Śledź nas

news

Gamou Fall i Hanna Żudziewicz przerwali milczenie. Ta deklaracja mówi wszystko

Opublikowano

w dniu

Finał 18. edycji „Tańca z gwiazdami” wywołał ogromne emocje, ale prawdziwe poruszenie zaczęło się dopiero po zakończeniu programu. Zwycięzcy niespodziewanie zdradzili kulisy swojej relacji, a ich słowa natychmiast rozpaliły wyobraźnię widzów. Czy to koniec ich wspólnej przygody, czy dopiero początek czegoś znacznie większego? Dowiedz się więcej!

Finałowy odcinek 18. sezonu „Tańca z Gwiazdami”, wyemitowany 10 maja na antenie Polsatu, jak co roku przyciągnął przed telewizory tysiące widzów. Emocje sięgały zenitu, ponieważ o Kryształową Kulę walczyły aż cztery pary, które przez wiele tygodni zachwycały publiczność swoimi występami. Ostatecznie największy triumf przypadł parze numer 10 – Gamou Fallowi i Hannie Żudziewicz, którzy od początku programu byli jednymi z największych faworytów widzów.

“Brawo; Od początku Wam kibicowałam; Zasłużony wynik; Na takie rozstrzygnięcie czekałam od marca; Wiedziałam, że tak będzie; Ależ się cieszę” – pisali fani pod postem na Instagramie stacji.

Ich zwycięstwo dla wielu fanów było ogromnym wzruszeniem, ale sami zainteresowani wciąż nie mogą uwierzyć w to, co wydarzyło się na parkiecie. Para pojawiła się kilka dni po finale w programie „Halo tu Polsat”, gdzie opowiedziała o emocjach, które towarzyszą im po wygranej. Gamou Fall nie ukrywał, że sukces programu nadal wydaje mu się czymś nierealnym.

“Ogromne to było zaskoczenie. Do mnie w dalszym ciągu to chyba nie doszło. Tak patrzę na to wszystko i mam takie poczucie, że to nie przydarzyło się nam” – powiedział Gamou Fall w rozmowie z Krzysztofem Ibiszem i Ewą Wachowicz w piątkowym wydaniu “Halo tu Polsat”.

Dla wielu widzów największym zaskoczeniem okazało się jednak to, że sam aktor wcale nie zakładał, iż zajdzie w programie tak daleko. Jak przyznał na antenie, od początku zależało mu przede wszystkim na autentyczności i dobrej zabawie, a nie na samym zwycięstwie.

“My zawsze mieliśmy taką zasadę, że skupialiśmy się na kolejnym kroku, nigdy nie myśleliśmy o finale. Zależało nam na tym, żeby kilka fajnych pamiątek z tego programu zrobić sobie i widzom” – mówił Gamou Fall.

POLECAMY: Bogdan Trojanek przerwał milczenie ws. Viki Gabor. Padły mocne słowa

Już dłużej tego nie ukrywają. Gamou i Hanna ujawnili, co dalej po programie

Ogromną rolę w sukcesie aktora odegrała oczywiście Hanna Żudziewicz, która od pierwszych treningów wierzyła w potencjał swojego partnera. Tancerka podkreślała, że mimo braku doświadczenia tanecznego, Gamou Fall od początku imponował jej pracowitością i determinacją.

“[Był] bardzo pojętnym i pracowitym, bo jak my się pierwszy raz spotkaliśmy, to widziałam, że on nigdy nie miał styczności z tańcem” – mówiła na antenie Polsatu.

Finał programu był wyjątkowy również z innego powodu. Prywatnie Hanna Żudziewicz od dwóch lat jest żoną Jacka Jeschke, który w tej samej edycji programu tańczył z Magdaleną Boczarską. Obie pary spotkały się w wielkim finale, co dla widzów było jednym z najbardziej emocjonujących momentów całego sezonu. W sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy zachwyconych fanów, którzy podkreślali, że dawno nie widzieli w programie tak prawdziwych emocji.

Sama Hanna Żudziewicz nie ukrywała, jak wiele znaczyło dla niej wsparcie męża podczas finałowego wieczoru. Tancerka bardzo emocjonalnie opowiadała o chwili ogłoszenia wyników i o tym, jak wygląda ich relacja poza kamerami.

