polski uczucie jednak nie wygasło. Para nadal utrzymywała kontakt, a kobieta zaczęła regularnie odwiedzać ukochanego. O początkach tej relacji opowiadała między innymi w „Dzień dobry TVN”, przyznając, że sama nie spodziewała się takiego obrotu spraw.
„Pracował w hotelu, ja pojechałam na wakacje. Tak się poznaliśmy. Ja na początku myślałam, że to jest totalnie wakacyjna przygoda, natomiast nie skończyło się to tak. Zaczęliśmy nadal utrzymywać kontakt, ja zaczęłam latać do Tunezji i miłość kwitła. Jestem starsza od Mohameda o 32 lata” – wspominała w śniadaniówce.
Jednym z wyzwań, z którymi musieli zmierzyć się zakochani, była bariera językowa. Mohamed nie zna języka polskiego ani angielskiego, dlatego partnerzy musieli wypracować własny sposób porozumiewania się. Margareta zdradzała, że zaczęli łączyć znane sobie słowa i wyrażenia, tworząc nietypową mieszankę językową. Nie brakowało przy tym zabawnych sytuacji, choć codzienne funkcjonowanie w takich warunkach z pewnością nie zawsze było proste. Wydawało się jednak, że para potrafi pokonywać kolejne przeszkody, a ich związek zmierza w stronę długo wyczekiwanego ślubu.
„Nikt do tej pory chyba tego nie wiedział, że Mohamed nie zna języka angielskiego w ogóle, nie zna języka polskiego, więc zaczęliśmy porozumiewać się w słowach, które między sobą rozumiemy. Ja dużo słów poznałam po arabsku, które wplatam w całą mieszankę tego dziwnego angielskiego, który on zrozumie i z tego wyszło coś bardzo śmiesznego” – wyznała Margareta.
Mimo tych trudności para nie rezygnowała ze wspólnych planów, choć w ich relacji nie brakowało napięć. Ostatnio nad głowami zakochanych ponownie pojawiły się ciemne chmury. 58-latka zagroziła nawet, że jej dużo młodszy partner nie ma co liczyć na „mariaż”, ale Mohamed nie zamierzał łatwo odpuścić. Ich związek znów zaczął przypominać emocjonalną huśtawkę, w której kłótnie przeplatają się z próbami ratowania relacji.
POLECAMY: Robert Makłowicz wypalił o programie Magdy Gessler. Nie wszystkim się to spodoba
Joanna Krupa zobaczyła, co dzieje się między Margaretą i Mohamedem. Nie gryzła się w język
Teraz na profilu HBO Max pojawił się fragment programu, w którym widzimy kolejne spięcie pary. Tym razem poszło o zachowanie Mohameda, który miał zająć się rozmową z kolegą zamiast poświęcić uwagę swojej partnerce. Margareta nie kryła zdenerwowania i zaczęła na niego krzyczeć na środku ulicy. W pewnym momencie miała dość całej sytuacji i po prostu odeszła. Kolejna sprzeczka przyszłych małżonków pokazuje, że nawet pozornie drobne sytuacje mogą przerodzić się w poważny konflikt. Trudno się dziwić, że fragment wywołał poruszenie wśród widzów.
W komentarzach pod nagraniem nie brakowało krytycznych głosów. Internauci oceniali zachowanie pary, a ich reakcje dla bohaterów programu nie były szczególnie przychylne. Wśród licznych wpisów wyróżnił się jednak komentarz osoby doskonale znanej fanom telewizji. Do dyskusji postanowiła włączyć się Joanna Krupa, jurorka „Top Model”, która najwyraźniej nie zamierzała przejść obojętnie obok tego, co zobaczyła na ekranie. Jej reakcja była krótka, dosadna i natychmiast zwróciła uwagę internautów.
Joanna Krupa skierowała do Margarety radę, która nie pozostawia wiele miejsca na domysły. Nie próbowała łagodzić sytuacji ani szukać usprawiedliwień dla zachowania młodszego partnera 58-latki. Zamiast tego postawiła na mocny komunikat, sugerując, że Margareta powinna poważnie zastanowić się nad swoją relacją. Wpis jurorki szybko stał się jednym z najbardziej wyrazistych głosów w dyskusji wokół pary.
„Uciekaj! Kobieto, co ty robisz?!” – napisała wzburzona Joanna Krupa.
Reakcja gwiazdy z pewnością nie pozostanie bez echa, zwłaszcza że związek Margarety i Mohameda od początku wzbudza skrajne emocje. Jedni kibicują parze i liczą, że mimo różnicy wieku oraz kolejnych kłótni uda im się zbudować trwałą relację. Inni coraz częściej zastanawiają się, czy wspólna przyszłość rzeczywiście jest tym, czego oboje potrzebują. Komentarz Joanny Krupy dołożył kolejną cegiełkę do tej dyskusji, a fragment programu ponownie skierował uwagę widzów na burzliwą historię zakochanych. Czy ich plany ślubne przetrwają kolejne kryzysy? O tym widzowie przekonają się w następnych odcinkach.
Premierowe odcinki programu z udziałem Margarety i Mohameda można oglądać w każdy piątek o godzinie 22:00 na antenie TTV.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Izabela Kuna odpowiedziała krytykom „Tańca z Gwiazdami”. Dobrze zrobiła?
Joanna Krupa dobrze radzi Margarecie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuNowe duety w „Dzień Dobry TVN”. Kto poprowadzi program?
-
news4 dni temuMargareta i młodszy o 32 lata Mohamed przyłapani na plaży. Zobaczcie, z kim wypoczywają [FOTO]
-
news5 dni temuINTYMNA fotka Margarety i młodszego o 32 lata Mohameda wypłynęła do sieci
-
news3 dni temuMargareta odwoła ślub z 32 lata młodszym Mohamedem? „Nie chcę, żeby był moim mężem”
-
news4 dni temuMargaret wyrzucona z „The Voice of Poland”? Jej słowa dają do myślenia
-
news5 dni temuMargareta ZARABIA na związku z 32 lata młodszym Mohamedem? Tyle kosztują jej gadżety
-
news5 dni temuConan Kaźmierski pokazał, co dzieje się w szpitalu. Łatwo nie jest? [WIDEO]
-
news3 dni temuCo się dzieje w Paryżu? Joanna Przetakiewicz pokazała przerażające nagranie

Dodaj komentarz