Doda zdradza kulisy afery o stylistę. Po czyjej stronie leży problem?

Gdy emocje Świąt Wielkanocnych opadły, na drugi dzień w mediach pojawiła się afera, którą nazwaliśmy aferą o stylistę. Jeden z tabloidów poinformował, że Doda dzwoni Bartka Indyki, stylisty, i wypytuje go o stawki jakie oferuje mu Małgorzata Rozenek-Majdan. Wokalistka rzekomo chciała mu płacić więcej za usługi, aby to z nią chciał współpracować.

POLECAMY – AGNIESZKA SIENKIEWICZ SKARŻY SIĘ NA INSTAGRAMA:MAM JUŻ CORAZ BARDZIEJ DOŚĆ…

Według wykreowanej afery, stylista miał zakaz współpracowania z Dodą. Podobno zabroniły mu tego skłócone z wokalistką Małgorzata Rozenek-Majdan oraz Edyta Górniak. Gdy afera rozprzestrzeniła się na wszystkie możliwe portale, Dorota szybko zareagowała i wyciągnęła tajną broń, fragmenty wiadomości z Bartkiem Indyką. Ze screenów wynika, że gdy piosenkarka poprosiła go o pomoc, ten jej odmówił. Doda zerwała z nim kontakt, a ten dopiero po roku chciał odnowić z nią porozmawiać.

Okazało się, że Gosia nie tylko korzysta ze stylisty, z którym chciała pracować Doda, ale i czesze się u jej fryzjera!

“Gośka z tego co wiem korzysta z usług mojego fryzjera od jakiegoś czasu i ja się cieszę, że robi jej fajnego kucyka. Oby płaciła dwa razy więcej!” – śmieje się wokalistka

ZOBACZ TEŻ – ROZENEK NARZEKA NA RADZIA?! “POGODZIŁAM SIĘ Z TYM, ŻE…”

Jaka jest prawda? Zobaczcie w wywiadzie!

BĄDŹ NA BIEŻĄCO – POLUB NAS NA FACEBOOKU!

fot.Instagram/Doda


Nie ma więcej wpisów