Śledź nas

news

Justyna Steczkowska wyznaje w The Voice: Podpisałam intercyzę, że nie będę zmywać garnków

Opublikowano

w dniu

Justyna Steczkowska

Justyna Steczkowska zdobyła się na zaskakujące wyznanie w The Voice of Poland!

Justyna Steczkowska powróciła w roli trenerki do programu The Voice of Poland. Na planie talent show zdradziła, jaką jest gospodynią domową:

Sprzątam tylko pomiędzy koncertami, czyli bardzo rzadko. Ale jak już sprzątam, to robię to doskonale. Błysk to mało powiedziane. To jest po prostu magia, tego się nie da opisać

HOT NEWS- Klaudia El Dursi planuje ciążę w przyszłym roku: Nie mam dziewczynki!

Zdradziła też, że nie lubi gotować, choć przyznała, że wychodzi jej to całkiem dobrze. Jednak największe zaskoczenie wywołała jej kolejna wypowiedź:

Ale nigdy tego nie robię, ponieważ podpisałam intercyzę, w której napisałam, że nie będę nigdy zmywać garnków, to jest nie moja praca. I nie zgadzam się w małżeństwie na takie traktowanie mnie

Okazuje się, że nie ma w związku z tym problemów w małżeństwie!

Pierwsze co zrobił mój mąż, kupił zmywarkę, a potem tak doskonale nauczył gotować dzieci, że w moi mężczyźni gotują w domu. Jeden i drugi świetnie gotuje, mąż świetnie gotuje, szwagier świetnie gotuje

Dobrze, że mężczyźni w domu Justyny zajmują się obowiązkami rodzinnymi, bo w pracy wokalistka będzie musiała wziąć sprawy w swoje ręce. Gwiazda będzie musiała zdecydować, kogo ze swojej drużyny pożegna, a komu pozwoli wystąpić w wielkim finale 12. edycji muzycznego talent show telewizyjnej Dwójki. Kogo wybierze Justyna Steczkowska? Kogo ocalą pozostali trenerzy?

Półfinałowy odcinek muzycznego talent show już dziś o 20:00 w TVP2. Będziecie oglądać?

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Kto wygra You Can Dance – Nowa Generacja? Wielki finał tuż tuż

The Voice of Poland 12 bitwa 1 bitwy sezon dwunasty edycja dwunasta sesja foto Justyna Steczkowska
The Voice of Poland 12 bitwa 1 bitwy sezon dwunasty edycja dwunasta Justyna Steczkowska

Fot. Jan Bogacz TVP

AW

news

Ola Żuraw zaręczyła się: Kto jest zaskoczony zaręczynami skoro data ślubu już wybrana – nikt inny JA!

Opublikowano

w dniu

przez

żuraw

Aleksandra Żuraw pochwaliła się wiadomością o zaręczynach – jej ukochany wybrał zaskakujące miejsce!

Ola Żuraw zyskała popularności dzięki udziałowi w “Top Model”. Mimo że nie wygrała programu udało jej się zdobyć pokaźne grono fanów i teraz spełnia się jako influencerka. Na Instagramie obserwuje ją 342 tysiące osób!

HOT NEWS- Niezaszczepiony Novak Djoković nie zagra w Australian Open – zostanie deportowany

Pod koniec 2018 roku Ola została mamą małej Apolonii, niestety wtedy rozstała się z ojcem dziecka i szykowała się na samotne macierzyństwo. Na szczęście znalazła mężczyznę, z którym chce spełnić resztę życia. Dzisiaj partner zaskoczył ją zaręczynami w malowniczej… jaskini! Pod zdjęciem z pierścionkiem na palcu napisała:

Chyba jednak warto było wyjść w te góry… 🤭💍

W kolejnym poście zdradziła więcej szczegółów tej wyjątkowej chwili. Co ciekawe, para już dawno wybrała datę ślubu!

Gdybym miała kiedykolwiek obstawić w jakim miejscu/czasie/okolicznościach odbędą się zaręczyny nigdy w życiu nie pomyślałabym, że będzie to jaskinia, do której prowadziła ekscytująca i bogata w przepiękne widoki droga.
To było tak zaskakujące, i tak nietypowe, a jednocześnie NASZE bo kto jest zaskoczony zaręczynami skoro data ślubu już wybrana – nikt inny JA!
Jaskinia Obłazkowa to nasze miejsce

Jedna z fanek zapytała się, skąd ta niecodzienna kolejność: najpierw wybór daty ślubu, potem zaręczyny. Na to modelka odpowiedziała:

[To] wynika z decyzji jaką podjęliśmy decydując się na życie razem – chcemy być prawdziwa rodziną ❤️

Gratulujemy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Doda ma jeszcze szansę wystąpić na Eurowizji w tym roku! Wiemy, co musi się stać

Fot. Screen Instagram

AW

Kontynuuj czytanie

news

Niezaszczepiony Novak Djoković nie zagra w Australian Open – zostanie deportowany

Opublikowano

w dniu

przez

Novak Djoković

Novak Djoković przegrał walkę z Australią, która udowodniła, że nie ma równych i równiejszych.

17 stycznia rozpocznie się słynny Australian Open, którego serbski tenisista Novak Djoković wygrywał już dziewięciokrotnie. Marzenia o dziesiątej wygranej sportowca właśnie spełzły na niczym, ponieważ australijski sąd federalny utrzymał decyzję o anulowaniu jego wizy. Serb zostanie deportowany i będzie musiał pokryć koszty procesu.

HOT NEWS- Doda ma jeszcze szansę wystąpić na Eurowizji w tym roku! Wiemy, co musi się stać

Novak jest zagorzałym przeciwnikiem szczepień przeciw Covid-19, co zawsze głośno podkreśla. Jednak, aby wziąć udział w turnieju wymagane było szczepienie. Co gorsze, tenisista spotykał się z dziennikarzami, gdy otrzymał pozytywny wynik testu na koronawirusa. Minister imigracji Alex Hawke zaznaczył, że Serb nie tylko mógł narażać Australijczyków na niebezpieczeństwo, ale również przyczyni się do szerzenia ideologii antyszczepionkowej. Minister mówił:

Biorąc pod uwagę pozycję pana Djokovica jako wzoru do naśladowania w sportowej i szerszej społeczności, jego obecność w Australii może sprzyjać podobnemu lekceważeniu wymogów ostrożności po otrzymaniu pozytywnego testu na COVID-19. Może to zagrozić zdrowiu publicznemu, zachęcając innych do ignorowania wskazówek dotyczących zdrowia

W odpowiedzi na decyzję sądu, Djoković wydał swoje oświadczenie:

Poświęcę trochę czasu na odpoczynek i regenerację, zanim wydam dalszy komentarz. Jestem bardzo rozczarowany orzeczeniem sądu o oddaleniu mojego wniosku. Oznacza to, że nie mogę zostać w Australii i uczestniczyć w turnieju. Szanuję orzeczenie i będę współpracował z odpowiednimi władzami w związku z moim wyjazdem z kraju 

Czuję się nieswojo, że ostatnie tygodnie skupiły się na mnie i mam nadzieję, że teraz wszyscy będziemy mogli skoncentrować się na grze i turnieju, który kocham. Chciałbym życzyć graczom, turniejowym oficjelom, personelowi, wolontariuszom i kibicom, wszystkiego najlepszego. Chciałbym podziękować mojej rodzinie, przyjaciołom, zespołowi, fanom i Serbom za nieustające wsparcie. Byliście dla mnie wspaniałym źródłem siły 

Spodziewaliście się tego?

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Adriana Kalska i Mikołaj Roznerski rozstali się – aktorka wydała oświadczenie

AW

Kontynuuj czytanie

news

Doda ma jeszcze szansę wystąpić na Eurowizji w tym roku! Wiemy, co musi się stać

Opublikowano

w dniu

przez

doda

Marzycie o występie Dody na Eurowizji? Jeszcze nic straconego!

Eurowizja 2022 odbędzie się w Turynie w dniach 10, 12 i 14 maja po spektakularnym zwycięstwie włoskiego zespołu Måneskin. Czas nagli, a Polska nadal nie wybrała swojego reprezentanta. Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że w tym roku również widzowie TVP, razem z jury będą wybierać kandydata podczas specjalnego koncertu, który odbędzie się w połowie lutego.

HOT NEWS- Adriana Kalska i Mikołaj Roznerski rozstali się – aktorka wydała oświadczenie

Tuż przed ogłoszeniem tych rewelacji, Doda ogłosiła na swoim Instagramie, że też zgłosiła się do preselekcji! Duży wpływ na jej decyzję miały prośby fanów, którzy chcieli, by właśnie ona reprezentowała Polskę. Niestety szybko okazało się, że wokalistka zbyt późno zgłosiła swoją kandydaturę. Czas na nadsyłanie zgłoszeń minął 20 listopada 2021 r. W międzyczasie opublikowano listę kandydatów:

  • Ania Byrcyn – “Dokąd?”
  • Daria – “Paranoia”
  • Emilia Dębska (Mila) – “All I Need”
  • Lidia Kopania – “Why Does It Hurt”
  • Karolina Lizer – “Czysta woda”
  • Ochman – “River”
  • Karolina Stanisławczyk & Chika Toro – “Move”
  • Siostry Szlachta – “Drogowskazy”
  • Kuba Szmajkowski – “Lovesick”
  • Unmute – “Głośniej niż decybele”

Niepocieszeni fani Dody rozpoczęli w internecie akcję, która zapewniłaby wokalistce “dziką kartę”, dzięki której nadal mogłaby wystąpić w preselekcjach. Regulamin konkursu nie zawiera takiej opcji, ale warto przyjrzeć się punktowi 13., który mówi”

Każdy z członków Komisji Konkursowej może zgłosić do drugiego etapu jednego wykonawcę spoza nadesłanych zgłoszeń wedle własnego uznania

Teoretycznie, któryś z członków Komisji mógłby zgłosić Dodę i jej “Fake Love” przed lutowym koncertem.

Myślicie, że się uda?

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Pałacowe love: zupełnie nowe randkowe reality show na antenie TTV – kostiumowy format zaskakuje!

Fot. Screen Instagram

AW

Kontynuuj czytanie

lifestyle

Inspirujący wywiad z Anitą Florek – polsko-francuska aktywistka i spełniona Mama

Opublikowano

w dniu

przez

Poruszający wywiad z Anitą Florek – polsko-francuska aktywistka, szczęśliwa mama i trader na rynku francuskim blockchain oraz producent filmowy.

przeAmbitni: Twoje życie toczy się w dwóch krajach. W Polsce i we Francji. To dwa różne światy?

Anita Florek: Życie w Paryżu i Warszawie wbrew pozorom nie jest często wcale do siebie podobne.  Ale dobrze się czuje w obu miastach. Każde daje mi co innego i dzięki temu czuje się spełniona (uśmiech).

Wciąż czuje niedosyt jak przyjeżdżam do Warszawy, że nie obejrzałam jeszcze wszystkich spektakli, uważam że teatr w Polsce jest niesamowity i mamy bardzo specyficzna formę przekazu. We Francji, to co mnie urzeka, to performance – show artystyczne, które są połączone z innymi elementami sztuki takimi jak malarstwo, muzyka, zdjęcia, światło iluminacje obrazem takie łączenie stylów…

Uwielbiam kuchnie polska tak samo jak francuska:) owszem wolę francuskiego szampana niż popularne włoskie Prosecco w Polsce, ale z drugiej strony sery mamy przepyszne i szkoda, że nie umiemy ich odpowiednio wypromować, tak jak to zrobili francuzi, czy włosi i grecy. Moim zdaniem wędliny polskie są najlepsze na świecie  wciąż mało znane za granicą.

Paryż teraz postawił na ekologię, radni planują wyłączyć centrum miasta z ruchu  samochodowego z wyłączeniem taksówek i transportu publicznego, co chwile zamykają nam nowe ulice żeby zrobić kolejne dodatkowe miejsca dla rowerów i pieszych, co szczerze mnie zaskakuje ponieważ chodniki są bardzo szerokie, a ścieżki rowerowa już są wystarczająco duże. Już teraz całe ogromne bulwary są dostępne dla rowerów, hulajnóg itd. Szczerze średnio mi się to podoba, ponieważ we Francji rowerzyści czy użytkownicy elektrycznych hulajnóg nie respektują przepisów i bardzo niebezpiecznie jeżdżą. Paradoksalnie więcej wypadków teraz z udziałem pieszych potrąconych przez jednośladowe pojazdy, niż przez samochody, które we Francji jeżdżą bardzo kulturalnie i z dużym szacunkiem wobec pieszych. W Warszawie często jest odwrotnie, królem szosy sa auta, biedni piesi i rowerzyści pozostają często w poczuciu zagrożenia, wobec prawa mongolskiego dominującego w naszej stolicy, gdzie silniejszy może więcej. Właśnie to mnie często razi w Warszawie, że kierowcy nie przepuszczają ludzi na pasach. Osobiście wolę prowadzić samochód w Paryżu i to pomimo, że są tam ogromne korki. Spotęgowane jest to dodatkowo nowymi rozporządzeniami naszej pani burmistrz Paryża, która dba o rowerzystów zbyt  priorytetowo, chociaż sama wożona jest w samochodzie przez szofera. We Francji normą jest, że pieszy idzie na czerwonych światłach, a kierowca auta z szacunkiem musi przyhamować, policja nie daje mandatów pieszym tylko kierowcom. To takie drobne ale widoczne różnice (uśmiech).

HOT NEWS- Przed laty śpiewała w chórkach Maryli Rodowicz – teraz wystąpi w “The Voice Senior” [wideo]

przeAmbitni: Jak postrzegana jest Polska i Polacy we Francji?

Anita Florek: Różnie. To w dużym stopniu zależy od wiedzy na temat Polski i Polaków oraz personalnych doświadczeń z tym związanych. Jest dużo stereotypów na nasz temat , które wciąż są podkręcane przez media. Polskie kino nie promuje polski w wystarczająco pozytywny sposób. Spójrzmy na filmy od polskich producentów filmowych i zastanówmy się który z nich pokazuje nas, Polaków, w pozytywnym świetle? Poza produkcjami historycznymi nie ma żadnego aktualnego filmu o Polsce i Polakach, który promuje nas w pozytywnym świetle. Wciąż sami sobie strzelamy w stopę.. Wesele Smardzewskiego czy biało czarne filmy Pawlikowskiego dają  taki nijaki obraz o nas za granica. Jesteśmy postrzegani jako właśnie taki nijaki kraj, nie mamy  wypracowanej  charakterystycznej marki, nie ma spójności w budowaniu wizerunku. A przecież na przykład takie kluby edukacji spersonalizowanej, których twórcami byli Polacy – Paweł i Marzena Zakrzewscy, które z powodzeniem działały przez kilka lat tu we Francji, mogły być jedną z takich wizytówek na eksport. Moje paryskie stowarzyszenie Florek&Entertainment organizuje konferencje Made in Polska dotyczącą budowania pozytywnego wizerunku Polski i Polaków za granica. Nie ukrywam, że boli mnie jako Polkę, jaki mamy obraz za granica i staram się to zmienić.

przeAmbitni: Na ile Francuzi znają Polskę i Polaków?

Anita Florek: Zazwyczaj wiedzą niezbyt dużo o nas, naszym kraju i kulturze. Kiedy tylko mam okazję to staram się to zmienić. Biorę udział w projektach i wydarzeniach związanych z promocją Polski we Francji. W Polsce staram się promować Francję. Obydwa kraje, z którymi jestem związana mają wiele do zaoferowania. Posiadają też piękne karty we wspólnej historii. Dlatego też związałam się z filmem,  chcę  poprzez współtworzone filmy  pokazywać światu inny obraz Polski  i Polaków. Tworzymy filmy obrazujące sukcesy Polaków i pokazujące nasz kraj z wartościami, promując zarazem  pozytywne cechy oraz z wartościowe filmy, które może obejrzeć cała  rodzina.

przeAmbitni: Jesteś również traderem krypto walut we Francji, trenujesz karate – lubisz nowe wyzwania?

Anita Florek: W pewien sposób tak. Karate to moja pasja od dzieciństwa. Mój mistrz sensej Maciejewski nauczył mnie żeby starać się być zawsze lepszą od zastanej samej siebie. Walka toczy się w nas samych, a karate uczy nas tej świadomości budo i pracy nad ciałem, nabywamy umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach.

Świat krypto walut jest dla mnie moim nowym sposobem na życie, pozwala mi pracować zdalnie z każdego miejsca na świecie. Ale pierwsze kroki w krypto rozpoczęłam w Warszawie 10 lat temu, tam się nauczyłam wszystkiego między innymi od Jacka Paciorka, który aktualnie mieszka w  Tanzanii i wprowadza rządową krypto.  To on mnie wprowadził w ten świat a dzisiaj już posiadam portfele francuskich inwestorów i firm, pracuję też na rynkach afrykańskich. Testujemy nowe rozwiązania.  Mogę powiedzieć śmiało, że za kilka lat  Francja też będzie miała swoją rządową krypto.

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Cleo otwiera się na temat macierzyństwa: Zastanawiałam, czy nie jest już za późno na takie decyzje

przeAmbitni: Jako rodzina jesteście dużo we Francji. Przebywając poza Polską trudno jest przekazać dzieciom polską kulturę, tradycję i język?

Anita Florek: W domu mówimy po polsku. Ale przyjaciół mamy Francuzów, więc bywa trudniej. W dzisiejszych czasach mimo wszystko jest  łatwiej ze względu na udogodnienia techniczne jakie oferuje postęp technologiczny. Moje dzieci uczą się w Polsce w edukacji domowej (homeschooling).  Stąd częste podróże są dla nas mniejszym problem.

przeAmbitni: Możesz przybliżyć tę formę edukacji oraz jak do niej trafiliście?

Anita Florek: W edukacji domowej nie ma klasycznych klas ani klasycznych lekcji. Dziecko zna zakres materiału z przedmiotu, ma podręcznik i uczy się w domu pod opieką rodzica lub tutora. Po opanowaniu materiału zgłasza szkole gotowość zdawania egzaminu z danego przedmiotu. Szkoła przeprowadza egzamin i wystawia ocenę. Nie ma ocen cząstkowych. Nie ma prac domowych. Nie ma nieobecności i spóźnień (uśmiech).

przeAmbitni: Oceniając po opisie to idealna forma nauki dla Twojej rodziny.

Anita Florek: Dokładnie. Dla wszystkich rodzin często podróżujących. Również dla rodzin mieszkających czasowo poza Polską.

przeAmbitni: Jak trafiliście do edukacji domowej? To wciąż mało znana w Polsce forma edukacji.

Anita Florek: Szukając rozwiązań możliwych do zastosowania przy naszym trybie życia trafiliśmy na małżeństwo Pawła i Marzenę Zakrzewskich. Od nich dowiedzieliśmy się o klubach edukacji spersonalizowanej. Wyjaśnili nam jak to funkcjonuje. Dodatkowo, oni sami będąc wizytówką tej formy edukacji, przekonali nas do niej. Szczęśliwa rodzina. Uśmiechnięte dzieci. Wszyscy pełni pasji i chęci działania. Zobaczyłam u nich to, na czym najbardziej zależało mi przy wychowywaniu  własnych dzieci. Eudajmonię i harmonię.  Dodatkowo, gdy poznałam bliżej  ich historię, zaczęłam patrzyć na nich z  podziwem. Ich walka o zmiany legislacyjne była znacznie trudniejsza, niż te toczone przeze mnie na macie w karate. Zaangażowani  i zdeterminowani doprowadzili do zmian legislacyjnych najpierw w 2009  a później w 2021. Zmiany te ułatwiają domowe nauczanie i potocznie nazywane są  Ustawą Zakrzewskich.  Mam olbrzymi szacunek dla tej rodziny.

przeAmbitni: Dziękuję za interesującą rozmowę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Doda odpadła z wyścigu o Eurowizję – TVP podało listę kandydatów

Kontynuuj czytanie

HITY