Śledź nas

showbiz

Agnieszka Kaczorowska znów mówi o niesprawiedliwości i kulisach werdyktu w “Tańcu z Gwiazdami”

Opublikowano

w dniu

Od pierwszego odcinka byli na ustach wszystkich, a ich historia w „Tańcu z Gwiazdami” szybko wykroczyła poza ramy tanecznego show. Emocje, namiętność i kontrowersje sprawiły, że każdy ich występ urastał do rangi wydarzenia. Teraz, gdy kurz po eliminacji wciąż nie opadł, wracają wspomnienia i słowa, które ponownie rozpalają dyskusję. Dowiedz się więcej!

Historia Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza w „Tańcu z Gwiazdami” od samego początku była czymś więcej niż tylko rywalizacją o Kryształową Kulę. Już w pierwszym odcinku para bez wahania potwierdziła swój związek namiętnym pocałunkiem na oczach milionów widzów. Ten moment w jednej chwili obiegł media i ustawił ich w centrum uwagi, czyniąc z nich najbardziej komentowany duet sezonu.

Od tamtej pory patrzono na nich nie tylko jak na tancerzy, ale przede wszystkim jak na parę, której relacja stała się integralną częścią programu. Każdy ich gest był analizowany, a spojrzenia i emocje interpretowane przez widzów oraz ekspertów od show-biznesu. Dla jednych byli świeżym powiewem autentyczności, dla innych przykładem zbyt daleko posuniętego mieszania prywatności z rywalizacją telewizyjną.

Z tygodnia na tydzień napięcie wokół ich występów rosło. Jedni widzieli w nich najgorętszy duet edycji, inni zarzucali im granie emocjami widzów i budowanie własnego reality show na parkiecie. Niezależnie od opinii, jedno było pewne – trudno było przejść obok nich obojętnie, a każdy ich taniec wywoływał lawinę komentarzy.

Kulminacją tej historii okazał się ich ostatni występ – taniec współczesny do utworu „Una meravigliosa creatura”. Tuż po emisji internet dosłownie zapłonął. Część widzów była zachwycona, określając choreografię mianem „krzyku duszy” i dowodu na to, że taniec może być sztuką, a nie tylko telewizyjną rozrywką. Inni natomiast uznali, że duet przekroczył granice, a występ był zbyt teatralny jak na format Polsatu.

Gdy w siódmym odcinku Kaczorowska i Rogacewicz odpadli z programu, emocje sięgnęły zenitu. Pojawiły się głosy o manipulacji wynikami i „skandalu sezonu”, ale nie zabrakło też opinii, że werdykt był sprawiedliwy, a taniec wreszcie przestał ginąć w cieniu emocji. Ich eliminacja stała się jednym z najbardziej dyskutowanych momentów tej edycji.

Po odpadnięciu z show Agnieszka Kaczorowska zabrała głos, a jej wypowiedź poruszyła tysiące internautów.

Możemy schować się wreszcie przed całym tym hejtem, którego doświadczaliśmy i cholernie bolał. Ludzie, bądźcie dla siebie dobrzy, życzliwi. Mówcie dobrze o innych, zwłaszcza że nie macie o nas zielonego pojęcia […] Można żyć szczęśliwie, można żyć po swojemu. Można tańczyć według własnej melodii, a nie cudzej, na własnych zasadach […] Możemy teraz tańczyć tylko dla siebie, kocham cię, skarbie – mówiła po eliminacji z programu, Agnieszka Kaczorowska.

Te słowa dla wielu były wyrazem ulgi, dla innych – kolejnym paliwem do dyskusji. Jedni widzieli w nich szczerość i zmęczenie falą krytyki, inni zarzucali tancerce brak dystansu do werdyktu widzów. Faktem jest, że hejt, o którym mówiła, stał się jednym z najczęściej poruszanych tematów po ich odejściu z programu.

POLECAMY: Małgorzata Rozenek nie wytrzymała i ogłosiła datę premiery “Królowej przetrwania”. Kiedy i gdzie oglądać?

Kaczorowska wraca wspomnieniami do eliminacji

Teraz Kaczorowska wróciła do tych emocji w rozmowie z Agatą Reszko-Boguszewską w podcaście „Call my mommy”. Prowadząca nawiązała do słów tancerki, w których sugerowała, że jej zdaniem werdykt widzów był niesprawiedliwy, a Marcin Rogacewicz tańczył lepiej niż niejeden uczestnik ostatniej edycji.

Tancerka nie wycofała się z tej opinii i podkreśliła, że jej słowa nie miały nikogo obrażać, a były jedynie wyrazem sportowego podejścia do rywalizacji.

To znaczy, wiesz co, bo ja jestem sportowcem. Dla mnie, jeżeli ktoś biegnie szybciej, to biegnie szybciej – powiedziała.

W odpowiedzi padło gorzkie podsumowanie prowadzącej:

Tylko na świecie nie ma sprawiedliwości – nie miała wątpliwości prowadząca.

Na co Agnieszka Kaczorowska odparła bez wahania:

Nie ma. I taniec jest bardzo subiektywną formą […] Subiektywnie oceniany. Tak, nie masz obiektywizmu, czyli nie ma, kto pierwszy dopłynie, ten wygrywa. A ja niestety mam takie podejście sportowe i uważam, że ci, którzy robią coś lepiej, powinni za to być doceniani. No ale oczywiście tak nie jest i mam pełną akceptację na to. Co nie zmienia faktu, że stwierdziłam fakt – dodała Kaczorowska.

Na pytanie, czy żałuje wypowiedzianych słów, celebrytka była stanowcza.

Nie, bo ja bardzo chciałam docenić Marcina w tej przemowie. Nikomu nie umniejszyć, tylko powiedzieć “byłeś super”. Byłeś super i dobrze, że wiesz, że tańczyłeś lepiej niż niejedna osoba, która została. I tak to jest niesprawiedliwe – tłumaczyła.

Historia Kaczorowskiej i Rogacewicza pokazuje, jak cienka bywa granica między sztuką, emocjami a telewizyjną rywalizacją. Ich udział w „Tańcu z Gwiazdami” na długo pozostanie jednym z najbardziej kontrowersyjnych w historii programu, a dyskusja o sprawiedliwości ocen i granicach prywatności wciąż trwa. Czy to był taniec, miłość, czy medialny eksperyment – odpowiedź każdy widz musi znaleźć sam.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Monika Richardson bez litości oceniła Cichopek w „Halo tu Polsat”. Kurzajewski dostał rykoszetem

Co uważacie o słowach Agnieszki Kaczorowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Agnieszka Kaczorowska (fot. screen YouTube Call My Mommy)
Agnieszka Kaczorowska (fot. screen YouTube Call My Mommy)
Agnieszka Kaczorowska (fot. screen YouTube Call My Mommy)
Agnieszka Kaczorowska (fot. screen YouTube Call My Mommy)
Krzysztof Ibisz, Paulina Sykut-Jeżyna, Agnieszka Kaczorowska, Marcin Rogacewicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 7)
Marcin Rogacewicz, Agnieszka Kaczorowska (fot. Piotr Podlewski/AKPA) – (odcinek 7)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Krupa ostro do Donalda Tuska: „ZŁAŹ Z DROGI”. Popieracie jej słowa?

Opublikowano

w dniu

przez

Joanna Krupa zabrała głos w sprawie jednego z najgłośniejszych politycznych wydarzeń ostatnich dni. Jurorka „Top Model” nie pozostawiła wystąpienia premiera bez komentarza, a jej reakcja szybko przyciągnęła uwagę internautów. Wystarczyło kilka słów, by wywołać kolejne emocje wokół głośnego konfliktu. Dowiedz się więcej!

Joanna Krupa odniosła się w mediach społecznościowych do wypowiedzi Donalda Tuska dotyczącej sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. Jurorka programu „Top Model” skomentowała nagranie opublikowane przez „Fakt” i odpowiedziała także na wpis jednej z internautek. Jej reakcja pojawiła się w momencie, gdy wydarzenia związane z Trybunałem ponownie zdominowały polityczną debatę w Polsce.

Piątkowy wieczór przyniósł gwałtowne zaostrzenie trwającego od miesięcy sporu o Trybunał Konstytucyjny. Informacje o odsunięciu dotychczasowego kierownictwa instytucji, wnioskach o uchylenie immunitetów oraz obecności policji przed gmachem przy alei Szucha zdominowały przekazy medialne. Wydarzenia wywołały liczne komentarze i ponownie rozpaliły dyskusję na temat sytuacji politycznej w Polsce.

Szczególne zainteresowanie wzbudziły nagrania, które w nocy z piątku na sobotę, 30 i 31 października, obiegły media społecznościowe. Widać na nich Karola Nawrockiego przed wejściem do siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Prezydent próbuje przedostać się przez grupę osób stojących w drzwiach budynku. W pewnym momencie zwraca się do jednej z kobiet słowami: „Proszę odejść, przepraszam panią”.

W piątek wieczorem w Trybunale Konstytucyjnym doszło do kolejnego zwrotu w trwającym konflikcie. W opublikowanym komunikacie poinformowano o odsunięciu od wykonywania obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego. Tymczasowe kierowanie pracami instytucji powierzono sędzi Annie Korwin-Piotrowskiej, co spotkało się z natychmiastową reakcją i jeszcze bardziej zaostrzyło spór.

Następnie siedmioro sędziów wybranych przez Sejm weszło na teren Trybunału w towarzystwie funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa. Jak relacjonowała rzeczniczka TK Weronika Ścibor, pracujący na miejscu strażnicy mieli otrzymać polecenie spakowania swoich rzeczy i opuszczenia budynku. Sytuacja szybko stała się przedmiotem politycznych komentarzy, a przed gmachem zaczęli gromadzić się kolejni ludzie.

Na miejscu pojawili się między innymi politycy prawicy, przedstawiciele Konfederacji oraz Grzegorz Braun wraz z sympatykami. Obecna była również policja. Na oficjalnym profilu Trybunału opublikowano komunikat, w którym zakwestionowano legalność podjętych działań i napisano o „bezprawnym przejęciu strony internetowej”. Wydarzenia z piątkowego wieczoru jeszcze bardziej zaostrzyły spór, który od miesięcy dzieli polską scenę polityczną.

Do sprawy odniósł się również Karol Nawrocki, który opisał zajście jako próbę siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa. W swoim oświadczeniu napisał: „Tej nocy doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”.

POLECAMY: Łatwogang szuka nowego pracownika. Nie każdy się nada?

Joanna Krupa ostro do Donalda Tuska. Takich słów nikt się nie spodziewał

Z kolei Donald Tusk podkreślił, że nie zamierza wycofywać się ze swoich działań. Mówił, że krzyk, kłamstwa i przemoc nie mogą decydować o kształcie polskiego prawa. Zaznaczył też, że demokracja pozostaje systemem wymagającym stałej ochrony.

Nagranie z orędziem Donalda Tuska zostało opublikowane na profilu „Faktu” w mediach społecznościowych. Wśród komentarzy pojawiła się Joanna Krupa, która krótko, ale wyjątkowo dosadnie oceniła wystąpienie szefa rządu. Jej słowa szybko zwróciły uwagę internautów, a reakcja jurorki „Top Model” stała się kolejnym elementem dyskusji wokół wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym.

„Masakra chłop. Tusk, get out of the way! (ang. “Tusk, złaź z drogi!”)” – napisała Joanna Krupa.

Komentarz celebrytki był jednoznaczny i nie pozostawiał większego pola do interpretacji. Jej reakcja pojawiła się pod nagraniem przedstawiającym wystąpienie premiera, a internauci szybko zwrócili uwagę na stanowczy ton wypowiedzi. To jednak nie był koniec jej aktywności w tej sprawie.

Jedna z internautek napisała: „Prezydent Polski Karol Nawrocki, przypominam, jest nietykalny! Nawet przez pana”. Joanna Krupa postanowiła odpowiedzieć również na ten komentarz. Jurorka „Top Model” ograniczyła się do krótkiego słowa: „Amen”, dodając do niego emotikony serduszek. Tym samym ponownie pokazała, że nie zamierza pozostawać obojętna wobec politycznych wydarzeń, które w ostatnich dniach wywołują ogromne emocje w Polsce. Jej wpisy szybko stały się kolejnym tematem dyskusji w mediach społecznościowych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Taniec z Gwiazdami” rozczarował widzów? W komentarzach prawdziwa burza

Co uważacie o słowach Joanny Krupy? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Donald Tusk (fot. screen YouTube Donald Tusk – kanał oficjalny)
Joanna Krupa (fot. screen YouTube TVN Fashion)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

casting

Łatwogang szuka nowego pracownika. Nie każdy się nada?

Opublikowano

w dniu

przez

Łatwogang w ostatnich miesiącach znalazł się w centrum zainteresowania całej Polski. Jego kwietniowa akcja charytatywna przeszła do historii, a teraz twórca internetowy szykuje się do kolejnego etapu działalności. Jak udało nam się ustalić, influencer poszukuje osoby, która będzie wspierać go w codziennej pracy. Szczegóły ogłoszenia mogą zainteresować niejednego fana. Sprawdź, czy się nadajesz!

Kwietniowy stream Łatwoganga już dawno przeszedł do historii polskiego internetu. Przez dziewięć dni influencer prowadził całodobową transmisję, podczas której słuchano utworu Bedoesa 2115 „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, a widzowie mogli wspierać zbiórkę na rzecz podopiecznych Fundacji Cancer Fighters. Początkowo zakładano zebranie 500 tys. zł, jednak skala akcji bardzo szybko wymknęła się poza wszelkie wcześniejsze założenia. To, co początkowo miało być internetową inicjatywą, przerodziło się w jedno z największych wydarzeń charytatywnych w historii polskiej sieci.

W kulminacyjnym momencie transmisję oglądało jednocześnie nawet około 1,6 mln osób. Do mieszkania Łatwoganga zaglądały kolejne znane osoby, a fragmenty streama błyskawicznie trafiały do mediów społecznościowych. W wydarzeniu uczestniczyli między innymi Friz, Wersow, Agata Kulesza, Kasia Nosowska, Maciej Musiał, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Grzegorz Hyży, Oskar Cyms, Dawid Kwiatkowski, Sanah, Natalia Szroeder oraz Krzysztof Stanowski. Każda kolejna wizyta przyciągała nowych odbiorców, a zainteresowanie akcją rosło z godziny na godzinę.

Każdy kolejny gość oznaczał nowe emocje i dodatkowe zainteresowanie akcją. Internauci śledzili transmisję niemal jak serial, w którym nie było wiadomo, kto pojawi się za chwilę. Celebryci i twórcy internetowi zachęcali swoich obserwatorów do wpłat, udostępniali informacje o zbiórce i pomagali nagłaśniać całą inicjatywę. Ostatecznie kwota rosła jeszcze długo po zakończeniu samego streama, a wydarzenie stało się symbolem ogromnej mobilizacji społeczności internetowej.

W lipcu Fundacja Cancer Fighters podała ostateczny wynik zbiórki. Darczyńcy, poprzez wpłaty, licytacje, wydarzenia charytatywne oraz inicjatywy partnerów i twórców, przekazali łącznie 292 738 293,05 zł. Fundacja określiła tę kwotę jako rekordową zbiórkę w historii polskiego internetu. Sukces przedsięwzięcia sprawił, że Łatwogang zyskał jeszcze większą rozpoznawalność, a jego działalność zaczęła przyciągać uwagę również osób, które wcześniej nie śledziły internetowych influencerów.

POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami” rozczarował widzów? W komentarzach prawdziwa burza

Łatwogang zatrudni nową osobę! Oto lista wymagań

Teraz, kilka miesięcy po głośnej akcji, wokół Łatwoganga pojawiły się kolejne interesujące informacje. Jak udało nam się ustalić, twórca internetowy poszukuje osoby do pracy. Na jednej z popularnych platform rekrutacyjnych opublikowano ogłoszenie dotyczące stanowiska asystentki lub asystenta influencera. Oferta może zainteresować osoby, które marzą o pracy bezpośrednio przy tworzeniu internetowych treści i chcą poznać kulisy funkcjonowania jednego z najbardziej rozpoznawalnych twórców w Polsce.

Z opublikowanego ogłoszenia wynika, że przyszły pracownik będzie odpowiedzialny przede wszystkim za wsparcie Łatwoganga przy realizacji materiałów publikowanych w mediach społecznościowych. Do jego zadań należeć będzie: pomoc w rozwijaniu kreatywnych pomysłów, organizowanie rekwizytów i materiałów potrzebnych do nagrań, a także przygotowywanie lokalizacji oraz scenografii. Nie zabraknie również obowiązków związanych z techniczną gotowością planu nagraniowego i dbaniem o to, aby realizacja kolejnych materiałów przebiegała sprawnie.

Praca nie będzie ograniczać się wyłącznie do obecności na planie. Osoba zatrudniona na tym stanowisku ma również odpowiadać za rozwiązywanie bieżących problemów organizacyjnych, dokonywanie rezerwacji miejsc, planowanie nagrań oraz organizację wydarzeń zewnętrznych. W praktyce oznacza to konieczność szybkiego reagowania na zmieniające się sytuacje i wspierania influencera w codziennych obowiązkach. Kreatywność, samodzielność i umiejętność podejmowania decyzji mogą okazać się tutaj szczególnie istotne.

Ogłoszenie zawiera również konkretne wymagania wobec kandydatów. Łatwogang poszukuje osoby dyspozycyjnej w pełnym wymiarze czasu pracy, również w weekendy, gotowej do mobilnej pracy na terenie Warszawy. Ważna jest znajomość realiów mediów społecznościowych, bardzo dobra organizacja pracy, odpowiedzialność, komunikatywność oraz umiejętność działania pod presją czasu. Kandydaci muszą również posiadać prawo jazdy kategorii B, a dodatkowym atutem będzie doświadczenie we współpracy z twórcami internetowymi i umiejętność nagrywania krótkich materiałów.

Co oferuje influencer osobie, która zdecyduje się dołączyć do jego zespołu? W ogłoszeniu wskazano stałe zatrudnienie na podstawie umowy zlecenia, mobilną pracę o zróżnicowanym charakterze oraz przyjazne, partnerskie podejście do współpracy. Praca ma rozpocząć się 20 października 2026 roku, a termin ważności ogłoszenia upływa 5 listopada 2026 roku. To oznacza, że zainteresowani kandydaci mają niewiele czasu na zapoznanie się z ofertą i podjęcie decyzji o zgłoszeniu swojej kandydatury.

Poszukiwanie asystenta pokazuje, że działalność Łatwoganga nie ogranicza się do pojedynczych viralowych akcji, ale wymaga również zaplecza organizacyjnego i sprawnej pracy przy kolejnych projektach. Po rekordowej zbiórce influencer pozostaje jednym z najgłośniejszych nazwisk polskiego internetu, a jego kolejne działania są bacznie obserwowane przez fanów. Tym razem uwagę przyciągnęła nie nowa transmisja ani spektakularna inicjatywa charytatywna, lecz zwykłe ogłoszenie o pracę. Dla wielu osób może to być wyjątkowa okazja, by znaleźć się bliżej kulis internetowego świata Łatwoganga.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda pogrążona w rozpaczy po stracie Foxy’ego. Podjęła ważną decyzję

Chcielibyście zobaczyć drugą edycję takiego streama u Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Łatwogang (fot. screen Instagram Łatwogang)
Łatwogang (fot. Instagram)
Bedoes i Łatwogang (fot. screen Instagram Bedoes)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

„Taniec z Gwiazdami” rozczarował widzów? W komentarzach prawdziwa burza

Opublikowano

w dniu

przez

Dziewiąty odcinek „Tańca z Gwiazdami” miał wyjątkową oprawę, ale to nie występy uczestników ani obecność wielkiej gwiazdy przyciągnęły największą uwagę. W pewnym momencie doszło do zaskakującego zwrotu akcji, który całkowicie zmienił przebieg eliminacji. Widzowie nie kryli emocji, a w mediach społecznościowych pojawiły się wyjątkowo krytyczne komentarze. Dowiedz się więcej!

Wczorajszy odcinek „Tańca z Gwiazdami” zdecydowanie różnił się od pozostałych. Tym razem na parkiecie zaprezentowało się sześć par, a każda z nich miała do wykonania aż dwie choreografie. Wyjątkowy charakter programu wiązał się również z obchodzonym 1 listopada Dniem Wszystkich Świętych. Z tej okazji przygotowano specjalną oprawę muzyczną, a uczestnicy mogli zaprezentować się w nieco innych niż zwykle tanecznych odsłonach. W repertuarze pojawiły się między innymi tańce ludowe, które nadały rywalizacji szczególnego klimatu.

Zmiany nie ominęły również jury. Tym razem przy stole jurorskim zabrakło Julii Wieniawy, którą zastąpiła była pierwsza dama Jolanta Kwaśniewska. Jej obecność była jedną z największych niespodzianek wieczoru. Widzowie mogli zobaczyć ją w zupełnie nowej roli, a jej komentarze i oceny występów stanowiły dodatkowy element wyjątkowego wydania programu. Produkcja zadbała również o to, aby niedzielny odcinek miał odpowiednią oprawę i nawiązywał do polskiej muzyki oraz tradycji.

Szczególną bohaterką wieczoru była Irena Santor, której największe przeboje towarzyszyły uczestnikom podczas tanecznych prezentacji. Legendarna wokalistka otrzymała specjalne miejsce tuż przy parkiecie. Przygotowano dla niej elegancką, niemal królewską kanapę, z której mogła obserwować występy uczestników. Jej obecność nadała całemu wydarzeniu wyjątkowego charakteru, a możliwość usłyszenia jej piosenek w nowych aranżacjach była jednym z najważniejszych elementów tego odcinka.

Największe zaskoczenie czekało jednak na widzów w momencie rozstrzygnięcia. Kiedy przyszedł czas na ogłoszenie wyników i decyzję dotyczącą dalszego udziału uczestników w programie, Jolanta Kwaśniewska postanowiła zabrać głos. Zwróciła się bezpośrednio do prowadzącego, Krzysztofa Ibisza, z propozycją, która mogła całkowicie zmienić przebieg eliminacji. Była pierwsza dama nie ukrywała, że wyjątkowy charakter tego wieczoru powinien, jej zdaniem, wpłynąć również na ostateczne rozstrzygnięcia.

Jolanta Kwaśniewska poprosiła prowadzącego, aby ze względu na szczególną oprawę dziewiątego odcinka żadna z par nie musiała żegnać się z programem. W swojej wypowiedzi nawiązała zarówno do obecności Ireny Santor, jak i wyjątkowych choreografii zaprezentowanych przez uczestników. Jej propozycja wywołała spore zaskoczenie, ponieważ widzowie nie spodziewali się, że ktoś zasiadający przy stole jurorskim będzie chciał wpłynąć na przebieg eliminacji w tak bezpośredni sposób.

„Drogi panie Krzysztofie, czy jest taka szansa, że ze względu na wyjątkowy odcinek, wyjątkową osobę Ireny Santor, na fantastyczne tańce ludowe, na to wszystko, co się dzisiaj zdarzyło w tym miejscu, żeby nikt nie odpadał?” – zapytała Jolanta Kwaśniewska.

Jej prośba była dla wielu widzów sporym zaskoczeniem. Wszystkie oczy zwróciły się wówczas na Krzysztofa Ibisza, który musiał odnieść się do nietypowej propozycji byłej pierwszej damy. Prowadzący nie kazał długo czekać na odpowiedź. Zareagował krótko, ale w sposób, który natychmiast wywołał uśmiechy i przesądził o dalszym przebiegu wieczoru. Właśnie wtedy stało się jasne, że dziewiąty odcinek zakończy się inaczej niż większość dotychczasowych.

„Pierwszym damom się nie odmawia” – odpowiedział Krzysztof Ibisz.

W ten sposób Krzysztof Ibisz zaakceptował propozycję Jolanty Kwaśniewskiej, a dziewiąty odcinek „Tańca z Gwiazdami” zakończył się bez eliminacji. Żadna z sześciu par nie musiała pożegnać się z programem. Oznacza to, że wszystkie duety pozostają w rywalizacji, a emocje związane z walką o miejsce w finale zostaną przeniesione na kolejny etap. Dla uczestników była to niewątpliwie dobra wiadomość, jednak wśród widzów decyzja wywołała zupełnie inne reakcje.

POLECAMY: Jolanta Kwaśniewska ZATAŃCZY w nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”? Znamy kulisy

Widzowie MIAŻDZĄ premierowy odcinek “TzG”. Słusznie?

W mediach społecznościowych stacji szybko pojawiły się komentarze osób, które nie były zachwycone takim rozstrzygnięciem. Widzowie zwracali uwagę przede wszystkim na długość programu i fakt, że mimo niemal trzech godzin spędzonych przed telewizorem nie doczekali się eliminacji. Nie brakowało również głosów, że brak pożegnania kolejnej pary odbiera rywalizacji część emocji. Niektórzy komentujący wprost sugerowali, że produkcja ponownie zdecydowała się na rozwiązanie, które nie wszystkim przypadło do gustu.

„Drugi odcinek po rodzinnym, gdzie nikt nie odpadł, słabe”, „Strasznie rozwleczony odcinek i jeszcze bez eliminacji”, „Zmarnowałam trzy godziny oglądania’, „Nie lubię odcinków bez eliminacji”, „To znowu cztery pary w finale? Beznadzieja”, „Jakaś lajtowana ta edycja XD” – pisali widzowie w social mediach stacji.

Takie komentarze pokazują, że choć wyjątkowy odcinek miał być przede wszystkim celebracją muzyki, tradycji i obecności Ireny Santor, jego finał wywołał spore rozczarowanie części publiczności. Czy brak eliminacji rzeczywiście wpłynie na dalszą rywalizację? Jedno jest pewne – po takiej decyzji kolejny odcinek „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo emocjonująco.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda pogrążona w rozpaczy po stracie Foxy’ego. Podjęła ważną decyzję

Lubicie odcinki “Tańca z Gwiazdami”, gdzie nikt nie odpada? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz  (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Krystian Rzymkiewicz i Mandaryna  (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Rafał Maserak, Iwona Pavlović, Jolanta Kwaśniewska, Tomasz Wygoda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Uczestnicy w dziewiątym odcinku  (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Jolanta Kwaśniewska ZATAŃCZY w nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”? Znamy kulisy

Opublikowano

w dniu

przez

Jej pojawienie się przy stole jurorskim wywołało prawdziwe poruszenie, a widzowie nie szczędzili jej komplementów. Jolanta Kwaśniewska błyskawicznie zwróciła na siebie uwagę publiczności, a w mediach społecznościowych pojawiły się nawet zaskakujące propozycje. Czy była pierwsza dama da się namówić na coś więcej? Dowiedz się więcej!

Jolanta Kwaśniewska od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych postaci życia publicznego w Polsce. Choć po zakończeniu prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego rzadziej pojawia się w telewizji, jej medialne wystąpienia wciąż wzbudzają spore zainteresowanie. Tym razem była pierwsza dama przyjęła zaproszenie do programu „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”, czym zaskoczyła wielu widzów. Jej obecność w popularnym show Polsatu okazała się jednym z najważniejszych wydarzeń niedzielnego wieczoru.

W najnowszym odcinku Jolanta Kwaśniewska zasiadła przy stole jurorskim, zastępując nieobecną Julię Wieniawę. Nie była to jednak zwyczajna odsłona tanecznego show. Produkcja przygotowała wyjątkową oprawę, a uczestnicy zaprezentowali choreografie do utworów legendarnej Ireny Santor, która również pojawiła się w studiu jako gość specjalny. Niedzielny wieczór obfitował więc w niespodzianki, a obecność byłej pierwszej damy tylko dodatkowo podgrzała atmosferę.

Już od pierwszych chwil można było zauważyć, że pojawienie się Jolanty Kwaśniewskiej przy stole jurorskim wzbudziło ogromne zainteresowanie. Widzowie z uwagą przysłuchiwali się jej wypowiedziom i obserwowali, jak odnajduje się w nowej roli. Była pierwsza dama nie sprawiała wrażenia osoby zagubionej w telewizyjnym formacie. Wręcz przeciwnie, jej sposób wypowiadania się i zachowanie szybko zwróciły uwagę internautów. Po zakończeniu jej udziału w programie w sieci pojawiła się lawina pozytywnych komentarzy.

Widzowie szczególnie docenili sposób, w jaki Jolanta Kwaśniewska komentowała występy uczestników. W mediach społecznościowych nie brakowało głosów, że jej wypowiedzi wyróżniały się kulturą, spokojem i elegancją. Internauci chętnie porównywali ją również z pozostałymi jurorami, a niektóre komentarze były wyjątkowo wymowne.

„Klasa sama w sobie”, „Jak pięknie się wypowiada, to jest klasa”, „Niech Wieniawa i przede wszystkim Kasprzyk się uczą wypowiedzi” – pisali widzowie.

POLECAMY: Doda pogrążona w rozpaczy po stracie Foxy’ego. Podjęła ważną decyzję

Jolanta Kwaśniewska zgodzi się na udział w “TzG”?

Na tym jednak reakcje publiczności się nie skończyły. Część internautów zaczęła sugerować, że Jolanta Kwaśniewska powinna na stałe zasiąść w jury „Tańca z Gwiazdami”. Pojawiły się również komentarze osób, którym nie wystarczył jednorazowy występ byłej pierwszej damy. „Mogłaby być jurorką na stałe”, „Szkoda, że tylko raz tak gościnnie” – można było przeczytać w sieci. Takie opinie pokazują, że jej obecność spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem ze strony publiczności.

Pojawiła się jednak jeszcze jedna propozycja, która może szczególnie zainteresować fanów programu. Niektórzy widzowie zaczęli zastanawiać się, czy Jolanta Kwaśniewska nie powinna spróbować swoich sił po drugiej stronie parkietu, tym razem jako uczestniczka. „Może Pani by zatańczyła?” – zaproponował jeden z internautów. Trzeba przyznać, że taki scenariusz byłby sporą niespodzianką. Udział byłej pierwszej damy w tanecznym show z pewnością przyciągnąłby uwagę publiczności, choć na razie pozostaje jedynie pomysłem widzów.

Czy zatem istnieje szansa, że Jolanta Kwaśniewska jeszcze kiedyś pojawi się w „Tańcu z Gwiazdami”? Po jej występie szybko zaczęły pojawiać się pytania o ewentualny powrót do programu. Niektórzy liczyli, że tak udany debiut przy stole jurorskim będzie początkiem dłuższej współpracy z Polsatem. Sama zainteresowana postanowiła jednak rozwiać wszelkie wątpliwości i odniosła się do tej kwestii już podczas niedzielnego odcinka.

Jolanta Kwaśniewska jasno dała do zrozumienia, że jej przygoda z popularnym formatem będzie miała charakter jednorazowy.

„To jest pierwszy i ostatni raz” – zaznaczyła zza stołu po starcie odcinka.

Swoją deklarację wypowiedziała z uśmiechem, jednak przekaz był czytelny. Była pierwsza dama nie zamierza na razie ponownie przyjmować zaproszenia do udziału w tanecznym show. Tym samym rozwiała nadzieje tych widzów, którzy chcieliby oglądać ją w kolejnych odsłonach programu.

Wygląda więc na to, że fani „Tańca z Gwiazdami” będą musieli zadowolić się tym jednym występem Jolanty Kwaśniewskiej. Jej obecność przy stole jurorskim była jednak na tyle dobrze przyjęta, że trudno się dziwić pozytywnym reakcjom internautów. Nie zabrakło komplementów, próśb o powrót i pomysłów na zupełnie nową rolę dla byłej pierwszej damy. Choć sama zainteresowana postawiła sprawę jasno, w telewizji nie można wykluczyć żadnego scenariusza. Kto wie, może jeszcze kiedyś da się namówić na powrót do programu?

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto odpadł w 9. odcinku „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie w szoku

Widzielibyście Jolantę Kwaśniewską tańczącą w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Rafał Maserak, Iwona Pavlović, Irena Santor, Jolanta Kwaśniewska, Tomasz Wygoda (fot. AKPA)
Jury w 9 odcinku (fot. AKPA)
Jolanta Kwaśniewska, Rafał Maserak (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jolanta Kwaśniewska (fot. AKPA)
Jolanta Kwaśniewska (fot. AKPA)
Jolanta Kwaśniewska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Tomasz Jan Wygoda i Jolanta Kwaśniewska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jolanta Kwaśniewska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Rafał Maserak, Iwona Pavlović, Jolanta Kwaśniewska, Tomasz Wygoda (fot. AKPA)
Rafał Maserak, Iwona Pavlović, Jolanta Kwaśniewska, Tomasz Wygoda (fot. AKPA)
Tomasz Jan Wygoda i Jolanta Kwaśniewska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jolanta Kwaśniewska i Rafał Maserak (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Iwona Pavlović, Jolanta Kwaśniewska i Rafał Maserak (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Jolanta Kwaśniewska i Rafał Maserak (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością