news
#FETYSZLight: free your mind and … poznaj Ray Noir, L.E.A, Lola Coca [wywiady]
Nie wierzę w prostotę. Proste to mogą być włosy. Ewentualnie linijka – nigdy życie, a już tym bardziej kariera. Tydzień temu, po felietonie na temat mojej ulubionej przyjaciółki wszystkich celebrytów, Agnieszki Jastrzębskiej, przeAmbitni.pl zaprosili mnie do współpracy. Prosta sprawa niby – ja piszę, wrzucam, jest. Przyznano mi nawet tag do felietonów. #FETYSZLight. Pierwsza myśl, aha, czyli LIGHT THEM UP, nie? Kij w mrowisko, HOPA, ZNACIE EVERYNAJT? Ale nie. Postanowiono, że Fetysz zostanie przycięty jak trawnik w amerykańskich serialach i nieco ugrzeczniony. Żadnych przekleństw. Żadnych pocisków. Light. Zero kalorii. No i ja się naburmuszyłem, ale już mi przeszło, wszak doszedłem do wniosku, że skoro ma być przeAmbitnie, to będę konkurencją dla rzeszy tych, co piszą nieambitnie o tym samym.
W Polsce utarło się dziwne przekonanie, że trzeba pisać o tych, którzy są, istnieją, pokazują się, ale nie mają nic do powiedzenia. Eksperci od wszystkiego. Bagietki z masełkiem na śniadaniowych kanapach znanych telewizji. Twarze od reality show. Spadające gwiazdy. To nie mój target. Skoro portal nazywa się przeAmbitni, to ja sobie wymyśliłem, że zacznę trochę edukować ludzi. Jak chcą o gwiazdach, to ja im otworzę całą nieznaną galaktykę i będę pisać o tych, o których w Polsce jeszcze nikt nie napisał. Co prawda nie posiadam kawalerki na 20 metrów kwadratowych, ale potrafię swoje teksty tłumaczyć na angielski i nikt nie musi mi tego robić za darmo. Albo za banera. Nie mam żadnego znanego samochodu w nazwisku, ale potrafię bez mrugnięcia okiem wydobyć z siebie na zawołanie zdanie podrzędnie złożone. Na zadane mi pytania nie odpowiadam też „kanapka”. Chociaż Familiadę uwielbiam. Moja mama tańczyła kiedyś ze Strasburgerem i miło go wspomina, także mam do niego sentyment. No i Familiada to polska moda na sukces. Bez mody, ale za to z sukcesem odtwarzana od stu lat.
Jestem uzależniony od muzyki. Codziennie wygrzebuję z otchłani Spotify jakieś nowe głosy, talenty. Z kilkoma mam przyjemność się przyjaźnić. Wierzę w to, że jeśli masz swoje pięć minut – należy podzielić się nimi z innymi. Nie wiem, czy to moje pięć minut, ale chcę przedstawiać Wam ludzi, którzy kochają to, co robią, wierzą w siebie i nie dają sobie pluć w gębę. Tym razem będzie to moja święta trójca. Trzy osobowości. Trzy inne rodzaje dźwięków. Trzy sprzeczności. Rynek muzyczny stał się tak komercyjny, że kiedy włączam radio, mam ochotę wymiotować. Te wszystkie zagraniczne covery, cycki na wierzchu, twerking, ta nowa bezpruderyjność sprawiają, że mam ochotę wsadzić sobie palce w gardło i wymiotować. Znudzeniem, miałkością, brakiem tekstu, wtórnością. Stałem się muzyczną bulimiczką. Nie dam sobie wciskać więcej kitów. Stop. Ma być przeAmbitnie, to będzie. Będzie upuszczanie świeżej krwi dla wszystkich spragnionych dziewiczych wrażeń. Bo dziewicze talenty istnieją i ja Wam je pokażę.
#FETYSZLight. Lola Coca, porównywana do Lily Allen. L.E.A., nowa nadzieja muzycznego podziemia. Ray Noir, nowy książę dark wave. Nieznane w Polsce talenty. Nowe osobowości, które wnoszą świeży powiew powietrza na muzyczną scenę. Zapraszam na muzyczną wycieczkę. I w ten sposób ambitnie debiutuję na łamach przeAmbitnych.
Polecamy – Iwona Pavlović zdradziła sposób na wzięcie udziału w “Tańcu z Gwiazdami”!
- RAY NOIR

Kim jest Ray Noir?
Mieszkający w Londynie artysta, z pochodzenia Norweg. Pracuję jako DJ i tworzę muzykę. Do tej pory wydałem dwa single „Double Trouble” i „All Alone”.
Skąd czerpiesz muzyczne inspiracje? Kim są ludzie, na których się wzorujesz, idole?
Zawsze fascynował mnie gotyk, industrial i metal. Największymi inspiracjami od zawsze byli dla mnie Marilyn Mandon, Nine Inch Nails i Peaches, ale uwielbiam także grupy takie jak Bring Me The Horizon i Motionless in White. Inspiruję się życiem, historiami i ludźmi, którzy mnie otaczają.
Co myślisz, kiedy ktoś, do tego co robisz przypina Ci łatkę #gayartist?
Nie jestem gejowskim artystą, ale artystą, który jest gejem. Nie chcę być szufladkowany przez swoją seksualność. Myślę, że moja muzyka jest dla wszystkich bez względu na orientację. Jestem bardzo wdzięczny za suport, jaki otrzymałem od środowiska homo.
W jaki sposób dostałeś się do muzycznego show biznesu?
Muzyką interesowałem się od nastoletnich lat, zacząłem wtedy grać i jeździć na koncerty z Norweskimi kapelami metalowymi po całej Europie. Myślę, że to zainspirowało mnie do robienia własnej muzyki,
O czym myślałeś, kiedy pisałeś swój ostatni singiel „All ALone”?
Rzucił mnie chłopak, byłem smutny, wściekły i samotny. O tym jest właśnie ta piosenka.
Klip do „All Alone” to…
Mnóstwo osobowości z londyńskiej sceny, sportretowanych w wielu okolicznościach kiedy czyli się całkowicie sami (“All Alone”) w taki czy inny sposób. Wideo wyreżyserowała moja ulubiona artystka Kassandra Powell – obejrzycie!
Osoba z którą chciałbyś współpracować?
Przy kawałku „All Alone” współpracowałem z Mariann Rosa, którą kocham. Poza nią, chciałbym zrobić coś z Marlinem Mansonem albo Peaches.
First 3 words that come to your mind when you think about Poland?
Vodka, LOT Airline, Lech Walesa.
3 pierwsze słowa, które przychodzą Ci na myśl, kiedy myślisz o Polsce?
Wódka, linie LOT i Lech Wałęsa.
W jaki sposób zaskoczyłbyś polską publikę w trakcie koncertu?
Kiedy gram, ma być ogień! Mam nadzieję, że zagram wkrótce w Polsce. Mam świetne wspomnienia z czasów, kiedy grałem tu z innymi kapelami parę lat temu.
Who’s Ray Noir?
I’m a Norwegian born, London living artist. I DJ and I make music. I’ve released two singles so far ‘Double Trouble’ and ‘All Alone’
What are your music influences? Who are your idols or people who inspire you the most?
I’ve always been inspired by Goth, Industrial and Metal. My biggest inspirations is Marilyn Manson, Nine Inch Nails and Peaches, but I love bands like Bring Me The Horizon and Motionless in White as well. I get inspiration for my music from my life, things that happens around me and people around me.
What do you think about tag #gayartist when it comes to your music and life?
I’m not a Gay artist, i’m an artist who is gay. I don’t wanna be labeled. I hope my music is for everyone, whether you’re gay or not. I love the support I have gotten from the gay community.
How did you get into the music business?
I’ve been really into music since my teenagers and started to tour with Norwegian metal bands when I was younger all over Europe and I guess that’s what inspired me to do my own music as well.
What was in your mind when you were writing you last song All Alone?
I just got dumped so I was really upset and alone suddenly, so the song is about that.
All Alone videoclip is…
Lots of great characters from the London scene in various situations and they are ‘All Alone’ in some way or another. The video is directed by my favourite London director, Kassandra Powell, check it out!
A person you would like to work with?
I’ve already collaborated with one of my favourite on ‘All Alone’, Mariann Rosa. Besides her I would love to collaborate with Marilyn Manson or Peaches.
How could you surprise Polish people during your gig?
I’m here to put on a show when I do gigs! I hope to play in Poland soon, had such a good time when I was on tour with the other bands years ago.
- L.E.A

Kim jest L.E.A?
Trudne pytanie. Kobietą, córką, która opowiada historie. Wrażliwcem trudnym do zatrzymania.
Skąd czerpiesz muzyczne inspiracje? Kim są ludzie, na których się wzorujesz, idole?
Rodzaje muzyki takie jak R&b, hip-hop, grime. Uwielbiam kreować swoją wirtualną rzeczywistość, w sensie, kreowania świata, do którego chcę uciec. Moi idole to Beyonce, Rihanna, Drake (ps. Ona się kocha w Drake’u), Big Sean, Jhene Aiko, Angel Haze, Kendrick Lamar.
Co myślisz, kiedy ktoś, do tego co robisz przypina Ci łatkę #popartist?
Czy to jest tag którego zamierzasz użyć do tego wywiadu? Świetnie, ale może tag #GoodGirlSyndrome (tytuł ukazującego się wkrótce debiutanckiego albumu) byłby lepszy? Wykreujmy coś, czego ludzie mogą użyć mówiąc o mnie.
W jaki sposób dostałaś się do muzycznego show biznesu?
Zawsze miałam obsesję na punkcie muzyki, ale muzyczny trzon, korzenie poznałam, kiedy przeprowadziłam się do Londynu. Nawiązywanie kontaktów, bardzo dużo charakteru, chęci dostania się tam i wiele ludzi, którzy kochają muzykę tak bardzo jak ja.
O czym myślałaś, kiedy pisałaś swoje ostatnie single? Flick, Language i Limitless?
Jeśli chodzi o moją muzykę, lubię zgłębiać i ekspolorować tok myślenia słuchaczy. „Flick” i „Language” traktują o muzycznym show biznesie, o wewnętrznej sile, aby być zdeterminowanym i nie do zatrzymania. To celebracja niezależności i ludzkiej siły woli. W „Limitless” i „Good Girl Syndrome” jestem najbardziej otwarta dla publiki niż kiedykolwiek wcześniej. Opowiadam o ciemniejszej stronie umysłu, o ucieczce, wyjaśniam trochę stan umysłu i życia. Mówię o tych momentach, które próbujemy ukryć przez innymi, jak depresja. Myślę, że to ważne, aby stworzyć dialog i zacząć mówić głośno o depresji, czy innych mentalnych chorobach. Wtedy możemy stworzyć głębsze i bardziej wartościowe porozumienie. Więcej miłości, więcej światła, więcej wewnętrznego spokoju.
Klip do “Language” jest o…
To wizualny pokaz bycia silnym, nieustraszonym i cudownym. Kręciliśmy go w starej hali w Londynie.
Osoba z którą chciałabyś współpracować?
DJ Deputy.
3 pierwsze słowa, które przychodzą Ci na myśl, kiedy myślisz o Polsce?
Chopin, awangarda, death metal.
W jaki sposób zaskoczyłbyś polską publikę w trakcie koncertu?
Może Ty mi powiesz?
Who’s L.E.A?
Wow big question. Woman, daughter, storyteller. Unstoppable and vulnerable.
What are your music influences? Who are your idols or people who inspire you the most?
RnB vocals, HipHop beats, grimy bass. I love being able to create my own virtual reality in a sense – a world to escape to and create a reality that I’d like to be in. My idols are Beyonce, Rihanna, Drake, Big Sean, Jhene Aiko, Angel Haze, Kendrick Lamar.
What do you think about tag #popartist when it comes to your music and life?
Is this a tag you want to use for the article? It’s flattering but maybe #GoodGirlSyndrome would be more relevant? Using it to create a tailored hashtag that people can use.
How did you get into the music business?
I’ve always been obsessed with music, but was introduced to the core of the music industry when I moved to London. Networking and lots a grit and of course lots of lovely people who love music as much as I do.
What was in your mind when you were writing Flick/Language/Limitless?
With my music I like to explore different mindsets and ways of thinking. In FLICK & Language I talk about the music industry and the power of being determined and unstoppable. They both celebrate independence and strong willed people. In Limitless & Good Girl Syndrome I’m more open and vulnerable than I’ve ever been in public before. I talk about the darker side of the mind and the escape from it – the illumination of the mind and life. I discuss mental states that we try to hide and don’t tend to open up about very often. I think it’s important to create a dialogue and try to remove the stigma that comes with having depression and anxieties so we can create deeper and stronger connections. More love, more light and more inner stillness.
Your Language videoclip is a story of…
It’s a visual displaying strength, fearlessness and fierceness. Shot in a warehouse in London.
A person you would like to work with?
DJ Deputy.
First 3 words that come to your mind when you think about Poland?
Chopin, Edgy fashion, death metal
How could you surprise Polish people during your gig?
Jheeze, you tell me?
- LOLA COCA

Kim jest Lola Coca?
Czy to nie przypadkiem ta brytyjska dziewczyna, które zawsze ubrana jest jak kolorowa bezdomna?
Skąd czerpiesz muzyczne inspiracje? Kim są ludzie, na których się wzorujesz, idole?
Wymienię pięć kobiecych filarów: Lauryn, Erykah, Mathangi, Amy I Gwen. Chciałabym tworzyć muzykę taką jak jazzowe królowe Dinah Washington, Della Reese czy Julie London. Słuchanie starych produkcji, sposób w jaki tworzyło się muzykę wtedy, jest dla mnie źródłem szalonych inspiracji.
Co myślisz, kiedy ktoś, do tego co robisz przypina Ci łatkę #popartist?
Muzycznie – wchodzę w to. Bezwstydnie przyznaję się do swojej fascynacji latami 90-tymi i łatwymi kawałkami wpadającymi w ucho. Życiowo – przede wszystkim jestem człowiekiem, osobą. I w życiu, uważam zamykanie mnie w kategorii artysta pop za ograniczenie.
W jaki sposób dostałaś się do muzycznego show biznesu?
Przede wszystkim to staram się trzymać od niego jak najdalej (śmiech). To trochę jak budzenie się rano, nie wiedząc, gdzie jestem. Skąd ja się tu wzięłam?
O czym myślałaś, kiedy pisałaś swoje ostatnie single Bad Girlfriend/Ego/Xmas Day?
Uwierz mi, za każdym razem miałam bardzo dużo do powiedzenia i dość dużo działo się dokoła. Te trzy piosenki powstały mniej więcej w tym samym czasie i pozwoliłam sobie na wolność i zrzucenie ciążącego mi balastu. W sumie, to te trzy kawałki to taka klasyczna Lola Coca w pigułce.
Klip do “Bad Girlfriend” opowiada o…
Mojej spirit animal, która w spektakularny sposób, lśniąc na ekranie, rujnuje urodziny swojego mężćzyzny i idzie balować z trójką fajnych facetów. Nieco biblijna wizja.
Osoba, z którą chciałabyś pracować?
Kermit.
3 pierwsze słowa, które przychodzą Ci na myśl, kiedy myślisz o Polsce?
Versace Versace Versace – serio, macie najlepsze sklepy vintage (*Lola twierdzi tak na podstawie zakupowych szaleństw, które przywiozłem z domu do Londynu – jedwabnej koszuli Hermes czy Versace – obie za złotówkę – dla niej to szaleństwo).
W jaki sposób zaskoczyłbyś polską publikę w trakcie koncertu?
Najpierw mogłabym zaskoczyć ich tym, że zostałabym zaproszona! (śmiech) To Ten moment wywiadu, kiedy powinnam obwieścić, że gram w Polsce – ale tak nie będzie, zatem Polsko – czekam! Bardzo chciałabym dla Was zagrać.
Who’s Lola Coca?
Isn’t she that British girl who’s always dressed like a colourful bag lady?
What are your music influences? Who are your idols or people who inspire you the most?
The five female pillars: Lauryn, Erykah, Mathangi, Amy, Gwen. I would love to make music like Dinah Washington, Della Reese, Julie London. Listening to old structures always give me mad amounts of inspiration.
What do you think about tag #popartist when it comes to your music and life?
Music wise I’m game. I have no shame, I love 90s/Noughties pop music. Life, I’m a person first. I think in life, it’s limiting to say I’m a pop artist.
How did you get into the music business.
I try to stay out the music business (laugh) In some ways it’s like waking up in the morning and not knowing where you are – “wait, how did I get here?”
What was in your mind when you were writing Bad Girlfriend/Ego/Xmas Day?
For all three occasions, there was not a lot in my mind. All three of those were made at a similar time where I was just letting my stomach do the talking. I think it’s funny those 3 give you a classic Lola Coca mixture.
Your Bad Girlfriend videoclip is a story of…
My spirit animal shining forth, ruining my boyfriend’s birthday and bouncing from the party to go hang out with 3 wise men.
A person you would like to work with?
Kermit the Frog
First 3 words that come to your mind when you think about Poland?
Versace Versace Versace. You guys have the best vintage.
How could you surprise Polish people during your gig?
I could surprise them by getting a gig in Poland first (laugh). This feels like the moment where there should be a reveal that I’m playing in Poland – but I’m actually not! So, Poland hit me up. I would love to.
Zobacz również – Doda w nowej edycji “Twoja twarz brzmi znajomo” – wiemy, co zaśpiewa!
Tekst: Bartek Fetysz z Londynu.
news
Sylwia Bomba odsłoniła brzuch na Instagramie. Fani nie dowierzają
Sylwia Bomba znów znalazła się w centrum uwagi, ale tym razem nie chodzi o telewizyjny projekt czy kolejną stylizację. Celebrytka postanowiła pokazać coś, czego zwykle gwiazdy unikają i wywołała prawdziwą burzę w sieci. Jej szczere słowa zaskoczyły fanów. Dowiedz się więcej i zobacz zdjęcia!
Sylwia Bomba to postać, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Największą popularność przyniósł jej udział w programie „Gogglebox. Przed telewizorem”, gdzie jej naturalność i bezpośrednie komentarze szybko stały się znakiem rozpoznawczym formatu. Z czasem pojawiła się także w „Nasi w mundurach”, „Orzeł czy reszka” oraz „99 gra o wszystko. VIP”, udowadniając, że potrafi odnaleźć się w różnych telewizyjnych konwencjach i nie boi się nowych wyzwań.
Jej obecność w mediach nie była przypadkowa ani krótkotrwała. Kolejnym ważnym krokiem w karierze był udział w „Tańcu z Gwiazdami”, który znacząco wpłynął na jej wizerunek. To właśnie wtedy Sylwia Bomba przestała być postrzegana wyłącznie jako uczestniczka programu rozrywkowego, a zaczęła funkcjonować jako pełnoprawna celebrytka.
Z biegiem czasu gwiazda bardzo świadomie przeniosła swoją aktywność do internetu. Media społecznościowe stały się dla niej miejscem, w którym nie tylko utrzymuje relację z fanami, ale także konsekwentnie buduje swoją markę. Publikuje tam fragmenty życia prywatnego, relacje z podróży i codzienne chwile, które dla wielu obserwatorów wyglądają jak idealna rzeczywistość.
POLECAMY: Iwona Pavlović skrywała to przez lata. Zaskoczeni?
Sylwia Bomba pokazała brzuch na Instagramie
Obecnie Sylwia Bomba przebywa na zagranicznych wakacjach, gdzie – jak sama przyznaje – stara się prowadzić zdrowy tryb życia. Jednak nawet tam nie wszystko poszło zgodnie z planem. Okazuje się, że lokalna kuchnia, mimo że uznawana za zdrową, okazała się dla niej zbyt ciężka.
Celebrytka postanowiła pokazać fanom coś bardzo osobistego – swój brzuch po kilku dniach jedzenia. W relacji na Instagramie nie ukrywała zaskoczenia tym, jak jej organizm zareagował na zmianę diety. To szczere wyznanie szybko przyciągnęło uwagę internautów i wywołało lawinę komentarzy.
Jak sama przyznała:
“Chciałam wam pokazać, jak wygląda mój brzuch po trzech dniach jedzenia. W ogóle nie jadłam jakichś niezdrowych rzeczy: jadłam fetę, jadłam warzywa, jadłam tzatziki, czyli laktozę, gyrosa. No i teraz tydzień powrotu do zdrowia” – mówiła na InstaStories.
Na tym jednak nie poprzestała. Na nagraniu dodała również:
„Nie, nie jestem w ciąży. Jadłam fetę i tzatziki, Moje jelita zaraz eksplodują” – czytamy.
To wyznanie odbiło się szerokim echem, bo Sylwia Bomba pokazała coś, czego wiele gwiazd unika – naturalność i brak idealizacji własnego ciała. W świecie filtrów i perfekcyjnych zdjęć takie podejście wciąż budzi ogromne emocje.
Warto przypomnieć, że celebrytka już wcześniej przeszła ogromną przemianę. W przeszłości zmagała się z kompleksami dotyczącymi sylwetki, które wynikały z trudnych doświadczeń z młodości. Zdecydowała się jednak na zmianę stylu życia, przeszła na dietę i schudła, osiągając wagę około 60 kilogramów.
Dzisiejsza Sylwia Bomba to osoba świadoma swojego ciała i otwarcie mówiąca o jego reakcjach. Jej ostatnie wyznanie pokazuje, że nawet osoby dbające o dietę mogą zmagać się z problemami, które dla wielu są codziennością, ale rzadko pojawiają się w przestrzeni publicznej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda nową jurorką w „Tańcu z Gwiazdami”? Widzowie już odliczają
Śledzicie Sylwię Bombę w social mediach? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!






Autor: Szymon Jedynak
news
Młody artysta, wielkie serce. WonerS na gali Boxing Challenge w szczytnym celu
W świecie zdominowanym przez szybkie zasięgi, kontrowersje i chwilową popularność, coraz rzadziej mówi się o młodych ludziach, którzy swoją postawą realnie inspirują innych. Jednym z takich wyjątków jest Szymon Woner, szerzej znany jako WonerS. Zaledwie 17-letni artysta, który wylansował taki hity jak „Baby”, „Daj mi serce” czy „Góralski Weekend” udowadnia, że sukces muzyczny można łączyć z wrażliwością społeczną i autentycznym zaangażowaniem w pomoc innym.
Mimo napiętego grafiku i licznych koncertów, WonerS znalazł czas, by wziąć udział w charytatywnej gali boksu organizowanej przez Fundację Cancer Fighters. Wydarzenie, które odbyło się we Wrocławiu, rodzinnym mieście artysty i miało na celu wsparcie osób zmagających się z chorobami nowotworowymi. Tegoroczna edycja gali Boxing Challenge zgromadziła wielu uczestników i widzów, ale obecność młodego artysty była szczególnie zauważalna. Nie pojawił się tam jedynie jako gość – aktywnie wsparł inicjatywę, dokładając swoją własną „cegiełkę”. Jak sam podkreślił w mediach społecznościowych:
„Wczoraj zameldowałem się na gali @boxing.challenge @fundacja_cancerfighters. A ja wraz ze sklepem WONERS.PL i albumem CIEPŁO ZIMNO byłem sponsorem @trenerka.medyczna Piękna walka i gratki wygranej”.
Do wpisu dołączył zdjęcie z zawodniczką Klaudią Lampą, której kibicował podczas walki. Gest wsparcia, zarówno finansowego, jak i medialnego, pokazuje, że młody artysta doskonale rozumie siłę swojej popularności. W czasach, gdy wielu młodych ludzi szuka wzorców wśród tzw. „patocelebrytów”, postawa WonerS-a wyróżnia się na tle współczesnej popkultury. Zamiast skupiać się wyłącznie na własnej karierze, angażuje się w akcje charytatywne i realnie wspiera potrzebujących. Wcześniej wspierał, m.in. wrocławski „Przylądek Nadziei”. To szczególnie imponujące, biorąc pod uwagę jego wiek.
POLECAMY: WonerS i legendy FC Barcelona odwiedzili Przylądek Nadziei – nie zabrakło wielkich emocji
WonerS przykładem dla młodzieży!
Historia Szymona Wonera to dowód na to, że młode pokolenie ma ogromny potencjał, by zmieniać świat na lepsze. Jego działania pokazują, że sukces i empatia mogą iść w parze, a nawet najmniejszy gest może mieć wielkie znaczenie.
WonerS dynamicznie rozwija swoją karierę muzyczną, która w ostatnich miesiącach nabrała imponującego tempa. Gwiazdor regularnie wydaje nowe single i teledyski, które zdobywają setki tysięcy, a nawet miliony odsłon w sieci. Utwory takie jak „Choć dam Ci znak” czy jego wspólny projekt z Kordianem – „Góralski weekend” szybko zyskały dużą popularność wśród słuchaczy, bijąc rekordy wyświetleń i umacniając jego pozycję na polskiej scenie muzycznej.
WonerS ma na koncie także debiutancki album „MELOPOP”, który ukazał się w 2025 roku, a jego koncertowy grafik wciąż się zapełnia. Artysta gra występ za występem, przyciągając coraz większą publiczność. Co więcej, jego najnowsze produkcje, jak emocjonalny teledysk „Zanim odejdziesz”, pokazują, że nie boi się rozwijać stylistycznie i sięgać po bardziej dojrzałe brzmienia i emocje. WonerS zapowiada również swój kolejny album, pt. „Ciepło Zimno”, który można nabyć w przedsprzedaży na stronie www.woners.pl




Tekst: SM
Fot. Archiwum prywatne WonerS
news
Tak świętowano jubileusz serialu „Lombard. Życie pod zastaw”. Oglądacie?
Serial „Lombard. Życie pod zastaw” osiągnął właśnie imponujący kamień milowy – 1000. odcinek. Produkcja TV Puls, która od prawie dekady wciąga widzów w codzienne perypetie bohaterów lombardu Kazimierza Barskiego, jest jednym z największych hitów stacji. Przez lata próbowano wprowadzać różne nowe seriale, testowano pomysły, jednak to właśnie „Lombard” od początku cieszy się niesłabnącą popularnością. Dowiedz się więcej o wielkim jubileuszu!
Od pierwszego klapsa w 2017 roku plan lombardu wrocławskiego stał się miejscem kultowym – nie tylko dla fanów serialu, ale też turystów z całej Polski. Miłośnicy produkcji przyjeżdżają, by zrobić zdjęcie z bohaterami i poczuć atmosferę miejsca, które na ekranie ożywa dzięki dramatom, komizmowi i codziennym zaskoczeniom. Jak mówi Henryk Gołębiewski:
“To wielka przygoda nie tylko dla mojego bohatera – Ziutka, ale także dla mnie. Ziutek skradł szklany ekran! Trzeba się z tego cieszyć, bo to nie jest takie oczywiste w tej pracy. To wielka zasługa widzów, którzy oglądają serial i doceniają naszą pracę na przestrzeni lat” – mówi Henryk Gołębiewski.
Do popularności serialu przyczyniają się także umiejętnie wprowadzane nowe postacie. Każde pojawienie się bohatera jest testem dla widzów, którzy decydują, czy zostanie na stałe w świecie lombardu. Marek Siudym podkreśla:
“Cieszę się, że dołączyłem do obsady w czasie, gdy produkcja świętuje emisję 1000 odcinka. To świadczy o tym, że serial wpisał się w oczekiwania widzów i co tu dużo mówić – odniósł sukces. Wolty i perypetie, burze i grzmoty, miłości i rozstania są na stałe wpisane w scenariusz serialu codziennego, ale kiedy pojawia się nowy bohater to jego być albo nie być na ekranie. To jak Edward został skrojony na tych pierwszych stronach tekstu oddaje potem barometr uczuć widzów. Wiem, że w przypadku “Lombardu” tworzą zaangażowaną społeczność” – wyznał.
Jubileuszowy odcinek był także okazją do świętowania relacji między aktorami i ekipą. Zbigniew Buczkowski, od lat wcielający się w Kazimierza, mówi:
“Jestem wdzięczny i wzruszony. Traktuję ekipę – jak rodzinę. Każdy zna swoje miejsce, wie co robić, ale ja zawsze staram się pomóc, wesprzeć, zaopiekować się. Jak mamy zdjęcia w sobotę czy niedzielę, to cisnę, żebyśmy skończyli szybciej, żeby ludzie mogli pójść do domu, bo przecież każdy z nas ma własne rodziny, bliskich, pasje i ważne daty w kalendarzu. Nasza serialowa rodzina dziś świętuje 1000 odcinków produkcji, która odniosła sukces i 10 lat serialowego biznesu Kazimierza. W lombardzie stawili się niemal wszyscy pracownicy, byli, obecni, przyjaciele. To wiele mówi o Kazimierzu, jako szefie” – wspominał Buczkowski.
POLECAMY: Tak głosowali w 5. odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Nie brakuje zaskoczeń
“Lombard. Życie pod zastaw” największy hit TV Puls
Sukces produkcji to także zasługa kilkuset statystów oraz aktorów drugoplanowych, którzy przez lata uzupełniali świat lombardu. Wśród nich są m.in. Małgorzata Szeptycka, Teodor Gonera, Sylwester Maciejewski, Małgorzata Ostrowska-Królikowska, Michał Chorosiński, Dominik Dąbrowski, Marcin Borchardt i Emilia Walus. Ich wkład sprawił, że widzowie czuli, że każdy kąt lombardu żyje własnym życiem.
Popularność „Lombardu” potwierdzają także nagrody. Serial zdobył pięć Telekamer „Tele Tygodnia”, w tym Złotą, oraz wyróżnienie na 25-lecie Plebiscytu. Produkcja przyciągała również gwiazdy gościnne, które wnosiły humor i świeżą energię. Widzowie mogli oglądać m.in. Julię Szeremetę, Jana Tomaszewskiego, DJ Wikę, Zespół Pectus, Ewę Brodnicką, Pawła Nastulę, Katarzynę Pakosińską, Radka Liszewskiego, Zenona Martyniuka, Bogdana Kalusa czy Wandę Kwietniewską.
Jubileuszowy odcinek, którego emisja przewidziana jest na 11 maja o 19:00 w TV Puls, to idealna okazja, by przypomnieć sobie tysiące historii, emocji i przygód, które sprawiły, że „Lombard” stał się jednym z najważniejszych i najpopularniejszych seriali w polskiej telewizji. Produkcja udowadnia, że mimo prób tworzenia nowych formatów w stacji, to właśnie ona od dekady króluje w sercach widzów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda nową jurorką w „Tańcu z Gwiazdami”? Widzowie już odliczają
Lubicie oglądać “Lombard. Życie pod zastaw” w TV Puls? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!













Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska: NATSU niesłusznie ODPADŁA z “Tańca z Gwiazdami”? Zrobiła POSTĘP!
Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska: NATSU niesłusznie ODPADŁA z TzG? Zrobiła POSTĘP!
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nie uwierzysz, co usłyszała Justyna Steczkowska od lekarza
-
news4 dni temu„Farma”: Burza wybuchnie na oczach widzów. Co wydarzy się w 30. odcinku?
-
moda2 dni temuTłumy celebrytów na widowni „Tańca z Gwiazdami”. Kto przyciągnął spojrzenia?
-
news4 dni temu„Dzień Dobry TVN” znika z anteny? Widzowie będą zaskoczeni
-
moda4 dni temuTo naprawdę Cleo? Fani przecierają oczy po tej metamorfozie
-
news2 dni temuDoda ujawnia intymne szczegóły z młodości. Wiedzieliście o tym?
-
showbiz2 dni temuDwie pary odpadły z „Tańca z Gwiazdami”. Zaskoczeni?
-
showbiz3 dni temuTYLKO U NAS: Ewa Suarez zdradza sekrety „Farmy”. Powstanie wersja z gwiazdami?
-
news2 dni temuKammel nie zostawił suchej nitki na Wojewódzkim. Padły bardzo ostre słowa

Dodaj komentarz