Śledź nas

Sara Mannei vel Boruc przeprosiła za 900 zł?

Opublikowano

w dniu

Blogerka znana wcześniej jako Sara Mannei na salony wkroczyła zaraz po ślubie ze znanym piłkarzem. Wówczas okazało się, że nie zapłaciła na projekt sweterka, który podobno sobie przywłaszczyła. Później szastająca kasą męża celebrytka śmiała wytknąć polskim celebrytkom, że nie stać je drogie kreacje.

Prawdziwy skandal wybuchł jednak nieco później, kiedy bogata pańcia wyśmiała ludzi, którzy musieli ubrać się za jedyne 900 złotych. Prawdą jest to, iż kwota dla większości Polaków niemal nieosiągalna. Niejedna polska rodzina musi przeżyć za tyle cały miesiąc, nie mówiąc już o tym, że przeciętny obywatel naszego kraju nie przeznacza na ubrania 900 zł nawet na rok!

Sara postanowiła przeprosić każdego kogo uraziła swoimi słowami, oczywiście na wizji, korzystając z okazji, że zaproszono ją do jednaj z telewizji śniadaniowych.

Nie ja zrobiłam z tego aferę i nie ja zrobiłam z tego wielkie halo. Jeżeli to jest rzecz, którą wdarłam się na salony to bardzo mi przykro. Jeżeli chodzi o te 900 zł to naprawdę nie ma o czym mówić. Ja wiem, że wiele osób tym uraziłam, a to nie było moje zamierzenie, za co przepraszam – powiedziała będąc gościem „Dzień Dobry TVN”.

A może przydałoby się jakieś show, gdzie gwiazdom dałoby się 900 zł i kazało przeżyć, np. tydzień? Sara Boruc

Fot. materiały prasowe, screeny facebook

 

showbiz

Rewolucja w „Tańcu z Gwiazdami”. Kto zastąpi Ewę Kasprzyk?

Opublikowano

w dniu

przez

Ćwierćfinał „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami, a emocje sięgają zenitu. Widzowie spodziewali się tanecznych uniesień, ale produkcja przygotowała coś, czego nikt się nie spodziewał. Niespodziewana decyzja dotycząca jury wywołała lawinę komentarzy. Dowiedz się więcej!

„Taniec z Gwiazdami” wkracza w decydującą fazę tej edycji, a napięcie z każdym kolejnym odcinkiem wyraźnie rośnie. Za uczestnikami już siedem tygodni intensywnej rywalizacji, w trakcie których musieli mierzyć się z coraz trudniejszymi choreografiami oraz rosnącymi oczekiwaniami jurorów i widzów. Teraz jednak wszystko wchodzi na zupełnie inny poziom, bo ćwierćfinał to moment, w którym nie ma już miejsca na błędy, a każda pomyłka może kosztować miejsce w programie.

Na parkiecie zobaczymy sześć par, które wciąż walczą o Kryształową Kulę: Piotr Kędzierski, Magdalena Boczarska, Gamou Fall, Kacper „Jasper” Porębski, Sebastian Fabijański oraz Paulina Gałązka. Każde z nich ma już za sobą zarówno spektakularne występy, jak i chwile słabości, które pokazały, jak wymagający jest ten format. Na tym etapie nie liczy się już tylko technika, ale również emocje, charyzma i umiejętność porwania widzów przed telewizorami.

Widzowie coraz mocniej angażują się w losy uczestników, co widać szczególnie w mediach społecznościowych. Pod postami programu pojawia się prawdziwa lawina komentarzy, w których internauci analizują każdy występ i próbują przewidzieć finałową trójkę. Najczęściej wśród faworytów pojawiają się Gamou Fall, Magdalena Boczarska oraz Sebastian Fabijański, którzy zdaniem wielu prezentują najbardziej równy i wysoki poziom.

Nie oznacza to jednak, że ich miejsce w finale jest pewne. Historia programu wielokrotnie pokazywała, że sympatie widzów potrafią diametralnie zmienić układ sił, a wysokie noty od jurorów nie zawsze idą w parze z popularnością. W „Tańcu z Gwiazdami” ostateczny wynik to połączenie ocen jurorów i głosów publiczności, które nieraz potrafią całkowicie odwrócić tabelę wyników.

POLECAMY: Magda Narożna ujawniła kulisy disco polo. Nagle wypaliła o Marcinie Millerze

Nowa jurorka w ćwierćfinale “TzG”. Kim jest?

Od początku tej edycji w jury zasiadają Ewa Kasprzyk, Iwona Pavlović, Tomasz Jan Wygoda oraz Rafał Maserak, tworząc skład, który widzowie zdążyli już dobrze poznać. Każdy z jurorów wnosi do programu coś innego – od surowej oceny technicznej po bardziej emocjonalne podejście do występów. W jednym z odcinków do tego grona dołączyła także Kayah, co spotkało się z bardzo pozytywnym odbiorem.

Wszystko wskazywało na to, że skład jurorski pozostanie niezmienny aż do finału. Tym większym zaskoczeniem okazały się doniesienia o nagłej zmianie tuż przed ćwierćfinałem, które błyskawicznie obiegły media. Tego typu roszady zawsze wzbudzają ogromne emocje, ponieważ mogą wpłynąć na ocenę występów, a co za tym idzie – na dalsze losy uczestników.

Początkowo pojawiły się informacje, które – jak ustalił „Super Express” – wskazywały, że w ćwierćfinale zabraknie Ewy Kasprzyk ze względów prywatnych, a jej miejsce ponownie zajmie Małgorzata Socha, która już wcześniej zastępowała ją w programie. Te doniesienia błyskawicznie podchwyciły inne media, a widzowie zaczęli żywo komentować możliwy powrót aktorki za jurorski stół.

Okazało się jednak, że rzeczywistość napisała zupełnie inny scenariusz. Polsat oficjalnie ogłosił, że w roli jurorki w najbliższą niedzielę zobaczymy Agatę Kuleszę, co było jeszcze większym zaskoczeniem dla fanów programu. To nazwisko natychmiast wywołało ogromne emocje i przypomniało widzom o jej zwycięstwie w programie w 2008 roku.

Informacja o pojawieniu się Agata Kulesza w jury wywołała prawdziwą lawinę komentarzy w sieci. Widzowie nie tylko entuzjastycznie przyjęli tę wiadomość, ale wręcz zaczęli apelować o stałą zmianę w składzie jurorskim:

“Oby Pani Agata zastąpiła Panią Ewę od następnej edycji na stałe; Myślę, że poradzi sobie w tej roli dużo lepiej niż Pani Ewa; W końcu powiew świeżości; Brakowało zmian w jury; Niech już Kasprzyk nie wraca; Powinna być na stałe; Nareszcie, ktoś z klasą; Polsat apelujemy o zmianę Ewy na kogoś innego od jesieni; Ależ dobra wiadomość” – czytamy w social mediach.

Jak widać, produkcja „Tańca z Gwiazdami” nie boi się podejmować odważnych decyzji nawet na najbardziej kluczowym etapie programu. Tego typu zmiany tylko podgrzewają atmosferę i sprawiają, że widzowie jeszcze uważniej śledzą każdy odcinek, zastanawiając się, co wydarzy się dalej.

Jedno jest pewne – nadchodzący ćwierćfinał zapowiada się niezwykle emocjonująco. Uczestnicy przygotowują aż po dwie choreografie, które mogą zadecydować o ich dalszym losie w programie, a nowa jurorka może wnieść świeże spojrzenie na ich występy. Wszystko wskazuje na to, że będzie to jeden z najbardziej pamiętnych odcinków tej edycji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ojciec Viki Gabor w rękach policji. Miał usłyszeć zarzuty

Chcielibyście zobaczyć jesienią nową jurorkę w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Jan Wygoda, Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – odcinek 6/wiosna 2026
Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Jan Wygoda, Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – odcinek 6/wiosna 2026
Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Jan Wygoda, Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – odcinek 6/wiosna 2026
Ewa Kasprzyk (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – odcinek 7/wiosna 2026
Agata Kulesza (fot. screen YouTube TVN Series)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Magda Narożna ujawniła kulisy disco polo. Nagle wypaliła o Marcinie Millerze

Opublikowano

w dniu

przez

Gwiazda zespołu Piękni i Młodzi od lat jest jedną z najważniejszych postaci sceny disco polo. Teraz jednak Magdalena Narożna odsłania kulisy swojej kariery i relacji w branży, które mogą zaskoczyć wielu fanów. W szczerej rozmowie zdradza, jak naprawdę wygląda życie w świecie muzyki rozrywkowej. Dowiedz się więcej już teraz!

Magdalena Narożna wraz z zespołem Piękni i Młodzi przez lata dostarczała fanom energetycznych hitów, które podbijały listy przebojów disco polo. Ich utwory rozgrzewały parkiety w całej Polsce, a koncerty gromadziły tysiące fanów. Grupa stała się jednym z najważniejszych zespołów w swoim gatunku, a ich piosenki do dziś są chętnie odtwarzane.

Wśród największych przebojów formacji znajdują się takie utwory jak „Czułe słowa”, „Ona jest taka cudowna” czy kultowy cover „Długa noc” Heleny Vondráčkovej. Każdy z nich zdobył ogromną popularność i na stałe zapisał się w historii disco polo, budując rozpoznawalność zespołu w całym kraju.

Magdalena Narożna ma na swoim koncie nie tylko sukcesy muzyczne, ale także liczne doświadczenia telewizyjne. W latach 2018 i 2019 była jurorką programu „Disco Star”, a w ubiegłym roku po przerwie ponownie wróciła do oceny uczestników, zasiadając w jury u boku m.in. Skolima, Marcina Millera i Zenona Martyniuka.

Artystka dała się poznać również widzom programów rozrywkowych. W 2021 roku wzięła udział w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, gdzie zajęła szóste miejsce, wcielając się w takie gwiazdy jak Halina Frąckowiak, Ava Max czy Sia. Z kolei w ubiegłym roku pojawiła się w „Tańcu z Gwiazdami”, gdzie tańczyła u boku Piotra Musiałkowskiego, pokazując się widzom z zupełnie innej strony.

Ostatnio Magdalena Narożna była gościem podcastu „Call Me Mommy” prowadzonego przez Agatę Reszko-Boguszewską, gdzie zdradziła kulisy funkcjonowania branży disco polo. W rozmowie opowiedziała m.in. o relacjach między artystami i atmosferze, jaka panowała w środowisku na przestrzeni lat.

POLECAMY: Ojciec Viki Gabor w rękach policji. Miał usłyszeć zarzuty

Magdalena Narożna odsłania kulisy branży disco polo

Prowadząca zapytała, czy to prawda, że środowisko disco polo jest jak jedna wielka rodzina. Artystka odpowiedziała bez wahania, że w dużej mierze tak właśnie było, szczególnie w jej początkach kariery. Jak podkreśliła, relacje między wykonawcami były znacznie bliższe niż dziś.

“To jest bardzo wielka prawda. Może teraz, w tych czasach to troszeczkę inaczej wygląda. Może z tymi takimi młodymi zespołami już nie mamy aż takich relacji. Tak jak ja zaczynałam, gdzie mam przyjaźnie od samego początku, czy z Marcinem Millerem, czy z Czadomenem i innymi osobami z tego naszego pokolenia. U nas naprawdę było tak, że kiedyś było bardzo dużo takich właśnie imprez, gdzie były takie gale, gdzie spotykaliśmy się razem na takich festiwalach. Wtedy było tak, że wiesz, że wszystkie zespoły do jednej garderoby, każdy się ściskał i śmiał, wiesz, mówił, co u niego” – wyznała Narożna.

Artystka podkreśliła również, że środowisko nie powinno być traktowane w kategoriach rywalizacji. Jej zdaniem na rynku jest miejsce dla wielu artystów, a współpraca i wzajemne wsparcie są znacznie ważniejsze niż konkurowanie o koncerty.

“My byliśmy żądni tego, tych spotkań i cieszyliśmy się zawsze z tego powodu. Myślę, że ja zawsze powtarzam, że to nie jest konkurencja. Słuchajcie, dla każdego zespołu naprawdę jest tyle miejscowości w Polsce, że nie damy rady zagrać wszystkiego. My się wymieniamy, jeden gra w tym roku, drugi za rok, trzeci też. Wręcz przeciwnie. Polecamy siebie. Jak ktoś nie może zagrać, to chłopaki czy z Migów czy z innych zespołów czy Czadu dzwonią: ‘Wiesz Madzia, może Ty masz wolne’. Ja tak samo [czyt. robię]” – dodała.

W dalszej części rozmowy artystka podkreśliła, że w tej branży kluczowe jest również poczucie własnej wartości i świadomość tego, ile się osiągnęło. Jak zaznaczyła, sukces nie przychodzi przypadkiem, lecz jest efektem lat ciężkiej pracy i konsekwencji.

“Ja myślę, że przede wszystkim w tej branży trzeba znać też swoją wartość. Ja znam wartość swoją i mojego zespołu i jakby ciężko na to pracowałam przez tyle lat. Pracuję cały czas i myślę, że nie bez powodu jestem też w jury programu “Disco Star” już kolejny piąty raz z rzędu będę. Więc to jest po prostu ciężka praca i nie osiadanie na laurach i bycie też właśnie dobrym, normalnym człowiekiem” – stwierdziła.

Magda Narożna dodała również, że ogromne znaczenie w jej życiu miało wychowanie i wartości wyniesione z domu. Jak podkreśliła, to właśnie dzięki nim udało jej się zachować naturalność mimo sukcesów i popularności.

“A u mnie to jest mega naturalne. I ja się z tego cieszę, że właśnie w tym wszystkim cały czas jestem takim samym człowiekiem, który mówi, że szacunek do drugiego człowieka to jest dla mnie najważniejsze, co może być. I to właśnie ukształtowali we mnie moi dziadkowie” – powiedziała.

Artystka zwróciła także uwagę na zmiany, jakie zaszły w branży muzycznej na przestrzeni lat. Jej zdaniem dziś znacznie łatwiej zostać popularnym, gdzie kiedyś sukces wymagał większego zaangażowania i realnej pracy nad każdym utworem.

“Ja mam to szczęście, że jestem w super branży, że też wkroczyłam na ten rynek w takim momencie, a nie innym. To był świetny moment, naprawdę, że jeszcze poznałam tą taką normalność, bo teraz niestety, nie oszukujmy się, też jest taka łatwość w tym, że każdy może zostać gwiazdą chociażby jednego utworu już w Internecie. A ja jeszcze miałam właśnie taką piękną szansę na to, że naprawdę trzeba było zapracować, na to. Trzeba było ludzi do siebie przekonać, trzeba było stworzyć naprawdę dobry numer” – stwierdziła.

Jak widać, wypowiedzi Magdaleny Narożnej pokazują zupełnie inne oblicze branży disco polo, niż często przedstawiane jest w mediach. Artystka nie ukrywa, że kluczem do sukcesu jest ciężka praca, relacje i wzajemny szacunek, a nie tylko popularność czy chwilowy hit.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Taniec z Gwiazdami” z nową jurorką? Sprawdź, kto dołączy do składu

Którą piosenkę z repertuaru Magdaleny Narożnej lubicie najbardziej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Magdalena Narożna (fot. screen YouTube “Call Me Mommy”)
Magdalena Narożna (fot. screen YouTube “Call Me Mommy”)
Magda Narożna (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Taniec z Gwiazdami” z 12 kwietnia 2026
Marcin Miller i Helena Vondráčková (fot. screen YouTube Polsat)
Marcin Miller (fot. screen YouTube “Halo tu Polsat”)
Magdalena Narożna (fot. screen Instagram Magda Narożna)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Monika Jarosińska UJAWNIA: Czy Doda miała RACJĘ!? Kulisy udziału Dariusza PACHUTA w “Królowej Przetrwania”

Opublikowano

w dniu

przez

Monika Jarosińska UJAWNIA: Czy Doda miała RACJĘ!? Kulisy udziału Dariusza PACHUTA w “Królowej Przetrwania”

POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami” z nową jurorką? Sprawdź, kto dołączy do składu

Kontynuuj czytanie

news

Ojciec Viki Gabor w rękach policji. Miał usłyszeć zarzuty

Opublikowano

w dniu

przez

Kariera Viki Gabor od lat rozwija się w błyskawicznym tempie, ale ostatnie wydarzenia sprawiły, że wokalistka znalazła się w centrum zupełnie innej uwagi niż dotychczas. Media coraz częściej skupiają się nie na jej muzyce, lecz na prywatnych i rodzinnych wątkach, które budzą ogromne emocje. Najnowsze ustalenia pokazują jednak, że sprawa jest znacznie poważniejsza, niż mogło się wydawać. Dowiedz się więcej!

Viki Gabor po sukcesie w „The Voice Kids” i zwycięstwie w Eurowizji Junior szybko stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych młodych artystek w Polsce. Jej popularność rosła błyskawicznie, a kolejne występy tylko umacniały jej pozycję na rynku muzycznym. W ostatnich miesiącach uwagę opinii publicznej zaczęły jednak przyciągać przede wszystkim kwestie niezwiązane bezpośrednio z jej karierą.

Duże zainteresowanie wzbudził jej głośny, romski ślub z Giovannim Trojankiem, który był szeroko komentowany w mediach i w sieci. Zdjęcia z uroczystości szybko obiegły internet, wywołując falę komentarzy i spekulacji dotyczących szczegółów wydarzenia. Fani zwrócili jednak uwagę na jeden istotny brak – nieobecność ojca artystki.

Na opublikowanych fotografiach ze ślubu zabrakło Dariusza G., który wcześniej często towarzyszył córce podczas ważnych wydarzeń medialnych i zawodowych. Jego brak od razu wzbudził pytania wśród obserwatorów, tym bardziej że do tej pory był on dość widoczną postacią w jej otoczeniu.

POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami” z nową jurorką? Sprawdź, kto dołączy do składu

Ojciec Viki Gabor został ARESZTOWANY!

Jak ustalił „Super Express”, nieobecność Dariusza G. nie była przypadkowa. Według dziennika mężczyzna został zatrzymany 23 czerwca 2025 roku i od tego czasu ma przebywać w areszcie, co całkowicie wyjaśnia jego brak na rodzinnej uroczystości.

Śledczy postawili mu bardzo poważne zarzuty. Dariusz G. miał być powiązany z grupą przestępczą zajmującą się wyłudzaniem pieniędzy metodą „na policjanta”. Według ustaleń miał on podszywać się pod funkcjonariusza i wprowadzać ofiary w błąd, doprowadzając je do przekazywania pieniędzy.

Nieoficjalne informacje sugerują, że grupa mogła działać w kilku miastach w 2024 roku, wykorzystując znane schematy oszustw określane jako „metoda na wnuczka” i „na policjanta”. Mechanizm działania miał być powtarzalny i oparty na manipulacji oraz presji psychicznej wywieranej na ofiarach.

Według prokuratury Dariusz G. miał pełnić funkcję tzw. logistyka, czyli osoby koordynującej działania innych członków grupy. Miał współpracować zarówno z osobami wykonującymi telefony do ofiar, jak i tymi, które odbierały od nich pieniądze, co miało kluczowe znaczenie dla całego procederu.

Mężczyzna ma odpowiadać m.in. za cztery przypadki doprowadzenia innych osób do strat finansowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Za takie czyny grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Jak informuje „SE”, dziś Dariusz G. ma stanąć przed sądem na kolejnej rozprawie. Redakcja próbowała uzyskać komentarz od menedżera Viki Gabor, jednak w jej imieniu odmówił on wypowiedzi, co tylko podsyca zainteresowanie sprawą i pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ewa Chodakowska w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna deklaracja

Zaskoczeni? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Dariusz. G (fot. screen “Pytanie na śniadanie” – wydanie z 16 kwietnia 2023 roku
Dariusz. G (fot. screen “Pytanie na śniadanie” – wydanie z 16 kwietnia 2023 roku
Viki Gabor (fot. zdjęcie prywatne przeAmbitni.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością