Śledź nas

news

Kaczorowska zdradza plany na przyszłość i kulisy “Tańca z Gwiazdami”!

Opublikowano

w dniu

Agnieszka Kaczorowska, na swoim profilu poruszyła ważną dla niej kwestię – jej przyszłości. Napisała, gdzie wciąż możemy ją oglądać i jej kibicować.

Kaczorowska w swoim tekście napisała co jest dla niej ważne i z jakich produkcji nie zrezygnuje. Wyznała, że na zawsze jest związana przede wszystkim z serialem “Klan”, w którym gra już od 19 lat. Uwielbia też tańczyć i nic się w tym temacie nie zmieni, skupia się na swojej szkole tańca i jest w stanie pogodzić dwie pasje, którymi są taniec i aktorstwo:

Od 1999 roku zaczęłam grać w serialu Klan i nic się w tym temacie nie zmieni, ponieważ jest to produkcja, przy której nie tylko dobrze się pracuje, ale nigdy też nie ogranicza mi ona rozwoju na żadnych innych polach. Jestem też w stanie godzić nagrania z prowadzeniem mojej szkoły @danceworld_by_a_kaczorowska – a jest to zawodowo projekt mojego życia i nie zamierzam go odpuścić.

Aktorka wspomina też o swoim udziale w “Tańcu z Gwiazdami” i decyduje się na szczere wyznanie na ten temat:

Od 2014 roku uczestniczyłam także w programie Dancing With The Stars. Taniec z Gwiazdami skąd część z Was może mnie kojarzyć. Choć tańczę od dziecka i odnosiłam zawsze niemałe sukcesy, to ogromna ilość ludzi dowiedziała się o tym kilka lat temu. Przeżyłam na parkiecie TzG 6. edycji, były wzloty i upadki, wygrane i przegrane, ale to co wyniosłam to przede wszystkim doświadczenie i mnóstwo wniosków. Wszyscy, którzy widzieli w piątki uśmiechnięte twarze i kolorowe sukienki, nie wiedzą ile tak naprawdę energii i zdrowia kosztuje ten program. Nie umiem robić coś na pół gwizdka, więc angażowałam się zawsze w to całą sobą, pracowałam znacznie więcej niż ktoś ode mnie wymagał, przez 7 dni w tygodniu po kilkanaście godzin dziennie. To przynosiło także samotność, bo gdzie czas na życie prywatne?! Obecnie jestem na innym etapie życia. Jestem szczęśliwą żoną, tworzę własną rodzinę i cenię sobie spokój oraz równowagę. Pracuję dużo, ale nie ZA DUŻO, osiągając prawdziwe szczęście. Nie zamierzam wracać do starych schematów. .

To czego nie wiecie o TzG i zrozumieć pewnie mogą to tylko Ci, którzy się tam choćby na chwilę znaleźli, to fakt, że taniec jest tam tylko małym elementem. Ilość presji, czy cała nagonka medialna, która temu towarzyszy nie jest do zniesienia dla każdego…dlatego niektóre gwiazdy w głębi duszy poddają się po pierwszym czy drugim odcinku. Taniec jest dla każdego, ale to NIE JEST program dla każdego. Trzeba mieć bardzo silny kręgosłup i próbować bez względu na wszystko dobrze się tym bawić.

Już nigdy nie zobaczymy jej w kolejnych edycjach?

Nie wezmę udziału w najbliższej edycji Tańca z Gwiazdami.
Nie sądzę też, abym tańczyła w jakiejkolwiek w przyszłości… Mam inne plany i marzenia. .

Polecamy – Dzika sesja Wieniawy – Pozazdrościła Rusin?

Kaczorowska zdecydowała się na odważny krok, pisząc o takich rzeczach. Dzięki swojej wypowiedzi już nikt nie zada jej pytania: “dlaczego nie będzie Cię w Tańcu z Gwiazdami”. Wszyscy wiedzą co dla tancerki jest najważniejsze: Rodzina, aktorstwo i swoja własna szkoła tańca. Może ktoś z Was ma ochotę uczyć się tańca pod okiem mistrza? Aga zaprasza i poleca:

Na zakończenie…
Tych, którzy pragną nie tylko oglądać taniec z kanapy, ale także samemu się nauczyć od kadry na najwyższym poziomie, zapraszam do nas.

Co jeszcze napisała Agnieszka? Zobacz na jej instagramie!

Zobacz również – Justyna Żyła będzie prała brudy związków we własnym programie!

 

 

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

???? CZĘŚĆ PIERWSZA ???? . Drodzy, dziś zabieram głos odnośnie mojej zawodowej przyszłości, ponieważ chciałabym, aby wszyscy Ci, którzy mi od lat kibicują czy mnie obserwują mieli informacje od źródła, a nie od postronnych mediów. . Od 1999 roku zaczęłam grać w serialu Klan i nic się w tym temacie nie zmieni, ponieważ jest to produkcja, przy której nie tylko dobrze się pracuje, ale nigdy też nie ogranicza mi ona rozwoju na żadnych innych polach. Jestem też w stanie godzić nagrania z prowadzeniem mojej szkoły @danceworld_by_a_kaczorowska – a jest to zawodowo projekt mojego życia i nie zamierzam go odpuścić. . Od 2014 roku uczestniczyłam także w programie Dancing With The Stars. Taniec z Gwiazdami skąd część z Was może mnie kojarzyć. Choć tańczę od dziecka i odnosiłam zawsze niemałe sukcesy, to ogromna ilość ludzi dowiedziała się o tym kilka lat temu. Przeżyłam na parkiecie TzG 6. edycji, były wzloty i upadki, wygrane i przegrane, ale to co wyniosłam to przede wszystkim doświadczenie i mnóstwo wniosków. Wszyscy, którzy widzieli w piątki uśmiechnięte twarze i kolorowe sukienki, nie wiedzą ile tak naprawdę energii i zdrowia kosztuje ten program. Nie umiem robić coś na pół gwizdka, więc angażowałam się zawsze w to całą sobą, pracowałam znacznie więcej niż ktoś ode mnie wymagał, przez 7 dni w tygodniu po kilkanaście godzin dziennie. To przynosiło także samotność, bo gdzie czas na życie prywatne?! Obecnie jestem na innym etapie życia. Jestem szczęśliwą żoną, tworzę własną rodzinę i cenię sobie spokój oraz równowagę. Pracuję dużo, ale nie ZA DUŻO, osiągając prawdziwe szczęście. Nie zamierzam wracać do starych schematów. . To czego nie wiecie o TzG i zrozumieć pewnie mogą to tylko Ci, którzy się tam choćby na chwilę znaleźli, to fakt, że taniec jest tam tylko małym elementem. Ilość presji, czy cała nagonka medialna, która temu towarzyszy nie jest do zniesienia dla każdego…dlatego niektóre gwiazdy w głębi duszy poddają się po pierwszym czy drugim odcinku. Taniec jest dla każdego, ale to NIE JEST program dla każdego. Trzeba mieć bardzo silny kręgosłup i próbować bez względu na wszystko dobrze się tym bawić. ???? czytaj dalej pod kolejnym postem.

Post udostępniony przez Agnieszka Kaczorowska-Pela (@agakaczor)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

???? CZĘŚĆ DRUGA ???? . Tancerze są niestety często traktowani jak pionki. Kiedyś mi to nie przeszkadzało. Potakiwałam na większość pomysłów, strojów czy zasad, ale teraz ważniejsze są dla mnie MOJE WARTOŚCI. Od kiedy mam swoją firmę, bardzo się zmieniłam, przyznaję. Bardzo szanuję ludzi, którzy dla mnie pracują i staram się tworzyć miejsce nie tylko dla klientów, ale także dla pracowników. Tak też chcę być traktowana przy projektach, gdzie to ja pracuję dla innych. Mam swoje zdanie i mam swoje priorytety. Tak jak napisałam – @danceworld_by_a_kaczorowska to moje zawodowe dziecko i nic zawodowo nie będzie ważniejsze od szkoły. Jestem dumna, ponieważ jako pierwsza tancerka w Polsce, podczas tego programu uczyłam i nagrywałam na swoich własnych salach, w swojej własnej szkole tańca. . Już przed ostatnią edycją TzG intuicja podpowiadała mi, że to nie jest już program dla mnie, że ta przygoda się skończyła, że tam się już nie rozwijam, że trzeba iść do przodu. Zgodziłam się jednak, z czysto biznesowego względu – dla promocji swojej szkoły. Wiedziałam jednak, że ja już tam nie pasuję. Ten parkiet to miejsce dla tancerzy na innym etapie życia. Sam program też niestety idzie w innym kierunku niż ten, który jest spójny z moją wizją przyszłości. . Ponadto nie mam możliwości prowadzenia szkoły wraz z uczestnictwem w tym programie, robiąc obie rzeczy na 100%, a inaczej nie umiem. . Nie wezmę udziału w najbliższej edycji Tańca z Gwiazdami. Nie sądzę też, abym tańczyła w jakiejkolwiek w przyszłości… Mam inne plany i marzenia. . Cieszę się z miejsca, w którym jestem. Pracuję tam gdzie CHCĘ pracować. Wybieram. Biorę udział w nowych projektach, które są wartościowe, rozwijają mnie i pozwalają zachować to co dla mnie ważne. Tworzę też dla Was coś nowego…ale na razie nic nie zdradzam. ☺️ . Na zakończenie… Tych, którzy pragną nie tylko oglądać taniec z kanapy, ale także samemu się nauczyć od kadry na najwyższym poziomie, zapraszam do nas. . Wszystkim natomiast życzę, abyście mądrze wybierali, czuli się spełnieni, ale przede wszystkim abyście żyli w zgodzie ze swoimi wartościami. Pozdrawiam Was bardzo ciepło, Agaa ❤️

Post udostępniony przez Agnieszka Kaczorowska-Pela (@agakaczor)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Wczoraj miałam ogromną przyjemność odebrać nagrodę na gali Polish Businesswomen Awards ?? Odkrycie wśród warszawskich szkół tańca??? To bardzo miłe wyróżnienie! @danceworld_by_a_kaczorowska właśnie obchodzi roczek? i jesteśmy szczęśliwi z tego co udało się do tej pory dokonać… Jesteśmy miejscem, w którym liczy się rozwój każdego dziecka z osobna. We wszystkich grupach, także tych dla dorosłych, mała ilość osób i indywidualne podejście jest dla nas bardzo ważne. U nas każdy ma się czuć ultra wyjątkowo, a pod okiem najlepszych trenerów, wyjść z każdego treningu z wieloma konkretnymi umiejętnościami. Sprawdź nas! ?? www.dwbak.pl ?? …i tak najlepiej do nas po prostu przyjść i spróbować! ☺️ #danceworldbyagnieszkakaczorowska #DWBAK #więcejniżtaniec !

Post udostępniony przez Agnieszka Kaczorowska-Pela (@agakaczor)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Odkopane z archiwum taneczne początki…☺️ Na zajęcia z tańca towarzyskiego zaczęłam chodzić mając 6 lat. Swoje pierwsze turnieje wygrywałam już mając 8. Taniec mnie pochłonął od dziecka, stał się pasją i miłością. Tak wiele zyskałam…oprócz samych umiejętności tanecznych, sukcesów i tytułów, taniec zbudował moją siłę charakteru. Nauczył mnie systematyczności, motywacji, dyscypliny, dbania o detale, koncentracji…i mogłaby tu powstać długa lista. Ale ! Teraz nie o mnie, a o kolejnym pokoleniu… ?????? 6.10 odbędą się w @danceworld_by_a_kaczorowska NABORY do grupy sportowej tańca towarzyskiego ?????? Zapraszam także chłopców, którzy są niezwykle ważnym elementem tej dyscypliny sportu☺️ Podczas naboru, wybierzemy dzieci, które wykażą największe predyspozycje do tego stylu tańca i pod moim okiem zaczną przygotowywać się do tanecznych zawodów.??? UWAGA ! Na nabór KONIECZNE ZAPISY ?? recepcja@dwbak.pl ?‍? Do zobaczenia ! #danceworldbyagnieszkakaczorowska #DWBAK #więcejniżtaniec !

Post udostępniony przez Agnieszka Kaczorowska-Pela (@agakaczor)

Fot. Screen z Instagram

news

Macudzińska ODPOWIADA Pajączkowskiej po „Królowej Przetrwania”. Ostro?

Opublikowano

w dniu

przez

Choć emocje po finale „Królowej Przetrwania” powinny już opadać, wygląda na to, że najgłośniejsze konflikty dopiero wychodzą na światło dzienne. Jedna z uczestniczek postanowiła publicznie odnieść się do kontrowersyjnych wypowiedzi swojej koleżanki z programu i nie zamierzała owijać w bawełnę. Przeczytaj całość już teraz!

Najnowsza edycja „Królowej Przetrwania” bez wątpienia zapisze się w pamięci widzów jako jedna z najbardziej burzliwych odsłon programu. Przez wiele tygodni uczestniczki dostarczały fanom show ogromnych emocji, a napięcia między nimi wielokrotnie stawały się głównym tematem internetowych dyskusji.

W gronie bohaterek programu znalazły się między innymi Nicol Pniewska, Izabela Macudzińska, Monika Jarosińska, Agnieszka Grzelak, Karolina Pajączkowska, Ilona Felicjańska oraz Dominika Tajner. Każda z uczestniczek miała własny pomysł na grę, jednak nie wszystkim udało się uniknąć konfliktów i nieporozumień.

Po zakończeniu emisji programu szczególnie głośno zrobiło się wokół wypowiedzi Karoliny Pajączkowskiej, która w jednym z wywiadów zdecydowała się opowiedzieć o kulisach produkcji. Jej słowa szybko odbiły się szerokim echem i wywołały falę komentarzy wśród internautów.

Była gwiazda Telewizji Polskiej sugerowała między innymi, że na planie pojawiał się alkohol, a uczestniczki nie zawsze miały zapewnione odpowiednie warunki. Wypowiedź ta nie wszystkim przypadła jednak do gustu, zwłaszcza osobom, które brały udział w tej samej edycji programu.

POLECAMY: Andziaks i Ola Nowak gwiazdami programu „Girls of Warsaw”. Kiedy premiera?

Izabela Macudzińska wyjaśnia Karolinę Pajączkowską

Do całej sytuacji odniosła się Izabela Macudzińska, która pojawiła się w programie „Party u Simony”. Gwiazda nie ukrywała, że nie zgadza się z narracją przedstawianą przez swoją koleżankę z reality show i postanowiła przedstawić własną wersję wydarzeń.

“Z tym wywiadem kompletnie się nie zgadzam. Bardzo nie podobał mi się Karoliny wywiad i mimo, że wyszłam z nią z programu, spędziłam z nią trochę czasu… (…) ja na początku o Karolinie miałam różne zdanie, nie wiedziałam co o niej myśleć, później miałam pieczątkę bo jej zachowanie i jakby wyolbrzymianie tego, że ona jest najlepsza, najcudowniejsza itd. i sztuczny płacz, jak odchodziła Dominika, którą znała dwa dni więc ja już wiedziałam jaka jest” – wyznała gwiazda “Królowych życia”.

Szczególnie dużo emocji wzbudził temat alkoholu na planie. To właśnie ten wątek stał się jednym z najczęściej komentowanych po wywiadzie Karoliny Pajączkowskiej. Izabela Macudzińska postanowiła odnieść się do tych doniesień w bardzo bezpośredni sposób.

Jak przyznała, alkohol rzeczywiście pojawiał się podczas nagrań, jednak jej zdaniem przedstawianie tej kwestii w sensacyjnym tonie jest dużym nadużyciem. Według gwiazdy były to niewielkie ilości, które nie miały większego wpływu na przebieg programu.

Najbardziej wymowny komentarz padł jednak wtedy, gdy Macudzińska zwróciła uwagę na fakt, że sama Pajączkowska również korzystała z dostępnego alkoholu. Tym samym dała jasno do zrozumienia, że nie rozumie obecnych zarzutów kierowanych pod adresem produkcji.

“Karolina też spożywała ten alkohol” – stwierdziła Macudzińska.

Słowa Izabeli Macudzińskiej błyskawicznie obiegły media społecznościowe i wywołały kolejną falę komentarzy. Część internautów stanęła po stronie celebrytki, inni natomiast bronili Karoliny Pajączkowskiej, podkreślając, że każdy uczestnik może mieć własne spojrzenie na wydarzenia, które rozgrywały się za kulisami programu.

Jedno jest pewne – choć finał „Królowej Przetrwania 3” został już wyemitowany, emocje wokół tej edycji wciąż nie słabną. Wręcz przeciwnie, kolejne wywiady uczestniczek ujawniają nowe kulisy programu i pokazują, że była to odsłona pełna napięć, sporów i niezapomnianych dramatów. Wszystko wskazuje na to, że jeszcze przez długi czas fani będą wracać do wydarzeń, które rozegrały się zarówno przed kamerami, jak i poza nimi.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda MIAŻDŻY Skolima: „Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy”

Polubiliście Karolinę Pajączkowską w “Królowej przetrwania”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Izabela Macudzińska (fot. screen YouTube TVN.pl)
Karolina Pajączkowska (fot. screen YouTube TVN.pl)
Iza Macudzińska-Borowiak (fot. zdjęcie prywatne przeAmbitni.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Andziaks i Ola Nowak gwiazdami programu „Girls of Warsaw”. Kiedy premiera?

Opublikowano

w dniu

przez

Miliony obserwatorów śledzą każdy ich ruch, ale to, co pokazują w mediach społecznościowych, jest tylko częścią rzeczywistości. Już wkrótce widzowie zajrzą za kulisy życia najpopularniejszych influencerek w Polsce i zobaczą to, czego do tej pory nie pokazywały publicznie. Dowiedz się więcej o nowej produkcji!

Prime Video przygotowuje kolejną polską produkcję oryginalną, która może wzbudzić ogromne zainteresowanie zarówno wśród fanów influencerów, jak i osób ciekawych świata mediów społecznościowych. Platforma oficjalnie ogłosiła kolejne bohaterki serialu dokumentalnego „Girls of Warsaw”, którego premiera zaplanowana jest jeszcze na ten rok.

Wcześniej potwierdzono już udział Jessiki Mercedes oraz Klaudii Sadownik, a teraz do tego grona dołączają kolejne znane nazwiska. Bohaterkami produkcji zostały również Angelika Trochonowicz, szerzej znana jako Andziaks oraz Ola Nowak. Obie od lat należą do najbardziej rozpoznawalnych twórczyń internetowych w Polsce i zgromadziły wokół siebie miliony obserwatorów.

Nowy serial dokumentalny ma pokazać znacznie więcej niż tylko kolorowe kadry znane z Instagrama, TikToka czy YouTube’a. Twórcy zapowiadają, że widzowie zobaczą kulisy życia influencerek, ich codzienne obowiązki, zawodowe wyzwania oraz emocje, które zazwyczaj pozostają ukryte przed odbiorcami.

Kamery będą towarzyszyć bohaterkom zarówno podczas pracy, spotkań biznesowych i realizacji kolejnych projektów, jak i w prywatnych momentach. To właśnie te mniej oczywiste sytuacje mają stanowić jeden z najciekawszych elementów całej produkcji.

Szczególne zainteresowanie może wzbudzić udział Andziaks, która od wielu lat buduje swoją pozycję jako jedna z najpopularniejszych influencerek lifestyle’owych w kraju. Internauci śledzą jej podróże, rodzinne życie oraz codzienność związaną z macierzyństwem. Dzięki serialowi będą mieli okazję zobaczyć również kulisy funkcjonowania jednej z największych internetowych marek osobistych w Polsce.

Równie dużą popularnością cieszy się Ola Nowak, która od 2015 roku konsekwentnie rozwija swoją działalność w mediach społecznościowych. Twórczyni znana jest przede wszystkim z treści związanych z modą, urodą oraz lifestylem. Przez lata udało jej się stworzyć silną społeczność wiernych odbiorców, którzy regularnie śledzą jej aktywność.

POLECAMY: Oliwia ze „ŚOPW” przerwała milczenie. „Prawda jest znacznie bardziej bolesna”

„Girls of Warsaw” podbije serca widzów?

Twórcy produkcji podkreślają, że „Girls of Warsaw” nie będzie jedynie opowieścią o sukcesach i luksusowym stylu życia. Serial ma pokazać także mniej widoczną stronę internetowej popularności, w tym presję związaną z nieustanną obecnością w sieci oraz oczekiwaniami milionów obserwatorów.

Widzowie zobaczą bohaterki zarówno w chwilach triumfu, jak i podczas momentów zwątpienia, zmęczenia czy samotności. To właśnie ten kontrast pomiędzy idealnym obrazem prezentowanym w social mediach a prawdziwym życiem ma stanowić główną oś całej produkcji.

Za realizację serialu odpowiada Papaya Films, które ma już na swoim koncie wiele głośnych projektów dokumentalnych. Firma współpracowała wcześniej z Prime Video przy produkcjach „Lewandowski – Nieznany”, „Kuba”, „Szczęsny” oraz serialu poświęconym Dorocie Rabczewskiej, czyli Dodzie.

Producentem serialu został Kacper Sawicki, natomiast funkcję showrunnerki powierzono Magdzie Smoleńskiej. Na ten moment Prime Video nie ujawniło jeszcze dokładnej daty premiery „Girls of Warsaw”. Wiadomo jednak, że serial trafi do widzów jeszcze w tym roku i już teraz zapowiada się jako jedna z najgłośniejszych polskich produkcji dokumentalnych ostatnich miesięcy. Dla fanów influencerek będzie to wyjątkowa okazja, by zobaczyć ich świat bez filtrów, idealnych kadrów i starannie wyreżyserowanych publikacji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat KOŃCZY produkcję kultowego hitu? Te wieści zasmucą fanów

Będziecie oglądać nowy serial „Girls of Warsaw”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Andziaks i Ola Nowak (fot. zdjęcie prasowe Prime Video)
Ola Nowak (fot. zdjęcie prasowe Prime Video)
Andziaks (fot. zdjęcie prasowe Prime Video)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Doda MIAŻDŻY Skolima: „Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy”

Opublikowano

w dniu

przez

Jedna wypowiedź wystarczyła, by w polskim show-biznesie rozpętała się prawdziwa burza. Gdy Skolim skrytykował pomysł wsparcia dla artystów, odpowiedź jednej Dody była natychmiastowa i niezwykle mocna. Dowiedz się więcej, co powiedziała!

Dyskusja wokół planowanego systemu wsparcia emerytalnego dla artystów od kilku tygodni budzi ogromne emocje. Zwolennicy projektu przekonują, że wielu twórców przez lata pracowało bez stabilnych świadczeń i dziś znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. Przeciwnicy z kolei uważają, że państwo nie powinno finansować takich rozwiązań z pieniędzy podatników.

Jedną z osób, które zdecydowanie sprzeciwiły się temu pomysłowi, był Skolim. Podczas pikniku w Czeremsze muzyk nie krył swojego oburzenia i w bardzo ostrych słowach odniósł się do idei finansowania emerytur dla artystów z budżetu państwa.

“Pojechałem dzisiaj na live o tych k****ch artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści albo ci starzy przechlali całą karierę, p*******i, albo ci młodzi robią taką c*****ą muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. (…) Nigdy na to nie pozwolę” — mówił.

To jednak nie był koniec. W kolejnym nagraniu artysta ponownie poruszył ten temat, zwracając się bezpośrednio do uczestników wydarzenia. Jego słowa szybko zaczęły krążyć po mediach społecznościowych, wywołując skrajne reakcje.

“Nie możemy się godzić na to, żeby z naszych podatków jakieś k***y miały pieniądze. (…) Takie jest moje zdanie. Przepraszam, jeśli kogoś te słowa urażają” – wyznał.

POLECAMY: Oliwia ze „ŚOPW” przerwała milczenie. „Prawda jest znacznie bardziej bolesna”

Doda REAGUJE na słowa Skolima. Padły ostre słowa

Na reakcję środowiska nie trzeba było długo czekać. Szczególnie mocno na wypowiedzi muzyka zareagowała Doda, która postanowiła zabrać głos za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. Wokalistka nie ukrywała rozczarowania słowami kolegi z branży.

“Każda osoba, która udostępnia szokującą, obrzydliwą i naprawdę ohydną wypowiedź Skolima, nie spodziewałam się po nim tego, wydawało mi się, że ma trochę więcej empatii, nie wiem może był pod wpływem czegoś, który wyzywa artystów od k***w i n********w, mówiąc, że nie zasługują na żadną pomoc rządu, bo dzieci są chore, przyczynia się do naprawdę ohydnego hejtu, który i tak mamy w nadmiarze od wielu lat i to głównie my” – powiedziała w poniedziałkowe przedpołudnie.

W dalszej części swojej wypowiedzi Doda zwróciła uwagę na to, że środowisko artystyczne jest bardzo zróżnicowane i nie można oceniać wszystkich twórców przez pryzmat pojedynczych przypadków. Jej zdaniem wśród artystów znajdują się zarówno osoby, które osiągnęły ogromne sukcesy finansowe, jak i takie, które mimo wielkiego talentu zmagają się z codziennymi problemami.

“Skolim jest dosyć młodym artystą nie znającym najwidoczniej całej branży i sugerującym się jedynie środowiskiem, z którego się wywodzi, nie mającym najwidoczniej, po tej wypowiedzi wnioskuję, pojęcia co dzieje się w środowisku artystyczny (…). Każda branża dzieli się na k***y i n********w i na osoby bardzo wartościowe, każda! Od polityków, od lekarzy, od policji, od artystów. Wkładanie wszystkich do jednego worka, bo tylko takich zna Skolim, jest bardzo krzywdzące, bo oczywiście ja też jestem 25 lat w show-biznesie i znam luci, którzy przechlali, prze****i swoje majątki, ale znam też ludzi, którzy nigdy w życiu będąc tysiąc razy bardziej utalentowani ode mnie i miliard razy utalentowani od Skolima, nawet nie zarobią 1/100 tego, co ja” – wyznała Doda.

Wokalistka podkreśliła również, że zna wielu utalentowanych twórców, którzy mimo ogromnego dorobku artystycznego nie mogą liczyć na wysokie zarobki ani finansową stabilizację.

“Najbardziej utalentowani, najbardziej wspaniali artyści, którzy mają wiele wartości, czasami nie mają co do garnka włożyć, ja też takich znam” – wtrąciła.

Najostrzejsze słowa padły jednak pod koniec jej relacji. Doda nie kryła emocji i bezpośrednio zwróciła się do Skolima, zarzucając mu brak wiedzy na temat sytuacji wielu artystów działających poza głównym nurtem show-biznesu.

“Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy Skolim, a w międzyczasie zapraszamy cię do teatru, musicalu, do miejsc, gdzie są artyści, którzy nie mieli jak prze********ć swoich finansów, bo po prostu ich nie mieli. (…) Bardzo nie sprawiedliwe i smutne słyszeć to od drugiego artysty w takim razie” – wyznała Doda.

Na zakończenie gwiazda zwróciła uwagę na jeszcze jeden aspekt całej dyskusji. Jej zdaniem wykorzystywanie argumentu dotyczącego chorych dzieci w sporze o emerytury dla artystów jest nieetyczne i prowadzi do niepotrzebnego podziału społeczeństwa.

“Wykorzystywanie chorych dzieci w tak okropnej chwili, jest bardzo nieetyczne i niesprawiedliwe. Miejmy dla siebie więcej zrozumienie. Ale żeby mieć zrozumienie, trzeba chcieć zrozumieć i nie być ignorantem. A żeby nie być ignorantem, trzeba przede wszystkim zaznajomić się z historią polskiej sztuki, kultury, muzyki, teatru, filmu” – dodała Rabczewska.

Spór pomiędzy Dodą a Skolimem błyskawicznie stał się jednym z najgłośniejszych tematów w polskim show-biznesie. W sieci nie brakuje zarówno głosów poparcia dla wokalistki, jak i osób zgadzających się z opinią muzyka. Jedno jest pewne – dyskusja o przyszłości artystów i ich zabezpieczeniu emerytalnym jeszcze długo będzie budzić ogromne emocje.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat KOŃCZY produkcję kultowego hitu? Te wieści zasmucą fanów

Kto ma rację – Doda czy Skolim? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Doda (fot. screen Instagram Stories Doda) – 1 czerwca 2026
Doda (fot. screen Instagram Stories Doda) – 1 czerwca 2026
Skolim (fot. Marcin Gadomski/AKPA)
Skolim i Justyna Steczkowska (fot. Dariusz Gałązka/AKPA) – 17 maja 2026
Doda (fot. Marcin Gadomski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Oliwia ze „ŚOPW” przerwała milczenie. „Prawda jest znacznie bardziej bolesna”

Opublikowano

w dniu

przez

Program miał dać jej szansę na miłość i nowe życie. Zamiast bajkowego zakończenia pojawiły się jednak doświadczenia, które odcisnęły piętno na kolejnych latach. Po latach jedna z najbardziej rozpoznawalnych uczestniczek „Ślubu od pierwszego wejrzenia” zdobyła się na szczere wyznanie. Dowiedz się więcej

„Ślub od pierwszego wejrzenia” od lat budzi ogromne emocje wśród widzów TVN. Jedni traktują program jako niepowtarzalną szansę na znalezienie miłości, inni zarzucają mu zbyt daleką ingerencję w życie uczestników. Bez względu na opinie, kolejne edycje reality show niezmiennie przyciągają przed telewizory tysiące fanów.

Jedną z najbardziej zapamiętanych bohaterek programu była Oliwia Ciesiółka, która w czwartej edycji została połączona z Łukaszem Kuchtą. Ich relacja od samego początku wzbudzała ogromne zainteresowanie widzów. Nie brakowało zarówno romantycznych momentów, jak i trudnych sytuacji, które wystawiały ich związek na próbę.

W trakcie emisji programu wiele osób wierzyło, że para ma szansę stworzyć trwałą relację. Po zakończeniu eksperymentu na świat przyszedł nawet ich syn Franek, co wydawało się potwierdzać, że eksperci trafnie dopasowali uczestników. Z czasem okazało się jednak, że codzienność zweryfikowała te nadzieje.

Po latach Oliwia Ciesiółka wróciła wspomnieniami do udziału w programie. W rozmowie z „Faktem” przyznała, że początkowo naprawdę chciała uwierzyć, że eksperci dokonali właściwego wyboru.

“Na początku chciałam wierzyć, że dobrze nas dobrano. Weszłam w ten program z nadzieją, więc naturalnie szukałam sensu w tym, że połączono akurat nas. Relacja to nie teoria na papierze. Dopiero czas, codzienne sytuacje i to, co wydarzyło się po programie, pokazały mi rzeczy, których na początku nie mogłam zobaczyć” – wyznała w rozmowie z “Faktem”.

POLECAMY: Polsat KOŃCZY produkcję kultowego hitu? Te wieści zasmucą fanów

Oliwia Ciesiółka ujawnia kulisy hitu TVN

Dziś była uczestniczka patrzy na cały eksperyment z dużo większym dystansem. Jak przyznaje, sam casting był jedynie początkiem emocjonalnej drogi, która miała okazać się znacznie trudniejsza, niż mogła przypuszczać. Prawdziwe wyzwanie zaczęło się dopiero wtedy, gdy przyszło jej stanąć na ślubnym kobiercu obok całkowicie obcego człowieka.

W najnowszym wywiadzie Oliwia Ciesiółka podkreśliła również, że nie zamierza obarczać winą za swoje doświadczenia producentów programu ani sposobu montażu odcinków. Jej zdaniem odpowiedzialność za decyzję o wejściu do reality show spoczywa przede wszystkim na samych uczestnikach.

“Nie chcę robić sensacji ani nikogo oskarżać. Mogę mówić tylko o sobie i o tym, jak udział w “Ślubu od pierwszego wejrzenia” wpłynął na moje życie. Weszłam w to z nadzieją na miłość, a wyszłam z dużą lekcją o sobie, relacjach i granicach. (…) Nie jesteśmy ofiarami programu telewizyjnego. Zwalenie wszystkiego na producentów i montaż jest zbyt proste. Prawda jest znacznie bardziej bolesna: sami się tam zgłosiliśmy. Na własne życzenie weszliśmy przed kamery, nie mając zielonego pojęcia, co to z nami zrobi. Byliśmy dwojgiem dzieciaków poturbowanych dzieciństwem, którym wydawało się, że telewizyjny eksperyment uleczy ich braki” – wyznała.

Była uczestniczka zwróciła również uwagę na kwestię wsparcia psychologicznego oferowanego uczestnikom. Choć formalnie taka pomoc była dostępna, jej zdaniem problem pojawiał się w momencie, gdy osoba przeżywająca kryzys sama musiała rozpoznać, że potrzebuje pomocy.

“Mieliśmy numery kontaktowe i możliwość skorzystania ze wsparcia. Tego nie neguję, ale dla mnie problem był inny: w praktyce to uczestnik musiał sam rozpoznać, kiedy już nie daje rady” – dodała.

W rozmowie z „Faktem” Oliwia Ciesiółka nie ukrywała także swojego spojrzenia na mechanizmy rządzące telewizyjnymi formatami. Jak zaznaczyła, programy tego typu powstają przede wszystkim po to, by budzić emocje i przyciągać uwagę widzów.

“Nie udawajmy, że telewizja jest prywatną poradnią małżeńską. Program musi mieć emocje i przyciągać widza” – stwierdziła.

Dziś influencerka twierdzi, że nie żałuje udziału w programie, choć koszt tej decyzji był znacznie wyższy, niż mogła przypuszczać. Swoje doświadczenia opisała w e-booku „BEZ CIĘĆ”, który ma być dla niej symbolicznym zamknięciem tego etapu życia.

“Dzisiaj już nie żałuję [udziału w programie], a e-book “BEZ CIĘĆ” ostatecznie zamyka dla mnie tamten rozdział. To nie jest pamiętnik ofiary. Telewizja dała mi rozpoznawalność i nie zamierzam udawać, że jest inaczej, ale brutalnie szczerze podsumowuję w nim potworny rachunek, jaki musiałam za to zapłacić. To twarda prawda o tym, że można odnieść wizerunkowy sukces, a za zamkniętymi drzwiami zapłacić najwyższą cenę – własnym zdrowiem psychicznym” – wspomniała.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda wybuchła po tym pytaniu. Nagle wypaliła ws. wyroków

Lubicie oglądać “Ślub od pierwszego wejrzenia”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Oliwia Ciesiółka (fot. screen Instagram @modrafrelka)
Oliwia Ciesiółka (fot. screen Instagram @modrafrelka)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością