showbiz
„Taniec z Gwiazdami”: Druga para odpadła z programu. Spodziewaliście się tego?
Trzeci odcinek „Tańca z Gwiazdami” udowodnił, że rywalizacja nabiera tempa, a uczestnicy prezentują coraz wyższy poziom. Emocje sięgnęły zenitu, parkiet rozgrzały widowiskowe choreografie, a jurorzy nie szczędzili ani pochwał, ani ostrych ocen. Niespodzianki, wzruszenia i coraz wyraźniej zarysowująca się walka o finał sprawiły, że ten wieczór na długo zostanie w pamięci widzów. Sprawdź, kto tym razem pożegnał się z programem!
Drugi odcinek, który widzowie oglądali tydzień temu, przyniósł wiele emocji i niespodzianek. Uczestnicy doskonale wiedzieli, że po pierwszym odcinku, w którym nikt nie odpadł, tym razem jedna z par będzie musiała pożegnać się z programem. Ostatecznie z „Tańcem z Gwiazdami” rozstali się Małgorzata Potocka i Mieszko Masłowski, co wywołało spore zaskoczenie wśród widzów oraz internautów.
„Szkoda Małgosi, była prawdziwym wulkanem energii”, „Nie powinna odpaść tak wcześnie”, „Przecież Natsu tańczyła gorzej niż ona”, „Za szybko zdecydowanie”, „To była jedna z najbardziej charyzmatycznych uczestniczek tej edycji” – pisali internauci w mediach społecznościowych.
Z kolei dzisiejszy trzeci odcinek przyniósł sporo niespodzianek. Po sukcesie odcinka tematycznego z poprzedniego sezonu – „Beata Night”, podczas którego pary tańczyły do piosenek Beaty Kozidrak, a sama artystka zasiadła w jury – produkcja ponownie postawiła na muzyczny motyw przewodni. Tym razem wieczór został poświęcony twórczości Kayah, która pojawiła się w programie w roli piątej jurorki.
Ponadto jak zawsze, oprócz fanów, publiczności i bliskich uczestników, na widowni nie zabrakło również znanych postaci ze świata mediów i internetu. Wśród zaproszonych gości pojawili się m.in. Ola Ciupa, Łukasz “Juras” Jurkowski, Marta Ćwiertniewicz, Jakub Rzeźniczak i Paulina Rzeźniczak, Joanna Jarmołowicz, Anna Dec, Maciej Musiałkowski oraz Ada Borek.
POLECAMY: Wieczór pełen gwiazd w studiu „Tańca z Gwiazdami”. Kto pojawił się na widowni?
Poznaj punktację i opinie jurorów za drugi odcinek
- Kasper “Jasper” Porębski i Daria Syta
- Taniec: Samba
- Punkty: 34
- Komentarz jurora:“To była taka trochę rozlatana samba, ale ładna, urocza, wdzięczna” – oceniła Iwona Pavlović.
Tuż po występie fani od razu ruszyli do komentowania w sieci:
Było super; Widać, że się stara i sprawia mu to radość; Trochę za mało energii w tym tańcu; Najcudowniejsza para; Jasper tańczy o niebo lepiej od Natsu – pisali internauci.
2. Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke
- Taniec: Cha-cha
- Punkty: 45
- Komentarz jurora:“To było świetne, tego testosteronu było dużo w nogach. Piękne były nogi. Jedno co – nogi były kosztem góry, ale coś za coś” – skomentował Tomasz Jan Wygoda.
Widzowie nie mogli powstrzymać emocji i od razu zaczęli dzielić się swoimi opiniami tuż po występie:
Bardzo dobra cha-cha, mega przyjemnie się Was ogląda na parkiecie; To już staje się nudne… kolejny raz świetny taniec; Będziecie w finale – komentowali fani aktorki.
3. Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino
- Taniec: Foxtrot
- Punkty: 39
- Komentarz jurora:“Show niesamowite, wielkie brawa […] Dla mnie foxtrota było za mało, więcej broadway jazz” – zauważył Rafał Maserak. Z kolei Kayah dodała: “Ty byłaś prawdziwą supermenką i takie kobiety trzeba nosić na rękach”.
Komentarze od fanów zaczęły spływać tuż po zejściu gwiazd z parkietu:
Kocham tę choreografię; Bardzo wysoki poziom; Z odcinka na odcinek idzie im coraz lepiej; Super taniec, ale za niskie noty; Czułam się jakbym siedziała w teatrze muzycznym – pisali widzowie.
4. Kamil Nożyński i Izabela Skierska
- Taniec: Cha-cha
- Punkty: 32
- Komentarz jurora:“Cha-cha bez bioder traci na płynności. Musisz znaleźć przestrzeń na biodra, stopy nie pracowały w ogóle” – skomentowała Pavlović.
Tuż po występie sieć zalała fala opinii i komentarzy od widzów:
Ten taniec był bardzo słaby; Za dużo punktów; Mało emocji i energii; Kto ich skrzywdził tą piosenką; Pani Iwona powinna dać maks 2 punkty jak Natsu, tam nie było tańca – pisali widzowie.
5. Sebastian Fabijański i Julia Suryś
- Taniec: Pasodoble
- Punkty: 48
- Komentarz jurora:“Znowu nas zaskoczyłeś, to Twoja kolejna nowa odsłona. Ten początek zbudował napięcie […] Dobra robota” – skwitował Maserak. Z kolei Kayah powiedziała: “Masz taką świadomość ciała, ja to kocham u facetów. Przez chwilę zastanawiałam się po co tu jestem. Właśnie dla takich występów”.
Zaraz po występie internet dosłownie eksplodował komentarzami widzów:
Takiej męskości chciałbym więcej w tym programie; Sebastian się porusza jak zawodowiec; Niech on to wygra; Mój faworyt! Oby nie było kontuzji – czytamy w sekcji komentarzy.
6. Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz
- Taniec: Rumba
- Punkty: 50 (najwyższa nota odcinka)
- Komentarz jurora:“Takich rumb potrzebujemy, takich rumb żądamy. Było wszystko w tej rumbie co miało być” – mówiła zachwycona Pavlović.
Po emisji występu w sieci pojawiła się lawina reakcji:
To było widowisko; Brawo należyte 50 punktów; Paula wygra ten program; Te owacje po tańcu mówią same za siebie; Paulinka wyrasta na faworytkę tego programu – pisali widzowie.
7. Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska
- Taniec: Quickstep
- Punkty: 31 (najniższa nota odcinka)
- Komentarz jurora:“Można bardzo ładnie biegać” – skwitowała Pavlović. Z kolei Maserak powiedział póż żartem, pół serio: “Mogę na pewno Ci zagwarantować, że ktoś z komisji da Ci 10”.
Fani programu od razu zabrali się do komentowania i dzielenia się wrażeniami.
Tańca zero; Dużo śmiechu, ale to tylko tyle; Piotrek to maskotka; Przynajmniej mnie rozbawił; Kosmiczny ten quickstep; Absolutne kino – pisali obserwatorzy “Tańca z Gwiazdami”.
8. Gamou Fall i Hania Żudziewicz
- Taniec: Tango argentino
- Punkty: 48
- Komentarz jurora:“To naprawdę było genialne” – powiedział Maserak. Z kolei Kasprzyk dodała: “Mogę powiedzieć tylko tyle, że nie mam słów. Jestem pod wielkim wrażeniem. Nie wiem, czy będę mogła zasnąć dzisiaj”.
Media społecznościowe rozgrzały się do czerwoności po ich występie:
Tango na najwyższym poziomie! Gamou jest po prostu urodzonym tancerzem; Klasa sama w sobie; Klasa, elegancja, emocje. Piękne tango! Same 10 należały się – czytamy na Instagramie Polsatu.
9. Mateusz Pawłowski i Klaudia Rąba
- Taniec: Samba
- Punkty: 41
- Komentarz jurora:“Jesteś naszym ulubieńcem biodrowym” – stwierdziła Pavlović. Z kolei Kayah dodała: “Mateuszek, ja Ciebie podziwiałam kiedy byłeś dzieckiem, podziwiam Cię teraz”.
Widzowie nie kryli emocji i natychmiast zaczęli komentować występ na Instagramie.
Super to wyszło; Młody idzie Ci dobrze; Było super, widać, że Mateusz ciężko pracuje i robi postępy z odcinka na odcinek; Jestem nim zachwycony – pisali fani programu.
10. Iza Miko i Albert Kosiński
- Taniec: Walc angielski
- Punkty: 48
- Komentarz jurora:“Najpiękniejszy teledysk do tej piosenki, który nie powstał. Zamurowało mnie, brak mi słów” – powiedziała wzruszona Kayah. Natomiast Pavlović: “To było bardzo spektakularne, ale jednocześnie wywarzone, ale ostrzegam Was przed następnymi odcinkami, bo widzę, że idziecie we freestyle, natomiast chciałabym mieć zawartość tańca w tańcu”.
Fani szybko podzielili się swoimi wrażeniami na Facebooku i Instagramie:
Iza jest fenomenalna; To jest sztuka; Iza i Paula do finału; Ten taniec mógłbym oglądać godzinami; Zatkało mnie; Uwielbiam patrzeć jak Iza tańczy całą sobą; Hipnotyzujące – skomentowali fani.
11. Natalia “Natsu” Karczmarczyk i Wojciech Kucina
- Taniec: Salsa
- Punkty: 42
- Komentarz jurora:“Jednak można bawić się tańcem. Zabawa to jest podstawa w tym tańcu […] My chcemy żebyś się bawiła w tym tańcu […] Popracuj Wojtek trochę z Natalią bez lustra” – powiedział Maserak.
Po występie komentarze zaczęły pojawiać się lawinowo:
O wiele lepiej niż tydzień temu; Brawo Natalia, nie możesz się poddawać; Pięknie widzieć ten postęp; No i to jest progres; Oceny mocno zawyżone; Lecisz dalej kobieto – czytamy na Instagramie.
POLECAMY: Maja Sablewska pierwszy raz tak szczerze o zdradzie: „Ogromne zaskoczenie”
Kto pożegnał się z walką o Kryształową Kulę?
W trzecim odcinku emocje sięgnęły zenitu, ponieważ rywalizacja stała się jeszcze bardziej zacięta, a każdy występ miał realny wpływ na dalszy los uczestników. Choć na parkiecie nie brakowało energii i widowiskowych choreografii, zawodnicy doskonale wiedzieli, że ten wieczór przyniesie poważne rozstrzygnięcia i może całkowicie zmienić układ sił w programie.
Pod koniec odcinka napięcie sięgnęło zenitu – światła przybrały tradycyjnie niebieską barwę, a dramatyczna muzyka potęgowała atmosferę oczekiwania na werdykt. Najmniej punktów od jurorów zdobyli dzisiaj Piotr Kędzierski (31) oraz Kamil Nożyński (32).
Finalnie z programem po zliczeniu głosów jurorów i widzów z programem w trzecim odcinku musiał pożegnać się Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Agent Gwiazdy” wróci do TVN? Widzowie nie kryją ekscytacji
Który występ w dzisiejszym odcinku podobał Wam się najbardziej? Dajcie znać w komentarzu pod galerią zdjęć!

































































Autor: Szymon Jedynak
lifestyle
Przyszłe gwiazdy futbolu zawalczą o Puchar Króla Latino. Szczegóły Skolim Chorten Cup
Muzyka, futbol i marzenia o wielkiej karierze. Skolim Chorten Cup może stać się początkiem drogi do profesjonalnej piłki. Już 13 czerwca Chorten Arena w Białymstoku stanie się miejscem wyjątkowego wydarzenia, które połączy sportowe emocje, muzyczną energię i dziecięce marzenia o wielkiej karierze. Skolim Chorten Cup o Puchar Króla Latino to turniej piłkarski dla najmłodszych zawodników, ale jego znaczenie może okazać się znacznie większe niż tylko jednodniowa rywalizacja o trofeum.
Skolim idzie jak burza. Realizuje się nie tylko jako artysta, ale i biznesmen. Jeszcze nie opadły emocje po premierze klipu króla latino do piosenki „Mamacita”, zaśpiewanej w duecie z Justyną Steczkowską oraz po konferencji prasowej przed Polsat Hit Festiwal z udziałem muzyka, a tu już kolejny news dotyczący gwiazdora! Na profilu Skolima oraz Grupy Chorten pojawiła się zapowiedź wyjątkowego wydarzenia – Skolim Chorten Cup: „Mamy dla Was prawdziwą niespodziankę, szykujcie się! Grupa Chorten oraz Skolim łączą siły i organizują turniej, w którym na murawie zobaczymy być może przyszłe gwiazdy polskiej piłki. Już 13.06.2026 widzimy się na @chortenarena na wyjątkowym wydarzeniu – Skolim Chorten Cup o Puchar Króla Latino! Będzie energia, emocje i klimat, którego nie da się podrobić! Nie może Cię zabraknąć…”
Kto powalczy o wspierany przez PZPN Puchar Króla Latino?
Na murawie białostockiego stadionu pojawi się około 400 młodych piłkarzy, reprezentujących aż 40 drużyn z całej Polski. W zawodach udział wezmą dzieci w wieku 10 i 11 lat, czyli w takim, w którym rodzą się pierwsze wielkie sportowe ambicje, a talent zaczyna przyciągać uwagę trenerów i skautów. Dla wielu uczestników będzie to pierwszy występ na tak dużym stadionie i pierwsza okazja, by poczuć atmosferę prawdziwego piłkarskiego święta. Turniej już teraz wzbudza ogromne zainteresowanie, a dodatkowego prestiżu dodaje fakt, że patronatem objął go m.in. Polski Związek Piłki Nożnej. To sygnał, że wydarzenie ma nie tylko lokalny charakter, ale może odegrać ważną rolę w rozwoju młodych talentów.
POLECAMY: Skolim w objęciach pięknej brunetki. Dokąd razem odjechali pod osłoną nocy?
Życiowa szansa dla przyszłych gwiazd futbolu
Historia piłki nożnej wielokrotnie pokazywała, że wielkie kariery zaczynają się właśnie na takich turniejach. Dla młodych zawodników możliwość gry na profesjonalnym stadionie, przy kibicach i w atmosferze dużego wydarzenia może być momentem przełomowym. To właśnie tutaj rodzi się pewność siebie, motywacja i wiara, że marzenia o zawodowej piłce są w zasięgu ręki. Wielu trenerów podkreśla, że dziecięce turnieje o wysokim poziomie organizacyjnym są niezwykle ważne dla rozwoju młodych sportowców. Rywalizacja z drużynami z różnych regionów Polski pozwala zdobywać doświadczenie, uczyć się odpowiedzialności i radzenia sobie z emocjami. A tych z pewnością nie zabraknie. Skolim Chorten Cup może stać się dla niektórych uczestników początkiem drogi do wielkiej kariery. Być może już dziś na murawie w Białymstoku zobaczymy przyszłych reprezentantów Polski, zawodników Ekstraklasy, a może nawet gwiazdy europejskich klubów. Takie historie zaczynają się właśnie od dziecięcej pasji, determinacji i pierwszych wielkich turniejów.
CZYTAJ TEŻ: Skolim otworzył stację benzynową i liczy fortunę? Kuba Wojewódzki nie gryzł się w język
Sportowe emocje i koncertowa atmosfera
To wydarzenie będzie jednak czymś więcej niż tylko piłkarską rywalizacją. Organizatorzy zadbali także o muzyczne atrakcje, które mają stworzyć wyjątkowy klimat całego dnia. O dobrą energię zadba Skolim, którego utwory od miesięcy podbijają listy przebojów i zdobywają milionowe odsłony w internecie. Obecność artysty, który z piłką nożną również jest za pan brat, sprawia, że turniej nabiera charakteru prawdziwego rodzinnego festiwalu. Połączenie futbolu, muzyki i wspólnej zabawy ma przyciągnąć nie tylko kibiców piłki nożnej, ale całe rodziny, które będą mogły spędzić dzień w atmosferze sportowego święta.
Organizatorzy podkreślają, że Skolim Chorten Cup ma być wydarzeniem otwartym dla wszystkich mieszkańców regionu. Oprócz zmagań sportowych i muzycznych atrakcji uczestnicy będą mogli skorzystać z licznych stref rodzinnych oraz oferty przygotowanej przez producentów czołowych polskich marek spożywczych.
Wszystko wskazuje na to, że 13 czerwca Białystok stanie się stolicą dziecięcego futbolu i dobrej zabawy. To wydarzenie, które może dostarczyć niezapomnianych wspomnień zarówno młodym zawodnikom, jak i kibicom. Jedno jest pewne, dla wielu dzieci będzie to nie tylko turniej. To może być pierwszy krok do spełnienia największych sportowych marzeń.

Nie przegapcie tej daty: 13 czerwca 2026 roku, Chorten Arena w Białymstoku!
news
Aleksander Sikora przerwał milczenie ws. zwolnienia z TVP: „Bałem się”
Przez lata był jedną z największych twarzy Telewizji Polskiej i trudno było wyobrazić sobie poranki bez jego obecności na ekranie. Gdy nagle stracił pracę, jego życie wywróciło się do góry nogami. Teraz Aleksander Sikora po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o strachu, terapii i bolesnym momencie, który długo nie dawał mu spokoju. Dowiedz się więcej!
Aleksander Sikora przez wiele lat należał do grona najpopularniejszych prezenterów Telewizji Polskiej. Widzowie mogli oglądać go w licznych programach rozrywkowych, koncertach i widowiskach muzycznych. Prezenter współprowadził między innymi „The Voice of Poland”, „Dance Dance Dance”, „You Can Dance. Nowa Generacja”, a także relacje związane z Eurowizją i Eurowizją Junior.
Największą popularność przyniosła mu jednak rola gospodarza programu „Pytanie na śniadanie”. To właśnie tam, u boku Małgorzaty Tomaszewskiej, stworzył duet, który przez lata cieszył się ogromną sympatią widzów. Ich energia, naturalność i swoboda przed kamerami sprawiły, że stali się jednymi z najbardziej rozpoznawalnych twarzy śniadaniówki TVP2.
Ogromnym zaskoczeniem okazały się więc doniesienia z 2024 roku, kiedy media poinformowały o zakończeniu współpracy Aleksandra Sikory z Telewizją Polską. Prezenter nie ukrywał wtedy, że cała sytuacja była dla niego niezwykle trudna i całkowicie niespodziewana.
W rozmowie z Plotkiem i Marcinem Wolniakiem prezenter przyznał, że po utracie pracy pojawił się u niego ogromny lęk dotyczący przyszłości zawodowej. Jak sam wyznał, wiele osób otwarcie sugerowało mu, że jego kariera właśnie dobiegła końca.
“Trudno, żebym nie miał tego strachu, tym bardziej że było tak wiele ludzi, którzy mówili: “o, teraz to zobaczysz, teraz się nie podniesiesz z podłogi, jesteś na dnie”. Są ludzie, którzy żywią się czyimś nieszczęściem, a dla mnie to było nieszczęście” – powiedział.
POLECAMY: Rewolucja w „Tańcu z Gwiazdami”? Dwie gwiazdy robią przerwę
Aleksander Sikora po latach wrócił do zwolnienia z TVP. „To było nieszczęście”
Prezenter podkreślił również, że utrata ukochanej pracy była dla niego doświadczeniem porównywalnym do ogromnej życiowej straty. Nie ukrywał, że bardzo mocno związał się z programami, które prowadził przez lata i trudno było mu pogodzić się z nagłym zakończeniem tego etapu.
“Nikomu nie życzę utraty pracy. Ja porównuję utratę pracy do utraty kogoś bliskiego, szczególnie jeśli tę pracę się kocha. Ja absolutnie byłem zakochany w swojej pracy, w poprzednim programie porannym czy innych formatach rozrywkowych, które prowadziłem” – przyznał.
Najbardziej bolesne okazało się jednak to, w jaki sposób dowiedział się o zakończeniu współpracy z TVP. Aleksander Sikora przyznał, że nikt wcześniej nie poinformował go osobiście o decyzji stacji, a informacje przeczytał w mediach internetowych.
“W momencie, kiedy dopada cię taka gilotyna, nie możesz się przed nią wymigać ani wykręcić […]. Nikt do ciebie nawet nie dzwoni, żeby ci powiedzieć, że to jest koniec twojej współpracy z daną firmą, tylko dowiadujesz się o tym z ohydnych artykułów […]. To było to dla mnie bardzo bolesne” – dodał.
Po odejściu z Telewizji Polskiej prezenter zmagał się również z obawami dotyczącymi swojej sytuacji finansowej. Jak sam przyznał, był to dla niego jeden z najbardziej stresujących momentów w życiu.
“Bałem się przede wszystkim, że nie będę miał za co żyć” – wyjaśnił.
Cała sytuacja odbiła się także na jego zdrowiu psychicznym. Aleksander Sikora zdecydował się skorzystać z pomocy terapeuty i rozpoczął psychoterapię, która pomogła mu przepracować trudne emocje związane z utratą pracy.
“[Musiałem] pójść na psychoterapię, żeby to przerobić. I właśnie wtedy usłyszałem to zdanie: “panie Olku, niech pan tak nie umniejsza sobie w sprawie utraty posady”. Bo naprawdę, powtórzę jeszcze raz to zdanie, które nie jest moją mądrością, tylko mojego terapeuty – utrata pracy jest bardzo bliska utraty kogoś, kogo lubisz, szanujesz i kochasz” – wyjaśnił.
Dziś sytuacja prezentera wygląda jednak zupełnie inaczej. Aleksander Sikora z powodzeniem rozwija swoją karierę w Telewizji Polsat, gdzie razem z Olą Filipek prowadzi program „Halo tu Polsat”. Co więcej, już wkrótce pojawi się również podczas Polsat Hit Festiwalu i Festiwalu Piękna, co pokazuje, że mimo trudnych doświadczeń udało mu się wrócić na szczyt i ponownie odnaleźć swoje miejsce w telewizji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Stanisławy Celińskiej? [SZCZEGÓŁY]
Lubicie oglądać Olka Sikorę w programach Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!









Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Rewolucja w „Tańcu z Gwiazdami”? Dwie gwiazdy robią przerwę
Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” jeszcze nie wystartowała, a wokół programu już zrobiło się naprawdę gorąco. Edward Miszczak po raz pierwszy otwarcie przyznał, że w jesiennej odsłonie widzów czekają poważne zmiany. Wszystko przez decyzje największych gwiazd formatu, które niespodziewanie poprosiły o przerwę. Dowiedz się więcej!
„Taniec z Gwiazdami” w Telewizji Polsat przeżywa prawdziwy renesans popularności. Od kiedy stery nad formatem przejął Edward Miszczak, program zyskał zupełnie nową energię, a jego uczestnicy zaczęli błyskawicznie zdobywać rozpoznawalność również poza telewizyjnym parkietem. Dziś wiele osób śledzi losy tancerzy równie uważnie jak największych celebrytów polskiego show-biznesu.
Jedną z największych beneficjentek tej popularności bez wątpienia stała się Magdalena Tarnowska. Jeszcze niedawno jej nazwisko kojarzyli głównie najwierniejsi fani tańca, jednak kilka sezonów wystarczyło, by stała się jedną z najgłośniejszych twarzy programu. Widzowie szybko docenili jej naturalność, energię i sposób, w jaki odnajduje się przed kamerami.
Pierwszy raz szersza publiczność mogła bliżej poznać Magdalenę Tarnowską, gdy wystąpiła u boku Michała Barczaka. Choć para nie dotarła wtedy do ścisłego finału, występy tancerki regularnie zbierały pozytywne komentarze. Wielu widzów już wtedy zauważyło, że ma potencjał, by zostać jedną z największych gwiazd programu.
Kilka miesięcy później przyszło prawdziwe przełamanie. W kolejnej odsłonie show Magdalena Tarnowska zatańczyła z Mikołajem Bagińskim, a ich duet bardzo szybko stał się jednym z ulubionych duetów internautów. Ostatecznie para sięgnęła po Kryształową Kulę, a zainteresowanie ich relacją błyskawicznie przeniosło się do mediów społecznościowych.
To właśnie wtedy kariera Magdaleny Tarnowskiej zaczęła nabierać ogromnego tempa. Tancerka coraz śmielej zaczęła rozwijać swoje profile w internecie, publikując kulisy pracy, codzienne życie i materiały związane z programem. Z czasem wokół niej zbudowała się ogromna społeczność fanów, a jej internetowe zasięgi zaczęły dorównywać największym influencerom.
Dziś Magdalena Tarnowska regularnie pojawia się nie tylko w telewizji, ale również na TikToku, Instagramie czy YouTubie. Dla wielu młodych odbiorców przestała być już wyłącznie tancerką, a stała się pełnoprawną influencerką i celebrytką. Nic więc dziwnego, że coraz częściej zaczęły pojawiać się pytania o to, czy nadal będzie chciała brać udział w kolejnych sezonach programu.
POLECAMY: Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Stanisławy Celińskiej? [SZCZEGÓŁY]
Edward Miszczak o Tarnowskiej i tancerzach “TzG”
Temat tancerki powrócił podczas konferencji prasowej Polsat Hit Festiwal w Sopocie. To właśnie tam Edward Miszczak został zapytany przez reportera „Faktu” o jesienną edycję „Tańca z Gwiazdami” oraz o przyszłość największych gwiazd programu. Odpowiedź dyrektora programowego Polsatu wywołała niemałe poruszenie.
Okazuje się bowiem, że część osób związanych z formatem zaczęła odczuwać zmęczenie intensywnym tempem pracy. Edward Miszczak przyznał wprost, że dwie duże gwiazdy programu poprosiły produkcję o możliwość zrobienia sobie przerwy od show.
„Ona jest dziś u nas gwiazdą, więc…” – urwał wątek Miszczak mówiąc o Tarnowskiej.
Po czym po chwili dodał:
“Ja też daję odpoczynek. Dwie duże gwiazdy taneczne poprosiły mnie o przerwę w tym sezonie. Pewnie się na to zdecydujemy, choć cierpię z tego powodu. Rozumiem jednak, że to jest bardzo intensywne. To dużo zachodu i pracy. Są małe dzieci, rodzina. Sam przeszedłem w życiu różne trudne historie prywatne, więc jeśli nie będziemy odpoczywać i o tym pamiętać, to wszystko się zepsuje” — wyjaśnił Edward Miszczak w rozmowie z Cezarym Wiśniewskim.
Choć nazwiska nie zostały ujawnione, internauci natychmiast zaczęli spekulować, czy jedną z osób rozważających przerwę może być właśnie Magdalena Tarnowska. W mediach społecznościowych pojawiły się dziesiątki komentarzy od fanów, którzy obawiają się, że jesienią mogą nie zobaczyć swojej ulubionej tancerki na parkiecie.
Na ten moment produkcja nie zdradza jednak szczegółów dotyczących nowej edycji. Jedno jest pewne – nadchodzący sezon „Tańca z Gwiazdami” może przynieść największe zmiany od lat. A czy Magdalena Tarnowska rzeczywiście zdecyduje się na chwilę odpoczynku od telewizyjnego hitu? Odpowiedź na to pytanie poznamy już w najbliższych miesiącach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Edyta Górniak oceniła Alicję Szemplińską. Wskazała jeden kluczowy szczegół
Których tancerzy i tancerki z “TzG” lubicie najbardziej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Stanisławy Celińskiej? [SZCZEGÓŁY]
Odejście Stanisławy Celińskiej poruszyło całą Polskę. Wybitna aktorka przez lata zachwycała talentem, ale również niezwykłą szczerością i wrażliwością, z jaką mówiła o życiu, przemijaniu i samotności. Teraz opublikowano szczegóły ostatniego pożegnania artystki, a internauci wracają do jej wyjątkowych słów sprzed lat. Dowiedz się więcej!
12 maja 2026 roku media obiegła smutna wiadomość o śmierci Stanisławy Celińskiej. Informacja o odejściu jednej z najwybitniejszych polskich aktorek wywołała ogromne poruszenie zarówno w środowisku artystycznym, jak i wśród widzów, którzy od dekad śledzili jej karierę teatralną, filmową i muzyczną.
Stanisława Celińska była artystką, która przez lata stworzyła dziesiątki niezapomnianych kreacji. Publiczność pokochała ją za role pełne autentyczności i emocji w produkcjach takich jak „Alternatywy 4”, „Panny z Wilka”, „Barwy szczęścia”, „Fuks”, „Ryś”, „Pieniądze to nie wszystko” czy „Serce na dłoni”. Dla wielu widzów była symbolem klasy, talentu i niezwykłej charyzmy.
O śmierci aktorki poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych Joanna Trzcińska, która współpracowała z artystką i prowadziła jej oficjalny profil. Opublikowany wpis szybko rozszedł się po sieci i wywołał falę wzruszających komentarzy.
“Szanowni Państwo, Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła Nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała. Stasia była Wspaniałym Człowiekiem, Najlepszym jakiego znałam…. […] Joanna Trzcińska – prowadząca ze Stasią ten profil” – napisała na Facebooku.
POLECAMY: Edyta Górniak oceniła Alicję Szemplińską. Wskazała jeden kluczowy szczegół
Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Stanisławy Celińskiej?
Kilka dni po tej informacji na oficjalnym profilu Stanisławy Celińskiej pojawił się również nekrolog zawierający szczegóły uroczystości pogrzebowych. Ostatnie pożegnanie aktorki odbędzie się 21 maja w Warszawie i zgromadzi rodzinę, przyjaciół oraz przedstawicieli świata kultury.
Msza żałobna zostanie odprawiona o godzinie 11 w Kościele Środowisk Twórczych przy Placu Teatralnym. Następnie uczestnicy uroczystości odprowadzą artystkę na Powązki Wojskowe, gdzie spocznie wśród najwybitniejszych postaci polskiej historii i sztuki.
“Szanowni Państwo, 21 maja pożegnamy Naszą Stasię. O godzinie 11 w Kościele Środowisk Twórczych w Warszawie przy Placu Teatralnym zostanie odprawiona Msza Żałobna, pogrzeb odbędzie się o godzinie 13 na Powązkach Wojskowych” – czytamy na Facebooku.
Po śmierci aktorki wielu internautów zaczęło przypominać jej dawne wypowiedzi dotyczące przemijania. Stanisława Celińska wielokrotnie podkreślała, że temat śmierci nie budził w niej lęku. Wręcz przeciwnie – traktowała go jako coś naturalnego i nieodłącznego od ludzkiego życia.
Artystka często mówiła o tym, że z biegiem lat coraz bardziej docenia zwykłe chwile, codzienność i relacje z ludźmi. Sława czy sukces zawodowy schodziły dla niej na dalszy plan. Znacznie ważniejsze były emocje, bliskość i poczucie spokoju.
Szczególnie mocno wybrzmiewają dziś jej słowa z wywiadu dla portalu „Więź”, w którym opowiadała o własnym podejściu do odchodzenia i o tym, czego mogłoby jej najbardziej zabraknąć po śmierci.
“Na nowej płycie śpiewam, że nie będę żałowała ani kariery, ani sławy, że “nic nie wywoła mojego smutku, prócz tej stokrotki w moim ogródku”. Najbardziej chyba będzie mi brak dotyku. Choć może, gdy wyruszymy w tę “niebieską podróż”, przekroczymy fizyczność? Będziemy ponad to?” – mówiła dla portalu „Więź”.
Dziś te słowa dla wielu osób brzmią wyjątkowo symbolicznie i poruszająco. Stanisława Celińska pozostawiła po sobie nie tylko imponujący dorobek artystyczny, ale również ogromną wrażliwość i autentyczność, które przez lata przyciągały do niej ludzi. Jej odejście zamknęło ważny rozdział polskiej kultury, jednak pamięć o niej z pewnością pozostanie żywa jeszcze przez długie lata.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tak tańczył młody Robert Lewandowski. Małgorzata Tomaszewska pokazała archiwalne wideo
Którą rolę Stanisławy Celińskiej wspominacie najmilej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
showbiz4 dni temuJak głosowali widzowie w finale „Tańca z Gwiazdami”? Oto pełne podium
-
news3 dni temuFabijański pożegnał Stanisławę Celińską. Jego słowa chwytają za serce
-
showbiz4 dni temuMagdalena Tarnowska zniknie z „Tańca z Gwiazdami”? Tancerka przerwała milczenie
-
showbiz4 dni temuHanna Żudziewicz ujawniła, co dalej z „Tańcem z Gwiazdami”. Fani zaniepokojeni
-
news2 dni temuTYLKO U NAS: Gabi przerywa milczenie po „Kanapowczyniach” [WYWIAD]
-
news3 dni temuEurowizja 2026: Czy Polska ma szansę na finał? Eksperci ocenili występ Alicji
-
showbiz9 godzin temuRewolucja w „Tańcu z Gwiazdami”? Dwie gwiazdy robią przerwę
-
news3 dni temuEurowizja 2026: Polska w finale. Alicja zabrała głos po ogłoszeniu wyników

Dodaj komentarz