Śledź nas

showbiz

Tomasz Jakubiak wrócił z Izraela i podzielił się niespodziewaną wiadomością: “Będę się teraz częściej meldował”

Opublikowano

w dniu

We wrześniu 2024 roku Tomasz Jakubiak poinformował, że zmaga się z niezwykle rzadkim nowotworem. Diagnoza była druzgocąca – rak jelita oraz dwunastnicy. Mimo intensywnej terapii choroba szybko postępowała, a kucharz musiał szukać ratunku za granicą. Teraz wrócił do Polski i podzielił się wiadomościami, które zaskoczyły wszystkich. Dowiedz się więcej!

Kiedy we wrześniu zeszłego roku Tomasz Jakubiak ujawnił swoją chorobę, jego fani byli wstrząśnięci. Nowotwór jelita i dwunastnicy to diagnoza, której nikt się nie spodziewał. Znany kucharz, zamiast poddać się, rozpoczął heroiczną walkę. Założył zbiórkę, by móc skorzystać z leczenia w prestiżowej izraelskiej klinice, licząc, że tamtejsza medycyna pomoże mu wygrać tę nierówną walkę.

Ze względu na postępującą chorobę Tomasz Jakubiak musiał zrezygnować z roli jurora w programie „Masterchef Nastolatki”. Nie oznaczało to jednak, że całkowicie zniknął z mediów. Stacja TVN w programie „Dzień dobry TVN” regularnie prezentowała materiały o jego walce, a sam kucharz chętnie dzielił się swoimi przeżyciami na social mediach. Wzruszające wpisy i nagrania ukazywały siłę jego charakteru i niezwykłą więź, jaką zbudował ze swoimi fanami.

Po kilku dniach milczenia Tomasz Jakubiak zaskoczył wszystkich. Opublikował nagranie, w którym radosnym głosem poinformował, że wrócił do Polski. Wszyscy byli w szoku – leczenie za granicą zakończyło się szybciej, niż ktokolwiek przypuszczał. Choć wciąż widać po nim trudy walki, uśmiech na jego twarzy daje nadzieję, że najgorsze już za nim.

Cześć głodomory moje kochane! Chciałem się zameldować, że wróciłem już do Polski. Wróciłem już kilka dni temu. Powiem wam, że już troszeczkę potęskniewam za Izraelem, ale to dlatego, że nie za samymi szpitalami oczywiście, ale za samym Izraelem, bo było prze fantastycznie. Wiecie, jak wyglądasz przez okno, a tam cały czas słoneczko. Idziesz na spacer jest 26 stopni, do tego ptaszki ćwierkają, ładnie zielono wszędzie dookoła. Jest to takie po prostu pobudzenie dodatkowo do życia – zaczął Jakubiak.

Podczas pobytu w izraelskim szpitalu Tomasz Jakubiak przeżył coś, co kompletnie go zaskoczyło.

W tej Jerolozimie w szpitalu państwowym leżałem i nieźle mnie tam coś zaskoczyło. Wyobraźcie sobie, że dzieciaki ze Stanów przyjeżdżają już na wymianę mając już po 12 lat, mając po 14 lat. Te dzieciaki przez całe dnie latają po szpitalu z różnego rodzaju instrumentami i wchodzą od sali do sali i pytają, czy zagrać, jakiś koncercik. To jest tak prześmieszne […] Niesamowicie jest to jest budujące dla pacjentów, to jest po prostu coś fantastycznego […] Nagle wpada kupa energii, mnóstwo energii. Cały czas coś się dzieje – kontynuował Tomasz na swoim Instagramie.

POLECAMY: Andrzej Rybiński wystąpi w programie „Taniec z Gwiazdami”? Artysta zabiera głos na temat Steczkowskiej i Podsiadło!

Tomasz Jakubiak zawsze zarażał pozytywną energią i uśmiechem, inspirując innych swoją pasją do gotowania i miłością do życia. Fani mogą odetchnąć z ulgą, ponieważ zapowiedział, że teraz będzie częściej dzielić się swoimi przeżyciami. Podkreślił, że pracuje nad kolejną książką i zamierza aktywnie angażować się w życie online.

Będę się teraz częściej meldował, co u mnie, może raz coś wymyślimy co tu porobić, bo siedzę w tym domku i tak sobie przeglądam książeczki i piszę kolejną. Mam nadzieję, że Was miło zaskoczę – oznajmił na końcu filmiku Tomasz Jakubiak.

W swoim poście kucharz odniósł się także do napiętej sytuacji w Izraelu. Opisał, jak wygląda codzienność w kraju ogarniętym konfliktem.

Na ulicach nie widać lęku czy paniki a wręcz przeciwnie, uśmiech, tętniące życiem restauracje itd. A jak tylko włącza się syreny to ludzie w sekundę znikają w schronach która są wszędzie , łącznie z każdym budynkiem i każdym piętrem w tym budynku.  Dla jasności , nie staje po żadnej ze stron. Wojna jest okropna dla każdego – napisał w poście.

Choć walka Tomasza Jakubiaka jeszcze się nie skończyła, jego optymizm daje nadzieję, że wszystko zmierza ku lepszemu. Powrót do Polski, nowe plany i niesłabnący kontakt z fanami to znak, że nie zamierza się poddawać. Jego historia to dowód na to, że nawet w najtrudniejszych chwilach warto wierzyć w lepsze jutro i mieć przy sobie oddanych bliskich, przyjaciół i fanów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maryla Rodowicz uderza w “Dzień dobry TVN”, ma ogromny żal jak ją potraktowano! Stacja milczy!

Tomasz Jakubiak (fot. screen Instagram Tomasz Jakubiak)
Tomasz Jakubiak (fot. screen Instagram Tomasz Jakubiak)
Tomasz Jakubiak (fot. screen Instagram Tomasz Jakubiak)

SJ

news

Smaszcz przy jednym stole z Cichopek i Kurzajewskim? Postawiła jeden warunek

Opublikowano

w dniu

przez

Paulina Smaszcz po raz kolejny otworzyła się na temat swojej relacji z rodziną byłego męża. Tym razem opowiedziała o kontaktach swoich synów z Katarzyną Cichopek i nie wykluczyła wspólnego spotkania przy jednym stole. Postawiła jednak jeden, bardzo konkretny warunek. Dowiedz się więcej już teraz!

Relacje pomiędzy Pauliną Smaszcz, Maciejem Kurzajewskim i Katarzyną Cichopek od lat wzbudzają ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Choć byli małżonkowie ułożyli sobie życie na nowo, ich historia wciąż jest szeroko komentowana, a każde kolejne publiczne wystąpienie tylko podsyca dyskusję w mediach i wśród internautów.

Mimo zakończenia małżeństwa Paulinę Smaszcz i Macieja Kurzajewskiego nadal łączą dwaj dorośli synowie – Franciszek i Julian. To właśnie oni pozostają najważniejszym ogniwem łączącym byłych partnerów, dlatego wiele osób od dawna zastanawia się, jak wyglądają ich relacje z nową partnerką ojca, czyli Katarzyną Cichopek.

Temat ten powrócił podczas rozmowy Pauliny Smaszcz z Mariolą Bojarską-Ferenc w podcaście „VIVA! Bez tabu”. Dziennikarka została zapytana o to, jak jej synowie odnajdują się w nowej rodzinnej rzeczywistości i czy utrzymują kontakt z Katarzyną Cichopek.

Jak przyznała, relacje obu synów z partnerką byłego męża nie wyglądają identycznie. Jeden z nich utrzymuje z nią bardzo dobry kontakt, podczas gdy drugi nie jest aż tak blisko związany z obecną partnerką ojca. Mimo to Paulina Smaszcz zapewnia, że nie ma z tym żadnego problemu.

“Ja wcale nie mam nic przeciwko, że na przykład moi synowie, akurat Franek nie, ale Julek tak, ma bardzo dobry kontakt z panią nową żoną mojego byłego męża. Nie będę wymieniać imienia i nazwiska, ale wszyscy wiedzą. Natomiast ja się z tego bardzo cieszę” – stwierdziła Smaszcz.

POLECAMY: D’mash Boutique podbija Kielce. Nie uwierzycie, jakie gwiazdy tu zaglądają [TYLKO U NAS]

Smaszcz przy jednym stole z Cichopek i Kurzajewskim?

W dalszej części rozmowy padło pytanie, które od dawna nurtuje wielu obserwatorów tej historii. Czy istnieje szansa, że wszyscy kiedyś usiądą przy jednym stole i zakończą trwający od lat konflikt? Paulina Smaszcz nie zamknęła definitywnie drzwi przed takim scenariuszem, ale jasno zaznaczyła, że musi zostać spełniony jeden warunek.

“Jak on się ze mną rozliczy, godnie, już prawie 7 lat od rozwodu, a jeszcze się nie rozliczył. Więc jak się godnie rozliczy – to tak” – postawiła warunek.

Podczas podcastu Paulina Smaszcz opowiedziała również o relacji z synem swojego obecnego partnera. Jak podkreśliła, od początku zależało jej na wzajemnym szacunku i budowaniu dobrej komunikacji, bez wchodzenia w role, które należą do biologicznych rodziców.

“Mam bardzo dobrą komunikację z jego synem, bo on też ma syna z pierwszego małżeństwa, znaczy z jedynego, które miał. Natomiast najważniejsze jest to: ja nie udaję matki jego syna, a on nie udaje ojca mojego” – dodała Smaszcz.

Słowa Pauliny Smaszcz ponownie wywołały spore zainteresowanie i z pewnością będą szeroko komentowane. Jednocześnie pokazują, że mimo trudnej przeszłości nie zamyka ona całkowicie drogi do porozumienia z Maciejem Kurzajewskim. Czy do rodzinnego spotkania przy jednym stole rzeczywiście kiedyś dojdzie? Na razie wszystko zależy od spełnienia warunku, o którym sama wyraźnie wspomniała.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To ona dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Polsat właśnie to potwierdził

Myślicie, że kiedyś dojdzie do wielkiego spotkania przy jednym stole? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Paulina Smaszcz (fot. screen YouTube Magazyn Viva)
Maciej Kurzajewski i Kasia Cichopek (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – 5 lipca 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

moda

D’mash Boutique podbija Kielce. Nie uwierzycie, jakie gwiazdy tu zaglądają [TYLKO U NAS]

Opublikowano

w dniu

przez

Moda z charakterem, nietuzinkowe stylizacje, kameralna atmosfera i znane twarze polskiego kina – D’mash Boutique w Kielcach to butik, który w ciągu zaledwie dwóch lat zdążył zaznaczyć swoją obecność na modowej mapie miasta. Co sprawia, że klientki chętnie tu wracają, a jego progi przekraczają również cenione polskie aktorki? Poznaj wyjątkowe miejsce już teraz!

Na modowej mapie Kielc pojawia się coraz więcej interesujących miejsc, jednak niektóre z nich już od pierwszej wizyty potrafią zapaść w pamięć. Jednym z takich miejsc jest D’mash Boutique – butik dla kobiet zlokalizowany przy Placu Wolności 12 w Kielcach. Choć D’mash Boutique działa od nieco ponad dwóch lat i wciąż należy do stosunkowo nowych punktów na modowej mapie miasta, zdążył już przyciągnąć klientki poszukujące mody z charakterem, niebanalnych propozycji i stylizacji, które pozwalają wyróżnić się z tłumu.

Za D’mash Boutique stoi jego właścicielka, Iwona Litwin, która stworzyła to miejsce z myślą o kobietach pragnących poprzez ubiór podkreślać swoją osobowość i indywidualny styl. Butik prowadzi z pomocą córki, dzięki czemu od samego progu panuje tu ciepła, rodzinna i kameralna atmosfera. Nie ma tu jednego obowiązującego kanonu piękna ani jednego typu sylwetki. Kobieta młodsza i starsza, drobna i o pełniejszych kształtach, miłośniczka klasyki oraz zwolenniczka bardziej odważnych zestawień – każda może znaleźć tu coś dla siebie.

POLECAMY: To ona dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Polsat właśnie to potwierdził

Gwiazdy polskiego kina odwiedzają D’mash Boutique!

Choć D’mash Boutique działa od nieco ponad dwóch lat, jego progi zdążyły już przekroczyć znane twarze polskiego kina i telewizji. Butik miały okazję odwiedzić cenione polskie aktorki – Kinga Preis, Katarzyna Kwiatkowska, Justyna Ducka oraz Katarzyna Żak. Wśród gości nie brakowało również znanych osób odwiedzających Kielce przy okazji OFF Fashion – jednego z najważniejszych wydarzeń modowych odbywających się w mieście. Wszystko to sprawia, że w stosunkowo krótkiej historii D’mash Boutique nie brakuje wyjątkowych spotkań z osobami związanymi ze światem filmu, kultury i mody.

W ofercie D’mash Boutique można znaleźć ubrania pozwalające tworzyć stylizacje na wiele okazji – od codziennych spotkań i wyjść do pracy po ważne uroczystości czy wieczorne wydarzenia. Asortyment jest starannie wybierany, a wiele modeli dostępnych jest w niewielkiej liczbie sztuk. Dzięki temu klientki mogą znaleźć tu rzeczy nietuzinkowe, których nie spotyka się na każdym kroku. Zróżnicowane ceny sprawiają natomiast, że interesujące propozycje można znaleźć na różną kieszeń.

Zakupy w D’mash Boutique to nie tylko poszukiwanie nowych stylizacji, ale również okazja, by zatrzymać się na chwilę i spędzić czas w przyjemnej, kameralnej atmosferze. Kawa, świece, piękne zapachy i starannie zaaranżowane wnętrze tworzą klimat sprzyjający spokojnemu odkrywaniu mody. Każda klientka może liczyć na indywidualne podejście, poradę, pomoc w doborze odpowiedniego fasonu czy stworzeniu całego zestawu. Butik organizuje również specjalne dni ze stylistką, podczas których można skorzystać z profesjonalnych wskazówek i spojrzeć na swój styl z zupełnie nowej perspektywy. Na komfort mogą liczyć także osoby towarzyszące – partner czy dziecko mogą wygodnie poczekać, częstując się wodą, kawą, ciasteczkami lub krówkami. Dzięki takim drobnym gestom czas spędzony w D’mash Boutique może być czymś więcej niż tylko wizytą w sklepie.

Nie bez znaczenia pozostaje również lokalizacja. Plac Wolności to jedno z charakterystycznych miejsc w centrum Kielc, a D’mash Boutique, znajdujący się przy Placu Wolności 12 w Kielcach, wpisuje się w miejskie życie tej części miasta. W pobliżu znajduje się także Teatr im. Stefana Żeromskiego, dzięki czemu okolica przyciąga ludzi związanych z kulturą, sztuką i sceną.

Jeśli więc szukasz miejsca, w którym moda nie oznacza kopiowania gotowych schematów, D’mash Boutique przy Placu Wolności 12 w Kielcach może być adresem wartym zapamiętania. To butik dla kobiet w różnym wieku, o różnych sylwetkach, potrzebach i modowych upodobaniach. Wyjątkowy styl nie polega przecież na noszeniu tego, co mają wszyscy. Powinien być osobisty, niepowtarzalny i dopasowany do kobiety, która go tworzy – a właśnie takich modowych odkryć warto szukać w D’mash Boutique.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda broni Roksany Węgiel? Tak podsumowała jej życiowe wybory

Lubicie odwiedzać takie butiki? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Iwona Litwin i Róża Litwin – właścicielka z córką (zdjęcie prywatne)
Iwona Litwin – właścicielka (zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)
(zdjęcie prywatne)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

To ona dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Polsat właśnie to potwierdził

Opublikowano

w dniu

przez

Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” nabiera tempa, a produkcja ujawnia kolejne nazwiska uczestników. Tym razem oficjalne ogłoszenie padło na antenie „Halo tu Polsat”, a nowa gwiazda nie kryła ogromnych emocji. Dowiedz się więcej!

Jesienna odsłona „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami, a widzowie z coraz większym zainteresowaniem śledzą kolejne informacje dotyczące uczestników. Produkcja programu sukcesywnie odsłania kolejne karty, jednak lista gwiazd, które powalczą o Kryształową Kulę, wciąż nie została zamknięta. Każde nowe nazwisko natychmiast wywołuje lawinę komentarzy w mediach społecznościowych.

Do tej pory oficjalnie potwierdzono, że na parkiecie zobaczymy między innymi Mandarynę, Helenę Englert, Krzysztofa Kwiatkowskiego, Joannę Jędrzejczyk oraz Matteo Brunettiego. Szczególnie duże emocje wzbudził udział tego ostatniego, ponieważ fani od dawna zastanawiali się, z kim stworzy taneczny duet i jak poradzi sobie w zupełnie nowej roli.

Przy okazji przygotowań do programu nie zabrakło również niespodziewanych zwrotów akcji. Jak wcześniej ustalił Pudelek, w gronie uczestników miał znaleźć się także Andrzej Rosiewicz. Ostatecznie artysta zrezygnował jednak z udziału jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji.

Powodem tej decyzji były kwestie zdrowotne. Intensywne, wielogodzinne treningi okazały się zbyt dużym wyzwaniem, dlatego wokalista postanowił skupić się przede wszystkim na swoim zdrowiu. Informację tę potwierdził informator Pudelka.

“Andrzej bardzo cieszył się na tę przygodę, jednak musiał zrezygnować z udziału w show z powodów zdrowotnych. Treningi do tego formatu wymagają gigantycznego, wielogodzinnego wysiłku fizycznego każdego dnia i artysta uznał, że zdrowie jest teraz dla niego absolutnym priorytetem. To ogromna strata dla programu, ale wszyscy w pełni rozumieją jego decyzję” – ujawnił informator Pudelka.

POLECAMY: “Lato z Radiem i TVP”: Michał Szpak skradł show? Widzowie nie mieli wątpliwości

Oto kolejna gwiazda “Tańca z Gwiazdami”!

Na tym jednak nie koniec wiadomości dla fanów tanecznego show. W niedzielnym wydaniu programu „Halo tu Polsat” oficjalnie ogłoszono udział kolejnej uczestniczki. Do grona gwiazd walczących o Kryształową Kulę dołączy Monika Borzym.

Monika Borzym od lat należy do grona najbardziej cenionych polskich wokalistek jazzowych. Artystka z powodzeniem łączy jazz z soulem i popem, ma na swoim koncie kilka autorskich albumów oraz cenione interpretacje utworów Joni Mitchell. Jesienią po raz pierwszy spróbuje jednak swoich sił na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”.

Wokalistka przyznała, że propozycja udziału w programie nie wymagała długiego zastanawiania się. Jak sama zdradziła, decyzję podjęła niemal natychmiast, choć jeszcze kilka lat temu zapewne wyglądałoby to zupełnie inaczej.

“Myślę, że odpowiedziałam w mniej niż sekundę. Jestem pewna, że ta odpowiedź nie przyszłaby mi tak łatwo, gdybym została o to zapytana jeszcze parę lat temu. To jest taki moment w życiu, w którym poczułam, że to jest dobry czas” – powiedziała w niedzielny poranek.

Wygląda na to, że jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo emocjonująco. Produkcja wciąż nie odsłoniła wszystkich kart, dlatego widzowie z niecierpliwością czekają na kolejne nazwiska. Jedno jest pewne – udział Moniki Borzym z pewnością jeszcze bardziej podgrzał atmosferę wokół najnowszej odsłony tanecznego hitu Polsatu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Marcin Hakiel już tak nie wygląda. Zaszalał u fryzjera? [FOTO]

Będziecie oglądać nową edycję “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Monika Borzym (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 19 lipca 2026
Monika Borzym (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 19 lipca 2026
Monika Borzym (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 19 lipca 2026
Monika Borzym (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 19 lipca 2026
Monika Borzym (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 19 lipca 2026
Rafał Maserak, Ewa Kasprzyk, Tomasz Wygoda, Iwona Pavlović (szósty odcinek/wiosna 2025) – zdjęcie prasowe Polsat

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

“Lato z Radiem i TVP”: Michał Szpak skradł show? Widzowie nie mieli wątpliwości

Opublikowano

w dniu

przez

Tegoroczna odsłona „Lata z Radiem i Telewizją Polską” ponownie przyciągnęła tłumy fanów, a na scenie nie zabrakło największych gwiazd. Choć koncert obfitował w wiele niezapomnianych momentów, jeden występ szczególnie poruszył publiczność i wywołał lawinę komentarzy w sieci. Dowiedz się więcej!

Chełm na jeden wieczór zamienił się w muzyczne serce regionu. To właśnie tam odbył się kolejny przystanek wakacyjnej trasy „Lata z Radiem i Telewizją Polską”, która od tygodni przyciąga tysiące widzów spragnionych koncertowych emocji. Na Placu Niepodległości pojawiły się tłumy mieszkańców oraz turystów, a wydarzenie transmitowane na żywo w TVP2 zgromadziło przed telewizorami kolejną liczną publiczność.

Od pierwszych minut było jasne, że organizatorzy przygotowali widowisko z rozmachem. Dopisała nie tylko piękna, letnia pogoda, ale także fantastyczna atmosfera. Publiczność chętnie śpiewała razem z artystami, nagradzając ich występy gromkimi brawami i żywiołowymi reakcjami.

Na scenie pojawiły się największe nazwiska polskiej muzyki. Przed publicznością wystąpili Lanberry, Krzysztof Cugowski, Michał Szpak, zespół Video, Big Cyc, IRA, Chłopcy z Placu Broni, De Mono, Małgorzata Ostrowska, Tatiana Okupnik oraz Papa D. Każdy z wykonawców zaprezentował swoje największe przeboje, dzięki czemu koncert miał wyjątkowo różnorodny charakter i trafił do fanów wielu muzycznych gatunków.

Jednak jednym z najbardziej widowiskowych momentów całego wieczoru okazał się występ Michała Szpaka. Artysta wykonał utwór „Fire”, któremu towarzyszyła efektowna oprawa pirotechniczna. Rozświetlona scena i dynamiczne efekty specjalne sprawiły, że publiczność mogła poczuć atmosferę wielkiego muzycznego spektaklu.

Nie trzeba było długo czekać, by fragmenty koncertu zaczęły pojawiać się w mediach społecznościowych. Internauci, którzy śledzili wydarzenie zarówno na miejscu, jak i przed telewizorami, błyskawicznie ruszyli do komentowania swoich ulubionych występów. Tym razem zdecydowanie dominowały pozytywne opinie.

“W końcu naprawdę fajny koncert; Nareszcie dało się to oglądać; Aga Woźniak-Starak powinna być częściej w roli prowadzącej; Oglądam z całą rodziną; Świetne są te występy” – komentowali widzowie TVP.

POLECAMY: Marcin Hakiel już tak nie wygląda. Zaszalał u fryzjera? [FOTO]

Nikt nie miał wątpliwości po występie Michała Szpaka. Internet zalały komentarze

Najwięcej emocji wzbudził jednak właśnie Michał Szpak. Wokalista najpierw porwał publiczność wykonaniem legendarnego utworu „Knockin’ On Heaven’s Door”, a następnie zaprezentował swój autorski singiel „Fire”. Oba wykonania spotkały się z niezwykle entuzjastycznym przyjęciem zarówno zgromadzonej pod sceną publiczności, jak i internautów.

“Ależ on ma głos; Michał na Eurowizję po raz drugi; Co by nie mówić to ma genialny wokal; Klasa; Świetny występ” – pisali fani Michała.

Lawina pozytywnych komentarzy pokazuje, że Michał Szpak po raz kolejny udowodnił, jak silną pozycję ma na polskiej scenie muzycznej. Wielu fanów nie miało wątpliwości, że to właśnie jego występ był najmocniejszym punktem całego koncertu. Efektowna oprawa, charakterystyczny wokal i ogromna sceniczna energia sprawiły, że artysta na długo zapadnie w pamięć uczestników wydarzenia.

Wakacyjna trasa „Lata z Radiem i Telewizją Polską” nie zwalnia tempa. Już za tydzień muzyczne święto zawita do Grudziądza, gdzie na publiczność czekają kolejne koncertowe emocje, spotkania z gwiazdami i niezapomniana atmosfera letniej zabawy. Jeśli reakcje po koncercie w Chełmie są jakąkolwiek zapowiedzią tego, co przed nami, widzowie mogą spodziewać się kolejnego wieczoru pełnego muzycznych wrażeń.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mandaryna podsyciła plotki o ślubie z Michałem Wiśniewskim. Wszystko przez to nagranie

Lubicie oglądać wakacyjne koncerty TVP? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością