Śledź nas

showbiz

„Twoja Twarz Brzmi Znajomo” wróciła i wywołała sporo emocji – sprawdź, kto wygrał pierwszy odcinek

Opublikowano

w dniu

Kultowe show Polsatu znów elektryzuje widzów! Już pierwszy odcinek 22. edycji pokazał, że program, od lat uwielbiany przez miliony Polaków, nie zamierza zwalniać tempa. Wzruszenia, śmiech, kontrowersje i wielkie sceniczne przemiany – to dopiero początek tego, co czeka fanów. Co wydarzyło się na otwarciu nowego sezonu? Dowiedz się więcej!

Kultowy program „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, od lat emitowany przez Polsat, powrócił z 22. edycją, a jego premiera ponownie przypomniała, dlaczego widzowie tak chętnie do niego wracają. Show, które łączy muzykę, humor i spektakularne transformacje, wciąż dostarcza emocji na najwyższym poziomie. Już pierwszy odcinek udowodnił, że czeka nas sezon pełen wzruszeń, uśmiechu i nieoczekiwanych zaskoczeń.

Otwarcie należało do aktora Andrzeja Nejmana, któremu los spłatał nietypowego figla – wylosował opcję „zaproś przyjaciela”. Do programu dołączył więc Paweł Jasionowski, pamiętany z 7. edycji. Razem wcielili się w Zucchero i Paula Younga, wykonując ponadczasowy utwór „Senza una donna”. Publiczność była zachwycona, a Piotr Gąsowski nie krył emocji, mówiąc:

Po pierwsze, to był bardzo szlachetny występ. Po drugie, Andrzej, będzie mi trudno cię oceniać, ponieważ cię kocham, bracie. Cieszę się, że są tu twoje dzieci i żona, bo mogą cię zobaczyć w nowej, niezwykłej roli. To jest program do którego przychodzą najlepsi. I dlatego tu jesteś – mówił.

Później przyszła kolej na wokalistę Natalię Muiangę, którą widzowie mogą kojarzyć z udziału w “The Voice of Poland”. Uczestniczka zmierzyła się z legendą światowej sceny, czyli Whitney Houston. Utwór „I’m Every Woman” wymaga nie tylko znakomitego warsztatu wokalnego, ale także ogromnej charyzmy. Natalia od pierwszych sekund zaczarowała widownię, a jurorzy byli zgodni, że to występ na najwyższym poziomie.

Bardzo się cieszę, że wróciliśmy i cieszę się z tych emocji. Jak mówi młodzież, jaram się. Masz taki feeling. Mi się bardziej podobała ta wersja taka bardziej stonowana i bardziej klasyczna. Ja to kupuję w całości i uwielbiam. Cieszę się, że jesteś z nami i nie mogę się doczekać kolejnych twoich występów – powiedział Stefano Terrazzino.

Kiedy na scenie pojawił się Krystian Ochman, emocje sięgnęły zenitu. Wnuk wielkiego tenora Wiesława Ochmana i reprezentant Polski na Eurowizji w 2022 roku tym razem wcielił się w Rudiego Schuberta, prezentując widzom pełną luzu i humoru interpretację przeboju „Monika, dziewczyna ratownika”. Publiczność bawiła się znakomicie, a Małgorzata Walewska nie kryła zaskoczenia.

Postrzegałam cię jako poważnego wnuka twojego rozrywkowego dziadka, którego pozdrawiam przy tej okazji bardzo serdecznie. A ty masz taki luz! Jednak geny w człowieku robią cuda. Tak że gratuluję i tobie […] Znakomicie zrobiona barwa, wszystkie jego maniery, wspaniale odtworzyłeś ten nastrój – oceniła.

Uwielbiana prezenterka i aktorka, czyli Edyta Herbuś stanęła przed jednym z najtrudniejszych wyzwań, bo zamiast tańca musiała zmierzyć się z lirycznym i pełnym emocji śpiewem. Jej interpretacja „Eternal Flame” jako Susana Hoffs była niezwykle delikatna, ale też odważna, bo dla tancerki, która całe życie spędziła na parkiecie, scena bez ruchu to zupełnie nowe doświadczenie. Justyna Steczkowska przyznała:

Byłaś urokliwa, dziewczęca, czyli kształt tej piosenki i temperatura zachowana. Jeśli chodzi o śpiewanie, to masz fantastycznych nauczycieli i wierzę, że z odcinka na odcinek będzie coraz lepiej. Uważam, że super, że się znalazłaś w tym programie, bo ty jesteś też bardzo utalentowaną aktorką i ten program będzie dla ciebie cudowną przygodą, ale przede wszystkim bardzo ci się przyda do wszystkiego – powiedziała.

POLECAMY: „Rodzinka.pl” wraca po 5 latach! Wielkie zmiany w obsadzie i nowe wątki – takiego powrotu nikt się nie spodziewał

Jak wypadli pozostali uczestnicy?

Na zupełnie inny biegun przeniósł widzów aktor Modest Ruciński, który wylosował rolę Marcina Millera z zespołu Boys. Choć aktor sam przyznał, że gatunek disco polo jest mu obcy, to jego wykonanie „Wolności” okazało się pełnym energii show. Widzowie bawili się znakomicie, a jurorzy byli w szoku. Piotr Gąsowski podsumował występ krótko, ale treściwie:

Zanim zacząłeś śpiewać już wypełniłeś sobą przestrzeń sceniczną. Panujesz nad głosem, nie wiem, co ty dalej zrobisz. Proponuję ci, żebyś dalej śpiewał disco polo – ocenił.

Na scenie pojawił się również młody aktor teatralny Kamil Studnicki, który zdecydował się na brawurową transformację w Kayah. Utwór „Śpij, kochanie, śpij” wymagał emocjonalnej głębi i scenicznej wrażliwości. Kamil udowodnił, że jest aktorem totalnym, który potrafi przekroczyć granice płci i wejść w rolę z pełnym oddaniem.

Uważam, że byłeś bardziej kobiecy niż Kayah. Ona jest bardziej posągowa, a Ty bardziej miękki w ruchach, ale zrobiłeś piękną atmosferę i o to tutaj chodzi – ocenił Stefano Terrazzino.

Nie można pominąć także występu Marty Bijan, wokalistka, która swoją karierę kilka lat temu zaczynała w “X Factor”. Dziś w programie wcieliła się w Gabriela Fleszara i zaśpiewała „Kroplą deszczu”. To był moment pełen emocji, intymności i szczerości. Jej starania szczególnie docenił sam Fleszar, który podziękował artystce za interpretację i przyznał, że gdy weszła na scenę, jego kolana ugięły się z wrażenia. To pokazuje, jak mocno program potrafi oddziaływać również na artystów, którzy stali się inspiracją dla metamorfoz.

Na wielki finał premierowego odcinka widzowie otrzymali prawdziwą bombę energii. Influencerka Julia Żugaj i była uczestniczka “Tańca z Gwiazdami” wcieliła się w Thomasa Andersa z Modern Talking i wykonała „Geronimo’s Cadillac”. Do występu dołączył prowadzący “Halo tu Polsat” – Olek Sikora, który specjalnie nauczył się grać na gitarze, by ubarwić cały numer. Piotr Gąsowski komentował z humorem:

Jestem w szoku po tym, co tu zobaczyłem. Od wejścia mi się podobało. Weszłaś jak facet, stanęłaś mocno w biodrach. W jednym tylko momencie zapomniałaś, że jesteś facetem i jak się odwracałaś, zaczęłaś kręcić pupą jak kobieta. To było widać i za to malusieńki minusik – skomentował.

POLECAMY: Łukasz Nowicki odsunięty przez TVP? Tomasz Karolak wskakuje na jego miejsce w „Pytaniu na Śniadanie”

Kto wygrał premierowy odcinek i kiedy kolejny?

Na zakończenie wieczoru ogłoszono wyniki. Zwyciężczynią pierwszego odcinka została Natalia Muianga, która nie tylko zdobyła najwyższe noty jurorów, ale też podbiła serca publiczności. Zgodnie z tradycją programu, zwycięzca przekazuje czek na 10 tysięcy złotych na wybrany cel charytatywny – tym razem trafił on do Hospicjum im. ks. E. Dudkiewicza w Gdańsku. Ten piękny gest, będący stałym elementem formatu, pokazuje, że „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” to nie tylko rozrywka na najwyższym poziomie, ale także realne wsparcie dla potrzebujących.

Pierwszy odcinek 22. sezonu jasno pokazał, dlaczego „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” wciąż jest jednym z najbardziej kultowych i chętnie oglądanych programów w Polsce. Widowisko pełne emocji, niespodziewanych zwrotów i spektakularnych metamorfoz dostarczyło widzom wszystkiego, czego można oczekiwać od prawdziwego show.

Ci, którzy nie mieli okazji zobaczyć premierowego odcinka, mogą bez problemu nadrobić zaległości – całość dostępna jest w serwisie Polsat Box Go. Kolejny odcinek już za tydzień, w piątek o godzinie 19:55 w Polsacie

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda w „Dzień Dobry TVN” szczerze o karierze i kontrowersjach. Jakie plany ma na nadchodzące miesiące?

Oglądaliście dzisiejszy odcinek? Jeśli tak to, który występ podobał Wam się najbardziej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Piotr Gąsowski, Stefano Terrazino, Małgorzata Walewska, Justyna Steczkowska
Andrzej Nejman
Modest Ruciński
Natalia Muianga
Julia Żugaj
Edyta Herbuś
Marta Bijan
Krystian Ochman
Kamil Studnicki
Małgorzata Walewska
Stefano Terrazzino
Piotr Gąsowski
Justyna Steczkowska
Agnieszka Hyży, Maciej Rock
Agnieszka Hyży, Natalia Muianga, Maciej Rock
Kamil Studnicki jako Kayah

źródło/fot – informacja prasowa Telewizja Polsat

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Finał „The Voice Kids” doprowadził Cleo do łez. Nagranie obiegło sieć

Opublikowano

w dniu

przez

Finał 9. edycji „The Voice Kids” miał być przede wszystkim muzycznym widowiskiem, ale szybko przerodził się w emocjonalne wydarzenie, które wymknęło się spod kontrolowanej telewizyjnej formuły. W centrum wszystkiego znalazła się Cleo, która od lat jest jedną z najbardziej zaangażowanych trenerek programu. Tym razem jednak jej reakcje zaskoczyły nawet ekipę realizacyjną. Dowiedz się więcej!

Emocje w studiu narastały z każdym kolejnym występem młodych finalistów, którzy prezentowali nie tylko wysoki poziom wokalny, ale też ogromną dojrzałość sceniczną jak na swój wiek. Publiczność reagowała żywiołowo, a trenerzy coraz trudniej ukrywali wzruszenie. W pewnym momencie jasne stało się, że to nie będzie zwykły finał, w którym liczy się tylko rywalizacja.

Najsilniej przeżywała go Cleo, która już od pierwszych minut programu nie była w stanie zachować pełnego dystansu. Każde wejście jej podopiecznych na scenę wywoływało u niej silne emocje, a kamera wielokrotnie rejestrowała momenty, w których ocierała łzy i próbowała się uspokoić. Widać było, że więź z uczestnikami jest dla niej czymś znacznie głębszym niż telewizyjna rola.

Z czasem emocje zaczęły narastać do tego stopnia, że Cleo przestała je kontrolować. W trakcie jednego z występów jej drużyny wyraźnie drżał jej głos, a łzy pojawiały się niemal bez przerwy. W studiu zapadła wyjątkowa atmosfera – zamiast typowego show pojawiło się poczucie autentycznego, ludzkiego przeżycia.

W pewnym momencie artystka nie była już w stanie kontynuować wypowiedzi bez przerwy. Zwracając się do uczestników, powiedziała:

Mnie do tej pory trzęsą się ręce, bo tak bardzo to wszystko przeżywam dzisiaj z wami. Przepraszam, ale ja się tak z nimi wszystkimi związałam -próbowała opanować emocje Cleo. 

Najtrudniejszy moment przyszedł jednak wtedy, gdy Cleo musiała podjąć decyzję o wyborze uczestnika, który przejdzie dalej. Wtedy jej reakcja była już całkowicie spontaniczna i niekontrolowana. Zasady programu wymagały decyzji, ale emocjonalna więź z młodymi wokalistami sprawiła, że była to dla niej wyjątkowo trudna chwila.

To był ogromny zaszczyt z wami pracować… Nie chciałabym, żebyście… zapamiętali mnie jako trenerkę, tylko jako takiego dobrego ducha… Pamiętajcie, że zawsze będę, cokolwiek teraz się nie wydarzy… Ja jestem… Dobra, uspokój się -rozpłakała się w trakcie. 

Reakcja uczestników była natychmiastowa – łzy pojawiły się nie tylko u Cleo, ale również u młodych artystów, którzy nie kryli emocji związanych z końcem wspólnej drogi. Po wszystkim Cleo przyznała, że mimo wieloletniego doświadczenia w programie, takie chwile zawsze są dla niej najtrudniejsze.

Jestem już osiem lat w tym programie i ta chwila… Ona jest niezmiennie najtrudniejsza ze wszystkich. Naprawdę przysięgam, to się nie zmienia z czasem – mówiła Cleo łamiącym się głosem. 

POLECAMY: Kto zatańczy w nowym sezonie „Tańca z Gwiazdami”? Lista robi wrażenie

Kiedy oglądać wielki finał „The Voice Kids”?

Finaliści z jej drużyny – Leon Skorupski, Oliwia Johnson i Ola Piłat – pokazali w programie nie tylko talent, ale też różnorodne osobowości. Każde z nich reprezentuje inną muzyczną drogę, inne doświadczenia i inne marzenia, co sprawiło, że finał miał wyjątkowo zróżnicowany charakter.

Leon Skorupski imponuje wszechstronnością – łączy śpiew z grą na instrumentach i rozwija niezwykle nietypową pasję do tworzenia zapachów. Oliwia Johnson z kolei zachwyca naturalnością i sceniczną lekkością, a jej doświadczenie aktorskie daje jej dużą swobodę na scenie. Ola Piłat wyróżnia się energią i zamiłowaniem do muzyki ludowej, co nadaje jej występom wyjątkowy charakter.

Każde z nich przeszło ogromną drogę, a finał był dla nich nie tylko rywalizacją, ale też symbolicznym domknięciem kilku miesięcy intensywnej pracy. Właśnie dlatego emocje były tak silne – zarówno u uczestników, jak i u trenerów.

Pełny finałowy odcinek widzowie zobaczą dziś o godzinie 20:30 na antenie TVP2 oraz w TVP VOD. To właśnie wtedy rozstrzygnie się, kto sięgnie po tytuł „Najlepszego Głosu” 9. edycji „The Voice Kids”, a także zdobędzie kontrakt płytowy, nagrodę finansową oraz szansę reprezentowania Polski w Eurowizji Junior 2026.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magda Gessler ujawniła kulisy TVN-owych hitów. Padły zaskakujące słowa o Karolu Nawrockim!

Podobała Wam się ta edycja “The Voice Kids”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Cleo (fot. Natasza Młudzik/zdjęcie prasowe TVP)
Cleo (fot. Natasza Młudzik/zdjęcie prasowe TVP)
Cleo, Tribbs, Blanka (fot. Natasza Młudzik/zdjęcie prasowe TVP)
Cleo ze swoimi finalistami (fot. Natasza Młudzik/zdjęcie prasowe TVP)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Kto zatańczy w nowym sezonie „Tańca z Gwiazdami”? Lista robi wrażenie

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze trwa walka o Kryształową Kulę, a za kulisami „Tańca z Gwiazdami” już wrze. Produkcja podobno rozpoczęła rozmowy z kolejnymi gwiazdami i wszystko wskazuje na to, że jesienna edycja może wywołać prawdziwą burzę. Niektóre nazwiska zaskakują bardziej, niż ktokolwiek się spodziewał. Dowiedz się więcej!

„Taniec z Gwiazdami” od lat pozostaje jednym z największych hitów rozrywkowych w Polsce. Program regularnie przyciąga przed telewizory miliony widzów, którzy śledzą nie tylko widowiskowe choreografie, ale również emocje, konflikty i relacje tworzące się pomiędzy uczestnikami. Każda edycja wywołuje ogromne zainteresowanie, a media już na długo przed startem nowego sezonu zaczynają spekulować, kto pojawi się na parkiecie.

Choć obecnie widzowie żyją jeszcze finałem najnowszej odsłony show, produkcja Polsatu już intensywnie pracuje nad jesienną edycją programu. W ostatnich tygodniach pojawiło się mnóstwo przecieków dotyczących potencjalnych uczestników. Wśród najczęściej wymienianych nazwisk przewijali się między innymi Małgorzata Kożuchowska oraz Zenon Martyniuk. W przypadku gwiazdora disco polo pojawiały się nawet informacje, że miał odmówić udziału w aktualnie emitowanej edycji.

Teraz jednak na jaw wychodzą kolejne nazwiska, które mogą wywołać gigantyczne emocje wśród widzów. Według ustaleń portalu Pudelek produkcja bardzo mocno zabiega o udział Mateusza Kościukiewicza. Aktor od miesięcy jest jedną z najważniejszych twarzy serialu „Pierwsza miłość”, a Polsat podobno chce jeszcze mocniej wykorzystać jego popularność.

„Polsat zabiega o Mateusza Kościukiewicza. Zaoferowali mu 16 tys. złotych za odcinek. Wiosną zrobili z niego gwiazdę “Pierwszej miłości” i chcą dalej go promować” – zdradza osoba z produkcji.

Jak wynika z medialnych doniesień, Mateusz Kościukiewicz ma być zainteresowany udziałem w programie i pozostaje w grze o miejsce w jesiennej edycji. Na ten moment nie podpisał jednak umowy, dlatego wszystko może się jeszcze wydarzyć. Produkcja podobno bardzo liczy na to, że uda się dopiąć negocjacje, ponieważ aktor ma być jednym z najmocniejszych nazwisk szykowanego sezonu.

POLECAMY: Magda Gessler ujawniła kulisy TVN-owych hitów. Padły zaskakujące słowa

Kto jeszcze może wziąć udział w nowej edycji?

To jednak dopiero początek zaskoczeń, jakie szykuje produkcja programu. Twórcy show od kilku sezonów stawiają także na uczestników ze starszego pokolenia, którzy często okazują się jednymi z największych ulubieńców widzów. Po bardzo ciepłym odbiorze udziału Barbary Bursztynowicz, producenci ponownie zaczęli rozglądać się za kolejną ikoną serialu „Klan”.

Jak donosi Pudelek, tym razem ich uwagę przyciągnęła Izabela Trojanowska. Gwiazda od lat cieszy się ogromną popularnością i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że udział w tak dużym widowisku wiąże się z ogromną presją. Według nieoficjalnych informacji aktorce zaproponowano wynagrodzenie sięgające 18 tysięcy złotych za każdy odcinek programu.

„Izabela Trojanowska jako gwiazda ze sporym stażem miała usłyszeć stawkę 18 tys. zł za odcinek. Jest jednak sceptyczna, bo nie chce się ośmieszać i słuchać komentarzy, że “nie ma szans”. Bardzo zależy jej na wizerunku, więc rozmowy z nią są trudne. Obserwowała, co działo się z poprzedniczkami z jej grupy wiekowej i to ją martwi najbardziej” – przekazało źródło Pudelka.

Na tym lista potencjalnych uczestników wcale się nie kończy. Według medialnych przecieków w grze o udział w „Tańcu z Gwiazdami” pozostają również Aldona Orman, Ewa Chodakowska oraz Jessica Mercedes. Szczególnie nazwisko popularnej trenerki fitness może wywołać gigantyczne emocje, bo od lat widzowie spekulują, czy zdecyduje się przyjąć propozycję produkcji.

Producenci doskonale wiedzą, że odpowiedni casting jest dziś kluczem do sukcesu programu. To właśnie głośne nazwiska napędzają zainteresowanie widzów i sprawiają, że kolejne edycje żyją jeszcze długo po emisji finału. Nic więc dziwnego, że negocjacje z gwiazdami zaczynają się nawet kilka miesięcy przed startem zdjęć.

Tymczasem emocje wokół obecnej edycji sięgają zenitu. Już w najbliższą niedzielę widzowie zobaczą wielki finał „Tańca z Gwiazdami”. O Kryształową Kulę zawalczą Gamou Fall, Paulina Gałązka, Magdalena Boczarska oraz Sebastian Fabijański. Wszystko wskazuje na to, że będzie to jeden z najbardziej emocjonujących finałów ostatnich lat.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Iwona Pavlović zdradziła, jak potraktował ją Edward Miszczak. Miło?

Kogo widzielibyście w kolejnej edycji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Tomasz Wygoda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Uczestnicy w siódmy odcinku (fot. AKPA) – 19 kwietnia 2026 

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Magda Gessler ujawniła kulisy TVN-owych hitów. Padły zaskakujące słowa

Opublikowano

w dniu

przez

Nowy sezon „MasterChefa” jeszcze nie trafił na antenę, a już wywołuje gigantyczne emocje. Na planie jubileuszowej edycji doszło do sytuacji, o której fani programu będą mówić jeszcze długo. Magda Gessler podczas szczerej rozmowy zdradziła kulisy pracy z nowym jurorem i niespodziewanie wróciła też do bardzo osobistych wspomnień. Dowiedz się więcej!

15. sezon „MasterChefa” zapowiada się jako jedna z największych telewizyjnych premier tej jesieni. Produkcja TVN postawiła na spore zmiany, które już teraz wywołują lawinę komentarzy w sieci. Największą niespodzianką okazało się dołączenie do jury Pascala Brodnickiego, który po latach nieobecności do telewizji i po raz pierwszy zasiądzie przy stole jurorskim razem z Magdą Gessler, Michellem Moranem oraz Przemysławem Klimą.

Podczas spotkania prasowego w Krakowie Magda Gessler nie ukrywała, że jubileuszowa edycja będzie zupełnie inna od poprzednich. Restauratorka przyznała, że nowy skład jury oznacza ogromne emocje i bardzo mocne charaktery. Już na starcie dała do zrozumienia, że widzowie nie powinni spodziewać się spokojnej atmosfery.

„Jesteśmy burzą w tej chwili burzą dwóch, trzech facetów, kogutów, który każdy ma bardzo mocny charakter. Pascal się wydaje łagodny, ale ma swoje mocne zdanie od wielu lat i też jest geniuszem jakiejś klasyki” – wyznała w rozmowie z Szymonem Jedynakiem.

Najwięcej emocji wywołało jednak pytanie o reakcje widzów na angaż Pascala Brodnickiego. W internecie od razu pojawiły się podzielone opinie. Jedni uznali, że nowy juror może tchnąć w program świeżość, inni zaczęli narzekać, że czteroosobowe jury to już przesada. Magda Gessler odpowiedziała jednak bardzo dosadnie i dała jasno do zrozumienia, że nie zamierza przejmować się krytyką.

“Bardzo dobrze, bo mnie będzie trochę mniej. Ja uważam, że fajnie, dlatego że czasami takie spory między nami są bardzo osobiste. Pascal wydaje mi się, że to rozbije albo będzie jeszcze goręcej. Będzie coś nowego, nowa energia, nowe spojrzenie” – dodała Magda Gessler.

Nie zabrakło również pytań o Annę Starmach, która przez lata była jedną z twarzy programu. W mediach od dawna pojawiały się plotki o rzekomym konflikcie między nią a Magdą Gessler. Restauratorka postanowiła jednak uciąć wszystkie spekulacje i jasno powiedziała, jak naprawdę wyglądały ich relacje.

“Nie to nie prawda […] Ania była naprawdę takim łagodzącym elementem, z wielką klasą w tym wszystkim” – stwierdziła.

Bardzo poruszający moment rozmowy nastąpił wtedy, gdy wspomniano śp. Tomasza Jakubiaka. Magda Gessler nie ukrywała wzruszenia i przyznała, że do dziś bardzo brakuje jej wspólnych chwil z kucharzem. Jurorka zdradziła, że najbardziej pamięta ich wspólne rozmowy i spotkania przy stole.

„Jedzenie z nim obiadów w restauracji i jego charakter” — tak Magda Gessler wspominała najlepsze chwile spędzone z Tomaszem Jakubiakiem.

POLECAMY: „Farma”: Aksel Rumenov zdradził kulisy. Widzowie tego nie widzieli

Magda Gessler o “Kuchennych rewolucjach” i kontynuacji programu “Magda gotuje Internet”

W trakcie rozmowy Magda Gessler wróciła także do kulis „Kuchennych rewolucji” i przyznała, że mimo tylu lat pracy program wciąż potrafi ją zaskakiwać. Restauratorka zdradziła, że do samego końca nie wie, dokąd jedzie i z jaką sytuacją będzie musiała się zmierzyć na miejscu.

„Wszystko mnie dziwi, bo nigdy nie wiem gdzie jadę. Dokąd nie postawią mnie przed drzwiami, nie znam ani nazwy restauracji, ani charakteru, więc to zdziwienie jest kapitalne” – wyznała.

Gwiazda TVN podkreśliła również, że „Kuchenne rewolucje” to dla niej nie tylko telewizyjne show, ale przede wszystkim realna pomoc dla restauratorów. Jak zaznaczyła, produkcja inwestuje ogromne środki i czas, by całkowicie odmienić lokale uczestników.

„To nie jest płatne, że się nie płaci ani grosza, to my dajemy pieniądze na dekorację, my im zmieniamy rzeczywistość w cztery dni” – zwróciła uwagę.

Nie zabrakło też wątku ogromnej popularności restauratorki wśród młodych widzów. Magda Gessler przyznała, że często spotyka nastolatków, którzy cenią ją przede wszystkim za szczerość i autentyczność, których jej zdaniem coraz częściej brakuje w telewizji.

„Młodzież między osiem a 15, 16, 18 lat to jest ten target, który mnie ubóstwia za szczerość, za otwartość, za to, że wykładam kawę na ławę” – stwierdziła.

Prowadzący poruszył także temat programu „Magda gotuje internet”, który niespodziewanie okazał się dużym hitem. Restauratorka bez chwili zawahania zdradziła, kogo najchętniej zaprosiłaby do wspólnego gotowania. Wśród wymarzonych gości pojawiły się bardzo zaskakujące nazwiska.

“Prokopa, Dorotę Wellman. Zaprosiłabym bardzo chętnie Małgosię Kożuchowską. Wydaje mi się, że też prezydenta Nawrockiego. Myślę, że fajnie by było zobaczyć, co Nawrocki robi w kuchni. Na pewno jaką by miał minę. Bardzo chętnie bym go poćwiczyła trochę” – powiedziała z uśmiechem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Filip Chajzer zakochany? Prezenter zdradził szczegóły nowej relacji z 20-latką

Za co najbardziej cenicie Magdę Gessler? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Magda Gessler (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Michel Moran, Magda Gessler, Przemysław Klima (fot. Michał Stawowiak/zdjęcie prasowe TVN)
Magda Gessler (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Magda Gessler (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Michel Moran, Magda Gessler, Przemysław Klima (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Iwona Pavlović zdradziła, jak potraktował ją Edward Miszczak. Miło?

Opublikowano

w dniu

przez

Choć od lat jest jedną z największych gwiazd „Tańca z gwiazdami”, rzadko mówi tak otwarcie o tym, co dzieje się za kulisami programu. Tym razem Iwona Pavlović zdradziła, jak naprawdę wyglądają jej relacje z Edwardem Miszczakiem i co usłyszała od niego przez telefon. Jej wyznanie wywołało spore poruszenie tuż przed wielkim finałem show. Dowiedz się więcej!

Iwona Pavlović od początku istnienia „Tańca z Gwiazdami” pozostaje jedną z najbardziej charakterystycznych postaci programu. Przez lata widzowie przyzwyczaili się do jej ostrych ocen, profesjonalizmu i bezkompromisowego podejścia do uczestników. Dziś trudno wyobrazić sobie jurorski skład bez słynnej „Czarnej Mamby”.

Jurorka odwiedziła ostatnio studio „Faktu”, gdzie w szczerej rozmowie opowiedziała nie tylko o nadchodzącym finale programu, ale także o swojej wieloletniej pozycji w telewizji i relacjach z władzami stacji. Szczególnie dużo emocji wzbudził temat jej współpracy z Edwardem Miszczakiem.

Jak przyznała Iwona Pavlović, mimo upływu lat nadal czuje się ważną częścią programu i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić. Jurorka zdradziła, że zwykle już pod koniec jednej edycji otrzymuje informacje dotyczące kolejnego sezonu.

“Myślę, że jestem potrzebna w tym programie, bo to nie ja dzwonię, tylko otrzymuję telefon: “Iwona, blokuj sobie termin”. Mimo że na papierze jeszcze brak podpisu, ja już trochę wiem. To się dzieje przeważnie, jak już się kończy jedna edycja. Wtedy informują mnie, czy już na przykład jesień mam sobie blokować, czy nie” – wyznała.

POLECAMY: „Farma”: Aksel Rumenov zdradził kulisy. Widzowie tego nie widzieli

Iwona Pavlović wyznała prawdę o Edwardzie Miszczaku

Największe zaskoczenie wzbudziła jednak historia związana z początkiem pracy Edwarda Miszczaka w Polsacie. Jak opowiadała jurorka, nowy dyrektor programowy stacji zadzwonił do niej osobiście i już wtedy dał jej do zrozumienia, że bardzo zależy mu na dalszej współpracy.

“Czuję dużo szacunku. Pamiętam, jak Edward zadzwonił, jak już przyszedł do Polsatu. Było mi bardzo miło, jak powiedział, że dzwoni do mnie pierwszej właśnie dlatego, że mnie ceni i chciałby, żebym pewien czas dla niego zabookowała” – ujawniła.

Nie mogło zabraknąć także pytania o to, jakim szefem jest Edward Miszczak. Choć media wielokrotnie rozpisywały się o jego wymagającym charakterze, jurorka „Tańca z Gwiazdami” nie kryła, że bardzo ceni sobie współpracę z dyrektorem programowym Polsatu.

Jak podkreśliła, ich relacje mają przede wszystkim profesjonalny charakter, ale jednocześnie opierają się na wzajemnym szacunku i zaufaniu. Dodatkowo docenia to, że może liczyć na sporą swobodę w swojej pracy przy programie.

“Czuję, że mnie ceni, ale myślę, że Edward też jest bardzo profesjonalny w tym, co robi. Wiem, że lubi emocje i bardzo się z nim zgadzam, bo uważam, że emocje to jest najpiękniejsze, co nas prowadzi w życiu, a tym bardziej w telewizji” – stwierdziła.

Jurorka zdradziła również, że Edward Miszczak potrafi być bardzo bezpośredni i nie owija w bawełnę, jeśli coś mu się nie podoba. Jej zdaniem właśnie ta szczerość sprawia, że wiele osób ceni go jako szefa.

“Ja lubię Edwarda też dlatego, że daje mi wolną rękę i mogę robić, co chcę. No nie krzyczy na mnie, słuchajcie (śmiech). Czuję od niego taki duży szacunek skierowany w moją stronę, zresztą z wzajemnością. (…) Ale on jest też bardzo bezpośredni, bo jak coś mu się nie podoba, to potrafi powiedzieć, że coś jest źle. Nie ma “kombinowań alpejskich” – mówiła Pavlović.

Jurorka przyznała, że do świata show-biznesu weszła już jako dojrzała kobieta, dzięki czemu łatwiej było jej zachować dystans do telewizyjnej popularności i nie zatracić siebie w świecie kamer oraz wielkich emocji.

“Ja się chyba nie zatraciłam. Weszłam do tego biznesu jako taka dojrzała kobieta, więc nie przewróciło mi to w głowie wszystkiego do góry nogami. Wiemy, że każdemu bardzo łatwo może odbić ta przysłowiowa palma. Staram się być sobą, na ile mogę” – powiedziała.

W dalszej części rozmowy Iwona Pavlović opowiadała również o swoich doświadczeniach związanych z tańcem turniejowym. Nie ukrywała, że scena i uwaga publiczności przez lata dawały jej ogromną satysfakcję i do dziś lubi emocje towarzyszące telewizyjnym występom.

“Ja byłam nasycona tymi brawami i oklaskami, kiedy tańczyłam. Lubię to” – dodała.

Tymczasem emocje wokół „Tańca z Gwiazdami” sięgają zenitu, bo już w najbliższą niedzielę widzowie zobaczą wielki finał programu. O Kryształową Kulę zawalczą Gamou Fall, Paulina Gałązka, Magdalena Boczarska oraz Sebastian Fabijański. Wszystko wskazuje na to, że będzie to jeden z najbardziej emocjonujących finałów ostatnich lat.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Filip Chajzer zakochany? Prezenter zdradził szczegóły nowej relacji z 20-latką

Lubicie Iwonę Pavlović? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Iwona Pavlović i Tomasz Szymuś (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – półfinał “TzG”
Iwona Pavlović (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – półfinał “TzG”
Iwona Pavlović (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – półfinał “TzG”
Iwona Pavlović (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – półfinał “TzG”

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością