showbiz
Luka pokazuje swoją bieliznę i zdradza patent na ojcostwo – tak szczerze o dzieciach jeszcze nikt nie mówił
Angelika Trochonowicz i Łukasz Trochonowicz, znani w sieci jako Andziaks i Luka, od lat pokazują, że w ich świecie nie ma tematów tabu. Coraz częściej zaskakują fanów szczerością i opowieściami, na które inni influencerzy nigdy by się nie odważyli. Para ujawniła płeć swojego drugiego dziecka w spektakularnym stylu, ale największe poruszenie wywołało nietypowe wyznanie Luki. Dowiedz się więcej już teraz!
Andziaks i Luka od początku swojej kariery budzą emocje właśnie dzięki temu, że praktycznie nie mają tematów tabu. Na ich kanałach nie zobaczymy wyłącznie wystudiowanych zdjęć z wakacji czy idealnych kadrów z życia codziennego. Zamiast tego para od lat konsekwentnie pokazuje niemal wszystko – od momentów radości i sukcesów, przez codzienność pełną humoru, aż po chwile wzruszeń i łez. To właśnie ta szczerość, czasem balansująca na granicy kontrowersji, sprawiła, że obserwuje ich setki tysięcy osób. Dla jednych są wzorem autentyczności, dla innych przykładem przekraczania granic prywatności, które powinny pozostać w czterech ścianach.
Informacja o drugiej ciąży Angeliki była ogromnym wydarzeniem w ich internetowej społeczności. Nie ukrywali, że droga do tego momentu nie była łatwa – w wielu materiałach opowiadali, jak długo starali się o dziecko i z jakimi trudnościami musieli się zmierzyć. Dlatego też wiadomość o tym, że ich rodzina się powiększy, była odebrana nie tylko jako radosna nowina, ale także triumf nad przeszkodami, z którymi przyszło im się zmierzyć.
Warto przypomnieć, że Andziaks i Luka już kilka lat temu zaszokowali opinię publiczną decyzją o pokazaniu nagrania z porodu swojej pierwszej córki. Dla wielu widzów było to nie do przyjęcia – intymny moment, który zazwyczaj pozostaje ukryty przed światem, nagle stał się dostępny w internecie. W sieci zawrzało, a komentarze były podzielone. Jedni podziwiali ich odwagę, inni nie kryli oburzenia. Oni jednak konsekwentnie bronili swojego wyboru, tłumacząc, że skoro ich życie jest na oczach widzów, to także narodziny dziecka są jego częścią.
Nic więc dziwnego, że również kwestia płci drugiego dziecka została rozwiązana w sposób spektakularny. Zamiast zwykłego posta na Instagramie czy krótkiej relacji, Andziaks i Luka przygotowali wielkie show w stylu gender reveal. Przestrzeń została udekorowana, pojawiły się eleganckie dodatki i starannie zaplanowane atrakcje. Atmosfera była pełna emocji – każdy czekał na ten jeden moment, który miał rozwiać wszystkie wątpliwości. Internet huczał od spekulacji, a fani dosłownie odliczali dni do wydarzenia, wiedząc, że para na pewno zaskoczy czymś wyjątkowym.
Kulminacyjny punkt imprezy okazał się prawdziwą eksplozją emocji. W pewnym momencie w górę wystrzeliły tuby z niebieskim proszkiem, a wokół rozbłysły zimne ognie. To była odpowiedź, na którą czekali wszyscy – Andziaks i Luka spodziewają się syna. Wśród gości rozległy się okrzyki radości, a sama para nie kryła wzruszenia, tuląc się do siebie i do córeczki, która także brała czynny udział w tym wyjątkowym momencie. Internauci natychmiast zasypali ich gratulacjami, a nagranie z wydarzenia w błyskawicznym tempie zdobyło tysiące wyświetleń.
POLECAMY: Maja Bohosiewicz pojawiła się na oddziale onkologicznym – jej słowa rozrywają serca
Luka ujawnia sekret, o którym żaden facet nie wie?
Jednak największym zaskoczeniem okazał się nie sam gender reveal, a wyznanie Luki w jednym z najnowszych vlogów. Influencer, znany z dystansu do siebie, postanowił zaprezentować przed kamerą… swoją bieliznę. Co więcej, nie były to modne slipy czy obcisłe bokserki, ale luźne, przewiewne, szerokie bokserki. „To są nowe wyprane majtki, nie bójcie się!” – żartował, zanim przeszedł do poważniejszego wyjaśnienia. Okazało się, że ta zmiana miała ogromne znaczenie w kontekście starań o dziecko.
To są nowe wyprane majtki, nie bójcie się! Dlaczego pokazuje? Ponieważ ostatnio rozmawiałem o tematy ciąży, o temacie starania się o dzieci to pierwszy patent, który przeczytałem w internecie to jest bardzo istotny, dla niektórych może wydawać się śmieszny, że trzeba zmienić te wszystkie obcisłe bokserki, które kumulują tam temperaturę na takie zwiewne, szerokie majtki – zdradził widzom.
Luka przyznał też, że zamierza całkowicie wymienić swoją bieliznę właśnie na luźniejszą, bo uważa, że to zdrowy i wygodny wybór. Dla wielu widzów było to zaskakujące wyznanie, które natychmiast stało się tematem dyskusji w komentarzach.
Kto by pomyślał, taka prosta rzecz, ludzka- zmienienie bielizny na mniej obcisłą, a może mieć jakiś tam mały wpływ na starania się o dziecko. Dobrze ze o tym mówisz. Samo życie – napisał jeden z internautów.
Choć mogło to brzmieć jak zabawna anegdota, w rzeczywistości Luka poruszył temat bardzo poważny i medycznie istotny. Eksperci nie mają wątpliwości, że noszenie ciasnej bielizny może negatywnie wpływać na płodność, ponieważ podnosi temperaturę jąder i obniża jakość nasienia. Dlatego lekarze faktycznie zalecają mężczyznom starającym się o dziecko noszenie luźnych bokserek z naturalnych materiałów, unikanie gorących kąpieli czy długotrwałego siedzenia. Luka swoim wyznaniem nie tylko rozbawił widzów, ale także – być może nieświadomie – nagłośnił temat, który dla wielu par jest niezwykle ważny.
To właśnie taka szczerość sprawia, że Andziaks i Luka nie schodzą z ust opinii publicznej. Pokazują swoje życie bez filtrów, nie boją się tematów trudnych ani intymnych, a dzięki temu budzą skrajne emocje. Dla jednych są inspiracją i dowodem na to, że można żyć autentycznie w świecie mediów społecznościowych, dla innych – przykładem niebezpiecznego przesuwania granic. Jedno jest pewne: ich historia ponownie podzieliła internautów i pokazała, że w show-biznesie nic nie szokuje tak bardzo jak szczerość.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mateusz Gessler SZOKUJE fanów wyznaniem o żonie – nie uwierzysz, co napisał
Wiedzieliście o tym sposobie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!






Autor: Szymon Jedynak
news
Małgorzata Tomaszewska zaskoczyła wyznaniem o ojcu. Fani nie kryją emocji
Przez lata unikała publicznego odwoływania się do słynnego nazwiska i konsekwentnie budowała własną karierę. Tym razem zrobiła jednak wyjątek. Z okazji Dnia Ojca opublikowała poruszające wyznanie, które wywołało ogromne emocje wśród fanów. Dowiedz się więcej!
Małgorzata Tomaszewska od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych prezenterek telewizyjnych w Polsce. Choć widzowie doskonale wiedzą, że jest córką legendarnego bramkarza reprezentacji Polski Jana Tomaszewskiego, dziennikarka przez większość swojej kariery starała się oddzielać życie zawodowe od rodzinnych powiązań.
Nie jest tajemnicą, że od początku obecności w mediach musiała mierzyć się z opiniami osób zarzucających jej, że sukces zawdzięcza sławnemu nazwisku. Sama wielokrotnie podkreślała jednak, że zależało jej przede wszystkim na tym, by wypracować własną markę i być ocenianą przez pryzmat swojej pracy.
Karierę rozpoczęła jako prezenterka sportowa. Z czasem zdobywała kolejne doświadczenia zawodowe, pojawiając się między innymi w Polsacie, a później stając się jedną z twarzy programu „Pytanie na śniadanie” w Telewizji Polskiej. Po głośnych zmianach w TVP dołączyła natomiast do zespołu „Dzień Dobry TVN”.
Mimo dużej aktywności w mediach społecznościowych Małgorzata Tomaszewska rzadko porusza tematy związane z relacjami rodzinnymi. Tym większym zaskoczeniem okazał się jej najnowszy wpis opublikowany z okazji Dnia Ojca.
POLECAMY: Oto NOWA jurorka „Tańca z Gwiazdami”? Edward Miszczak podjął decyzję
Małgorzata Tomaszewska otworzyła się na temat Jana Tomaszewskiego. Padły poruszające słowa
Prezenterka postanowiła wrócić wspomnieniami do swojej relacji z ojcem i opublikowała serię wspólnych zdjęć z Janem Tomaszewskim. Przy okazji zdobyła się również na bardzo osobiste wyznanie, w którym opowiedziała o tym, dlaczego przez lata unikała pokazywania ich wspólnych fotografii.
“Nie publikowałam wielu wspólnych zdjęć, bo przez lata próbowałam budować swoją drogę jak najdalej od jego nazwiska. Chciałam udowodnić sobie i światu, że potrafię sama. Dziś wiem, że nie musiałam nic udowadniać” – czytamy.
Te słowa szybko odbiły się szerokim echem wśród internautów. Wielu fanów przyznało, że po raz pierwszy usłyszeli od prezenterki tak otwarte wyznanie dotyczące jej rodzinnych doświadczeń i presji, jaka często towarzyszy dzieciom znanych osób.
W dalszej części wpisu Małgorzata Tomaszewska podkreśliła, że mimo różnych życiowych zakrętów zawsze mogła liczyć na wsparcie ojca. Jak wyznała, były reprezentant Polski nigdy nie przegapił żadnego ważnego momentu w jej karierze, choć często przeżywał je bardziej niż ona sama.
“Kiedy stawałam na największych scenach, tata nagrywał moje występy, ale nie oglądał ich na żywo. Za bardzo przeżywał. Nie przegapił jednak żadnego festiwalu, programu, ani koncertu. Dziękuję za każdą recenzję, za każde dobre słowo i za każde »jestem z Ciebie dumny, córeczko«” – napisała Małgorzata Tomaszewska.
Prezenterka nie ukrywała również, że ich relacja nie zawsze była pozbawiona różnic zdań. Jak przyznała, zarówno ona, jak i jej ojciec mają silne osobowości i często patrzą na wiele spraw w odmienny sposób. Nigdy nie wpłynęło to jednak na siłę rodzinnej więzi.
“Nie zawsze się ze sobą zgadzamy. Oboje mamy silne charaktery, własne zdanie i temperamenty. Ale jest jedna rzecz, której byłam zawsze pewna” – dodała.
Najbardziej poruszające słowa pojawiły się jednak na samym końcu wpisu. To właśnie one szczególnie poruszyły obserwatorów i sprawiły, że pod publikacją pojawiły się setki komentarzy pełnych wzruszenia.
“Tata bez wahania oddałby za mnie życie. Dziękuję Tato” – zakończyła swój wpis.
Internauci nie kryli emocji po przeczytaniu tych słów. Pod wpisem szybko pojawiły się dziesiątki komentarzy pełnych wsparcia i ciepłych słów. „Małgosiu super fotki”, „Uwielbiam oboje”, „Pięknie”, „Wzruszyła mnie Pani. Rodzina to siła” – pisali fani. Wszystko wskazuje na to, że szczere wyznanie Małgorzaty Tomaszewskiej przypomniało wielu osobom, jak ważne są rodzinne relacje i wsparcie najbliższych, niezależnie od życiowych sukcesów czy zawodowych wyzwań.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wspominała o emeryturze. Teraz wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”?
Lubicie oglądać Małgorzatę Tomaszewską w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Oto NOWA jurorka „Tańca z Gwiazdami”? Miszczak podjął decyzję
Czy widzów czeka największa zmiana w „Tańcu z Gwiazdami” od lat? Według najnowszych doniesień za kulisami programu zapadły już pierwsze decyzje dotyczące składu jury. Na giełdzie nazwisk pojawiła się osoba, którą fani formatu doskonale znają i od dawna darzą ogromną sympatią. Dowiedz się więcej!
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” jeszcze nie wystartowała, a wokół programu już zrobiło się wyjątkowo gorąco. Wszystko za sprawą doniesień dotyczących możliwych zmian przy jurorskim stole. Jak informuje „Super Express”, w Polsacie coraz głośniej mówi się o odświeżeniu składu oceniającego uczestników tanecznego show.
Według informacji dziennika inicjatorem zmian ma być sam Edward Miszczak. Dyrektor programowy Polsatu od lat stawia na odważne decyzje i nie boi się eksperymentów. Tym razem miał dojść do wniosku, że program potrzebuje nowej energii oraz świeżego spojrzenia.
Jak twierdzi informator cytowany przez „Super Express”, obecny skład jury miał stać się zbyt przewidywalny. Władze stacji mają uważnie śledzić komentarze widzów w mediach społecznościowych, a tych w ostatnich miesiącach nie brakowało.
“Obecny w jego opinii się wypalił i stał się przewidywalny w swoich interakcjach. Edwardowi zamarzyła się nowa dynamika, tym bardziej, że od jakiegoś czasu widzowie w licznych komentarzach w sieci też dawali temu wyraz. A on bardzo ceni sobie opinie fanów programu. Apelów i próśb by zmienić skład jury, było w ostatnim czasie naprawdę bardzo wiele” – opowiada osoba ze stacji na łamach SE.pl.
POLECAMY: Wspominała o emeryturze. Teraz wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”?
Oto nowa jurorka “Tańca z Gwiazdami”?
Największe emocje budzi jednak nazwisko osoby, która miałaby dołączyć do jury. Według tych samych doniesień faworytką Edwarda Miszczaka jest Agata Kulesza. Aktorka doskonale zna program, ponieważ sama wygrała 13. edycję „Tańca z Gwiazdami”, zdobywając Kryształową Kulę.
Widzowie mogli zobaczyć ją także w roli jurorki podczas jednego z odcinków ostatniej edycji programu. Jej występ spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem, a wielu fanów od razu zaczęło sugerować, że świetnie odnalazłaby się w tej roli na stałe.
“Ludzie ją kochają i bardzo dobrze ją przyjęli. W swoich opiniach była nie tylko bardzo empatyczna i ciepła, ale przy tym wszystkim starała się też przemycić jakąś profesjonalną refleksję. To klasa sama w sobie. Nie wprowadzała chaosu jak Ewa Kasprzyk, wręcz przeciwnie. Koiła tym, co mówiła. Dla Edwarda to najlepsza kandydatura i łatwo nie odpuści, by ją zatrudnić. On póki co o nikim innym nie chce słyszeć, choć producent przygotowuje alternatywne nazwiska” – dodaje informator na łamach wspomnianego tabloidu.
Wiele wskazuje na to, że spekulacje mogą mieć również związek z napiętym grafikiem Ewy Kasprzyk. Aktorka nie ukrywa, że ma obecnie wiele zawodowych zobowiązań, a już wcześniej zdarzało się jej opuszczać odcinki programu z powodu innych projektów.
Dodatkowo uwagę zwraca fakt, że na 27 września zakontraktowano spektakl „Berek, czyli upiór w moherze”, którego producentką jest właśnie Ewa Kasprzyk. Termin pokrywa się z okresem emisji jesiennej edycji programu, co tylko podsyca kolejne domysły.
Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że w ostatnich sezonach aktorka była kilkukrotnie zastępowana przez innych gości specjalnych. Dla części widzów może to być sygnał, że stacja już od pewnego czasu przygotowuje się na ewentualne zmiany przy jurorskim stole.
Przypomnijmy, że obecnie skład jury tworzą Ewa Kasprzyk, Tomasz Jan Wygoda, Rafał Maserak oraz niezmiennie od dwóch dekad Iwona Pavlović. To właśnie ten kwartet ocenia występy uczestników od wiosny 2024 roku.
Na razie Polsat nie potwierdza informacji o planowanych zmianach, a sama Ewa Kasprzyk nie zdecydowała się komentować medialnych doniesień. Jak podaje „Super Express”, aktorka nie chciała rozmawiać z dziennikarzami na ten temat. Czy rzeczywiście po ponad dwóch latach widzowie zobaczą nową twarz w jury „Tańca z Gwiazdami”? Wszystko wskazuje na to, że odpowiedź poznamy już w najbliższych tygodniach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dziś Joanna Kołaczkowska skończyłaby 60 lat. Przyjaciele z Kabaretu Hrabi nie kryją tęsknoty i łez
Ewa Kasprzyk powinna pożegnać się ze stołem jurorskim w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Wspominała o emeryturze. Teraz wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”?
Wokół nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” robi się coraz goręcej. Produkcja powoli odsłania kolejne karty, a w kuluarach pojawiają się nazwiska, które mogą wywołać ogromne emocje wśród widzów. Tym razem chodzi o gwiazdę sportu, której nikt nie spodziewał się na parkiecie. Dowiedz się więcej!
Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” jeszcze nie wystartowała, a już budzi ogromne zainteresowanie. Polsat stopniowo ujawnia kolejne szczegóły dotyczące jesiennej odsłony programu, jednak wiele informacji wciąż pozostaje pilnie strzeżoną tajemnicą. Nic więc dziwnego, że każde nowe nazwisko wywołuje lawinę komentarzy w mediach społecznościowych.
Jak dotąd oficjalnie potwierdzono udział Heleny Englert oraz Marty „Mandaryny” Wiśniewskiej. W ostatnich tygodniach pojawiały się również spekulacje dotyczące takich gwiazd jak Izabela Kuna, Kaeyra czy Andrzej Rosiewicz. Teraz jednak na jaw wyszły informacje o kolejnym bardzo głośnym nazwisku.
Według ustaleń Kozaczka do obsady programu ma dołączyć jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich sportsmenek ostatnich lat. Chodzi o Joannę Jędrzejczyk, byłą mistrzynię UFC i legendę kobiecego MMA.
Dla wielu widzów może być to jeden z najbardziej zaskakujących transferów tej edycji. Joanna Jędrzejczyk przez lata była kojarzona przede wszystkim z oktagonem, gdzie odnosiła spektakularne sukcesy i zapisała się w historii światowego sportu. Teraz ma spróbować swoich sił w zupełnie nowym środowisku.
Sportsmenka wielokrotnie udowadniała, że nie boi się wyzwań. To właśnie dzięki ogromnej determinacji i konsekwencji zdobyła mistrzowski pas UFC, stając się jedną z najbardziej rozpoznawalnych zawodniczek w historii organizacji. Po zakończeniu kariery sportowej nie zniknęła jednak z mediów, angażując się w kolejne projekty biznesowe i telewizyjne.
Telewizja nie jest jej obca również z innego powodu. Widzowie mogli oglądać ją między innymi w programie „Agent Gwiazdy”, gdzie pokazała swoją waleczność i odporność na stres. Później pojawiła się także w programie „Dance, Dance, Dance”, jednak wtedy występowała po drugiej stronie barykady jako jurorka oceniająca uczestników.
POLECAMY: Dziś Joanna Kołaczkowska skończyłaby 60 lat. Przyjaciele nie kryją tęsknoty
Joanna Jędrzejczyk zawalczy o Kryształową Kulę?
Tym razem sytuacja będzie wyglądać zupełnie inaczej. Jeśli doniesienia się potwierdzą, Joanna Jędrzejczyk sama stanie przed jury i będzie oceniana za swoje taneczne umiejętności. To oznacza miesiące intensywnych treningów oraz zupełnie nowe wyzwania, z którymi wcześniej nie miała do czynienia.
Osoba związana z produkcją programu nie ukrywa, że twórcy od dawna zabiegali o udział byłej mistrzyni UFC.
“Joanna od dawna znajdowała się na radarze produkcji. Jej nazwisko, budzi nie tylko pozytywne emocje, ale ma ogromną rozpoznawalność i przyciąga widzów. W dodatku jest bardzo pracowita i konsekwentna, a takie osoby zwykle świetnie odnajdują się w tym formacie. Produkcja liczy, że stanie się jedną z głównych bohaterek sezonu i dostarczy widzom wielu niezapomnianych momentów” – zdradza osoba związana z programem na łamach Kozaczka.
Jak wynika z nieoficjalnych informacji, rozmowy z Joanną Jędrzejczyk trwały od kilku miesięcy. Największym wyzwaniem było dopasowanie napiętego kalendarza sportsmenki do harmonogramu programu. Ostatecznie jednak strony miały dojść do porozumienia.
“Lada dzień, a Aśka podpisze umowę i zacznie treningi” – zdradza Kozaczkowi osoba z produkcji show.
Wszystko wskazuje na to, że jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” może być jedną z najmocniejszych od lat. Obok Joanny Jędrzejczyk na parkiecie mają pojawić się również potwierdzona Marta Wiśniewska i Helena Englert oraz nieoficjalnie Tomasz Adamek, Andrzej Rosiewicz, Ewa Chodakowska, Jessica Mercedes Izabela Kuna oraz Caroline Baran, znana publiczności jako Kaeyra. Jeśli te informacje się potwierdzą, widzów czeka wyjątkowo emocjonujący sezon. Jedno jest pewne – już teraz widać, że produkcja nie zamierza zwalniać tempa i szykuje dla fanów programu naprawdę mocne nazwiska.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Fani podzieleni po ogłoszeniu Mandaryny w „TzG”. Wiśniewski nie gryzł się w język
Chcielibyście zobaczyć Joannę Jędrzejczyk na parkiecie hitu Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Dziś Joanna Kołaczkowska skończyłaby 60 lat. Przyjaciele nie kryją tęsknoty
Ten dzień miał wyglądać zupełnie inaczej. Zamiast wspólnego świętowania pozostały wspomnienia, emocje i słowa, które poruszyły tysiące fanów. Przyjaciele ze sceny postanowili uczcić wyjątkową rocznicę w sposób, który chwyta za serce. Dowiedz się więcej!
Trudno uwierzyć, że od odejścia Joanny Kołaczkowskiej minął już niemal rok. Artystka, która przez dekady rozśmieszała Polaków i była jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej sceny kabaretowej, zmarła 17 lipca ubiegłego roku po wyczerpującej walce z nowotworem mózgu. Jej śmierć była ogromnym ciosem nie tylko dla fanów, ale także dla osób, które przez lata dzieliły z nią scenę.
22 czerwca był dla wielu wyjątkowo trudnym dniem. Właśnie tego dnia Joanna Kołaczkowska obchodziłaby swoje 60. urodziny. Choć artystki nie ma już wśród nas, pamięć o niej pozostaje niezwykle żywa. Z tej okazji na oficjalnym profilu Kabaretu Hrabi pojawił się poruszający wpis, który natychmiast wywołał ogromne emocje wśród internautów.
Autorami wzruszającego tekstu byli najbliżsi współpracownicy artystki – Dariusz Kamys, Łukasz Pietsch oraz Tomasz Majer. Kabareciarze postanowili wyobrazić sobie, jak wyglądałby ten dzień, gdyby mogli spędzić go razem z ukochaną koleżanką. Ich słowa szybko obiegły internet, a pod wpisem pojawiły się tysiące komentarzy.
POLECAMY: Fani podzieleni po ogłoszeniu Mandaryny w „TzG”. Michał Wiśniewski nie gryzł się w język
Joanna Kołaczkowska skończyłaby 60 lat. Kabaret Hrabi poruszył fanów
W opublikowanym poście przyjaciele wspominali wspólne trasy koncertowe, hotelowe pokoje i coroczne próby znalezienia idealnego prezentu dla Joanny Kołaczkowskiej. Wspomnienia te przeplatały się z charakterystycznym dla Hrabi humorem, ale także ogromną tęsknotą.
“Dziś skończyłabyś 60 lat. Być może twoje urodziny świętowalibyśmy gdzieś w trasie, między jednym występem a drugim, w hotelowym pokoju. Jak co roku długo zastanawialibyśmy się, ci kupić. To nigdy nie było łatwe. (…) Wieczorem usiedlibyśmy w hotelowym pokoju i wznieśli toast za zdrowie pani Asi. Udawalibyśmy podstarzałych, trochę tandetnych lowelasów, a ty zanosiłabyś się swoim charakterystycznym śmiechem. I właśnie o ten śmiech chodziłoby najbardziej” – czytamy.
W dalszej części wpisu członkowie Kabaretu Hrabi przypomnieli codzienne rytuały artystki. Wspominali jej poranki, przygotowania do występów oraz ogromny profesjonalizm, który towarzyszył jej przez całe życie zawodowe. Podkreślili również, jak ważni byli dla niej widzowie.
“Następnego ranka pojawiłabyś się na śniadaniu lekko niewyspana, może trochę rozczochrana. Rano nigdy przesadnie nie przejmowałaś się fryzurą. Ale kiedy przyjeżdżaliśmy na miejsce występu, zaczynał się rytuał. (…) Dla widzów. Bo oni byli dla ciebie ważni. Zawsze byli. Bardzo nam ciebie brakuje. Ale uczymy się żyć dalej” – napisali.
Po śmierci Joanny Kołaczkowskiej członkowie Kabaretu Hrabi na pewien czas zawiesili działalność. Dla całego zespołu był to niezwykle trudny okres, ponieważ stracili nie tylko artystkę, ale przede wszystkim bliską przyjaciółkę. Z czasem wrócili jednak na scenę, starając się kontynuować to, co wspólnie budowali przez lata.
Choć występują dziś z zapraszanymi gośćmi i próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości, nie ukrywają, że brak Joanny Kołaczkowskiej jest odczuwalny każdego dnia. Jej energia, poczucie humoru i niezwykła charyzma pozostawiły pustkę, której nie sposób wypełnić.
Szczególnie poruszające okazały się słowa zamieszczone na zakończenie wpisu. Przyjaciele artystki przyznali, że uczą się na nowo śmiać, żartować i wracać do codzienności. Jednocześnie zauważyli, że w wielu momentach wciąż odnajdują cząstkę Joanny Kołaczkowskiej.
“Uczymy się na nowo wypełniać garderobę śmiechem. Jeszcze ostrożnie, jeszcze trochę nieśmiało. Coraz częściej jednak łapiemy się na tym, że w tym śmiechu jest też coś od ciebie. Jakbyś zostawiła go nam na przechowanie. I dlatego dziś, zamiast smutku, chcemy wznieść toast za wszystkie chwile, które dzięki tobie stały się piękniejsze. Za Ciebie, Aśka. I za ten śmiech, który wciąż z nami jest” – czytamy.
Wpis Kabaretu Hrabi wywołał ogromne poruszenie wśród fanów. Wielu internautów przyznawało, że trudno było powstrzymać łzy podczas czytania tych słów. W komentarzach pojawiały się wspomnienia ulubionych skeczów, podziękowania za lata radości oraz wyrazy wsparcia dla przyjaciół artystki. Jedno jest pewne – choć Joanna Kołaczkowska nie mogła świętować swoich 60. urodzin, pamięć o niej pozostaje niezwykle żywa, a jej charakterystyczny śmiech i talent na zawsze zapiszą się w historii polskiego kabaretu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Izabela Trojanowska w „Tańcu z Gwiazdami”? Taką kwotę miałaby zarobić
Wspominacie Joannę Kołaczkowską? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuMandaryna przerwała milczenie ws. Wiśniewskiego. Szykuje się WIELKI powrót?
-
news3 dni temuWojciech Cejrowski bez litości ocenił Karola Nawrockiego: “Żądam …”
-
news3 dni temuTYLKO U NAS: Z kim Żurnalista wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Wszystko jest już jasne
-
showbiz4 dni temuMandaryna wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”. Polsat dopiął swego?
-
news5 dni temuKarolina Gilon wystąpi w „Królowej przetrwania 4”? Wyciekły kolejne nazwiska
-
news4 dni temuKrzysztof Antkowiak zabrał głos ws. Edyty Górniak. Padły wymowne słowa
-
news5 dni temuJarosław Kaczyński może spać spokojnie? Tyle wynosi jego emerytura
-
news4 dni temuDawid Kwiatkowski popłakał się podczas wywiadu. Emocje wzięły górę

Dodaj komentarz