“Jak widać po tym momencie, kiedy ogłoszono wyniki, bardzo się cieszył. My jesteśmy małżeństwem, więc się wspieramy i takie momenty, ze dzielimy ten parkiet w finale ‘Tańca z gwiazdami, ja życzę każdemu takich momentów. To jest naprawdę moment do zapamiętania. Wiem, że mój mąż mnie kocha i wspiera zawsze”– mówiła Żudziewicz.

Choć rywalizacja była niezwykle zacięta, uczestnicy programu podkreślają, że za kulisami panowała wyjątkowa atmosfera. To właśnie relacje między uczestnikami okazały się dla wielu z nich największą wartością całej przygody. Gamou Fall przyznał wprost, że najbardziej będzie wspominał właśnie ludzi i emocje, które towarzyszyły wszystkim przez ostatnie tygodnie.

“Największą pamiątką będzie dla mnie ta atmosfera między nami. Do samego końca byliśmy zgraną ekipą, to było naprawdę piękne” – stwierdził.

Po finale nie mogło zabraknąć również pytań o przyszłość zwycięskiej pary. Widzowie od dawna spekulują, czy taneczna chemia między aktorem a tancerką może oznaczać kolejne wspólne projekty. Odpowiedź Gamou Falla natychmiast rozbudziła emocje fanów. „Na pewno nie chciałbym tego porzucać” – przyznał tajemniczo aktor, dając jasno do zrozumienia, że taniec stał się dla niego czymś znacznie więcej niż tylko telewizyjną przygodą.

Jeszcze więcej emocji wywołały słowa Hanny Żudziewicz, która również nie zamknęła drzwi do dalszej współpracy z aktorem. „Na pewno jeszcze razem zatańczymy” – zapowiedziała z uśmiechem.

Jedno jest pewne – 18. edycja „Tańca z Gwiazdami” przejdzie do historii jako jedna z najbardziej emocjonalnych odsłon programu. Zwycięstwo Gamou Falla i Hanny Żudziewicz pokazało, że widzowie wciąż najbardziej kochają autentyczność, prawdziwe emocje i historie, które rodzą się na ich oczach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto wygrał 13. edycję „Must Be The Music”? Widzowie wybrali [RELACJA]

Czy Gamou Fall zasłużenie wygrał “Taniec z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Gamou Fall (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Gamou Fall (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Gamou Fall i Hania Żudziewicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Gamou Fall i Hania Żudziewicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Krzysztof Ibisz, Gamou Fall i Hania Żudziewicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Gamou Fall i Hania Żudziewicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Gamou Fall i Hania Żudziewicz (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Gamou Fall (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Gamou Fall (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

“Lato z Radiem i TVP”: Michał Szpak skradł show? Widzowie nie mieli wątpliwości

Opublikowano

w dniu

przez

Tegoroczna odsłona „Lata z Radiem i Telewizją Polską” ponownie przyciągnęła tłumy fanów, a na scenie nie zabrakło największych gwiazd. Choć koncert obfitował w wiele niezapomnianych momentów, jeden występ szczególnie poruszył publiczność i wywołał lawinę komentarzy w sieci. Dowiedz się więcej!

Chełm na jeden wieczór zamienił się w muzyczne serce regionu. To właśnie tam odbył się kolejny przystanek wakacyjnej trasy „Lata z Radiem i Telewizją Polską”, która od tygodni przyciąga tysiące widzów spragnionych koncertowych emocji. Na Placu Niepodległości pojawiły się tłumy mieszkańców oraz turystów, a wydarzenie transmitowane na żywo w TVP2 zgromadziło przed telewizorami kolejną liczną publiczność.

Od pierwszych minut było jasne, że organizatorzy przygotowali widowisko z rozmachem. Dopisała nie tylko piękna, letnia pogoda, ale także fantastyczna atmosfera. Publiczność chętnie śpiewała razem z artystami, nagradzając ich występy gromkimi brawami i żywiołowymi reakcjami.

Na scenie pojawiły się największe nazwiska polskiej muzyki. Przed publicznością wystąpili Lanberry, Krzysztof Cugowski, Michał Szpak, zespół Video, Big Cyc, IRA, Chłopcy z Placu Broni, De Mono, Małgorzata Ostrowska, Tatiana Okupnik oraz Papa D. Każdy z wykonawców zaprezentował swoje największe przeboje, dzięki czemu koncert miał wyjątkowo różnorodny charakter i trafił do fanów wielu muzycznych gatunków.

Jednak jednym z najbardziej widowiskowych momentów całego wieczoru okazał się występ Michała Szpaka. Artysta wykonał utwór „Fire”, któremu towarzyszyła efektowna oprawa pirotechniczna. Rozświetlona scena i dynamiczne efekty specjalne sprawiły, że publiczność mogła poczuć atmosferę wielkiego muzycznego spektaklu.

Nie trzeba było długo czekać, by fragmenty koncertu zaczęły pojawiać się w mediach społecznościowych. Internauci, którzy śledzili wydarzenie zarówno na miejscu, jak i przed telewizorami, błyskawicznie ruszyli do komentowania swoich ulubionych występów. Tym razem zdecydowanie dominowały pozytywne opinie.

“W końcu naprawdę fajny koncert; Nareszcie dało się to oglądać; Aga Woźniak-Starak powinna być częściej w roli prowadzącej; Oglądam z całą rodziną; Świetne są te występy” – komentowali widzowie TVP.

POLECAMY: Marcin Hakiel już tak nie wygląda. Zaszalał u fryzjera? [FOTO]

Nikt nie miał wątpliwości po występie Michała Szpaka. Internet zalały komentarze

Najwięcej emocji wzbudził jednak właśnie Michał Szpak. Wokalista najpierw porwał publiczność wykonaniem legendarnego utworu „Knockin’ On Heaven’s Door”, a następnie zaprezentował swój autorski singiel „Fire”. Oba wykonania spotkały się z niezwykle entuzjastycznym przyjęciem zarówno zgromadzonej pod sceną publiczności, jak i internautów.

“Ależ on ma głos; Michał na Eurowizję po raz drugi; Co by nie mówić to ma genialny wokal; Klasa; Świetny występ” – pisali fani Michała.

Lawina pozytywnych komentarzy pokazuje, że Michał Szpak po raz kolejny udowodnił, jak silną pozycję ma na polskiej scenie muzycznej. Wielu fanów nie miało wątpliwości, że to właśnie jego występ był najmocniejszym punktem całego koncertu. Efektowna oprawa, charakterystyczny wokal i ogromna sceniczna energia sprawiły, że artysta na długo zapadnie w pamięć uczestników wydarzenia.

Wakacyjna trasa „Lata z Radiem i Telewizją Polską” nie zwalnia tempa. Już za tydzień muzyczne święto zawita do Grudziądza, gdzie na publiczność czekają kolejne koncertowe emocje, spotkania z gwiazdami i niezapomniana atmosfera letniej zabawy. Jeśli reakcje po koncercie w Chełmie są jakąkolwiek zapowiedzią tego, co przed nami, widzowie mogą spodziewać się kolejnego wieczoru pełnego muzycznych wrażeń.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mandaryna podsyciła plotki o ślubie z Michałem Wiśniewskim. Wszystko przez to nagranie

Lubicie oglądać wakacyjne koncerty TVP? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Marcin Hakiel już tak nie wygląda. Zaszalał u fryzjera? [FOTO]

Opublikowano

w dniu

przez

Marcin Hakiel od miesięcy nie schodzi z pierwszych stron mediów. Tym razem jednak uwagę internautów przyciągnęło nie jego życie prywatne, a odważna zmiana wizerunku. Zdjęcia błyskawicznie obiegły sieć i wywołały lawinę komentarzy. Dowiedz się więcej i zobacz efekt metamorfozy!

Marcin Hakiel od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu. Ogromną popularność przyniósł mu udział w programie „Taniec z gwiazdami”, gdzie szybko zyskał opinię jednego z najlepszych tancerzy i choreografów. Widzowie pokochali go nie tylko za talent, ale również za profesjonalizm i charyzmę, które prezentował na parkiecie.

To właśnie podczas przygotowań do programu narodziło się uczucie między Marcinem Hakielem a Katarzyną Cichopek. Para zwyciężyła drugą edycję programu, a ich relacja szybko przeniosła się poza parkiet. W 2008 roku zakochani powiedzieli sobie sakramentalne „tak”, a przez kolejne lata uchodzili za jedną z najbardziej zgodnych i lubianych par polskiego show-biznesu.

Małżeństwo doczekało się dwójki dzieci – syna Adama oraz córki Heleny. Choć przez długi czas wydawało się, że nic nie jest w stanie zachwiać ich związkiem, w 2022 roku para poinformowała o rozstaniu. Rozwód został sfinalizowany 25 sierpnia tego samego roku i odbił się szerokim echem w mediach. Mimo ogromnego zainteresowania Marcin Hakiel starał się chronić prywatność swoich dzieci i unikał publicznego komentowania rodzinnych spraw.

Nowy rozdział w życiu tancerza rozpoczął się u boku Dominiki Serowskiej. W lutym 2024 roku para ogłosiła zaręczyny, a niedługo później na świecie pojawił się ich syn Romeo. Dziś zakochani przygotowują się na kolejne wielkie zmiany, ponieważ – jak wiadomo – spodziewają się drugiego dziecka i coraz częściej wspominają również o planach przeprowadzki.

POLECAMY: Mandaryna podsyciła plotki o ślubie z Michałem Wiśniewskim. Wszystko przez to nagranie

Marcin Hakiel znów stał się BLONDYNEM [FOTO]

Ostatnie miesiące przyniosły jednak zmiany nie tylko w życiu prywatnym Marcina Hakiela, ale również w jego wyglądzie. Tancerz postanowił ponownie zaskoczyć fanów i zdecydował się na odważną metamorfozę. Po raz kolejny zrezygnował z ciemnych włosów i postawił na bardzo jasny, niemal platynowy blond.

Nową fryzurę 43-latek zaprezentował na Instagramie przy okazji relacji z treningu na siłowni. Choć na co dzień publikuje podobne materiały, tym razem większość internautów skupiła się nie na jego sportowej formie, lecz właśnie na zupełnie nowym wyglądzie. Jasne włosy całkowicie odmieniły jego wizerunek i sprawiły, że wielu fanów musiało przyjrzeć się nagraniu dwa razy.

Na metamorfozę zareagowała również ukochana tancerza. Dominika Serowska udostępniła rolkę partnera na swoim Instagramie i krótko podsumowała jego nowy wygląd.

„Mój blondas” – napisała na Instagramie ukochana Marcina Hakiela.

To nie pierwszy raz, gdy Marcin Hakiel eksperymentuje z kolorem włosów. Podobną metamorfozę przeszedł już w 2022 roku, krótko po głośnym rozstaniu z Katarzyną Cichopek. W programie „Miasto Kobiet” w TVN opowiadał, że chciał symbolicznie zamknąć poprzedni etap swojego życia, dlatego zdecydował się wtedy na rozjaśnienie włosów do niemal białego koloru.

Jak się jednak okazało, tamta metamorfoza nie trwała długo. Tancerz szybko wrócił do ciemniejszych włosów, a wpływ na tę decyzję miała… jego córka. Z rozbawieniem wspominał rozmowę, która sprawiła, że postanowił ponownie odwiedzić fryzjera.

“Białe włosy ściąłem, bo córka powiedziała pewnego dnia, jak ją układałem spać: “Wiesz co, tato? Te włosy białe to nie za bardzo” – wyznał wówczas.

Tym razem wszystko wskazuje na to, że Marcin Hakiel znów postanowił postawić na odważny wizerunek. Czy platynowy blond zostanie z nim na dłużej? O tym przekonamy się w najbliższych tygodniach. Jedno jest pewne – nowy wygląd tancerza już teraz wywołał ogromne zainteresowanie i sprawił, że internauci po raz kolejny zaczęli szeroko komentować każdy jego krok.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda broni Roksany Węgiel. Tak podsumowała jej życiowe wybory

Podoba Wam się Marcin w blond włosach? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Marcin Hakiel (fot. screen Instagram Stories Dominika Serowska) – 18 lipca 2026
Marcin Hakiel (fot. screen Instagram Stories Marcin Hakiel)
Marcin Hakiel (fot. screen Instagram Stories Marcin Hakiel)
Marcin Hakiel (fot. screen YouTube Julia Izmalkowa)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Mandaryna podsyciła plotki o ślubie z Wiśniewskim. Wszystko przez to nagranie

Opublikowano

w dniu

przez

Powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny to bez wątpienia jedna z największych sensacji ostatnich dni w polskim show-biznesie. Teraz pojawiło się nagranie, które tylko podsyciło spekulacje na temat przyszłości tej relacji. Dowiedz się więcej już teraz!

Od kilku dni Michał Wiśniewski ponownie znajduje się w centrum zainteresowania mediów. Lider zespołu Ich Troje jest obecnie w trakcie rozwodu ze swoją piątą żoną, Polą Wiśniewską, a jego życie uczuciowe wywołuje ogromne emocje. Wszystko za sprawą niespodziewanego powrotu do Mandaryny, czyli jego drugiej żony i matki dwojga jego dzieci.

W ubiegły weekend Michał Wiśniewski opublikował w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie, w którym odniósł się do narastających spekulacji. Wokalista potwierdził, że ponownie jest z Mandaryną, kończąc tym samym falę domysłów, która od pewnego czasu narastała wokół byłych małżonków.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

Na zakończenie Michał Wiśniewski odniósł się do historii swojej relacji z Mandaryną i zasugerował, że wieloletnia przerwa mogła pozwolić im spojrzeć na wspólną przyszłość z zupełnie innej perspektywy.

“Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – mówił w niedzielę.

Jak informował wcześniej „Super Express”, mimo ponownego zejścia się para nie zdecydowała się jeszcze na wspólne zamieszkanie. Według ustaleń dziennika Michał Wiśniewski i Mandaryna na razie żyją na dwa domy, próbując odnaleźć się w nowej rzeczywistości po latach rozłąki.

Sama Mandaryna również potwierdziła, że powrót do byłego męża był dla niej ogromnym zaskoczeniem. W rozmowie z Pomponikiem przyznała, że dziś patrzy na ich relację zupełnie inaczej niż przed laty. Zapytana o możliwość ponownego ślubu nie chciała niczego przesądzać, stwierdzając jedynie, że fani „mogą im kibicować”.

POLECAMY: Doda broni Roksany Węgiel. Tak podsumowała jej życiowe wybory

Mandaryna podsyciła plotki o ślubie z Michałem Wiśniewskim. Wszystko przez to nagranie

Tymczasem w sieci pojawiło się nagranie, które natychmiast rozgrzało internautów. Mandaryna odwiedziła salon jednej z marek biżuteryjnych, gdzie oglądała dostępne kolekcje i przymierzała różne ozdoby. Atmosfera była pełna żartów i dwuznacznych komentarzy, a właścicielka sklepu nie kryła ekscytacji wizytą gwiazdy.

„Kobieta, która rozwaliła internet” – przedstawiła ją właścicielka sklepu.

„Jak ktoś nie wie, kim jestem, to tu mam naszyjnik literkę M” – uściśliła Mandaryna, po czym dodała: „A M jest teraz dwuznaczne!”.

Najwięcej emocji wzbudził jednak moment, w którym wokalistka zaczęła przymierzać pierścionki. Właścicielka marki od razu nawiązała do jej odnowionej relacji z Michałem Wiśniewskim.

„Idealnie leży, tak zaręczynowo” – stwierdziła, gdy celebrytka włożyła na palec jeden z nich. „Byłby idealny na zaręczyny” – wtrąciła. Choć wszystko odbywało się w żartobliwej atmosferze, nagranie natychmiast wywołało falę spekulacji. Na razie nic nie wskazuje na to, by para planowała kolejny ślub, jednak po ostatnich wydarzeniach fani z pewnością będą z uwagą śledzić każdy ich kolejny krok.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tyle pieniędzy zebrali Bedoes i Łatwogang dla Fundacji Cancer Fighters. Dużo?

Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Mandaryna (fot. Instagram Stories Mandaryna)
Mandaryna (fot. Instagram Stories Mandaryna)
Mandaryna (fot. Instagram Stories Mandaryna)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Doda broni Roksany Węgiel. Tak podsumowała jej życiowe wybory

Opublikowano

w dniu

przez

Decyzja Roksany Węgiel o ślubie w wieku 19 lat od miesięcy budzi skrajne emocje. Teraz niespodziewanie w jej obronie stanęła Doda, która nie tylko poparła młodą wokalistkę, ale również ostro skomentowała podwójne standardy dotyczące kobiet i mężczyzn. Dowiedz się więcej!

Ślub Roksany Węgiel i Kevina Mgleja od samego początku należał do najgłośniejszych wydarzeń polskiego show-biznesu. Gdy para powiedziała sobie sakramentalne „tak” pod koniec sierpnia 2024 roku w malowniczej Dydni, internet natychmiast zalała fala komentarzy. Najwięcej emocji wzbudził młody wiek wokalistki, która w chwili zawarcia małżeństwa miała zaledwie 19 lat. Wielu internautów nie kryło zaskoczenia, inni otwarcie krytykowali jej decyzję.

Teraz do tej sprawy odniosła się Doda, która doskonale rozumie wybór młodszej koleżanki z branży. Sama po raz pierwszy wyszła za mąż za Radosława Majdana, mając zaledwie 21 lat, dlatego – jak przyznała – patrzy na całą sytuację z zupełnie innej perspektywy niż wiele osób komentujących życie gwiazd.

W rozmowie z portalem Eska.pl wokalistka nie kryła uznania dla postawy Roksany Węgiel. Jej zdaniem młoda artystka jest przykładem osoby, która konsekwentnie kieruje się własnymi wartościami i nie ulega presji otoczenia. Jednocześnie Doda zwróciła uwagę na nierówne traktowanie kobiet i mężczyzn, które – według niej – wciąż jest obecne w społeczeństwie.

“Jest dobrym przykładem, bo nie prowadzi hulaszczego trybu życia, zmieniając co pięć minut facetów. Nie szlaja się po imprezach, ma jednego męża. Jest to taka fajna przeciwwaga dla tych rockandrollowych dziewczyn, które mają takie same prawa jak faceci. Z drugiej strony uważam, że usprawiedliwianie facetów i uważanie za zupełnie normalne, że do pięćdziesiątki to on się musiał wyszaleć i wyr***ć wszystko, co na drzewo nie ucieka, ale teraz on taki dobry i spokojny, bo po 50. roku życia znalazł żonę i osiadł, a jak kobieta robi to samo, to ku*****on, nie jest okej. Nie ma podwójnych standardów i faktycznie powinniśmy wszystkich traktować tak samo” – wyznała Doda w rozmowie z portalem Eska.pl.

Artystka przyznała również, że obserwuje współczesne podejście młodych ludzi do relacji i związków. Choć doskonale rozumie, że każdy ma prawo żyć po swojemu, sama zdecydowanie bliższa jest modelowi opartemu na stabilizacji i budowaniu trwałego związku niż na imprezowym stylu życia.

“Jeżeli mam natomiast do wyboru te dwa modele, to bliżej mi do wczesnego małżeństwa” – dodała Rabczewska.

POLECAMY: Tyle pieniędzy zebrali Bedoes i Łatwogang dla Fundacji Cancer Fighters. Dużo?

Roxie Węgiel wprost o swoim małżeństwie

Sama Roksana Węgiel już wcześniej wyjaśniała, dlaczego nie miała wątpliwości, by tak wcześnie wyjść za mąż za Kevina Mgleja. Wokalistka podkreślała, że dla niej najważniejsze były wspólne wartości oraz przekonanie, że spotkała właściwą osobę. Nie zamierzała odkładać szczęścia tylko dlatego, że część opinii publicznej uważała ją za zbyt młodą na tak poważny krok.

“Mamy wartości, które nie są “za” opcją bycia z kimś, żeby sobie popróbować różnych rzeczy. W dzisiejszych czasach to faktycznie rzadko spotykane. Dużo osób się mnie pytało, czy nie chciałam się dłużej pobawić. Ja mówię: Czemu miałabym się chcieć dłużej bawić, skoro poczułam, poznając Kevina, że to jest to? Totalnie się w sobie zakochaliśmy, więc co miałam mu powiedzieć: Poczekaj jeszcze pięć lat, bo jestem za młoda? No nie…” – wyznała jakiś czas temu na kanapach w “Dzień Dobry TVN”.

Słowa Dody z pewnością wywołają gorącą dyskusję. Jedni przyklasną jej opinii i uznają, że każdy ma prawo decydować o swoim życiu we własnym tempie, inni ponownie wrócą do debaty o wieku Roksany Węgiel i różnicy lat dzielącej ją z Kevinem Mglejem. Jedno jest jednak pewne – temat ich małżeństwa wciąż budzi ogromne emocje i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miało się to zmienić.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: CASTING: Polsat szykuje NOWY program. To konkurencja dla „Nasz nowy dom”?

Kogo wolicie bardziej – Roxie Węgiel czy Dodę? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Roxie Węgiel (fot. screen Instagram Roxie Węgiel)
Doda (fot. AKPA/wakacyjna trasa TVP) – 20 czerwca 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością