showbiz
KFPP Opole 2025: Górniak, Doda, Kukulska i cała plejada gwiazd. Festiwal pełen wspomnień i niespodzianek – kiedy oglądać?
Na Woronicza padło dziś jedno z najgłośniejszych muzycznych oświadczeń tego roku. TVP postawiła na nostalgię i wielki rozmach, prezentując tegoroczny 62. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu. To nie tylko święto muzyki – to wielki powrót legend, które na nowo rozbudzą emocje widzów! Zobacz, kto pojawił się na konferencji prasowej i poznaj szczegółowy harmonogram wydarzenia!
Dziś w gmachu Telewizji Polskiej przy ul. Woronicza odbyła się oficjalna konferencja prasowa, na której ujawniono pełny program 62. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Pojawiła się większość prowadzących i artystów związanych z tegoroczną edycją. Zaprezentowano nowy spot promujący wydarzenie – wyraźnie odwołujący się do nostalgii i dobrze znanych emocji. TVP nie tylko zapowiada wielki festiwal – to także próba pokazania, że nadal potrafi przyciągać uwagę i budować klimat wokół tego, co wspólne.
Program 62. KFPP w Opolu to miks uznanych ikon sceny i artystów młodego pokolenia. W dniach 12–15 czerwca na scenie opolskiego amfiteatru wystąpią m.in. Doda, Natalia Kukulska, Edyta Górniak, Roxie Węgiel, Natalia Szroeder, Andrzej Seweryn, Magda Umer, Edyta Geppert, Kuba Badach, Ewa Bem, Urszula Dudziak, Halina Frąckowiak, Grzegorz Turnau, Filip Lato, Mietek Szcześniak, Majka Jeżowska, Stanisław Soyka czy Ralph Kaminski. To lista, która świadczy o jednej rzeczy – ten festiwal ma zaspokoić każdy gust, ale także jasno przypomnieć, kto przez lata tworzył muzyczny kanon.
Zapoznaj się z harmonogramem na czwartek
Czwartek, 12 czerwca – wielkie otwarcie festiwalu i nowa era Opola. Ten wieczór rozpocznie się tradycyjnie – od emocjonujących Debiutów, w których na scenie zaprezentuje się dziesiątka młodych artystów walczących o pierwsze uznanie i miejsce w historii festiwalu. Usłyszymy m.in. Błażeja Latosa, Monikę Kowalczyk, Cieniu, Siostry Kafar, Daniela Godsona, Darię Adamczewską, Soulish, Maksa Tachasiuka, Staśka Kukulskiego i Julię Tkacz. Obok nich, w roli artystów specjalnych, pojawią się dobrze znani i cenieni twórcy: Kuba Badach, Piotr Cugowski, Miuosh, Natalia Przybysz, Kasia Kowalska, Piotr Nalepa, Mela Koteluk, Zazula, Natalia Kukulska, Stanisław Słowiński, Bovska, Zalia i Tribbs.
Ale to dopiero początek – po raz pierwszy w historii Opola scena zostanie oddana w całości kulturze hip-hopu. W ramach koncertu „Hip-Hop. Jedno podwórko” wystąpią prawdziwe legendy i mocna reprezentacja nowych głosów: Paktofonika, AbradAb, Molesta Ewenement, O.S.T.R., GrubSon, Ten Typ Mes, JWP/BC, Miły ATZ, WCK, Kukon, asthma, DJ Eprom oraz Torres Brothers. Tego wieczoru Opole pokaże, że nie tylko szanuje tradycję, ale śmiało otwiera się na nowe brzmienia i pokolenia.
POLECAMY: Wzruszające wpisy! Gwiazdy dziękują Prezydentowi Rafałowi Trzaskowskiemu: Rogalska, Kurdej-Sztan, Rozenek …
Co czeka widzów w piątek?
Piątkowy wieczór rozpocznie się od emocji związanych z koncertem „Premiery 2025”, w którym dziesięcioro artystów zaprezentuje swoje najnowsze utwory w walce o uznanie publiczności i jurorów. Wśród nich znajdą się m.in. Bovska, Dominik Dudek, Patrycja Markowska, Paulla, Pectus, Poparzeni Kawą Trzy, Sound’n’Grace, Mateusz Ziółko, Katarzyna Żak i Ania Iwanek. Chwilę później scena należeć będzie do ikon lat 90. – Andrzeja Piasecznego i Roberta Chojnackiego, którzy w specjalnym jubileuszowym występie przypomną przeboje z kultowego albumu „Sax & Sex”. Usłyszymy m.in. „Niecierpliwi” i „Budzikom śmierć”, co bez wątpienia rozgrzeje publiczność przed kolejnym punktem wieczoru – wielkim powrotem koncertu SuperJedynki.
Piątkowy wieczór w Opolu zapowiada się jako prawdziwa eksplozja muzycznych emocji – wszystko za sprawą koncertu „SuperJedynki 2025”. To powrót kultowego formatu, który przez lata był jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów festiwalu. Na jednej scenie spotkają się największe gwiazdy ostatnich dekad: Doda, IRA, Myslovitz, Patrycja Markowska, Maciej Maleńczuk, Elektryczne Gitary, Urszula, Voo Voo, Feel, Golden Life i Varius Manx. Ten wieczór to nie tylko plejada przebojów, ale i spotkanie pokoleń, które kształtowały muzyczne gusta Polaków. Dodatkową niespodzianką będzie występ młodego geniusza perkusji – Igora Faleckiego, którego energia i talent robią furorę nie tylko w Polsce.
POLECAMY: TYLKO U NAS: Kobieta kobiecie wilkiem? Mariola Bojarska-Ferenc: “Boję się wyjść na ulicę” po wyborach 2025
Sobota pod znakiem gwiazd i kabaretów!
Sobotni koncert pod hasłem „Zróbmy więc prywatkę…” ma być sentymentalną podróżą do epoki, gdy muzyka z winyla lub kasety była fundamentem imprez i domowych wieczorów. Na scenie pojawią się legendy rozrywki takie jak Budka Suflera, Wojciech Gąssowski, Izabela Trojanowska, Andrzej Rybiński, Papa D, ale i współcześni wokaliści jak Sławek Uniatowski, Olga Szomańska, Mateusz Ziółko, Anna Wyszkoni, Ania Rusowicz, Maciej Balcar, Ania Iwanek, Filip Lato czy Maciej Miecznikowski. To będzie wieczór, który przypomni o czasach, gdy do tańca wystarczyły dwa głośniki i odrobina wolnej podłogi.
Po sentymentalnym koncercie „Zróbmy więc prywatkę…”, sobotnia noc w Opolu zmieni tempo – przyjdzie czas na uśmiech i solidną porcję inteligentnego humoru. Wszystko za sprawą specjalnego programu kabaretowego „KabareTYM”, który zgromadzi śmietankę polskiej sceny satyrycznej. Wystąpią m.in. Ani Mru-Mru, Paranienormalni, Mumio, Jurki, Chyba, Rewers, Ciach, a także niezawodni mistrzowie słowa i sceny: Katarzyna Pakosińska, Katarzyna Zielińska, Jacek Fedorowicz, Artur Andrus, Andrzej Poniedzielski, Wiktor Zborowski i Tomasz Sapryk. Oprawę muzyczną zapewni Marcin Partyka z zespołem, co gwarantuje, że ten wieczór będzie nie tylko zabawny, ale i dopracowany artystycznie w każdym szczególe.
POLECAMY: Michał Piróg nie kryje zawodu po wygranej Karola Nawrockiego – gwiazdor TVN komentuje wybory z ciężkim sercem
Wielki finał – czas wspomnień i tęsknoty!
Niedzielny wieczór stanie pod znakiem tekstu – i nie byle jakiego. Bohaterem koncertu będzie Jacek Cygan, autor ponad tysiąca piosenek, które na dobre wrosły w polską popkulturę. Nieświadomie cytujemy go każdego dnia: „wypijmy za błędy”, „życie jest nowelą”, „dary losu” – to właśnie jego frazy. Na jego muzyczne urodziny przyjadą: Andrzej Seweryn, Grażyna Łobaszewska, Stanisław Soyka, Ralph Kaminski, Mietek Szcześniak, Edyta Górniak, Ryszard Rynkowski, Anna Jurksztowicz, Majka Jeżowska, Andrzej Poniedzielski, Piotr Cugowski, Marcin Januszkiewicz, Magda i David Beucher, Mariusz Patyra, Beata Rybotycka, Jerzy Filar i inni. To koncert o tym, że polska piosenka nie istnieje bez poezji.
Finałowy koncert – „Małe tęsknoty” – będzie hołdem dla nieżyjącego już Wojciecha Trzcińskiego, jednego z najważniejszych kompozytorów i aranżerów w historii rodzimej muzyki rozrywkowej. Na scenie wystąpią współpracownicy artysty: Magda Umer, Edyta Geppert, Krystyna Prońko, Ewa Bem, Urszula Dudziak, Wanda i Banda, Andrzej Rybiński, Jan Borysewicz, Halina Frąckowiak, Ewa Dębicka Brzozowska z Alibabek, a także młodsze pokolenie: Grzegorz Turnau, Kuba Badach, Natalia Przybysz, Natalia Szroeder, Rubens, Mitch & Mitch, Ania Karwan, Katarzyna Cerekwicka, Roxie Węgiel, Jan Młynarski, Natalia Kukulska, Kasia Moś, Sławek Uniatowski, Katarzyna Groniec. Opole znów zagra na emocjach.
Wszystkie koncerty tegorocznego festiwalu będzie można oglądać na żywo – codziennie od czwartku do niedzieli, punktualnie o 20:15. Transmisje przeprowadzi TVP1, a dla widzów preferujących oglądanie online – wydarzenia będą dostępne również w serwisie TVP VOD. Niezależnie od tego, gdzie jesteś – Opole 2025 możesz przeżywać razem z milionami innych widzów w całej Polsce.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: TVN odsłania karty „Afryka Express” – gwiazda „Królowej przetrwania” i były piłkarz wśród uczestników
Na który koncert czekacie najbardziej? Piszcie nam na Facebooku i Instagramie!
































fot. AKPA
SJ
showbiz
Kayah wystąpi wiosną w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna deklaracja
Jeszcze niedawno jej nazwisko pojawiało się w kontekście jednego z najpopularniejszych programów Polsatu. Kayah miała nawet rozważać zupełnie inną rolę, ale dziś wiadomo już, że widzowie nie zobaczą jej ani na parkiecie, ani za jurorskim stołem. Co stoi za tą decyzją? Dowiedz się więcej!
Od kilku miesięcy w mediach i kuluarach programu „Dancing with Stars. Taniec z Gwiazdami” pojawiały się informacje dotyczące potencjalnego udziału Kayah w show. Początkowo spekulowano, że piosenkarka mogłaby zatańczyć na parkiecie w jednej z kolejnych edycji. Sama gwiazda w rozmowie z Telemagazynem studziła jednak te emocje i sugerowała, że jeśli miałaby pojawić się w programie, zdecydowanie bardziej widziałaby siebie w roli jurorki.
Tymczasem trwa już 19. edycja „Dancing with Stars. Taniec z Gwiazdami”, która powróciła na antenę z początkiem września. Na parkiecie możemy oglądać między innymi Mandarynę, Jaspera Sołtysiewicza oraz Izę Kunę. Uczestnicy od dłuższego czasu intensywnie przygotowują się do kolejnych występów pod okiem profesjonalnych tancerzy. Pierwsza osoba ma już jednak za sobą przygodę z programem – jako pierwsza z rywalizacji odpadła Monika Borzym. Przed pozostałymi gwiazdami jeszcze wiele tanecznych zmagań i emocji.
Jeszcze niedawno pojawiały się także informacje, że Kayah mogłaby zastąpić Ewę Kasprzyk w jury programu. Taki scenariusz również wzbudził spore zainteresowanie, szczególnie że piosenkarka ma ogromne doświadczenie sceniczne i mogłaby wnieść do programu zupełnie inną perspektywę. Ostatecznie jednak także ten wariant nie zostanie zrealizowany.
Kayah podczas tegorocznego Top of the Top Sopot Festival opowiedziała Telemagazynowi, jak obecnie wygląda sytuacja. Gwiazda wprost przyznała, że na parkiecie „Tańca z Gwiazdami” na pewno jej nie zobaczymy. Powód może jednak zaskoczyć fanów programu, ponieważ sama wokalistka otwarcie mówi o swoich problemach z kontuzjami.
„Na pewno nie będę tańczyć, bo ja bardzo kontuzyjna jestem. Dzisiaj ledwo stoję w tych obcasach, bo skręciłam kostkę dwa tygodnie temu. […] Po prostu zawijam się o własne nogi, sukienki, nie widzę progów, chociaż mieszkam w domu prawie 30 lat, taka jestem, ale pewnie wiąże się to z tym, że stresuje się przed takimi wielkimi występami – wiem, że muszę być w formie i wtedy ta forma mi siada, ale daje radę – są środki przeciwbólowe” – wyznała Kayah.
POLECAMY: Martyna Wojciechowska ma powody do radości. Właśnie TO ogłoszono
Kayah SKREŚLA udział w “Tańcu z Gwiazdami”. Przykre?
Wypowiedź Kayah jednoznacznie zamyka więc temat jej udziału w tanecznym show jako uczestniczki. Piosenkarka nie pozostawia większego pola do interpretacji – przyznaje, że taniec na tak wymagającym poziomie wiązałby się dla niej z dużym ryzykiem. Tym bardziej że, jak sama zdradziła, nawet podczas sopockiego festiwalu zmagała się ze skutkami niedawnego urazu.
Nie oznacza to jednak, że temat Kayah w „Tańcu z Gwiazdami” od początku był całkowicie oderwany od rzeczywistości. Sama artystka wcześniej dopuszczała możliwość pojawienia się w programie, ale wskazywała na inną funkcję. W roli jurorki mogłaby oceniać uczestników, nie podejmując jednocześnie fizycznego wyzwania, jakim jest udział w rywalizacji na parkiecie.
“Moja obecność tam wtedy dwa razy jako śpiewająca i raz, jako to piąte koło u wozu było dla mnie fajnym przeżyciem, dlatego że mogłam na żywo poczuć ten pot, poczuć ten trud, którego jak oglądamy telewizję nie słychać, nie widać. Naprawdę mam wielki szacunek dla tych, którzy decydują się z różnych powodów, ale to jest naprawdę bardzo ciężka praca” – dodała Kayah.
Ostatecznie jednak nie zobaczymy jej również w jury. Tym samym wszystkie wcześniejsze spekulacje dotyczące obecności Kayah w programie można uznać za zakończone. Gwiazda rozwiała wątpliwości podczas rozmowy z Telemagazynem i jasno opowiedziała o tym, dlaczego nie zdecydowała się na udział w show.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kultowe show wróci do Polsatu? Edward Miszczak zabrał głos
Chcielibyście powrotu Kayah do “The Voice of Poland” w roli trenerki? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
news
Martyna Wojciechowska ma powody do radości. Właśnie TO ogłoszono
Martyna Wojciechowska po raz kolejny udowadnia, że widzowie wciąż chcą oglądać jej podróże w najdalsze zakątki świata. Nowy sezon „Kobiety na krańcu świata” wystartował z mocnym wynikiem, a dane po pierwszych odcinkach mogą robić wrażenie. TVN ma naprawdę sporo powodów do zadowolenia. Dowiedz się więcej!
Trzy tygodnie temu wystartował nowy sezon kultowego już programu „Kobieta na krańcu świata”, którego gospodynią od lat jest Martyna Wojciechowska. Podróżniczka ponownie ruszyła w świat, aby spotykać niezwykłe kobiety, poznawać ich historie i pokazywać widzom miejsca, których na co dzień nie mają okazji zobaczyć. Tym razem również nie zabrakło kierunków, które mogą mocno zaskoczyć publiczność.
W pierwszym odcinku Martyna Wojciechowska zabrała widzów do Indii. Druga wyprawa prowadziła do Korei Północnej, natomiast w trzecim odcinku bohaterowie i widzowie przenieśli się na Fidżi. Każdy z tych kierunków przyniósł zupełnie inną historię i pozwolił spojrzeć na świat z perspektywy ludzi żyjących w bardzo różnych warunkach.
Co jednak najważniejsze, nowy sezon może pochwalić się bardzo dobrymi wynikami oglądalności. Jak ustalił portal Press, premierowe odcinki, które są nadawane od końca sierpnia w niedziele około godziny 11.30. Z danych uwzględniających również widownię poza domem wynika, że podczas emisji programu TVN osiąga średnio 9,27 proc. udziału w grupie ogólnej 4+ oraz 12,49 proc. w grupie komercyjnej 20-54, rozliczeniowej stacji.
Szczegółowe wyniki poszczególnych odcinków również wyglądają bardzo dobrze. Pierwszy odcinek nowej serii przyciągnął średnio 605 tysięcy widzów. Drugi zainteresował już aż 963 tysiące osób, natomiast trzeci obejrzało średnio 686 tysięcy widzów. Oznacza to, że program potrafi zgromadzić przed telewizorami naprawdę dużą publiczność, mimo że jest emitowany w niedzielnym paśmie przedpołudniowym.
POLECAMY: Kultowe show wróci do Polsatu? Edward Miszczak zabrał głos
Martyna Wojciechowska przyciąga tłumy widzów
Jeszcze ciekawiej wygląda porównanie z poprzednim sezonem. Rok temu po pierwszych trzech odcinkach program miał średnio 567 tysięcy widzów. Tegoroczna średnia po trzech emisjach wynosi natomiast około 751 tysięcy. To oznacza wzrost o blisko 184 tysiące widzów. Jak na program, który jest na antenie od wielu lat, taki rezultat jest naprawdę znaczący.
Warto również zwrócić uwagę na pozycję TVN w samym paśmie emisji programu. W niedzielnym przedziale od 11.30 do 12.35, który w większości pokrywa się z emisją „Kobiety na krańcu świata”, stacja osiąga 8,87 proc. udziału w grupie ogólnej 4+. To pozwala jej zająć pierwsze miejsce wśród kanałów telewizyjnych, przed TVN24, które w tym czasie osiąga 8,45 proc. udziału.
Stacja jest również liderem w grupie komercyjnej 20-54, gdzie w tym paśmie osiąga 12,09 proc. udziału. To pokazuje, że „Kobieta na krańcu świata” nie jest jedynie programem, który przyciąga wiernych fanów Martyny Wojciechowskiej. Format nadal potrafi skutecznie konkurować o widza z innymi propozycjami telewizyjnymi.
Tym bardziej wynik może cieszyć Martynę Wojciechowską. Program ma już przecież ogromny staż, a utrzymanie zainteresowania widzów przez tak wiele lat nie jest łatwym zadaniem. W przypadku wielu produkcji po kolejnych sezonach oglądalność zaczyna spadać, tymczasem tutaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Tegoroczna średnia jest wyraźnie wyższa niż przed rokiem.
A to jeszcze nie koniec podróży. Przed widzami „Kobiety na krańcu świata” pozostało pięć premierowych odcinków. Martyna Wojciechowska odwiedzi między innymi Nową Zelandię, Republikę Konga, Republikę Środkowoafrykańską, Pustynię Gobi w Mongolii oraz Bengal Zachodni. Każdy z tych kierunków zapowiada kolejne spotkania i historie, które mogą przyciągnąć przed telewizory jeszcze większą publiczność.
Premierowe odcinki „Kobiety na krańcu świata” widzowie mogą oglądać w każdą niedzielę po „Dzień Dobry TVN” w TVN, około godziny 11.30. Na razie wszystko wskazuje na to, że decyzja o kontynuowaniu programu była strzałem w dziesiątkę. Martyna Wojciechowska po raz kolejny pokazuje, że format, który przez lata stał się jednym z jej znaków rozpoznawczych, nadal ma swoją publiczność.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowa czołówka „Na Wspólnej” wywołała burzę. Podoba się Wam?
Lubicie oglądać program Martyny Wojciechowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Kultowe show wróci do Polsatu? Edward Miszczak zabrał głos
Fani „Ninja Warrior Polska” długo czekali na informacje dotyczące przyszłości programu. Po wiadomościach o zakończeniu formatu wydawało się, że po dwunastu sezonach to już definitywny koniec. Teraz jednak pojawiło się światełko w tunelu, a słowa Edwarda Miszczaka mogą zmienić wszystko. Dowiedz się więcej!
Przez dwanaście sezonów „Ninja Warrior Polska” dostarczało widzom ogromnych sportowych emocji. Uczestnicy mierzyli się z wymagającymi torami przeszkód, a publiczność z zapartym tchem obserwowała ich kolejne próby. Program na stałe wpisał się w ofertę Polsatu i przez lata był jednym z najbardziej charakterystycznych widowisk stacji. W pewnym momencie pojawiła się jednak informacja, która mocno zaniepokoiła fanów.
W ostatnich tygodniach coraz częściej pojawiały się pytania o przyszłość programu. Widzowie chcieli wiedzieć, kiedy rozpoczną się zdjęcia do kolejnej edycji i czy stacja planuje kontynuować produkcję. Brak konkretnych informacji zaczął rodzić coraz więcej spekulacji. Ostatecznie głos w sprawie zabrał wieloletni prowadzący Łukasz „Juras” Jurkowski, który jakiś czas temu poinformował również o swoim odejściu z Polsat Sport.
Prezenter nie pozostawił wówczas fanom większych złudzeń. W mediach społecznościowych opublikował wpis, w którym odniósł się bezpośrednio do pytań o kolejne sezony „Ninja Warrior Polska”. Z jego słów wynikało, że w tym roku nie zaplanowano zdjęć do nowych odcinków, a realizacja tak dużego przedsięwzięcia nie jest obecnie przewidziana.
“Dużo pytań w temacie kolejnych sezonów Ninja Warrior Polska… Kochani niestety ale na ten moment czas programu dobiegł końca. W tym roku nie mamy ustalonego planu zdjęć do kolejnych sezonów. W TV sytuacja jest dynamiczna, więc nigdy nie mów nigdy ale nie zapowiada się aby tak duża produkcja znalazła nagle miejsce na realizację” – napisał Łukasz “Juras” Jurkowski.
Prezenter nie ukrywał, że zamknięcie tego rozdziału wiąże się z dużymi emocjami. Podziękował wszystkim widzom za lata wspólnego kibicowania i przypomniał, że program przez ponad dekadę popularyzował w Polsce biegi z przeszkodami oraz aktywność fizyczną.
“To było fantastyczne DWANAŚCIE sezonów programu. Dziękujemy Wam za te sportowe emocje. Wspólnie udało Nam się wprowadzić niesamowitą modę na przeszkody w Polsce” – dodał.
Nie zabrakło również podziękowań skierowanych do całej ekipy realizacyjnej oraz Telewizji Polsat. Juras podkreślił, że był to wyjątkowy etap jego zawodowego życia, który zapamięta na długo.
“Dziękuje całej ekipie produkcyjnej za świetny czas na planie i zajebistą robotę. Polsatowi za zaufanie i tyle lat Ninja przygody” – czytamy.
Jednocześnie prowadzący nie zamknął całkowicie drzwi przed ewentualnym powrotem programu. Jak zaznaczył, telewizja potrafi zaskakiwać, dlatego w przyszłości wszystko jest jeszcze możliwe.
“Pewno kiedyś “Ninja Warrior Polska” wróci na ekrany Waszych telewizorów. Dajmy sobie trochę czasu” – wtrącił Juras.
POLECAMY: Nowa czołówka „Na Wspólnej” wywołała burzę. Podoba się Wam?
To jeszcze nie koniec? Edward Miszczak zdradził, co dalej z “Ninja Warrior Polska”
I właśnie teraz pojawiła się informacja, która może zainteresować wszystkich fanów programu. O przyszłość „Ninja Warrior Polska” został zapytany Edward Miszczak. Dyrektor programowy Polsatu na łamach serwisu Wirtualne Media przyznał, że dotychczasowa formuła show rzeczywiście mogła się wyczerpać. Jednocześnie jego wypowiedź jasno pokazuje, że stacja nie zamierza jeszcze definitywnie zamykać drzwi przed tym formatem.
“Dotychczasowa formuła “Ninja Warrior” faktycznie nieco się wyczerpała, ale nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Wokół programu wyrosło całe środowisko, a sama dyscyplina za chwilę ma stać się dyscypliną olimpijska” – wyjaśnił Miszczak.
Po czym zasiał ziarno nadziei na powrót programu w nieco innym wydaniu:
„Pracujemy koncepcyjnie nad zmianą producenta zagranicznego. To są wyspecjalizowane firmy, które dostarczają tory do rywalizacji. Zatem być może do tego formatu jeszcze wrócimy” – dodaje.
To bardzo ważna deklaracja dla widzów. Z jednej strony „Ninja Warrior Polska” rzeczywiście zniknęło z obecnej ramówki, a dotychczasowa formuła nie będzie kontynuowana w najbliższym czasie. Z drugiej – słowa Edwarda Miszczaka pokazują, że problemem nie musi być sam program, lecz jego dotychczasowa formuła i sposób realizacji. Stacja ma już pracować nad rozwiązaniem, które mogłoby pozwolić na powrót widowiska w odświeżonej wersji.
Na razie jednak fani muszą uzbroić się w cierpliwość. Jesienią we wtorki o godz. 20.30, zamiast kolejnej edycji „Ninja vs. Ninja”, Polsat emituje filmy fabularne. Widzowie mogli już zobaczyć między innymi „Kevina samego w domu”, a w tym tygodniu stacja zaplanowała emisję „Kevina samego w Nowym Jorku”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Piotr Mróz o Nawrockim: „To dobry prezydent”. Podzielacie jego zdanie?
Brakuje Wam tego programu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!








Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Maciej Musiał został tatą?! Koleżanka z planu zdradziła, co się wydarzyło
Maciej Musiał od dawna wzbudza zainteresowanie swoim życiem prywatnym. Aktor jest łączony z influencerką Zosią Gajewską, jednak para wciąż nie potwierdziła oficjalnie, czy rzeczywiście jest razem. Tymczasem niespodziewanie pojawiła się informacja, że został tatą.
Maciej Musiał znów znalazł się w centrum zainteresowania. Aktor od dawna wzbudza ciekawość nie tylko swoimi rolami, lecz także życiem prywatnym. Choć od pewnego czasu jest łączony z influencerką Zosią Gajewską, para konsekwentnie nie komentuje plotek na temat swojej relacji.
Tym razem media obiegła jednak wiadomość, która mogła wywołać niemałe zaskoczenie. Pojawiły się bowiem informacje, że Maciej Musiał został tatą. Wszystko wyjaśniła jego koleżanka z planu, Olga Kalicka.
Maciej Musiał i Zosia Gajewska nadal milczą w sprawie związku
Maciej Musiał od wielu lat jest obecny w polskim show-biznesie. Widzowie poznali go jeszcze wtedy, gdy był nastolatkiem występującym w popularnych serialach. Z czasem aktor zaczął pojawiać się także w zagranicznych produkcjach, a następnie spróbował swoich sił jako producent.
Jego życie uczuciowe od dawna interesuje media. W przeszłości przypisywano mu romanse z kilkoma znanymi kobietami. Od blisko dwóch lat aktor jest natomiast łączony z influencerką Zosią Gajewską. Para była kilkukrotnie widywana razem na ulicach Warszawy, ale do tej pory żadne z nich nie zdecydowało się oficjalnie potwierdzić relacji.
W ostatnim czasie uwagę przyciągnęły jednak doniesienia, jakoby Maciej Musiał miał zostać ojcem. Informacja brzmiała zaskakująco, zwłaszcza że aktor nigdy nie informował publicznie o narodzinach dziecka. Szybko wyszło na jaw, że chodzi o jego zawodowe życie.
POLECAMY: Maciej Musiał przyłapany w samej bieliźnie. Fala komentarzy nie ustaje
Wszystko wyjaśniła Olga Kalicka
Maciej Musiał powrócił do roli Tomka w nowych odcinkach serialu „rodzinka.pl”. To właśnie jego bohater doczekał się kolejnego dziecka i drugiej córki. Radosną wiadomością podzieliła się Olga Kalicka, która w produkcji wciela się w Magdę, serialową partnerkę aktora. Aktorka opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformowała o rozpoczęciu prac nad nowym sezonem i zmianach w obsadzie.
Zaczynamy!!! Startujemy z nowymi sezonami »rodzinki.pl« w powiększonym składzie! Aniela została aktorką i od dziś wciela się w rolę Nikoli. Maciej Musiał już jest oficjalnie tatą!!! Emma Pokromska starszą siostrą na medal! – napisała na Instagramie.
W nowej odsłonie serialu w rolę Nikoli wciela się córka Olgi Kalickiej, Aniela. W poprzednim sezonie jej bohaterka spodziewała się drugiego dziecka, a wydarzenia te zostały włączone do fabuły. Tym razem widzowie zobaczą więc rodzinę Boskich w powiększonym składzie.
Sam Maciej Musiał w rzeczywistości nie ma jeszcze dzieci. Aktor w jednym z wcześniejszych wywiadów przyznawał jednak, że chciałby w przyszłości założyć rodzinę. Podkreślał również, że zagranie ojca w „rodzince.pl” było dla niego ciekawym i emocjonalnym doświadczeniem.
Ktoś do mnie mówił „tato”. To było bardzo urocze. Moim marzeniem gdzieś w przyszłości jest być tatą i mieć rodzinę. To jeszcze jest przede mną – mówił aktor.
Na razie Maciej Musiał może więc cieszyć się ojcostwem wyłącznie na ekranie. Nie wiadomo jednak, czy w przyszłości jego serialowa rola nie stanie się rzeczywistością.
POLECAMY: Maciej Musiał ponownie zaskakuje. Jego aukcja WOŚP rozgrzała fanki do czerwoności
Kim jest Maciej Musiał?
Maciej Musiał to polski aktor, producent i osobowość telewizyjna, który zdobył popularność jeszcze jako dziecko. Urodził się 11 lutego 1993 roku w Warszawie. Dorastał w artystycznym środowisku m.in jego ojcem jest aktor Andrzej Musiał, dlatego z planem filmowym i telewizją miał kontakt od najmłodszych lat. Widzowie poznali go przede wszystkim dzięki roli Tomka Boskiego w serialu „rodzinka.pl”. Produkcja przyniosła mu dużą rozpoznawalność i sprawiła, że przez wiele lat był kojarzony z ekranowym synem granym przez Macieja Musiała. Później rozwijał karierę również w innych projektach, między innymi w serialu „1983”, który był jedną z pierwszych polskich produkcji Netfliksa.
Maciej Musiał występował także w filmach i programach rozrywkowych. W 2024 roku pojawił się w polskiej edycji programu „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami”, gdzie jego występy przyciągały uwagę publiczności. Aktor angażuje się również w produkcję filmową i telewizyjną, stopniowo wychodząc poza wizerunek dziecięcej gwiazdy.
Prywatnie Maciej Musiał bardzo chroni swoje życie uczuciowe. Media od pewnego czasu łączą go z influencerką Zosią Gajewską, jednak żadna ze stron oficjalnie nie potwierdziła związku. Sam aktor w wywiadach przyznawał, że w przyszłości chciałby założyć rodzinę i zostać ojcem. Na razie wciela się jednak w tę rolę przede wszystkim na ekranie, jako Tomek Boski w „rodzince.pl”.





-
news4 dni temuBudka Suflera ma nowego wokalistę. To on zastąpi Jacka Kawalca
-
news4 dni temuEdyta Bartosiewicz zachwycona uczestnikiem „The Voice of Poland” [WIDEO]
-
news3 dni temu„M jak miłość” żegna kolejne gwiazdy. Znane nazwiska odchodzą z serialu
-
showbiz3 dni temuFilip Gurłacz PSIOCZY na „Taniec z Gwiazdami”. W tle Kaczorowska
-
showbiz2 dni temuZrezygnował z „Tańca z Gwiazdami”. Teraz przerwał milczenie
-
showbiz4 dni temuWielkie zmiany tuż przed 2. odcinkiem „Tańca z Gwiazdami”. Tego jeszcze nie było
-
news4 dni temuMarta Nawrocka komentuje aferę ze Skolimem. Jej słowa mogą zaskoczyć
-
news4 dni temuCzerwony dywan, multum gwiazd i wielkie emocje. Tak premierę „100 dni: Misja Zeus” świętowali w Energylandii

Dodaj komentarz