news
Krystyna Janda: “Ubieram codziennie czystą bieliznę na wypadek, gdybym…”
Słynna aktorka nie ma problemu z podejmowaniem żadnych tematów rozmów. Pani Krystyna uchodzi za jedną z bardziej szczerych osób w środowisku artystycznym.
Mimo że włascicielka Teatru Polonia jest poważną i stateczną kobietą, nie przeszkadza nie ma oporów w zdradzaniu dość intymnych szczegółów ze swojego życia. Ostatnio zdradziła swoim fanom, co nosi pod ubraniem!
Krystyna Janda na facebookowym fanpage’u zamieściła wpis, w którym rozprawia na temat pokazów mody i jej podejścia do ubioru. Najwięcej emocji wzbudził jednak fragment, w którym zaczęła rozprawiać o noszonych przez nią majtkach! – Wszyscy zawsze mieliśmy czyściutką świeżą bieliznę, na wypadek gdybyśmy zemdleli na ulicy i zabrano by nas do szpitala. (To zostało mi do dzisiaj). Ubieram się każdego dnia w naprawdę dobrą bieliznę, nie dlatego, że codziennie przebieram się w kostium przy koleżankach i garderobianych, ale z powodu ewentualnego zemdlenia – napisała artystka.
Jesteśmy pod wrażeniem długości facebookowych wpisów pani Krystyny. Poniżej cały wywód artystki na temat mody i nie tylko:
Dostaję często zaproszenia na pokazy mody. Nie korzystam z nich bo nie mam czasu, ale kiedy je dostaję przypominają mi się rzeczy – o ubieraniu. A przede wszystkim o ubieraniu się na ważne okazje.
Moi dziadkowie ubierali się zawsze specjalnie na niedzielę. Mieli stroje na niedzielę. Zawsze te same. Letnie i zimowe.
Dziadek ubierał się do kościoła w pelisę z bobrowym kołnierzem „znaftalinowaną” tak i perfumował się radzieckimi perfumami Carmen tak, że koło nas ludzie rozsuwali się i mieliśmy zawsze dookoła siebie dużo miejsca.
Babcia miała dwie sukienki letnie w kwiaty i zimowe wełniane gładkie. Uważała że kolorowe buty noszą tylko kobiety lekkich obyczajów, ona nosiła brązowe, czarne i białe. Już beżowe były podejrzane. Zbyt wysokie obcasy też. Lubiła broszki i żabociki. Kostiumy i małe kapelusze. Kobieta bez pończoch, nawet latem była nieelegancka, tak jak i kobieta bez rękawów. A rękawy były 7/8, 3/4, 5/6, do łokcia i tzw. krótkie, te niechętnie. Lubiła kontrafałdy, plisowania, godety, dekolty w karo i patki. Malowały się według niej, tylko tzw. kokoty. Spodnie sa tylko dla mężczyzn, mówiła. Kobieta w spodniach wygląda jak mężczyzna, żeby nie wiadomo co… A Marlena Dietrich ? – pytałam. – Ona się nie liczy – odpowiadała.
Kiedy dorosłam i zostałam aktorką, kupiłam babci i dziadkowi telewizor i na premiery moich spektakli w Teatrze TV, ubierali się oboje bardzo odświętnie, dziadek się golił, perfumował, zakładał garnitur, krawat i białą koszulę. Babcia wkładała, pończochy gazowe, suknię i perełki. Oboje do oglądania moich wystąpień w telewizji wkładali wieczorowe odświętne buty a dom był zawsze sprzątany na te okazje. Babcia piekła ciasto i oglądając pili kawę.
Do oglądania transmisji z wizyt papieża, też wszyscy ubierali się odświętnie. Kiedyś jeden z kuzynów, podczas takiej transmisji, ośmielił się przejść przez pokój w krótkich spodniach, awantura była jak malowanie.
Moja ukochana gosposia, miała zawsze w walizeczce przygotowany strój i buty do trumny, żeby w razie czego, nie robić kłopotu. Wymieniała ten strój co roku na nowy, jeździłyśmy po te nowe trumienne ubrania i buty na bazar Różyckiego.
Wszyscy zawsze mieliśmy czyściutką świeżą bieliznę, na wypadek gdybyśmy zemdleli na ulicy i zabrano by nas do szpitala. (To zostało mi do dzisiaj). Ubieram się każdego dnia w naprawdę dobrą bieliznę , nie dlatego, że codziennie przebieram się w kostium przy koleżankach i garderobianych, ale z powodu ewentualnego zemdlenia.
Sposób ubierania się, w domu mojego dzieciństwa, oznaczał szacunek lub brak szacunku do osób i zdarzeń, nie wypadało ubrać się zbyt bogato kiedy spotykało się z ludźmi uboższymi a z bogatymi- ubranie mogło być pocerowane byle było czyste i uprasowane.
Itd. itd….
Dziś przymiarki przed premierami teatralnymi i filmami są dla mnie największą torturą , mimo że kostium jest dla mnie jednym z ważniejszych elementów przy budowaniu ról. To prawda, jesteś tym na kogo wyglądasz , w co jesteś ubrany i nie chodzi tu o koszt tego ubrania. Zresztą teraz stroje i drogie i tanie są podobne. Różnią się tylko jakością. A jak powtarzał studentom wydziału aktorskiego prof. Bardini, przyjrzyj się sobie w lustrze, zrozum jak wyglądasz i nie przeciwstawiaj się temu, chyba ze celowo, na użytek roli.
I to tyle jeśli chodzi o pokazy mody.
Ale moda jest fascynującym tematem, byle nie brać go sobie zbytnio do serca. Ja lubię stroje o których mówi się „ponadczasowe” i te w których dobrze się czuję i wyglądam. (pisownia oryginalna)
fot. screeny z facebooka
news
Rafał Maserak POUCZA Julię WIENIAWĘ: Nie powinna przepraszać?
Rafał Maserak POUCZA Julię WIENIAWĘ: Nie powinna przepraszać?
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Joanna Szczepkowska grzmi po aferze w TK. Czy Nawrocki powinien ustąpić?
news
Tomasz Wygoda OSTRO podsumował Edytę GÓRNIAK – poszło o Karola NAWROCKIEGO w Trybunale Konstytucyjnym!
Tomasz Wygoda OSTRO podsumował Edytę GÓRNIAK – poszło o Karola NAWROCKIEGO w Trybunale Konstytucyjnym!
POLECAMY: Wpadka w „Tańcu z Gwiazdami”. Wszystko działo się na oczach widzów
news
Joanna Szczepkowska grzmi po aferze w TK. Czy Nawrocki powinien ustąpić?
Afera wokół Trybunału Konstytucyjnego wywołała ogromne emocje i kolejną falę politycznych komentarzy. Tym razem głos zabrała Joanna Szczepkowska, która zdecydowała się przedstawić własną relację z nocnych wydarzeń i odpowiedzieć na słowa prezydenta. Aktorka nie zamierzała łagodzić swojego stanowiska. Dowiedz się więcej!
Piątkowy wieczór przyniósł gwałtowne zaostrzenie trwającego od miesięcy sporu o Trybunał Konstytucyjny. Informacje o odsunięciu dotychczasowego kierownictwa instytucji, wnioskach o uchylenie immunitetów oraz obecności policji przed gmachem przy alei Szucha zdominowały przekazy medialne. Wydarzenia wywołały liczne komentarze i ponownie rozpaliły dyskusję na temat sytuacji politycznej w Polsce.
Szczególne zainteresowanie wzbudziły nagrania, które w nocy z piątku na sobotę, 30 i 31 października, obiegły media społecznościowe. Widać na nich Karola Nawrockiego przed wejściem do siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Prezydent próbuje przedostać się przez grupę osób stojących w drzwiach budynku. W pewnym momencie zwraca się do jednej z kobiet słowami: „Proszę odejść, przepraszam panią”.
W piątek wieczorem w Trybunale Konstytucyjnym doszło do kolejnego zwrotu w trwającym konflikcie. W opublikowanym komunikacie poinformowano o odsunięciu od wykonywania obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego. Tymczasowe kierowanie pracami instytucji powierzono sędzi Annie Korwin-Piotrowskiej, co spotkało się z natychmiastową reakcją i jeszcze bardziej zaostrzyło spór.
Następnie później siedmioro sędziów wybranych przez Sejm weszło na teren Trybunału w towarzystwie funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa. Jak relacjonowała rzeczniczka TK Weronika Ścibor, pracujący na miejscu strażnicy mieli otrzymać polecenie spakowania swoich rzeczy i opuszczenia budynku. Sytuacja szybko stała się przedmiotem politycznych komentarzy, a przed gmachem zaczęli gromadzić się kolejni ludzie.
Na miejscu pojawili się między innymi politycy prawicy, przedstawiciele Konfederacji oraz Grzegorz Braun wraz z sympatykami. Obecna była również policja. Na oficjalnym profilu Trybunału opublikowano komunikat, w którym zakwestionowano legalność podjętych działań i napisano o „bezprawnym przejęciu strony internetowej”. Wydarzenia z piątkowego wieczoru jeszcze bardziej zaostrzyły spór, który od miesięcy dzieli polską scenę polityczną.
Na oficjalnym profilu Trybunału opublikowano komunikat, w którym zakwestionowano legalność podjętych działań i napisano o „bezprawnym przejęciu strony internetowej”. Do sprawy odniósł się również Karol Nawrocki, który opisał zajście jako próbę siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa. W swoim oświadczeniu napisał: „Tej nocy doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”. Słowa prezydenta nie pozostały bez odpowiedzi. Wśród osób, które zdecydowały się publicznie zabrać głos, znalazła się Joanna Szczepkowska.
POLECAMY: Daniel Martyniuk urządził AWANTURĘ pod sklepem: „Otwórz to, ku*wa” [WIDEO]
Joanna Szczepkowska uderza w Nawrockiego. Słusznie?
Aktorka opublikowała na Facebooku wpis, w którym przedstawiła własną wersję nocnych wydarzeń. Wymieniła Zbigniewa Kapińskiego, Stefana Boguckiego, Karola Nawrockiego i Bartłomieja Sochańskiego jako osoby, które miały wejść do budynku. Według jej relacji podczas wejścia doszło do użycia siły, a potrącona miała zostać sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Joanna Szczepkowska opisała również, co miało wydarzyć się już po przekroczeniu progu Trybunału. Jej słowa były wyjątkowo stanowcze i z pewnością zwróciły uwagę osób śledzących polityczny konflikt.
“Wczoraj w nocy kilku mężczyzn wdarło się do Trybunału Konstytucyjnego. Ich nazwiska są znane: Zbigniew Kapiński, Stefan Bogucki, Karol Nawrocki, Bartłomiej Sochański. Napastnicy użyli siły, potrącając przy tym kobietę, sędzię Korwin Piotrowską. Po wejściu do budynku stwierdzili, że sędziowie nie są sędziami, potem udali się na piętro do jednego z reprezentacyjnych pomieszczeń. Następnie napastnicy usiedli na kanapie i w fotelach, zrobili sobie zdjęcie i wyszli” – napisała.
Aktorka zakwestionowała również określenie nocnego zajścia mianem siłowego przejęcia. Jej zdaniem do naruszenia porządku konstytucyjnego doszło znacznie wcześniej, kiedy Andrzej Duda powierzył kierowanie Trybunałem Julii Przyłębskiej.
“Do naruszenia porządku konstytucyjnego RP doszło nocą z 19 na 20 grudnia, kiedy Andrzej Duda powierzył kierowanie TK Julii Przyłębskiej i w ten sposób PiS zagarnął politycznie Trybunał. Musiał to zrobić, bo wiedział, że jego władza działa wbrew konstytucji. Nawrocki broni Trybunału z tego samego powodu” – czytamy.
Joanna Szczepkowska nie zgodziła się również z twierdzeniem prezydenta, że za obecność policji przed gmachem odpowiada rząd. Karol Nawrocki wezwał do opuszczenia terenu Trybunału przez funkcjonariuszy skierowanych tam przez władze. W swoim oświadczeniu napisał: „Wzywam do przywrócenia porządku prawnego i opuszczenia terenu trybunału przez siły przymusu skierowane na miejsce przez rząd”. Aktorka odpowiedziała na te słowa wyjątkowo krótko i dosadnie: „Policję wezwali sędziowie. Sędziowie, nie rząd”.
Na tym jednak Joanna Szczepkowska nie zakończyła swojego wpisu. Na koniec zaapelowała o przywrócenie porządku prawnego i wskazała, czego jej zdaniem powinien dokonać prezydent. Aktorka uważa, że Karol Nawrocki powinien wypełnić konstytucyjne obowiązki i zorganizować uroczystość ślubowania legalnie wybranych sędziów. Nie zabrakło również kolejnych mocnych słów pod adresem głowy państwa.
“Trzeba przywrócić. Porządek, a raczej spokój prawny będzie przywrócony przez takiego prezydenta, który spełni konstytucyjne obowiązki. Zorganizuje uroczystość ślubowania legalnie wybranych sędziów i nie będzie używał siły w stosunku do kobiet na oczach całego świata. Batyr najwyraźniej w swoim oświadczeniu wzywa Karola N. do ustąpienia ze stanowiska. Najwyższy czas” – stwierdziła.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: 2026 rok przyniósł bolesne pożegnania. Tych znanych osób nie ma już z nami
Co uważacie o słowach Joanny Szczepkowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



news
Daniel Martyniuk urządził AWANTURĘ pod sklepem: „Otwórz to, ku*wa” [WIDEO]
Daniel Martyniuk ponownie znalazł się w centrum internetowej burzy. Tym razem uwagę zwróciło nagranie opublikowane w mediach społecznościowych, na którym syn Zenka Martyniuka nie kryje emocji i kieruje pretensje pod adresem pracowników popularnej sieci sklepów. Okoliczności całego zajścia mogą zaskakiwać. Dowiedz się więcej!
Daniel Martyniuk od dawna wzbudza zainteresowanie mediów, a jego nazwisko regularnie powraca w kontekście kolejnych kontrowersji. Syn gwiazdora disco polo Zenona Martyniuka wielokrotnie trafiał na nagłówki za sprawą burzliwego życia prywatnego, rodzinnych napięć i problemów z prawem. Ostatnio ponownie zrobiło się o nim głośno również z powodu udziału w programie „Nasi w mundurach”, w którym uczestnicy muszą zmierzyć się z wymagającymi zadaniami i sprawdzić swoje możliwości w nietypowych warunkach. Wydawało się, że ostatnie miesiące przyniosły w jego życiu nieco więcej spokoju, ale najnowsza publikacja w mediach społecznościowych znów skierowała na niego uwagę internautów.
Tym razem do zdarzenia doszło 1 listopada, czyli w dzień Wszystkich Świętych. Podczas gdy wiele osób odwiedzało groby bliskich i spędzało czas na wspominaniu zmarłych, Daniel Martyniuk postanowił wybrać się na spacer do sklepu. Wyprawa zakończyła się jednak nieoczekiwaną sytuacją, którą sam uwiecznił telefonem. Nagranie szybko stało się przedmiotem zainteresowania użytkowników sieci, a zachowanie celebryty wywołało kolejną falę komentarzy.
Syn Zenona i Danuty Martyniuków pojawił się przed jedną z placówek popularnej sieci Żabka w podlaskim Wasilkowie. Na miejscu zastał jednak zamknięte drzwi i wygaszone światła. Dla wielu osób nie byłoby to niczym niezwykłym, biorąc pod uwagę, że 1 listopada jest dniem ustawowo wolnym od pracy i wiele sklepów pozostaje wówczas nieczynnych. Daniel najwyraźniej nie zamierzał jednak zaakceptować takiego obrotu spraw. Zamiast poszukać innego rozwiązania, sięgnął po telefon i zaczął nagrywać swoją reakcję.
POLECAMY: 2026 rok przyniósł bolesne pożegnania. Tych znanych osób nie ma już z nami
Daniel Martyniuk MAMROCZE przed zamkniętym sklepem. Tak zachował się 1 listopada [WIDEO]
Na opublikowanym materiale widać, że mężczyzna jest wyraźnie wzburzony. Jego wypowiedź jest chaotyczna, pojawiają się w niej wulgaryzmy, a kolejne zdania trudno ze sobą połączyć. Sposób mówienia Daniela Martyniuka może zwrócić uwagę odbiorców, jednak na podstawie samego nagrania nie da się jednoznacznie stwierdzić, co było przyczyną jego zachowania ani czy znajdował się pod wpływem jakichkolwiek substancji. Nie zmienia to faktu, że opublikowany film ponownie dostarczył internautom tematu do dyskusji.
Największe emocje wywołała jednak sama treść monologu. Daniel nie krył zdziwienia, że sklep, który kojarzy mu się z placówkami otwartymi przez większą część tygodnia, tym razem nie prowadził sprzedaży. Zaczął zastanawiać się na głos, dlaczego akurat w Wasilkowie nie może zrobić zakupów. Jego wypowiedź szybko przerodziła się w serię pretensji, a frustracja związana z zamkniętymi drzwiami stała się głównym tematem nagrania.
„Wszystkie ku*wa, Żabki w Polsce są otwarte zawsze od 8 czy od 9? Jedyna Żabka w Polsce, gdzie jesteśmy – w Wasilkowie – jest zamknięta. Jakim cudem może być Żabka zamknięta? Co? Szukają pracownika. Ja ci, k*wa, znajdę, ku*wa. Otwórz to, ku*wa” – mówił Daniel na InstaStories.
Nagranie szybko zaczęło krążyć w internecie, a internauci ponownie zwrócili uwagę na zachowanie syna gwiazdora disco polo. Nie jest to zresztą pierwszy raz, kiedy aktywność Daniela Martyniuka w mediach społecznościowych wywołuje duże poruszenie. Jego publikacje regularnie stają się przedmiotem komentarzy, a każda kolejna kontrowersyjna sytuacja sprawia, że zainteresowanie jego osobą nie słabnie. Tym razem powodem zamieszania okazała się pozornie błaha sprawa – zamknięty sklep w dzień świąteczny.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Dymna wspomina zmarłego Jana Frycza. Jej słowa chwytają za serce
Co uważacie o zachowaniu Daniela? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Dodaj komentarz
-
showbiz5 dni temuPiotr Mróz OCENIŁ Julię Wieniawę w „TzG”. Na to zwrócił szczególną uwagę
-
showbiz5 dni temuTo będzie HIT nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Zgodzi się na udział?
-
news3 dni temuAnna Mucha ZNIKNIE z „M jak miłość”? Jest oficjalny komentarz
-
news4 dni temuTarnowska i Bagi wygrali milion w „Milionerach”? Zobacz, kiedy oglądać [WIDEO]
-
showbiz5 dni temuKamil Kuroczko zdradził prawdę o Ewie Kasprzyk za kulisami „TzG”. Zaskoczeni?
-
news5 dni temuMargareta i Mohamed robią furorę w TTV? Wyniki programu dają do myślenia
-
news3 dni temuTak Polsat uczci pamięć Joanny Kołaczkowskiej. Warto przygotować chusteczki
-
news4 dni temuEstelle François zdradziła prawdę o „Tańcu z Gwiazdami”. Nie każdy dałby sobie radę?




Dodaj komentarz