news
TVN zapowiada kolejną serialową nowość, w obsadzie: Englert, Topa, Lichota – poznajcie fabułę i datę premiery! Ujawniamy kolejne plany platformy MAX [TYLKO U NAS]
Widzowie platformy Max mogą szykować się na pełne emocji premiery w nadchodzącym roku. Wśród zapowiadanych tytułów znajdziemy thrillery szpiegowskie, kryminały, a także dramaty rodzinne i poruszające dokumenty. Poznajcie szczegóły nadchodzących hitów: „Przesmyk”, „Lady Love”, „Zmora”, „Porządny człowiek” i „Miasto mrozów”.
„Przesmyk” przedstawia historię Ewy Oginiec, (w tej roli Lena Góra), agentki wywiadu, która po osobistej tragedii marzy o odejściu ze służby i rozpoczęciu spokojnego życia. Jej plany zostają jednak zburzone, gdy jej partner Skiner (którego zagra Karol Pocheć), również pracujący w wywiadzie, zostaje zdemaskowany przez rosyjskie służby specjalne i znika bez śladu. Serial ukazuje zmagania bohaterki w świecie, w którym wywiad to nie tylko zawód, ale i sposób na życie, od którego trudno się uwolnić.
Osadzony wiosną 2021 roku, „Przesmyk” to nie tylko historia jednostki, ale także realistyczny obraz międzynarodowych napięć i walki wywiadów w czasach wojny hybrydowej. Serial eksploruje mechanizmy prowokacji, podwójnych tożsamości oraz osobiste dramaty bohaterów uwikłanych w nieustanny konflikt. Widzowie mogą liczyć na połączenie dynamicznej akcji z głębokim wglądem w psychologię postaci. Już teraz możecie zobaczyć zapowiedź serialu:
W produkcji wystąpi wiele znanych i lubianych polskich aktorów, m.in. Leszek Lichota, Bartłomiej Topa, Tomasz Ziętek, Andrzej Konopka, Piotr Żurawski, Antek Sztaba, Eliza Rycembel oraz Jan Englert. Za reżyserię współodpowiedzialny jest Jan Paweł Matuszyński, znany z głośnych projektów filmowych, m.in. “Żeby nie było śladów”. „Przesmyk” to autorska produkcja stworzona specjalnie dla platformy Max. Serial rozwijano przez lata, aby dostarczyć widzom emocjonującą, a jednocześnie głęboko osadzoną w realiach historię
POLECAMY: „Mistrzowskie pojedynki. Eternal Glory” – zimowa nowość TVN – znamy datę premiery! [TYLKO U NAS]
Jakie jeszcze seriale będą miały premierę w 2025 roku?
Już 20 grudnia na platformie Max zadebiutuje „Lady Love” – niezwykle obiecujący serial o losach Lucyny Lis, młodej dziewczyny z PRL-owskiego miasteczka, która, pragnąc wolności i życia na własnych warunkach, decyduje się na ucieczkę za granicę. Trafia do RFN lat 80., gdzie jako „Lucy Love” zyskuje sławę i zostaje ikoną magazynów dla dorosłych. W głównej roli zobaczymy Annę Szymańczyk, a u jej boku wystąpią m.in. Borys Szyc, Michał Żurawski oraz Dorota Pomykała. Produkcja zapowiada także udział Ralpha Kamińskiego, co jeszcze bardziej podnosi oczekiwania wobec tego tytułu. Zobacz zwiastun serialu:
Kolejną propozycją platformy Max jest kryminał „Zmora” – adaptacja bestsellerowej powieści Roberta Małeckiego. Serial opowiada historię Kamy Kosowskiej, dziennikarki, której zawodowa kariera od lat stoi w miejscu. Otrzymuje jednak szansę na reportaż dotyczący tajemniczego zaginięcia sprzed lat, co staje się punktem wyjścia do mrocznej i intrygującej opowieści. W główną bohaterkę wcieli się Magdalena Cielecka, dobrze znana widzom TVN-u z serialu „Chyłka”. Zdjęcia do tej produkcji zostały już zakończone, choć dokładna data premiery wciąż pozostaje tajemnicą.
POLECAMY: Święta w TVN: koncert kolęd z Majewską i Prońko, specjalne wydania „Dzień Dobry TVN” oraz Marcin Prokop w nowej roli!
Na uwagę zasługuje również zapowiedź serialu „Porządny człowiek”. Produkcja przedstawia historię Pawła, kardiochirurga i przykładnego męża, który, będąc pod presją, podejmuje jedną błędną decyzję, co wywołuje lawinę dramatycznych wydarzeń. Serial zadaje pytania o moralność i to, jak człowiek zmienia się w sytuacjach granicznych. W obsadzie znajdziemy m.in. Krzysztofa Czeczota, Agnieszkę Żulewską, Magdalenę Czerwińską oraz Jana Englerta. Data premiery serialu wciąż nie jest znana, ale obsada i fabuła wzbudzają ogromne zainteresowanie widzów.
„Miasto mrozów” to kolejna z wyczekiwanych polskich premier nadchodzącego roku. Ten mroczny dramat rodzinny przenosi widzów na Półwysep Helski, gdzie po śmierci Jana Mroza jego dzieci muszą zmierzyć się z niespodziewaną zmianą testamentu. Decyzja zmarłego ojca ujawnia skrywane tajemnice i wywołuje napięcia, które burzą rodzinne relacje. Serial łączy intrygujące wątki kryminalne z portretem hermetycznej społeczności pełnej zawiści i konfliktów. W głównych rolach występują Magdalena Popławska, Jacek Koman, Grzegorz Damięcki i Bartosz Gelner.
Ponadto na platformie pojawi się drugi sezon serialu „Pati”, będącego spin-offem produkcji „Skazana” z Olą Adamską w roli głównej. Niedawno ruszyły także zdjęcia do trzeciej serii ” „Odwilży” z Katarzyną Wajdą i Andrzejem Grabowskim. Platforma Max zapowiada poruszającą serię dokumentalną „33 zdjęcia z getta”, opowiadającą o niezwykłym odkryciu Macieja Grzywaczewskiego. W grudniu 2022 roku odnalazł on 33 unikatowe negatywy wykonane przez swojego ojca, dokumentujące życie wewnątrz warszawskiego getta w kwietniu 1943 roku. Są to jedyne takie zdjęcia zrobione przez osobę spoza niemieckiej armii.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: “You Can Dance” powraca: Michał Piróg zwolniony, nowe twarze w jury – czy te zmiany okażą się sukcesem?
A Wy na jaki serial czekacie najbardziej? Dajcie znać w komentarzu!






źródło / fot. – biuro prasowe TVN Warner Bros Discovery
SJ
news
Doda wykonała hymn Polski w Krakowie. Fani wydali werdykt
Tego nikt się nie spodziewał – wielkie święto zamieniło się w emocjonalne widowisko, o którym mówi dziś cała Polska. Tysiące flag, tłumy ludzi i jeden występ, który przyćmił wszystko inne. Internauci nie mają wątpliwości, a nagranie już żyje własnym życiem. Dowiedz się więcej o wyjątkowym występie Dody!
Krakowskie Błonia na jeden dzień stały się miejscem wyjątkowego spotkania, które przyciągnęło tysiące uczestników. Przestrzeń zamieniła się w imponujące Morze Flag – biało-czerwone barwy ułożyły się w kształt mapy Polski, tworząc spektakularną instalację widoczną nawet z lotu ptaka. Wydarzenie zorganizowane przez RMF FM oraz Miasto Kraków miało nie tylko charakter celebracji, ale również wspólnego przeżywania ważnego symbolu narodowego.
Centralnym punktem całego wydarzenia był występ Dody, który od początku budził ogromne emocje. Artystka pojawiła się na miejscu w charakterystycznym kamperze RMF FM, przyciągając uwagę uczestników jeszcze przed wejściem na scenę. Już wtedy było jasne, że to właśnie jej występ stanie się jednym z najważniejszych momentów dnia.
Gdy Doda stanęła przed publicznością, atmosfera momentalnie się zmieniła. Wraz z uczestnikami wydarzenia wykonała „Mazurka Dąbrowskiego” w specjalnej aranżacji przygotowanej przez Stokłosa Collective Orchestra. To nie było zwykłe odśpiewanie hymnu – to był moment pełen skupienia, emocji i wspólnego przeżywania.
Tuż po występie artystka podzieliła się bardzo osobistą refleksją, podkreślając, jak ważny był dla niej ten moment. Nie kryła wzruszenia, mówiąc o swoich wartościach i rodzinnych emocjach związanych z patriotyzmem.
“Każdy chce wydziwiać, a w hymnie ważny jest mocny postawiony głos, nie interpretacja, ale tak, żeby wzruszyć innych. Mój tata teraz na pewno mocno płacze” – mówiła Doda po występie.
W trakcie rozmowy Doda wróciła także wspomnieniami do sytuacji sprzed lat, kiedy została zaproszona do wykonania hymnu w zupełnie innym kontekście. Jej odpowiedź wtedy jasno pokazała, jak rozumie patriotyzm i jaką wagę przywiązuje do symboli narodowych.
“Chyba żartujesz, ja jestem taką patriotką, że mogę śpiewać tylko nasz Polski hymn” – odpowiedziała wtedy artystka.
Po wykonaniu hymnu Doda nie zakończyła swojego występu. Artystka zaprezentowała także utwór „Pamiętnik”, który – jak podkreśliła – ma dla niej szczególne znaczenie. Tym razem jednak nadała mu jeszcze głębszy wymiar, dedykując go tragicznie zmarłemu Łukaszowi Litewce i jego partnerce.
POLECAMY: Pola Wiśniewska opuściła dom Michała? Nagle wypaliła o sąsiadach
Internauci ocenili występ Dody. Czy mają rację?
Największe poruszenie wywołała jednak reakcja internetu. Nagranie z występu Dody błyskawicznie trafiło do sieci i zaczęło zdobywać ogromną popularność. W komentarzach pojawiła się prawdziwa fala pozytywnych opinii. Oto niektóre z nich:
- “Przyznam szczerze, że ciary”;
- Przepiękny wystep”;
- “Wspaniałe wykonanie!”;
- “Ona naprawdę potrafi śpiewać”;
- “Królowa jest tylko jedna”;
- “Jestem zachwycona tym wykonaniem”;
- “Oby więcej takich występów”.
To tylko część komentarzy, które pokazują, jak mocno występ Dody trafił do odbiorców. Widzowie docenili nie tylko jej głos, ale przede wszystkim autentyczność i emocje, które przekazała ze sceny.
Jedno jest pewne – to wydarzenie na krakowskich Błoniach na długo pozostanie w pamięci uczestników i widzów. A występ Dody stał się jego najmocniejszym, najbardziej komentowanym punktem, który jeszcze długo będzie żył w sieci i wywoływał emocje.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Padły zarobki Łatwoganga ze streamu. Kwota wbija w fotel
Jak Wam się podoba wykonanie hymnu w wersji Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku



Autor: Szymon Jedynak
news
Pola Wiśniewska opuściła dom Michała? Nagle wypaliła o sąsiadach
Jeszcze niedawno próbowali zatrzymać prywatność i uciszyć medialne spekulacje, dziś kolejne fakty zaczynają układać się w spójną całość. Jeden wpis wystarczył, by rozwiać wszelkie wątpliwości. To, co dzieje się teraz, pokazuje, że nie ma już odwrotu. Dowiedz się więcej!
W marcu Michał Wiśniewski zdecydował się na krok, który ostatecznie potwierdził krążące od dawna plotki o kryzysie w jego małżeństwie. Lider Ich Troje opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym jasno zakomunikował, że jego relacja z Polą Wiśniewską dobiegła końca. Tym samym przeciął spekulacje, które narastały w przestrzeni publicznej i coraz częściej były komentowane przez fanów oraz media.
W swoim oświadczeniu Michał Wiśniewski postawił na szczerość i spokój, unikając sensacyjnego tonu. Wyraźnie zaznaczył, że nie chce budować wokół tej sytuacji dodatkowych emocji ani wskazywać winnych. Jego przekaz miał przede wszystkim uporządkować sytuację i ograniczyć falę domysłów, które niemal zawsze towarzyszą rozstaniom znanych osób.
“Oświadczenia są po to, by uciąć spekulacje na przyszłość. To nie jest żadne tłumaczenie. To jest stwierdzenie po prostu faktu. Nie udało mi się uratować mojego małżeństwa, więc zanim wszyscy napiszą o tym, mówię o tym sam” – powiedział lider Ich Troje.
W swoim wystąpieniu Wiśniewski nie zapomniał również o najważniejszym aspekcie całej sytuacji, czyli o swoich dzieciach.
“To jest jedyny komentarz. Zdaję sobie sprawę, że to jest państwa praca i z tego żyjecie, żeby to komentować, ale bardzo serdecznie, gorąco państwa proszę ze względu na dwójkę moich małoletnich dzieci o wstrzemięźliwość w opiniach do czasu zakończenia postępowania. Z całego serca dziękuję i co mogę powiedzieć? Trzymam za moją jeszcze żonę i za siebie kciuki, żebyśmy przez to przeszli jak najmniej poranieni. Dziękuję bardzo” – zakończył wypowiedź.
POLECAMY: Padły zarobki Łatwoganga ze streamu. Kwota wbija w fotel
Pola Wiśniewska wyprowadziła się z domu. Co dalej?
Choć od tamtej chwili minęło już trochę czasu, temat wciąż pozostaje żywy. Szczególnie że Pola Wiśniewska nie odnosi się bezpośrednio do rozstania, jednak jej aktywność w mediach społecznościowych zaczęła przyciągać coraz większą uwagę. Każdy wpis jest analizowany przez internautów, którzy próbują odczytać między wierszami, co naprawdę dzieje się w jej życiu.
W ostatnich dniach pojawił się jednak wpis, który dla wielu stał się przełomowy. Pola Wiśniewska poinformowała, że spędza majówkę na rozpakowywaniu kartonów, jednocześnie zdradzając, że przeprowadziła się z dziećmi do nowego miejsca. To wyznanie zostało odebrane jako wyraźny sygnał rozpoczęcia zupełnie nowego etapu.
“Nowy rozdział unlocked. Od wczoraj mieszkamy sobie sami. Dużo zmian, ale w końcu da się oddychać” – napisała na InstaStories.
W kolejnych relacjach Pola Wiśniewska podzieliła się także kulisami przeprowadzki, pokazując, że w tym trudnym czasie nie została sama. Podkreśliła, jak duże znaczenie miało dla niej wsparcie ze strony otoczenia, które pomogło jej odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
“Okazało się, ze mogę liczyć na wsparcie starych i nowych sąsiadów. Bez nich nie dałabym rady. Jestem ogromnie wdzięczna” – zakomunikowała Wiśniewska.
Cała sytuacja pokazuje, jak wiele zmieniło się w życiu Wiśniewskich w bardzo krótkim czasie. Choć obie strony starają się zachować klasę i nie eskalować emocji w przestrzeni publicznej, kolejne wydarzenia jasno wskazują, że każdy z nich idzie już własną drogą.
Jedno jest pewne – to rozstanie jeszcze długo będzie budzić zainteresowanie opinii publicznej. Dla jednych to prywatna historia dwojga ludzi, dla innych jedno z najgłośniejszych wydarzeń w polskim show-biznesie ostatnich miesięcy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Must Be The Music”: To działo się za kulisami pierwszego półfinału [FOTO]
Śledzicie Polę Wiśniewską w mediach społecznościowych? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Padły zarobki Łatwoganga ze streamu. Kwota wbija w fotel
To miała być akcja charytatywna, która poruszy internet – i tak właśnie się stało. Teraz jednak pojawiają się pytania, o których wcześniej mało kto mówił. Czy za sukcesem stoi coś więcej niż tylko bezinteresowna pomoc? Dowiedz się więcej!
Dziewięciodniowy stream Łatwoganga przejdzie do historii polskiego internetu jako jedno z największych wydarzeń charytatywnych. Początkowo wszystko wyglądało skromnie – młody twórca zapowiedział, że przez dziewięć dni będzie słuchał utworu Bedoesa „Diss na raka”, jednocześnie zbierając środki dla dzieci walczących z chorobami nowotworowymi.
Start był niepozorny, bo cel wynosił zaledwie 500 tysięcy złotych. Jednak z każdym kolejnym dniem skala przedsięwzięcia rosła w tempie, którego nikt się nie spodziewał. W krótkim czasie transmisja zaczęła przyciągać setki tysięcy widzów, a licznik wpłat rósł niemal w czasie rzeczywistym.
Ogromną rolę w rozwoju akcji odegrały znane nazwiska. W mieszkaniu Łatwoganga pojawiali się kolejni goście – od influencerów po gwiazdy show-biznesu. Wśród nich znaleźli się m.in. Friz, Wersow, Agata Kulesza, Kasia Nosowska, Maciej Musiał, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Grzegorz Hyży, Oskar Cyms, Dawid Kwiatkowski, Sanah czy Natalia Szroeder oraz Krzysztof Stanowski, którzy wspólnie zachęcali widzów do wsparcia zbiórki.
Dla wielu internautów transmisja szybko stała się czymś więcej niż tylko akcją charytatywną. W sieci pojawiały się komentarze, że to „najlepszy polski serial”, a momentami stream oglądało jednocześnie ponad milion osób. Emocje rosły z każdą godziną, a zainteresowanie nie słabło ani na chwilę.
Po zakończeniu dziewięciodniowego maratonu liczby mówiły same za siebie. Na koncie zbiórki widniała kwota 251 885 518 złotych, która już wtedy robiła ogromne wrażenie. Organizatorzy podkreślali jednak, że to nie koniec, bo wpłaty nadal napływały.
Kilka dni później padł kolejny rekord. Według danych z 27 kwietnia udało się zebrać aż 282 741 778.76 złotych. Tym samym akcja przebiła nawet wyniki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, zapisując się na stałe w historii największych zbiórek w Polsce.
POLECAMY: „Must Be The Music”: To działo się za kulisami pierwszego półfinału [FOTO]
Ile Łatwogang zarobił podczas transmisji? Padły kwoty
Wraz z opadaniem emocji zaczęły pojawiać się jednak nowe pytania. Media i internauci zaczęli dokładniej przyglądać się samemu Łatwogangowi oraz mechanizmom działania transmisji. Analizie poddano nie tylko skalę zbiórki, ale także potencjalne zyski samego twórcy.
Temat podjął m.in. Dominik Bos, twórca kanału Awizo TV, który zwrócił uwagę na fakt, że stream był monetyzowany. Oznacza to, że oprócz wpłat od widzów, pojawiały się również przychody z reklam wyświetlanych w trakcie transmisji.
“To jest najpopularniejszy polski film na YouTubie, nie licząc teledysków. 97 milionów wyświetleń. […] To znaczy, że te sto milionów wyświetleń to są wyświetlenia nabite na zmonetyzowanym materiale. Sto milionów wyświetleń to jest, kurde, ja nie wiem, wydaje mi się, że to jest kasa idąca w miliony już z AdSense” – wyznał.
Na podstawie własnych doświadczeń Dominik Bos pokusił się nawet o konkretne wyliczenia, które dodatkowo rozgrzały dyskusję w sieci.
“Na podstawie stawki, jaką ja z YouTube kojarzę z długich form streamowych, wychodzi mi, że ten stream powinien zarobić równy milion z AdSense” – stwierdził.
Sam Łatwogang od początku podkreśla, że wszystkie środki zebrane w ramach zbiórki trafiają do fundacji Cancer Fighters. Organizacja zapowiedziała również uruchomienie specjalnej platformy, na której będą publikowane szczegółowe informacje dotyczące wydatkowania pieniędzy.
Jedno jest pewne – akcja Łatwoganga stała się symbolem solidarności i dowodem na to, że wspólnymi siłami można osiągnąć coś naprawdę wielkiego. To historia, która pokazuje, że nawet z pozoru prosta inicjatywa może przerodzić się w wydarzenie o ogromnym znaczeniu społecznym.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Bagi z kolejną FUCHĄ w Polsacie? Znamy szczegóły
Podobała Wam się akcja Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
TYLKO U NAS: Bagi z kolejną FUCHĄ w Polsacie? Znamy szczegóły
Jeszcze niedawno był „tym z internetu”, dziś coraz mocniej zaznacza swoją obecność w największych projektach telewizyjnych. Za kulisami mówi się o konkretnych rozmowach i pierwszych ustaleniach, które mogą wynieść go na zupełnie inny poziom. Wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek większego ruchu. Dowiedz się więcej!
Zwycięstwo Mikołaja Bagińskiego w poprzedniej edycji „Tańca z Gwiazdami” dla wielu było ogromnym zaskoczeniem, ale jednocześnie stało się momentem przełomowym w jego karierze. Influencer, który wcześniej funkcjonował głównie w przestrzeni internetowej, błyskawicznie zaczął przebijać się do świata telewizji, udowadniając, że jego ambicje sięgają znacznie dalej.
Od tamtego momentu Mikołaj Bagiński konsekwentnie buduje swoją pozycję w branży rozrywkowej. Jego obecność przestała być jednorazowym epizodem, a zaczęła przybierać formę przemyślanej strategii. Coraz częściej pojawia się w produkcjach telewizyjnych, a jego nazwisko zaczyna funkcjonować w zupełnie nowym kontekście.
Dwa tygodnie temu widzowie mogli zobaczyć Mikołaja Bagińskiego ponownie na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”, jednak tym razem w roli, która dla wielu była sporym zaskoczeniem. Zamiast walczyć o kolejne punkty, stanął obok prowadzących jako współgospodarz odcinka, co było dla niego prawdziwym sprawdzianem.
Presja była ogromna, bo oczekiwania wobec zwycięzcy programu automatycznie rosną. Tym bardziej że na planie towarzyszyli mu doświadczeni profesjonaliści, tacy jak Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna, którzy od lat są twarzami największych formatów Polsatu. W takiej konfiguracji każdy błąd był natychmiast widoczny.
Reakcje widzów nie pozostawiły wątpliwości – było gorąco. Część internautów doceniła naturalność i świeżość, jaką wniósł do programu Mikołaj Bagiński, inni jednak bez skrupułów wytykali brak doświadczenia i telewizyjnej ogłady. W sieci szybko rozpętała się burza, która tylko zwiększyła zainteresowanie jego osobą.
POLECAMY: Rafał Maserak powiedział to wprost. Tego tematu długo unikał
Mikołaj Bagiński z kolejnym projektem w Polsacie?
I właśnie w momencie, gdy emocje po jego występie jeszcze nie opadły, pojawiły się kolejne doniesienia. Mikołaj Bagiński został zauważony na planie programu „Must Be The Music”, który wchodzi właśnie w kluczową fazę półfinałów na żywo. To wyraźny sygnał, że jego obecność w Polsacie nie jest przypadkowa.
Na ściance pojawił się nie sam, a w towarzystwie swojej siostry Matyldy, którą widzowie mieli już okazję poznać wcześniej. To właśnie z nią Mikołaj Bagiński zatańczył w jednej z odsłon „Tańca z Gwiazdami”, co zostało bardzo ciepło przyjęte przez publiczność.
Dodatkowo sam zainteresowany podgrzał atmosferę wokół swojej osoby. Na swoim kanale nadawczym na Instagramie opublikował głosówkę, w której zasugerował, że już w sobotę 2 maja pojawi się ważna informacja dotycząca jego dalszych działań w telewizji. To tylko dolało oliwy do ognia.
Według ustaleń naszej redakcji przeAmbitni.pl wszystko wskazuje na to, że Mikołaj Bagiński może zostać zaangażowany do współprowadzenia jednego z największych wydarzeń muzycznych w Polsce, czyli „Polsat Hit Festifal”. Impreza, która odbędzie się w dniach 22–24 maja, co roku przyciąga miliony widzów.
Jeśli te informacje się potwierdzą, będzie to dla Mikołaja Bagińskiego kolejny ogromny krok w karierze i jednocześnie dowód na to, że stacja widzi w nim potencjał na nową twarz swoich największych produkcji. To także sygnał, że jego droga z internetu do telewizji dopiero się rozpędza.
Jedno jest pewne – wokół nazwiska Mikołaja Bagińskiego robi się coraz głośniej, a każdy jego ruch wywołuje lawinę komentarzy. Czy faktycznie stanie się jednym z głównych filarów Polsatu, czy to tylko chwilowy medialny szum? Odpowiedź poznamy już w najbliższych tygodniach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Paulina Gałązka wycofa się z „Tańca z Gwiazdami”? Poznaj niepokojące kulisy
Chcielibyście zobaczyć Bagiego w nowym programie Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuTYLKO U NAS: Michał Danilczuk w „Azji Express”. Kto jeszcze wystąpi w nowej edycji?
-
news4 dni temuDoda kontra firma po akcji Łatwoganga. Jest oficjalna odpowiedź
-
news5 dni temuTen kadr podbił sieć i stał się symbolem akcji Łatwoganga. Kim jest jego autor?
-
news18 godzin temuPadły zarobki Łatwoganga ze streamu. Kwota wbija w fotel
-
news5 dni temuTomasz Wygoda DOSADNIE o 25 tyś. od DODY za info o śmierci Łukasza LITEWKI!
-
PRZEłowca4 dni temuWpłaciłeś na akcję Łatwoganga i Cancer Fighters dla dzieci? Urząd Skarbowy odda Ci część pieniędzy
-
lifestyle5 dni temuNaturalna regeneracja bariery hydrolipidowej
-
showbiz3 dni temuSensacyjne doniesienia przed półfinałem „Tańca z Gwiazdami”. Zaskoczeni?

Dodaj komentarz