Śledź nas

news

Marcin Hakiel otwarcie o walce z alkoholem. Jak zmieniło się jego życie po zerwaniu z nałogiem?

Opublikowano

w dniu

Był ikoną „Tańca z gwiazdami”, ulubieńcem widzów i symbolem perfekcyjnego partnera tanecznego. Teraz Marcin Hakiel odsłania mroczną stronę swojego życia, której nie było widać za kulisami medialnego sukcesu. Dowiedz się więcej o jego prywatnych problemach!

Marcin Hakiel przez lata był jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu, a jego kariera zawdzięczała ogromną popularność udziałowi w programie „Taniec z gwiazdami”. Już w 2005 roku pojawił się w dwóch odsłonach show, najpierw partnerując Katarzynie Skrzyneckiej, a następnie Katarzynie Cichopek, z którą wygrał drugą edycję. To właśnie w trakcie przygotowań do programu narodziło się między nimi uczucie, które szybko przerodziło się w małżeństwo. Para przez lata uchodziła za jeden z najbardziej medialnych związków w Polsce, a ich wspólne życie prywatne i zawodowe było tematem licznych artykułów i plotek.

W 2008 roku Marcin Hakiel i Katarzyna Cichopek wzięli ślub, a owocem ich związku są dwójka dzieci: syn Adam oraz córka Helena. Ich małżeństwo, mimo medialnego zainteresowania, przez wiele lat uchodziło za stabilne i pełne wsparcia. Jednak w 2022 roku ogłosili decyzję o rozstaniu, a rozwód został sfinalizowany 25 sierpnia tego samego roku. Decyzja o zakończeniu wspólnej drogi była szeroko komentowana w mediach, jednak tancerz starał się zachować prywatność rodziny i chronić dzieci przed nadmiernym zainteresowaniem opinii publicznej.

Nowy rozdział w życiu Marcin Hakiel otworzył się w lutym 2024 roku, kiedy ogłosił zaręczyny z Dominiką Serowską. Z nową partnerką ma syna Romeo , a tancerz podkreśla, że choć życie w centrum uwagi nie jest łatwe, stara się łączyć obowiązki rodzinne z pracą i projektami artystycznymi. To właśnie w tym okresie zaczął otwarcie mówić o problemach, z którymi zmagał się przez lata, w tym o walce z alkoholizmem, który przez długi czas był ukrywany przed opinią publiczną.

W wywiadzie dla Kozaczka.pl Hakiel przyznał, że alkohol od dawna był obecny w jego życiu, jednak jego uzależnienie nie było widoczne dla otoczenia ani fanów.

Ja do tego tak podchodzę, że generalnie na pewno mam tendencję do uzależnienia. I na pewno nadużywałem alkoholu, bo alkoholik to się tak bardzo pejorytatywnie kojarzy, z kimś, kto po prostu, nie wiem codziennie tam sobie wali. Ja na pewno lubiłem za dużo wypić na imprezach – wyznał.

POLECAMY: Dominik Dudek trafił do szpitala. Fani po tych słowach wstrzymali oddech

Marcin Hakiel wprost o problemach z alkoholem

Podkreślił, że kluczowym momentem było uświadomienie sobie skali problemu:

To jest tylko środek psychoaktywny, który wprowadzasz i tak naprawdę w tym wszystkim najistotniejsze jest to, żeby zdać sobie sprawę, że ma się problem, co ja sobie zdałem – stwierdził.

Decyzja o podjęciu terapii była jednym z najważniejszych momentów w jego życiu. W 2012 roku Hakiel rozpoczął formalną terapię alkoholową, a od stycznia 2026 roku świętuje już 14 lat całkowitej abstynencji.

Ja z ze swoim głównym terapeutą z tej pierwszej terapii mam do dzisiaj kontakt. No bo to jest tak, że po prostu ktoś cię pozna i pomimo tego, że już w pewnym momencie załóżmy przestajesz być jego klientem, dalej masz jakąś relację – wyznał.

Marcin Hakiel zaznacza, że od momentu zakończenia terapii całkowicie zrezygnował z alkoholu i nie zgadza się z przekonaniem, że „odrobina” nie szkodzi:

Dziwię się osobom, które twierdzą, że poradziły sobie z problemem, ale czasem coś sobie wypijają, no bo z tego, na ile ja się zagłębiłem w ten temat, to tak nie działa po prostu. Albo chcesz być już abstynentem i układasz swoje życie tak, żeby to miało ręce i nogi, albo nie jesteś abstynentem – tłumaczył w rozmowie z Kozaczkiem.

Niełatwe były również relacje towarzyskie tancerza po zerwaniu z alkoholem.

Trochę tak jest, że się przerzedziło to grono znajomych, no bo się okazało, że pewnie część tych relacji była głównie imprezowa.  Czyli po prostu gdzieś tam się spotykaliśmy po to, żeby właśnie wypić większą ilość i gdzieś tam według nas dobrze się pobawić. Myślę, że to jest taka po prostu kolej życia, że pewne rzeczy tak się dzieją i z drugiej strony ja nie mam takiego poczucia, żebym przez to, że nie piję, był mniej atrakcyjny. Ale z drugiej strony też nauczyłem się tego, że już tak się nie pcham. Po prostu jak ktoś mnie nie chce, to mnie nie chce. Nie ma w tym nic złego dodał.

Samoakceptacja stała się dla niego fundamentem codzienności. Przyznał, że nie czuje potrzeby, by nawracać innych i że akceptuje, jeśli znajomi nadal piją alkohol, jednak sam świadomie ustala granice.

W życiu chyba najważniejsze jest to, żeby czuć się dobrze samemu we własnej skórze. Ja na przykład wiem, że nie jestem ideałem, nie jestem krystalicznie czysty, czasem coś mi nie wyjdzie dokładnie, ale ważne jest to, żeby to zaakceptować i dobrze czuć się sam ze sobą i ja na przykład też dobrze się czuję – po prostu będąc trzeźwym człowiekiem. Z drugiej strony nie mam jakiejś takiej przesadnej misji, żeby każdego nawracać. Na przykład jak gdzieś tam idziemy ze znajomymi, to nie jest dla mnie problem, że ktoś tam przy stole też się napije – wyjaśnił.

Mimo abstynencji Hakiel wciąż uczestniczy w spotkaniach towarzyskich, choć z pełną świadomością własnych ograniczeń:

Wiadomo, znam swoje granice i na przykład wiem, że przebywanie, do 5:00 nad ranem, jak tam wszyscy już są złożeni i na stole, no to nie jest wskazane, tak? Na tyle to przepracowałem, że wiem, więc załóżmy, jak mamy gdzieś tam męskie wyjścia i tam o 23:00, 24:00 godzinie już jest grubo, to ja po prostu się żegnam, „trzymajcie się”. Jak będzie trzeba kogoś odebrać gdzieś tam z wytrzeźwiałki rano, to dzwońcie, ja będę na chodzie – wyjaśnił w rozmowie z serwisem Kozaczek.pl

Historia Marcina Hakiela jest dowodem na to, że życie za kulisami sukcesu medialnego nie zawsze wygląda tak, jak widzą je fani. Jego doświadczenia pokazują, że uzależnienie może dotknąć każdego, niezależnie od popularności czy kariery, a konsekwentna praca nad sobą i wsparcie najbliższych są kluczowe w wychodzeniu z nałogu. Dziś tancerz łączy życie rodzinne z karierą, czerpie radość z bycia trzeźwym i daje przykład innym, że czasami najważniejsze jest po prostu zwolnić tempo i zadbać o siebie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mateusz Hładki ujawnił kulisy kariery Małgorzaty Rozenek w „Dzień dobry TVN”. Zaskoczeni?

Śledzicie karierę Marcina Hakiela i Dominiki Serowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Marcin Hakiel (fot. screen Instagram Marcin Hakiel)
Marcin Hakiel (fot. screen YouTube TVN.pl) – wywiad u Kuby Wojewódzkiego

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Internet znów oszaleje? Łatwogang rusza z nową zbiórką [SZCZEGÓŁY]

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze niedawno zapowiadał zniknięcie z internetu i odpoczynek po rekordowym streamie, który śledziła cała Polska. Teraz Łatwogang znów zaskoczył fanów i ogłosił kolejną gigantyczną akcję charytatywną. Tym razem influencer chce zrobić coś, czego w polskim internecie jeszcze nie było. Dowiedz się więcej!

Dziewięciodniowy stream Łatwoganga już teraz określany jest jednym z największych wydarzeń w historii polskiego internetu. Początkowo cała akcja wydawała się dość niepozorna — influencer zapowiedział jedynie, że przez wiele dni będzie słuchał utworu Bedoesa „Diss na raka”, jednocześnie zbierając pieniądze dla dzieci walczących z nowotworami. Nikt jednak nie spodziewał się, że internet dosłownie eksploduje zainteresowaniem.

Na początku cel zbiórki wynosił 500 tysięcy złotych. Kwota wydawała się ogromna, ale z każdą godziną transmisji wszystko zaczęło nabierać niewiarygodnego tempa. Do akcji dołączali kolejni widzowie, streamerzy, influencerzy i celebryci, a licznik wpłat praktycznie nie zatrzymywał się nawet na moment. Z dnia na dzień projekt urósł do rozmiarów, których nikt wcześniej nie przewidział.

W kulminacyjnym momencie transmisję oglądało jednocześnie ponad milion osób. W sieci zaczęły pojawiać się komentarze, że cała akcja przypomina „najlepszy serial na żywo”, którego scenariusza nie da się przewidzieć. Internauci godzinami śledzili to, co dzieje się w mieszkaniu influencera, a każde nowe wydarzenie błyskawicznie stawało się viralem.

Ogromny wpływ na sukces akcji miały znane nazwiska, które pojawiały się na streamie. W mieszkaniu Łatwoganga przewinęły się największe gwiazdy internetu, muzyki i telewizji. Wśród nich znaleźli się między innymi Friz, Wersow, Agata Kulesza, Kasia Nosowska, Maciej Musiał, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Grzegorz Hyży, Oskar Cyms, Dawid Kwiatkowski, Sanah, Natalia Szroeder czy Krzysztof Stanowski.

To właśnie obecność gwiazd dodatkowo napędzała zainteresowanie akcją. Celebryci publikowali relacje w swoich mediach społecznościowych, zachęcali fanów do wpłat i udostępniali link do zbiórki. Dzięki temu wydarzenie bardzo szybko wyszło poza środowisko internetowe i stało się ogólnopolskim fenomenem, o którym mówiły nawet tradycyjne media.

Ostateczny wynik zbiórki przeszedł do historii. Podczas transmisji udało się zebrać imponujące 282 741 778 złotych i 76 groszy dla fundacji Cancer Fighters. Dla wielu osób był to moment przełomowy, pokazujący, jak ogromną siłę mają dziś internetowe społeczności. Sam Łatwogang praktycznie z dnia na dzień stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych twórców w Polsce.

POLECAMY: Magda Gessler w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła stanowcza deklaracja

Łatwogang zapowiada kolejną akcję. Cel 12 mln złotych!

Po zakończeniu akcji influencer zapowiedział, że zamierza na jakiś czas wycofać się z mediów społecznościowych. Tłumaczył, że potrzebuje odpoczynku i chce wyciszyć zainteresowanie wokół swojej osoby. Fani byli przekonani, że rzeczywiście zniknie na dłużej, jednak przerwa trwała wyjątkowo krótko.

Kilka dni później Łatwogang znów odezwał się do obserwatorów i opublikował nowy komunikat.

„I chciałem jeszcze napisać, że wiem, że miałem zrobić jak najdłuższą przerwę medialną, ale po prostu wpadłem na pomysł, który uważam za dobry i wiem, że może pomóc komuś uratować życie, dlatego go realizuję jak najszybciej. Z góry dziękuję każdej osobie, która wpłaci i do zobaczenia” – przekazał na Instagramie.

Tym razem influencer postawił sobie kolejne gigantyczne wyzwanie. Ogłosił, że zamierza przejechać rowerem całą Polskę podczas transmisji prowadzonej na żywo. Wszystko po to, by zebrać 12 milionów złotych dla 8-letniego Maksa, który zmaga się z ciężką chorobą powodującą zanik mięśni.

„W dużym skrócie postanowiłem, że chcę przejechać całą Polskę na raz rowerem i to wszystko odbędzie się na żywo. Ale to nie koniec, ponieważ podczas całej transmisji będziemy zbierać pieniądze dla Maksa. Maks jest to 8-letni chłopak, którego dotknęła choroba, która powoduje zanik mięśni w jego organizmie. Na leczenie Maksa jest potrzebne aż 12 mln zł” – wyznał.

Łatwogang zdradził również dodatkowy plan, który jeszcze bardziej podgrzał emocje wśród widzów. Jeśli uda się zebrać całą kwotę jeszcze przed jego dotarciem do Gdańska, po krótkim odpoczynku ruszy w kolejną trasę – tym razem z Gdańska aż do Zakopanego.

Dlatego wpadłem na pomysł i zobowiązuję się oficjalnie, że jeśli uda się zebrać te 12 mln zł przed moim dotarciem do Gdańska, to po dotarciu do Gdańska pójdę spać na 8-10 godzin i od razu jadę w drugą stronę rowerem z Gdańska do Zakopanego. […] Stream stratuje jutro o 16.00 – powiedział.

Wszystko wskazuje na to, że internet ponownie szykuje się na wielkie emocje i kolejną historyczną akcję charytatywną. Po sukcesie poprzedniego streamu wielu internautów nie ma wątpliwości, że także tym razem Łatwogang może dokonać czegoś absolutnie niewiarygodnego. Wesprzeć Maksa można pod linkiem: zrzutka.pl/maks

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wersow ujawniła, ile przytyła w ciąży. Padły konkretne liczby

Podoba Wam się nowa akcja Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Łatwogang (fot. Instagram)
Łatwogang (fot. screen YouTube Łatwogang)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Dominika Tajner OSTRO o Karolinie Pajączkowskiej i sojuszu WIARY z Iloną Felicjańską: TO jej największy WRÓG!

Opublikowano

w dniu

przez

Dominika Tajner OSTRO o Karolinie Pajączkowskiej i sojuszu WIARY z Iloną Felicjańską: TO jej największy WRÓG!

POLECAMY: Magda Gessler w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła stanowcza deklaracja

Kontynuuj czytanie

news

Wersow ujawniła, ile przytyła w ciąży. Padły konkretne liczby

Opublikowano

w dniu

przez

Wersow nie zamierza udawać, że ciąża to wyłącznie idealne zdjęcia i instagramowe kadry. Influencerka coraz częściej pokazuje swoim fanom codzienność z ostatnich miesięcy oczekiwania na narodziny syna i otwarcie mówi o zmianach, które zauważa u siebie z tygodnia na tydzień. Tym razem zdradziła coś, czego wcześniej raczej unikała. Dowiedz się więcej!

Weronika „Wersow” Sowa od miesięcy relacjonuje swoim obserwatorom przygotowania do narodzin drugiego dziecka. Influencerka regularnie publikuje rodzinne vlogi i pokazuje, jak wygląda jej codzienność w zaawansowanej ciąży. Tym razem postanowiła odejść od perfekcyjnych ujęć i opowiedzieć bardziej otwarcie o tym, jak naprawdę czuje się w trzecim trymestrze.

W najnowszym materiale opublikowanym na YouTubie gwiazda internetu przyznała, że obecnie jej organizm zmienia się praktycznie z dnia na dzień. Jak podkreśliła, weszła już w etap ciąży, w którym przyrost wagi jest całkowicie naturalny i trudno oczekiwać, że cokolwiek się zatrzyma.

“My już teraz jesteśmy, słuchajcie, w trzecim trymestrze, tak jak wam mówiłam, więc ta waga już tylko teraz jest do góry” – wyznała na vlogu.

Influencerka zdradziła, że zwykle waży się przy okazji wizyt kontrolnych u lekarza. Tym razem postanowiła jednak podzielić się konkretnymi liczbami także ze swoimi widzami. Jak sama przyznała, obecnie osiągnęła już taki wynik, jaki przy pierwszej ciąży miała dopiero pod sam koniec.

“Czyli teraz przytyłam, słuchajcie, już tyle, ile przytyłam na końcu z Mają, czyli już teraz 18-19 kg do przodu” – powiedziała Wersow.

Mimo zmian zachodzących w jej ciele influencerka podkreśliła, że najważniejsze pozostaje dla niej zdrowie dziecka. Podczas ostatnich badań prenatalnych usłyszała od lekarzy informacje, które mocno ją uspokoiły. Jak relacjonowała, synek rozwija się prawidłowo i obecnie znajduje się nawet w górnych granicach wagowych.

Jeszcze kilka miesięcy temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Wersow wspominała, że przez sporą część ciąży słyszała raczej, że dziecko jest drobniejsze niż przeciętnie. Dlatego najnowsze wyniki badań sprawiły jej ogromną ulgę i wyraźnie poprawiły nastrój.

„Bardzo mnie to cieszy, że się właśnie rozwija prawidłowo, że jest tutaj większy” – tłumaczyła swoim obserwatorom.

Gwiazda internetu zwróciła też uwagę na to, jak szybko zaczął rosnąć jej brzuch. Jak sama przyznała, jeszcze niedawno zmiany nie były aż tak widoczne, jednak teraz praktycznie co tydzień zauważa ogromną różnicę.

„Dosłownie mam większy brzuch z tygodnia na tydzień, po prostu diametralnie” – opowiadała na swoim vlogu.

POLECAMY: TVN podjął decyzję ws. „Mam Talent”. Widzowie długo na to czekali

Kim są Wersow i Friz?

Równolegle z tematem ciąży nieustannie wraca również zainteresowanie związkiem Wersow i Karola „Friza” Wiśniewskiego. Para od lat znajduje się w centrum uwagi internautów i bez wątpienia należy dziś do najbardziej rozpoznawalnych duetów polskiego internetu. Ich relacja rozwijała się na oczach milionów widzów jeszcze w czasach działalności Ekipy.

Początkowo wielu fanów postrzegało Wersow głównie jako partnerkę lidera internetowego projektu, jednak z czasem influencerka zaczęła budować własną markę. Dziś z powodzeniem rozwija zarówno działalność internetową, jak i muzyczną, a jej kolejne projekty pokazują, że potrafi samodzielnie przyciągać gigantyczne zasięgi.

Ogromne emocje wzbudziła również sytuacja sprzed kilku miesięcy, kiedy para nagle praktycznie zniknęła z mediów społecznościowych. Internauci zaczęli wtedy spekulować, że w ich życiu dzieje się coś poważnego. Prawda okazała się jednak zupełnie inna.

Po długim milczeniu Wersow i Friz ogłosili, że w tajemnicy wzięli ślub. Co więcej, całe wydarzenie zostało uwiecznione na potrzeby filmu dokumentalnego, który później trafił do kin. Dla wielu fanów była to jedna z największych niespodzianek w polskim internecie ostatnich miesięcy.

Dziś para skupia się przede wszystkim na rodzinie i wychowywaniu córki Mai. Już niedługo ich dom ponownie wypełni się nowymi emocjami, ponieważ na świat przyjdzie ich syn. Wszystko wskazuje na to, że mimo ogromnej popularności i medialnego szumu Wersow i Friz coraz bardziej stawiają na spokojne życie rodzinne i prywatność.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto wygrał „Królową przetrwania 3”? Widzowie podzieleni

Śledzicie losy Wersow i Friza? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

TVN podjął decyzję ws. „Mam Talent”. Widzowie długo na to czekali

Opublikowano

w dniu

przez

Finał 17. edycji „Mam Talent!” przyniósł ogromne emocje, niespodziewane zwroty akcji i lawinę komentarzy w sieci. Widzowie do ostatnich minut śledzili walkę o gigantyczną nagrodę i miejsce w historii programu, a po ogłoszeniu wyników internet dosłownie eksplodował. Produkcja już podjęła decyzję dotyczącą przyszłości show. Dowiedz się więcej!

17. edycja kultowego programu „Mam Talent!” oficjalnie dobiegła końca. Za nami wielki finał na żywo, który dostarczył widzom prawdziwego rollercoastera emocji. Tegoroczna odsłona programu od samego początku wzbudzała ogromne zainteresowanie, a poziom uczestników sprawił, że wielu fanów uznało ten sezon za jeden z najmocniejszych w historii formatu.

W finale pojawili się artyści reprezentujący zupełnie różne style i talenty. O zwycięstwo walczyli: Marcelina Runewicz, Maciej Pałatyński, Liza i Dina, Milena Tesarska, KX, Nina Żubrowska, Mestre, Kaczorex — zdobywca Platynowego Przycisku, Young Generation, Margaryta Reznik oraz Chór Luna Plena, którzy otrzymali Dziką Kartę. Każdy z finalistów miał własną grupę fanów, a w mediach społecznościowych już przed finałem trwały gorące dyskusje o tym, kto najbardziej zasłużył na wygraną.

Stawka była ogromna. Na zwycięzcę programu czekała nie tylko ogólnopolska rozpoznawalność i szansa na wielką karierę, ale przede wszystkim imponująca nagroda finansowa. Produkcja przygotowała czek na aż 300 tysięcy złotych, co dodatkowo podgrzało atmosferę rywalizacji i sprawiło, że finał śledziły miliony widzów.

W tym sezonie uczestników oceniało wyjątkowo mocne jury. W składzie znaleźli się Agnieszka Chylińska, Marcin Prokop, Julia Wieniawa oraz Agustin Egurrola, którego powrót po latach wzbudził ogromne emocje. Wielu widzów już od pierwszych odcinków komentowało, że właśnie ten skład jurorski okazał się jednym z najmocniejszych punktów programu. Ogromną uwagę przyciągnęli również prowadzący. Program poprowadzili debiutująca w tej roli Paulina Krupińska-Karpiel oraz Jan Pirowski. Duet szybko zdobył sympatię widzów.

POLECAMY: Kto wygrał „Królową przetrwania 3”? Widzowie podzieleni

Czy powstanie kolejna edycja „Mam Talent”?

Po finale internet zalała fala komentarzy. Największe poruszenie wywołało jednak pytanie o przyszłość „Mam Talent!”. Wielu widzów niemal natychmiast zaczęło zastanawiać się, czy stacja zdecyduje się na kolejną edycję. Spekulacje rosły z każdą minutą, bo tegoroczny sezon osiągał naprawdę imponujące wyniki oglądalności.

Podczas wielkiego finału wszystko stało się jasne – oficjalnie potwierdzono, że program wróci z kolejną edycją. Decyzja ta nie jest jednak zaskoczeniem, ponieważ „Mam Talent!” po raz kolejny okazał się ogromnym sukcesem. Jak podaje biuro prasowe TVN, tegoroczny sezon oglądało średnio 1,8 miliona widzów, co przełożyło się na blisko 16-procentowy udział w rynku. Tym samym show zostało liderem swojego pasma zarówno w grupie komercyjnej, jak i wśród wszystkich widzów. Największą oglądalność zanotował premierowy odcinek programu, który przyciągnął przed telewizory ponad 2 miliony osób.

Tak imponujące statystyki pokazują, że mimo upływu lat format wciąż budzi gigantyczne zainteresowanie. Produkcja najwyraźniej znalazła sposób na odświeżenie programu i przyciągnięcie zarówno wiernych fanów, jak i nowych widzów. Powrót Agustina Egurroli, nowe twarze w roli prowadzących oraz wyjątkowo mocni uczestnicy okazały się strzałem w dziesiątkę.

Choć kolejna edycja została już potwierdzona, wiele pytań nadal pozostaje bez odpowiedzi. Największe emocje budzi kwestia ewentualnych zmian w jury. Na razie produkcja nie zdradziła żadnych szczegółów, ale spekulacje już ruszyły pełną parą. Wiadomo natomiast, że castingi do nowej serii prawdopodobnie rozpoczną się w czwartym kwartale roku. Jedno jest pewne – po takim sukcesie oczekiwania wobec kolejnego sezonu będą jeszcze większe niż dotąd.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magda Gessler ujawniła kulisy TVN-owych hitów. Padły zaskakujące słowa o Karolu Nawrockim!

Chcielibyście jakichś zmian w jury “Mam Talent”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Julia Wieniawa, Marcin Prokop, Agnieszka Chylińska, Agustin Egurrola (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
KX, Kaczorex, Agustin Egurrola (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Cezary Gołębiewski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Jan Pirowski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Paulina Krupińska (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Julia Wieniawa, Marcin Prokop, Agnieszka Chylińska, Agustin Egurrola (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Marcelina Runewicz (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Paulina Krupińska (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością