Podszkolił się w języku?

W wywiadzie, który całkowicie przeprowadzony został w języku angielskim Donald Tusk opowiedział min. karierze w polityce, swojej zawodowej działalności, gdańskiej „Solidarności” i wyborze na prezydenta Rady Europejskiej.

To pierwszy anglojęzyczny wywiad Tuska. Jak wypadł? Dotrzymał składanych obietnic? Według nas już widać efekty pobieranych przez niego lekcji.

Gdańsk jest unikatowy nie tylko dla mnie, ale dla historii Europy i Polski. Można w nim znaleźć wiele kulturowych wpływów. Polskiej, niemieckiej, żydowskiej, szkockiej, kaszubskiej. Ja także jestem Kaszubem, co oznacza, że jestem członkiem etnicznej mniejszości. – mówi o Gdańsku, swoim rodzinnym mieście

To był ciężki czas dla wszystkich członków “Solidarności”. Wielu ludzi aresztowano, tysiące musiały się ukrywać. Ja i moja żona Gosia straciliśmy pracę i mieszkanie. Ukrywałem się przez pewien czas, żeby uniknąć aresztowania. Ale prawdziwy ze mnie farciarz, bo gdy mnie aresztowano, po kilku dniach ogłoszono amnestię. Ale musiałem znaleźć nową pracę. Zaczynałem od sprzedawania chleba. – o stanie wojennym

Mój ojciec był stolarzem, umarł, kiedy miałem 14 lat. Był surowym rodzicem. Moja matka była czystym dobrem. Była prosta, ale bardzo mądra. Pracowała ciężko na mnie i moją siostrę, kiedy umarł ojciec. Żyliśmy w biedzie, ale byliśmy szczęśliwą i kochającą się rodziną. – o rodzicach i siostrze

Jak sobie poradził?

[youtube http://www.youtube.com/watch?v=6BU6jB4fu3A]
Zdj – Screen z youtube


Nie ma więcej wpisów