Tajemniczy wpis mistrzyni olimpijskiej na jej oficjalnym facebookowym fan pagu wywołał sporo zamieszania!

Justyna Kowalczyk na swojej stronie na Facebooku umieściła właśnie dramatyczny wpis: “Rok temu straciłam swoje Dzieciątko”. A potem dodała, że czas wcale nie leczy ran. Fani Justyny są zaniepokojeni i pocieszają narciarkę.

Kowalczyk opublikowała zdjęcie, na którym widzimy jej dłoń, psa i kartki zapisanej pracy magisterskiej, a nad nim napisała następujące zdania: “Okropny dzień. Rok temu straciłam moje Dzieciątko. Dziś Marian, doktorat, olimpijskie złoto. Czas nie leczy ran…”

Sportsmenka w ubiegłym roku straciła psa o imieniu Dzieciątko. Niestety, nie każdy o tym wie. Współczuć zaczłęy jej przede wszystkim kobiety, które poroniły, o czym świadczy, między innymi, np. ten wpis:

To prawda, czas nie leczy ran. Doskonale Cie rozumiem. Jeśli straciłaś Dzieciątko, znaczy jesteś Mamą, stracone Dzieciątko nosisz w sercu przez całe życie i układasz w myślach jego przyszłość. Ale to też znaczy, że możesz być podwójną , potrójną Mamą. Jesteś WIELKA, masz Mariana, masz złoto, doktorat, będziesz też cieszyć się Dzieciątkiem” – napisała jedna z pań pod postem Kowalczyk.

Ciekawe, czy Justyna celowo sformułowała swój wpis tak, by brzmiał dwuznacznie?Justyna Kowalczyk 1

fot. Facebook


Nie ma więcej wpisów