news
O odwadze bycia sobą, o sile, kruchości i wewnętrznej wolności. „Wonder Woman” – nowy singiel Małgorzaty Szarek porusza i inspiruje
Małgorzata Szarek, która niedawno debiutowała utworem „Zabierz mnie”, powraca z nowym singlem, pt. „Wonder Woman”. Towarzyszy mu poruszający teledysk – pełen symboli, metafor, subtelnych emocji i kobiecej energii. Artystka przyznaje, że utwór narodził się z potrzeby serca i głębokiej podróży do siebie. To nie tylko kolejna piosenka w jej karierze, ale również manifest autentyczności i wolności.
„Wonder Woman”, to wyjątkowa piosenka w dorobku artystycznym Małgorzaty Szarek, która niesie za sobą coś więcej niż tylko pięknie wyśpiewany tekst, który niewątpliwie poruszy nawet najtwardsze serce. Ma również szczególnie znaczenie dla wokalistki, która zdradziła nam, że utwór powstał już siedem lat temu, ale czekał na odpowiedni moment, by mógł ujrzeć światło dzienne. Utwór „Wonder Woman” powstał z potrzeby serca, w drodze do poszukiwania siebie, swojej prawdy i autentyczności. To opowieść o podróży w głąb siebie, która prowadzi do wolności, odkrywania wewnętrznej mocy, tej subtelnej, ale i niezłomnej siły, która budzi się wtedy, kiedy zatrzymujemy się i pytamy: „Kim tak naprawdę jesteśmy?” Piosenkę tę napisali dla mnie Robert Janson i Andrzej Ignatowski siedem lat temu. Czekałam na odpowiedni moment, żeby uwolnić ją dla słuchaczy z ukrytymi w niej emocjami. Poczułam impuls, odważnie poszłam za głosem serca. To jeden z ponadczasowych utworów, który nigdy nie traci na wartości, a jego przesłanie jest wiecznie aktualne – chcesz zmieniać świat – zacznij od siebie, od naprawiania swojego wnętrza, które lustrzanym odbicie rezonuje na świat zewnętrzny – opowiada Małgorzata Szarek. – „Wonder Woman” niesie przesłanie głębokiej akceptacji i miłości bezwarunkowej, która płynie ze Źródła, od Stwórcy – Kocham Cię, bo Jesteś – tej, którą obdarzamy pierwsze samych siebie, zanim damy ją drugiemu człowiekowi i światu – tłumaczy wokalistka.
Teledysk i piosenka to również zwrócenie uwagi na poruszany często w psychologii proces przytulenia swojego wewnętrznego dziecka, co zostało pięknie, w metaforyczny sposób zobrazowane w teledysku. Co ciekawe – „małą Gosię” zagrała uczennica To nadało teledyskowi dodatkowego, osobistego wymiaru. Obraz podkreśla symbolikę utworu i ukazuje drogę od kruchości do siły. – To także historia o utuleniu wewnętrznego dziecka – tego, które chce być zauważone, zaakceptowane, usłyszane, przytulone. O ukochaniu siebie bez warunków, bez oceniania, bez osądu, o odwadze, żeby zrobić krok i wyjść poza strefę komfortu, bo tylko tam zaczyna się prawdziwa wolność i życie, prawdziwe Jestem. W klipie do utworu wystąpiła moja najmłodsza, 6–letnia uczennica Gosia Stasieluk, co nadało teledyskowi dodatkowego, osobistego wymiaru, bo jej postać symbolizuje mnie sprzed lat. Obraz podkreśla symbolikę utworu i ukazuje drogę od kruchości do siły – zdradza Gosia Szarek.
Zdjęcia do teledysku zostały zrealizowane przez Przemysława Chrostowskiego-Ochmanna w charakterystycznych dla Warszawy miejscach: w Ogrodach Królewskich, na kładce pieszo-rowerowej im. Magdaleny Abakanowicz oraz na Starym Mieście.
ZOBACZ TEŻ: Basia Kurdej-Szatan zabiera RODZINĘ na Święta – wiemy gdzie! ŻUREK to jej popisowe DANIE
Wonder Woman, czyli każda z nas!
Tytułowa „Wonder Woman” to nie bohaterka z komiksu, lecz kobieta z krwi i kości, czasem zmęczona, czasem przestraszona, ale zawsze pełna potencjału. – „Wonder Woman”, to tak naprawdę każda z nas – kobieta, która wiele przeszła, ale mimo wszystko się nie poddaje. Jest czasem zmęczona, czasem zalękniona, ale wciąż piękna, wyjątkowa, wartościowa, ważna, widziana, słyszana, unikatowa i nieustannie gotowa, by działać. Niech ten utwór przypomina dziewczynom o własnym świetle, nawet, jeśli czasem ktoś próbuje je zgasić i nawet, gdy świeci delikatniej. Ono wciąż jest i jest piękne – wyjaśnia. Artystka podkreśla ponadczasowe przesłanie utworu, o budowaniu dobra poprzez małe gesty i wspólną pozytywną energię. – Kiedy łączymy nasze światy, dzieje się coś niezwykłego – mówi. – Warto być dobrym, życzliwym i serdecznym człowiekiem. Razem możemy naprawdę zmieniać świat. Wierzę, że każdy odnajdzie w tym utworze cząstkę siebie – dodaje piosenkarka. W piosence pada również ważny cytat, który może stać się mottem wielu słuchaczy: „Gdy naprawiasz małą rzecz, naprawiasz świat… gdy naprawiasz małą rzecz, naprawiasz nas.”
Utwór „Wonder Woman” jest dostępny we wszystkich serwisach streamingowych. To propozycja dla osób poszukujących czegoś więcej niż tylko muzyki, dla tych, którzy potrzebują zatrzymać się, odetchnąć i zajrzeć w głąb siebie.
Kim jest Małgorzata Szarek?
Małgorzata Szarek to artystka doskonale znana w świecie muzyki. Jest wokalistką, trenerką wokalną oraz muzykologiem. Od lat szkoli głosy wielu znanych osobistości. Występowała w projektach telewizyjnych, produkowanych przez TVP 1, TVP 2, Polsat, takich jak: „Szansa na Sukces”, „Star Voice – Gwiazdy Maja Głos” czy „Eurowizja Junior”. Prowadzi w całej Polsce cieszące się ogromnym powodzeniem warsztaty wokalne „Pokochaj siebie, pokochaj swój głos”, dzięki którym pomaga ludziom, motywuje ich do zmiany, wyjścia ze swojej strefy komfortu i pójścia po swoje marzenia. W lipcu wydała utrzymany w popowo-tanecznych rytmach singiel, pt. „Zabierz mnie”, do którego powstał również teledysk dostępny w serwisie YouTube. Wokalistka nie spoczywa jednak na laurach i w listopadzie ukazał się jej kolejny utwór „Wonder Woman”. Zapowiada także kolejne nowości. Małgosia Szarek pracuje też nad swoją solową płytą.







Fot. archiwum prywatne
Tekst SM
news
WonerS został vlogerem! Pokazuje fanom kulisy koncertów i życie, którego nie widać ze sceny
Koncerty, nowe projekty, rozwój własnej strefy w Gdańsku Brzeźnie, a teraz jeszcze vlog. WonerS po raz kolejny udowadnia, że nie lubi stać w miejscu. Młody artysta, mimo napiętego koncertowego kalendarza, znalazł czas na nową aktywność, dzięki której fani mogą zajrzeć za kulisy jego życia i poznać go z zupełnie innej strony. Na jego vlogach nie brakuje spontanicznych sytuacji, humoru i historii, których próżno szukać na scenie.
WonerS od dawna pokazuje, że jego działalność nie kończy się na muzyce. Oprócz regularnego grania koncertów rozwija swoją Wonersową strefę w Gdańsku Brzeźnie i nieustannie angażuje się w nowe przedsięwzięcia. Teraz do tej listy dołączył również autorski vlog, który błyskawicznie zyskał zainteresowanie fanów. Co ciekawe, pomysł na jego stworzenie nie narodził się podczas planowania kolejnego projektu, lecz… podczas transmisji na żywo na TikToku. – Podczas któregoś live na TikToku ktoś mnie zapytał o zrobienie takiej serii vlogów z trasy i stwierdziłem, że to dobry pomysł – przyznał WonerS.
Tak rozpoczęła się nowa przygoda, która pozwala fanom towarzyszyć artyście niemal na każdym kroku. Zamiast wyreżyserowanych ujęć i perfekcyjnie przygotowanych scen WonerS postawił na naturalność. Jego vlogi pokazują prawdziwe życie w trasie – pełne śmiechu, nieprzewidzianych wydarzeń i codziennych sytuacji, które budują wyjątkową atmosferę całej ekipy. To właśnie ona jest dla niego najważniejsza. Myślę, że atmosferą, która u nas panuje, bo jest najlepsza!
POLEAMY: Woners przyłapany przy butelkomacie: „Biedni artyści na butelkach muszą sobie dorabiać”!
Jak się okazuje, widzowie najbardziej czekają nie na relacje z samych koncertów, ale na to, co dzieje się poza sceną. – Wydaje mi się, że bardziej od samej trasy, a nawet zdecydowanie bardziej interesują ich różne opowieści z backstage’u, a mój gitarzysta najlepszy w Polsce Tomek Lubert zawsze ma jakąś fajną historię do opowiedzenia – uśmiecha się Szymon Woner. I rzeczywiście – to właśnie kulisy koncertowego życia dostarczają najwięcej emocji. – Jedna z historii szczególnie zapadła fanom w pamięć. Ostatnia była fajna sytuacja jak graliśmy w woj. łódzkim. Był problem z wjazdem i zrobiliśmy korek na całą miejscowość, myślę, że całkiem zabawne – relacjonuje wokalista.
Choć prowadzenie vloga oznacza kolejne obowiązki, WonerS nie traktuje kamery jak dodatkowej pracy. Wręcz przeciwnie – nagrywanie sprawia mu autentyczną przyjemność. – Nie wiem skąd, ale wiem, że sprawia mi to przyjemność i nie trzeba mnie nigdy namawiać na tego typu aktywność. Raz kiedy odpuściłem, to podczas choroby ze względu na to, że nie mogłem nic mówić – tłumaczy artysta.
Nowy projekt pokazuje, że WonerS doskonale rozumie, jak ważny jest dziś kontakt z fanami. Nie ogranicza się jedynie do koncertów czy mediów społecznościowych. Dzięki vlogom zaprasza swoich odbiorców do świata, którego na co dzień nie widać – pełnego podróży, przygotowań do występów, żartów, nieoczekiwanych sytuacji i ludzi, którzy tworzą jego koncertową rodzinę. To kolejny dowód na to, że młody artysta potrafi łączyć wiele projektów jednocześnie. Gra koncert za koncertem, rozwija swoją działalność poza muzyką, tworzy miejsce dla fanów w Gdańsku Brzeźnie, a jednocześnie znajduje czas, by być z nimi jeszcze bliżej. I właśnie ta autentyczność sprawia, że jego vlog ma szansę stać się obowiązkową pozycją dla każdego, kto chce zobaczyć WonerSa nie tylko jako wokalistę, ale przede wszystkim jako wartościowego, pełnego pasji i marzeń człowieka.



Fot. archiwum prywatne
news
Wydał 90 TYSIĘCY na torebkę. Czy Bart Pniewski nadal utrzymuje córkę?
Bart Pniewski powiedział nam, ile realnie wydaje na ubrania… Czy Nicol Pniewska wciąż jest na jego utrzymaniu?
ZOBACZ TEŻ: Mija rok od śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Trudno powstrzymać łzy
news
BUTY ZA 12 TYSIĘCY?! Wojtek Gola i Sofi zdradzają sekrety luksusowego życia
Wojtek Gola i Sofi Sivokha opowiedzieli nam, ile wydawali na ubrania… Czy Gola pojawi się w “Tańcu z Gwiazdami”?
POLECAMY: Doda WBIJA SZPILĘ Lewandowskiej i Chodakowskiej. Ostro?
news
Mija rok od śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Trudno powstrzymać łzy
Mija rok od śmierci Joanny Kołaczkowskiej, a emocje wśród jej bliskich wciąż są niezwykle silne. W rocznicę odejścia artystki Dariusz Kamys podzielił się wzruszającymi słowami i pokazał coś, czego przez wiele miesięcy nie był w stanie stworzyć. Dowiedz się więcej!
Joanna Kołaczkowska odeszła 17 lipca 2025 roku w wieku 59 lat po walce z chorobą nowotworową. Informacja o jej śmierci wstrząsnęła nie tylko fanami kabaretu, ale również całym środowiskiem artystycznym. Wieloletnia gwiazda Kabaretu Hrabi pozostawiła po sobie ogromną pustkę, której – jak podkreślają jej najbliżsi współpracownicy – nie da się wypełnić.
Od tamtego dnia minął już rok. Dla wielu osób czas nie zdołał jednak ukoić bólu po stracie jednej z najbardziej charyzmatycznych postaci polskiej sceny kabaretowej. W rocznicę śmierci artystki głos zabrał jej wieloletni przyjaciel i sceniczny partner – Dariusz Kamys.
Artysta opublikował w mediach społecznościowych niezwykle osobisty wpis. Już pierwsze słowa pokazują, jak wielką stratą było odejście Joanny Kołaczkowskiej i jak bardzo wciąż jest obecna w myślach osób, które przez lata dzieliły z nią scenę.
“Rok. 17 lipca 2025 roku, o godzinie 0:18 Aśko wyszłaś z tego świata i przeszłaś tam, gdzie dla nas wszystko pozostaje jeszcze tajemnicą “- napisał.
POLECAMY: Sebastian Fabijański zamiast Julii Wieniawy w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna deklaracja
Rok bez Joanny Kołaczkowskiej. Dariusz Kamys opublikował wpis, który chwyta za serce
W dalszej części wpisu Dariusz Kamys przyznał, że choć wszyscy starają się żyć dalej i nadal występują przed publicznością, tęsknota za Joanną Kołaczkowską pozostaje niezmienna.
“Mija rok. Wierzymy, że kiedyś się spotkamy. To przekonanie daje spokój. Ale są chwile, kiedy mimo tej wiary po prostu jest trudno. Bo tęsknota nie słucha rozumu ani kalendarza. Przez ten rok nauczyliśmy się wychodzić na scenę bez Ciebie. Gramy dalej, śmiejemy się dalej, ale każdy z nas wie, że jest na scenie miejsce, którego nikt nie zajmie” – kontynuował.
Do wpisu dołączył także wyjątkowy obraz przedstawiający Joannę Kołaczkowską. Jak wyznał, namalowanie portretu zajęło mu wiele miesięcy. Nie dlatego, że brakowało umiejętności, lecz dlatego, że przez długi czas nie potrafił zmierzyć się z emocjami po jej odejściu.
“Przez ostatnie pół roku próbowałem namalować Twój portret. Stawałem przed płótnem i odchodziłem. Nie byłem gotowy. Było za ciemno. Z tej ciemności udało mi się wydobyć tylko obraz mrocznego Jokera. Myślę, że właśnie tyle wtedy we mnie było. Dopiero teraz zrobiło się jaśniej. I mogłem Cię namalować” – czytamy.
Artysta zdradził również, że nie chciał stworzyć pomnikowego wizerunku swojej przyjaciółki. Zależało mu na uchwyceniu tej Joanny Kołaczkowskiej, którą najlepiej znali członkowie Kabaretu Hrabi – pełnej ironii, błyskotliwego humoru i charakterystycznych min poprzedzających kolejne żarty.
“Nie taką, jaką znali wszyscy. Nie pomnikową. Taką, jaką znaliśmy Cię my- hrAbi. Z tą charakterystyczną miną, która prawie zawsze poprzedzała jakiś żart. Najczęściej sarkastyczny. Patrzę na ten obraz i doskonale wiem, co za chwilę nastąpi. Po tylu wspólnych latach rozpoznawaliśmy tę minę natychmiast. Za moment miało paść jedno zdanie. Celne. Przewrotne. I za chwilę wszyscy mieliśmy się śmiać. Dlatego ten obraz nie jest dla mnie tylko portretem. Jest chwilą zatrzymaną tuż przed puentą” – napisał Kamys.
Słowa Dariusza Kamysa poruszyły internautów, którzy licznie wspominali Joannę Kołaczkowską w komentarzach. Wielu z nich przyznało, że mimo upływu czasu nadal trudno pogodzić się z jej odejściem i że jej występy na zawsze pozostaną symbolem wyjątkowego poczucia humoru oraz niezwykłego talentu.
Śmierć Joanny Kołaczkowskiej była jednym z najbardziej wstrząsających wydarzeń w polskim świecie kabaretu. Choć od tamtych dramatycznych chwil minął już rok, pamięć o artystce pozostaje żywa zarówno wśród jej najbliższych, jak i milionów widzów. Wzruszający wpis oraz portret przygotowany przez Dariusza Kamysa pokazują, że są osoby, których obecności nie da się zastąpić – nawet po upływie wielu miesięcy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pędził ponad 220 km/h. Sędzia dosadnie podsumował Łukasza Żaka
A Wy jak wspominacie Joannę Kołaczkowską? Dajcie znać w komentarzu!


Autor: Szymon Jedynak
-
news5 dni temuPola Wiśniewska przerwała milczenie. Tak reaguje na związek Michała z Mandaryną
-
news5 dni temuWiśniewski i Mandaryna przyłapani na POCAŁUNKU. Nowe zdjęcie obiegło media
-
news4 dni temuSyn Wiśniewskiego i Mandaryny spodziewał się powrotu rodziców? Właśnie zabrał głos
-
showbiz5 dni temuZ kim Iza Kuna zatańczy w „Tańcu z Gwiazdami”? Właśnie WYPŁYNĘŁO nazwisko
-
news4 dni temuPolska podróżniczka ZJADŁA PSA w Indonezji. Joanna Opozda ją ZMIAŻDŻYŁA
-
news3 dni temuCo z majątkiem Michała i Poli Wiśniewskich? Nowe ustalenia zaskakują
-
news2 dni temuKolejne wieści od Anity i Adriana ze „ŚOPW”. Jest nowe oświadczenie rodziny
-
news2 dni temuGdzie mieszka Wiśniewski z Mandaryną? Są nowe ustalenia

Dodaj komentarz