showbiz
Ewa Kasprzyk ujawniła prawdę o “Tańcu z Gwiazdami”. Zaskoczeni?
Informacja o odejściu Ewy Kasprzyk z jury „Tańca z Gwiazdami” wywołała ogromne poruszenie. W sieci błyskawicznie pojawiły się spekulacje, że aktorka została odsunięta od programu. Teraz sama postanowiła zabrać głos i wyjaśnić, jak naprawdę wyglądały kulisy tej decyzji. Dowiedz się więcej!
Telewizja Polsat oficjalnie potwierdziła, że Ewa Kasprzyk nie pojawi się w jury kolejnej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Dla wielu widzów była to jedna z najbardziej zaskakujących informacji dotyczących jesiennej odsłony programu. Aktorka przez pięć edycji zdążyła wypracować własny styl oceniania i stała się jedną z najbardziej charakterystycznych postaci show.
O odejściu jurorki poinformował również dyrektor programowy Polsatu Edward Miszczak, który nie szczędził jej ciepłych słów. Podkreślił, że wnosiła do programu nie tylko doświadczenie aktorskie, ale także wyjątkową energię i poczucie humoru.
“Dziękuję Ewie za te pięć edycji »Tańca z gwiazdami«, podczas których z pasją i ogromnym zaangażowaniem pełniła rolę jurorki. Znajomość kunsztu aktorskiego pozwoliła jej oceniać nie tylko taneczne umiejętności naszych gwiazd, ale też ogólny wyraz artystyczny ich występów. Jako jurorka zasłynęła z błyskotliwego poczucia humoru, a swoimi komentarzami potrafiła rozładować każdą stresującą sytuację” – poinformował.
POLECAMY: Sandra Hajduk skomentowała odejście Dowbora z „DDTVN”. Fani mają wiele pytań
Ewa Kasprzyk komentuje decyzję o odejściu z “TzG”
Mimo oficjalnego komunikatu w mediach społecznościowych natychmiast zaczęły pojawiać się plotki. Część internautów sugerowała, że Ewa Kasprzyk nie odeszła z własnej woli, lecz została zwolniona przez stację. Aktorka przez kilka dni nie komentowała tych doniesień, co tylko podsycało kolejne spekulacje.
Dopiero teraz w rozmowie z Plejadą postanowiła odnieść się do wszystkich pojawiających się informacji. Jak podkreśliła, decyzja była wyłącznie jej wyborem i wynikała z natłoku nowych zawodowych obowiązków.
“Dlaczego mam komentować moją decyzję o odejściu? Była ona spowodowana moimi zajętościami. Robię teraz inne projekty. W ostatniej edycji nie było mnie przez trzy odcinki i nie dlatego, że pojechałam na wakacje. Życie płynie dalej, show must go on. To było ciekawe doświadczenie, ale moim zawodem jest aktorstwo, a nie jurorowanie, prawda?” – wyznała.
Aktorka zdradziła również, że wcale nie miała wątpliwości, podejmując decyzję o zakończeniu współpracy z produkcją. Jak przyznała, pojawiły się propozycje zawodowe, których nie była w stanie pogodzić z regularnymi nagraniami programu.
“W ogóle się nie wahałam. Ta decyzja jest podyktowana konkretnymi propozycjami. Trzeba było coś wybrać. Przyszły takie, a nie inne zawodowe sprawy, które były nie do pogodzenia. W “Tańcu z gwiazdami” trzeba być dyspozycyjnym przez 10 niedziel i tyle. Myślę, że to nie są rzeczy nieodwracalne” – dodała.
Jednocześnie Ewa Kasprzyk stanowczo odcięła się od doniesień sugerujących, że została zwolniona przez Polsat. Podkreśliła, że nie śledzi podobnych publikacji i nie zamierza się nimi przejmować.
“Nie czytam tego. Podjęłam taką decyzję i wszyscy to uszanowali. Nie ma ludzi niezastąpionych. Program ma swoją formułę, to też jest rotacja. Było to bardzo ciekawe doświadczenie, ale to jednak nie jest do końca moja bajka” – wyjaśnia.
Aktorka zapewniła również, że rozstanie z produkcją odbyło się w bardzo dobrej atmosferze. Jak podkreśliła, zarówno rozmowy z twórcami programu, jak i z Edwardem Miszczakiem przebiegały w przyjaznym tonie.
“Wiem, że robiłam tam fajną robotę. Byłam kontrowersyjna, trochę inna niż ci wszyscy jurorzy, ale niestety nie mogę się sklonować. Spekulacje są i zawsze będą i zawsze się pojawiają. W każdym razie rozstaliśmy się w bardzo przyjemnej atmosferze. Dyrektor Miszczak też bardzo pięknie się wypowiedział na mój temat. Myślę, że chyba nie ma do mnie o to żalu” – powiedziała.
Choć wszystko wskazuje na to, że decyzja została podjęta w zgodzie obu stron, przed produkcją stoi teraz kolejne wyzwanie – znalezienie nowej jurorki. Widzowie z niecierpliwością czekają na oficjalne ogłoszenie nazwiska osoby, która zajmie miejsce Ewy Kasprzyk przy jurorskim stole.
Na razie Polsat nie zdradza swoich planów. W medialnych spekulacjach najczęściej pojawiają się nazwiska Idy Nowakowskiej, Agaty Kuleszy oraz Michała Piróga. Kto ostatecznie dołączy do jury „Tańca z Gwiazdami”, przekonamy się zapewne dopiero w najbliższych tygodniach. Jedno jest pewne – decyzja produkcji będzie jedną z najgoręcej komentowanych przed startem nowego sezonu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Polsat chce ją w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani TikToka będą zachwyceni
Jak myślicie, kto zajmie finalnie miejsce Ewy Kasprzyk? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
news
Nowe bohaterki w kontynuacji „Rancza”. Kiedy premiera NOWEGO sezonu?
Fani „Rancza” od miesięcy czekają na nowe informacje dotyczące powrotu kultowego serialu. Teraz twórcy odsłonili kolejne karty i ujawnili nazwiska aktorek, które dołączą do obsady „Rancza. Zemsty wiedźm”. Ich bohaterki mają wywołać prawdziwe zamieszanie w Wilkowyjach. Dowiedz się więcej!
Powrót „Rancza” to bez wątpienia jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń w polskiej telewizji ostatnich lat. Choć od emisji ostatnich odcinków minęło już sporo czasu, serial wciąż cieszy się ogromną popularnością, a kolejne powtórki przyciągają przed telewizory miliony widzów. Nic więc dziwnego, że każda nowa informacja dotycząca produkcji błyskawicznie rozchodzi się po internecie.
Twórcy oficjalnie potwierdzili właśnie kolejne nazwiska, które pojawią się w serialu „Ranczo. Zemsta wiedźm”. Wiadomo już, że do obsady dołączają nowe bohaterki, których pojawienie się całkowicie odmieni życie mieszkańców Wilkowyj.
W role tajemniczych wiedźm wcielą się między innymi Dorota Stalińska, Katarzyna Maciąg oraz siostry Karolina Chapko i Paulina Chapko. To jednak nie koniec niespodzianek przygotowanych przez produkcję.
Na ekranie zobaczymy również Annę Srokę-Hryń, Joannę Stanecką, Magdalenę Wróbel, Karolinę Poks oraz Monikę Pawlicką. Na razie twórcy nie zdradzają szczegółów dotyczących ich postaci, ale zapewniają, że nowe bohaterki odegrają bardzo ważną rolę w fabule i mocno wpłyną na losy mieszkańców Wilkowyj.
Ogromnych emocji nie kryje także Dorota Stalińska, która przyznała, że propozycja udziału w kultowym serialu była dla niej wielkim wyróżnieniem. Aktorka nie ukrywa, że nawet przez chwilę nie zastanawiała się nad przyjęciem tej roli.
“Niezwykle ucieszyłam się z propozycji zagrania w „Ranczu” – nawet nie pytałam kogo mam zagrać! Za mojej młodości mieliśmy takie trwające latami seriale jak „Czterej pancerni i pies” czy Hans Kloss. Dla mnie „Ranczo” właśnie jest takim pierwszym od kilkudziesięciu lat tytułem, który jest oglądany i kochany przez całą Polskę, niezależnie od wieku, pochodzenia czy stopnia wrażliwości. A na dodatek jest niezwykły dlatego, że często okazywał się proroczy. Najwięksi mistrzowie pióra uważali, że z pewnymi informacjami najlepiej dotrzeć do społeczeństwa przez satyrę – i to dokładnie robi „Ranczo” – mówi aktorka Dorota Stalińska.
POLECAMY: Ewa Kasprzyk ujawniła prawdę o “Tańcu z Gwiazdami”. Zaskoczeni?
Kiedy widzowie zobaczą nowy sezon hitu TVP?
Oczywiście w nowych odcinkach nie zabraknie także doskonale znanych i uwielbianych bohaterów. Do swoich ról powrócą między innymi Ilona Ostrowska, Cezary Żak, Artur Barciś, Marta Chodorowska, Grażyna Zielińska, Sylwester Maciejewski, Bogdan Kalus, Piotr Pręgowski, Violetta Arlak, Magdalena Kuta, Marta Lipińska, Katarzyna Żak, Grzegorz Wons, Dorota Chotecka oraz Magda Waligórska.
Za reżyserię wszystkich odcinków ponownie odpowiada Wojciech Adamczyk, natomiast scenariusz przygotował Andrzej Grembowicz. To właśnie ten duet przez lata odpowiadał za sukces serialu, dlatego widzowie liczą, że nowe odcinki zachowają charakter i humor, z którego słynęło „Ranczo”.
Produkcją serialu zajmuje się Agencja Kreacji Filmu i Serialu Telewizji Polskiej, która od początku podkreśla, że kontynuacja ma być jednocześnie ukłonem w stronę wiernych fanów i propozycją dla nowego pokolenia widzów. Twórcy zapowiadają, że nie zabraknie zarówno humoru, jak i zaskakujących zwrotów akcji.
Choć szczegóły fabuły nadal owiane są tajemnicą, już teraz wiadomo, że nowe wiedźmy mocno namieszają w Wilkowyjach. To właśnie wokół nich ma koncentrować się jedna z najważniejszych osi fabularnych nadchodzącej odsłony serialu.
Według nieoficjalnych informacji nowe odcinki „Rancza. Zemsty wiedźm” mają trafić do zimowej ramówki TVP1. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, widzowie jeszcze w tym roku ponownie odwiedzą Wilkowyje i przekonają się, jakie tajemnice skrywają nowe bohaterki oraz jak potoczą się dalsze losy mieszkańców jednej z najsłynniejszych serialowych miejscowości w Polsce.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sandra Hajduk-Popińska skomentowała odejście Dowbora z „DDTVN”. Fani mają wiele pytań
Jak myślicie, kto zajmie finalnie miejsce Ewy Kasprzyk? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!









Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Kolejny wokalista staje po stronie Skolima. WonerS nie ma wątpliwości
Dyskusja wokół głośnej wypowiedzi Skolima na temat świadczeń emerytalnych dla artystów, którzy nie opłacali składek ZUS, wciąż nie cichnie. Choć słowa gwiazdora wywołały lawinę komentarzy i podzieliły opinię publiczną, nie brakuje osób z branży muzycznej, które otwarcie stają po jego stronie.
Jednym z nich jest WonerS. Młody wokalista jest obecny na scenie od dziewiątego roku życia. Kariera nastolatka niemal od samego początku rozwija się znakomicie, a w ciągu ostatnich dwóch lat nabrała jeszcze większego rozpędu. Artysta regularnie koncertuje na tych samych scenach co największe gwiazdy polskiej muzyki i zyskuje coraz większe grono fanów.
POLECAMY: Woners przyłapany przy butelkomacie: „Biedni artyści na butelkach muszą sobie dorabiać”!
Poprosiliśmy WonerSa o komentarz w sprawie kontrowersyjnej wypowiedzi Skolima dotyczącej świadczeń emerytalnych dla artystów, którzy nie odprowadzali składek do ZUS. Młody wokalista nie ukrywa, że zgadza się z podejściem swojego starszego kolegi z branży. – Uważam, że każdy jest kowalem swojego losu. Nie rozumiem nagonki na Skolima. Kto chce, to odprowadza składki do ZUS-u, mimo że nie są one małe. Większość artystów prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą właśnie po to, by odprowadzać składki na emeryturę i mieć podstawową opiekę medyczną w szpitalach czy przychodniach. Znam też takich, którzy wieczorami i weekendami grają koncerty, a w tygodniu prowadzą biznesy lub pracują na etatach, np. w szkołach muzycznych, i nie narzekają. Skoro jedni mogą, to dlaczego inni mają dostawać coś za darmo? – zauważa WonerS w rozmowie z naszą redakcją.
Jak widać, głosów popierających stanowisko Skolima przybywa. WonerS zwraca uwagę przede wszystkim na indywidualną odpowiedzialność za swoją przyszłość oraz fakt, że wielu artystów od lat regularnie opłaca składki i nie oczekuje specjalnego traktowania. Czy podobnych opinii w środowisku muzycznym będzie więcej? Na to pytanie z pewnością odpowiedzą kolejne dni.



Fot. archiwum prywatne
Tekst: SM
news
Sandra Hajduk skomentowała odejście Dowbora z „DDTVN”. Fani mają wiele pytań
Odejście Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” zaskoczyło nie tylko widzów, ale również osoby pracujące z nim na co dzień. Teraz głos zabrała jego ekranowa partnerka, Sandra Hajduk-Popińska, publikując niezwykle emocjonalne wyznanie. Jej słowa błyskawicznie poruszyły internautów. Dowiedz się więcej!
Informacja o odejściu Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” pojawiła się niespodziewanie i błyskawicznie obiegła media społecznościowe. Choć prezenter przez ostatnie dwa lata był jedną z najważniejszych twarzy programu, postanowił zakończyć swoją przygodę z popularną śniadaniówką i skupić się na nowych projektach realizowanych wspólnie z żoną, Joanną Koroniewską.
Już na początku czwartkowego wydania programu widzowie usłyszeli oficjalny komunikat o zmianach. Niedługo później sam Maciej Dowbor opublikował w mediach społecznościowych obszerne pożegnanie, w którym podsumował dwa lata pracy i podziękował współpracownikom oraz widzom za wspólnie spędzony czas.
“Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami “Dzień Dobry TVN”. Dziś chcę powiedzieć “do zobaczenia…” . To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet który stworzyliśmy z moją młodszą “siostrą”, Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać” – zaczął.
Szczególne słowa skierował do swojej ekranowej partnerki. Maciej Dowbor nie ukrywał, że współpraca z Sandrą Hajduk była dla niego wyjątkowym doświadczeniem i jednym z najważniejszych etapów zawodowej kariery.
“Sandra Hajduk, jesteś najlepszą współprowadzącą jaką spotkałem na swojej 27 letniej zawodowej drodze (Maciej Rock, Piotr Gąsowski wybaczcie)” – czytamy.
Prezenter nie zapomniał również o szefowej stacji. W swoim wpisie podziękował Lidii Kazen za zaufanie i możliwość realizowania zawodowych ambicji w jednej z najpopularniejszych śniadaniówek w Polsce.
“Lidka Kazen, dzięki za zaufanie i odważną decyzję. Od pierwszego dnia w “DDTVN” czułem się jak u siebie. To Wasza zasługa Drodzy Widzowie oraz wsparcie całego dziendobrowego zespołu, który przyjął mnie, jakbym pracował w nim od zawsze. Nigdy tego nie zapomnę” – dodał.
POLECAMY: TYLKO U NAS: Polsat chce ją w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani TikToka będą zachwyceni
Sandra Hajduk-Popińska zabrała głos po odejściu Macieja Dowbora z “Dzień dobry TVN”!
Kilka godzin później na emocjonalną wiadomość odpowiedziała sama Sandra Hajduk-Popińska. Dziennikarka opublikowała długi wpis, w którym nie ukrywała wzruszenia i ogromnego smutku związanego z rozstaniem z ekranowym partnerem.
“Dowbor, Nicponiu. Dwa lata temu Byłeś dla mnie jak zawiniątko dostarczone pod drzwi przez kuriera, który obiecał mocne doznania. Nie pomylił się ten kurier. It’s been hell of a ride!” – czytamy.
W dalszej części wpisu prezenterka przyznała, że to właśnie dzięki Maciejowi Dowborowi nabrała większej pewności siebie przed kamerą i uwierzyła we własny sposób prowadzenia programu.
“Otworzyłeś mnie na mnie samą w telewizji. Zawsze kiedy wydawało mi sie, że nasze poczucie humoru spotka się z niezrozumieniem przekonywałeś, że jest właściwe, bo jest nasze. Przy Tobie jako współprowadzącym ten szalony program utwierdziłam się w przekonaniu, że autentyczność i zgodność z samym sobą jest największą wartością w tej pracy” – dodała.
Na tym jednak nie zakończyła swoich wspomnień. Sandra Hajduk-Popińska podkreśliła, że przez dwa lata wspólnej pracy zdążyli stworzyć wyjątkową relację, która wykraczała daleko poza telewizyjne studio.
“Od pierwszego wydania poprzez wszystkie 700 ileś godzin spędzonych razem, w robocie i poza nią, z naszymi bliskimi, do dzisiaj, kiedy ostatnia rozmowa przed pożegnaniem Ciebie była doświadczeniem na granicy przytomności” – napisała.
Wpis prezenterki natychmiast poruszył internautów. W komentarzach nie brakowało słów wsparcia zarówno dla niej, jak i dla Macieja Dowbora. Wielu fanów przyznało, że właśnie ich duet był jednym z najmocniejszych punktów „Dzień dobry TVN”.
Pod postami pojawiły się setki komentarzy.
“Strasznie będzie mi brakować Waszego duetu; Byliście ulubioną moją parą; I co teraz będzie?; Sandra tylko Ty nie odchodź; Jesteś w totalnym szoku” – komentowali fani.
Na razie nie wiadomo, kto zajmie miejsce Macieja Dowbora w „Dzień dobry TVN”. Stacja nie ogłosiła jeszcze nazwiska nowego prowadzącego, co wywołuje kolejne spekulacje wśród fanów programu. Jedno jest jednak pewne – po emocjonalnym pożegnaniu Sandry Hajduk-Popińskiej i reakcji internautów widać, że duet prezenterów na długo pozostanie w pamięci widzów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jest akt oskarżenia przeciwko Dodzie. Gwieździe grozi nawet 5 lat więzienia?
Będzie Wam brakować Macieja Dowbora w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
TYLKO U NAS: Polsat chce ją w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani TikToka będą zachwyceni
Jej filmiki oglądają setki tysięcy osób, a w mediach społecznościowych zbudowała jedną z najbardziej zaangażowanych społeczności w Polsce. Teraz wszystko wskazuje na to, że przed internetową gwiazdą może otworzyć się zupełnie nowy rozdział kariery. Dowiedz się więcej tylko u nas!
Ewa Makówka od kilku lat konsekwentnie buduje swoją pozycję w polskim internecie. Twórczyni znana z kanału „makowkamusic” zgromadziła blisko 115 tysięcy subskrybentów na YouTubie i ponad 373 tysiące obserwujących na TikToku. Jej rodzinne nagrania muzyczne regularnie zdobywają dziesiątki, a często nawet setki tysięcy wyświetleń.
Internetowa popularność nie jest jednak jedynym obszarem działalności influencerki. Na co dzień Ewa Makówka prowadzi również zajęcia musicalowe dla dzieci w Końskich, łącząc działalność artystyczną z edukacją. To właśnie autentyczność i naturalność sprawiły, że wokół jej twórczości zgromadziła się wierna społeczność widzów.
Kilka miesięcy temu influencerka pojawiła się na premierze filmu „Piep*zyć Mickiewicza 3”, gdzie udzieliła wywiadu reporterce portalu przeAmbitni.pl, Dosii Brzozowskiej. W rozmowie nie ukrywała wdzięczności wobec osób, które od lat wspierają ją w rozwoju kariery.
“Myślę, że to wszystko dzięki naszym widzom, dlatego że nas wspierają, nas oglądają, dochodzi ta liczba fanów, jeśli mogę tak to nazwać, widzów, którzy są z nami i oni nam dają naprawdę bardzo dużo motywacji” – mówiła.
Influencerka podkreślała również, że ogromne znaczenie mają dla niej wiadomości od obserwatorów, którzy dzięki jej działalności sami zyskują odwagę do realizowania własnych marzeń.
“Dostajemy dużo ciepłych wiadomości, żeby właśnie się pokazywać, żeby się nie ukrywać i po prostu iść po swoje, bo to też daje im siłę i pewność siebie, że oni też mogą nagrywać w sieci, żeby się tego nie wstydzić i robić po prostu swoje” – tłumaczyła.
POLECAMY: Jest akt oskarżenia przeciwko Dodzie. Gwieździe grozi nawet 5 lat więzienia?
Ewa Makówka wystąpi w “Tańcu z Gwiazdami”?
Tymczasem, jak ustalił nasz reporter, przed Ewą Makówką może stanąć największe telewizyjne wyzwanie w dotychczasowej karierze. Według naszych informacji influencerka znajduje się na liście nazwisk rozważanych do nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”, a produkcji wyjątkowo zależy na jej udziale.
Nie jest tajemnicą, że Ewa Makówka od dawna imponuje obserwatorom swoją determinacją. Niedawno ukończyła połówkę Ironmana w wyznaczonym limicie czasu, a przygotowania do tego ogromnego sportowego wyzwania relacjonowała w mediach społecznościowych. To właśnie ten upór i konsekwencja miały zwrócić uwagę producentów programu.
Jak słyszymy, twórcy tanecznego show obserwują rozwój influencerki już od dłuższego czasu.
“Ewa jest na naszym radarze od dwóch sezonów. To osoba niezwykle pracowita, autentyczna i bardzo lubiana przez fanów. Podziw budzi nie tylko jej działalność internetowa, ale również to, jak konsekwentnie realizuje kolejne cele. Jej przygotowania do Ironmana zrobiły na wielu osobach ogromne wrażenie. Takie historie świetnie sprawdzają się w „Tańcu z Gwiazdami”” – zdradza nam osoba związana z produkcją programu.
Co ciekawe, Polsat ma w tym sezonie ponownie postawić na twórców internetowych. Według naszych informacji stacja chciałaby, aby w jesiennej edycji pojawiły się aż dwie influencerki, choć ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Produkcja doskonale pamięta sukcesy Julii Żugaj, Maffashion, Bagiego czy Marii Jeleniewskiej, ale również słabszy odbiór Natsu i Jaspera w ostatniej edycji.
“Produkcja chce jeszcze mocniej otworzyć się na młodszych widzów. Pomysł zakłada udział dwóch rozpoznawalnych influencerek, które mają silne społeczności i potrafią angażować odbiorców. Ewa znajduje się bardzo wysoko na tej liście i rozmowy są obecnie na zaawansowanym etapie” – słyszymy od naszego informatora.
Jak słyszymy, nawet jeśli rozmowy nie zakończą się podpisaniem kontraktu na najbliższą edycję, produkcja nie zamierza rezygnować z pomysłu zaangażowania Ewy Makówki do programu. Według naszych informacji jej nazwisko od dłuższego czasu znajduje się na liście potencjalnych uczestników, a twórcy formatu widzą w niej ogromny potencjał.
“Ewa jest jedną z tych osób, które świetnie pasują do „Tańca z Gwiazdami”. Ma dużą i zaangażowaną społeczność, jest bardzo naturalna przed kamerą, a przy tym pokazuje, że nie boi się wyzwań. Jeśli nie uda się teraz, to nic straconego. Drzwi do programu pozostają dla niej otwarte i na pewno będziemy wracać do rozmów w kolejnych sezonach” – mówi nam osoba związana z produkcją.
Co ciekawe, Ewa Makówka miała już okazję poczuć atmosferę „Tańca z Gwiazdami” od środka. Influencerka pojawiła się bowiem na widowni jednej z poprzednich edycji programu, czym pochwaliła się również w swoich mediach społecznościowych.
Na ten moment kontrakt nie został jeszcze podpisany, jednak wszystko wskazuje na to, że rozmowy nadal trwają. Dla samej Ewy Makówki byłaby to szansa na dotarcie do zupełnie nowej publiczności i sprawdzenie się w roli, jakiej jeszcze nigdy wcześniej nie miała okazji pełnić.
Czy influencerka ostatecznie zdecyduje się przyjąć propozycję i pojawi się na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”? Odpowiedź na to pytanie powinniśmy poznać w ciągu najbliższych tygodni. Produkcja programu chce bowiem skompletować pełną listę uczestników jeszcze przed oficjalną konferencją ramówkową Polsatu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dlaczego Maciej Dowbor ODCHODZI z „Dzień dobry TVN”? [KULISY]
Myślicie, że Ewa Makówka zgodzi się na udział? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news3 dni temuOto NOWA jurorka „Tańca z Gwiazdami”? Miszczak podjął decyzję
-
news4 dni temuDoda przerwała milczenie ws. wypadku Łukasza Litewki. Zaskoczeni?
-
showbiz3 dni temuTo on dołączy do „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie pokochali go dzięki hitowi TVP
-
news1 dzień temuDlaczego Maciej Dowbor ODCHODZI z „Dzień dobry TVN”? [KULISY]
-
news4 dni temuFani podzieleni po ogłoszeniu Mandaryny w „TzG”. Wiśniewski nie gryzł się w język
-
showbiz3 dni temuWspominała o emeryturze. Teraz wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”?
-
news2 dni temuDramat w domu Laluny. Gwiazda opublikowała poruszające pożegnanie
-
news2 dni temuHistoryczny ruch w „Tańcu z Gwiazdami”? Tego nie było od lat

Dodaj komentarz