Śledź nas

news

Seks – przyjemny sposób na skuteczne odchudzanie i nie tylko!

Opublikowano

w dniu

Mania odchudzania oraz dbania o zgrabną sylwetkę stała się obecnie tak powszechna, że wszędzie szukamy okazji do pozbycia się nadmiaru tłuszczyku. Każdy moment jest dobry. W pracy i na przystanku ćwiczymy zaciskając mięśnie pośladków, zamiast windy korzystamy ze schodów, a zmywając naczynia pracujemy nad nogami. 

Polecamy: RZECZOWO O MODELINGU: KSIĄŻKA MAŁGORZATY LEITNER

W tym wszystkim zapominamy, że odchudzanie może być przyjemnością. A co daje więcej radości niż bogata w kalorię czekolada? Seks! Żadne drakońskie ograniczenia, żadne katowanie się surowymi marchewkami i tęsknota za szarlotką z bitą śmietaną. 

Już podczas namiętnego pocałunku możesz stracić ok. 100 kcal. A przeciętny stosunek to utrata od 200 do 400 kcal. Przeciętny, bo im bardziej wyrafinowany, to i utrata kalorii większa. I wcale nie chodzi o to, żeby uprawiać jakieś cyrkowe sztuki. Wystarczy odrobina wyobraźni, urozmaicenie pozycji, a już spalisz więcej kalorii. Jeśli jednak zależy ci na tym, żeby spalić dużo, dużo więcej, trudno, musisz się bardziej przyłożyć i wykazać zdecydowanie większą aktywnością.

Podczas orgazmu nasz organizm wydziela oksytocynę. Ta z kolei obniża poziom kortyzolu we krwi, który przyczynia się do gromadzenia tłuszczu brzusznego i określany jest mianem hormonu stresu.

Połączcie przyjemne z pożytecznym i wybierzcie pozycje modelujące sylwetkę. Oto kilka propozycji: pozycja misjonarka – wyszczupla i ładnie podkreśla plecy (plecy kształtuje ta osoba, która w danym momencie jest na górze).  Smukłe ramiona zapewnia pozycja – most, a jędrne pośladki – łuk. Szczupły brzuszek pomoże wypracować pozycja na jeźdźca. Natomiast w pozycji cykady kształtują się smukłe uda.

Seks jest również świetnym lekiem antydepresyjnym, utlenia cały organizm. Jest jak aerobik – tętno wzrasta, oddech przyśpiesza, ciało wykonuje wysiłek fizyczny. Seks wzmacnia mięśnie i kości zarówno u mężczyzn i kobiet. Dodatkowo okazało się, że mężczyźni, którzy uprawiają seks minimum 2 razy w tygodniu są znacznie mniej narażeni na zawał, niż ci, którzy uprawiają go rzadziej niż raz w miesiącu.

Zobacz również: BIUSTONOSZ: JAK DOBRAĆ DO KSZTAŁTU PIERSI? – PODSTAWOWE ZASADY

Bądź na bieżąco z poradami – polub nas na Facebooku!

news

WonerS prywatnie: karierę muzyczną zawdzięcza pewnemu wypadkowi. Co się stało przed laty?

Opublikowano

w dniu

przez

Zaczynał jako dziewięciolatek. Swego czasu był najmłodszym wokalistą na rynku muzyki tanecznej. WonerS, bo o nim mowa dziś jest jednym z najbardziej gorących artystów polskiej sceny. Nastolatek konsekwentnie wspina się po szczeblach kariery. Przyznaje jednak, że muzyką na poważnie zainteresował się w dość nietypowych okolicznościach.

WonerS, czyli Szymon Woner dziś współpracuje z najlepszymi kompozytorami w Polsce, m.in. z Tomaszem Lubertem – założycielem kultowych zespołów Virgin, Video, czy Volver, grywa własne koncerty jako gwiazda wieczoru, a także często suporty przed Skolimem, ma własny sklep i dwie solowe płyty na koncie. Okazuje się, że młody muzyk o tym, by rozwijać się wokalnie pomyślał w momencie, kiedy w ogóle by się tego nie spodziewał. Choć muzyka, rozbrzmiewała w jego domu odkąd tylko pamięta, na poważnie zainteresował się nią dopiero, gdy złamał rękę! Gdyby nie ten wypadek, być może zostałby piłkarzem? Wokalista podzielił się z nami swoją historią, kiedy zapytaliśmy go, o moment, który odmienił jego życie. – Moment, który odmienił moje życie to złamanie ręki któryś raz z rzędu, podczas grania w piłkę nożną, ponieważ gdyby nie to, prawdopodobnie nigdy bym nie pomyślał o tym, żeby nagrać piosenkę, a jeśli bym pomyślał, to na pewno nie w wieku 9 lat – zdradził siedemnastoletni dziś WonerS, który ma na swoim koncie wielkie hity, takie jak „Szalony weekend”, „Choć, dam Ci znak”, „Perfekcyjna”, „Góralski weekend”, „Zanim odejdziesz”, „Baby” czy „Daj mi serce”. Ten przełomowy moment był początkiem trudnej, ale i pięknej drogi Szymona na szczyt. Nie spoczął on jednak na laurach i nieustannie się rozwija. Mimo że słynie głównie z autorskich numerów, w tym roku wziął się również za odświeżenie sprawdzonego hitu sprzed lat. Ponieważ w sezonie letnim sporo koncertuje nad morzem, wziął na tapetę numer „Idę na plażę”, swego czasu wylansowany przez zespół Video. Piosenka urozmaici repertuar koncertowy wokalisty w trwającym właśnie gorącym sezonie.

POLECAMY: Kolejny wielki sukces WonerSa! Po Stadionie Śląskim czas na Tarczyński Arena Wrocław

WonerS podbija stadiony

Jak sam przyznaje, scena stadionowa, która stanowi swego rodzaju wyróżnienie dla artystów muzycznych, nie jest mu już obca. Na koncie ma już występy na PGE Narodowym, a apetyt na więcej tylko rośnie. – Każdy występ na tak ogromnym obiekcie to niesamowite emocje i wielka radość. Grałem już dwa razy na Roztańczonym Narodowym i z chęcią zagram tam ponownie, bo zawsze są to inne i niezapomniane emocje – wspomina artysta. WonerS co prawda nie zrobił piłkarskiej kariery, ale za to zamiast kopać piłkę na murawie, grywa na płytach boisk, na największych stadionach w Polsce.

ZOBACZ TAKŻE: Nie ma jeszcze 18 lat, a gra na największych stadionach w Polsce. WonerS rozbujał publiczność Galacticos Show Polska

Niedawno miał okazję śpiewać na Stadionie Śląskim w Chorzowie podczas wyjątkowego wydarzenia – Galacticos Show 2026, a dziś wieczorem ma być częścią Tarczyński Arena Wrocław podczas Ultimate Legends Night: Polska – Reszta Świata. Dwukrotnie również zaśpiewał na Roztańczonym Narodowym. Niedawno zaznaczył swoją obecność na Boxing Challenge, charytatywnej gali boksu we Wrocławiu, zorganizowanej przez Fundację Cancer Fighters. Jego zapałał do pracy i konsekwencja w działaniu budzi prawdziwy podziw. Szymon chętnie włącza się w różne akcje charytatywne. Nie jest obojętny na pomoc słabszym. Zagrał mnóstwo charytatywnych koncertów. Cechuje go empatia i wrodzona skromność. Poza działalnością estradową Szymon stara się żyć jak typowy nastolatek. Chodzi do kina – jest fanem „Gwiezdnych Wojen”, czyta książki, gra w gry, spotyka się z rówieśnikami i jest wzorowym bratem dla młodszej siostry.

Fot. screeny z IG
Tekst: SM

Kontynuuj czytanie

news

Mama Viki Gabor opowiedziała o diagnozie córki. Publiczność zamarła

Opublikowano

w dniu

przez

Podczas wyjątkowego koncertu z okazji Dnia Mamy w Polsacie nie brakowało emocji, ale tego wyznania nikt się nie spodziewał. W pewnym momencie mama Viki Gabor opowiedziała o dramatycznej diagnozie, którą usłyszała po narodzinach córki. Widzowie zamarli, a sama wokalistka nie kryła wzruszenia. Dowiedz się więcej!

Viki Gabor od kilku lat pozostaje jedną z największych gwiazd młodego pokolenia w Polsce. Ogólnopolską popularność zdobyła dzięki udziałowi w programie „The Voice Kids”, a prawdziwy przełom w jej karierze nastąpił po zwycięstwie w Eurowizji Junior 2019 z utworem „Superhero”. Od tamtego momentu kariera młodej wokalistki nabrała ogromnego tempa, a jej kolejne single i występy cieszą się ogromnym zainteresowaniem fanów.

Artystka pojawiła się także podczas wyjątkowego koncertu Polsatu z okazji Dnia Mamy. Wydarzenie miało bardzo rodzinny i emocjonalny charakter, ponieważ gwiazdy występowały razem ze swoimi mamami, dzieląc się osobistymi historiami i wspomnieniami. Wśród zaproszonych artystów znalazła się właśnie Viki Gabor, której występ wywołał ogromne poruszenie.

Największe emocje pojawiły się jednak w chwili, gdy głos zabrała mama wokalistki – Ewelina Gabor. Kobieta zdecydowała się opowiedzieć o trudnym momencie z życia swojej córki, o którym wcześniej niewiele osób wiedziało. Jej słowa wywołały ogromne wzruszenie zarówno wśród publiczności, jak i widzów przed telewizorami.

“Kiedy Viki przyszła na świat, dostaliśmy diagnozę, że nie będzie słyszeć” – wyznała mama młodej wokalistki.

POLECAMY: Michał Wiśniewski nową gwiazdą „Tańca z Gwiazdami”? Artysta przerwał milczenie

Szokujące wyznanie mamy Viki Gabor w Polsacie

Po tych słowach w studiu zapanowała cisza. Mama wokalistki zdradziła, że był to jeden z najtrudniejszych momentów dla całej rodziny. Jak podkreśliła, wtedy ogromną rolę odegrała wiara oraz pomoc ludzi, których spotkali na swojej drodze.

“Pan Bóg postawił na naszej drodze pewnego profesora, który nam pomógł i podjął walkę o słuch Viki. Dziś stoi, śpiewa i słyszy” – dodała Ewelina Gabor.

Te słowa poruszyły publiczność do łez. Wielu widzów podkreślało później w mediach społecznościowych, że nie mieli pojęcia, przez co musiała przejść rodzina młodej gwiazdy. Internauci zwracali uwagę, że historia Viki Gabor pokazuje, jak ogromną siłę może mieć determinacja i wsparcie najbliższych.

Mama wokalistki nie ukrywała również dumy z córki. W dalszej części swojej wypowiedzi zwróciła się bezpośrednio do Viki Gabor, przekazując jej niezwykle osobiste i pełne miłości słowa. Emocji nie brakowało także na twarzy samej artystki.

“Chciałabym jej powiedzieć, żeby nigdy się nie zmieniała, była sobą, pamiętała, że zawsze będę z nią, przy niej. Zawsze będę ją wspierała, ile mi starczy sił i zdrowia” – powiedziała Ewelina Gabor.

W pewnym momencie kamery uchwyciły wyraźnie wzruszoną Viki Gabor. Wokalistka nie kryła emocji po słowach swojej mamy i z ogromnym przejęciem wyszła później na scenę, by wykonać utwór „Skyfall” z repertuaru Adele. Publiczność nagrodziła ją gromkimi brawami.

Po zakończeniu występu młoda gwiazda zdecydowała się jeszcze na krótki, ale niezwykle wymowny gest wobec swojej mamy. Zwracając się do niej ze sceny, powiedziała tylko kilka słów, które wywołały kolejne emocje wśród widzów.

“Dziękuję ci, że jesteś” – wyznała ze sceny Viki Gabor.

Fani szybko zaczęli komentować całe wydarzenie w sieci. Wielu internautów pisało, że był to jeden z najbardziej poruszających momentów całego koncertu. Widzowie podkreślali także, że za scenicznym sukcesem Viki Gabor stoi ogromne wsparcie rodziny i wyjątkowa więź z mamą, którą było widać niemal w każdej sekundzie tego występu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda wzruszyła się na scenie. Wszystko przez słowa o rodzicach [FOTO]

Lubicie słuchać muzyki Viki Gabor? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Viki Gabor i Ewelina Gabor (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Viki Gabor (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Viki Gabor (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Viki Gabor i Ewelina Gabor (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Viki Gabor (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Viki Gabor (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Viki Gabor i Ewelina Gabor (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Viki Gabor (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Viki Gabor (fot. Marcin Gadomski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Kontynuuj czytanie

news

Doda wzruszyła się na scenie. Wszystko przez słowa o rodzicach [FOTO]

Opublikowano

w dniu

przez

To miał być wyjątkowy koncert pełen rodzinnych wspomnień i wzruszeń. Nikt jednak nie spodziewał się, że podczas występu emocje aż tak mocno przejmą Dodę. W pewnym momencie artystka nie była w stanie dalej śpiewać, a wszystko wydarzyło się na oczach widzów. Dowiedz się więcej i zobacz galerię zdjęć!

Polsat w tym roku postawił na niezwykle emocjonalne świętowanie Dnia Matki. Stacja przygotowała specjalny koncert „Nie ma jak u mamy”, podczas którego gwiazdy pojawiały się na scenie razem ze swoimi mamami lub dzieliły się osobistymi historiami związanymi z rodziną. Widzowie od pierwszych minut mogli zobaczyć, że będzie to jeden z najbardziej wzruszających muzycznych wieczorów tego roku.

Wśród zaproszonych artystów nie zabrakło także Dody, która od lat podkreśla, jak ważną rolę w jej życiu odgrywają rodzice. Wokalistka pojawiła się na scenie z wyjątkowym repertuarem, idealnie wpisującym się w klimat wydarzenia. Już od początku było widać, że ten występ ma dla niej szczególne znaczenie.

Dorota Rabczewska wykonała podczas koncertu dwa bardzo osobiste utwory – „Pamiętnik” oraz legendarną piosenkę „Cudownych rodziców mam”. Publiczność w toruńskiej arenie od razu zareagowała ogromnymi brawami, a atmosfera zrobiła się niezwykle emocjonalna. Wielu widzów podkreślało później w sieci, że był to jeden z najbardziej poruszających momentów całego koncertu.

Wyjątkowym elementem występu były również słowa mamy artystki – Wandy Rabczewskiej. Choć nie pojawiła się osobiście na scenie, Polsat wyemitował specjalne nagranie, w którym opowiadała o swojej córce. Jej wypowiedź wywołała ogromne poruszenie zarówno wśród publiczności, jak i samej wokalistki.

Mama Dody nie kryła dumy z osiągnięć swojej córki i otwarcie mówiła o tym, czego życzy jej na przyszłość. W swoich słowach podkreślała przede wszystkim spokój, szczęście i spełnienie w życiu osobistym, które jak przyznała – są dla niej najważniejsze.

“Życzę jej tego, żeby cały czas się rozwijała i była zadowolona z tego, co robi. I żeby osiągnęła szczęście w życiu osobistym. Żeby jej serduszko się uspokoiło. Żeby mogła kolejne lata spędzić w spokoju, bez nerwów. Żeby ona się czuła usatysfakcjonowana zarówno z osiągnięć w życiu zawodowym, jak i osobistym. Wtedy ja będę szczęśliwa w dwójnasób, bo matka każda cieszy się dwa razy tyle, jak się dziecko cieszy, i dwa razy tyle przeżywa, jak się dziecko smuci. Cały czas ją uważam za takiego dzieciaka ze smarkatym noskiem, wesołą, małą Dorotkę. Kocham ją” – powiedziała Wanda Rabczewska.

POLECAMY: Potwierdziły się doniesienia ws. Iwony Pavlović. Jaką dostaje emeryturę?

Doda zalała się łzami na scenie Polsatu

Słowa mamy wyraźnie poruszyły samą artystkę. Podczas wykonywania utworu „Cudownych rodziców mam” emocje zaczęły brać górę nad Dodą. W pewnym momencie jej głos wyraźnie się załamał, a wokalistka nie była w stanie ukryć łez. Kamery uchwyciły moment, w którym artystka na chwilę przerwała śpiew.

Publiczność zareagowała natychmiast. Widzowie zaczęli bić brawo i wspierać wokalistkę, a w mediach społecznościowych zaroiło się od komentarzy pełnych wsparcia i wzruszenia. Internauci podkreślali, że dawno nie widzieli Dody w tak emocjonalnym wydaniu i docenili jej autentyczność.

Koncert „Nie ma jak u mamy” pokazał zupełnie inne oblicze gwiazd polskiej sceny muzycznej. Tym razem najważniejsze nie były widowiskowe efekty czy sceniczne show, ale rodzinne historie i emocje, które towarzyszyły artystom podczas występów. Właśnie dlatego wieczór tak mocno zapadł widzom w pamięć.

Nie jest tajemnicą, że Doda od lat pozostaje bardzo związana ze swoimi rodzicami. W wielu wywiadach podkreślała, że rodzina jest dla niej ogromnym wsparciem, szczególnie w najtrudniejszych momentach życia. Wokalistka wielokrotnie mówiła także o tym, jak wiele zawdzięcza swojej mamie i tacie.

Tym razem widzowie mogli zobaczyć te emocje na żywo. Wzruszenie, które pojawiło się na scenie podczas występu Dody, pokazało, że mimo ogromnej kariery i lat spędzonych w show-biznesie artystka nadal pozostaje bardzo wrażliwa i niezwykle mocno przeżywa rodzinne chwile.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rodzina Łukasza Litewki przerwała milczenie. Padły gorzkie słowa

Podobał Wam się koncert Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Krzysztof Gojdź OSTRO: Jak pachnie ARAB i czy jest RASISTĄ!?

Opublikowano

w dniu

przez

Krzysztof Gojdź OSTRO: Jak pachnie ARAB i czy jest RASISTĄ!?

Wywiad zrealizowany podczas premiery perfum arabskich Lattafa Khamrah Waha .

POLECAMY: Potwierdziły się doniesienia ws. Iwony Pavlović. Jaką dostaje emeryturę?

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością