Śledź nas

showbiz

Britney Spears opublikowała swoje nagie zdjęcie! Jej wpis podzielił internautów?

Opublikowano

w dniu

Britney Spears od lat przyciąga uwagę nie tylko swoją twórczością, ale też prywatnym życiem i kontrowersyjnymi decyzjami. 43-letnia artystka, mimo że od kilku lat nie pojawia się na scenie, nadal potrafi wywołać ogromne emocje. Jej najnowsza publikacja w mediach społecznościowych tylko to potwierdza. Dowiedz się więcej już teraz!

Britney Spears to ikona światowego popu, której kariera rozpoczęła się w latach 90. i bardzo szybko wyniosła ją na sam szczyt. Piosenkarka zdobyła serca fanów na całym świecie dzięki charakterystycznemu głosowi, charyzmie i scenicznemu wizerunkowi. Jej utwory stały się globalnymi hitami, a koncerty gromadziły dziesiątki tysięcy osób. Mimo że od dłuższego czasu nie koncertuje, jej muzyka nie zniknęła z życia codziennego – nadal jest obecna w radiu, na playlistach i w kulturze popularnej.

Trzeba przyznać, że Britney Spears jest jedną z nielicznych artystek, których piosenki są ponadczasowe. Utwory takie jak „…Baby One More Time”, „Oops!… I Did It Again”, „Toxic” czy „Stronger” to klasyki, które znają zarówno osoby pamiętające początek jej kariery, jak i młodsze pokolenie odkrywające je w serwisach streamingowych. Jej twórczość to most łączący różne generacje, a fakt, że jej hity nadal biją rekordy popularności, potwierdza wyjątkową pozycję gwiazdy na rynku muzycznym.

Sława, która przyszła bardzo szybko, miała jednak swoją mroczną stronę. W 2007 roku Britney Spears przeżyła poważne załamanie nerwowe, które przeszło do historii show-biznesu jako jedno z najbardziej dramatycznych wydarzeń w świecie popkultury. Wówczas doszło do sytuacji, które śledziły media na całym świecie – każde jej zachowanie stawało się tematem numer jeden. To właśnie wtedy zapadła decyzja o objęciu jej kuratelą, którą sprawował ojciec.

Kuratorska opieka trwała wiele lat i wzbudzała coraz większe emocje wśród fanów oraz mediów. Ruch #FreeBritney, który powstał, aby wspierać artystkę w walce o odzyskanie wolności, zyskał międzynarodowy zasięg. W końcu, po wielu bataliach sądowych i medialnych, w 2021 roku Britney Spears odzyskała kontrolę nad swoim życiem i finansami. To wydarzenie odbiło się szerokim echem i było komentowane jako symboliczne zwycięstwo artystki nad systemem.

Od tego czasu piosenkarka zdecydowanie rzadziej pojawia się publicznie. Choć wielu fanów miało nadzieję, że powrót do wolności oznaczać będzie także powrót na scenę, tak się nie stało. Britney Spears postanowiła trzymać się z dala od show-biznesu i skupić na życiu prywatnym. 43-latka nie planuje tras koncertowych ani nagrań nowych albumów, a jej kontakt z publicznością ogranicza się głównie do publikacji w mediach społecznościowych.

POLECAMY: Rafał Maślak pręży muskuły na siłowni – ciało jak marzenie?

Britney Spears wrzuca nagie zdjęcia do sieci

Instagram gwiazdy od dłuższego czasu budzi spore kontrowersje. Jej aktywność w sieci stała się tematem wielu dyskusji – jedni uważają, że to sposób na wyrażanie wolności po latach kurateli, inni martwią się o jej stan psychiczny. Sama artystka rzadko komentuje swoje działania, pozostawiając fanów i media w niepewności.

Najwięcej emocji wzbudziła jej najnowsza publikacja. Na jednym ze zdjęć Britney Spears zaprezentowała się nago, mając na sobie jedynie wysokie, czarne buty sięgające kolan. Stała tyłem do obiektywu, z rękami uniesionymi nad głową, a jej długie włosy swobodnie opadały na plecy. To odważne ujęcie bez wątpienia wywołało falę reakcji, mimo że piosenkarka tym razem zablokowała możliwość komentowania.

Warto podkreślić, że to nie pierwszy raz, kiedy Britney Spears decyduje się na tak śmiałe publikacje. Jej Instagram od dawna pełen jest odważnych zdjęć i nagrań, które stają się viralami w internecie. Jednak każde kolejne takie działanie rodzi nowe pytania o intencje artystki – czy to tylko forma artystycznej ekspresji, czy też sposób na pokazanie, że odzyskała pełną kontrolę nad swoim życiem i ciałem.

Nie da się ukryć, że gwiazda wciąż potrafi szokować. Choć nie występuje na scenie i nie nagrywa nowych hitów, pozostaje jedną z najbardziej komentowanych postaci w świecie muzyki. Britney Spears udowadnia, że nawet po latach przerwy i po trudnych doświadczeniach nadal jest w stanie skupić na sobie uwagę milionów ludzi na całym świecie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Filip Chajzer wraca do „Dzień dobry TVN” – zobacz, jak będzie wyglądać jego powrót

Śledzicie losy Britney Spears na Instagramie? Dajcie znać w komentarzach pod artykułem oraz na naszych mediach społecznościowych: Facebooku, Instagramie i TikToku!

Britney Spears (fot. screen Instagram Britney Spears)
Britney Spears (fot. screen Instagram Britney Spears)
Britney Spears (fot. screen Instagram Britney Spears)
Britney Spears (fot. screen Instagram Britney Spears)
Britney Spears (fot. screen Instagram Britney Spears)

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Maciej Pela w „Love is Blind”? Jego słowa wywołały lawinę komentarzy

Opublikowano

w dniu

przez

Po rozstaniu z Agnieszką Kaczorowską życie Macieja Peli nie zwalnia ani na chwilę. Tancerz próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości, jednak ostatnie wydarzenia pokazały, że nie wszystko układa się po jego myśli. Tym razem opublikował w sieci coś, co wywołało lawinę komentarzy i współczucia ze strony internautów. Dowiedz się więcej już teraz!

Od rozstania Agnieszki Kaczorowskiej i Macieja Peli minęło już sporo czasu, jednak temat ich życia prywatnego wciąż budzi ogromne emocje. Przez lata uchodzili za jedną z najbardziej zgodnych i lubianych par polskiego show-biznesu, dlatego wiadomość o rozpadzie ich małżeństwa była dla wielu fanów prawdziwym szokiem. Choć każde z nich próbuje dziś układać sobie życie na nowo, internauci nadal z ogromnym zainteresowaniem śledzą każdy ich ruch.

Choć Agnieszka Kaczorowska zdążyła już ułożyć sobie życie u boku nowego partnera – Marcina Rogacewicza, Maciej Pela wciąż szuka swojej drugiej połówki. Tancerz i choreograf raczej unika publicznego opowiadania o życiu uczuciowym i bardzo rzadko zdradza szczegóły dotyczące randek czy nowych znajomości.

Ostatnie tygodnie były dla niego wyjątkowo intensywne także pod względem prywatnym. Na początku maja przeprowadził się do nowego mieszkania, a równocześnie na sprzedaż trafił dom, w którym przez lata mieszkał razem z Agnieszką Kaczorowską i córkami. Do tego dochodzą zapowiedzi nowych projektów zawodowych, które regularnie pojawiają się w jego mediach społecznościowych.

Wygląda jednak na to, że nie wszystko układa się po myśli tancerza. Ostatnio Maciej Pela opublikował na Instagramie relację, która szybko przyciągnęła uwagę internautów. Pokazał zdjęcie pustego krzesła stojącego naprzeciwko niego w restauracji i zasugerował, że został wystawiony do wiatru.

„Moje bingo na 2026 zostało wzbogacone o nową pozycję: 48. umów się, nie przyjdź” – napisał.

Internauci z pewnością natychmiast zaczęli dopytywać go, co dokładnie wydarzyło się podczas wieczoru. Wiele osób współczuło tancerzowi i przyznawało, że podobne sytuacje niestety zdarzają się coraz częściej. Sam Maciej Pela postanowił jednak podejść do wszystkiego z dystansem i humorem.

POLECAMY: Głośne nazwisko w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani są zachwyceni

Maciej Pela wystąpi w „Love is Blind: Polska 2”?

Na jednej relacji się nie skończyło. Chwilę później tancerz opublikował kolejne nagranie, w którym zażartował, że powinien zgłosić się do kolejnej edycji programu „Love is Blind: Polska”. Jak przyznał, po ostatnich doświadczeniach świetnie odnalazłby się w takim formacie.

„”Love is Blind” edycja 2. jest moja! Umiem z********e rozmawiać z krzesłem, więc ze ścianą też dam radę” – dodał Maciek Pela.

Sprawa odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych, dlatego portal Plotek postanowił zapytać tancerza o szczegóły sytuacji. Maciej Pela potwierdził, że rzeczywiście chodziło o randkę, na którą druga osoba po prostu nie przyszła.

Jak się jednak okazało, największym zaskoczeniem dla tancerza była reakcja jego obserwatorów. Po opublikowaniu relacji otrzymał ogromną liczbę wiadomości od osób, które przeżyły podobne sytuacje i doskonale rozumiały jego rozczarowanie.

„Natomiast, co było dla mnie bardzo zaskakujące, to liczba wiadomości od moich obserwatorów, że spotkało ich to samo. Liczba przebiła chyba setkę. I niestety głównie kobiety mierzą się z takimi zachowaniami” – wyznał na łamach tabloidu.

Wiele osób zwróciło uwagę, że problem tzw. „ghostingu” i odwoływania spotkań bez uprzedzenia staje się coraz bardziej powszechny. Internauci zaczęli dzielić się własnymi historiami, a pod wpisami tancerza pojawiły się setki komentarzy pełnych wsparcia.

Choć sytuacja z pewnością nie należała do przyjemnych, Maciej Pela pokazał, że potrafi podejść do niej z dystansem i poczuciem humoru. Jedno jest pewne – po rozstaniu z Agnieszką Kaczorowską życie tancerza nadal dostarcza wielu emocji, a jego fani z uwagą śledzą każdy kolejny rozdział tej historii.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowa jurorka w „Top Model 15”. Kogo wygryzła? [KULISY]

Chcielibyście zobaczyć Macieja Pelę szukającego miłości w “Love is Blind: Polska”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Maciej Pela (fot. screen Instagram Maciek Pela)
Maciej Pela (fot. screen Instagram Maciek Pela)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Głośne nazwisko w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani są zachwyceni

Opublikowano

w dniu

przez

Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” jeszcze się nie rozpoczęła, a wokół programu już robi się gorąco. W mediach od tygodni pojawiają się kolejne nazwiska potencjalnych uczestników, jednak to właśnie jeden z najpopularniejszych polskich influencerów wywołał największe poruszenie swoją szczerą deklaracją. Czy produkcja zdecyduje się na najbardziej nieoczywisty casting ostatnich lat? Dowiedz się więcej!

„Taniec z Gwiazdami” od lat pozostaje jednym z największych hitów rozrywkowych w Polsce. Program regularnie przyciąga przed telewizory miliony widzów, którzy śledzą nie tylko widowiskowe choreografie, ale również emocje, relacje i kulisy rywalizacji pomiędzy uczestnikami. Każda kolejna edycja wywołuje ogromne zainteresowanie zarówno wśród fanów show, jak i mediów plotkarskich.

Choć widzowie wciąż żyją jeszcze emocjami po finale minionego sezonu, produkcja Polsatu już intensywnie pracuje nad jesienną odsłoną programu. W ostatnich tygodniach pojawiło się mnóstwo spekulacji dotyczących potencjalnych uczestników. Wśród najczęściej wymienianych nazwisk pojawiali się między innymi Ewa Chodakowska, Izabela Trojanowska, Małgorzata Kożuchowska oraz Zenon Martyniuk.

Szczególnie dużo mówiło się również o możliwym udziale influencera Mateusza Glena, którego popularność od kilku lat rośnie w błyskawicznym tempie. Internetowy twórca zdobył rozpoznawalność dzięki wykreowanej przez siebie postaci „Tej Jednej Ciotki” – stereotypowej polskiej cioci z charakterystycznymi loczkami, ciężką biżuterią i ciętym językiem. To, co początkowo miało być jedynie żartem, szybko przerodziło się w prawdziwy fenomen internetu.

Dziś Mateusz Glen należy do grona najbardziej rozpoznawalnych influencerów młodego pokolenia. Jego materiały regularnie osiągają milionowe wyświetlenia, a profile w mediach społecznościowych śledzą setki tysięcy fanów. Popularność twórcy sprawiła, że coraz częściej zaczął pojawiać się również w telewizji, między innymi w „Dzień Dobry TVN” czy podczas promocji „Top of the Top Sopot Festival”.

Wiele osób uważa, że jego obecność w „Tańcu z Gwiazdami” mogłaby okazać się jednym z najgłośniejszych momentów nowej edycji. Influencer nie ukrywa bowiem ogromnej charyzmy, dystansu do siebie oraz scenicznej swobody, które mogłyby doskonale odnaleźć się na parkiecie popularnego show.

POLECAMY: Nowa jurorka w „Top Model 15”. Kogo wygryzła?

Polsat zaangażuje Mateusza Glena do nowej edycji?

Ostatnio sam zainteresowany udzielił wywiadu reporterce RMF FM i wprost odniósł się do plotek dotyczących programu. „O Jezus, no pewnie, że chcę” – wyznał bez chwili zawahania, odnosząc się do potencjalnego udziału w „Tańcu z Gwiazdami”.

Influencer zdradził również, że temat jego udziału pojawiał się już wcześniej, jednak do tej pory nie otrzymał oficjalnej propozycji od produkcji.

„Ja w ogóle sobie tak myślałem o tym ostatnio, bo też już przy poprzedniej edycji były jakieś plotki, ale nikt mi oficjalnie nie zaproponował ‘Tańca z Gwiazdami’” – przyznał.

Największe emocje wywołała jednak dalsza część jego wypowiedzi.

„Produkcja miałaby tak fantastyczną uważam zabawę, bo mogliby mnie brzydko mówiąc wykorzystać na dwa sposoby. Bo mogliby wziąć mnie i jako ciotkę, która by tańczyła do jakichś kawiarenek i tam jakieś wiecie, latino paso doble i Mateusza, który gdzieś by tam w jive’ie mógł szaleć. I to by była taka niespodzianka, no bo mieliśmy już pary jednopłciowe, a może czas na chłopa przebranego za babę? No za granicą już drag queen występowały, można powiedzieć. Także bierzcie mnie, bierzcie” – dodał.

Słowa Mateusza Glena błyskawicznie obiegły internet i wywołały lawinę komentarzy. Wielu fanów uważa, że jego udział mógłby wprowadzić do programu zupełnie nową energię i stać się jednym z najgłośniejszych wydarzeń jesiennej ramówki Polsatu. Internauci podkreślają, że influencer ma ogromny dystans do siebie, naturalność i sceniczny temperament, które idealnie pasują do formatu.

Na ten moment produkcja „Tańca z Gwiazdami” nie potwierdziła oficjalnie udziału influencera w nowej edycji. Jedno jest jednak pewne – sam zainteresowany nie ukrywa, że bardzo chciałby pojawić się na parkiecie, a jego fani już teraz mocno trzymają kciuki, by plotki okazały się prawdą.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Michał Szpak zatrzymany przez policję? „Ktoś zgłosił, że …”

Chcielibyście zobaczyć Cioteczkę w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

@radio_rmffm Widzicie @Mateusz Glen w kolejnej edycji @Taniec z Gwiazdami ? 🥰 #tanieczgwiazdami #gwiazdy #ciotka ♬ oryginalny dźwięk – RMF FM
Mateusz Glen (fot. screen Instagram Mateusz Glen)
Mateusz Glen (fot. screen Instagram Mateusz Glen)
Paulina Sykut-Jeżyna, Krzysztof Ibisz, Julia Suryś, Paulina Gałązka, Hania Żudziewicz, Magdalena Boczarska (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Jasper, Paulina Sykut-Jeżyna, Krzysztof Ibisz, Emilia Komarnicka (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Nowa jurorka w „Top Model 15”. Kogo wygryzła?

Opublikowano

w dniu

przez

Widzowie „Top Model” od miesięcy przecierają oczy ze zdumienia. Najpierw z programem pożegnał się Michał Piróg, a teraz stacja TVN ogłosiła kolejną dużą zmianę, która może całkowicie odmienić jubileuszową edycję show. Fani już komentują nową jurorkę i nie kryją emocji. Dowiedz się więcej!

„Top Model” od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych w polskiej telewizji. Modowe show TVN przyciąga przed ekrany miliony widzów, którzy śledzą losy uczestników marzących o wielkiej karierze w świecie fashion. Każda kolejna edycja przynosi ogromne emocje, ale tym razem produkcja postanowiła naprawdę zaskoczyć fanów.

Ostatnie miesiące przyniosły bowiem prawdziwe trzęsienie ziemi wokół programu. Najpierw widzowie dowiedzieli się, że z „Top Model” znika Michał Piróg, który przez lata był jedną z najbardziej charakterystycznych twarzy formatu. Jego miejsce zajęła Klaudia El Dursi, co już wtedy wywołało lawinę komentarzy w mediach społecznościowych.

Teraz okazuje się, że to dopiero początek zmian. Stacja TVN właśnie oficjalnie poinformowała, że do dobrze znanego składu jurorskiego dołączy piąta osoba. Obok Joanny Krupy, Katarzyny Sokołowskiej, Dawida Wolińskiego i Marcina Tyszki pojawi się nowa twarz związana ze światem wielkiej mody.

POLECAMY: Michał Szpak zatrzymany przez policję? „Ktoś zgłosił, że …”

Piąta jurorka w “Top Model”. Kim jest?

Nową jurorką została Ewelina Gralak – stylistka, która od lat działa zarówno na polskim, jak i zagranicznym rynku fashion. Informacja błyskawicznie obiegła internet i wywołała ogromne poruszenie wśród fanów programu.

“To będzie wyjątkowy sezon. Ewelina Gralak pracowała przy pokazach Givenchy, tworzyła sesje dla “Elle”, “Vogue Polska”, “Harper’s Bazaar” i “GQ”, współtworzyła wizerunek marek takich jak MISBHV, local heroes czy La Mania. Ewelina od lat porusza się między światem high fashion, muzyki i współczesnej kultury wizualnej. Ma na koncie dziesiątki kampanii i lookbooków dla marek modowych” – czytamy.

Nie da się ukryć, że Ewelina Gralak może pochwalić się imponującym doświadczeniem zawodowym. Swoją karierę zaczynała jako blogerka modowa już w 2007 roku, a później jej zawodowa droga nabrała zawrotnego tempa. Pracowała między innymi w Warszawie, Paryżu i Nowym Jorku, współpracując z największymi nazwiskami branży.

Stylistka odpowiadała za wizerunki wielu gwiazd muzyki. Wśród artystów, z którymi współpracowała, znaleźli się między innymi Margaret, Young Leosia czy Quebonafide. Na swoim koncie ma również projekty realizowane dla zespołu Hey oraz grupy PRO8L3M.

Co ciekawe, talent Eweliny Gralak został dostrzeżony także za granicą. W 2018 roku amerykański magazyn „Vogue” okrzyknął ją jedną z trzech najciekawszych stylistek młodego pokolenia. To wyróżnienie tylko umocniło jej pozycję w branży fashion i otworzyło jej drzwi do kolejnych prestiżowych projektów.

Wiadomość przekazana przez TVN natychmiast wywołała lawinę komentarzy w internecie. Jako jedna z pierwszych nową jurorkę publicznie powitała dyrektorka programowa stacji, Lidia Kazen.

„Witamy na pokładzie. To będzie duża przygoda życia” – napisała pod oficjalnym postem programu.

Równie entuzjastycznie zareagowali widzowie. W komentarzach nie brakowało pozytywnych opinii.

„Właściwa osoba na właściwym miejscu”, „Ale Super”, „Słuszny wybór, „Ewelek ale super!”, „W końcu jakieś odświeżenie w tym programie”, „Wspaniale Ewelinko, gratuluję”, „Mega news” – pisali zachwyceni internauci.

Wszystko wskazuje na to, że jubileuszowa, 15. edycja „Top Model” będzie jedną z najbardziej zaskakujących w historii programu. Nowa prowadząca, nowa jurorka i zapowiadane zmiany sprawiają, że emocje wokół show rosną z dnia na dzień. Fani już teraz zastanawiają się, jakie kolejne niespodzianki przygotowała produkcja TVN na nadchodzącą jesień.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda zabrała głos po rozmowie z rodziną Łukasza Litewki: „Dali do zrozumienia”

Podobają Wam się te zmiany w “Top Model”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Ewelina Gralak (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska/Bartek Wieczorek)
Ewelina Gralak (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Ewelina Gralak (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Marcin Tyszka, Kasia Sokołowska, Joanna Krupa, Dawid Woliński (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Michał Piróg, Marcin Tyszka, Kasia Sokołowska, Joanna Krupa, Dawid Woliński (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Marcin Tyszka, Kasia Sokołowska, Joanna Krupa, Dawid Woliński (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska)
Joanna Krupa, Dawid Woliński (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska/Bartosz Krupa)
Joanna Krupa (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery Polska/Bartosz Krupa)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Michał Szpak zatrzymany przez policję? „Ktoś zgłosił, że …”

Opublikowano

w dniu

przez

Michał Szpak wraca z nowym singlem i pokazuje się z zupełnie innej strony niż dotychczas. Artysta, który przez lata kojarzony był głównie z emocjonalnymi balladami i dramatycznym scenicznym stylem, tym razem stawia na spontaniczność, taniec i lekkość. Jego najnowsze wyznania mogą zaskoczyć nawet najwierniejszych fanów. Przeczytaj do końca!

Michał Szpak od lat należy do grona najbardziej charakterystycznych polskich artystów. Wokalista słynie nie tylko z mocnego głosu i charyzmatycznych występów, ale również z odwagi w łamaniu schematów i ciągłego eksperymentowania z własnym wizerunkiem. Tym razem postanowił jednak zaskoczyć fanów w zupełnie nowy sposób.

Najnowszy singiel artysty zatytułowany „Maj” pokazuje zupełnie inne oblicze wokalisty. Utwór jest zdecydowanie lżejszy, bardziej spontaniczny i taneczny niż wcześniejsze kompozycje Szpaka. Sam artysta przyznaje, że nowy etap w jego karierze związany jest przede wszystkim z wolnością oraz potrzebą autentycznej radości.

Premiera utworu odbyła się w wyjątkowej atmosferze. Po północy Michał Szpak spotkał się spontanicznie z fanami, a wydarzenie szybko zamieniło się w pełną emocji i energii celebrację nowego singla. Nie zabrakło wspólnego śpiewania, tańca oraz momentów, które natychmiast obiegły media społecznościowe.

Jednym z najmocniej komentowanych fragmentów wieczoru był taniec artysty na stole. Fani nie kryli zachwytu jego energią i luzem, a nagrania z wydarzenia błyskawicznie zaczęły pojawiać się w internecie. Sam wokalista przyznał, że właśnie taki klimat chciał oddać w nowym utworze.

“Chciałem, żeby ten numer pachniał nocą, stresem i pragnieniem życia. Absolutnie było warto” – wyznał w rozmowie z Danielem Dykiem z RMF FM.

POLECAMY: Doda zabrała głos po rozmowie z rodziną Łukasza Litewki: „Dali do zrozumienia”

Michał Szpak zatrzymany przez policję?

W rozmowie z Danielem Dykiem na antenie RMF FM artysta wrócił również wspomnieniami do swojego dzieciństwa i opowiedział historię pierwszej interwencji policji, której doświadczył jeszcze jako nastolatek. Jak zdradził, został wtedy niesłusznie oskarżony o podpalenie łąki.

“Kiedy byłem nastolatkiem, ktoś zgłosił, że podpaliłem łąkę. Zostałem za to zgarnięty i przywieziony do mojego taty, który był totalnie w szoku. Ale ja tego nie zrobiłem. Dlaczego miałbym podpalić łąkę?” – wyznał Michał.

Poza tym wokalista nie ukrywa, że decyzja o zmianie muzycznego kierunku nie była dla niego łatwa. Przez długi czas zastanawiał się, czy powinien odejść od monumentalnych ballad i emocjonalnych kompozycji, z którymi przez lata był najmocniej kojarzony. Ostatecznie postawił jednak na energię, spontaniczność i taneczny klimat.

Nowy singiel powstał podczas kilkudniowych jam session w Zakopanem, gdzie Michał Szpak pracował z nowym zespołem. Co ciekawe, finalna wersja utworu niemal nie ujrzała światła dziennego. Artysta zdecydował się odrzucić wcześniejszą produkcję, ponieważ była zbyt ciężka i nie oddawała emocji, które chciał przekazać słuchaczom.

“Sam chciałem poczuć tę wolność i zatańczyć do własnej piosenki. Jeśli widzę później ludzi, którzy robią to samo, to jest największy komplement” – dodał.

„Maj” ma być początkiem zupełnie nowego etapu w karierze Michała Szpaka. Artysta zapowiada, że chce być bardziej bezkompromisowy, spontaniczny i otwarty na muzyczne eksperymenty. Wszystko wskazuje na to, że wokalista dopiero się rozkręca, a jego fani mogą spodziewać się kolejnych zaskakujących projektów w najbliższych miesiącach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Roxie Węgiel bezlitosna dla Justyny Steczkowskiej? „Bawienie się w wiedźmy”

Lubicie Michała Szpaka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe RMF FM)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe RMF FM)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością