showbiz
Serial o Dodzie, film o Szczęsnym i polskich skoczkach oraz muzyczny program – zapoznaj się z nowościami w 2025 roku!
Prime Video zaskakuje polski rynek! W 2025 roku platforma wprowadzi aż sześć lokalnych produkcji, które zdominują krajowy streaming. Wśród nich znajdują się dokumenty o największych gwiazdach, takie jak Doda, oraz ekscytujące reality show z udziałem takich postaci jak Malik Montana i Young Leosia. Poznajcie całą ofertę nowości na przyszły rok!
Platforma Prime Video ogłosiła zaskakujący wzrost inwestycji w polski rynek rozrywkowy. Zróżnicowane produkcje, od dokumentów po reality show, z udziałem wielkich nazwisk, takie jak Doda, Cezary Pazura, czy Izabela Kuna, już wkrótce zdominują polski rynek streamingowy. Po raz pierwszy w Polsce odbyło się wydarzenie Prime Video Presents, które ujawniło szczegóły nadchodzących premier. W 2025 roku platforma wprowadzi na rynek aż sześć lokalnych produkcji, które zapewnią polskim widzom ogromną dawkę emocji.
Prime Video stawia na zróżnicowanie i lokalną produkcję, prezentując szeroki wachlarz programów. Zainwestowano w wyjątkowe projekty, w tym seriale dokumentalne o największych gwiazdach, takich jak Doda, oraz reality show, które przyciągną uwagę młodszych widzów. Na wydarzeniu nie zabrakło również obecności gwiazd, w tym Pezeeta, Malika Montany, Young Leosi, Qczaja, Cezarego Pazury, Anny Wendzikowskiej, Andrzeja Seweryna i wielu innych, którzy wystąpią w nadchodzących produkcjach. Platforma zamierza przyciągnąć szeroką publiczność, łącząc wysokiej jakości programy z elementami rywalizacji i emocji.
POLECAMY: Tego jeszcze nie było! Prowadzący „Halo tu Polsat” w nowej roli – ujawniamy szczegóły spotkania całej ekipy Polsatu w zaskakującym miejscu
Muzyczne show i serial o Dodzie!
Jednym z najgorętszych nowych projektów jest “RAP Generation”, muzyczny talent show z elementami reality. Program będzie śledził młodych, aspirujących raperów, którzy będą walczyć o kontrakt płytowy z Warner Music Poland. Zasiądą w nim ogromne nazwiska rapowej sceny, w tym Pezet, który uchodzi za legendę gatunku, oraz Malik Montana i Young Leosia. To połączenie doświadczenia i młodej energii z pewnością dostarczy sporych emocji. Program wyprodukuje firma Rochstar, która produkuje “The Voice of Poland”, “The Voice Senior” czy reality-show “Królowa przetrwania”.
Prime Video nie zapomina również o dokumentach, które będą miały za zadanie uchwycić życie najbardziej kontrowersyjnych gwiazd polskiego show-biznesu. Wśród nich znajduje się długo oczekiwany serial o Dodzie. Produkcja odkryje nieznane aspekty życia piosenkarki, pokaże jej burzliwe związki, liczne skandale oraz sposób, w jaki zbudowała swoją niezwykłą karierę. Dokument przedstawia Dodę jako artystkę bez kompromisów, która nie boi się walczyć o swoje, nawet jeśli wiąże się to z wieloma kontrowersjami. Projekt z pewnością wywoła wiele emocji i przyciągnie uwagę nie tylko jej fanów, ale także krytyków. Prime Video zapewnia, że w produkcji pojawią się także inne znane postacie polskiego show-biznesu!
POLECAMY: Vibez Creators Awards 2024: Twórcy internetu, którzy zmieniają rynek – Andziaks, Glen, Korkosz, Żugaj
Nowe reality-show oraz dokument o skoczkach narciarskich!
Wśród nadchodzących produkcji znajduje się również nowe reality show “The 50“, które połączy rywalizację z emocjami, które towarzyszą influencerom i gwiazdom w dążeniu do wygranej. W programie wezmą udział największe polskie gwiazdy reality, które staną do walki o wielką nagrodę, ale także o uznanie swoich fanów. Uczestnicy nie tylko będą musieli wykazać się umiejętnościami strategicznymi, ale także podejmować trudne decyzje, które mogą wpłynąć na dalszy przebieg rywalizacji. Szeroka publiczność z pewnością z niecierpliwością będzie czekać na pierwsze odcinki. Ponadto format ten z sukcesem zadebiutował na niemieckim rynku w minionym roku.
Prime Video zapowiedziało także szereg produkcji dokumentalnych, takich jak “Skoczkowie“, który przybliży życie najwybitniejszych polskich skoczków narciarskich, takich jak Kamil Stoch, Dawid Kubacki czy Piotr Żyła. Serial pokaże kulisy ich sportowych sukcesów i zderzy je z ich osobistymi wyzwaniami. Produkcja będzie nie tylko hołdem dla osiągnięć polskich skoczków, ale także inspiracją dla młodych ludzi, którzy marzą o wielkich sukcesach w sporcie.
Jesienią 2025 roku na platformę trafi wyczekiwany film dokumentalny o Wojciechu Szczęsnym, jednym z najwybitniejszych polskich bramkarzy w historii. Produkcja pozwoli widzom zobaczyć go w zupełnie nowym świetle, prezentując nie tylko jego piłkarskie osiągnięcia, ale także życie prywatne. Po raz pierwszy Szczęsny ujawnia kulisy swojej kariery, dzieląc się najintymniejszymi chwilami zarówno na boisku, jak i poza nim. Film pokaże, jak bramkarz łączy życie sportowca z rolami męża, ojca i syna. Kamery towarzyszyły Szczęsnemu i jego żonie, Marinie, podczas przygotowań do kluczowych wydarzeń w ich życiu, a także w najważniejszych momentach jego kariery, w tym w chwili, gdy dołączył do legendarnej drużyny FC Barcelony.
POLECAMY: Gwiazdy i influencerzy zawalczą o przetrwanie na krańcu świata w „Good Luck Guys”. Poznaj uczestników oraz wielką nagrodę!
Co jeszcze można oglądać na platformie?
W nowym roku nie zabraknie kontynuacji popularnych formatów, w tym trzeciej edycji programu “LOL: Kto Się Śmieje Ostatni”, której premiera odbędzie się 17 stycznia 2025 roku. Wśród uczestników znaleźli się m.in. Andrzej Seweryn, Izabela Kuna, Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Rutkowski, którzy staną do rywalizacji, by sprawdzić, kto wytrzyma najdłużej bez śmiechu.
Na platformie dostępne są już wszystkie odcinki pierwszego sezonu programu “Good Luck Guys Polska”. W tej produkcji dwanaście gwiazd mediów społecznościowych zostaje brutalnie oderwane od swojego luksusowego życia i przenosi się na dziką plażę w Malezji, gdzie pod przewodnictwem popularnego trenera Qczaj’a stawiają czoła wyzwaniom. Program ukazuje nie tylko fizyczną rywalizację, ale także psychiczne granice uczestników, którzy w parach musieli walczyć o przetrwanie w ekstremalnych warunkach. Wśród uczestników pierwszej serii znaleźli się Caroline Derpieński, Sylwia Madeńska, Michał “Misiek” Koterski, Monika Kociołek, Angelika Mucha, Stifler, oraz inne znane postacie, które po raz pierwszy zmierzyli się z tak trudnymi wyzwaniami.
Warto również wspomnieć, że na Prime Video zadebiutował ostatnio pierwszy lokalny serial “Gąska”, który opowiada o codzienności sklepu franczyzowego i jego ekscentrycznej załodze. W głównych rolach występują Tomasz Kot, Rafał Maćkowiak, Janusz Chabior, Tetiana Vashnevska, Mikołaj Śliwa, Mariusz Urbaniak, Julia Rosnowska, Aleksandra Grabowska i Magdalena Koleśnik, którzy wprowadzają widzów w świat pełen humoru i absurdalnych sytuacji. Serial, który jest pełen nawiązań do współczesnych problemów społecznych i popkultury z pewnością przyciąga publiczność.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Prime Video wprowadza serialową rzeczywistość do centrum Warszawy: Kot, Chabior, Grabowska na otwarciu niecodziennego sklepu!
A Wy na jaką pozycję czekacie najbardziej?

























fot. Paweł Wrzecion/AKPA, źródło – informacja prasowa Prime Video
SJ
showbiz
Czy Wojciech Kucina wróci do „Tańca z Gwiazdami”? Natsu zabrała głos
Relacja Natalii Karczmarczyk i Wojciecha Kuciny od początku wzbudzała ogromne emocje wśród widzów. Teraz, gdy para oficjalnie potwierdziła swój związek, na jaw wychodzą kulisy, które nie dla wszystkich są oczywiste. W szczerym wyznaniu influencerka zdradziła, co naprawdę czuje w kontekście dalszej kariery ukochanego. Przeczytaj całość już teraz!
Pierwsze sygnały o tym, że między Natalią Karczmarczyk a Wojciechem Kuciną może być coś więcej, pojawiły się jeszcze w trakcie emisji „Tańca z Gwiazdami”. Choć początkowo oboje starali się nie komentować swojej relacji, uważni widzowie szybko zaczęli dostrzegać rosnącą bliskość między nimi. Ich wspólne występy oraz naturalna chemia na parkiecie tylko podsycały spekulacje.
Z czasem para zdecydowała się zakończyć domysły i potwierdzić, że rzeczywiście są razem. Natalia Karczmarczyk i Wojciech Kucina nie ukrywali swojego szczęścia, dzieląc się nim z fanami po świętach wielkanocnych. W kolejnych wywiadach opowiadali o tym, jak wygląda ich relacja i jak rozwijała się jeszcze zanim ruszył program.
“Uczucie się zrodziło jeszcze przed parkietem “Tańca z gwiazdami”. Po prostu byliśmy bardzo dyskretni z tym. […] Wszystkim moim znajomym mówiłam, że absolutnie nie będę miała żadnego romansu w programie i Wojtek w ogóle nie jest w moim typie” – mówiła Natsu w “Halo tu Polsat”.
W rozmowie z Przemkiem Pro Natalia Karczmarczyk postanowiła jednak poruszyć temat, który nie daje jej pełnego spokoju. Chodzi o specyfikę pracy tancerzy w „Tańcu z Gwiazdami”, gdzie bliskość fizyczna jest nieodłącznym elementem występów. Jak przyznała, dla osoby spoza tego świata nie jest to łatwe do zrozumienia.
“Dla nas to jest takie nowe i niezrozumiałe, bo my nie mamy z tym tańcem do czynienia. A ten taniec zawodowy taki, który wykonują tancerze w ”Tańcu z Gwiazdami” to jest inny case. Ten dotyk nie jest dla nich tak ważny. Że faktycznie ta bliskość nie ma takiego znaczenia. Ale ”Taniec z Gwiazdami” bardzo zbliża, widać, że te związki się faktycznie rozwalają, a niektóre tworzą” – wyznała.
Wypowiedź Natalii Karczmarczyk jasno pokazuje, że mimo zrozumienia dla realiów programu, nie potrafi całkowicie odciąć się od emocji. Influencerka zauważa, że historia show zna wiele przypadków, gdy relacje uczestników ulegały zmianom właśnie przez intensywność treningów i wspólnego czasu spędzanego na parkiecie.
POLECAMY: Szymon Majewski odpowiada Edwardowi Miszczakowi. Padła mocna deklaracja
Czy Wojciech Kucina wystąpi w kolejnej edycji “TzG”?
Jeszcze mocniej wybrzmiewają jej słowa dotyczące własnych granic i podejścia do związku. Natalia Karczmarczyk otwarcie przyznaje, że jest osobą terytorialną i potrzebuje jasno określonych zasad, które dają jej poczucie bezpieczeństwa w relacji.
“Jest dużo tancerzy, którzy mają normalnie swoje żony, mężów, dzieci a mają normalnie partnerów w tym ”Tańcu z Gwiazdami” no i jakoś funkcjonują. I to jest w ogóle rzecz, która mnie stresuje, bo ja jestem bardzo terytorialna i mam takie dość jasne zasady, jeśli chodzi o relację. Na mnie też można polegać i ja nigdy nie zrobiłabym nic, żeby mój mężczyzna mógł poczuć się źle lub niekomfortowo […], wiec tego samego oczekiwałabym. A tu jest taki problem, że to jest jego zawód, życie on to kocha. Taniec jest dla niego bardzo ważny i ja nie mam prawa wymagać od niego, żeby on z tym skończył albo, żeby z partnerką nie tańczył (w określony sposób – przyp. red.). Dla mnie to jest ogromny problem teraz i dużo o tym rozmawialiśmy. Ale staram się nie stresować na zapas” – dodała.
Te słowa pokazują, że relacja Natalii Karczmarczyk i Wojciecha Kuciny stoi przed realnym wyzwaniem. Z jednej strony mamy uczucia i potrzebę bezpieczeństwa, z drugiej – pasję i zawód, którego nie da się łatwo odłożyć na bok. Para musi więc znaleźć kompromis, który pozwoli im pogodzić te dwa światy.
Dodatkowym źródłem napięcia są także media i opinia publiczna. Natalia Karczmarczyk doskonale zdaje sobie sprawę, że każdy kolejny udział Wojciecha Kuciny w programie będzie szeroko komentowany, a jego relacje z partnerkami tanecznymi mogą ponownie stać się tematem plotek.
“Nawet nie chcę o tym myśleć. Ja wiem, jaka też będzie nagonka w mediach. Jestem pewna, że będą to nakręcać. Na razie nie stresuję się tym na zapas. […] Będziemy musieli wyznaczyć jakieś granice. Znaleźć jakiś wspólny kompromis” – wtrąciła.
Na ten moment nie jest jeszcze pewne, czy Wojciech Kucina pojawi się w kolejnej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Mimo to temat ten już teraz wywołuje emocje i skłania parę do poważnych rozmów o przyszłości ich związku.
Nie da się jednak ukryć, że tancerz zdążył zdobyć dużą sympatię widzów. Jego dotychczasowe występy, m.in. w parze z Julią Żugaj, z którą dotarł do finału, czy współpraca z dziennikarką Olą Filipek, sprawiły, że wielu fanów liczy na jego powrót na parkiet.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat wydał komunikat ws. „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie podzieleni
Chcielibyście zobaczyć Kucinę w kolejnej edycji programu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!










Autor: Szymon Jedynak
news
Szymon Majewski odpowiada Edwardowi Miszczakowi. Padła mocna deklaracja
Sprawa sprzed lat niespodziewanie wraca na pierwsze strony. Jedna wypowiedź wystarczyła, by wywołać reakcję Szymona Majewskiego, który zapowiada, że nie zostawi tego bez odpowiedzi. Tym razem może paść więcej, niż ktokolwiek się spodziewa. Dowiedz się więcej!
Jeszcze kilkanaście lat temu Szymon Majewski należał do ścisłej czołówki twarzy TVN-u i był jednym z filarów rozrywkowej ramówki stacji. Jego autorskie formaty przyciągały widzów i budowały jego silną pozycję w branży, a charakterystyczny styl prowadzenia sprawił, że stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych prezenterów w kraju.
Z czasem jednak jego obecność w stacji zaczęła się kończyć, a w 2012 roku doszło do rozstania, które przez długi czas pozostawało owiane niedopowiedzeniami. Choć temat wydawał się zamknięty, po latach wrócił za sprawą wypowiedzi Edwarda Miszczaka, który postanowił przypomnieć kulisy tamtych wydarzeń.
W podcaście Żurnalisty Edward Miszczak wrócił do relacji z dawnym współpracownikiem, podkreślając, że darzył go sympatią i uznaniem. Jednocześnie wskazał moment, który jego zdaniem miał kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu tej zawodowej historii.
Według jego relacji przełomem miała być decyzja o udziale w kampanii reklamowej banku. To właśnie ten krok – w opinii byłego dyrektora programowego – miał wpłynąć na pogorszenie relacji i doprowadzić do konsekwencji, które zakończyły współpracę.
Wokół tej sytuacji narosło wiele sprzecznych informacji, szczególnie dotyczących wynagrodzenia i przebiegu samej współpracy. Edward Miszczak zasugerował, że część z krążących przez lata przekazów nie miała pokrycia w rzeczywistości.
“Tak, dzięki mnie wygrał proces z TVN-em i zarobił bańkę. […] On się sam zniszczył. W tym sensie, że w pewnym momencie przyjął reklamę. […] Nigdy nie dostał tych pieniędzy. To jest taki bank, że różne funkcje pełnią różni ludzie. Tam rządził reklamą SLD, a PiS zarządzało bankiem. W sądzie po roku wygrał bańkę (za to), że go źle zwolniliśmy” – wyznał Edward Miszczak.
POLECAMY: Polsat wydał komunikat ws. „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie podzieleni
Szymon Majewski odpowiada Miszczakowi. Zaskoczeni?
Słowa te szybko dotarły do Szymona Majewskiego, który zdecydował się zareagować niemal natychmiast. Zamiast jednak wydawać krótkie oświadczenie, postawił na bardziej bezpośrednią formę i zwrócił się do swojego byłego przełożonego w nagraniu opublikowanym w sieci.
Na swoim profilu Szymon Majewski dał do zrozumienia, że przedstawiona wersja wydarzeń nie oddaje w pełni tego, co rzeczywiście miało miejsce. Zasugerował przy tym, że w wypowiedzi pojawiły się elementy wymagające doprecyzowania.
“Mój drogi Edwardzie, wczoraj posłuchałem ciebie u Żurnalisty, no i myślę sobie, że nadszedł czas, żeby stanąć w prawdzie, zajrzeć przez wizjer prawdy, stając w jej świetle i wyjaśnić ćwierćprawdy i półprawdy, które pojawiły się w tym wywiadzie” – wyznał.
Prezenter nie ukrywał, że docenia pozytywne słowa, które padły pod jego adresem, jednak jednocześnie zaznaczył, że pełny obraz sytuacji wymaga szerszego kontekstu i dopowiedzenia kilku kluczowych kwestii.
” Są tam też wyrazy sympatii, ale myślę, że byłoby jej więcej, gdybyśmy byli w ramkach tejże prawdy, o to jutro zadbam” – dodał Majewski.
Zapowiedź rozwinięcia tematu natychmiast wzbudziła zainteresowanie odbiorców, którzy zaczęli spekulować, jakie szczegóły mogą zostać ujawnione. Powrót do sprawy sprzed lat pokazał, że emocje wokół niej wciąż nie opadły. Szymon Majewski poinformował, że szerzej odniesie się do całej sytuacji w jednym z odcinków swojego podcastu. To właśnie tam ma przedstawić własną wersję wydarzeń i odnieść się do wszystkich pojawiających się wątpliwości.
Na razie jednak wiele kwestii pozostaje otwartych, a opinia publiczna czeka na dalszy rozwój wydarzeń. Jedno jest pewne – temat rozstania Szymona Majewskiego z TVN-em ponownie wrócił do centrum uwagi i może jeszcze długo nie zniknąć z medialnych nagłówków.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Piotr Rubik na wózku inwalidzkim. Co się stało? [FOTO]
Brakuje Wam programów Szymona Majewskiego w telewizji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Polsat wydał komunikat ws. „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie podzieleni
Najnowszy odcinek „Tańca z Gwiazdami” przyniesie zmianę, której mało kto się spodziewał. Produkcja zdecydowała się na ruch, który może całkowicie wywrócić rywalizację do góry nogami i wywołał lawinę komentarzy w sieci. Reakcje widzów są skrajne. Dowiedz się więcej!
Nadchodzący epizod „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się jako jeden z najbardziej nietypowych w tej edycji programu. Twórcy show postanowili wprowadzić element zaskoczenia, który polega na chwilowym rozdzieleniu dotychczasowych par i stworzeniu zupełnie nowych duetów. Taka decyzja automatycznie zmienia dynamikę rywalizacji i zmusza uczestników do odnalezienia się w zupełnie nowych warunkach.
Dla wielu gwiazd i tancerzy to nie tylko zmiana partnera, ale również konieczność błyskawicznego zbudowania relacji, zaufania oraz dopasowania stylu tanecznego. Dotychczasowe tygodnie pozwalały im wypracować pewien schemat współpracy, który teraz zostaje nagle przerwany, co może mieć ogromny wpływ na ich występy.
Wprowadzenie tej zasady nie było przypadkowe, ponieważ tym razem produkcja oddała część kontroli w ręce widzów. To właśnie oni, poprzez głosowanie w mediach społecznościowych, zdecydowali o nowych konfiguracjach par, co dodatkowo podkręciło emocje i zaangażowanie fanów programu.
Efektem tej decyzji są zestawienia, które jeszcze niedawno wydawały się mało prawdopodobne. Na parkiecie zobaczymy między innymi Sebastiana Fabijańskiego w duecie z Darią Sytą, Kacpra „Jaspera” Porębskiego z Julią Suryś, Piotra Kędzierskiego z Hanną Żudziewicz. W nowych duetach pojawią się także Paulina Gałązka i Jacek Jeschke, Magdalena Boczarska i Michał Bartkiewicz, Gamou Fall i Magda Tarnowska. Tak duże przetasowanie sprawia, że trudno przewidzieć, kto najlepiej odnajdzie się w nowej sytuacji, a kto może mieć z tym wyraźny problem.
POLECAMY: Piotr Rubik na wózku inwalidzkim. Co się stało? [FOTO]
Widzowie podzieleni zmianami w “Tańcu z Gwiazdami”
Zmiany zasad natychmiast odbiły się szerokim echem w internecie. Na oficjalnych profilach programu zaczęły pojawiać się dziesiątki komentarzy, w których widzowie dzielą się swoimi odczuciami – od ciekawości i ekscytacji po wyraźne rozczarowanie i krytykę.
“W końcu coś nowego; Już nie mogę się doczekać; Współczuję im takiej rozłąki; Ciekawe jak to wyjdzie; Ale zaskoczenie” – piszą fani.
Wśród komentarzy nie brakuje również głosów krytycznych, które podważają sens wprowadzonych zmian. Część widzów uważa, że takie rozwiązanie może zaburzyć sprawiedliwość rywalizacji i wpłynąć na końcowe wyniki programu.
„Przez to nikt nie odpadnie; Po co tak Polsat kombinuje; Nie ma sensu oglądać, bo nikt nie odpadnie; Serio ta edycja jest najgorsza od 2024; Już mi się nie chce oglądać” – czytamy.
Tego typu opinie pokazują, jak silne emocje wywołuje każda ingerencja w format programu, do którego widzowie zdążyli się już przyzwyczaić. Dla jednych to świeży powiew i szansa na nowe widowisko, dla innych niepotrzebne komplikowanie zasad.
Nie da się jednak ukryć, że taki zabieg znacząco podnosi poziom nieprzewidywalności. Uczestnicy, którzy dotąd radzili sobie świetnie, mogą nagle stracić swoją przewagę, podczas gdy inni – dzięki nowemu partnerowi – zyskają zupełnie nowe możliwości.
Najbliższy odcinek pokaże, czy eksperyment produkcji okaże się sukcesem, czy raczej potwierdzi obawy części widzów. Jedno jest pewne – emocji nie zabraknie, a o tej decyzji będzie się mówiło jeszcze długo po zakończeniu programu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pola Wiśniewska opublikowała wymowny wpis. To aluzja do Michała?
Podoba Wam się ta edycja “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!







Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Piotr Rubik na wózku inwalidzkim. Co się stało? [FOTO]
Nowe życie w USA miało być spokojnym etapem dla Piotra Rubika i jego rodziny, jednak najnowsze zdjęcie opublikowane przez jego żonę wywołało falę niepokoju. Internauci natychmiast zaczęli dopytywać, co się stało i czy wszystko jest w porządku. Dowiedz się więcej!
Od lata 2023 roku Agata Rubik i Piotr Rubik mieszkają w Miami, gdzie rozpoczęli zupełnie nowy rozdział swojego życia. Przeprowadzka była szeroko komentowana w mediach i szybko stała się jednym z najgłośniejszych wydarzeń w świecie polskich celebrytów, a decyzja o wyjeździe za ocean wzbudziła wiele emocji.
Nowa codzienność Agaty Rubik i Piotra Rubika od początku budzi ogromne zainteresowanie fanów, którzy chętnie śledzą ich życie za pośrednictwem mediów społecznościowych. Para regularnie pokazuje kulisy życia w Stanach Zjednoczonych, dzieląc się zarówno zwykłymi chwilami, jak i bardziej wyjątkowymi momentami.
Szczególnie aktywna w sieci jest Agata Rubik, która niemal każdego dnia publikuje relacje na Instagramie. Na jej profilu pojawiają się zdjęcia i nagrania ukazujące życie rodzinne, wychowanie dzieci oraz codzienne sytuacje, które często spotykają się z dużym odzewem obserwatorów.
Nie brakuje tam zarówno treści pełnych emocji i wzruszeń, jak i lżejszych, humorystycznych momentów. Dzięki temu fani mają poczucie bliskości z rodziną i mogą na bieżąco obserwować, jak wygląda ich życie w Miami.
POLECAMY: Pola Wiśniewska opublikowała wymowny wpis. To aluzja do Michała?
Piotr Rubik porusza się na wózku inwalidzkim
Tym razem jednak jeden z opublikowanych materiałów wywołał prawdziwe poruszenie. Agata Rubik zamieściła zdjęcie, na którym widać Piotra Rubika siedzącego na wózku inwalidzkim przed szpitalem, co natychmiast zaniepokoiło internautów.
Widok uśmiechniętego, ale znajdującego się w takiej sytuacji artysty mógł zaniepokoić wielu obserwatorów, którzy oglądali relację Agaty Rubik i zaczęli zastanawiać się, co dokładnie się wydarzyło.
Na szczęście Agata Rubik szybko rozwiała wszelkie wątpliwości, wyjaśniając, z czym zmaga się jej mąż i co dokładnie wydarzyło się tego dnia.
„Uśmiechnięty pacjent gotowy do zabrania do domu. Po dwóch miesiącach walki z rwą kulszową, dziś w końcu celowany zastrzyk w kręgosłup. Oby to był przełom” – napisała Agata.
Jak wynika z jej relacji, Piotr Rubik od dłuższego czasu zmagał się z dolegliwościami bólowymi związanymi z rwą kulszową, które znacząco utrudniały jego codzienne funkcjonowanie. Wykonany zabieg ma przynieść ulgę i być przełomowym momentem w procesie leczenia.
W ostatnim czasie o Agacie Rubik i Piotrze Rubiku było głośno także z innego powodu. W mediach pojawiły się doniesienia, że para miała otrzymać propozycję udziału w jesiennej edycji programu „Taniec z Gwiazdami”. Jak jednak wynika z dostępnych informacji, Agata Rubik i Piotr Rubik nie zdecydowali się na udział w show, głównie ze względu na swoje obecne życie w Miami. Ich córki uczą się tam i rozwijają, co sprawia, że przeprowadzka do Polski na czas programu byłaby dużym wyzwaniem.
“Mieliśmy zaproszenie do jesiennej edycji, ale to byłoby bardzo trudne logistycznie. Szczerze mówiąc, bardzo żałuję, bo to świetny program i być może trochę poprawiłabym swoje taneczne ruchy. Może jeszcze kiedyś się uda” – wyznała ostatnio Agata Rubik.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowe fakty ws. Bagiego ujrzały światło dzienne. Zaskoczeni?
Żałujecie, że Rubikowie nie wezmą udziału w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuBurza po półfinale „Mam Talent!”. 10-latek załamał się po wynikach
-
news3 dni temuPrzed finałem „Farmy” Agnieszka zaskakuje fanów radosnym wyznaniem
-
showbiz5 dni temuKolejna para odpadła z „Tańca z Gwiazdami”. Zaskoczeni?
-
moda5 dni temuWidownia „Tańca z Gwiazdami” pełna gwiazd. Kto przykuł uwagę?
-
showbiz5 dni temuTo oni odpadli z „Tańca z Gwiazdami”. Słuszny wybór?
-
news4 dni temu10-latek zalał się łzami w „Mam Talent!”. Poseł reaguje: “To nie może się powtórzyć”
-
news4 dni temuTak głosowali widzowie w 6. odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Kto jest liderem?
-
showbiz4 dni temuDawid Kwiatkowski usłyszał dramatyczną diagnozę: „Wykryli mi guza”

Dodaj komentarz