Śledź nas

news

TVN zapowiada kolejną serialową nowość, w obsadzie: Englert, Topa, Lichota – poznajcie fabułę i datę premiery! Ujawniamy kolejne plany platformy MAX [TYLKO U NAS]

Opublikowano

w dniu

Widzowie platformy Max mogą szykować się na pełne emocji premiery w nadchodzącym roku. Wśród zapowiadanych tytułów znajdziemy thrillery szpiegowskie, kryminały, a także dramaty rodzinne i poruszające dokumenty. Poznajcie szczegóły nadchodzących hitów: „Przesmyk”, „Lady Love”, „Zmora”, „Porządny człowiek” i „Miasto mrozów”.

„Przesmyk” przedstawia historię Ewy Oginiec, (w tej roli Lena Góra), agentki wywiadu, która po osobistej tragedii marzy o odejściu ze służby i rozpoczęciu spokojnego życia. Jej plany zostają jednak zburzone, gdy jej partner Skiner (którego zagra Karol Pocheć), również pracujący w wywiadzie, zostaje zdemaskowany przez rosyjskie służby specjalne i znika bez śladu. Serial ukazuje zmagania bohaterki w świecie, w którym wywiad to nie tylko zawód, ale i sposób na życie, od którego trudno się uwolnić.

Osadzony wiosną 2021 roku, „Przesmyk” to nie tylko historia jednostki, ale także realistyczny obraz międzynarodowych napięć i walki wywiadów w czasach wojny hybrydowej. Serial eksploruje mechanizmy prowokacji, podwójnych tożsamości oraz osobiste dramaty bohaterów uwikłanych w nieustanny konflikt. Widzowie mogą liczyć na połączenie dynamicznej akcji z głębokim wglądem w psychologię postaci. Już teraz możecie zobaczyć zapowiedź serialu:

W produkcji wystąpi wiele znanych i lubianych polskich aktorów, m.in. Leszek Lichota, Bartłomiej Topa, Tomasz Ziętek, Andrzej Konopka, Piotr Żurawski, Antek Sztaba, Eliza Rycembel oraz Jan Englert. Za reżyserię współodpowiedzialny jest Jan Paweł Matuszyński, znany z głośnych projektów filmowych, m.in. “Żeby nie było śladów”. „Przesmyk” to autorska produkcja stworzona specjalnie dla platformy Max. Serial rozwijano przez lata, aby dostarczyć widzom emocjonującą, a jednocześnie głęboko osadzoną w realiach historię

POLECAMY: „Mistrzowskie pojedynki. Eternal Glory” – zimowa nowość TVN – znamy datę premiery! [TYLKO U NAS]

Jakie jeszcze seriale będą miały premierę w 2025 roku?

Już 20 grudnia na platformie Max zadebiutuje „Lady Love” – niezwykle obiecujący serial o losach Lucyny Lis, młodej dziewczyny z PRL-owskiego miasteczka, która, pragnąc wolności i życia na własnych warunkach, decyduje się na ucieczkę za granicę. Trafia do RFN lat 80., gdzie jako „Lucy Love” zyskuje sławę i zostaje ikoną magazynów dla dorosłych. W głównej roli zobaczymy Annę Szymańczyk, a u jej boku wystąpią m.in. Borys Szyc, Michał Żurawski oraz Dorota Pomykała. Produkcja zapowiada także udział Ralpha Kamińskiego, co jeszcze bardziej podnosi oczekiwania wobec tego tytułu. Zobacz zwiastun serialu:

Kolejną propozycją platformy Max jest kryminał „Zmora” – adaptacja bestsellerowej powieści Roberta Małeckiego. Serial opowiada historię Kamy Kosowskiej, dziennikarki, której zawodowa kariera od lat stoi w miejscu. Otrzymuje jednak szansę na reportaż dotyczący tajemniczego zaginięcia sprzed lat, co staje się punktem wyjścia do mrocznej i intrygującej opowieści. W główną bohaterkę wcieli się Magdalena Cielecka, dobrze znana widzom TVN-u z serialu „Chyłka”. Zdjęcia do tej produkcji zostały już zakończone, choć dokładna data premiery wciąż pozostaje tajemnicą.

POLECAMY: Święta w TVN: koncert kolęd z Majewską i Prońko, specjalne wydania „Dzień Dobry TVN” oraz Marcin Prokop w nowej roli!

Na uwagę zasługuje również zapowiedź serialu „Porządny człowiek”. Produkcja przedstawia historię Pawła, kardiochirurga i przykładnego męża, który, będąc pod presją, podejmuje jedną błędną decyzję, co wywołuje lawinę dramatycznych wydarzeń. Serial zadaje pytania o moralność i to, jak człowiek zmienia się w sytuacjach granicznych. W obsadzie znajdziemy m.in. Krzysztofa Czeczota, Agnieszkę Żulewską, Magdalenę Czerwińską oraz Jana Englerta. Data premiery serialu wciąż nie jest znana, ale obsada i fabuła wzbudzają ogromne zainteresowanie widzów.

„Miasto mrozów” to kolejna z wyczekiwanych polskich premier nadchodzącego roku. Ten mroczny dramat rodzinny przenosi widzów na Półwysep Helski, gdzie po śmierci Jana Mroza jego dzieci muszą zmierzyć się z niespodziewaną zmianą testamentu. Decyzja zmarłego ojca ujawnia skrywane tajemnice i wywołuje napięcia, które burzą rodzinne relacje. Serial łączy intrygujące wątki kryminalne z portretem hermetycznej społeczności pełnej zawiści i konfliktów. W głównych rolach występują Magdalena Popławska, Jacek Koman, Grzegorz Damięcki i Bartosz Gelner.

Ponadto na platformie pojawi się drugi sezon serialu „Pati”, będącego spin-offem produkcji „Skazana” z Olą Adamską w roli głównej. Niedawno ruszyły także zdjęcia do trzeciej serii ” „Odwilży” z Katarzyną Wajdą i Andrzejem Grabowskim. Platforma Max zapowiada poruszającą serię dokumentalną „33 zdjęcia z getta”, opowiadającą o niezwykłym odkryciu Macieja Grzywaczewskiego. W grudniu 2022 roku odnalazł on 33 unikatowe negatywy wykonane przez swojego ojca, dokumentujące życie wewnątrz warszawskiego getta w kwietniu 1943 roku. Są to jedyne takie zdjęcia zrobione przez osobę spoza niemieckiej armii.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: “You Can Dance” powraca: Michał Piróg zwolniony, nowe twarze w jury – czy te zmiany okażą się sukcesem?

A Wy na jaki serial czekacie najbardziej? Dajcie znać w komentarzu!

Gelner, Damięcki, Koman, Popławska (fot. TVN Warner Bros. Discovey/Piotr Żagiell)
Lena Góra
Katarzyna Wajda
Jan Englert, Andrzej Konopka

źródło / fot. – biuro prasowe TVN Warner Bros Discovery

SJ

news

Barbara Kurdej-Szatan poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt

Opublikowano

w dniu

przez

Barbara Kurdej-Szatan po raz pierwszy poprowadziła wakacyjne wydanie „Dzień dobry TVN” i od razu wywołała lawinę komentarzy. Internauci są zachwyceni jej występem i już zaczęli apelować do stacji o jedną zmianę. Dowiedz się więcej, co piszą!

„Dzień dobry TVN” od 2005 roku pozostaje jednym z najchętniej oglądanych programów śniadaniowych w Polsce. Przez lata w wakacje emitowane były jedynie weekendowe wydania pod szyldem „Dzień dobry wakacje”, jednak w tym sezonie stacja zdecydowała się na dużą zmianę. Program można oglądać codziennie przez całe lato, a redakcja przygotowała wiele nowych formatów oraz specjalnych projektów z udziałem znanych gwiazd.

Jednym z największych hitów wakacyjnej ramówki okazały się „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. W ramach tego cyklu znane osoby wracają do swoich rodzinnych miejscowości, odwiedzają miejsca związane z dzieciństwem i dzielą się wspomnieniami, które miały wpływ na ich dalsze życie.

Jako pierwsza w sentymentalną podróż zabrała widzów Tatiana Okupnik. Artystka opowiedziała o swoim dzieciństwie, a zwieńczeniem jej udziału w projekcie było poprowadzenie jednego z wydań programu u boku Ewy Drzyzgi i Krzysztofa Skórzyńskiego. Jej występ został bardzo ciepło przyjęty przez widzów.

Kolejnym bohaterem projektu został Norbi, który również wrócił do rodzinnych stron i podzielił się historiami ze swojej młodości. Na zakończenie swojej przygody z projektem zadebiutował jako prowadzący „Dzień dobry wakacje” w duecie z Dorotą Wellman. Jego występ mocno podzielił internautów – jedni chwalili jego swobodę przed kamerą, inni uważali, że nie odnalazł się w roli gospodarza śniadaniówki.

W kolejnych tygodniach w projekcie pojawił się także były reprezentant Polski Michał Pazdan, który zabrał widzów do rodzinnych stron. Piłkarz pokazał miejsca ważne dla swojej historii, a później odwiedził studio programu razem z synem. Wspólnie gotowali, pokazując widzom swoje rodzinne oblicze.

Ogromne zainteresowanie wzbudził również występ Ralpha Kaminskiego, który nie pojawił się w programie jedynie jako gość, ale współprowadził całe wydanie u boku Doroty Wellman. Ich duet od początku został bardzo dobrze oceniony przez widzów, którzy docenili naturalność, humor oraz swobodę artysty.

W mediach społecznościowych pojawiły się dziesiątki pozytywnych komentarzy. Internauci pisali między innymi: „Świetny duet z Dorotą Wellman, oglądało się z przyjemnością”, „Kocham luz Ralpha”, „Mega mi się podoba”, „Człowiek orkiestra”, „Jesteście wspaniali”, „Dla Ralpha mogę oglądać”, „Super dobrana para”, „Ciekawy, interesujący i bardzo zdolny człowiek”, „Chcemy więcej Ralpha”, „Radzi sobie bardzo dobrze”, „Uwielbiam Ralpha”, „Duet wyśmienity”.

POLECAMY: Magda Gessler otworzyła NOWĄ restaurację. Tak wyglądało wielkie otwarcie

Basia Kurdej-Szatan zadebiutowała w „Dzień dobry TVN”. Fani wydali jednoznaczny werdykt

Teraz przyszedł czas na kolejną gwiazdę wakacyjnego projektu. W tym tygodniu do swoich rodzinnych wspomnień wróciła Barbara Kurdej-Szatan, która zabrała widzów w sentymentalną podróż do miejsc związanych ze swoim dzieciństwem. Finałem jej udziału było sobotnie wydanie „Dzień dobry TVN”, realizowane z wyjątkowego miejsca – Pol’and’Rock Festival. Aktorka poprowadziła program u boku Krzysztofa Skórzyńskiego, z którym na co dzień duet tworzy Ewa Drzyzga.

Już od samego rana media społecznościowe programu zalała fala komentarzy. Widzowie nie kryli zachwytu występem Barbary Kurdej-Szatan i wielu z nich otwarcie przyznało, że chętnie widziałoby ją w roli stałej prowadzącej śniadaniówki. Oto niektóre z komentarzy:

  • „Basia pasuje do Krzysztofa. Mam nadzieję, że na dłużej zostanie w ‘Dzień dobry TVN’”,
  • „Miło Panią widzieć”,
  • „Coś czuję, że Basia to jest odpowiednia osóbka na tym stanowisku”,
  • „Basia zamiast Ewy to byłby sztos. Tylko trochę mniej śmiania się co zdanie i będzie genialna w roli prowadzącej”,
  • „Genialny pomysł by realizować DDTVN z Pol’and’Rock, gołym okiem widać, że uroku programowi dodaje Basia Kurdej-Szatan”, „Noooo, a z Marcinem Sawickim – gotowa kolejna para prowadzących mogłaby być”,
  • „Basia super babka. Mam nadzieję, że zabawi tu na dłużej. Powodzenia”.

Wszystko wskazuje na to, że wakacyjny projekt „Kolonie letnie Dzień dobry TVN” okazał się prawdziwym sukcesem. Każdy kolejny gość wnosi do programu nową energię, a występ Barbary Kurdej-Szatan tylko potwierdził, że widzowie chętnie oglądają znane twarze w roli prowadzących. Czy TVN zdecyduje się wykorzystać ten entuzjazm i zaprosi aktorkę do kolejnych wydań programu? O tym przekonamy się już w najbliższych miesiącach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Fanka Skolima przekroczyła wszelkie granice? Straszne sceny przed koncertem

Chcielibyście oglądać częściej Barbarę Kurdej-Szatan w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Barbara Kurdej-Szatan i Krzysztof Skórzyński (fot. screen Instagram Stories “Dzień dobry TVN” – 1 sierpnia 2026
Barbara Kurdej-Szatan i Krzysztof Skórzyński (fot. screen Instagram Stories “Dzień dobry TVN” – 1 sierpnia 2026
Barbara Kurdej-Szatan i Krzysztof Skórzyński (fot. screen Instagram Stories “Dzień dobry TVN” – 1 sierpnia 2026
Barbara Kurdej-Szatan i Krzysztof Skórzyński (fot. screen Instagram Stories “Dzień dobry TVN” – 1 sierpnia 2026
Barbara Kurdej-Szatan i Krzysztof Skórzyński (fot. screen Instagram Stories “Dzień dobry TVN” – 1 sierpnia 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Magda Gessler otworzyła NOWĄ restaurację. Tak wyglądało wielkie otwarcie

Opublikowano

w dniu

przez

Magda Gessler po raz kolejny zaskoczyła swoich fanów i otworzyła nowy lokal gastronomiczny. Na oficjalnym otwarciu pojawiło się wielu zaproszonych gości, a sama restauratorka nie ukrywała radości i porwała uczestników do wspólnej zabawy. Dowiedz się więcej!

Magda Gessler od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej gastronomii. Restauratorka nie tylko prowadzi własne lokale, ale również nieustannie rozwija kolejne projekty kulinarne. Tym razem postanowiła podbić południe Polski i otworzyć nową restaurację NATURA w malowniczych Kluszkowcach, położonych nad Jeziorem Czorsztyńskim.

Nowy lokal powstał przy ulicy Pięknej 3 i jest kolejnym miejscem sygnowanym nazwiskiem gwiazdy TVN. Oficjalne otwarcie restauracji odbyło się w piątek, 31 lipca 2026 roku, o godzinie 15:00. Na miejscu nie mogło oczywiście zabraknąć samej Magdy Gessler, która osobiście przywitała pierwszych gości i zaprezentowała swój autorski koncept kulinarny.

Wydarzenie przyciągnęło wielu miłośników dobrej kuchni oraz sympatyków restauratorki. Goście mieli okazję spróbować przygotowanych potraw, porozmawiać z Magdą Gessler oraz zobaczyć z bliska miejsce, które ma stać się nową kulinarną wizytówką regionu.

Na otwarciu nie zabrakło również wyjątkowej atmosfery. Magda Gessler chętnie pozowała do zdjęć z uczestnikami wydarzenia, rozmawiała z zaproszonymi gośćmi, a w pewnym momencie dała się także porwać muzyce. Restauratorka zatańczyła między innymi z projektantem Rafałem Michalakiem, czym wywołała uśmiechy i brawa zgromadzonych.

To jednak dopiero początek atrakcji przygotowanych dla odwiedzających. Już 1 sierpnia odbędzie się oficjalne otwarcie całego resortu, podczas którego również nie zabraknie znanych nazwisk. Na scenie wystąpi zespół Brathanki, a wśród zaproszonych gości pojawią się między innymi Rafał Sonik oraz Robert Korzeniowski.

POLECAMY: Fanka Skolima przekroczyła wszelkie granice? Straszne sceny przed koncertem

Magda Gessler nie zwalnia tempa. Kolejna restauracja już otwarta

Nowa restauracja Magdy Gessler stawia na kuchnię, która czerpie z lokalnych tradycji, jednocześnie nadając im bardziej współczesny charakter. Wśród propozycji przygotowanych dla gości znalazły się dania inspirowane Podhalem i Pieninami. W karcie można znaleźć między innymi podhalańskie szpecle (59 zł), studzieninę wieprzową (46 zł) oraz aromatyczny krupnik gotowany na cielęcinie, którego cena wynosi 49 zł.

Jednocześnie restauratorka nie ograniczyła się wyłącznie do regionalnych receptur. W menu pojawiły się także potrawy inspirowane kuchnią międzynarodową i nowoczesną gastronomią. Goście mogą zamówić między innymi mus z bobu za 45 zł, klasycznego strogonowa z wołowiny za 99 zł, szaszłyk z jagnięciny podawany z sosem tzatziki za 119 zł, czy tradycyjną francuską tartę tatin za 41 zł. Tak skomponowana karta ma łączyć góralskie smaki z kulinarnymi inspiracjami z różnych stron świata.

Wszystko wskazuje na to, że nowe miejsce ma szansę stać się jedną z największych atrakcji turystycznych regionu. Połączenie wyjątkowej lokalizacji nad Jeziorem Czorsztyńskim, autorskiej kuchni Magdy Gessler oraz licznych wydarzeń sprawia, że już od pierwszych dni restauracja wzbudza ogromne zainteresowanie.

Dla Magdy Gessler to kolejny ważny krok w zawodowej karierze. Restauratorka od lat z powodzeniem rozwija swoje kulinarne przedsięwzięcia, a jej warszawska restauracja U Fukiera niezmiennie cieszy się ogromną popularnością zarówno wśród Polaków, jak i zagranicznych turystów. Nic więc dziwnego, że gwiazda TVN decyduje się na kolejne inwestycje.

Najbliższe miesiące również zapowiadają się dla restauratorki niezwykle intensywnie. Już jesienią widzowie ponownie zobaczą Magdę Gessler na antenie TVN w nowych sezonach „MasterChefa” oraz „Kuchennych rewolucji”. Wygląda więc na to, że mimo kolejnych biznesowych wyzwań restauratorka nie zamierza zwalniać tempa i nadal będzie łączyć rozwój swoich lokali z pracą przed kamerami.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oskar Cyms doznał KONTUZJI podczas koncertu. Wszystko nagrały kamery

Planujecie wybrać się do nowej restauracji Magdy Gessler? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Magda Gessler (fot. screen Instagram Stories Restauracja Natura) – 31 lipca 2026
Magda Gessler (fot. screen Instagram Stories Magda Gessler) – 31 lipca 2026
Magda Gessler (fot. screen Instagram Stories Magda Gessler) – 31 lipca 2026
Magda Gessler (fot. screen Instagram Stories Rafał Michalak) – 31 lipca 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Fanka Skolima przekroczyła wszelkie granice? Straszne sceny przed koncertem

Opublikowano

w dniu

przez

Skolim przyzwyczaił już fanów do tego, że wokół jego osoby nie brakuje zaskakujących historii. Tym razem artysta opowiedział o sytuacji, która wydarzyła się podczas jednego z jego koncertów i mogła zakończyć się naprawdę niebezpiecznie. Dowiedz się więcej!

Skolim od dawna udowadnia, że doskonale odnajduje się nie tylko na scenie, ale również w świecie biznesu. Jego kalendarz koncertowy jest wypełniony niemal po brzegi, a artysta potrafi zagrać kilka występów w krótkim czasie. Na niektóre koncerty dociera nawet helikopterem, jednak mimo niezwykle intensywnego trybu życia znajduje czas na rozwijanie kolejnych przedsięwzięć.

Muzyk konsekwentnie buduje własną markę i coraz odważniej wchodzi na nowe rynki. Skolim prowadzi już stację benzynową i otwarcie mówi o kolejnych inwestycjach. W ostatnim czasie nawiązał również współpracę z producentem wędlin i parówek, dzięki czemu do sprzedaży trafiła sygnowana jego nazwiskiem kiełbasa.

Nietypowe pomysły biznesowe artysty regularnie odbijają się szerokim echem w mediach. Na tym jednak nie koniec. W oficjalnym sklepie Skolima, obok perfum, koszulek i innych gadżetów, pojawiła się również bielizna z jego logo. Fanki mogą kupić stringi w cenie około 70 złotych, natomiast męskie bokserki kosztują około 80 złotych.

POLECAMY: Oskar Cyms doznał KONTUZJI podczas koncertu. Wszystko nagrały kamery

Fanka zrobiła TO, żeby dostać się do Skolima. Artysta ujawnił kulisy [WIDEO]

Okazuje się jednak, że nie tylko biznesowe pomysły Skolima potrafią zaskakiwać. Niedawno wokalista gościł w studiu RMF FM, gdzie udzielił krótkiej rozmowy przygotowanej z myślą o mediach społecznościowych stacji. W pewnym momencie został poproszony o opowiedzenie historii związanej z najbardziej szaloną rzeczą, jaką zrobiła jedna z jego fanek podczas koncertu.

Wtedy Skolim przypomniał sobie sytuację, która brzmi jak scena z filmu. Jedna z fanek miała próbować dostać się do niego w wyjątkowo niebezpieczny sposób. Zamiast szukać zwyczajnej drogi do artysty, postanowiła wspiąć się po piorunochronie na wysokość kilku pięter.

“Raz miałem sytuację. Klub był na wysokości drugiego czy trzeciego piętra i dziewczyna wspinała się po piorunochronie. I ja się przebierałem i zaczęła walić w szybę. “Chodź na chwilę”. Ja mówię: “Co ty, nie możesz tu być, schodź tam”. Potem mówię Patryk, przepędź tą dziewczynę” – zaczął Skolim.

Historia na tym się jednak nie zakończyła. Jak wynika z opowieści Skolima, fanka po reakcji wokalisty postanowiła zwrócić swoją uwagę na Patryka, którego artysta poprosił o interwencję. Wtedy sytuacja przybrała jeszcze bardziej zaskakujący obrót.

Patryk podszedł do niej, a ona mówi tak “Słuchaj, to chodź Ty ze mną”. Patryk mówi: “Ja nie mogę, ja się muszę przebierać”. “A jest z wami jeszcze jakiś kierowca chociaż?” Tak się skończyła historia” – opowiedział Skolim.

Opowieść Skolima pokazuje, że ogromna popularność potrafi prowadzić do naprawdę nieprzewidywalnych sytuacji. Choć historia została przez artystę przedstawiona w humorystyczny sposób, wspinanie się po piorunochronie na wysokość drugiego lub trzeciego piętra mogło przecież zakończyć się bardzo niebezpiecznie.

Podczas tej samej rozmowy Skolim zdradził również, że mimo intensywnego życia, ogromnej liczby koncertów i całego zamieszania towarzyszącego jego występom ma swój stały rytuał przed wejściem na scenę. Zapytany o to, co zawsze robi przed koncertem, odpowiedział krótko:

“Robię znak krzyża i napijam się wody” – wtrącił w rozmowie z RMF FM.

Skolim pozostaje dziś jednym z najbardziej zapracowanych wykonawców na polskiej scenie. Łączy intensywne koncertowanie z rozwijaniem kolejnych biznesów, a jego rosnąca popularność sprawia, że wokół niego nieustannie dzieje się coś zaskakującego. Historia fanki wspinającej się po piorunochronie jest jednak dowodem na to, że uwielbienie publiczności czasami może przekraczać granice zdrowego rozsądku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ślub Romanowskiej i Maseraka w Polsacie? Widzowie zobaczą wyjątkowe sceny

Lubicie Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Skolim (fot. screen Instagram RMF FM)
Skolim (fot. screen Instagram Skolim)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Oskar Cyms doznał KONTUZJI podczas koncertu. Wszystko nagrały kamery

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze niedawno opowiadał o bolesnym incydencie z mikrofonem, który zakończył się uszkodzeniem zęba. Teraz młody wokalista znów musiał tłumaczyć się fanom ze swojego stanu zdrowia podczas koncertu. Tym razem wszystko wydarzyło się zaledwie dzień wcześniej. Dowiedz się więcej!

Droga Oskara Cymsa do popularności wyglądała zupełnie inaczej niż kariera wielu młodych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Nie zaczynał od telewizyjnych talent show ani spektakularnych programów rozrywkowych. Jego początki związane były przede wszystkim z internetem, gitarą i występami na słynnym sopockim Monciaku, gdzie uczył się kontaktu z publicznością oraz budował sceniczną pewność siebie.

To właśnie uliczne granie okazało się dla niego bezcenną szkołą muzycznego życia. Oskar Cyms wielokrotnie podkreślał, że to dzięki tym doświadczeniom nauczył się autentyczności i reagowania na emocje publiczności. W jednym z wywiadów wspominał:

„Zacząłem od nagrywania filmów do sieci. Wrzucałem covery znanych numerów, a potem jeszcze kilkukrotnie spróbowałem swoich sił na żywo na Monciaku sopockim” – mówił niegdyś dla RMF FM.

Przełomowym momentem w jego karierze okazał się występ podczas Top of the Top Sopot Festival 2024. To właśnie wtedy zdobył prestiżowego Bursztynowego Słowika Publiczności i na dobre zwrócił uwagę szerszej publiczności. Dla wielu młodych wykonawców byłby to szczyt marzeń, ale dla niego był dopiero początkiem dynamicznego rozwoju kariery.

Po sukcesie w Sopocie popularność wokalisty zaczęła rosnąć w błyskawicznym tempie. Kolejne utwory, takie jak „Zabierz mnie”, „Na niebie”, „Daj mi znać”, „No co Ty” czy „Co noc”, zdobywały miliony odsłon i regularnie pojawiały się na listach przebojów. Fani pokochali również jego muzyczne duety z Wersow, Wiktorią Kida czy Carlą Fernandez.

Choć zawodowo wszystko układa się znakomicie, ostatnie tygodnie nie należą do najłatwiejszych dla młodego artysty. Pod koniec maja media obiegła informacja o nietypowym wypadku podczas jednego z koncertów. W trakcie energicznego występu Oskar Cyms niefortunnie uderzył się mikrofonem w okolice jamy ustnej, uszkadzając ząb.

Na szczęście problem udało się szybko rozwiązać dzięki pomocy specjalistów. Sam wokalista zachował do całej sytuacji dystans, jednak wielu fanów zaczęło żartować, że pech wyjątkowo upodobał sobie ich idola. Jak się okazuje, był to dopiero początek problemów zdrowotnych artysty podczas tegorocznej trasy koncertowej.

POLECAMY: Ślub Romanowskiej i Maseraka w Polsacie? Widzowie zobaczą wyjątkowe sceny

Oskar Cyms miał WYPADEK podczas koncertu

Podczas jednego z ostatnich koncertów uwagę publiczności zwróciło zachowanie wokalisty. Fani zauważyli, że Oskar Cyms jest znacznie mniej ruchliwy niż zwykle, a część utworów wykonywał siedząc na wysokim krześle. Wielu zastanawiało się, czy za kulisami wydarzyło się coś niepokojącego.

Artysta postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości i sam wyjaśnił sytuację ze sceny. Jak się okazało, dzień wcześniej doznał kontuzji podczas koncertu.

„Hej, w końcu mogę chwilę do was pogadać i wytłumaczyć się, dlaczego jestem dzisiaj trochę bardziej statyczny. To nie dlatego, że mi się nie chce — mi się zawsze chce. Po prostu wczoraj, na ostatnim numerze, kiedy zbiegłem do was robić zdjęcia, wywaliłem się w tunelu i skręciłem prawą kostkę. Dlatego dzisiaj muszę trochę się oszczędzać. Serio, ja zawsze coś sobie zrobię. Byłem już u fizjoterapeuty […] więc jest git, ale muszę uważać na nogę” – tłumaczył.

Mimo kontuzji wokalista nie zamierzał odwoływać występu. Wręcz przeciwnie – zapewnił fanów, że zrobi wszystko, by koncert przebiegł zgodnie z planem. Jedynie spokojniejsze utwory postanowił wykonać na siedząco, by nie pogłębiać urazu.

„Mam nadzieję, że nie będziecie mieć mi za złe, że te spokojniejsze utwory będę grał na siedząco. Ale zaraz wrócimy do grania na stojąco. Staram się po prostu oszczędzać nogę […] Po tym numerze jest ‘Na niebie’ i kardio. Wy nie macie zwolnienia!” – żartował ze sceny.

Nagrania z koncertu szybko trafiły do sieci, a pod filmikami pojawiło się mnóstwo komentarzy od zaniepokojonych fanów. Internauci życzyli artyście szybkiego powrotu do pełnej sprawności i zwracali uwagę, że ostatnie miesiące nie są dla niego najłaskawsze.

„Biedny Oski”, „Ten sezon jest dla niego wyjątkowo niebezpieczny”, „Zdrówka!”, „Najważniejsze, że mimo wszystko wyszedłeś na scenę”, „Uważaj na siebie, bo jeszcze przed tobą wiele koncertów” — pisali internauci.

Wygląda jednak na to, że mimo kolejnych przeciwności losu Oskar Cyms nie zamierza zwalniać tempa. Wokalista konsekwentnie realizuje kolejne koncertowe plany, a jego fani mają nadzieję, że pech wreszcie da mu spokój. Jedno jest pewne – determinacji i zaangażowania młodemu artyście zdecydowanie nie brakuje.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Po rozstaniu Bomby i Collinsa głos zabrał jego brat. Padł apel do mediów

Lubicie piosenki Oskara Cymsa? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

@agata_capala Ten to zawsze musi coś sobie zrobić. #koncert #oskarcyms #kontuzja #dc #viral @OSKAR CYMS ♬ oryginalny dźwięk – Agataa
Oskar Cyms (fot. screen TikTok @agata_capala)
Oskar Cyms (fot. archiwum prywatne serwisu przeAmbitni.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością